Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Stulejman Wspaniały

Kto jest mi Bratem?

Rekomendowane odpowiedzi

Braterstwo jak je rozumiem, to nie kwestia genetyczna, a ideowa. 

 

Takie jest życie na tej planecie - wypełnione kłamstwami i okrucieństwem. Pewne rzeczy zauważyłem, kolejne doczytałem i ułożyła mi się w głowie pewna idea, którą opisywałem w artykułach, książkach a w końcu w audycjach Radio Samiec. Zrozumiałem że to co wiem, nie może zniknąć wraz ze śmiercią mojego ciała - trzeba to przekazać innym, młodym, którzy tego nie wiedzą, by mieli w życiu lżej, ale i starsi skorzystają.

 

Chciałem ze swojego zrozumienia stworzyć taką widoczną dla wielu latarnię w mroku - i się udało. Jest kanał, forum, niedługo ruszy z kopyta samiecweb.pl

 

Chciałem by moje niezbyt przyjemne i udane życie nabrało sensu - z tego co mnie spotkało, wyszła jednak pewna skuteczna, dająca korzyści wiedza. Postanowiłem ją przekazać innym, i temu poświęciłem wszystko co miałem. 

 

Dlatego bratem dla mnie nie jest ten, co nosi w sobie moją krew albo mnie zna osobiście, tylko ten, kto kieruje się w życiu taką co ja ideą. Chce pomóc ludziom w życiu, sprawić by zrozumieli to, czego szkoła, ksiądz i rodzice nie uczą. Chcemy być światłem dla ludzi, pomagać im w związkach, kwestiach samooceny, ważnych decyzjach. Jest wielu takich jak ja - co mieli w życiu pod górkę, ale jakimś fartem im się powiodło. 

 

I zamiast żyć jak świnia w oborze dla jedzenia i kopulacji, chcieli oddać swoje doświadczenie innym ludziom, którzy go nie mają. 

 

To jest mój Brat - to ktoś, kto podziela moje cele życiowe. I wszyscy działamy i żyjemy właśnie dla tej misji, ponieważ wiemy że kiedyś umrzemy, ale nasza wiedza i doświadczenie zostanie. I wszystko co robimy, robimy dla przekazania naszych doświadczeń tym, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, coś zrozumieć. 

 

Nie oznacza to że jesteśmy "frajerami", którzy oddadzą życie dla pasożytów, mitomanów, farmazonów, wampirów emocjonalnych, psychopatów i socjopatów. Musimy być cwani, sprytni, czasem bezwzględni i okrutni, by wiedza dostała się do normalnych, porządnych ludzi, a nie tracić czas i energię dla ludzkich pasożytów żyjących na koszt innych. 

 

Jesteśmy nauczycielami, pomocnikami, wspomożycielami, doradcami, aniołami stróżami znękanych, Wyższymi Ja przerażonych - dajemy wiedzę, radość, poczucie ciepłej wspólnoty, nadzieję, wiarę - ponieważ to nadaje sens naszej kruchej egzystencji. 

 

A gdy umrzemy, zostaniemy zapomniani a to co mówiliśmy - zmienione i wyszydzone. To normalny proces życia. To też rozumiemy i się z tym zgadzamy. Nasze życie przeminie jak wieczorny wietrzyk, ale coś jednak zostawimy. Nie masę bobasów, a wiarę, siłę, wiedzę; kto wie, może damy tyle wiary w siebie ludziom, że będą tworzyć piękne rzeczy i idee? I dla tego warto żyć. 

  • Like 18
  • Dzięki 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zacne słowa godne uwagi i zapamiętania. Od siebie dodam to, że ktoś kto wysłucha danych idei drugiej osoby może się nimi pokierować, lub odrzucić je. Może je rozwinąć, albo pójść w przeciwną stronę. To w przyszłych pokoleniach leżą losy tego, co teraz zbudujemy i to one zadecydują, czy o nich zapomnieć czy też rozwinąć :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Idealna piosenka na dzisiejszy, ciężki dzień ;) 

Cytat

Braci się nie traci
I dobrze wiesz że te słowa mówią wszystko
Odnajdziesz w nich lek na nienawiść
To coś co wszystko naprawi
Jak kiedyś będziemy ziomkami
Pójdziemy znów w ogień, grad i deszcz

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tak jak napisałem przed chwila w innym wątku co nas nie zabije to nas wzmocni, a każdemu się tu nie dogodzi, bo każdy z nas jest inny. Najwazniejsze to konsekwentnie robić co to się uważa za stosowne, w końcu prawda zawsze się obroni:)

Edytowane przez Krugerrand
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały To wychodzi na to, że jestem takim bratem :). Powiem nawet że swego czasu doszedłem do bardzo podobnych wniosków. Skro każdy kiedyś umrze, warto "coś" po sobie zostawić. A po drugie, póki mam ruch działania, warto go wykonać. Póki chodzę zdrowy, wolny, nie umarłem, nie wylądowałem w jakimś złym miejscu (na ulicy, szpitalu, więzieniu, psychiatryku itp.), póki mogę coś zrobić, powiedzieć, napisać, przekazać to warto ten ruch wykonać. Jest taka fajna łacińska sentencja: "dum spiro spero" - póki oddycham, mam nadzieję. I ja się jej trzymam. 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem co czujesz,jak coś to zanotuj na pw.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Stulejman Wspaniały napisał:

A gdy umrzemy, zostaniemy zapomniani a to co mówiliśmy - zmienione i wyszydzone. To normalny proces życia. To też rozumiemy i się z tym zgadzamy. Nasze życie przeminie jak wieczorny wietrzyk, ale coś jednak zostawimy. Nie masę bobasów, a wiarę, siłę, wiedzę; kto wie, może damy tyle wiary w siebie ludziom, że będą tworzyć piękne rzeczy i idee? I dla tego warto żyć. 

all-truth-passes-through-three-stages-fi

 

Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyśmiewana. Potem - gwałtownie zaprzeczana. A w końcu - traktowana jako oczywista.

Tak tez będzie z tym co głosisz. W zasadzie trwa obecnie drugi etap - walczą z Tobą.

Wcześniej Cię wyśmiewano.

 

Tak jest zawsze. Tak było z Kopernikiem, Galileuszem, Einsteinem.

 

Nawet tak samo było w sprawie TW Bolka.

W 1992 roku temat TW Bolka przedostał się do szerszej publiczności. Wyśmiano to.

Prawda przechodziła przez pierwszy etap.

 

16 lat później, w 2008 roku Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk opublikowali książkę p/t "SB a Lech Wałęsa". Straszeniu pozwami i "zniszczeniem" - końca nie było. Nie miał miejsca jednak ani jeden proces.

Prawda przechodziła przez drugi etap - była gwałtownie zaprzeczana.

 

Mija osiem lat. Wdowa po generale Kiszczaku dokonuje najbardziej skutecznej lustracji w III RP. Wyjmuje schowaną teczkę Bolka i zanosi do IPN'u.

Prawda przeszła przez trzeci, ostatni już etap - potraktowana została jako oczywista.

 

No przecież wszyscy o tym od zawsze wiedzieli - że tak zacytuję gorliwych "obrońców" Bolka :)

 

Jest jednak pewna wada tego co twierdzi Schopenhauer. Mianowicie - nigdy nie wiadomo jak długo będą trwać poszczególne etapy. Wiadomo zaś jedno - że etapy są trzy i zawsze w takiej samej kolejnosci.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×