-
Posts
10,966 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
16 -
Donations
0.00 PLN
SzatanK last won the day on December 5 2022
SzatanK had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
SzatanK's Achievements
Podpułkownik (17/23)
11.4k
Reputation
-
Cytaty które was inspirują. Macie takie?
SzatanK replied to woman_in_red's topic in Kobiecy kącik 'kulturalny'
Co to dokładnie za teoria? Że nie wszyscy jesteśmy ludźmi a ogromna część z nas jest czymś w rodzaju NPC (biorobotów). Niezwykle przypomina mi to wierzenia Żydowskie, gdzie jak słyszałem głoszą iż, jesteśmy istotami bez duszy a tylko oni są szcześliwymi posiadaczami ducha. Dlatego może warto zerknąć we własne zakamarki duszy stając się orędownikiem takiej teorii bo może się okazać, że niekiedy sami możemy przejawiać pewne braki w tym temacie. Pozdro. -
SzatanK started following Wieloletni romans , Zerwanie i powrót, jego uzależnienie od gier , Co kobieta może dziś dać mężczyźnie, żeby chciał zostać? and 2 others
-
Hej. Wcześniej pisałem na szybko i nie wyszło do końca spójnie. W każdym bądź razie w takim dużyyyym skrócie niezależnie od tego czy go kochasz czy co to pamiętaj by jednak być w relacji szanowną - miej to zakodowane. Jeżeli czujesz się nie szanowana tylko traktowana przedmiotowo oraz w gruncie rzeczy tylko Ty się starasz, to aktem miłości do samej siebie i w sumie do Twojego aktualnego partnera to moim zdaniem byłoby się rozmówić a jeśli rozmowy niczego mądrego nie przyniosą to wypadałoby się rozejść. Ty znajdziesz w dłuższej perspektywnie kogoś kto ze chce spędzać z Tobą czas a on znajdzie go na granie w gry. Nie może być tak, że świat wirutalny jest ważniejszy od Ciebie ale nie może być też tak, że będziesz mu nieustannie zakłócać jego formę relaksu (miej to na uwadze). Wiem, że on przesadza ale może Ty też gdzieś to robisz. Jeżeli ktoś wybiera notorycznie coś innego nad Ciebie to ważny znak i polecam go nie ignorować w relacji. Trzymaj się tam ciepło i pamiętaj by nie dać się szantażować, niezależnie czy mieszkasz u niego u mamy, czy żony teścia z Ameryki. Generalnie tego typu zagrywki jak szantaże są dziecięce i słabe tak już dodając na zakończenie. Powodzenia.
- 40 replies
-
- 3
-
-
Niby A propos, "It's alive" to całkiem spoko wyszedł ten nowy Frankenstein. Polecam. Mam nadzieję, że u Ciebie i u innych forumowiczów wszystko jest ok. Czasami sobie wchodziłem w te miejsce ale tylko na chwilę, bo nie czuję już jakieś takiej formy przynależenia energetycznego. Dla mnie to już raczej koniec pewnej przygody. Nie wspominając, że większość osób, z którymi miałem jakieś relacje raczej już tu nie urzęduje poza Tobą czy kilkoma innymi jednostkami. No i kolejna sprawa to, "moja perspektywa" nie jest tu zbyt mile widziana a mi nie zależy już by wbijać kij w mrowisko czy zmieniać czyją kolwiek percepcję. Jedynie co chcę to wzrastać i być pełnieszym i miejmy nadzieję lepszym człowiekiem. Od siebie tak jeszcze nie skromnie dodam, że serdeczne pozdrowienia dla wszystkich, z którymi miałem tutaj kontakt. Czasami różne osoby raz po raz mi się przypominają losowo i to co napisali, czy jakieś tam formy pouczenia. Jeżeli ktokolwiek z moich kolegów lub koleżanek to czyta, to życzę od siebie wam wszelkich dobroci i pomyślności we waszych życiach. Trzymajta się tam chłopcy i dziewczęta. Co do Twoich kotwic @Pater Belli to cwana sprawa. Rób to co trzeba byś był w stylu bezpiecznym. Jeszcze raz wszyskiego dobrego i dzięki za Twoje privy @Pater Belli oraz wsparcie 🙂
