Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Search the Community

Showing results for tags 'rozwój'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
  • Polska i świat
  • Stulejman Wspaniały
  • Motoryzacja i Technologie
  • Hobby
  • Duchowość
  • Rozmowy przy wódce
  • Rezerwat dla Kobiet
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia
  • Red Pill akademia do głównego klubu's Akademia klubu Red Pill

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 63 results

  1. DuchAnalityk

    Redpill

    Redpill Jest to ideologia, która głosi prawdy na temat związków, seksu, miłości, życia i małżeństwa Geneza Redpill: Redpill powstał, by uświadomić, że mężczyźni również mają problemy i mogą potrzebować pomocy, redpill powstał po to by bronić mężczyzn i uświadamiać o ich problemach. Zauważono, że relacje międzyludzkie, związki, małżeństwa, miłość, kobiety są inne niż ich uczono, że w społeczeństwie powiela się mity na temat związków i życia, które są szkodliwe dla społeczeństwa i mężczyzn, ponadto zauważono, że mężczyźni są często źle traktowani przez społeczeństwo i kobiety. Odkryto, że atrakcyjność fizyczna jest istotna, wbrew temu co wmawia się ludziom, a także, że mężczyźni również mają swoje problemy, które się ignoruje. Redpill składa się z dwóch filarów: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 1.Psychologia Ewolucyjna Jest to dział psychologii, który bada jak kształtowały się ludzkie zachowania na przestrzeni lat. Badania dotyczą zachowań seksualnych, dobierania się w pary, atrakcyjności fizycznej i instynktów. Psychologia ewolucyjna dowiodła istnienia strategii seksualnych, które posiada zarówno mężczyzna, jak i kobieta. Psychologia ewolucyjna tłumaczy różne zachowania dotyczące związków, seksu i innych ludzkich sfer. ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 2.Ruch społeczny Redpill walczy o równe prawa dla obu płci. Mężczyźni są często traktowani gorzej niż kobiety w społeczeństwie, redpill walczy w ich obronie. Mężczyźni mają wiele problemów, które są ignorowane, redpill jest ruchem społecznym mającym pomagać tym mężczyznom. Prawo często jest niesprawiedliwe wobec mężczyzn, redpill walczy o to, by prawo było sprawiedliwie dla mężczyzn. ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Zasadnicze twierdzenia Redpill: 1.Istnieje strategii seksualnych: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Człowiek pochodzi od zwierząt, więc posiada instynkty oraz strategie seksualne, które wykształciły się w toku ewolucji. Ludzkie emocje, potrzeby i instynkty kształtowały się na przestrzeni milionów lat, Redpill zakłada, że emocjonalnie jesteśmy podobni do naszych przodków, którzy żyli 2 miliony lat temu. Kobiety i mężczyźni mają określone strategie seksualne, które realizują nieświadomie. Obie płcie mają różne strategie seksualne. Kobiece strategie seksualne są oparte na hipergamii, która zakłada, że kobieta będzie chciała seksu, tylko z bardziej wartościowym genetycznie mężczyzną od samej siebie. Większość kobiet i mężczyzn jest przeciętnie atrakcyjna fizycznie, więc przeciętnie atrakcyjnej fizycznie kobiecie, będzie podobał się tylko atrakcyjny fizycznie mężczyzna. Kobieca hipergamia oznacza, że kobiety, instynktownie będą dążyć, by uprawiać seks z jak najlepszymi dostępnymi mężczyznami, co jest według Redpill przyczyną rozpadu małżeństw, gdyż kobiety się rozwodzą, by związać się z nowym mężczyzną, jeśli uznają, że jest lepszy niż obecny. Twierdzenie to, zakłada, że kobiety zdradzają w związkach, z kochankiem, jeśli ten mężczyzna jest atrakcyjniejszy fizycznie niż obecny partner. Nieświadomie dążą do bycia zapłodnioną, przez atrakcyjniejszego fizycznie mężczyznę, często nieświadomie zaniedbując antykoncepcje podczas seksu z kochankiem. Największe prawdopodobieństwo kobiecej zdrady jest gdy kobieta ma najbardziej płodną fazę cyklu. Z punktu widzenia instynktów seks dalej oznacza tworzenie dzieci. By wzbudzić zainteresowanie kobiety, trzeba wzbudzać w niej emocje, kobiety uwielbiają gdy mężczyzna daje im emocje. Badboy podnieca kobiety, miły mężczyzna jest dla kobiet frajerem. ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 2.Mężczyźni mają problemy, często są źle traktowani: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Mężczyźni mają wiele problemów, mężczyźni mogą mieć depresję. Współcześnie mężczyzna ma na głowie wiele obowiązków, wiele się od niego wymaga. Wielu mężczyzn jest zmuszanych przez państwo płacić alimenty za nie swoje dzieci, które powstały w wyniku zdrad ich kobiet, wielu mężczyzn jest zdradzanych i zostawianych przez swoje kobiety, wielu mężczyzn jest gorzej traktowana niż kobiety. Współcześnie w sądach kobiety mają przewagę nad mężczyznami, dostają one niższe kary niż mężczyźni za to samo przewinienie, prawo często krzywdzi mężczyzn dając niekorzystny wyrok w danej sprawie. Podczas sporu w sądzie o opiekę nad dzieckiem znacznie częściej wygrywa kobieta. Kobiety podczas rozwodu często zabierają ogromną cześć majątku mężczyzny, na który mężczyzna zapracował samodzielnie. Gwałty kobiet na mężczyznach istnieją, kobiety potrafią gwałcić mężczyzn używając podstępu i przemocy psychicznej. Przykładem może być kobieta odurzająca mężczyznę środkami psychoaktywnymi i wykorzystująca go seksualnie, albo kobieta, która okłamuje męża i mówi mu przed seksem, że się zabezpieczyła, podczas gdy nie wzięła tabletek antykoncepcyjnych, bądź kobieta, która grozi mężczyźnie, że jeśli odmówi seksu, to oskarży go o gwałt. Współcześnie zdarzają się fałszywe oskarżenia o przemoc domową, prawo jest przeciwko mężczyznom, mężczyźni często są karani za przemoc, do której się nie dopuścili. Wielu mężczyzn jest bezkarnie obrażanych, mężczyźni również padają ofiarami przemocy domowej. ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ O Redpill: Redpill jest ruchem mającym pokazać prawdę na temat kobiet, mężczyzn, związków, relacji międzyludzkich i życiu. Redpill jest ruchem przeciwnym do Bluepill. Bluepill jest to zbiór kłamstw i mitów na temat seksu, miłości, związków, relacji międzyludzkich i życia, które wmawia się ludziom. Redpill zachęca do pracy nad własnym wyglądem, gdyż jest on bardzo ważny w relacjach z płcią przeciwną, a także mówi w jaki sposób powinien zachowywać się mężczyzna, by wzbudzić zainteresowanie kobiety, powinien wzbudzać w kobietach swoim zachowaniem emocje. Redpill zakłada, że można wzbudzić w kobiecie pożądanie odpowiednim zachowaniem, pozycją społeczną i graniem na emocjach. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Redpill a Blackpill: Najpierw powstał Redpill, Blackpill powstał później. Zarówno Redpill jak i Blackpill opierają się na psychologii ewolucyjnej, natomiast wyznają inne podejście do życia. Obie ideologie dotyczą tych samych sfer, czyli seksu, atrakcyjności fizycznej, związków, relacji międzyludzkich i zachowań. Redpill cechuje się bardziej optymistycznym podejściem do życia, Blackpill jest bardziej pesymistyczny. Redpill bardziej skupia się na problemach mężczyzn w społeczeństwie i relacjach z kobietami, Blackpill bardziej skupia się na atrakcyjności fizycznej i jej wpływie na życie i relacje z kobietami. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Najważniejsze Tezy Redpill: Problemy społeczne mężczyzn: 1.Zdecydowana większość pozwów rozwodowych jest składana przez kobiet. 2. Większość kobiet po rozwodzie od razu wiąże się oficjalnie z nowym partnerem, którego znały jeszcze przed rozwodem, z którym utrzymywały kontakt w jeszcze w trakcie trwania małżeństwa. 3. Małżeństwo na ogół nie daje żadnej korzyści mężczyźnie, a kobiecie daje mnóstwo korzyści. 4. Kobiety często wychodzą za mąż dla majątku mężczyzny. 5. Kobiety często wychodzą za mąż za mężczyzn, którzy nie są dla nich atrakcyjni fizycznie, dlatego potem w małżeństwach seksu nie ma albo jest bardzo rzadko i do tego słaby. 6. Kobiety wykorzystują seks jako kartę przetargową, często używając seksu, by namówić partnera na ślub, po ślubie seks znika, gdy mężczyzna nie jest atrakcyjny fizycznie. 8. Kobiety często zdradzają w związkach, by zajść w ciążę z atrakcyjniejszym fizycznie mężczyzną, robią to najczęściej nieświadomie. 8. Kobiety gdy nadarzy się okazja na ogół zostawiają partnera i idą do nowego mężczyzny. To znaczy, gdy kobieta spotka atrakcyjniejszego mężczyznę, to będzie chciała zakończyć obecny związek, by wejść w związek z nowym mężczyzną, by uprawiać z nim seks. 9. Kobiety często mają partnera zapasowego. 10. Kobieta w ciągu życia ma wielu adoratorów, mężczyzna w ciągu życia ma niewiele adoratorek, często nie ma ich wcale. 11. Kobiety często rodzą dzieci samcom alfa(atrakcyjnym fizycznie), a chcą potem wykorzystać samców beta, by je wychowywali. 12. Kobiety szanują silnych mężczyzn, gardzą słabymi mężczyznami. 13. Kobiety często robią z zakochanych w nich miłych mężczyznach(którzy są przeciętne atrakcyjni fizycznie) przyjaciół, by ich wykorzystywać i nic nie dawać w zamian. 14. Kobieta zmienia swoją definicje molestowania seksualnego w zależności od atrakcyjności fizycznej mężczyzny. 15. Kobiety potrafią znęcać się psychicznie i fizycznie nad mężczyzną. 16. Kobiety potrafią gwałcić i zdarza się, że kobiety gwałcą fizycznie mężczyzn używając podstępu. 17. Kobiety są zimne i okrutne dla mało atrakcyjnych fizycznie mężczyzn. 18. Kobiety często manipulują mężczyznami. 19. Kobiece toksyczne zachowania wpływają negatywnie na związek z mężczyzną. 20. Współcześnie w sądach kobiety mają przewagę, dostają niższe wyroki są traktowane lepiej niż mężczyźni, jest to niesprawiedliwe. 21. Prawo alimentacyjne jest źle sformułowane. W wielu sytuacjach mężczyzna musi płacić alimenty na cudze dziecko i nic się z tym prawnie nie da zrobić. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Zachowania seksualne i atrakcyjność fizyczna: 1. Atrakcyjność fizyczna jest uniwersalna. 2. Najważniejszy czynnik w relacjach damsko-męskich to atrakcyjność fizyczna. 3. Symetria twarzy i ciała to jedne z najważniejszych cech atrakcyjności fizycznej i są to cechy uniwersalnie pożądane. 4. Osobowość liczy się dopiero, gdy zostaną spełnione podstawowe kryteria dotyczące wyglądu. 5. Kobiety mają tak samo duży popęd seksualny jak mężczyźni. 6. Kobiety uwielbiają gdy mężczyźni wzbudzają w nich emocje. 7. Kobiety nie lubią miłych romantycznych mężczyzn, nie chcą z nimi seksu. 8. Kobiety lubią drani, "złych chłopców", "niegrzecznych chłopców", chcą z nimi seksu. 9. Wielu mężczyzn jest romantykami, wiele kobiet jest pragmatyczkami. 10. Kobiety są dużo bardziej wybredną płcią. Kobiety uważają za naprawdę atrakcyjnych fizycznie około 20 % mężczyzn. 