Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Sharingan

Użytkownik
  • Content Count

    24
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

33 Świetna

About Sharingan

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

107 profile views
  1. Kobiety to lubią walić i wrzucać takie cytaty jakie to nie są oh ah szlachetne i dobroduszne i głęboko uczuciowe myślicielki.
  2. Połączenie nastoletnich hormonów, dekadentyzmu, incela oraz przegrywa z wykopu. Ot taki mix ;D
  3. Przeczytałem ten artykuł i jest o kant dupy potłuc. Koleś rzuca hasłami, ale ich nie precyzuje. Ot przykład z brzegu Szkoda, tylko, że Pan Redaktor, nie dopisał, o tym co jest często wałkowane na forum, czyli o zdrowym egoizmie oraz równym wkładzie w związek. Bo jeżeli jedna strona, np. w tym przypadku kobieta, nie daje zbyt wiele od siebie, to jej potrzeby można traktować roszczeniowo i egoistycznie. Cały artykuł jest napisany w tym stylu, np. Tłumacząc: Tak, tak, wiem, że kobiety też walczą nieczysto i nie fair, ale wśród mężczyzn też to jest i to jest ważne! Offtop: czuję się obrażony, ponieważ nie wymienił spermiarzy z dzidy, a jestem członkiem również tej społeczności!
  4. Przecież to bait jak chuj, I to low quality, że aż się prosi. Jeżeli założyć, że to prawda to skoro nie pracowała, tylko zajmowała się dzieckiem, mogła wygospodarować trochę czasu na samorozwój. Przecież mąż też zrezygnował z kilku możliwości i też poświęcił jej swój czas. Sapie się o majątek, ale nie ma do niego żadnego prawa i tu jest swędzenie tyłka, tylko napisane typową "babską logiką".
  5. Że masło nie jest pyszniutkie jak w bajce, kiedy byłem bombelkiem. Wgryzłem się w połowę kostki licząc, że będzie smaczne, bo strasznie chciałem coś słodkiego 😝 A tak na poważnie, to chyba śmierć babci, z którą byłem bardzo zżyty emocjonalnie. Rozmawiałem z nią tego samego wieczoru, a kilka godzin później już jej nie było. Bardzo to przeżywałem i płakałem. Potem zrozumiałem, że nie płakałem za tym, że babcia odeszła, bo już miała swoje lata i praktyczne nie mogła chodzić i nie widziała, śmierć była dla niej ulgą. Płakałem, dlatego, że z perspektywy całej naszej relacji mogłem być dużo lepszym wnukiem i już nie dostanę szansy na to, aby nim być. Uświadomiłem sobie kruchość życia i tego jak wiele z tego za czym gonimy jest zbędne.
  6. Ale potrzeby nie są "stanem umysłu". Nie da się ich wywołać, ani wygasić. One po prostu są. Możesz oszukiwać samego siebie, że ich nie masz (jak np. black pill) , albo płakać w poduszkę, ale potrzeby tam nadal będą. Jeżeli ich NIE MASZ, to nie jesteś przegrywem. Po części się zgadzam. Mentalnie sam dla siebie będziesz ok, żyjesz swoim tempem i Tobie taki styl życia odpowiada. Ale dalej niestety z warunków społecznych możesz dostać łatkę przegrywa od innych. @Analconda czyli osoby z takimi dysfunkcjami też nie powinny być brane pod uwagę według mnie.
  7. Patrząc na to jako zjawisko społeczne. Nie znam się na tym, więc zapytam. Czy takie osoby mogą "się leczyć", mogą mieć w jakiś sposób zapewniony komfort czy poprawę negatywów wynikających z tych dysfunkcji?
  8. Nie wiem Panowie, czy nie zaczynamy delikatnie wykraczać z tematu. Zależy od punktu widzenia. Patrząc z perspektywy robola w Polsce, dla robola z Niemczech też jesteśmy przegrywem. Parafrazując pewną pastę "patrzcie, Polak jak gupi, za 400 euro robi". Czy osoby nieuleczalnie chore można szufladkować jako przegrywów.
  9. Wysypisko śmieci, a potem (nie)kontrolowany samozapłon.
  10. Można zaakceptować swój wygląd i nauczyć się z nim żyć, a nie żyć w ciągłych kompleksach. Wpadasz w mentalny przegryw. To, że inni Ci nadadzą taką łatkę to ich sprawa, problem. Ważne, że Ty siebie akceptujesz i zmieniasz na lepsze to co możesz.
