Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Krugerrand

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    516
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

342 Świetna

O Krugerrand

  • Tytuł
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

906 wyświetleń profilu
  1. Problem to nie tylko kosmiczne wymagania kobiet i ich natura ujawniająca się brakiem zainteresowań, krzykami, fochami, płaczem i kupczeniem wdziękami, ale to także problem systemowy. Małżeństwo jest obecnie tak skonstruowaną umową prawną, która jest bardzo dla mężczyzny niekorzystna. Wprowadza z automatu wspólnotę majątkową, a także w sądach rodzinnych zdominowanych przez kobiety można go oskubać z całego majątku i nałozyć horendalnie wysokie alimenty, ponieważ pani obniża się standard życia. Ponadto ze względów społecznych mężczyźni chcący zgłosić problem ze swoja małzonką na policji są wyśmiewani i ich zgłoszenia nie są przyjmowane, a zgodnie z rzeczonym filmem dokumentalnym "Red Pill" nie ma na świecie domów pomocy dla mężczyzn, którzy przeżyli piekło we własnym domu i byli ofiarami włąsnych żon, mimo że odstetek ofiar przemocy domowej wśród obydwu płci jest dość zbliżony. Racjonalnie myślący facet, który zamiast waginy na oczach i głowie, ma rozum, usiądzie sobie z kartką i długopisem, spisze sobie wszystkie za i przeciw i zapewne dojdzie do wniosku, że nie warto. Poświecić siebie, wszystko co się ma a w zamian, seks (a po ślubie raczej jego brak), obiadki, pranie, sprzątanie i ckliwe słówka o uczuciach. Już przy okazji innego wątku pisałem, że to nie sztuka nauczyć się gotować, prać, prasować czy sprzątać. To są czynności bardzo proste.
  2. USA to światowy hegemon, jeszcze, więc poczuwają się do roli nie wiadomo kogo. Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Nie wiem czy słyszeliście Gowina, który w tv dziś rano mówił o tym, że ta ustawa nie zagraża polskim interesom. Mało się nie udławiłem przy śniadaniu.
  3. To może teraz ja dorzucę swoje "trzy grosze". @Unhomme Z całym szacunkiem, ale od tego co wypisujesz w tym wątku (a czasem i nie tylko) włos się na głowie staje dęba, mówiąc bardzo łagodnie. No ale cóż, są też wśród nas ekonomiczni analfabeci i jak słusznie zauważył @GurneyHalleck należy się edukować. Po pierwsze Twoje słowa odnośnie tego, żeby autor tego wątku nie narzekał są bardzo obraźliwe nie tylko moim zdaniem dla autora tego wątku, ale także dla mnie osoby mieszkającej w Polsce, która tutaj pracuje i stara się coś osiągnąć, mimo pewnego okresu emigracyjnego w moim życiu i myślę, że dla wielu z nas. To my mieszkający tu na stałe, w przeciwieństwie do Ciebie żyjącego i płacącego podatki we Francji mamy w pierwszej kolejności prawo narzekać na to co tu się dzieje. Bratu @pewny należy się zamiast słów potępienia, ogromny szacunek za to, że prowadzi własną działalność i na co dzień zmaga się nie tylko ze swoimi zawodowymi problemami, ale także z aparatem urzędniczym traktującym przedsiębiorców jak złodziei. Mimo, że może przenieść działalność do Czech, tego nie zrobił. Otóż to przedsiębiorcy są podstawą dobrze funkcjonującej gospodarki, ponieważ to oni tworzą dobra i usługi, które konsumenci mogą zakupić, a na dodatek dają zatrudnienie i płacą podatki, które potem urzędnicy mogą sobie przepić pod dumnymi hasłami walki z czymś tam. Nie wiem, ale może Twój problem jako socjalisty na co dzień mieszkającego we Francji - kraju socjalistycznym - polega na tym, że @pewny nie musiał jak Ty emigrować na Zachód, tylko tu został, posiada pewne unikalne na rynku umiejętności, które zamienił na własną działalność i dzięki temu, a także dzięki swojej ciężkiej pracy osiąga bardzo wysokie dochody. Dla Ciebie może to być podła maksymalizacja zysku, ale gdyby nie ona to np. Steve Jobs nie zrewolucjonizowałby sposobu słuchania muzyki za pomocą iPod'a, a Bill Gates nie dokonał rewolucji w komputerach osobistych. Nie jestem pewien, ale słownik naszego języka nazwałby to albo zazdrością albo zawiścią, czyli cechami charakterystycznymi dla wszelkiej maści lewicowców. Przy okazji nie wiem czy wiesz, ale nikt nie zmusza klientów autora tego wątku do zakupu jego usług. Zrobili to z własnego wyboru. Zaoferował im coś lepszego, po lepszej cenie i zapewne zbudował sobie sieć zadowolonych klientów, którzy polecają go dalej. Po drugie wspomniałeś coś o Wenezueli - kraju mlekiem i miodem płynącym, gdzie ludzie żyją za kilka euro miesięcznie i mamy być w związku z tym zadowoleni. A wiesz może czemu tak żyje się obecnie w Wenezueli? Może to być dla Ciebie szok, ale od lat Wenezuelczycy w kolejnych wyborach wybierają socjalistów, którzy przekupują ich regularnie jakimiś miejscowymi 500+ w zamian za ich głosy. W wyniku prowadzonej przez socjalistów polityki, w Wenezueli panuje głód i nędza. Nie bez powodu i nie bez przyczyny mówi się, że kapitalizm to podział bogactwa, a socjalizm to podział biedy. Tak się zastanawiam: co Ty osiągnąłeś tu w Polsce na polu zawodowym zanim wyjechałeś do Francji za chlebem?
  4. Czasem się zastanawiam co to za życie? Dla mnie to raczej wegetacja. Niestety światełka w tunelu nie widzę. @pewny Na całe szczeście finansowo calkiem dobrze stoisz. Bardzo wiele zatrudnionych u nas nie zarabia nawet połowy tego co Ty. Domyślam się jednak, że ogrom Twojego czasu musisz spędzić wypełniając różne deklaracje i załątwając sprawy urzędowe.
  5. Wybierasz kobitę czy kumpli?