- 245 replies
-
- 2
-
-
- osoba unikająca
- osoba lękliwa
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Te teksty o tym byś odbudowała swoją pewność siebie a zdanie wcześniej umniejszające podkupujacę tą całą resztkę pewności siebie, którą nosisz w sobie "Złoto!" Po takim zdaniu, przepraszam bardzo ale chłop czy tam kobieta (w zależności od przeciwnej płci rzecz jasna) mogłaby/mógłby sobie w te gierki grać już bez mojego skromnego towarzystwa. Okazujesz sobie samej pogardę będąc w tej relacji. Gościu nic nie wnosi tylko jostick oraz mieszkanie po siostrze i jeszcze macha Ci tymi dwoma przedmiotami przed nosem jako to by było czymś nieprawdopodobnym. Cooperfield wartości ukazując wartość tam gdzie jej nie ma. 23 letnia kobieta ma mało kart by "coś tutaj zrobić?". Serio? Chyba w jakieś "alternatywnej forumowej rzeczywistości." Tak naprawdę bez tej błazenady to przeciętna laska nawet taka 3/10 otyła i nie szczególnie zadbana ma niezliczoną ilość facetów oraz jeszcze większe możliwści by wyrwać fajnego faceta i to nie tylko takich, którzy mają mieszkanie po siostrze a w prawej dłoni pada 😉 Przychodzi człowiek w tym wypadku kobieta i szuka pomocy no i w gruncie rzeczy lasce, która wiekowo jest w zasadzie w topce najbardziej pożądanych przez wszystkich facetów na całej kuli ziemskiej wmawia się, że "w sumie nie masz żadnych kart". Gaslighting wersja pro, po to by samemu się "wydać wyżej". Powiem tak. Manipulujesz i sama masz za uszami z tego co piszesz (podobne przyciąga podobne) aczkolwiek moja rada jest taka, że masz gigantyczny nieuświadomiony do końca przez Ciebie wybór ale masz też gigantyczne pole do porażki (będąc w takiej relacji - przegrywasz patrząc na to czego pragniesz doświadczać). Co jest mądre z tego co kolega wyżej ale nie tylko on to napisał to to że, warto przebadać samą siebie i jak naprawisz deficyty wtedy otworzyć się na relacje. Natomiast jeśli tego nie zrobisz, to powodzenia z kolejnym facetem, który woli ogrywać wiedzmina może następny nie będzie Cię terroryzować mieszkaniem i wypieprzaniem do rodziców. Z kolei jak wrócisz z tym samym pytaniem o tego samego faceta za 5 lat i będziesz narzekała, że gra z chłopakami to nie marnuj naszego/mojego czasu tylko żyj z tym wyborem i dziękuj mu na kolanach, że masz "GIGANTYCZNĄ" sposobność i mega super przywilej mieszkać w tym mieszkaniu oraz prać mu ubrania w JEGO PRALCE. A nie daj bóg zapomnieć błogosławić mu, że jesz schłodzone jedzenie z JEGO LODÓWKI Ostatnie zdanie to oczywiście sarkazm. Wyjdź z tej relacji, odbuduj się i wtedy szukaj związku. w którym będziesz szanowana a wspólny czas celebrowany a nie robiony na "odwal się". Prawdopodobnie służysz tylko do seksu i jako irytujący ale pożyteczny dodatek. Chcesz tego przez resztę życia? Konkurować z Geraldem i potworami? Raczej nie, a więc masz pewne rzeczy do zmiany. Narka i powodzenia.
