Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Yahu

Użytkownik
  • Content Count

    101
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

262 Świetna

About Yahu

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Płock

Recent Profile Visitors

806 profile views
  1. Astra G w hatchbacku, ewentualnie coś większego to Zafira A. Proste samochody, z wytrzymałymi automatami, co prawda nieco mułowatymi, ale trzeba naprawdę zaniedbać serwis, żeby to się sypnęło. Coś mi się zdaje, że jednak Amerykanie mają najlepsze automaty. W sumie mają na czym zdobywać doświadczenie, bo manuali jest tam raptem niecałe 4% . Prawda, że Merole mają przemyślone automaty, bo w konwerterach mają korki do spuszczenia oleju, gdzie w większości trzeba tłoczyć świeży olej, żeby stary stamtąd wyleciał.
  2. Jak już skopią sobie opinię w swoim środowisku (nie, tym razem nie chodzi o kuchnię), to szukają na neutralnym gruncie. Jakoś trzeba pozyskać "dochód pasywny". Oczywiście nie tyczy się to wszystkich, bo niektóre to domatorki i niełatwo im znaleźć kogoś od razu w fizycznym świecie.
  3. No to zamiast roks i innych wracamy do starego sprawdzonego systemu poleceń zwanego pocztą pantoflową. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz .
  4. @powerade, po części tak, bo nie tędy droga. Najpierw rozwiąż problem "samemu mi źle" inaczej, niż angażowanie w to baby, bo Ci się to odbije jak rosół z komunii .
  5. Jak na swoje czasy, to gość przeżył 2x dłużej, niż większość ludzi w tamtym okresie. Co prawda gość ważył ze 150 kg, ale podejrzewam, że jego zajebistość dodawała mu część jego masy, że się koń pod nim rozjeżdżał . Żył zdrowiej, jadł i pił zdrowiej... O takiej wodzie, jaką masz teraz w domku, to w tamtych czasach mogli sobie pomarzyć, za to mięcho miało w sobie mniej syfu, niż te nasze dzisiejsze warzywka.
  6. Ale niech to pójdzie w drugą stronę, np. przekręć nazwę jakiegoś tam napompowanego medialnie projektanta modowego, to zaraz oburzenie, że on/a tak się nazywa i jesteś zacofany i w ogóle ona nie wie, skąd się urwałeś. Nie pozostaje nic innego jak przypomnieć sobie, że zostawiłeś włączone żelazko w lodówce i umówić się na następne spotkanie za święte nigdy. No, chyba, że jesteś już na łańcuchu z obrączki, wtedy możesz ukucnąć w kącie swojego pokoju i gorzko zapłakać .
  7. @BananaMan, widzę, że pomimo młodego wieku całkiem sztywniutko się trzymasz i nie pozwalasz za bardzo wchodzić sobie na głowę. Wespnij się teraz na szczyty dyplomacji i wypowiedz do niej to proste słowo nakazujące opuścić Twoje lokum i okolice w taki sposób, żeby zrobiło się jej mokro na myśl o zbliżającej się podróży . Pozostało przetrwać ten kacyk po związku i zająć się swoimi sprawami. Powodzenia kolego!
  8. Yahu

    Alfa Romeo 147 GTA

    Jeśli to ma być zwykła 147 to już z 1.6 105KM, ale to też tak średnio, bo i części droższe i roboczogodzin dużo=wysoki koszt serwisowania. Na początek popatrz za jakimś Nissanem Almerą N15 (sam od niej zaczynałem), Daewoo Lanosem ewentualnie z włoszczyzny Stilo (byle nie 1.8 (133 konie) i 1.6 (136 koni) bo ma ten sam cholerny wariator, który jest w TSach Alfy). Ze stilaków na pierwszą bym wziął 1.2 (80KM), bo mimo, że nieco mułowaty, to jednak ma spełnić rolę nauczyciela. Wszystko zależy od Twoich decyzji. Pozdrawiam i szerokości
  9. Yahu

