Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Меня зовут Пётр

Użytkownik
  • Content Count

    29
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

24 Świetna

2 Followers

About Меня зовут Пётр

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1633 profile views
  1. Polecam dwa bardzo dobre filmy, wyjaśniające co dają maski, jak je nosić i czego nie powodują (grzybicy płuc). https://www.nature.com/articles/d41586-020-02801-8 "elyty"? A kim Ty jesteś? Postawą obywatelską jest nienarażanie innych a nie zaprzeczanie wirusowi gdyż naoglądałeś się zbyt wielu filmików z żółtymi napisami lub nasłuchałeś Pana Brauna (który nie zaprzeczam, w innych kwestiach ma sporo racji). Jaka służba zdrowia w Polsce jest - każdy wie, dlatego podstawą jest robienie wszystkiego by nie musieć korzystać z ich usług, zwłaszcza w aktualnej sytuacji.
  2. Mam i polecam: https://www.euro.com.pl/pralki/lg-f2j5qn3w.bhtml Zalety: pojemna, przemyślane programy, dopiera i dobrze odwirowuje, cicha, inwenter, wymienne łożyska. Wady: po pół roku użytkownia nie stwierdziłem.
  3. Fanom The Wire mogę polecić Southland (https://www.filmweb.pl/serial/Gliniarze+z+Southland-2009-499087), niedawno skończyłem i był świetny, poziom ten sam lub i przebił.
  4. Mam tak samo, technika prowadzenia mnie przeraża, nie jeżdzę praktycznie od samego początku, gdy uzyskałem prawo jazdy. Myślę, że miała też na to wpływ sytuacja, że samochód się zepsuł przy mojej pierwszej w życiu próbie pojechania nim i bardzo mocno mi się to emocjonalnie - w zły sposób utrwaliło. Ale od kilku dni też męczy mnie ten temat i chęć zapisania się na jakiś kurs doszaklający - dobrze, że ten temat powstał.
  5. Jak najbardziej prawda, ale to nie jedyny czynnik - kolejnym może być posiadanie odpowednich ludzi w swoim kręgu, którzy pomogą / podpowiedzą. I tym celu chciałbym skontaktować się z użytkownikem @Johny_B odnośnie posta zostawionego spory kawał czasu temu (proszę o kontakt i mam nadzieję, że za taką próbę bana nie wyłapię). Ogromnym problemem jest pisanie zmanipulowanych postów na forum i komentarzy pod audycjami (co można praktycznie bez początkowych warunków) a nie wymiana wiadomości - co by to miało dać? Hejterzy zorganizują Państwo Podziemne? Będą agitować X tyś. użytkowników przez prywatną wymianę wiadomości? Rozumiem sytuacje związaną z hejterami i współczuję Markowi, że musi sobie z tym radzić ale nie popadajcie wszyscy w paranoję. Z mojej strony to tyle w tym temacie, pozdrawiam i wesołych!
  6. Czy znajdę gdzieś spis tego, ile muszę ich mieć by odblokować dane funkcjonalności? Moim zdaniem w tym przypadku to durny pomysł - rozumiem, wymagać przynajmniej 1 - przywitania się...
  7. Cześć, chciałem napisać wiadomość do jednego z forumowiczy ale wyświetla mi się taki komunikat: "Możesz wysłać tylko 0 wiadomości dziennie. Proszę spróbować ponownie później.". Nie wysyłałem prywatnych wiadomości już dlugi czas, nie rozumiem o co chodzi. Proszę o pomoc.
  8. Przeglądając internet trafłem na świeży materiał w którym uczeń w sposób słowny zaatakował nauczycielkę (wyzywa, grozi, pokazuje brak szacunku, przeszkadza w prowadzaniu zajęć na świetlicy, niszczy książki). Moim pytaniem jest co aktualnie może nauczyciel w takiej sytuacji zrobić i co należy poprawić? Jak widać cała zgraja tam obecna raczej mu kibicuje, wychodzi na to, że nauczyciel nie ma żadnego sojusznika a za każdą próbę sprowadzenia takiego osobnika do parteru może słono zapłacić. Materiał o którym mowa: https://www.youtube.com/watch?v=bCcfcOoEgCw
  9. @Marek Kotoński cześć, w ostatniej audycji o podżegaczach wojennych opowiadałeś ciekawe historie odnośnie sytuacji Niemiec na froncie, tego jakie problemy mieli z transportem kolejowym, ofiarami wojny, czołgami typu Panther - czy możesz podać książki gdzie więcej takich informacji można znaleźć? Lub skąd Ty tak ciekawych rzeczy się dowiadujesz?
  10. Dlaczego nie zostałeś na wakacje w mieście? Ja w trakcie studiów tak robiłem. Pokój można wynająć za mniejszą cenę niż w roku akademickim bo większość studentów wyjeżdzą, pracę wakacyjną znaleźć jest łatwo, czy to call-center / różnego rodzaju gastronomia / jakieś usługi które nie wymagają wielkiego przeszkolenia lub okoliczne fabryki. Przez ten czas nie dość, że się nie nudzisz bo nie musisz nazbyt oranizować czasu - wypełnia Ci go praca + odłożysz sobie trochę hajsu. Można też poszukać szczęścia w pracy za granicą, za miesiąc pracy w polu u niemca przynajmniej 5-6k złotych powinieneś mieć. Co to daje? Na pewno uczy wartości jaką ma w sobie praca i co przynosi, życia na swoim i ogarniania wszystkich spraw. Nawet jak praca jest do dupy to ma to efekt taki, by robić tak by więcej takiej pracy nie musieć wykonywać. Pytanie.. skoro masz 22 lata i gówno-studia? To dlaczego te gówno studia ciągniesz, jeśli tak o nich myślisz? Jeśli nie daje to korzyści, to dlaczego (domyślam się) przepalasz środki zarobione przez matkę? Wychodzi na to, że wejdziesz na rynek pracy bez konkretnego wykształcenia i z brakiem doświadczenia.