- 40 replies
-
- 2
-
-
-
Ojciec, który znika – czy to przez pracę, rozwód, alkohol, czy zwykłą emocjonalną nieobecność – wywołuje u dziecka deficyt bezpiecznej bazy. John Bowlby, twórca teorii przywiązania, pisał o tym jasno: brak przewidywalnego ojca rozwija w dziecku chroniczny lęk i nadwrażliwość na odrzucenie. To jest biologiczny fakt – ciało migdałowate i układ limbiczny pracują w trybie „zagrożenia”, bo brakuje stabilnego punktu odniesienia. Matka z kolei, która jest obecna w sposób toksyczny – kontrolująca, krytykująca, nadopiekuńcza – rozwija w dziecku brak autonomii. Badania nad stylem przywiązania (Mikulincer, Shaver, 2016) pokazują, że takie dzieci częściej w dorosłości popadają w lękowo-unikowe schematy: pragną bliskości, ale jednocześnie jej nie znoszą, bo kojarzy się z utratą wolności. Efekt? Dorosły facet, który z jednej strony tęskni za akceptacją, a z drugiej wali mur, bo bliskość pachnie duszeniem. Facet, który nie ufa ani sobie, ani partnerce, i sam nie wie, czego chce. To nie jest „twoja wina”, tylko neurobiologiczny zapis doświadczeń z dzieciństwa. Ale odpowiedzialność, żeby to przerwać, już leży po twojej stronie.
- 245 replies
-
- 2
-
-
- osoba unikająca
- osoba lękliwa
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
"Co kobieta może dziś dać mężczyźnie, żeby chciał zostać?" Oferować to co od zawsze wystarczało i vice versa.
-
Życzę wam i sobie
SzatanK replied to krzysiu25's topic in Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
Również wszelkich dobroci wszystkim panom no i samemu sobie -
Mąż chce więcej dzieci
SzatanK replied to JudgeMe's topic in Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
Porozmawiaj z mężem szczerze o całej sytuacji @JudgeMe Przekaż mu swoje obawy itp. -
Wieloletni romans
SzatanK replied to nutella's topic in Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
@meghan Pomijam kwestie męża i następnego dziecka bo powinnaś się skoncentrować na aktulanym. Wybacz ale coś zasugeruję. Nie powinnaś wchodzić w miejsce czy mieć kontakt z osobami w mojej ocenie, które sprawiają iż się dodatkowo nie potrzebnie stresujesz. Nie wspomnę o jakiś akcjach z wbijaniem w poczucie winy odnośnie dziecka. Jesteś prawie, że ugotowaną mamą i myśl jak ona i myśl o dobru dziecka. Nie wchodź w miejsce, gdzie się Ciebie atakuje czy dziecko, ponieważ możesz transferować na płód zbyt dużo negatywów i jeszcze nastąpi poronienie. Życie jest wystarczająco ciężkie i myślę, że słuchanie jak to jesteś do dupy jest zbędne i nikomu nie potrzebne oprócz osób, które są same ze sobą nieszczęśliwe i szukają okazji do zaczepki. Liczy się to by bobo urodził się zdrowy i silny a nie by udowodnić swoją rację. Nadmiar jakiś chujowych sugestii, odnośnie Ciebie, męża, dziecka i całej tej specyficznej sytuacji może mieć konsekwencje, które ciężko nam aktualnie zrozumieć - dlatego przestrzegam. A zrobisz jak uważasz za słuszne, natomiast gdybym był Twoim mężem bym Cię zjebał, że po takich staraniach w ogóle na takie coś pozwalasz i sobie ładujesz w głowę jakieś dyrdymały. Ciesz się tym stanem, spędzaj czas z osobami pozytywnymi, które Ci dobrze życzą i