-
Posts
6,078 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
46 -
Donations
400.00 PLN
Krugerrand last won the day on August 22
Krugerrand had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Krugerrand's Achievements
Major (16/23)
22.5k
Reputation
-
Absolutnie nie mieszać się, jeśli laska nie poprosi o pomoc. Gdy już to zrobi zapytać się na kogo głosowała. Jeśli odpowie, że na Lewicę, KO bądź PiS absolutnie nie mieszać się i nie pomagać. Ma to za czym głosowała oraz to co sama sobie do życia wzięła i wybrała. Poza tym pamiętajmy, że to w końcu łobuz "lofcia" najmocniej, więc stawiam, że tego samego dnia wieczorem "pan Francuz" dostał taki seks jakiego wcześniej być może nie miał w nagrodę za swoją nieustępliwość oraz konsekwencję w działaniu. W końcu takie są zasady gry. Zwróćcie uwagę na kuriozalne tłumaczenie policji tego zdarzenia: https://x.com/Policja_KSP/status/2096536239302115831 Policja przyjechała i nic poza tym, że jak twierdzą dokumentacja z interwencji została przekazana odpowiedniej jednostce, która używając języka milicyjnego "będzie prowadziła dalsze czynności". Od wczoraj w sieci na ten temat wrze. Jak słusznie zauważają komentujący, gdy to był Polak od razu zastosowano by tzw. środki przymusu bezpośredniego w postaci powalenia na ziemię i zakucia w kajdanki. Gdyby to był Polak grożący Ukraińcowi dodatkowo zostałby od razu z miejsca przewieziony na komendę i wszczęto by postępowanie przeciwko niemu za stosowanie "mowy nienawiści". Niedawno w Gdyni gdy emeryt uderzył laską Ukrainkę policja nie patyczkowała się i do starszego pana wysłano dwóch osiłków, aresztowano go i pochwalono się tym przed światem. Tu natomiast zostało tylko pouczenie. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/gdynia-brutalny-atak-na-ukrainke-76-latek-zatrzymany-przez-policje/7h9dmm0 Polska policja zaczyna zachowywać się jak ta z UK. Środki przymusu bezpośredniego w postaci bestialstwa i chamskiego zachowania czasami w skrajnych przypadkach zakończonego śmiercią obywatela są tylko dla podatnika za jego pieniądze, a dla obcokrajowców mamy pouczenia. Polska policja nie jest już polską policją, która na dodatek się kompromituje i hańbi tę jakże potrzebną formację.
-
-
Dwa lata budowy SMV potwierdza teorie blackpilla
Krugerrand replied to Pocztowy's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Czemu w takim razie od lat rośnie nam liczba rozwodów przy jednoczesnym spadku liczby zawieranych małżeństw? Czemu coraz mniej osób w te związki wchodzi i mamy rosnącą popularność pigułek i feminizmu? Gdyby związki były takie super, to forum straciłoby swoją rację bytu. Pokaż mi kobietę, która potrafi się komunikować. Ton nieznoszący sprzeciwu, darcie ryja, fochy czy nieśmiertelne: domyśl się to nie jest komunikacja. Znalezienie kobiety, która tego nie robi, to jak jednorożec. Ciekawe ile jest takich jednorożców? Znając życie, to jakiś promil. Aż się samo nasuwa to pytanie, które zadałem naszemu kolejnemu teoretykowi od czarnych pigułek: w ilu związkach byłeś i dlaczego się rozpadły? -
Dwa lata budowy SMV potwierdza teorie blackpilla
Krugerrand replied to Pocztowy's topic in Męskość i rozwój ogólnie
