-
Posts
6,025 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42 -
Donations
400.00 PLN
Krugerrand last won the day on May 3
Krugerrand had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Krugerrand's Achievements
Major (16/23)
22.2k
Reputation
-
Czy w absolutnej większości przypadków Red Pill zaczyna się dokładnie w domu rodzinnym? Jest zbiorowym mechanizmem obronnym chłopców, którzy nie dostali w domu wsparcia, pochwały i wzorców budowania zdrowych granic?
Krugerrand replied to EmseyXYZY's topic in Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
O ile ojciec w domu rodzinnym czy życiu dzieciaka był obecny. Coraz wiecej wychowuje się przecież w domu bez ojca, coraz więcej jest samotnych matek. Coraz więcej rozwodów, ojciec znika z życia dzieci, gdyż jest alienowany, jego rola w życiu dzieci jest ograniczana lub też co gorsze jest on obrzydzany. Wbrew temu co sądzi pewna posłanka alienacja istnieje i może ona w ramach swojego poselskiego mandatu rzucić mi sie do gardła. Nie zapominajmy o roli matriarchalnego systemu edukacji. Od przedszkola aż do szkoły średniej niemal same kobiety zupełnie nie rozumiejące czego potrzebują chłopcy, a zajęcia i cały niemal system jest skrojony pod dziewczynki. W jakimś przedszkolu przedszkolanki przebrały chłopców za dziewczynki. Nie słyszałem nigdy o sytuacji odwrotnej, aby dziewczynki przebierać za chłopców. W szkole brak zdrowej sportowej rywalizacji żeby nikt nie czuł sie wykluczony i aby nie było mu smutno. To jest przeciwko męskiej naturze, która jest jednak rywalizująca. W takim systemie ciężko żeby większość z nas nie była ciepłymi kluchami na każde kobiece skinienie.- 30 replies
-
- 4
-
-
Kotula przemówiła w sprawie manosfery
Krugerrand replied to Krugerrand's topic in Polityka, bal bezwstydnych kurewek
Lata temu przy okazji słynnej akcji #metoo zrobiono coś podobnego w Samsungu. Miejscowi mężczyźni bojąc się oskarżeń o napaści seksualne poprosili zarząd, aby grupy projektowe nie były mieszane tylko składały się z samych panów i samych pań. Zarząd przystał na to rozwiązanie. Wszelkiego rodzaju grupy mające za zadanie doprowadzenie jakiegoś projektu do końca składały się od tamtego momentu z samych mężczyzn i z samych kobiet. Po jakimś czasie okazało się, że produktywność w grupach panów niewiele wzrosła, natomiast w grupach pań spadła nawet o 30% w skrajnych wypadkach. Okazało się, że panie nie potrafiły niczym odpowiednio zarządzić i doprowadzić sprawy do końca, a zamiast tego kłóciły się między sobą sabotując działanie całej grupy. Profesor uniwersytetu też może być idiotą. Panie prof. Płatek czy wspomniana przeze mnie Środa można śmiało do tego grona zaliczyć. -
Ministra ds. dyskryminacji mężczyzn oraz supremacji kobiet "magistra" Katarzyna Kotula przemówiła dla Onetu o tzw. manosferze. Jak tylko zobaczyłem ten tytuł pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie: to będzie hit. I nie zawiodłem się. Manosfera i problemy mężczyzn coraz częściej i gęściej pojawiają się w mediach głównego nurtu. Co takiego powiedziała nam ministra od charczenia na mężczyzn? Poniżej kilka cytatów wraz z moim skromnym komentarzem. Zaczynamy. Zgadzam się z panią ministrą, iż równouprawnienie w naszym kraju poszło zdecydowanie za daleko. Równość według Kotuli oraz podobnych jej feministek polega na tym, że kobiety mają lepiej niż mężczyźni. Ona sama zapytana kiedyś o wprowadzenie równego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn odparła, że nie ma na to woli politycznej, a zapytana w radiu o to czy chciałaby zostać ministrem z tzw. parytetu zasłoniła się dyskryminacją pozytywną. Jakoś w innych krajach UE wiek emerytalny jest zrównany lub już zachodzą odpowiednie zmiany, aby go wyrównać. Polska jest zdaje się ostatnim bastionem gdzie ten wiek jest różny. Jakimś dziwnym trafem wszędzie dookoła ta wola polityczna była i nie stosuje się dyskryminacji pozytywnej. W wypowiedzi powyżej Kotula twierdzi, że równouprawnienie poszło za daleko, a teraz, że