    Alfa Romeo 147 GTA

    Małe wymiary+silnik v6 konstrukcji Busso. 147 GTA to pierdzielony włoski szatan, który w dodatku bardzo miło brzmi. Szczerze mówiąc jechałem nią około 5 km, kiedy kumpel szukał podobnego autka (sam mam 147 2.0). Moje spostrzeżenia: +Prowadzi się jak Alfa. Układ kierowniczy świetnie reaguje i czujesz drogę. +Wolnossak- natychmiastowa reakcja na gaz i niezłe osiągi. ±Zawieszenie... +Bo ta sucz kocha zakręty i świetnie się nią jeździ po łukach, a - jak jest dość wilgotno, to często można się spotkać ze skrzypieniem elementów metalowo-gumowych (mimo, że nie są zużyte, nawet nowe tak się zachowują) +Prosty silnik (v6 prosty, haha). Dokładniej chodzi o brak wszelkich pierdalansów typu zmienne fazy rozrządu. I chwała Bogu i partii, bo gdyby Fiat zaingerował w tą jednostkę i dodał takie rozwiązanie faz rozrządu jak w 4 cylindrowych benzyniakach, to by było trzeba wywalić 900zł za 1 przestawiacz/wariator (2 głowice=2 wariatory średnio co 2 wymiany rozrządu, boli). +Materiały wykończeniowe w środku. Są dobrej jakości i nie porzygasz się po otwarciu drzwi, kiedy zostawisz samochód w lato w skwar na otwartym słońcu. ±Znowu + i - w jednym- BODYCOM. Z jednej strony spoko, bo wszystko jest ze sobą sprzęgnięte i trzeba się naprawdę mocno pobawić, żeby puknąć w tym "szafę". Według moich informacji można to tylko wyzerować, ewentualnie przelutować bebechy z tego mniej zjeżdżonego okazu, ale i tak masa z tym zabawy. - dlatego, że wymiana radia, nawet na drugie oryginalne z tego samego modelu kończy się "osiowaniem proxy", czyli bez komputera nie podchodź. To samo tyczy przełączników szyb itd. +Wygodne fotele i pozycja za kierownicą. Tu też FiatAuto SpA się postarało, bo przejazd kilkuset kilometrów bez przerwy wcale nie jest niekomfortowy (na przednich siedzeniach, tył to już nieco gorzej). +Karoseria. Moim zdaniem są to samochody dobrze zabezpieczone przed korozją. Miałem taką sytuację, że urwało mi kawałek nadkola na przednim lewym kole i woda, błoto i inny syf wpadały do wewnątrz, znajdując najczęściej miejsce do poleżenia w progu. Oczywiście jakiś czas później zauważyłem to usterkę, ale niestety wewnętrzny Janusz zbagatelizował sprawę, ale dobrze, że to nie był jakiś japoniec albo Opel/VW/Seat. Próg do tej pory zdrowy, mimo, że syfu było w nim co nie miara. +Hamulce. Oj heble panie szanowny to one mają fest. Mimo prostej budowy zacisku (1 tłoczek), to trzeba uważać z siłą, jaką działamy na dźwignię tegoż systemu. Co mi się nie podoba w tych modelach: - Usterki elektroniczne. Kiepskie złączki, które potrafią wywalić na blat awarię SRS, albo w ogóle nie odpalisz wozu, bo się któryś kabel masowy połamie. - Zwłaszcza w Busso: spalanie, ale z drugiej strony masz kurde 147 GTA, a nie jakiś litrowy blender z 2 turbinami . - Zwłaszcza w Busso: spalanie oleju. Nawet w instrukcji jest podane, żeby co tankowanie sprawdzać poziom oleju i ewentualnie dolać. Luźno pasowane silniki takie są, nic nie poradzisz... - Masa katalizatorów w wydechu. Gratka dla każdego mechanika, żeby dorobić na chlebuś . Generalnie są 3 katy w 4 cylindówkach (Twin Spark), 4 katy w 4 cylidrówkach JTS i 2 katalizatory w v6, ale są zintegrowane z kolektorami. - Nie jest to samochód dla wysokich. - Nie ma w klapie bagażnika miejsca na kluczyk. Zadek można otworzyć albo przyciskiem na pilocie, albo przyciskiem w środku na panelu. - Upierdliwe wymiany niektórych części. Żeby się dostać i wymienić 1 część, trzeba demontować kilka innych. Koszt serwisu automatycznie leci w górę. - Mało miejsca w bagażniku i z tyłu. Wplątałem nieco info z innych wersji, niż GTA, ale mają między sobą dużo podobieństw. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.