@verde jedyną osobą, która może usunąć Twoje konto jest Marek, ale niestety ma obecnie dość poważny problem z komputerem, jest on serwisowany, więc będziesz musiał uzbroić się w cierpliwość. Mam nadzieję, że Twoja decyzja nie jest ostateczna i rozważysz jednak pozostanie z nami na forum. Jesteś użytkownikiem, który stara się przezwyciężyć swoje wewnętrzne, osobiste demony i to się bardzo chwali. Pracujesz nad sobą, starasz się być lepszym człowiekiem i iść dalej przez życie, które może być tylko lepsze. Na forum znajdziesz sporo wiedzy przydatnej, a w przyszłości może być tej wiedzy jeszcze więcej i to zupełnie za darmo. Nie musisz nikomu płacić za dostęp do niej. W przeszłości sporo wartościowych osób odeszło z forum lub przestało się udzielać z tych samych względów co Ty. Ja z jednej strony to rozumiem, że kopanie się z "koniosłami" jest bezsensowne oraz bolesne, przez zabetonowanie oraz upór, ale z drugiej strony można przecież dodać takich gagatków do listy ignorowanych lub starać się nie czytać treści jakie tu zamieszczają, a starać się czytać tych, którzy w przeciwieństwie do nich chcą się dzielić swoim doświadczeniem jakie w przeciwieństwie do nich mają czy też posiadaną wiedzą. Może zamiast odchodzić z forum rozważysz czasowe nie logowanie się? Dzięki temu nieco ochłoniesz, nabierzesz dystansu i odpoczniesz. Ja ze swojej strony mogę jako alternatywę zaproponować czasowego bana na życzenie. Ułatwi Ci to nie logowanie się na forum i nie czytanie treści, które sprawiają Tobie daleko idący dyskomfort. Punkty za takie rozwiązanie nie naliczałyby się to ogólnej puli ostrzeżeń. Jest taka opcja, że po tym czasie wygasłyby, także nie byłoby to dla Ciebie pod tym względem niekorzystne. Miło byłoby, myślę że nie tylko mnie, ale wielu z nas gdybyś jednak z nami tu został i miał możliwość dzielenia się z innymi swoim progresem i osobistymi sukcesami na tym polu. Stawiam, że Twoje posty mogą w przyszłości komuś pomóc. Wybór oczywiście należy do Ciebie. -
-
Dwa lata budowy SMV potwierdza teorie blackpilla
Krugerrand replied to Pocztowy's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Czerwony od czarnego przeważnie różni się tym, że ten pierwszy przeżył w swoim życiu jakiś związek. Jeśli definiujemy szczęście jako posiadanie kobiet i seks z nimi ok, ale ja jednak podchodzę do tego zupełnie inaczej. Moje związki dawały szczęście tylko na początku. Był to raczej haj hormonalny. Potem im dalej w las tym gorzej. Coraz więcej kłótni i pretensji, coraz mniej seksu, aż zerwanie i koniec. Odkąd skończyłem ze związkami, żyje mi się lepiej. Nie powiedziałbym, że jestem nieszczęśliwy, ponieważ brakuje mi baby i seksu. Nie powiedziałbym także, że jestem samotny, ponieważ mam swoje grono znajomych i przyjaciół. Sam jestem, ale nie samotny. Szczęście może też oznaczać realizację na innych polach niż związki: zawodowym, sportowym, hobbystycznym. Otóż to. Obserwacja, a przeżycie na własnej skórze związkowych realiów to dwie kompletnie inne sprawy. Nawet jeśli jest się bardzo blisko danego związku, niemal w jego środku, to nie jest nawet to samo, ponieważ nigdy do końca nie będzie się w skórze tej osoby, która tego doświadcza będą częścią tegoż związku. Pewne rzeczy czasem lepiej doświadczyć samemu zamiast obserwować. Nie tylko blackpill wali w człowieka, ale także i redpill, tylko z nieco innej strony. Ten pierwszy to bardzo radykalna wersja gdzie liczą się tylko geny i jeśli ich nie masz to już po tobie. Ten drugi ukazuje prawdziwą ludzką naturę oraz naturę relacji damsko-męskich, która też bajkowa przecież nie jest, z tym że podkreśla, że jeśli chcesz się w te relacje bawić musisz być na pewne rzeczy przygotowany oraz o pewnych rzeczach wiedzieć, np. o rzeczonej hipergamii. Nikt z nas chyba, niezależnie od strony barykady, chyba nie przeczy jej istnienia. Redpill jednak przygotowuje pewną ścieżkę, aby spróbować tę hipergamię nieco okiełznać. Tak generalnie patrząc na to wszystko życie jest takie, że po prostu wali w człowieka przy każdej nadążającej się okazji, jednak ciągłe patrzenie na pewne sprawy tylko i wyłącznie z jednego bardzo negatywnego punktu widzenia może powodować u ludzi psychiczne dołki, a forum jest jednak od tego, abyśmy sobie nawzajem pomagali i wspierali, a nie siali defetyzm podszyty tym, że na pewno się nie uda, bo nie masz odpowiednich genów. -