11. Mężczyźni są dużo mniej wybredni niż kobiety, przeciętnemu mężczyźnie podoba się wiele kobiet. 12. Kobiety są hipergamiczne, chcą mężczyzn o wyższej wartości genetycznej niż one same. 13. Kobiety są mniej skłonne do używania zabezpieczeń podczas seksu z atrakcyjnymi fizycznie mężczyznami. 14. Kobiety osiągają orgazm tylko atrakcyjnymi fizycznie mężczyznami, jeśli kobieta podczas seksu nie ma orgazmu, to mężczyzna, z którym to robi nie jest dla niej atrakcyjny fizycznie. 15. Gdy kobieta nie chce seksu w małżeństwie, to znaczy, mężczyzna nie jest dla kobiety atrakcyjny fizycznie. 16. Kobiety wchodzą w związki z najlepszym aktualnie dostępnym mężczyzną. 17. Męska siła i agresja(o ile mężczyzna nie robi kobiecie krzywdy) podnieca kobiety. 18. Większość kobiet miała fantazje dotyczące seksu z mężczyzną, który nie pyta ich o zgodę, bądź uprawia z nimi seks bez ich zgody. 19. Kobiety mają znacznie większą szanse na bycie niezadowoloną z jednorazowej przygody seksualnej niż mężczyźni. 20. Kobiety celowo zaniżają swoją ilość partnerów seksualnych. 21. Kobiety przypisują mężczyźnie cechy jego charakteru i osobowości na podstawie jego wyglądu, tym atrakcyjniejszy fizycznie mężczyzna, tym lepiej zostanie oceniony jego charakter i osobowość. 22. Kobieta w wieku około 30 lat trafia na ścianę(spadek atrakcyjności fizycznej), co powoduje, że chce jak najszybciej znaleźć partnera, by zapewnić sobie dostatnie życie, zaniedbując potem potrzeby seksualne tego mężczyzny, gdyż wychodzi za mąż z takim mężczyzną tylko z tego względu, że nie miała lepszej opcji. ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Słownik Redpill: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Książki na których bazuje Redpill: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Blackpill: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
  2. Tak mi się w oczy rzuciło to video: https://img.joemonster.org/upload/rim/oryginal_184243095e08ba8yt_444120832.mp4 https://joemonster.org/filmy/105406/Facet_probuje_przeskoczyc_kanal akcja od 55 sekundy. Pomijając aspekt humorystyczny (przynajmniej nie dla głównego bohatera), to dostrzegam tu alegorię do podchodzenia do wyzwań. Kiedy pojawia się wyzwanie, możemy zdecydować się je podjąć (lub nie). Wpływa to na nas, bo nawet jeśli nie podejmiemy go, to i tak łatwiej może być je podjąć w przyszłości. No dobra, podejmujemy decyzję na tak. Wstępnie oceniamy - da się zrealizować... trudne, ale jest do wykonania. Umysł mówi: działaj! (czasem podświadomie: będą profity). Tryb ODWAGI aktywny. Tryb KONSEKWENCJI aktywny. Następuje próba wykonania. Pierwsze kroki wydają się właściwe. W trakcie aktywuje się logika, analiza (być może przedwczesna), umysł dostrzega trudności, wprowadza poprawki. Tryb ROZWAGI aktywny (czy aby nie za późno?) Tryb KONSEKWENCJI nieaktywny. Efekt. Zonk. Tryb WYBITEJ SZCZĘKI aktywny 😠 Zapraszam do dyskusji.
  3. Hej, szukałem podobnego tematu i nic nie znalazłem. Chciałbym aby każdy kto ma ochotę wpisywał tutaj jaką książkę właśnie przeczytał, krótki jej opis, plusy/minusy i subiektywna ocena. Często mam tak, że stoję w księgarni, podoba mi się kilka pozycji i w końcu nic nie wybieram (coś jak chodzenie na zakupy przez kobiety 🙂). Sporo jest tutaj Nas oczytanych, z dużą wiedzą- myślę, że warto podzielić się tym co mamy w swojej biblioteczce. Książki różne różniste, na każdy temat. Od fantastyki, naukowe po kulinaria i podróże. Prosiłbym tylko, żeby temat był z gatunku poukładanych, czytelnych- bez zbędnych wpisów o Chadach, szczękach itp. treści, które zasiewają nam w ostatnim czasie forum. Jako przykład podam dwa tytuły, prosiłbym również o stosowanie w miarę możliwości podobnej formuły. tytuł: Syn Hamasu autor: Musab Hasan Jusuf gatunek: biografie/reportaż opis: Stosunkowo krótka książka przedstawiająca historie syna jednego z przywódców Hamasu. Opisuje jego drogę życiową, niekoniecznie taką jakby widział to jego ojciec. moja ocena: Według mnie trochę podkręcana, tak aby pokazać działania przywódców Palestyny tylko w negatywnym świetle. Zbyt mało szczegółowych informacji na temat życia codziennego w Palestynie. Polecam czytać z dystansem do zawartych tam informacji, aczkolwiek polecam- przynajmniej dla ogólnej wiedzy na temat sytuacji na bliskim wschodzie, spoko lektura przed snem. 5/10 tytuł: Spalaj tłuszcz, buduj mięśnie autor: Tom Venuto gatunek: poradnik opis: Zdroworozsądkowe podejście odpowiedniego żywienia oraz prosty opis najważniejszych aspektów swojego planu modelowania sylwetki. moja ocena: Według mnie, jest to idealna książka dla osób, które kolokwialnie ,,chcą się wziąć za siebie”. Prosto, bez zbędnego mącenia w głowie opisane co musisz robić aby poprawić swoje zdrowie, sylwetkę i zacząć ćwiczyć skutecznie. Podstawy podstaw bez których nie ruszysz do przodu. Bibilia. Pomogła mi ta pozycja uporządkować trening. Polecam, jest w niej czysta, jasno zawarta wiedza. 10/10.
  4. witam, Nasz Mistrz wspominał o książkach Łazariewa i innych autorów. Proszę Was, napiszcie jakie książki i dlaczego miały na Was największy wpływ ? Które książki Łazariewa polecacie na początek bo nie mogę sobie pozwolić na zakup wszystkich! (chodzi o książki w temacie przebudzenia, podświadomości itd...) Pozdrawiam i serdecznie dziękuje.
