Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

BeyondInfinity

Użytkownik
  • Content Count

    66
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

28 Świetna

About BeyondInfinity

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Nieokreślona
  • Miejscowość
    Pomorze

Recent Profile Visitors

540 profile views
  1. Bywa, że udaje mi się stosować nofap. W ostatnich latach tak max miesiąc. 1) Po nofapie w moim przypadku dochodzi się szybko. Natomiast na fapie jeszcze szybciej. 2) Libido, zainteresowanie kobietami większe na nofap, co powoduje chęć poszukiwania seksu, co nie jest dobre, bo go w satysfakcjonujący dla siebie sposób nie znajdę. Podczas stosunku jest kłopot, ponieważ krótki czas kopulacji mam głównie z powodu braku praktyki, nie zawsze jest to przedwczesny. Ale seks kilkuminutowy nie jest dla mnie czymś czego oczekuję od siebie. Więc nofap mi nie pomoże. Fap "na logikę" (jak wyżej wytłuszczone) nie zadziała. Uważam, że bez praktyki (np. ja mam 2-3 stosunki miesięcznie) nie uda się wytrenować dłuższego seksu i wyeliminować przedwczesnego.
  2. Mi wraz z wiekiem i oglądaniem porno wraz z onanizmem problem ze wczesnym wytryskiem się nasila. A jest to spowodowane długą masturbacją, tzw. edgingiem. Która miała pomóc skontrolować podniecenie i nie dopuścić do utraty spermy, a zatem minerałów jak napisał @Levis w temacie obok. Ale u mnie to nie działa. Pytanie też, czy nie jest to wręcz szkodliwa praktyka? Trochę ctrl+c z neta: Sperma, nasienie – płynna wydzielina, na którą składają się produkty jąder, pęcherzyków nasiennych, najądrzy, gruczołów opuszkowo-cewkowych oraz gruczołu krokowego. A więc przy czynnościach prowadzących do wytrysku, angażowanych jak widać jest dosyć sporo narządów. Idąc dalej: Sperma powstaje w następujący sposób: Jądra wytwarzają miliony plemników. Plemniki dojrzewają i są przechowywane w najądrzach. Podczas ejakulacji plemniki są wypychane przez nasieniowody. Plemniki są przenoszone do prostaty i pęcherzyków nasiennych. Dodawany jest płyn. Połączenie płynu i plemników tworzy spermę. Sperma jest wypychana z prącia przez cewkę moczową. Przy seksie mamy ten proces zakończony, jest to według mnie zdrowe. Ciało produkuje spermę z poszczególnych składników, bo nie jest tak, że to jaja nabite są ciągle spermą. I np jeśli ja wykonuje kilka seansów edgingu w ciągu dnia, np trzy, to czuję obolałe jadra oraz podbrzusze. A spermę czuję niemal w prąciu. Już pomijam fakt ciągłego nabijania krwią ciał jamistych prącia, bo po pewnym czasie po prostu boli mnie penis od chwytu ręką. Natomiast spermę która jest wyprodukowana podczas podniecenia, zamiast zostać wydalona, po prostu jest przetrzymywana w organizmie. Czy jest to w ogóle zdrowe zachowanie dla organizmu? Ponieważ potrafię w 2 tygodnie nie mieć wytrysku, ale seansy masturbacyjne i co dzieje się ze spermą która jest wyprodukowana ale nie wydalona. Rozumiem, że jest to przechowywane w ostatnim miejscu przed wytryskiem, w prostacie, a więc narządzie narażonym na nowotwory. A wracając do tematu. Będąc młodszy i mając fajną laskę w łóżku mogłem spokojnie wytrzymać ile chciałem. Obecnie jest to wielki kłopot. Miałem nawet sytuację, że poszedłem na masaż do idealnie wybranej divy jak z porno (niska, chudziutka, małe piersi, mały jędrny tyłek, taka petite girl). Nie dość, że dziewczyna w moim typie, to nie chciał stanąć bo mózg nabity porno, to jeszcze po postawieniu masztu nawet nie do 100% i paru ruchach był wytrysk, bo od początku zabawy czułem jak nasienie nie ma gdzie się pomieścić i od razu nastąpił wytrysk. Kasa w błoto bo zabawy 30 sekund, oczywiście zbędny, ale jednak wstyd przed 20 letnią divą i 200 zł w błoto. Tak się kończy fapanie...
  3. To faktycznie trochę kłopot. Trudno o słownik z wymową niefonetyczną. Papierowe słowniki owszem, bywały.
  4. Może diki.pl? Ultra duży zasób słów. Lektor czy często z podziałem na british i american english, jeśli to potrzebne.