    @Głodny Prawdy Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie popcorn już gotowy, napoje w lodówce schłodzone, a ja sam z wypiekami na twarzy czekam na dalszy rozwój wypadków
  6. "Danina solidarnościowa" ratunkiem dla niepełnosprawnych?

    Ja chciałbym mieć takie państwo, w którym urzędnik państwowy nie wtrąca się w moje życie i nie mówi mi jak mam żyć, albo nakłada na mnie karę w postaci podatku solidarnościowego na nie moje niepełnosprawne dzieci tylko dlatego, że w życiu zawodowym udało mi się coś znaczącego osiągnąć i mam w związku z tym bardzo wysokie dochody. Gdybym je faktycznie miał, rozważyłbym bardzo poważnie wsparcie jakiejś organizacji zajmującej się takimi sprawami. W końcu od czegoś są te wszystkie fundacje, organizacje pomocy, kościoły itp. Tym powinien zajmować się sektor prywatny, a nie urzędnik, który zamiast faktycznie pomagać potrzebującym, będzie te pieniądze przejadał i marnotrawił. Państwo ma mi zapewnić jedynie ochronę przed wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym, jak najprostsze oraz jak najniższe podatki oraz jak najprostsze i skuteczne w praktyce prawo.
  7. Wybierasz kobitę czy kumpli?

    @koszykarz Witamy z powrotem na forum po przerwie. Było trochę spokoju po ostatniej akcji i się nie udzielałeś, ale widzę, że Twoja księżniczka nadal robi ostre sceny i oczywiście nie wyciąga wniosków po poprzednich jazdach. Ja się osobiście Tobie dziwię, że nadal to ciągniesz. Najpierw akcja z pierścionkiem, chęć wstąpienia w szeregi policji, akcja z łamaniem ustalonych wcześniej zasad i szukanie bolca na boku podczas Twojej nieobecności, a teraz wreszcie to. Co do rozwiązania tej całej sytuacji proponuje powrócić do poprzedniego Twojego wątku i będziesz doskonale sam wiedział co masz zrobić, a nasze rady chyba nie będą Ci do niczego potrzebne
  8. "Danina solidarnościowa" ratunkiem dla niepełnosprawnych?