nie wchodź w niepotrzebne dyskusje bo i co z tego, masz? - z tego całego tłumaczenia się? Skoro jesteś na starcie na gorszej pozycji? Podobnie jak faceci wejdą na forum feministyczne, to byłoby w drugą stronę. W dużym skrócie bądź rozsądna i zajmij się tym co ważne, dla Ciebie, dziecka, męża i Twojej rodziny. Pamiętaj, że wyczekujesz cudu, na który tyle czekałaś. Po co zamącać cały process i wchodzić w jałowe dyskusje oraz doświadczać zupełnie nie potrzebnych form zakłóceń spokoju? Trzymaj się tam i pamiętaj, że nie jesteś już Meg, która tłumaczy się z tego, że masz swoje własne frustracje tylko jesteś przyszłą mamą i czeka Cię odpowiedzialne zadane - na początek donoszenia ciąży i zrobienia co w Twojej mocy by mały/a się urodził/a zdrowa/y. Częścią tego zadania jest oddalanie zbędnej dysharmonii i wchodzenia w dyskusję z osobami, które mają pewne rzeczy nieprzepracowane. A więc, nie bądź nią. Bądź babą a swojemu pozwól na bycie dziadem - tylko tyle i aż tyle. Ale jak to mówią, proste rzeczy są najtrudniejsze. Zdrówka waszej rodzinie. P.S Nie odpisuj mi, po prostu zrób co trzeba. Napisałem tego posta, bo dażę Cię sympatią i jako formę przypominajki. Dziecko jest ważniejsze a nie, moja, Ich, czy Twoja racja. Niech ma środowisko możliwie harmonijne. -
Wieloletni romans
SzatanK replied to nutella's topic in Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
"Rób dzisiaj to, co słuszne, a jutro niech się samo o siebie zatroszczy". Dlaczego miałoby to się zmienić? Obiecywał Ci zmianę? -
O w dobrym momencie wbiłem, akurat mi się wyświetliło powiadomienie na odpisanie od kruga. Dziękuję za rzeczową ocenę @Krugerrand Przynajmniej tym razem się postarałeś w podkreśleniu mnie jako człowieka. W końcu mamy jakieś konkrety🙂Interesujące, że ani jednej pozytywnej rzeczy nie wymieniłeś Gdybyś był tak uprzejmy to proszę @Pater Belli nie odpisuj mu. Lepiej się prześpij w tym czasie czy zrób coś dla siebie na lepiej Ci wyjdzie. Jeżeli tak uważasz to niech Ci wyjdzie na zdrowie. Wszystkiego dobrego @Krugerrand Dziękuję, że jeszcze na koniec uraczyłeś mnie naukami. Postaram się być lepszym człowiekiem na przyszłość. Strzałka bracie! Męska decyzja. Dajesz, nie ma na co czekać. Usuń konto i gra gitarka. Trzymajcie się.
-
Cytaty które was inspirują. Macie takie?
SzatanK replied to woman_in_red's topic in Kobiecy kącik 'kulturalny'
"Nie należy nienawidzić całego pola z powodu jednego kwiatu". -
Go zostaw w spokoju. Chętnie poczytałbym o kolejnych fałszywych aluzjach byle by mnie sprowokować ale chyba nie będzie już ku temu okazji. Fizycznie robotę wykonujecie w taki sposób, że nie ma co wam zarzucić, natomiast wydaje się, że nie macie przepracowanych emocji oraz problemy z ego. Możliwe też depresje bo trochę temat z agresją wydaje się nie kiedy ulatywać z was. Znasz odpowiedź, napisałem ją wcześniej. Dziękuję za wspólny czas na tej platformie wszystkim. Przepraszam jeżeli komuś moimi złymi radami wyrządziłem krzywdę. Wszystkim, z którymi miałem kontakt w tym miejscu życzę wszystkiego co najlepsze w życiu. Dziękuję, że mogłem tutaj przebywać i dzielić tą przestrzeń z wami. Trzymajcie się ciepło.