  5. Ograniczam aktywność na forum w postaci zmniejszenia ilości postów, komentarzy. Oczywiście z chęcią będę czytać wpisy, które będą warte (subiektywnie rzecz ujmując) uwagi i "przycupnięcia" na moment. Mam sentyment do tego forum, choć moje poglądy nie są całkowicie spójne z filozofią popularyzowaną w tej przestrzeni. Podzielę się się z Wami jakie małe zmiany u mnie nastąpiły. 1. Wracam do roli gospodyni. Pisałam o tym, że wśród znajomych byłam znana jako "u Gosi się dobrze zje i napije". Bardzo obraziłam się na ten wizerunek. Dosłownie obraziłam. Od dwóch lat moje spotkania ze znajomymi sprowadziły się do ilości 0. Wkurzało mnie to, że męskie grono znajomych widziało we mnie wyłącznie taką śmiszną znajomą ze wsi, która jest chodzącą orkiestrą. Od dwóch miesięcy praktycznie mężowi nie gotowałam, bo również w domu strzeliłam focha na tę rolę (również to zachowanie było dyktowane chęcią wskrzeszenia w mężu jakiegokolwiek innego zainteresowania mną, niż żona, kucharka). Przez koronaświrusa prawie dwa miesiące spędziłam na wsi, codziennie gotowałam, wróciłam do zajęć w ogrodzie. Z powrotem to polubiłam. Chyba po prostu to "moje". Takie mam po predyspozycje, idzie mi gotowanie, kwiotki mi rosną i tyle. Planuję wrócić do domowych biesiad, których to będę organizatorem. 2. Ja jako kobieta. Tu jeszcze w ciul roboty. Taki plus, że psycholog uzmysłowiła mi oczywiste rzeczy : Po prostu muszę wybrać : albo całą uwagę, kasę, wręcz większość czasu poświęcam na wyrobienie wyglądu z obecnego kanonu piękna albo poświęcam kasę, uwagę, czas na moje cele (w tym przypadku można jedynie prowadzić skromne codzienne dbanie o siebie, a odpierdalanie się na bóstwo trzeba zostawić na kilka razy w roku). Tym bardziej mam takie usposobienie, które no cóż, nie wzbudza tsunami pożądania u mężczyzn. Raczej nie będę na co dzień zrobioną Kardashianką, która ogarnia pracę na wsi, dom, pracę na etat, robienie studiów, a w przyszłości dzieciaki. Wiem, że w moim przypadku wszystko się rozbija o poczucie własnej wartości. 3. Seks. Jest przynajmniej 2 razy w miesiącu. Dzięki Bogu libido mi spadło, to się tak nie męczę przy takiej częstotliwości. Godzę się z faktem, że mąż chyba tak po prostu ma. No cóż, nie chce tak "czerpać ze źródełka" to trudno. Jego problem. Być może kiedyś będę miała fajny seks, a może nawet somewhere else. 4. Forum a życie/rzeczywistość. Kilka wpisów kiedyś mnie naprawdę dotknęło. Wyrobiłam sobie złotą zasady interpretacji tego, co tutaj przeczytam : 1) jestem dorosła, więc dlaczego czyiś komentarz ma wpływać na moje samopoczucie?! 2) są tutaj różni ludzie, którzy przeszli różne rzeczy, mają prawo na subiektywizm 3) to forum jest z założenia dla facetów, więc mogą oni tutaj wypisywać co chcą (oczywiście w ramach regulaminu) 4) skoro jestem wierna mężowi, ma seksik, obiad, mój śmiech, to co mnie tutaj powinno zaboleć? 5) to tylko przestrzeń internetowa, która nijak powinna wpływać na moje życie. Nie czerpię zysków, nie buduję wizerunku/marki w necie, więc jak to może wpływać na moje życie? Dzięki tej stronie poznałam fajnych ludzi, którzy pomogli ogarnąć swój łeb, była bezinteresowna pomoc w postaci rozmów. Mi pozostaje robić swoje. Pozdrawiam Gosia
  6. Zainspirowany (negatywnie ale jednak) wpisami Brata @Analconda i Jego podpisem postanowiłem założyć wątek, gdzie zachęcam Braci do oświecenia wspomnianego Brata i innych w temacie bycia "przegrywem". A powodem owego bycia wielkim przegranym ma być brak seksu... 🤦‍♂️ Poważnie myślę, iż ten post powinienem zaproponować na ścianę hańby, żeby ludzie wiedzieli, iż takie myślenie jest hańbą dla siebie samego i każdego mężczyzny. Człowieku. Napisz mi proszę CO TAKIEGO szczególnego Twoim zdaniem wygrywasz przez owo ruchanie? Przykładowo właśnie obserwowałem z okna jak dwa psy się ruchały (właściwie pies i suka) i ów pies po stosunku mi na wygranego nie wyglądał. Ja też, gdy ostatnio baraszkowałem to nie przypominam sobie aby jakiekolwiek szczególne wygrane na mnie po tym wiekopomnym wydarzeniu spłynęły. Właściwie to nawet w pamięci mi nie utkwiło 99% moich stosunków - tak dużo wygrywam w nich. Tak samo jak nie pamiętam 99% moich obiadów. Choć w sumie obiady są znacznie ważniejsze. Za to bardzo dobrze pamiętam: - narodziny moich córek - zarobioną znaczną sumę pieniędzy - rozwód - pierwszą pracę i pierwszy sukcesem zakończony projekt - otwarcie własnej firmy - pierwszą wielką porażkę - poważną chorobę i wnioski, które dzięki temu wyciągnąłem - 10 najlepszych przeczytanych książek - pierwsze wejście na górę z przyjaciółmi - kupno pierwszego samochodu za własne pieniądze - zasadzony las - pracę w polu i przy budowie domu z moim ojcem + kilka innych Powyższe to wydarzenia, dzięki którym wiele wygrałem i się nauczyłem moim zdaniem. I jakoś nie mają nic wspólnego z ruchaniem (poza córkami i rozwodem) a uważam, że właśnie dzięki nim jestem "wygrywem". Żaden z odbytych w moim ponad 40-letnim życiu stosunków nie powoduje u mnie myślenia o sobie jako o kimś wygranym. Opamiętaj się i nie karz samego siebie myśleniem, iż przegrałeś cokolwiek, gdyż nie umieściłeś dotychczas swego penisa w pochwie kobiety (bo tylko do tego się to sprowadza).