Dwa lata budowy SMV potwierdza teorie blackpilla
Krugerrand replied to Pocztowy's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Podkreśliłem w Twojej wypowiedzi dwa kluczowe słowa. Wiara to podstępne słowo. Zastanówmy się czy ktoś kto wierzy w latającego potwora spaghetti jest osobą normalną czy może nie😁 Fajnie byłoby gdyby ta wiara miała swoje odzwierciedlenie w praktyce. Jak pisałem wyżej po raz kolejny okazało się, że wyznawca czarnej pigułki jest nagim królem. Mimo, że zaręczał, że poparte jest to doświadczeniem nie tylko przecież jego, zapytany o owo doświadczenie odrzekł, że nie był w żadnym związku i ledwie na kilku randkach zakończonych klapą, gdyż nie było kontynuacji. Przyłapany na tym nadal twierdził, że on ma przecież doświadczenie i na poparcie tego doświadczenia dawał przykłady prosto z odwłoku - swoich kolegów i brata. Doświadczenie poprzez obserwacje cudzych związków - ręce opadają. Tutaj możemy przejść do kolejnego kluczowego słowa i tego w jaki sposób się wypowiada. Gość przyłapany na kłamstwie zamiast przyznać się, że ok, brakuje mi tego doświadczenia, albo inaczej je interpretuje, idzie dalej w zaparte i zaczyna mnie atakować. Pamiętam jak przyparty do muru Analconda zaczynał robił dramy i grać kartą ofiary na szukanie współczucia. Dwa razy przynajmniej wylądował w psychiatryku, a to bardzo niebezpieczny sygnał gdzie może prowadzić chociażby syndrom oblężonej twierdzy. Tutaj jest kolejny problem: można podawać ogrom przykładów z życia na poparcie tez przeczących czarnej pigułce i tu zaczyna się kolejny dramat. Tego typu przykłady zaczynają być dyskredytowane i wyśmiewane jako nie mające miejsca w rzeczywistości, ponieważ nie pasują do przyjętego światopoglądu, a to z kolei powoduje ból i ogromny dyskomfort u wyznawcy. Tego typu wyśmiewanie i dyskredytacja są mechanizmem obronnym przed tym, że czarna pigułka to coś co jednak może nie trzymać się stolca. Do tego dopuścić nie można. Ja z kolei dowiedziałem się ostatnio, że jestem zawistny wobec tego, ponieważ się przyczepiam. Z definicji bycia zawistnym wynika, że zarzucjący komuś zawiść pozycjonuje się w lepszej pozycji od niego. Jak można być lepszym nie wychodząc ze swojej mentalnej piwnicy, polaryzując forum i robić wiecznie problemy sprowadzając każdy temat do jednego - genów. Chyba, że to jest przyjęta definicja bycia lepszym. Osobiście uważam, że z czarnej pigułki można wyciągnąć jedno: geny faktycznie mają znaczenie, ale czy aby na pewno kluczowe? Oczywiście ładnym w życiu jest łatwiej, są lepiej postrzegani i przypisuje im się z automatu wiele pozytywnych cech. Jak to w efekcie aureoli. Ale geny to nie wszystko jeśli nie potrafisz odbić testu, wzbudzić odpowiednich emocji, nie potrafisz zagadać, podtrzymać odpowiednio rozmowy i zainteresować sobą kobiety. Przysłowiowi czadzi jeśli zostaną wrzuceni pod kobiecy pantofel również po pewnym czasie zostaną zostawieni jako ci nudni i nie dający już emocji. Jest to raczej nieuniknione. Wolność wypowiedzi owszem, ale najlepiej niech robią to praktycy, którzy coś tam w życiu doświadczyli. Niech nie będą to wypowiedzi tego typu jak wyżej i w innych wątkach. Ludzie przychodzą tu po wiedzę, po pomoc, chcą coś w swoim życiu zmienić, a wbija jeden z drugim i wszystko niszczą swoimi wypowiedziami. Z tego co widzę ludzie znowu chcą z forum odchodzić, bo nie chcą tego czytać i być z tym utożsamiani. Tego typu wypowiedzi jak widzę wywołują u nich negatywne emocje. Tak niestety było za czasów księcia Analcondy i widzę niestety to powraca. -
