Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

BeyondInfinity

Użytkownik
  • Content Count

    75
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

33 Świetna

About BeyondInfinity

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Nieokreślona
  • Miejscowość
    Pomorze

Recent Profile Visitors

669 profile views
  1. Mam taką, identyczną wręcz przypadłość od zawsze. Ciekawy temat bo jakoś się z tym po prostu pogodziłem, ponieważ nie czułem ani nie widziałem anomalii w działaniu penisa. Przyzwyczaiłem się do tego, że jestem jednostrzałowy. Ewentualnie muszę poczekać 1-2 godziny aby ból był znośny, niestety do tego nie ma już pewności co do jakości erekcji. Był czas kiedy życie seksualne miało porządne tempo, ale nawet wtedy tego nie googlowałem. Teraz grubo po 30 zaczynają mnie irytuować nocne i poranne wzwody, nie dość że to zbędne, to zdarzają się bardzo bolesne. W ubiegłym tygodniu zostałem nawet obudzony przez to w nocy (1szy taki przypadek).
  2. Utraty wzroku. Starości. Niekończącego rozpamiętywania przeszłości, straconych szans, anizowania błędów bez szans na ich naprawę.
  3. Państwo wypierdoliło jak i społeczeństwo samo się wypierdoliło z rynku pracy. Na przykładzie budownictwa. W latach 90 ludzi w tej branży było aż zanadto. I to ludzi fachowo znających się na rzeczy. W tym czasie wszedł kult studiowania, po części sam na niego się załapałem. Rodzina, szkoła mówiła, że jak nie będziesz się uczył to pójdziesz do łopaty, pracować z robotnikami. Wbili to wszystkim tak mocno, że ze szkoły podstawowej 80% poszło do liceum, 15% do technikum. 5 % "za karę" do zawodówki. Tacy ludzie byli wytykani palcami. A teraz świetnie sobie radzą jako mechanicy albo spawacze za dobre pieniądze. 20 lat później zawodówki są na skraju wymarcia. Zacząłem pracować na stanowisku kierowniczym ponad dekadę temu i od razu rzuciła się w oczy struktura wieku. Średnia około 40 lat. Już wtedy zastanawiałem się, kim będziemy budować ponieważ ludzie młodzi posiadali przysłowiowe dwie lewe ręce, nadające się tylko do smartfona. A robotę ciągnęli 50-60 latkowie. Jedynie operatorzy maszyn wyraźnie odróżniali się niższą średnią wieku. Moja firma poszukują aktywnie cieśli, spawaczy, zbrojarzy. Złapać takiego 30-letniego chłopaka to cud, jak przez rok się douczy u starzych rasowych robotników to już siedzi w NOR, GB, GER. Moja firma poszukuje również aktywnie personelu biurowego, za najniższą krajową sekretarek czy pomocy księgowych jest kilkunastu do wyboru, również mężczyzn (!!). Tutaj po prostu koło się zamyka. Rynek jest wydrenowany w pewnych branżach z ludzi co mają pojęci jak trzymać młotek, a jest nadpodaż tych co chcą klikać myszką. W sobotę mam duże malowanie na świeżym powietrzu, niestety taki mamy klimat, termin goni a dzisiaj i wczoraj ciągle pada. Polscy koledzy odmówili jak zwykle (firma płaci rzetelnie za sobotę 100% a i tak nie ma chętnych), ja to rozumiem, chociaż 1 na miesiąc przydaliby się aby podgonić temat. Dobrze, że w firmie są Azerowie i Białorusini. Wiadomo, że są tu na saksach i w sobotę nuda, ale bez nich na budowie tematy są ultra trudne do połapania.
  4. Artykuł kuriozalny. Kontra od kobiet jest automatyczna - wystarczy wejść na jakiekolwiek kobiece forum. A tam: - niskie libido u partnera - mąż unika seksu - za delikatny w łóżku - aseksualny mężczyzna? Natomiast w artykulew zwraca uwage skupienie się w artykule na genitaliach: "Młócił mnie jak kombajn" "(...) we mnie, wiercił od środka. Jak dziurę w ścianie" "Kobiety piszą do niej takie listy: że ich waginy są taranowane penisem jak młotem pneumatycznym. Piłowane, rzezane jak deska" Nastawione tak jak napisał @Margrabia.von.Ansbach Na tanią sensację. Popiszemy o penisach to będą klikania. Okazuje się, że to clickbait. Ma marginesie, może się mylę, ale panie takiego młócenia oczekują. A nie zawsze dostają. Albo wcale.
  5. Czerowny - 11 Niebieski - 20 Żółty - 9 Biały - 5 Niebieski - tak też chciałem zaznaczyć przed testem.
  6. A więc geodezja - teraz sprawa jest jasna. Znam kilku geodetów z racji branży. W geodezji z tego co wiem, też są uprawnienia tak jak w wykonawstwie budowlanym. Nie wiem dokładnie co robisz, ale raczej nie masz typowego użerania się z robotnikami? Bo bardzo mocno to uwypuklasz. Przecież z nimi nie budujesz, nie zbroisz, nie betonujesz lub (najgorsze) nie wykańczasz robót. Jedynie jak mogli zajść Ci za skórę, to że nie radzą sobie z zabezpieczeniem/interpretacją punktów które im wyznaczasz. Np. Na drogach w ciągłej obsłudze geodezyjnej chłopaki demolują paliki i w kołko trzeba im to wyznaczać bo działa się ryczałtowo. Ja mam jednego brygadzistę prowadzącego i jak zamówię geodetę raz na daną sekcję/odcinek, to mam tak zabezpieczone punkty, że nie wracamy do tego. Oczywiście robót i ich komplikacji jest setki i jak przenikają się sieci to jest ciężko. Rozmawiając z innymi kolegami inżynierami z branży bardzo wielu chciałoby być geodetami. Ja też. Ale dla mnie za późno. Najniższy próg wejścia we własną firmę. Jesteś Ty i sprzęt. Nie tani. Ale nie jest to koparka, dźwig czy kafar za miliony. Nie potrzebujesz na start robotników bo sam nie wydeskujesz stropu itd. Łapać zlecenia i jest kasa.
  7. Mam podobne rozterki i taki sam zawód. Też pracuje w takim trybie. Mróz, woda, błoto. Jaką masz specjalność i czy posiadasz uprawnienia budowlane?
  8. BeyondInfinity