  7. leto

    O miłości słów kilka

    Chyba byłem zakochany parę razy w życiu. Czy była to miłość, czy nie - sam nie wiem (what is love? baby don't hurt me ). No ale znacie ten stan, takie coś że nagle zaczynasz fantastycznie funkcjonować na 5 godzinach snu, zamiast na 8. Że góry byś przenosił, świat wydaje się piękny, cudowny, ludzie wspaniali, idziesz ulicą i uśmiechasz się sam do siebie. W pracy rośnie wydajność. Nawet bardziej się chce iść pobiegać Cyniczny psychiatra rzekłby - hipomania. Nie zrozumcie mnie źle, to jest fantastyczny stan. Ma on swój głęboki sens biologiczny, jak by ludziom nie uderzała do głowy atmosfera szalejących hormonów, to bym tego nie pisał, a Wy byście nie czytali - bo nie zostalibyśmy zapewne spłodzeni. Ma on też swoją wartość psychologiczną, odrywa nas od rzeczy przyziemnych i po prostu jest fajny, pozytywny. Co ciekawe, przynajmniej dla mnie, i zdałem sobie z tego sprawę niedawno, to nie w tych okresach "unoszenia się na skrzydłach" dokonywałem jakichś osobistych postępów. Zwyczajnie nie zaprzątałem sobie głowy jakimiś poważniejszymi sprawami. Wglądem w siebie, myśleniem o takich sprawach jak sens tego wszystkiego. Pracą nad sobą. Nie były to też okresy specjalnie twórcze (kreatywne; o wzroście wydajności w pracy wspomniałem wyżej). Najwięcej poezji, którą bez zażenowania mogę komukolwiek pokazać, napisałem w okresach szarości, smutku, depresji. Pisząc depresja nie mam na myśli depresji klinicznej, raczej kryzys egzystencjalny; swoją drogą bardzo fajnie o tym temacie mówi w jednym ze swoich nagrań Człowiek Absurdalny (polecam tego użytkownika!). Myślę, że potrzebujemy jednego i drugiego. Zresztą - przyjemność nie byłaby przyjemnością, jeśli nie istniałby dyskomfort. Nie byłoby światła bez mroku.
  8. Użytkownik @Ragnar1777 w jednym z niezwiązanych z tematem postów uprzejmie podpytał się (zmusił, werbalnie zgwałcił i groził!) o mą historię. Z uwagi, że nie jest ona porywająca, byłam raczej niechętna do tworzenia osobnego wątku, lecz przyszło mi się na to zdecydować! Z czasem jest to raczej zbiór osobistych, dość banalnych porad związanych z pokonywaniem stresu i nawyku marudzenia na rzeczywistość. Zacznijmy od tego, iż trafiłam na forum jako 18 letnie dziewczę, w całkiem niezłym stanie psychicznym. Zawdzięczałam to przede wszystkim psychoterapeucie, który ułatwił mi wydostanie się z realnej histerii po zostaniu zostawioną przez chłopaka- mą pierwszą miłość, ukochanego wartego każdej uwagi. Relacja ta nie wyszła, przez ostatnie 2-3 miesiące nie dawała mi pozytywnych uczuć, choć bardzo skora byłam do odbudowania jej. Mimo wszystko zrozumiałam decyzję chłopa, też był młody, przez ponad rok seksu ze mną nie miał (gdyż latek miałam 16-17) i miało prawo mu się znudzić, jak to określił drogi nam się rozeszły. No zdarza się, tak to jest z tymi drogami, ulicami, autostradami, że się wredne rozchodzą. Rozstanie przeżywałam długo i namiętnie, rzewnie płacząc i rzucając teksty o braku sensu dalszego życia. W końcu zaproponowano mi pomoc specjalisty, z której niechętnie skorzystałam. Na drugim spotkaniu wyszło, iż moim problemem nie było zerwanie, ale swoiste uzależnienie emocjonalne oraz druzgocąco niskie poczucie własnej wartości. Byłam zrzędliwa, wręcz monotonna w narzekaniu na niesprawiedliwość ludzkości i świata. Nic nie robiłam, aby poprawić swoje życie. Nie miałam go złego, wręcz przeciwnie. Urodziłam się w zamożnej rodzinie, wykazującej chęć wspierania mnie, kochającej oraz doceniającej moje sukcesy na polu pasji oraz szkoły. Miałam zainteresowania i czas, aby się w nich spełniać. Lecz czy robiłam to? Nie, tylko jojczyłam, że ni mom czasu. Ale no, wróćmy do sensu wypowiedzi, bo zaraz odlecę w jakieś otchłanie mej dawnej duszy. Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło, momentem kluczowym był wrzesień '19. Wtedy to właśnie rozpoczęłam klasę maturalną, doszłam do wniosku, że trzeba spiąć dupę, zająć się czymś wartościowym i ogarnąć samą siebie. Bardzo zainteresowałam się tematem produktywności, organizacji oraz minimalizmu. Wyznaczanie sobie codziennych celów na polu nauki, sportu (zaczęłam ćwiczyć ashtanga yogę oraz lekkie cardio), dbania o ciałko i umysł wniosło najwięcej. Wciąż uczęszczałam na terapię, na której zajmowaliśmy się moim poziomem stresu, presją na bycie najlepszą oraz samooceną (jeśli ktoś pragnie polecenia psychoterapeuty-mężczyzny z Trójmiasta, to pisać priv, pomógł mi niezwykle). Uświadomiono mi, iż liczy się przede wszystkim praktyka, a nie teoria. Niezależnie co sobie zaplanuję, tak długo jak nie zacznę dążyć do tego w życiu, nie spełni się to, a doprowadzać będzie do frustracji. Wyjątkowa oczywistość, lecz nie taka prosta do wprowadzenia. Sprawdza się na poziomie samodoskonalenia, szarej rzeczywistości, jak i dążenia ku relacjom, jeśli w ogóle takich chcemy. Jak więc wygląda teraz moje żyćko? 