  11. Nie uważam tych przypadków za bycie przegrywem. Jest trudniej, dużo trudniej. Zycie rozdaje różne karty. Jeden dostanie asy, a ktoś może dostać same 2. Ale jeżeli trwasz w tym i nie próbujesz dobrać innych kart to użalając się jedynie nad sobą, zostajesz przegrywem.
  12. Czym w ogóle jest przegryw? Moim zdaniem przegryw to zjawisko społeczne, łatka przypięta osobom, które nie spełniają pewnych standardów. Standardów wynikających z genów(wygląd, wzrost), cech charakteru, zamożności(zasobów, pracy, perspektyw) czy braku kontaktów/obycia z kobieta i przez to brak współżycia przez długi okres czasu(np. są ludzie którzy swój "pierwszy raz" mają dopiero w wieku 30 paru lat). Przy czym brak kobiet może wynikać właśnie z braku poprzednich powodów. Jeżeli nie wpasowujesz się w kanony piękna(niski, brzydki, otyły) przez pewne grupy społeczne możesz być postrzegany jako przegryw. Te osoby, nie znając Ciebie, Twoich cech charakteru, możliwości finansowych z góry, powierzchownie oceniają Cię jak przegrywa. Jedynie co może tu poradzić, to jeżeli umiesz o siebie zadbać i starać się "te dziury" załatać poprzez dobiór ubioru jeżeli oczywiście Cię stać. Dla mnie to I grupa. II grupę stanowią ludzie, którzy Cię znają. ale Twój charakter to "mentalny przegryw". Negatywne podejście do świata i ludzi, połączone z byciem powierzchownym egoistą na pokaz mimo bycia w środku miękkim. III grupa to ludzie, którzy uważają, że jeżeli nie żyjesz na odpowiedniej stopie finansowej, nie masz mieszkania, samochodu, dużych dochodów i oszczędności. Tacy ludzie też mogą Cię klasyfikować jako przegrywa, czy raczej nieudacznika, który nic w życiu znaczącego nie osiągnął, ani nie jest w stanie zapewnić sobie "godnego" życia. W erze social mediów ludzie mają możliwość porównania ze sobą innym. Ten jest bogaty, ten jeździ na wycieczki, jest przystojny i ma powodzenie u kobiet. Obserwowanie życia innych przez pryzmat "wyidealizowanego życia" na instagramie czy innym pejsbuku powoduje u ludzi dysonans poznawczy. "Dlaczego ja taki nie jestem? Dlaczego moje życie tak nie wygląda?" Sami w sobie rozbudzają smutek i negatywne podejście do świata i tracą poczucie własnej wartości. Bo nie zarabiam tyle co inni, nie mam wypasionego samochodu czy dużego domu, czy ładnej żony z fajnymi cyckami i tak sobie napędzają karuzelę spierdolenia we własnej głowie, z której ciężko się wyrwać, a która jedynie prowadzi do depresji. Wszystkie te składowe oczywiście mogą się mieszać ze sobą. Można mieć dobre geny, ale być biednym i niezadbanym etc. Ludzie będą oceniać i szufladkować, bo niestety ogólne generalizowanie to nasza natura. Osobiście uważam, że przegryw to taka osoba, która wpadnie w szambo i zaczyna się w nim urządzać. Bo jeżeli coś Ci się nie podoba i próbujesz to zmienić, nawet jeśli się nie udaje, ale mimo wszystko się nie poddajesz i starasz się iść do przodu, to nie jesteś przegrywem. Przegrywem się nie jest, nim się staje.
  13. Więc kłam, bo czy kobieta szpachlując się, zakładając push-up nie kłamie odnośnie swojego wyglądu :D. Nie miałem zbyt wielu randek w swoim życiu, ale pytany o zarobki zawsze je zaniżałem o dany % jeżeli dama już pytała i była nachalna. Pytając czym przyjeżdżam, odpowiadałem, że mercedesem z szoferem, żeby móc napić się alkoholu. Jak nie łapała, to jej problem, że nie była dość bystra. I pamiętaj, że jak już Cię mocno irytuje, możesz się zrewanżować tym samym. Mamy XXI kobiety są niezależne i też pracują i posiadają prawo jazdy
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.