    Antykoncepcja

    Imo po to jest stały związek aby korzystać z jego benefitów, a więc przyjemniejszego seksu. Stosowałem zawsze mix: obliczanie dni płodnych + jedno z : ejakulacja poza pochwą lub zakładanie ogumienia po kilku minutach seksu jeśli wynikało ryzyko z kalendarzyka. Jeśli dni płodne to ogumienie od a do z plus ejakulacja w prezerwarywie poza obrębem pochwy.
  9. Bywa, że udaje mi się stosować nofap. W ostatnich latach tak max miesiąc. 1) Po nofapie w moim przypadku dochodzi się szybko. Natomiast na fapie jeszcze szybciej. 2) Libido, zainteresowanie kobietami większe na nofap, co powoduje chęć poszukiwania seksu, co nie jest dobre, bo go w satysfakcjonujący dla siebie sposób nie znajdę. Podczas stosunku jest kłopot, ponieważ krótki czas kopulacji mam głównie z powodu braku praktyki, nie zawsze jest to przedwczesny. Ale seks kilkuminutowy nie jest dla mnie czymś czego oczekuję od siebie. Więc nofap mi nie pomoże. Fap "na logikę" (jak wyżej wytłuszczone) nie zadziała. Uważam, że bez praktyki (np. ja mam 2-3 stosunki miesięcznie) nie uda się wytrenować dłuższego seksu i wyeliminować przedwczesnego.
  10. Mi wraz z wiekiem i oglądaniem porno wraz z onanizmem problem ze wczesnym wytryskiem się nasila. A jest to spowodowane długą masturbacją, tzw. edgingiem. Która miała pomóc skontrolować podniecenie i nie dopuścić do utraty spermy, a zatem minerałów jak napisał @Levis w temacie obok. Ale u mnie to nie działa. Pytanie też, czy nie jest to wręcz szkodliwa praktyka? Trochę ctrl+c z neta: Sperma, nasienie – płynna wydzielina, na którą składają się produkty jąder, pęcherzyków nasiennych, najądrzy, gruczołów opuszkowo-cewkowych oraz gruczołu krokowego. A więc przy czynnościach prowadzących do wytrysku, angażowanych jak widać jest dosyć sporo narządów. Idąc dalej: Sperma powstaje w następujący sposób: Jądra wytwarzają miliony plemników. Plemniki dojrzewają i są przechowywane w najądrzach. Podczas ejakulacji plemniki są wypychane przez nasieniowody. Plemniki są przenoszone do prostaty i pęcherzyków nasiennych. Dodawany jest płyn. Połączenie płynu i plemników tworzy spermę. Sperma jest wypychana z prącia przez cewkę moczową. Przy seksie mamy ten proces zakończony, jest to według mnie zdrowe. Ciało produkuje spermę z poszczególnych składników, bo nie jest tak, że to jaja nabite są ciągle spermą. I np jeśli ja wykonuje kilka seansów edgingu w ciągu dnia, np trzy, to czuję obolałe jadra oraz podbrzusze. A spermę czuję niemal w prąciu. Już pomijam fakt ciągłego nabijania krwią ciał jamistych prącia, bo po pewnym czasie po prostu boli mnie penis od chwytu ręką. Natomiast spermę która jest wyprodukowana podczas podniecenia, zamiast zostać wydalona, po prostu jest przetrzymywana w organizmie. Czy jest to w ogóle zdrowe zachowanie dla organizmu? Ponieważ potrafię w 2 tygodnie nie mieć wytrysku, ale seansy masturbacyjne i co dzieje się ze spermą która jest wyprodukowana ale nie wydalona. Rozumiem, że jest to przechowywane w ostatnim miejscu przed wytryskiem, w prostacie, a więc narządzie narażonym na nowotwory. A wracając do tematu. Będąc młodszy i mając fajną laskę w łóżku mogłem spokojnie wytrzymać ile