1. Mam miejsce oraz czas do nauki, wszelkie możliwości indywidualnego rozwoju 2. Spełniam się w pasji z prawdziwego zdarzenia, wieloletniej i dającej niezwykłą radość i napęd do życia 3. Jestem zorganizowana, najważniejsze momenty dnia (poranek i wieczór) przeżywam rutynowo, lecz nie nudno, na podstawie zdrowych nawyków (wypisywać ich nie będę, chyba że ktuś bardzo zapragnie) 4. Pomagam w domu, nauczyłam się gotować, a sprzątanie daje mi osobliwą satysfakcję. Czuję potrzebę wspierania rodzicielki w banalnych czynnościach, dzięki czemu unormowała nam się fajna relacja 5. Znacznie ograniczyłam konsumpcjonizm- nie kupuję niczego co nie jest mi potrzebne, przed każdym zakupem myślę 10 razy, buduję w sobie świadomość konsumencką na poziomie żywności, odzieży, kosmetyków i tzw. dupereli. Blisko mi tutaj do ruchu less waste, ponadto nauczyłam się oszczędzać pieniądze 6. Dbam o swój wygląd, aby móc stwierdzić Tak Hatmehit, chudy krasnal z Ciebie, ale żeś dobra dupa, boś wyćwiczona, najedzona, o gładkim licu i pięknym włosiu na głowie 7. Odeszłam od wizerunku wielce mrocznej panny prosto z cmentarza. Muzycznie ku cięższemu metalowi, nostalgicznemu post-punkowi, jak i klimatycznie, wciąż bardzo mi blisko, lecz przestałam to okazywać na każdym kroku 8. Dbam o rozwój intelektualny, poświęcam sporo czasu na dowiadywania się o tematach interesujących mnie, jak historia, literatura, filozofia oraz kultury świata. Staram się pojmować choć podstawy polityki i gospodarki, idzie ciężko, lecz do przodu 9. Jestem milsza dla ludzi Wobec tych, do których i tak odczuwam brak sympatii, staram się być mimo wszystko uprzejma, kulturalna oraz uśmiechnięta. Ilość znajomych ograniczyłam do tych najbardziej wartościowych. Jako totalna domatorka nigdy nie byłam towarzyska, nie miałam stereotypowej grupki koleżanek, ale teraz mam jedynie 1 najbliższą mi, wystarczającą 10. Mam 2 razy starszego od siebie partnera, który widzi ze mną swoją przyszłość. Jestem z nim bardzo szczęśliwa i chciałabym, aby ta relacja jak najdłużej była satysfakcjonująca dla obu stron, kieruję się w niej przede wszystkim intuicją oraz korzystam z tutejszych porad, które samodzielnie przefiltrowuję 11. Nie narzekam, nie jojczę. Wszystko sprowadza się do maksymalnego ograniczenia marnowania czasu i pozytywnego podejścia do zwykłej codzienności. To czego zmienić nie mogę akceptuję, to co mogę- zmieniam. Małymi krokami, stopniowo, według planu, lecz zmieniam. Daje to ogrom satysfakcji oraz uczy pokory, jak i uporu. Nieważne jak sztampowo zabrzmię- uważam się za szczęśliwego człowieka. Cholera, nic spektakularnego z tego nie wyszło, a w głowie miałam tak wzniosły, wręcz triumfalny tekst W razie pytań zapraszam ku polu odpowiedzi. Ah i jeszcze raz podziękuję bardziej doświadczonym forumowo i życiowo @Amperka @Helena K. @NimfaWodna za wczorajsze podbudowanie, niezwykle to było miłe z Waszej strony
  9. Drodzy forumowicze , czytałem niedawno taką książkę : http://www.granice.pl/ksiazka,technika-uwalniania-podrecznik-rozwijania-swiadomosci,4330800 Bardzo mnie zainspirowała , do ćwiczeń nad wypuszczaniem negatywności z siebie , efekty są czuję się spokojniejszy a to dopiero tydzień . Co o tym sadzicie , ktoś czytał ? Prawda czy jakies bajeczki NEW AGE ? Wkleję cytat z książki : ,, Podstawowa zasada emocji brzmi : podobne przyciąga podobne . Tak więc miłość wspiera miłość , zatem osoba , która pozwala odejśc swojej negatywności jest otoczona przez myśli i wydarzenia pełne miłosci oraz kochających ludzi i kochające zwierzęta " oraz ,, Mechanizm poddania " : ,, Czyli najpierw pozwól sobie na odczuwanie , bez opierania się temu co czujesz bez rozładowywania tego uczucia , obawiania sie go czy moralizowania na jego temat , oznacza to porzucenie osądów i zdania sobie sprawy z tego że to tylko uczucie " , Gdy przestaniesz stawiać opór lub próbować je zmienić , przejdzie ono w następne uczucie i będa mu towarzyszyć łagodniejsze doznania . Uczucie , któremu sie nie opieramy zniknie , gdy tylko wyczerpie sie energia , która je napędza " Pozdrawiam bracia
  10. Cześć Bracia! Wpadłem na pomysl jak cwanie rozpropagować (np. na Demotywatorach, Wykopach, Kwejkach itp.) idee naszego forum. Można by tam dodawać np. logo forum - ale można rozważyć i bez i z logo. Np. "Nie jestem taka jak wszystkie bingo", "związek z samotną matką BINGO", Generalnie propagować red pillową wiedzę na zasadzie "bomb informacyjnych". Jak Wam się taki pomysł podoba? Sprawdzałem na szybko i nie znalazłem czegoś podobnego na forum.
  11. Witam. Jak niektórzy wiedzą, pod koniec wakacji wróciłem z UK do ojczyzny. Fajnie było, poopierdzielałem się trochę, ale czas się wziąć do roboty. Plany na własną działalność z rękodzieła były, ale uznałem, że teraz mi się tego nie chce robić i pragnę mieć coś stabilnego. Mam wciąż parę pomysłów na biznes, ale muszę wrócić na tor etatowy bo wtedy mam motywację do zrobienia czegoś po godzinach. Zawodowo osiągnąłem całkiem dobry poziom w inżynierce budowlanej, co jest dla mnie zawsze pewnym wentylem bezpieczeństwa (ale nie zamierzam wracać do UK) i stąd zastanawiam się co robić dalej. Chciałbym wejść do jakiegoś korpo i mimo iż praca w biurze mnie irytuje, to zauważyłem, że całkiem sprawnie potrafię się w nim odnaleźć. Dość mam zapieprzania po budowie w błocie, użerania się z debilami gdzie każdy Zdzisek wie lepiej od inżyniera co zrobić i fajnie by było zdobyć jakieś biurowe doświadczenie oraz odpocząć trochę, pochodzić do pracy w koszuli i marynarce, nauczyć się czegoś nowego, pochodzić na siłkę, zakosztować "wielkomiejskiego korpo-życia" zamiast jebać od świtu do wieczora w błocie i na mrozie. Jeśli chodzi o IT to mam zerowe pojęcie o tym więc to dla mnie byłby start, ale niekoniecznie chcę z nim wiązać przyszłość. Dlatego zwracam się do was ogarniętych z zapytaniem - co dzisiaj jest rozwojową gałęzią, w czym mógłbym się rozwijać, co warto się nauczyć, jakie języki. Celem jest dochód pasywny w przyszłości - chciałbym zmniejszać ilość godzin przesiedzianych w biurze na rzecz pracy zdalnej - to jest dla mnie priorytet. Miejsce pracy - Kraków. Mam do niego najbliżej i jest to miasto z dużym potencjałem i rynkiem pracy. Jeśli nie korpo to może coś związanego z nieruchomościami? Ponoć mam dobrą gadkę i bardzo dobrze potrafię się odnaleźć w pracy z klientem. Zawsze się potrafiłem dogadać na budowach z manadżerami. Bardzo chętnie wysłucham opinii ogarniętych, ich własnych doświadczeń. Teoretykom, filozofom i malkontentom dziękuję. Pozdro!