  5. Podzielę się swoimi doświadczeniami w kwestii suplementów z tematu. Stosuję ashwagandhę od około roku i muszę przyznać, że działa na mnie pozytywnie. Dosyć subtelnie, nie na zasadzie jakiegoś wielkiego boostu. Stosowałem produkty od rożnych producentów, raczej ze średniej półki cenowej i nie widzę różnic. Największy plus ashwagandhy to łagodzenie stresu, uspokojenie organizmu, czyli imo zmniejsza skutki tego co jest największym killerem libido, chęci na seks - stresu. Bywały okresy w moim życiu, że stres demolował mi libido na wiele tygodni. Nie sądzę jednak aby na mocne uderzenia stresu to pomogło, ale na codzienne stresy typu praca pomaga jak najbardziej. Codzienne stosowanie więc na pewno zwiększyło mi choć trochę popęd. Do ashwy dodałem kiedyś lisć damiana, może coś to daje w połączeniu? Na pewno warto popijać takie ziółka ze względu na smak, a może i pobudzi delikatnie libido. Imo na pewno nie zaszkodzi a mnie w sumie brakuję trochę dyscypliny. Nie jestem zwolennikiem wielkim kawy, herbaty i nie mam nawyku zaparzania czegoś z automatu jak to robi wielu ludzi i po prostu zapominam to codziennie pić. Paczka 100g liścia damiany wystarcza mi na kilka miesięcy. Są chyba też w sklepach rzekomo lepsze zioła na zwiększenie popędu (Maca, palma sabałowa itd.). Do tego regularnie stosuję ZMA - magnez, cynk sprawdzony badaniami krwi i jest w normie. Co jakiś czas preparaty z żeń szeniem ale to chyba placebo. Fajnie jest brać argininę, po prostu kolejne wygodne tabsy a obiecywane benefity, jesli ktoś ćwiczy na siłowni to już extra benefity, są zachęcające. Ja jednak nic nie poczułem ani na siłce ani penis nie działał jakoś lepiej. Może dam jeszcze drugą szansę jak doczytam temat argininy. Podsumowując: bliżej do 40 niż 30, Ashwagandha, liśc damiana, ZMA, gorzka czekolada 90%, sporo warzyw, wysypianie się, tylko okazyjnie alk i rano dzień w dzień pyta stoi na baczność. Tylko z wykorzystywaniem tego problem
  6. Słusznie. Nie wiemy ile ludzi przebywa na terenie Polski. Może ponad 40 mln? A wszystko jest dzielone na szacunkowe 38.5 mln. Różnica w spożyciu między 2010 a 2017 to tylko 0.5 l. Szacunki o skoku w 3 lata o 1.5 litra nie wyglądają poważnie.
  7. Da radę w ogóle coś zdziałać na ww. portalach bez zdjęcia facjaty? Czy to jest obligatoryjne?
  8. Butelki od piwa (zdecydowana wiekszość) sa kaucjowane i to od jakiegoś czasu wiecej - 50 gr., a i tak w pewnych miejscach walają się po krzakach nad jeziorami, w parkach itp. Oczywiście masakra jest z resztą opakowań po napojach. Pomysł niemiecki jest imo świetny. Pamiętam, że już w 2009 nie znalazłem supermarketu bez takiej niszczarki do plastików. Ale kioski czy małe sklepy lub mniejsze sieci mają napoje w wersji pfand frei - bez kaucji. Idea dobra, bo to głównie markety generują śmieci. Ciekawe jak to teraz u nich wygląda. U nas by się to sprawdziło, bo markety dominują sprzedaż, a np. piwo mają tylko w butelkach bezzwrotnych. Gdyby np każde wieksze zakupy to 10 zł w kaucjach - dopiero taki bodziec by spowodował że ludzie oddawali by opakowania.
  9. Ciekawe czy się znalazł taki przez 9 miesięcy: Pani ma życzenie aby miał pytę 20 cm i nie używał jej przez 30-35 lat życia... Naprawdę chyba w lotto łatwiej wygrać czy innego eurodżeka 🙂
  10. Dla mnie trochę mało Tajki w Tajce :-) więc max 4. Mam całkiem inny obraz kobiety z Tajlandii, który mi się bardzo podoba.
  11. Też to zrobiłem, ale i tak nie jestem pewien czy jest to trwale usunięte konto. Nie mam takiej pewności, trzeba wierzyc władzom FB, że usunęli. Certyfikatu się nie dostaje 😉
  12. Kto śledzi, ten wie, że to wisiało w powietrzu... Szkoda Rafatusa. Jest jak jest i trzeba mu życzyć żeby więcej materiału nie wyciekło.
  13. To jest głupota polityków. Laików z Rady Miasta. Ktoś chciał koniecznie zrobić eksperyment. Różnice fizyczne między płciami w sportach kontaktowych są nie do przeskoczenia w żadnej formie (jest to w sumie truizm). Ba nawet w niekontaktowych, tylko że można to niwelować zespołami mieszanymi i to czasem całkiem fajnie wychodzi (sztafety w sportach zimowych, badminton). Nawet jakby grały zawodniczki z kadry Hiszpanii to przegrałyby sromotnie z trenującymi chłopcami. Jeszcze ta gra mniejszą piłką
  14. Niewiele dzisiaj potrzeba... Natomiast artykuł na wp to w sumie pochwala. Dwa razy pojawia się puenta.: "Tymczasem Johnny Depp popadł w niełaskę i fanów, i Hollywood. Czemu też nie można się dziwić." Tak tak. Rozwód po tak krótkim czasie i absolutnie nie można się temu dziwić.
  15. Ciekawe jest to, jak ci ludzie kompletnie nie kalkują. Zero myślenia czy wyjdą w jednym kawałku. Pięści jak pięści ale rzucają się na siebie w każdy możliwy sposób, szarpią się pod różnym kątem, skaczą sobie po głowach, ciągną się za kończymy, rzucają się na chodniki, na tłum i są ciągnieci w różne strony. Nie boją się skręconych kolan, zwichniętych kostek, barków, urazów kręgosłupa itp. Przecież to bywają urazy z długim czasem rekonwalescencji. Albo to ja jestem ten skrzywiony, bo sam takie urazy miewałem przez sport i unikałbym takich "zabaw" jak ognia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.