chciałem. Obecnie jest to wielki kłopot. Miałem nawet sytuację, że poszedłem na masaż do idealnie wybranej divy jak z porno (niska, chudziutka, małe piersi, mały jędrny tyłek, taka petite girl). Nie dość, że dziewczyna w moim typie, to nie chciał stanąć bo mózg nabity porno, to jeszcze po postawieniu masztu nawet nie do 100% i paru ruchach był wytrysk, bo od początku zabawy czułem jak nasienie nie ma gdzie się pomieścić i od razu nastąpił wytrysk. Kasa w błoto bo zabawy 30 sekund, oczywiście zbędny, ale jednak wstyd przed 20 letnią divą i 200 zł w błoto. Tak się kończy fapanie...
  11. To faktycznie trochę kłopot. Trudno o słownik z wymową niefonetyczną. Papierowe słowniki owszem, bywały.
  12. Może diki.pl? Ultra duży zasób słów. Lektor czy często z podziałem na british i american english, jeśli to potrzebne.
  13. Podzielę się swoimi doświadczeniami w kwestii suplementów z tematu. Stosuję ashwagandhę od około roku i muszę przyznać, że działa na mnie pozytywnie. Dosyć subtelnie, nie na zasadzie jakiegoś wielkiego boostu. Stosowałem produkty od rożnych producentów, raczej ze średniej półki cenowej i nie widzę różnic. Największy plus ashwagandhy to łagodzenie stresu, uspokojenie organizmu, czyli imo zmniejsza skutki tego co jest największym killerem libido, chęci na seks - stresu. Bywały okresy w moim życiu, że stres demolował mi libido na wiele tygodni. Nie sądzę jednak aby na mocne uderzenia stresu to pomogło, ale na codzienne stresy typu praca pomaga jak najbardziej. Codzienne stosowanie więc na pewno zwiększyło mi choć trochę popęd. Do ashwy dodałem kiedyś lisć damiana, może coś to daje w połączeniu? Na pewno warto popijać takie ziółka ze względu na smak, a może i pobudzi delikatnie libido. Imo na pewno nie zaszkodzi a mnie w sumie brakuję trochę dyscypliny. Nie jestem zwolennikiem wielkim kawy, herbaty i nie mam nawyku zaparzania czegoś z automatu jak to robi wielu ludzi i po prostu zapominam to codziennie pić. Paczka 100g liścia damiany wystarcza mi na kilka miesięcy. Są chyba też w sklepach rzekomo lepsze zioła na zwiększenie popędu (Maca, palma sabałowa itd.). Do tego regularnie stosuję ZMA - magnez, cynk sprawdzony badaniami krwi i jest w normie. Co jakiś czas preparaty z żeń szeniem ale to chyba placebo. Fajnie jest brać argininę, po prostu kolejne wygodne tabsy a obiecywane benefity, jesli ktoś ćwiczy na siłowni to już extra benefity, są zachęcające. Ja jednak nic nie poczułem ani na siłce ani penis nie działał jakoś lepiej. Może dam jeszcze drugą szansę jak doczytam temat argininy. Podsumowując: bliżej do 40 niż 30, Ashwagandha, liśc damiana, ZMA, gorzka czekolada 90%, sporo warzyw, wysypianie się, tylko okazyjnie alk i rano dzień w dzień pyta stoi na baczność. Tylko z wykorzystywaniem tego problem
  14. Słusznie. Nie wiemy ile ludzi przebywa na terenie Polski. Może ponad 40 mln? A wszystko jest dzielone na szacunkowe 38.5 mln. Różnica w spożyciu między 2010 a 2017 to tylko 0.5 l. Szacunki o skoku w 3 lata o 1.5 litra nie wyglądają poważnie.
  15. Da radę w ogóle coś zdziałać na ww. portalach bez zdjęcia facjaty? Czy to jest obligatoryjne?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.