Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Ludzki.Człowiek

Hipergamia kobieto!

30 postów w tym temacie

Krótka historia na poniedzialkowy wieczór. 

Parę miesiecy temu poznałem "Anię". Ania, lat 27, spodobała się ludzkiemu a ludzki Ani toteż na 2 spotkaniu całowali się na ławce w parku. Ania od razu powiedziała wprost ze nie interesują ja związki bo niedawno jeden zakończyła, relacja ff tez nie wchodzi w grę. Oczywiście zgodziłem się z nią. 2 tygodnie później wylądowaliśmy w łóżku :)

Utrzynywalismy kontakt, spotkaliśmy się jeszcze parę razy ale bez żadnej napinki, czysto kolezensko, czasem ewentualnie jakiś buziak. 

Gdy parę dni temu zaprosiłem ja na kawę powiedziała ze nie może bo się z kimś spotyka i nie chce tego zepsuć. 

 

Idealny przykład braku jakiejkolwiek logiki i klasyczne "nie szukam związku  (a w domyśle nie chcę związku z Tobą ").

 

Skłoniło mnie to do pewnych refleksji. Czemu kobiety nie chca raczej związków ze mną a jedynie luźne relacje z seksem w tle? 

Za małe finanse? Zbyt mocno pokazuje że nie dam się kontrolować? A moze jestem zbyt mily? Lepszy model pod ręką? A może wkurwiajacy ze mnie typ na dłuższą metę? 

Wygląda to tak samo teraz jak i wtedy gdy byłem białym rycerzem. 

Taka rozkmina mnie naszła. Liczę na Wasze przemyślenia. 

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Puściła się z Tobą - świeżym badboyem.

Zaszła w ciążę.

Ludzki badboy nie nadaję się na żywiciela rodziny.

Już jest provider - Ludzki won.

 

Takie tam na szybko :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A po co w ogóle sobie tym zajmować głowę. Co poruchałeś to Twoje :D

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Ludzki.Człowiek napisał:

Ania od razu powiedziała wprost ze nie interesują ja związki bo niedawno jeden zakończyła, relacja ff tez nie wchodzi w grę.

 

11 minut temu, Ludzki.Człowiek napisał:

Gdy parę dni temu zaprosiłem ja na kawę powiedziała ze nie może bo się z kimś spotyka i nie chce tego zepsuć.

   Hahahaha. 

12 minut temu, Ludzki.Człowiek napisał:

Skłoniło mnie to do pewnych refleksji. Czemu kobiety nie chca raczej związków ze mną a jedynie luźne relacje z seksem w tle? 

Za małe finanse? Zbyt mocno pokazuje że nie dam się kontrolować? A moze jestem zbyt mily? Lepszy model pod ręką? A może wkurwiajacy ze mnie typ na dłuższą metę? 

    Cóż Ludzki. Tak to jest. Ważne że jesteś tego świadomy. Trochę Ci to pojechało po ego, nikt nie lubi dostać kosza, bo znalazła lepszego misia. 

Podziękuj misiowi, żyj dalej swoim życiem. Tylko ten kwas w głowie, ten kwas rozpierdala i skłania do powrotu w matrixsa. Wiem, cały czas to przerabiam.

Ludzki, ściśnij stuleję, poruchałeś i to jest ważne. Może misio będzie chował Twoje dziecko?:lol:

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Ludzki.Człowiekolej sprawę, powoli zapominaj o Ani. Jeszcze się kiedyś zdziwisz jak do Ciebie zadzwoni.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Ludzki.Człowiek - wedle teorii SMV wygląda to tak, że żaden z Was nie miał na tyle zasobów aby jednego nie zdradzić**, a z drugim zostać na stałe. Ewentualnie dała Ci aby zobaczyć jak to wygląda u Ciebie (perspektywy), a w jej mniemaniu nie wyglądają obiecująco*, lub czy zaczniesz biegać za nią (a nie zacząłeś).

 

Istnieje tez opcja, iż pejsbuki, cosmopolitany i inne tak jej przeryły dekiel, iż w jej mniemaniu może się kurwić bo przecież "faceci tez mogą" bądź 'jak facet tak robi to jest wirachą, a kobieta dziwką a to nie fair!".