  12. Bracia potrzebuję pomocy w kwestii prawnej. Otóż życie napisało pewien scenariusz I podjąłem decyzję o zmianie nazwiska. Powód mniej więcej taki: Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa i chęć odcięcia się od przeszłości. W internecie praktycznie jednak nic nie ma o tym wariancie. i tu moje pytania gdzie muszę złożyć dokumenty? W urzędzie stanu cywilnego w mieście wojewódzkim, gdzie teraz mieszkam (ale nie jestem zameldowany), czy w urzędzie gminy miejscowości, z której pochodzę I jestem zameldowany (ale nie mieszkam)? I jakie to dokładnie będą dokumenty?
  13. Jakiś czas temu prosiłem Was o radę odnośnie mojej sytuacji osobistej/zawodowej. Można wątek przeczytać między innymi tutaj: Od tego czasu trochę minęło. Znalazłem prace, co prawda nie jest ona wymażona, jednak jest to stałe źródło dochodzu. Trochę zajęło mi czasu, żeby pochodzić po rozmowach rekrutacyjnych, odpowiadanie na dziwne, skądinąd nietypowie i debilne pytania. Tak na marginesie, częściej na rozmowach miałem wrażenie, że chcą ze mnie zrobić debila niż porozmawiać. Procesy rekrutacyjne rozdmuchane jak nie wiem. W najgorszym przypadku przechodziłem przez 5 poziomów rekrutacji. Kolejny głupszy od poprzedniego, zadania techniczne okazłay się miła odskocznią od tej całej spierdoliny przez jaką osoba szukająca pracy musi przejść w tym kraju, żeby ktoś z łaski swojej powiedział: tak zatrudniamy właśnie ciebie. I nagle czujesz się, że jesteś podjarny ponieważ już nie musisz się maltretować rozmową z kolejnym idiotą, który zadaje pytanie z cyklu: gdzie siebie widzisz za 5 lat. A teraz konkrety. Zastanawiam się jak mogę jeszcze dorobić jako programista albo tester poza praca: Myślałem o tworzeniu dodatwkoych aplikacji i wrzucanie na Apple stor albo play store. Jakieś stronki, aplikacje webowe na zamówienie od Januszy biznesu, czyli oferia albo coś w ten deseń. Pisanie bloga, z czasem zbudowanie społeczności wokół tego co robię i sprzedawanie powiedzmy książek. Budowanie znajomości. Inwestycja oszczedności w jakieś coiny na giełdach BTC ale jest to dla mnie przynajmniej bardzo ryzykowna inwestycja Jednak mam kilka zastrzeżeń. Na rynku jest duża konkurencja. Wiem o tym od dawna, mimo że jest duże ssanie na ludzi z IT i każda firma trąbi, ryczy, płacze że nie ma specjalistów na rynku to: stawki mają niskie, zawsze chcą negocjiwać, co nie jest złe, ale czasami po prostu się nie opłaca. Zatrudnią seniora i szkolisz juniorów, czyli ludzi którzy przychodza na staż, albo dopiero to pierwsza praca. Robotę zrobić trzeba, zamiast pomagać przeszkadzają a to dodatkowy obowiązek. Patrząc po ogłoszeniach na pracuj.pl i temu podobnych zauważyłem, że na jedno ogłoszenie o prace odpowiada nawet do 150 osób. Po pewnym czasie zauważyłem, że pracuj.pl stało się takim śmietnikiem dla pracodawców i nie ma ciekawych ofert(tak wyglada jakbym wybrzydzał), ale jak idę na rozmowę i właściciel firmy daje mi 4k brutto po 7 latach doświadczenia w branży to w sumie mi wszystko opada. Mam 30 lat, bez żony, dzieci, długów. To co mnie trochę trzyma to studia w trakcie. To co mogę robić to w sumie programować albo testować, prawko mam, zdałem jednak nie posiadam jeszcze samochodu. Staram się wypełniać czas żeby no fap też ogarnać. Czyli praca, albo przebywanie wśród ludzi, zawsze można połaczyć to z networkingiem w branży. Jakie mielibyście rady? Co zrobilibyście na moim miejscu? Insert other media
  14. Studiuję historię, właściwie już piszę pracę magisterską i kończę tą imprezę. Na pracę w kierunku moich studiów raczej nie liczę pomijając staże, ale nie o to chcę podpytać. Mam kompleks niższości z powodu tego, że moja "nauka" była, teraz już nie istnieje, a zatem jest nie potrzebna (oczywiście ja tak nie sądzę, ale z mnóstwem podobnych zdań się stykam). Lubię czytać lub oglądać filmy dokumentalne o fizyce tj. mechanika kwantowa, czarne dziury, czasoprzestrzeń itd. Bardzo ciekawią mnie życiorysy wybitnych naukowców i ich naukowych polemik. Problem w tym, że zawsze fizykę omijałem szerokim łukiem i jej nie lubiłem. Miałem jakieś tróje, czasem dwóje i pały Teraz jestem trochę rozdarty, historia nie jest chyba moją prawdziwą pasją. Czy jest u nas ktoś kto mógłby udzielić wskazówek i czy w ogóle warto się brać za to? Mam taki plan żeby kupić książki do fizyki rozszerzonej z liceum do klas 1-3 i przerobić je sobie w wolnych chwilach wieczorkami. Czy to dobry pomysł? hmmm... pewnie będę musiał jeszcze matematykę do tego przypomnieć. Potem bym sobie sięgnął po książki akademickie jeśli starczy zapału. Proszę o rady. PS: Szkoda, że jak miałem 18 lat to nie myślałem tak jak teraz... Dlaczego człowiek decyduje o swoim życiu w okresie kiedy jest największym debilem... ?
