Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Krugerrand

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1941
  • Donations

    30.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2570 Świetna

4 Followers

About Krugerrand

  • Rank
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

3829 profile views
  1. @SzatanKrieger Ja zwyczajnie nie wierzę w to co czytam. Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego co się dzieje? Czy Ty kumasz co się własnie tu odstawia? Ja mam wrażenie, że kompletnie nie. Jestem zdania, że powinieneś odpocząć od forum, serio, nie żartuję. @zuckerfreiJeżeli uważasz, że to Rezerwat rozwali forum, to ja pójdę nieco dalej, forum mogą rozwalić idealistyczne nosiciele pełnej blasku zbroi. Fachowo to się chyba nazywa piąta kolumna.
  2. @Androgenicznadaje ostatnio "czadu" w niektórych wątkach, a to mężczyzna to jedynie dodatek, po czym kluczenie i wycofywanie się rakiem ze swoich słów, a to generalizacja poprarta brakiem statystyk (tak, czytałem ten temat), ale kto się będzie tym przejmował, skoro kobieta tak twierdzi, to tak ma być i koniec, a my jako "prawdziwi mężczyźni", przy okazji odpowiednio zdefiniowani, mamy to zaakceptować bez żadnego szemrania. Jak to wyglądało u mnie? Podam dwa przykłady: - na drugiej randce lądujemy z poznaną jakieś 3 tygodnie wcześniej panną u mnie na kwaterze w sypialni, po tym trwało to przez ponad dwa lata, jako związek - znałem panne jakieś 4 miesiące zanim coś tam między nami zaiskrzyło i postanowiliśmy się spotkać, potem spotkaliśmy się po raz kolejny, już były bardzo wyraźne sygnały z obydwu stron, że może być coś więcej i na trzecim spotkaniu dla odmiany u mnie wylądowaliśmy w łóżku. Trwało to jeszcze oficjalnie jakieś półtora roku zanim każde z nas poszło w swoją stronę. Otóż, cały czas mam do nich szacunek, za to chociażby, że przyczyniły się do zrozumienia oraz potwierdzenia pewnych mechanizmów w relacjach damsko-męskich i porzucenia zbroi. Będzie tak zapewne do końca mojego żywota. Nie pozostaje nam tylko czekać na odpowiedź w Rezerwacie i ponowne odwracanie kota ogonem, a to nie tak, nie zrozumieliśmy się, to nie o to chodziło.
  3. Poszukaj w bibliotece lub może zapisz się na jakiś kurs z księgowości.
  4. @SzatanKriegerZ całym szacunkiem dla Ciebie i Twoich postów, które bardzo często są ciekawe, ale teraz, to ja jestem zawiedziony. Zastanówmy się wspólnie czy należy się obrona osobie, która ma głęboko z swym zadku zasady panujące na tym forum, "awięc" i nas wszystkich, osobie, która przyznała się do kradzieży jednej z książek założyciela tego forum? Zakładając, że to ona, czy osoba, która publicznie zadeklarowała zrzucenie wagi lub definitywne opuszczenie forum, a jak widać chyba niezbyt ta waga drgnęła, należy się obrona? Zapewne według niektórych tak, ok, szanuję to, ale taka obrona nic nie da, jak dla mnie to walenie głową w mur. Ona tu wróci z kolejnym multikontem i będzie odpowiadać Tobie, mnie i każdemu i każdej z nas, tym samym dalej na nas ostentacyjnie srać. Popłacze się komuś na komunikatorze, przeprosi znowu na FB, ok, minie tydzień, może dwa i dalej to samo. Zero wyciągania wniosków, zero nauki, przecież ona ciągnie kolejny rok ten sam kierunek na nie swój koszt i pewnie dalej ciągnąć będzie, ponieważ woli prowadzić tutaj krucjaty niż się uczyć, a i jak widać na filmiku sprawia jej to wielką przyjemność. Atencja w końcu musi być. Podobno odróżnia nas ludzi od zwierząt bardziej rozwinięty umysł i przez to myślenie abstrakcyjne, czyli między innymi wyciąganie wniosków. W tym wypadku tego nie ma i raczej nie będzie, obwinianie świata w postaci facetów za swoje błędy i niemożność osiągnięcia czegoś w życiu przy jednoczesnym niewidzeniu w wyznawanej przez siebie ideologii niczego negatywnego, to jest dopiero słabe i to powoduje we mnie też wielki zawód, że ktoś chce tego i tej osoby bronić. Mam wrażenie, że znowu dałeś się podejść i dałeś się nabrać na jej kobiece sztuczki. Prześpij się z tym i przemyśl to
  5. Od 2:50, prowadzący pyta: jesteś aktywna na grupach, na FB i wywołujesz skrajne reakcje, wiesz w jakie nuty uderzyć...Zobaczcie jaki uśmieszek pod nosem. Atencja i te sprawy. Wszystko układa się w pewną całość. Tak się utuczyć za pieniądze dziadka, wstyd!!! Obejrzę całość w weekend jak nie będę musiał iść na zakład. Otworzę butelczynę whisky, schłodzę kilka browarów i wtedy to może jakoś przyjmę. @zuckerfrei więcej tego typu materiałów, a moja wątroba będzie miała ciężko @macJak to mawia "ulubieniec" feministek Jordan Peterson, zanim zaczniesz krytykować świat, najpierw zaprowadź porządek we własnym domu.