nie działa. Logiczne nie? To ten sam wywiad XD Oczywiście nadal równouprawnienia nie ma gdy chodzi o brak kobiet w zarządach spółek giełdowych i nie tylko. Szkoda tylko, że Kotula zapomniała, iż UE wymaga, aby w zarządach spółek notowanych na giełdzie zachowany był odpowiedni parytet. Jednocześnie ministra od dyskryminacji mężczyzn nie wspomina o innych zawodach, często ciężkich gdzie praca wykonywana jest w trudnych warunkach lub takich zagrażających życiu. Osobiście jeśli chodzi o równouprawnienie uważam, że kobieta powinna mieć takie same lub bardzo zbliżone szanse na śmierć w miejscu pracy jak mężczyzna. Oczywiście jej zdaniem nie ma równouprawnienia, ponieważ jest za mało kobiet tam gdzie warunki pracy są, można powiedzieć, cieplarniane w porównaniu do pracy górnika, hutnika, spawacza czy pracownika budowlanego. Teraz zadam pytanie: co ona zrobiła jako ministra od tych spraw, aby odwrócić te szkodliwe tendencje? Nie wiem, aczkolwiek się domyślam XD Po raz kolejny muszę się zgodzić z Kotulą. Nigdy nie mieliśmy w Polsce porządnej kampanii o równouprawnieniu, zamiast tego mamy kampanie na rzecz kobiet. W edukacji o kobietach na politechnikach. W medycynie i zdrowiu są kampanie dotyczące badania piersi itd. natomiast brak jest kampanii o takim samym nasileniu odnośnie zdrowia mężczyzn. Dopiero w ostatnich latach przebija się Movember zachęcający w listopadzie do badania prostaty. Równouprawnienia w związkach nie ma i szybko nie będzie. Są za to promowane i wprowadzane w życie zmiany prawne jak mieszkanie za pomówienie. Problemy mężczyzn w związkach są zamiatane pod dywan. Przemoc ma płeć i to jest płeć męska podczas gdy cała książka Mariana Cabalskiego o przemocy kobiet temu przeczy. Badania pani Chestler wskazują z kolei, że Polki są najbardziej agresywnymi kobietami na świecie. Równość obowiązków domowych sprowadza się z kolei do tego kto je robi. Jeśli robi to mężczyzna to są one nic nie warte i to jego zawszony obowiązek, a gdy robi to kobieta, to jest to nieodpłatna praca na cały etat. Wystarczy zajrzeć do rezerwatu, aby się o tym przekonać. Wielokrotnie przekonywaliśmy rezerwatki, że to kwestia organizacji i nic trudnego, a dla nich odpalenie pralki czy zmywarki to logistycznie jak wyprawa ludzkości na inną planetę, bo pralkę trzeba pilnować. Zresztą wrzucałem to wczoraj do żartów i tak mi się skojarzyło i przypomniało: Co do obowiązków w związku: Reasumując: mężczyźni są nadal dyskryminowani i Kotula nic z tym nie zrobiła. To chyba o naszym forum i innych pigułkowcach. Za tym forum kryje się przecież wielka kasa zdaniem Kotuli. Marek od dawna ma problemy finansowe i kilkukrotnie w ostatnim czasie prosił forumowiczów o pomoc finansową. Ja oraz inni Moderatorzy pracujemy tu na pełen etat za gigantyczną wręcz kasę i pomagamy mu to forum jakoś utrzymać. Działalność takich osób Jak Roman Warszawski, DSM, Musisz Wiedzieć i innych polskich przedstawicieli czerwonej pigułki jest na abonament od niczego nieświadomych inceli i piwniczaków. Jedno wielkie XD Tu mamy kontynuację powyższego. Ja skupię się jednak na ostatnim zdaniu. Czy przypadkiem na hejcie wobec mężczyzn pani Kotula i inne feminazistki nie zrobiły kariery aż do urzędu ministra włącznie? To prawda, nikt mężczyzn słuchać nie chce z Kotulą i jej podobnymi na czele. Jeszcze raz zadam pytanie: co ona jako ministra zrobiła dla mężczyzn? W sprawie wieku emerytalnego wypaliła o braku woli politycznej o czym już wspomniałem. Jak pojawia się tzw. manosfera, która próbuje uświadomić mężczyzn w ich sprawach, pojawia się nagle problem o czym jest ten cały wywiad. To jak to jest z tym, że do mężczyzn nikt nie mówi? Owszem mówi - jest to manosfera. Problem jest też taki, że ta manosfera uświadamia panów, że żyją tak naprawdę w świecie kobieto centrycznym, a gdy mężczyźni mają z czymś problem to jest to ich wina, a kobiety gdy mają z czymś problem to wina systemu. Profesor Środowa wypaliła kiedyś, że skoro chłopcy gorzej radzą sobie w szkole od