-
A byłby problem aby pisać na obu? Problemu nie ma ale to w gruncie rzeczy jest dosyć specyficzne, spróbuję wyjaśnić. To trochę jak wpraszanie się na jakiś bal, gdzie jesteś mniej więcej akceptowanym i te kilka osób Cię lubi z tym, że generalnie ludzie na tym balu mają inne spojrzenie na politykę i jesteś trochę jak na ostrzu noża i mniej więcej zawsze będziesz wytykanym palcem. Stąd mój awatar - czarna owca. ""Czarna owca" to w języku polskim idiom oznaczający osobę, która w grupie, zazwyczaj rodzinie lub zespole, jest postrzegana jako inna, wyróżniająca się negatywnie i niepasująca do reszty. Często jest to osoba, która ma inne poglądy, zachowania lub styl życia niż reszta grupy, co powoduje, że jest odrzucana lub traktowana jako problematyczna". Natomiast btw jest też druga strona: "W kontekście mistycyzmu, "czarna owca" może być rozumiana pozytywnie jako symbol indywidualności, odrzucenia konformizmu i poszukiwania własnej duchowej ścieżki, odmiennej od utartych schematów. Chociaż w potocznym rozumieniu "czarna owca" kojarzy się z negatywnym piętnem i wykluczeniem, w sferze duchowej może oznaczać osobę, która odrzuca ograniczenia narzucone przez społeczeństwo czy religię, by odnaleźć własną prawdę". Muszę uszanować, że jestem na czyjeś platforme a nie na swojej @Brat Jan i oni (narracja właściciela oraz ząrząd/idea/polityka firmy) dyktuje co jest dobre a co jest złe i kto jest tu mile widziany a kto jest trochę mniej. I choć wiem, że Marek najprawdopodobniej mnie lubi to muszę mieć na uwadze, że pisząc tutaj powoduje pewną dysharmonię i nie potrzebne konflikty. Ta moja arogancja, która chciała moją własną wizję i zmianę wprowadzać, sprawia że bystre chłopaki, które tu inwestują czas tracą nerwy na mnie, ponieważ ja zaburzam w pewnym stopniu platformę tym co gryzgolę. I niestety ale to jest element mojego własnego problemu i tego, że forsowałem zmianę na zewnątrz siebie. Robiłem to w szczególności z jedną osobą z tego miejsca i nauka, którą wyciągłem sprawiła, że nie chcę zmieniać nikogo pod swoje własne dyktando z kolei Krug, mi pokazał, że nie powininenem zmieniać zewnętrznej narracji danego miejsca, dlatego jestem wdzięcznym mu za to. Możma to porównać do tego jak ja bym założył forum i przyszli by mi chłopy i chcieli zmieniać na ich własne widzi mi się - też by mnie to mogło zacząć wkurzać. Także jak zwykle wszystko wraca do mnie niczym bumerang i uwypukla mi mój problem czyli bycie osobą współzależną z gigantycznym deficytym miłości własnej i czuciem się nie wystarczającym. Bardzo wiele zrobilem w tym zakresie, jednak ten problem jest bardzo złożony i ja nie mogę ignorować tego, że mój własny debilizm rani zwyczajnie innych w szczególności tych, którzy mi zaufali. W tym Marka, który mnie zaprosił dawno temu przez YT oferując miejsce w tej wspólnocie. Moge mieć tylko nadzieję, że zrobiłem więcej dobrego niż złego. Trzeba też brać pod uwagę, że faktycznie i mówię to zupełnie serio te miejsce może REALNIE stać się lepsze jak ja odejdę z moimi "mądrościami". A przynajmniej będzie bardziej wysublimowane i określone w kontekście jego narracji, która być może jest podważana - zupełnie bez sensu. Mówisz, że robią sobie dobrze sami? Nie no z tego co kojarzę to chłopaki się umawiają nawet za granicę na jakieś spotkania - możliwie, że nawet z "rezerwatkami" - ja tam serio nie wiem. W każdym razie fajnie, że mają swoją paczkę i nawet by było jeszcze fajniej gdyby jeden drugiemu pomagał - nie wiem ogarnąć pracę czy coś. A nawet jeżeli się grzmocą między sobą, to niech im wyjdzie na zdrowie - mi to serio obojętnie. Możliwie, że tak jest ciężko mi stwierdzić. Powody są. No nic, nie będę przeszkadzał. @castillo20 przepraszam, że w Twoim wątku tego typu wyszły sprawy. Dziękuję za Twój temat i wyrozumiałość. Wszystkiego dobrego chłopaki i dziewczyny.