Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

JoeBlue

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    2465
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2612 Świetna

6 Followers

About JoeBlue

  • Rank
    Starszy chorąży sztabowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oczywiście. Bo sprzedaliby cię przy najbliższej okazji gdyby ktoś zaproponował więcej. Tekst aresa to jak pisany dla ciebie, leto i nie ja go napisałem więc nie tylko ja tak myślę. Zdziwisz się ale za kulisami giełd też się ocenia kogo można kupić a kogo trzeba szanować. Ci do kupienia za pieniądze są nisko cenieni.
  2. Lepiej zginąć stojąc niż żyć na kolanach. O bohaterach ludzie pamiętają setki lat i opowiadają o nich wnukom. Przełkniesz to, że szef do ciebie mówi, że gówno wiesz, jesteś do niczego i w ogóle powinieneś mu płacić, że cię zatrudnia? Ja nie. A słyszałem takie teksty w miejscach gdzie pracowałem. Przecież to proste jak pierdolenie. Wiesz kiedy dostaniesz podwyżkę? Kiedy powiesz że walisz robotę za taką kasę. Ale jeśli nie dostaniesz - walisz tę robotę naprawdę. Wtedy on wie, że masz jaja, podobno niezbędny element mężczyzny, tak przynajmniej było za moich czasów. Sam się dowiesz ile jesteś wart gdy będziesz szukał następnej. Wiedziałem kiedyś wcześniej, że mnie wywalą, dobry kumpel mi powiedział, był moim szefem. Powiedział mi, choć mu zabroniono pod groźbą tego, że jeśli się wygada to wywalą jego. Poradził, żebym ostatniego dnia miesiąca poszedł na zwolnienie to zarobię jeszcze miesiąc pracy. Powiedziałem, że dla mnie to nie honor. Właśnie dlatego on wiedział, że ja go nie wsypię. Bo mam honor. Do dziś jesteśmy kumplami. Idotą jest ten co nie ma żadnych zapasów, bo te ZAWSZE da się zrobić, niezależnie od tego ile się zarabia. Nikt - k-wa - nie pozbawi mnie godności za jakieś pieniądze.
  3. Widziałem takie sytuacje gdzie ktoś odchodził, drudzy go wyrolowali więc wrócił i całował byłego szefa po rękach i po dupie, żeby go wziął z powrotem. Tamten miał używanie... Tylko honor jest coś wart. Pieniądze to papierki i zawsze będzie ich mało. Ciut trudniejsza sytuacja jest gdy masz dzieci, ale wciąż trzymam się swojego zdania. Ktoś kto szuka kogoś do pracy czy czego innego, mężczyzna oczywiście, wie co znaczy człowiek honorowy. Z założeniem, że sam taki jest.
  4. Jest taki niezły tekst: Moje dzieci i twoje dzieci pobiły się z naszymi dziećmi.
  5. 1. Zależy jaki to problem. Przeszłości nie cofniesz, ale możesz dogonić tych co cię kiedyś wyprzedzili i wtedy powiedzieć, że ruchałeś tyle samo co wszyscy. 2. Gdy nie mogło - to rozumiem. Gdy może, ale ty świadomie wybierasz rezygnację - tego nie rozumiem. 3. Dziś jest pierwszy dzień reszty twojego życia. Jak przepracować? Myśleć i zrozumieć, że 2+2=4. To chyba jest dość proste, z tym że nieraz zdarzały mi się rzeczy ZBYT proste, wtedy miałem kłopoty podobne do twoich teraz choć niekoniecznie z tej samej dziedziny, ale też. Jakoś bez powodu przychodzą mi do głowy słowa "Raj utracjony". Można płakać po rozlanym mleku a można szukać nowej krowy, też prościej powiedzieć się nie da. Co jest w ostatecznym rachunku korzystniejsze? Wiesz jaki ja mam kłopot? Czekałem wiosny, żeby idąc na panienki nie trząść się z zimna i nie włóczyć po nocy po obcych terenach. I, k-wa, co? Siedzę w domu na dupie i piszę (głupie?) posty.
  6. Dziś, gdy nadeszła godzina próby, wiedzą już wszyscy: No-fapowcy i no-szczepionkowcy mieli rację i dlatego to oni w pierwszej kolejności wejdą do Królestwa Niebieskiego.
  7. Prawie 800 ludzi, którzy zmarli w ciągu jednego dnia we Włoszech też potwierdzi zgodnym chórem, że KW to ściema.
  8. Teoretyzowanie nic nie daje. Ogólnie podsumowałbym ten temat tak: Chciałabym, żeby faceci się dokoła mnie kręcili ale nie chcę dać nic w zamian. Mój pogląd jest taki: Można mieć kolegę jeśli facet ma dziewczynę i jest z nią na tyle związany emocjonalnie, że odmówiłby ci gdybyś mu zaproponowała sex. Znasz takiego?
  9. Taa. Samo to "for boys" mówi za siebie i spada z mojej listy. Mnie kupiono ostatnimi czasy dwa prezenty z jakich byłem zadowolony. Jeden to był karnet na strzelanie, z prawdziwej broni. Drugi - masaż tajski. Niestety u nas nie ma tajskich masaży z happy endem, to by było jeszcze lepsze, ale zawsze można sobie zafundować oddzielnie masaż a oddzielnie happy end. Od kawalka czasu na masaże chodzę tylko do Tajek. Zamiast happy endu wolę sobie zafundować sex. No ale to są dwa oddzielne wątki z których jeden jest nie na temat.
  10. Każde ze zwierząt ma swoje przeznaczenie na tym świecie. Kobiety nie są gorsze od nas. Są drapieżnikami ale i my nimi jesteśmy. To wszystko jest proste gdy zrozumie się na czym polega walka o przetrwanie.
  11. No i? Wiesz już wszystko o życiu. Co masz zamiar zrobić? PS: Jeśli ktoś nie wie radzę mu, żeby się utopił. Równie dobrze ty możesz tę radę zastosować do siebie. Jeden problem mniej dla cywilizacji.
  12. Jest zasada - baba zawsze ma czuć się niepewna. Wtedy dowiesz się co to jest sex, taki namiętny, nie wyliczony na opłacalność związku.
  13. Nie martw się o najbogatszych, oni sobie poradzą. Przy wielkich kwotach nawet zmiana ceny dolara o jednego centa to milion czy 100 milionów do tyłu lub do przodu.
  14. A nie wystarczy ci Traficar albo Panek?
  15. Pooglądajcie Hansa Klossa. On dawał sobie radę w o wiele gorszych warunkach. Mnie kiedyś, jeszcze przed epoką internetu obserwowała sąsiadka, z tych ciekawskich. Kiedy wiedziałem, że ma przyjść porozrzucałem po całym mieszkaniu prezerwatywy. Trzeba było widzieć jej minę. Obserwacje się skończyły. Zrób podobnie. Zrób sobie kilkanaście zdjęć z ładnymi dziewczynami i pozwól jej "przypadkiem" je obejrzeć. Efekt przejdzie wszelkie oczekiwania.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.