dziewczynek, to pewnie są leniami i nie chce im się uczyć. Na ambasadora takiej kampanii proponuję Roberta Lewandowskiego. On stworzył zdrową relację ze swoją żoną tancerką: Czy Robert Lewandowski nie jest przypadkiem absolwentem polskiej szkoły gdzie prym wiodą nauczycielki a jedynymi mężczyznami w szkole jest woźny, jakiś konserwator-złota rączka i nauczyciel wychowania fizycznego? Matriarchat już się przecież wziął nie tylko za polskich chłopców, ale także za chłopców z krajów zachodnich, który wysyła chłopców na zajęcia z anty mizoginii, ponieważ na Netfliksie wypuszczono zupełnie fikcyjny serial "Dojrzewanie", a na lekcjach WFu nie promuje się rywalizacji sportowej, tylko każdy dostaje dyplom nawet za zajęcie ostatniego miejsca żeby nie było przykro, bo liczy się przecież sam udział. Już widzę oczami wyobraźni jak polski matriarchat będzie dalej wychowywał i kształtował młodych chłopców na ciepłe kluchy. Michał Gulczyński w swojej książce o mężczyznach opisywał jak w jednej znajomej mu szkole nauczycielki miały problem z zachowaniem chłopców. Problem polegał na tym, że chłopcy zachowywali się nieodpowiednio, ponieważ zajęcia były skrojone pod dziewczynki, a gdy ich zabrano w godzinach lekcyjnych do fabryki jakiś części samochodowych problemu nie było. Zauważcie, że zdaniem Kotuli potrzebna jest odpowiednia walka z mową nienawiści wobec kobiet i tylko kobiet. A gdzie są mężczyźni? Czy mowa nienawiści nie dotyka także ich? Czy żaden z nas nie był i nigdy nie będzie jej ofiarą? Typowa kobieta jest typowa. Widzi tylko i wyłącznie siebie oraz swoją płeć. W tym samym wywiadzie wcześniej wspomniała, że nikt mężczyzn nie słucha (poza podłą manosferą), a jednocześnie proponuje rozwiązanie tylko i wyłącznie dla kobiet i pod kobiety. Naturalnie czy oddolnie powstało chociażby to forum oraz inne tego typu inicjatywy z zakresy manosfery. Karmienie wojną płci przysłużyło się w szczególności feminizmowi. To dzięki feminizmowi mamy na stanowiskach takie tuzy intelektu jak Katarzyna Kotula. Kilka lat implementacji feminizmu w Polsce spowodowało wzajemną wrogość między płciami ze szczególnym uwzględnieniem kobiet, które w lesie wolą spotkać niedźwiadka niż mężczyznę, a wśród kobiet po ścianie rośnie depresja. Samotne wieczory z kotem i butelką wina są już niemal codziennością wielu z nich. Dzietność mamy na poziomie najniższym w historii, jedną z najniższych na świecie. Relacje leżą i kwiczą, liczba rozwodów rośnie, maleje ilość zawieranych małżeństw. Zdaje się, że cele feminizmu zostały osiągnięte. Wahadło zaczyna się przechylać w drugą stronę. Matrix nas już widzi i zaczyna powoli łapać, że z mężczyznami uświadomionymi i zbuntowanymi wobec tej rzeczywistości nie ma żartów. Całość poniżej: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mezczyzni-uwazaja-rownouprawnienie-w-polsce-poszlo-za-daleko-kotula-to-kompletna/z8ylydb
- 30 replies
-
- 12
-
-
-
-
-
Nie czuję się mężczyzną (no homo)
Krugerrand replied to SolidSnake's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Tylko dojrzały i "prawdziwy menczszyzna" jest w stanie być na tyle dorosły, aby porzucić te wszystkie resoraki, terabajty gier i pościel w gwiazdy na rzecz emocjonalnego związku, w którym zamiast przytulać się teraz do mamy jak przedszkolak, będzie się przytulać tylko i wyłącznie do swojej myszki oraz poświęcać jej każdą wolną chwilę w międzyczasie zapierniczając całym sobą na jej potrzeby, aby następnie całą wypłatę oddać jej w zębach na jej wydatki. To jest dopiero świetlana przyszłość, także jak najszybciej trzeba porzucić te króciutkie porcięta. -
-
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
Gigantyczne konsekwencje jego uniwinnienia będą wtedy, gdy zastrzeli kogoś normalnego, kto prowadził normalne życie i nie łamał przy tym prawa. On nie ma zarzutów wobec takich ludzi, użył broni wobec patologii, ktora powinna być odstrzelona. To już jest niezły odlot porówywać masowe morderstwa ze względu na fakt tylko i wyłacznie pochodzenia do tego co się odstawiło w Bystrzycy. -