 

Kobieta niewarta uwagi ale Tobie polecałbym rozważyć @Ludzki.Człowiek czy chcesz się na przyszłości w takie rzeczy bawić - albo musisz się na to znieczulić i takie k.rewki (będące w związku a śpiące z innym) traktowac jako jednorazówki bez zaangażowania emocjonalnego albo dać sobie spokój z takimi akcjami.

 

*Co może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością ale wiesz jakie wyobrażenia mają baby - 25 lat, ferrari, miliony na koncie i 40 w bicku ;)

** Bo gwoli ścisłości ja coś czuję, że ktoś tu miał przyprawiane rogi.

4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Chciała sobie poruchać aby poczuć się atrakcyjna, to poruchała :)

Kobiety kiedy zdradzają bardzo często stosują podobny motyw, po prostu chcę poczuć się atrakcyjne dla mężczyzn...To się dzieję w związku i wtedy kiedy kobieta jest sama...

Z jednej strony przystałeś na jej propozycję, czyli nie chcę związku i FF

 


Moim zdaniem chciała sprawdzić swoją wartość na rynku seksualnym :) Teraz jak będziesz za nią latał podbijesz jej ego sam spadając do szufladki ''przyjaciel''

Tak więc zostaw relacje na takim etapie jakim jest,nie pisz i nie dzwoń, jak będzie chciała to się zgłosi, o ile Ty będziesz tego chciał...

Edytowane przez Assasyn
2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Dziewcze jest na etapie szukania odpowiedniej gałązki. Powiedzenie, że niedawno zakończyła związek i nie chce niczego nowego jest tu tylko bezpieczną dla niej wymówką, w razie gdybyś po bliższym poznaniu nie wypadł dla niej tak jak sobie wyobrażała. Ewentualnie chciała okazyjnie przypomnieć sobie jak to jest siedzieć na bolcu. Takie zostawienie sobie otwartej furtki. One stosują to powszechnie, gdy jeszcze "nie wiedzą czy się nadajesz" ;)  
Spotkania z Tobą traktowała prawdopodobnie jako przetrzymanie utrzymującego się stanu, "coś się dzieje, są jakieś emocje, na tą chwilę jest to jakaś opcja, z kimś się umawiam". Do czasu aż na horyzoncie nie pojawił się nowy adonis. Całkiem prawdopodobne, że przeciętniak, ale co nowe to nieznane, pociągające, więc na razie poszedłeś w odstawke. Zakładam, że jak ją dobrze wymłuciłeś to możesz się jeszcze spodziewać telefonu od przechodzonej 27mki. 
Z II strony nie dajmy sobie wmówić, że 27 latka (podejrzewam, że z portalu randkowego), nie szuka związków. Ona widzi co się dzieje. Czuje to. Większość rówieśniczek jako tako ustabilizowane, presja społeczna, powoli załączający się instynkt macierzyński.  
Opisywana Ania na razie jeszcze nie została dostatecznie sprowadzona na ziemie i wciąż łudzi się, że wywodzący się z mgły kolejny amant to ten wymarzony książe na białym koniu.

To że nie dajesz sobie wejść na głowę również mogło ją zniechęcić. Ona nie ma już czasu na próby okiełznania Ciebie, bądź jest zbyt leniwa i zakłada, że łatwiej pójdzie jej z kimś innym.
Miałeś więcej takich sytuacji, że wysnuwasz wnioski, że to w Tobie siedzi jakiś feler?

Edytowane przez The Saint
7 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam, że to typ laski, której żaden facet nie dogodzi więc: 
- jeden frajer od dobrego ruchania
- drugi frajer od kasy, auta - skrótem "logistyki"  
- trzeci frajer do podbijania ego - ma skakać za nią jak piesek na każde skinienie łudząc się że pani z łaski swojej da dostęp to tego "czegoś" między nóżkami 
- czwarty frajer jako tampon emocjonalny  

- ... jak ktoś ma jeszcze jakieś typy frajerów to dopisać :P   

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ludzki.Człowiek napisał:

Ania od razu powiedziała wprost ze nie interesują ja związki bo niedawno jeden zakończyła, relacja ff tez nie wchodzi w grę. 

Z doświadczenia wiem, że po tych słowach już nie masz co budować przyszłości z taką kobietą. Te słowa oznaczają same problemy i gierki z jej strony. Od takich z daleka. 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

- piąty frajer od pomocy technicznej (auto, komputer, drobne naprawy)

- szósty frajer od dostarczania rozrywki (kino, imprezy)

;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Samiec Alfa napisał:

A po co w ogóle sobie tym zajmować głowę. Co poruchałeś to Twoje :D

Serio?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Waflo napisał:

Serio?