Dwa lata budowy SMV potwierdza teorie blackpilla
Krugerrand replied to Pocztowy's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Normalnie jestem daleki od propagowania szczególnie zakazów, ale tu chyba uczyniłbym wyjątek gdyby to oczywiście zależało tylko ode mnie. Pamiętam kilka lat temu, gdy jeszcze działał tutaj berliński profesor forum było bardzo negatywnie odbierane w innych "męskich" częściach Internetu. Mam tu na myśli chociażby stronę Świadomość Związków, gdzie w części komentarzy jego działalność była swego czasu często i gęsto komentowana. Przez komentarze jednej, tylko jednej osoby, całe forum było postrzegane negatywnie, mimo że wielu z nas przecież się z nim nie zgadzało, krytykowało, wielu miało go w ignorowanych, tak jak chociażby ja, robił nawet swego czasu za miejscową maskotkę i ludzie już jawnie wyśmiewali jego samego i to co wypisuje. Niestety pewnie do dzisiaj jakaś tam łatka w sieci została i pewnie jeszcze będzie się za tym miejscem ciągnęła. To jest ciekawe ile negatywnego dla całej społeczności, która nawet się od tego odcina, mogą zrobić takie czarno-pigułkowe komentarze jednej, ale tylko i wyłącznie jednej osoby. Oby historia znowu nie zatoczyła pewnego koła. -
Dwa lata budowy SMV potwierdza teorie blackpilla
Krugerrand replied to Pocztowy's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Szczególnie gdy okazuje się, że forumowiczowi czarnopogułkowcy są całkowitymi teoretykami w sprawach z paniami w dodatku ziejącymi okrutnie negatywną energią odstraszającą od siebie ludzi. Ledwie chyba przedwczoraj wyszło na jaw, że kolejny przedstawiciel tego nurtu nigdy nie był w żadnym związku z kobietą i ledwie na kilku randkach, które nie miały kontynuacji, nie ze względu na hipergamię, ale ze względu na to, że owy czarnopigułkowiec się na tej randce odezwał. Berliński profesor od relacji jak sam kiedyś przyznał nigdy nawet na randce nie był, a ostatnio jak go przygarnęła samotna matka i został nawet jej mężem stwierdził, że czarna pigułka to strata czasu i on przez nią stracił kilka lat swojego życia zadręczając sie tym. Także punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Osobiście uważam, że najlepiej w danych dziedzinach pytać o zdanie ekspertów. Czyli o to jak zagadywać do kobiet osoby, które to na codzień robią i mają w tym jakieś realne osiągnięcia. O związki pytać tych, którzy chociaż z jeden, dwa w swoim życiu przeszli. O jakieś sprawy techniczne specjalistów w tych dziedzinach itd. Nigdy nie pytać teoretyków, którym brakuje doświadczenia, mimo że twierdzą co innego, ponieważ naoglądali się innych czadów XD Taki czad nie jest wyznacznikiem, bo on niewiele musi jeśli cokolwiek i takich osobników nie jest za wiele, więc nie są oni odpowiednim wyznacznikiem. Co do tematu, to nie jest on potwierdzeniem czarnej pigułki. Czarna pigułka podkreśla, ze jak nie masz odpowiednich genów, to koniec i nie należy nic z tym robić, ale sie z tym pogodzić i najlepiej zamknąć się w piwnicy. Inna, czerwona pigułka mówi, aby pracować nad sobą i tu mamy jej potwierdzenie. Sylwetka sama się nie zrobi, ponieważ nikt z nas z wyrzeźbioną klatą i mięśniami się nie rodzi. Majątek sam się nie zduduje, chyba że pochodzisz z zamożnej rodziny i z zawodu jesteś synem-dziedzicem. Podobnie z pozycją społeczną. Gdyby to faktycznie byla czarna pigułka Autor nie pracowałby nad sobą, ale siedzial obrażony na świat w piwnicy i obwiniał kobiety i ich hipergamię za swój zły los. -
Przecież je dostałeś. Kłamiesz czy po prostu nie przeczytałeś lub też przeczytałeś bez zrozumienia.