    @Rnext Nie chciałem być aż taki ostry i bezpośredni. Jak to ktoś kiedyś powiedział: bardzo wiele musi się zmienić, by wszystko zostało tak jak było
  9. "Danina solidarnościowa" ratunkiem dla niepełnosprawnych?

    Mateusz Morawiecki gdyby był poważnym ekonomistą, to wiedziałby, że nałożenie nowego podatku, w szczególności na najbogatszych, przyniesie efekt odwrotny do zakładanego. Najlepiej zarabiający mogą sobie pozwolić na sute opłacenie sobie prawnika, który pozwoli im ominąć zapłacenie tego podatku tu w kraju lub załatwi sprawę tak, aby jego klient nadal pracował w Polsce, ale płacił podatki np. na Malcie lub innym raju podatkowym. Jak widać studia ekonomiczne w Stanach Zjednoczonych czy Szwajcarii oraz długoletnia praca w sektorze bankowym naszemu premierowi na nic się nie przydała.
  10. Zdaje się, że w tym fragmencie tkwi całe sedno problemu tego gościa. Mam nadzieję, że bohater tej historii czegoś się nauczył i wyciągnie wnioski na przeszłość.
  11. No bez przesady, że kochamy, ale zdarza się każdemu coś od czasu do czasu uogólnić. A poza tym, to w tym złego, skoro i my niedojrzali emocjonalnie faceci jak i Wy Szanowne Panie jako osobne płcie mamy pewne cechy wspólne? Taka już jest nasza natura. Jak którejś z Was nie wyjdzie z facetem lub też wasz facet zrobi coś złego, to przenosicie to na wszystkich i słychać wtedy, że faceci to to, tamto i owamto i że wszystcy faceci są tacy sami
  12. Można, ponieważ jesteśmy ludźmi i kierują nami też instynkty w tym wypadku pociąg seksualny. Dałaś mu widocznie powód i dlatego zaczał robić to co robił. Możliwe, że źle coś odczytał, a Ty zrobiłaś coś zupełnie nieświadomie. W tych sprawach solidarności między kobietami, ale i także mężczyznami nie ma.
  13. Czy obnosić się ze swoją pasją?

    Jak słusznie zauważył Gustaw Le Bon w "Psychologii tłumu" w społeczeństwie więcej jest głupich niż mądrych i tego się nie zmieni. Nawet ktoś kogo pasją jest zbieranie znaczków będzie uważany za dziwaka i odmieńca tylko ze względu na to, ze ma co robić np. poza godzinami pracy w czasie wolnym. Dla większości ludzi faktycznie jedyną rozrywką w czasie wolnym jest odwiedzenie galerii handlowej lub weekendowe imprezowanie. Podobnie jak @Unhomme uważam, że z większością ludzi nie warto poruszać ciekawych tematów, ponieważ zwyczajnie nie warto. Bardzo często nie będą mieli nic ciekawego do powiedzenia, raczej będą używać utartych schematów zasłyszanych gdzieś od kogoś lub gdzieś w telewizorze. Nasz współczesny świat to taki trochę dom wariatów, w którym ludzie normalni coś sobą reprezentujący i mający coś ciekawego do powiedzenia, z zainteresowaniami i pasjami, uważani są za wariatów. Nasze forum na zewnątrz też jest tak postrzegane, o czym już nie raz była mowa Suma summarum lepiej zastanowić się najpierw kilka razy zanim poruszy się jakiś temat i ujawni swoje zainteresowania czy pogląd.
  14. @koksownik Teraz już wiesz żeby na przyszłość nie grać kartą romantyka, tylko zabrać się od razu do rzeczy, albo olewka.
  15. Roszczenia żydowskie

    @rejdi Możesz rozpętać piekiełko. Takie tematy, dość mocno niepoprawne politycznie, nie były na uniwersytetach miło widziane, przynajmniej kiedy ja studiowałem. Zakładam, że nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Sam miałem kiedyś na jednych z zajęć do przedstawienia temat dość wtedy niepopularny i kontrowersyjny i miny osób mnie słuchających oraz prowadzącej ćwiczenia były mocno skwaszone. Po skończeniu przeze mnie była dyskusja, jakieś pytania do mnie i się zaczeło
×