  6. Przepraszam, z kim co robić? Z kobietą dyskutować, przyznać muszę to dobre. Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie, niż kobieta przyzna racje facetowi, to też muszę przyznać dobre, chyba nawet lepsze niż to wyżej. Niezłe kwiatki tu mamy. Wracając do tematu: z kobietami się nie kłóci, bo nie warto, ja zwykle czekam aż skończy te swoje wysrywy i wale z grubej rury, z uśmiechem na twarzy, miny bezcenne i raczej sytuacje się nie powtarzają.
  7. To zobacz sobie jak to wygląda z punktu widzenia Moderacji:
  8. Kiedyś słyszałem coś takiego: jeśli przeżyjesz w Polsce, to przeżyjesz wszędzie. @vand Twój dysonans wynika właśnie z tego, ze ludzie żyją u nas ponad stan, niemal wszystko co mają kupione na kredyt, czyli jest własnością nie ich a banków, narzekać będą, bo taka nasza polska natura, żeby niezależnie co się działo narzekać. Jest to bardzo naturalne podejście, nie zadłużasz się jak oni, tylko kupujesz wtedy kiedy jesteś pewien, że stać Cię na to i że tego potrzebujesz, a nie, że Myszka chce, bo mają sąsiedzi i rodzina. To chyba zdaje się być przyczyną tego wszystkiego, poza tym co napisałem powyżej. Zazdrość to jest wtedy kiedy Ty nie masz, a oni mają, jednocześnie Ty też chcesz to mieć i to zaraz, natychmiast. Tylko czy faktycznie tego chce i tego potrzebuję? Czy jak będę to miał to będzie faktycznie moje, czy może banku, który mi to sfinansował? Czy warto dążyć do czegoś co mają wszyscy, czy może warto dążyć do tego co ja sam chcę mieć i osiągnąć, na dodatek samemu, bez presji z zewnątrz? Przypomniała mi się taka rozmowa z jednym ze współpracowników, jakoś tak w toku rozmowy mówi do mnie: ja to nie mam żadnych długów, spoko życie. Pytam się go: czy nie wisisz ze swoją małżonką bankowi mieszkania? Nastała cisza...
  9. Nie wiem czy zauważyliście: W obu tych opisanych przypadkach wystarczyło, że Myszka piśnie słówko znajomemu mężczyźnie lub mężowi, a ten już leci na jej skinienie. Nawet nie sprawdzi czy kobieta faktyczne mówi prawdę, tylko ślepo jej wierzy. Ci z Nysy odpowiedzą za totalne białorycerstwo. Dobrze im tak, ale wielka szkoda, że autorka tej intrygi za to nie odpowie, a sędzia prowadzący tę sprawę doskonale zdaje sobie z tego sprawę:
  10. Jako, że w pewnym momencie swojego życia zostałem tylko i wyłącznie z matką i to ona odpowiadała za opiekę nade mną i moje wychowanie, z perspektywy czasu uważam, że zostałem ukształtowany na typowego białego rycerza, który nie może krytykować kobiet oraz przeciwstawiać się im, ale nie tylko im. Matka wbijała we mnie brak asertywności. Był taki moment w moim życiu gdy nie potrafiłem postawić się innym i uzależniałem swoje dobre samopoczucie od oceny innych, nie umiałem wyrażać swoich oczekiwań i stawiać granice. Wzbudzała we mnie także wieczne poczucie winy, za wszystko. Dobrze, że z biegiem czasu i własnym doświadczeniem to wszystko jest poza mną, a ja sam dziś z własną matką nie rozmawiam i nie utrzymuję kontaktu.
  11. Tak się zastanawiam czy ta trójka dzieci to w całości jest jego. Mam ku temu poważne wątpliwości. Domu do pracy przynosić się nie powinno, to dość mało profesjonalne i może odbić się na karierze. W drugą stronę też dość słabo, ponieważ może się to odbić na relacjach rodzinnych. Z przyjemnością poczytam.
  12. Mam propozycję: zajdź do swojego naturalnego środowiska jakim jest kuchnia, następnie weź największą patelnię jaką masz i walnij się tą patelnią w swój pusty łepek. Alternatywnie: weź rozbieg i tym swoim pustym łebkiem walnij z całej siły w najbliższą ścianę. Jeśli nie pomoże, aplikuj któreś z tych rozwiązań aż do skutku. To nie jest pogląd, to wypowiedź przepełniona nienawiścią do mężczyzn, których przez to traktujesz instrumentalnie. W związku z tym życzę Ci aby Twoje przyszłe dzieci bardziej kochały i szanowały swojego ojca niż taką matkę, która traktuje go instrumentalnie. Ciekawe na kogo wyrosną przy takim podejściu...
  13. Ja bym poszedł o krok dalej: czy lodówka stoi tam gdzie stała?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.