-
Wyjaśnij mi na czym polega moja zawiść w sytuacji gdy ja wszedłem w te związki, coś tam poruchałem, co tam w nich przeżyłem, podczas gdy tobie tego doświadczenia brakuje. Jak sam piszesz nauka polega także na doświadczeniu, którego tobie w tej materii brakuje.,
-
Widzę, że nadal nie rozróżniasz dwóch podstawowych kwestii: stosunku do człowieka oraz tego co i jak pisze. Nie ma obowiązku odpisywania na każdą wiadomość, tak samo jak nie ma obowiązku chodzenia po niebezpiecznych dzielnicach po zmroku. Znaczy się będziesz pouczał drogowców jak mają kłaść asfalt nie mając pojęcia o tym? To coś jak o związkach - pisząc o nim nigdy w nim nie będąc. Sam fakt zauważenia dziury i zgłoszenie tego gdzie trzeba jest ok. Rozróżniasz te dwie kwestie? Znaczy idziesz wtedy do piekarza i robisz mu awanturę jak na forum, czy po prostu szukasz takiej piekarni gdzie mają chleb, który ci odpowiada? Jeśli nie znajdziesz piekarni z takim chlebem, to może lepiej zainwestować w piec i robić samemu w domu lub zrezygnować z jedzenia chleba? Rozróżniasz te dwie kwestie? W tym kraju jest prawie 38 milionów znawców piłki, szczególnie co wielki turniej, na którym gra nasza reprezentacja. Po prostu trzeba w życiu czasem wiedzieć kiedy siedzieć cicho i się nie odzywać, ponieważ można narazić się na śmieszność. Ja nie wypowiadam się na sprawach, o których nie mam pojęcia poprzez brak doświadczenia. Jestem zdumiony, że tak proste rzeczy trzeba tłumaczyć niby dorosłym ludziom. Widziałem zgłoszenia, odpowiednie akcje zostały podjęte. To, że czegoś nie widzisz nie oznacza, że coś nie zostało zrobione i nikt tu nie twierdzi, że są super. Większości naszej pracy po prostu nie widać. Gdyby tak było, wielu z nas, w tym i ja, nie weszłoby w związki po okresie edukacji. W zakładach pracy pojawiają się różni ludzie: żonaci, mężatki, po rozwodach czy też stanu wolnego, także nie tylko same mężatki, a codzienna rozmowa na tematy związane z pracą lub nie tylko nie jest od razu podrywem. Zdajesz sobie sprawę z powyższego czy trzeba nadal tłumaczyć oczywistości życia? Jeśli nie mogłyby tego przełknąć, to by nie rozmawiały. Zdajesz sobie sprawę, że życie polega także na interakcjach między ludźmi, a traktowanie każdej rozmowy, każdego przejawu bycia miłym wobec drugiej osoby jako interes, to wypaczenie? Owszem trzeba rozróżniać kiedy ktoś coś robi bezinteresownie, a kiedy chce coś osiągnąć lub daną osobę wykorzystać, aby nie dać się naciągnąć, ale wrzucanie wszystkich do tego samego worka z napisem "interesowność", to jest wielkie nie-halo. Czyżby każdy kto ma inne doświadczenia życiowe lub po prostu jakiekolwiek doświadczenie, gdyż zaznał życia w związku i zdaje sobie sprawę z pewnych rzeczy jest po prostu trollem? Niesamowite. Z takim podejściem powinienem traktować osoby o większym doświadczeniu w pewnych dziedzinach niż moje jako tych z durnym podejściem, a ich chęci do dzielenia się swoim doświadczeniem z innymi jako głupi trolling. W ten sposób nie zdobędę żadnej wiedzy czy doświadczenia, a w dodatku zrażę do siebie ludzi. Jakoś nie jestem zdziwiony analizując te wypowiedzi, że ludzie na forum oraz poza nim mają cię serdeczne dosyć. Siedzisz wszystkim p0lkom w głowie? Skąd ta pewność, że to dla nich ból? Ja dla przykładu nie mam kontaktu z żadną panią z prac poprzednich. Odszedłem w swoją stronę i tyle, nie oczekiwałem nie wiadomo czego. Dla porównania z panami też jakoś kontaktu nie mam. Większość ludzkich interakcji tak właśnie wygląda, a jeśli ktoś oczekuje po kilku godzinach rozmowy, że jakaś panna nagle wskoczy mu do łóżka, będzie chciała związku, małżeństwa i bąbelków, to coś jest z taką osobą nie tak. Czyli tak: najpierw komuś nawrzucać, doprowadzić do kolejnej dramy w kolejnym już wątku, a potem nagle próba pogodzenia się. Niezła manipulacja. Właśnie tego obawiałem się zamykając poprzednie twoje tematy: gównoburz, podziałów, manipulacji, wycieczek osobistych. Jak pisałem laski potrafią pewne rzeczy wyłapywać momentalnie i być może dlatego te wszystkie kilka randek jakie zaliczyłeś potraktowały jako okazję do zakąszenia i popicia. Zastanów się nad tym. Celem moich wpisów nie jest zmiana czyjegoś zdania szczególnie w momencie gdy widzę, że dany użytkownik jest na nią całkowicie zamknięty i nie dopuszcza żadnych argumentów poza swoimi własnymi, stosując przy okazji różnego rodzaju fikołki logiczne czy manipulacje. Za mało jeszcze przeżyłeś nie będąc w jakimkolwiek związku czy będąc na kilku zaledwie randkach, z których nic tak naprawdę nie wynikło.