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
Jeśli napiszę, że stosowanie myślenia życzeniowego wobec tego co się stało jest dla Ciebie także umniejszaniem? Bo stosowanie zasady "co by było gdyby" lub porównywanie jednostkowych przypadków do czegoś co stało się w Bystrzycy zasadą łagodnie mówiąc niekoniecznie jest merytoryczne. Zupełnie nie bierzesz pod uwagę zaistaniałych faktów i tego co się wydarzyło. Borys wygląda na gościa, który doskonale widział co robi i jakie będą tego konsekswencje skoro przy zatrzymaniu miał już ze sobą paszport i gotówkę. Uważam, że gdyby został uniewinniony lub ułaskawiony nie wyjdzie na ulice strzelać do kogo podapnie, bo będzie się już czuł bezkarnie, tylko zapewne powróci do swojego dawnego życia i będzie niemal takim samym Borysem jak poprzednio. Niemal, gdyż bogatszym o doświadczenia tej sprawy. -
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
A czy Borys nawalał do wszystkich jak leci czy tylko strzelał do tych, którzy sprawiali na osiedlu poważne problemy i wobec których policja nie podjęła żadnych działań? Obawiam się, że zupełnie nie rozróżniasz i nie wiesz o co w tej sprawie chodzi. -
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
Pomyliłeś lub nie rozróżniasz przyczyny od skutku. -
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
A szkoda, bo do takiej Szwajcarii dążyć powinniśmy. Gdzie zabrakło w danej chwili policji, obywatele biorą sprawy w swoje ręce i są za to nagradzani, a policja nie lekceważy ich zgłoszeń i robi co do nich należy. Prawo do życia, zresztą jak każde, obejmuje bardzo ważną przesłankę: żyj i rób co chcesz, ale w granicach prawa, daj innym żyć i robić co mają ochotę, ale żeby to też było w granicach prawa. -
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
W Bystrzycy na miejscu nie było ani policji ani straży miejskiej. Mieszkańcy zgłaszali problem i byli zlewani. Nawet ktoś wyżej tu wstawiał coś o tym. NIe chodzi tu o co co mogło być albo czego nie mogło, tylko o to co faktycznie jest i było. Porównujesz jednorazowy wybryk z czymś co działo się już od jakiegoś czasu i miało powtarzalny charakter. Stało się pewną regułą w tamtej okolicy. Nad tym, że jak ktoś pluje komuś w twarz, to żeby nie udawać, że deszcz pada i tym sobie to tłumaczyć. Jednostki nie nadające się do życia w społeczeństwie należy z niego eliminować. Sposób eliminacji dowolny. To nie my wszyscy mamy się dostosować do patologii, w niej żyć i się na nią godzić, tylko patologia ma dostosować się do normalnej większości i w niej żyć. Czytałem dawno temu, że w jednym z większych szwajcarskich miast w biały dzień wszedł do banku gość z bronią i chciał ten bank obrabować oraz obrabować jego klientów, którzy akurat tam się znajdowali. Jego pech polegał na tym, że w kolejce stał gość, który miał przy sobie broń i jej użył. Napastnik został zastrzelony. Przyjechała policja, szybko ustalono co się stało, przesłuchano ludzi i wszystkich wypuszczono. Gość, który użył broni został przez policję i miasto nagrodzony. Zrobiono z niego lokalnego bohatera. Tak działa normalny kraj i tworzące go normalne społeczeństwo.- 149 replies
-
- 13
-
-
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej
Krugerrand replied to ManBehindTheSun's topic in Jak wam się żyje w Polsce?
Z tego co wiem gość jest instruktorem strzelectwa i ma pozwolenie na broń. Zanim nabył drogą kupna ową broń uzyskał na nią pozwolenie i przeszedł wszystkie wymagane procedury pozytywnie. Otóż to, Gdzie były owe służby w tym czasie i dlaczego nie zareagowały? Zdaje się, że państwo po raz kolejny nie zdało egzaminu. W takiej sytuacji działa się często w wyniku przekroczenia pewnej granicy połączonej z bezsilnością i mamy takie samosądy. Nie, nie jechałbyś. Musiałbyś najpierw ten czołg ukraść z odpowiedniej jednostki i jakoś jestem pewien, że nawet gdybyś to zrobił daleko tym czołgiem byś nie zajechał i szybko zostałbyś zgarnięty na dołek. Złe porównanie. -