 

Nie rozumiem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Warto było być zrobionym w hooya, bo sie zaruchało?

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

A co takiego stracił autor tematu i na jakiej zasadzie został zrobiony w hooya skoro niczego od niej i tak z góry nie chciał? 

Edytowane przez Samiec Alfa
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem spotykała się z dwoma na raz. Wybrała tego samca, który dawał lepsze (według jej oceny) rokowania na zaspokojenie jej piramidy potrzeb. Rokowania facet taki robi poprzez odpowiedni aranż.

 

Pani ma 27 lat. Kogo szuka według piramidy potrzeb? Beta Providera, który zapewni jej "stały" związek. Większość Białych Rycerzy poznając nowe laski robi mega aranż aby dowartościować się w jej oczach. Taki mechanizm mają wbudowany w swój mózg. Usługują, spełniają zachcianki, wyjątkowo traktują kobietę, aranże, wycieczki, wspólne wyjścia itp itd.... aby zamoczyć. Do tego przedstawiają siebie jako ogarniętych życiowo, odpowiedzialnych i gotowych na poważną relację .... wszystko po to - bo myślą, że to jedyna droga do sexu.

 

...jakże biedacy się mylą a ktoś inny posuwa...

 

 

Gdyby Ona miała np 21 lat pewnie przyciągła by się do Ciebie @Ludzki.Człowiek bo może Ty dostarczyłeś jej więcej emocji, sex. Ale ma już swoje lata i chce kogoś kto lepiej rokuje na dłuższy związek.

 

Stąd taki jej wybór.

9 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Samiec Alfa napisał:

A co takiego stracił autor tematu i na jakiej zasadzie został zrobiony w hooya skoro niczego od niej i tak z góry nie chciał? 

 

Jakby nie chciał to by tego wątku nie było.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

W czasie gdy spotykała się ze mną nie była w związku. Ale tego czy nie spotykała się z kimś jeszcze oczywiście nie wiem.

Dziecka jej nie zrobiłem, mój wojownik nigdzie nie rusza się bez zbroi, a jej stan dokładnie sprawdzam po pojedynku ;)

 

Anię poznałem na zawodach sportowych w których brałem udział. Jest to dziewczyna której na żadnym etapie naszej relacji nie brałem pod uwagę jako LTR.

Przede wszystkim nie szukam związku bo biorąc wszystkie wady i zalety na tym etapie swojego życia widzę więcej wad takiego układu ( w sumie na każdym etapie życia bilans ten wygląda podobnie ;) ) poza tym nie była to odpowiednia osoba do związku. I tutaj kłania się podstawowa wiedza wtłaczana na tym forum.

 

-miała więcej kolegów niż koleżanek

-była tzw. attention whore

-jej rodzice byli rozwiedzeni

-była w wielu związkach w krótkim czasie

 

Od początku miała to być relacja nastawiona na seks.

Pierwsza randka - duża dawka emocji. Dosyć ostra przejażdżka na motocyklu. Na postoju rzuciła mi się na szyję, widać było kipiące w niej emocje. Potem mówiła, że to była najlepsza randka w jej życiu.

Druga randka - całowanie i macanko na ławce. Tutaj trochę zepsułem bo mogłem ją zabrać do siebie ale coś w mojej głowie mówiło - idzie zbyt łatwo.

 

Oczywiście w międzyczasie cały czas niby nie chciała takiej relacji, a jej słowa zupełnie przeczyły jej czynom.

 

Potem była wspólna impreza na której jakieś 80% osób to jej znajomi i oczywiście stadko napalonych na nią samców. Postanowiłem, że będe ją kolokwialnie mówiąc olewał, oczywiście wszystko kulturalnie. Tamci latali za nią, przymilali się, no typowi biali rycerze. Po jakiejś godzinie sama do mnie przychodziła, przytulała się, całowała. I tak do końca imprezy. Ach te schematy prawda? :)

 

Następnie jakieś 2 kolejne spotkania i seks.

 

 

Potem spotkaliśmy się jeszcze kilka razy ale już bez seksu, jakieś pocałunki i miłe spędzanie czasu. Relacja sama wygasała powoli ale nie miałem do niej żalu, to wyszło naturalnie. Z resztą sam zacząłem ją traktować jako koleżankę, nie zależało mi na seksie z nią. I tu dochodzimy do momentu opisanego przeze mnie w tym temacie.