-
Jak to sobie wyobrażasz? Jestem moderatorem 🤣 Nie znamy się osobiście, więc moje odczucia względem twojej osoby są zupełnie ambiwalentne. Jeśli fakt zamknięcia kilku poprzednich tematów odbierasz aż tak osobiście, to nie jest mój problem. Odniosłem się do twojego braku doświadczenia związkowego oraz nikłej ilości randek na jakich byłeś w życiu, co sam przyznałeś w swoim wpisie, także nie rozumiem gdzie tu atak personalny. Owy atak miałby miejsce gdybyś dla przykładu został przeze mnie zwyzywany, co byłoby naruszeniem przeze mnie regulaminu, a to z mojej strony byłoby nieprofesjonalne. Czy leczysz zęby u stomatologa, który ma poważne braki w uzębieniu, a tam gdzie to uzębienie zostało jest kamień? Czy idziesz po poradę inwestycyjną do gościa, który jest bankrutem, bo przegrał wszystko na giełdzie i ma na głowie komornika? Jeśli na powyższe pytania odpowiedziałeś przecząco, to znaczy, że rady odnośnie relacji damsko-męskich od gości, którzy w związkach nigdy nie byli, a twierdzą, że się na nich znają należy traktować z politowaniem. No cóż, sądząc po ilości ignorów jakie na forum wyłapałeś od innych oraz brak chęci do jakiejkolwiek konwersacji ze strony wielu z tych, którzy jeszcze widzą te wpisy mogę się wręcz grubo nie mylić. Pamiętaj także, że widzę wszystkie zgłoszenia i na ich bazie też mogę sobie o zgłaszającym wyrobić pewne opinie. Natomiast panie pewne rzeczy potrafią w przeciwieństwie do panów wyłapać błyskawicznie. Porównywanie studiów do pracy zawodowej to jak porównanie jabłka z ziemniakami. Na studiach owszem można próbować jakiś relacji z koleżankami z roku czy innych lat, ale w pracy to już jest brak profesjonalizmu, który może rzutować w przyszłości na wiele spraw w tym na dalszą karierę. U mnie w robocie relacje romantyczne między pracownikami są właśnie w ten sposób traktowane i nie są tolerowane. Praca jest od tego, aby w niej pracować, a nie romansować. Dobra atmosfera w pracy jest jej elementem, a to można uzyskać między innymi poprzez codzienne konwersacje itp. Nie wiem o kim jeszcze mówisz używając liczby mnogiej i odnosząc się tylko do mojego wpisu, ale nie mogę udawać czada, czyli kogoś kim nie jestem, ponieważ w przeciwnym wypadku nie mógłbym się od bab opędzić, a jednak jakoś ich w moim prywatnym życiu od dawna nie ma, ponieważ mi do tego zupełnie się nie spieszy.
-
@Zły_Człowiek innymi słowy tworzysz nam tutaj pokaźne elaboraty na tematy, o których nie masz pojęcia ze względu na brak doświadczenia związkowego i nikłą ilość randek na jakich byłeś. O wiele rzeczy jakie tu wypisałeś nie pytałem. Pytałem jedynie o twoje osobiste doświadczenia, ale do tego się odniosę, ponieważ tak się składa, że ja jakoś czadem nie jestem i uważam siebie za przeciętniaka z wyglądu, ale jakoś koleżanki w pracy są dla mnie miłe, mówimy sobie cześć, pogadamy sobie, pośmiejemy się i jakoś ten czas w pracy miło leci. Także tu nie tylko o wygląd chodzi, ale też o pewne umiejętności społeczne w postaci odpowiedniego postępowania z ludźmi co też jest elementem owego "mistycznego samorozwoju".