  11. Tu dwa kursy bardzo dobrej jakości, drugi w trakcie tworzenia jest (bardziej szczegółowy):
  12. Nie rób tego, nie idź. Straciłem dwa lata życia, myśląc że uda mi się zejść z orbity. Gdy już dochodziłem do siebie, czułem spokój i akceptację stanu rzeczy, następował kontakt.. I owszem.. można myśleć - przecież idę tylko pogadać. Ba!, nawet można wrócić ze spotkania z takim stanem świadomości! Tyle, że ziarno znów zostało zasiane... I znów urośnie i da o sobie znać. Nigdy się nie uwolnisz, będziesz ją wspominać - ona też, ale inne fiuty które obciągła w tym czasie.
  13. Minął miesiąc, chciałbym powiedzieć, że się udało ale nie mogę. Poległem na całej linii. 1. Bywało raz lepiej raz gorzej, raczej na plus choć teraz przy świętach poszło grubo, zainstalowałem apkę na telefonie Fitatu, drogą kupna nabyłem wagę kuchenną - będę jechać z tym tematem. Dodatkowo chciałbym wrócić do powolnych ale długich biegów, nie wiem czy jednak na razie tego nie odpuścić zwłaszcza, że miasto cierpi na problem smogu. Kilkukrotnie zapisywałem się na siłownię ale przestawałem chodzić przez ciągłą obsesję pt. ludzie na mnie patrzą, jak ja wyglądam, śmieją się z mojej kondycji i ciężaru jaki jestem w stanie wycisnąć, dodatkowo nie lubię dużych skupisk ludzkich. Czy ktoś poradził sobie z takim problemem? Muszę spróbować namówić kogoś na chodzenie razem, wtedy skupiałbym uwagę na nim a nie na otoczeniu. 2. Nie jest tak łatwo z tego wyjść, zaczęło miotać mną jak szatan, nie wytrzymałem, siła była tak mocna. Nie wiem co trzeba zrobić, by to udźwignąć, chyba tylko wybiec z mieszkania i biec przed siebie do końca sił. I to jest wniosek - muszę koniecznie wprowadzić coś zamiast, coś co będę robić i mnie pochłonie lub najzwyczajniej zajmie mi czas bym nie miał jak i kiedy sięgnąć za drąga. 3. Audycji słucham, forum przeglądam i polecam. 4. Nie udało się, miesiąc obwitował w bardzo ofensywne zagrania ze strony znajomych pt. "ze mną się nie napijesz" + sporą ilość imprez okolicznościowych gdzie sam byłem skłonny się napić z powodu nieumiejętności bawienia się bez lub swojego sztywniactwa. Jak sami widzicie, nie mogę być zadowolony. Dietę, nofap + pkt. 3 kontynuuję, nie picie zawieszam na okres do sylwestra włącznie. Gdy będę miał chwilę prywatności, zaraz po nowym roku spróbuję podejść do sprawy jak Marek radził, czyli robiąc rytułał. Pozdrawiam serdecznie, wesołych świąt.
  14. Ja, Piotr, przysięgam przed braćmi: 1. Walczyć ze swoim nieumiarkowaniem w jedzeniu - trzymać się założonego limitu kalorycznego / dzień, zwracać uwagę na jakość pokarmu, jak tylko to możliwe ograniczyć liczbę słodyczy i innych spraw tego typu (a jeśli już się skuszę, nadal ma się to wszystko mieścić w założonym limicie). Od około 8 lat jest otyły, coraz większy ma to wpływ na moje zdrowie, również na psychikę i poczucie wartości siebie. Mam wrażanie, że po prostu siebie nie kocham, żrę dziadostwo jednocześnie w duchu płacząc... Zamiast w tym wieku być pełnym sił, przez sumę tych faktów mam energię 70 narobionego dziada i samoocenę poniżej skali. 2. No fap, nawet nie wiem jak długo jestem w tym utopiony, nie będę rozwijał tej kwestii, kto w tym siedzi, rozumie. Myślę, że dwie największe kwestie tego, że jest to tak zwiącujące to: łatwość (wystarczy sięgność za..), intensywność doznania dająca chwilowe ukojenie wszystkich problemów. 3. Częściej przeglądać forum i słuchać audycji Marka. Miałem przerwę i wracam zdegenerowany 😕 ostatnie audycje, gdzie wspominał o tym, że jedzenie jest paliwem dla człowieka - jak benzyna do auta dały mi do myślenia. Człowiek do samochodu lać dziadostwa nie chce, za to z robieniem tego samemu sobie, problemu jakoś nie ma. 4. Postanowiłem nie pić, udało mi się to przez dobry miesiąc, sięgnąłem znów i z każdym łykiem chciałem bardziej cofnąć się do stanu trzeźwości. Z tym nie będzie problemu. Wstępnie zobowiązanie trwa przez miesiąc, do świąt, jednak mam nadzieję, że uda się mi wejść w nowy rok nie łamiąć przysiegi. Dam znać o postępach w tej okolicy. Trzymajcie kciuki a ja będę trzymał siebie. Pozdrawiam, cześć. 😉
  15. I ja dołączam się do twojego postawienia. Trzymajcie się.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.