 

 

 

 

W jej zachowaniu najbardziej mnie zdenerwowało to, że nie potrafi się zachować teraz jak zwykła koleżanka i normalnie się spotkać. Bez żadnych podtekstów.

Chyba przez chwilę chciałem ją potraktować jak kumpla. O naiwny ja ;)

Oczywiście wyrzucanie jej tego nie miało by żadnego sensu toteż życzyłem jej powodzenia w poszukiwaniu miłości i temat jest zamknięty z mojej strony. Możliwe, że jeszcze kiedyś się odezwie ale jeśli tego nie zrobi to trudno. Kolejne doświadczenie do kolekcji.

 

A pytanie "czemu kobiety nie chcą raczej związków ze mną a jedynie luźne relacje z seksem w tle?" postawiłem z czystej ciekawości. Zgłębiamy tematy damsko męskie więc chciałem zobaczyć czy doszliście Panowie do tych samych wniosków co ja.

Oczywiście w pewnym stopniu moje ego oberwało bo przecież wolała innego ode mnie. Ale to tylko chwilowa reakcja starego wzorca. Nie biorę tego do siebie i nie mam do niej żalu o to, że spotyka się z innym. Nie podoba mi się tylko to, że nie chce się po prostu spotkać na zwykłą kawę. Przecież gdybym chciał ją przelecieć to nie zapraszałbym jej do kawiarni :) Polubiłem ją jak lubi się kolegę.

Ale to przede wszystkim kobieta jednak ;)

 

@DługowłosyMasz rację, nadal nie znieczuliłem się wystarczająco mocno. Tak czy siak najbliższe pół roku daję sobie szlaban na kobiety. Zero inicjatywy z mojej strony aby się wewnętrznie oczyścić.

@The SaintWiesz co to bardziej wynika z tego, że analizuję wszystkie możliwości a więc i tę, że coś jest ze mną nie tak. W tym przypadku chyba jednak po prostu hipergamia zrobiła swoje.

@QaikwowCo do związku to pełna zgoda. Ale czemu do razu uciekać? Można miło spędzić czas bez żadnych deklaracji.

@Waflo@NiepozornyNie czuję się zrobiony w chuja bo nie oczekiwałem związku i wielkiej miłości. A powody dla których założyłem wątek opisałem wyżej.

 

 

 

 

Edytowane przez Ludzki.Człowiek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Ludzki.Człowiek napisał:

 

W jej zachowaniu najbardziej mnie zdenerwowało to, że nie potrafi się zachować teraz jak zwykła koleżanka i normalnie się spotkać. Bez żadnych podtekstów.

Chyba przez chwilę chciałem ją potraktować jak kumpla. O naiwny ja ;)

 

Bo się jej nie kalkuluje :D jak każdej zresztą utrzymywać koleżeńskich relacji. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

6 minut temu, radeq napisał:

 

Bo się jej nie kalkuluje :D jak każdej zresztą utrzymywać koleżeńskich relacji. 

 

Kalkuluje jej się. A jakby misio zostawił to co wtedy? Trzeba mieć zapasową gałązkę ;)

 

Oczywiście w tym przypadku nie, bo autor LTR'a nie chciał, ale ogólnie to jak najbardziej.

Edytowane przez Waginator

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Ego zabolało i dlatego miedzy innymi ten post. Zabolało bo ukryte w podświadomości kiedyś wtłoczone wzorce je uderzyły. Wybrała kogoś innego nie mnie. Przegrałeś, ktoś był lepszy. Ego boli. Prosty mechanizm prawda? Dobry grunt z tym Ego aby kimś manipulować.

 

Wyobraź sobie, że jesteś sportowym mocnym samochodem stojącym w dużym komisie i dokoła sto innych samochodów. Wchodzi ktoś i wybiera inny samochód - praktyczne i oszczędne kombi. Ego zabolało? Dlaczego? Tylko dlatego, że ktoś wybrał inny? Czy sportowy samochód gdyby miał uczucia czułby się urażony? Czy może znałby swoja wartość i rozumiał wybór klienta?

 

Rozumiesz? Ego nie może bolec od tego, że kobieta wybrała innego. Nie może bolec bo .... ktoś ma droższy samochód .... czy większa lodówkę. To tylko mechanizm zaprogramowany aby sterować Twoimi emocjami.

 

Chcesz wiedzieć dlaczego wybrała innego... co on takiem ma albo co zrobił .... to konsekwencja tego bólu Ego... takie naturalne wydawałoby się.

 

Ale po co?

 

Wiesz co powinieneś wiedzieć i nad czym myśleć? Nad schematami  w wyborach ludzi w tym przypadku kobiet. I nad celami jakie chcesz osiągnąć w relacji z kobietą. Wtedy zobaczysz co musisz robić i co mieć (albo sprawić wrażenie, że masz) w różnych typach relacji z kobietami.

 

Ona nie szukała kolegi czy przyjaciela tylko providera. Dlaczego masz do niej pretensje o to koleżeństwo jakieś przez Ciebie wyimaginowane. Okres przez który z nią się spotykałeś to był jej czas na testowanie i sprawdzanie co z kogo może być.

 

 

Edytowane przez SennaRot
4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

@SennaRotDo tego właśnie dążę i w tym celu założyłem ten temat. Ale masz rację, że jednym z czynników, które mną kierowały przy zakładaniu tego tematu było zranione ego.

Co do reszty Twojej wypowiedzi to pełna zgoda, dobrze to ująłeś.

Mam jeszcze problem z dokładnym określaniem typu relacji bo niestety granica bywa mocno rozmyta ale ciągle się uczę.

 

 

Znowu skończyły mi się lajki ale dzięki za odpowiedzi Bracia!

Edytowane przez Ludzki.Człowiek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

10 godzin temu, Samiec Alfa napisał:

A co takiego stracił autor tematu i na jakiej zasadzie został zrobiony w hooya skoro niczego od niej i tak z góry nie chciał? 

            Nie róbmy z Ludzkiego altruisty :)

Zadziałał po prostu mechanizm wyparcia. Dlaczego? Ponieważ sam przyznał że ego zabolało.

            To tylko racjonalizowanie "twardego" faceta w obliczu odrzucenia tego prawdziwego wrażliwego ego. 

@SennaRot dobrze to wytłumaczył.

Nie wierz w to, że można być z kamienia.

 

 

 

Edytowane przez Waflo
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Ludzki.Człowiek napisał:

Masz rację, nadal nie znieczuliłem się wystarczająco mocno. Tak czy siak najbliższe pół roku daję sobie szlaban na kobiety. Zero inicjatywy z mojej strony aby się wewnętrznie oczyści

 

Primo - to Ci zrobi najlepiej.

Secundo - jeśli to była laska z netu, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, iż nie tylko z Tobą się spotykała. Panienka sobie wybiera, przebiera etc. a kolejne wiadomości od atencjuszy lecą ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry @Ludzki.Człowiek,

 

Na samym początku wiedz, że to co ona Ci mówiła to tylko mówiła. A mówiła:

 

1) to co uważała, że jest bezpiecznie i 'odpowiednio do sytuacji' powiedzieć

2) to co było akurat dla niej wygodne w danej chwili i grało na jej korzyść.

 

"Nie szukam związku" = tak naprawdę węszę na lewo i prawo, testuję tego i owego i sprawdzam z kim potencjalnie będzie mi wygodniej, kto lepiej rokuje. Nic innego jak zasłona dymna i wytłumaczenie dla jej działań. Co tylko potwierdza, że już po jakimś czasie była w owym związku, którego nie chciała sobie psuć.

Przyjdzie moment, że nauczysz się odruchowo słysząc podobne słowa z ust kobiety po prostu uśmiechnąć się, kiwnąć głową i przejść nad tym do porządku dziennego. Tak przy okazji to pamiętasz o jednym z credo forum? "Nie słuchaj co kobieta mówi, patrz jak się zachowuje" ? Chyba chwilowo zapomniałeś, nie ? ;)

 

Masz kolejne doświadczenie w życiu. Zapamiętaj i bądź gotowy skorzystać z niego w przyszłości.

 

Acha, tak - nie zostałeś wybrany. Ktoś innym został uznany za bardziej 'użytecznego i perspektywnicznego'. No i co z tego? Nico Bracie, nico. Uśmiech na twarz, wesoły gwizd pod nosem i idziesz w życie dalej - za każdym rogiem i za każdym zakrętem czeka nowa przygoda i nowa szansa. Ka pe wu ? :D

 

S.

11 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.