  15. Chce sobie dać jeden rok, na to aby skupić się na: rozwijać się zawodowo ukończyć uczelnie pracować nad zdrowiem i sylwetką -> siłownia, zdrowe odżywianie bez uczestnictwa kobiet w moim życiu. Po roku zweryfikuję. Chce skupić się na sobie.
  16. Witajcie Bracia, potrzebuję "drugiej opinii", a najlepiej wielu opinii o różnych punktach widzenia. Niedawno skończyłem studia i wziąłem się za szukanie pracy. Znalazłem między innymi ofertę (całkiem niezłej) pracy w dosyć dużej firmie, ale wymagałoby to ode mnie opuszczenia domu i wynajęcia pokoju pracowniczego. Gdy wspomniałem o tym rodzicom (którzy mnie wspierają i generalnie mamy doby kontakt) rozpętało się małe piekło. Kategorycznie zabroniono mi wynajmować pokoju pracowniczego, mam znaleźć pracę blisko domu tak żebym cały czas tu mieszkał. Dowiedziałem się też, że w pokojach pracowniczych mieszkają ludzie najgorszego sortu, patologia, ukraińcy, ciągle alkohol itd. Rozumiem, że wynajęcie pokoju pochłonie znaczną część mojej pensji, ale i tak będę samowystarczalny. Poza tym uważam że w mojej obecnej sytuacji muszę jak najszybciej zdobyć doświadczenie zawodowe. Jeśli to ma jakieś znaczenie to przez całe studia mieszkałem w wynajętym pokoju daleko od domu bez żadnego sprzeciwu rodziców, a nawet za ich aprobatą. wydaje mi się więc że problemem są tu właśnie pokoje pracownicze. Na razie planuję aplikować do tej firmy w poniedziałek. Jeżeli nie odpiszą to sprawa rozwiąże się sama, ale co robić jeżeli się dostanę? Waszym zdaniem powinienem zaryzykować rodzinę dla możliwości rozwoju? Zastanawiam się też czy sprzeciw rodziców wynika z troski o mnie, czy chcą po prostu żebym był pod ręką. Czy w tym przypadku rodzice są kotwicą która trzyma mnie w miejscu? Do tej pory myślałem że po wejściu na rynek pracy zdobywanie doświadczenia jest ważniejsze od wysokich zarobków, nie jest tak? Czy w pokojach pracowniczych naprawdę jest tak źle? Przeciętny chłopak sobie nie poradzi? Jeżeli zdecyduje się na podjęcie tej pracy, to jak przekonać rodziców że "wszystko będzie dobrze"? Osobiście nie mam problemu z zamieszkaniem gdzieś w Polsce i pracą. Jest jakieś trzecie wyjście? Jeżeli potrzeba więcej informacji to śmiało pytajcie. Przepraszam za chaotyczny styl, ale potrzebuje spojrzeć na sprawę z innego punktu widzenia i dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
  17. Witam, ostatnio naszła mnie dziwna myśl aby przebranżowić się na ethical hackera. Zawód przyszłościowy, i bardzo dobrze płatny. W dobie cyfryzacji i ilości beznadziejnego oprogramowania człowiek z takimi umiejętnościami na pewno się przyda, nawet u nas w państwie. Czy ktoś z Was nad czymś takim się zastanawiał. Już podją jakieś kroki albo podzieliłby się materiałami jak w ogóle zacząć? Ilość wiedzy do przyswojenia jest ogromna. Ale za tą wiedzę i umiejętności wielu jest chetnych aby zapłacić. Obaw mam wiele, niby pracuje w IT i mam już jakieś doświadczenie, mam również 32 lata na karku. Nie mam żony, dzieki, zobowiązań wiec mogę się uczyć po godzinach i też tak robię. Są jednak młodsi, bardziej ogarnieci ode mnie ludzie i tu jest obawa, czy będę i stanę się na tyle dobry żeby ktoś zapłacił za moje umiejętności. Nie oszukujmy się, po to człowiek pracuje żeby robić papier(czyli pieniążki), ale też sprawia mi to przyjemność. Penetracja systemu jest nawet przyjemniejsza niż obcowanie z kobietą a może tylko ja taki jestem .
  18. Panowie Tak na szybko,żeby nie robić poematu. Mam 28lat jestem zadbanym facetem(użył bym słowa przystojnym,ale później będzie że jestem narcyzem)Trenuję zawodowo sport (moja pasja)nie mam żadnych nałogów.Nie jestem zadowolony z jakości swojego życia szczególnie chodzi o finanse a co za tym idzie w parze o kobiety. Na ten moment moje zarobki to średni krajowa +10-15% i uważam że to blokuje mnie jeśli chodzi o rozwój.W 2014 po kilku zmianach prawnych musiałem zakończyć prowadzenie działalności,ponieważ moja "profesja" stała się nielegalna.Od tego czasu pracuję fizycznie i na bramkach co lekko mówiąc mnie nie zadowala. Co jakiś czas podobam się bardzo atrakcyjnym Paniom,natomiast czar pryska kiedy zaczynam opowiadać o sobie (nie mam własnego mieszkania,samochodu nie (kwestia kilku miesięcy)i w odbiorze społecznym pracuję jako parobek.Z góry zakładam że zostanę odrzucony (bo nie wierzę w kobietę z Himalajów) 1.Czy w takich sytuacjach lepiej pierd*** że jest się marynarzem albo kapitanem okrętu podwodnego czy z uśmiechem na ustach mówić "jestem cieciem"(nie uwierzy ale przynajmniej temat zaniknie) 2.Wziąć dodatkową pracę i robić po 10-12h dziennie żeby przytulić te 5-6tys na rękę (kosztem zdrowia)?Pociągne tak 2,3 może 4 miesiące,jedynym wyjściem było by zrezygnowanie z trenowania (ale tego nie zrobię) Ktoś coś,za każdą poradę z góry dziękuję?
  19. Będę się streszczać. Ja siebie w większości przepracowałem zanim trafiłem na forum. Nie było łatwo, bo działałem instynktownie i opierając się na logicznym myśleniu. Myślę jednak, że już jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej😊. Szczerze miałem olbrzymie problemy z samym sobą. Brak pewności siebie, mnóstwo kompleksów. Mieszkanie z rodzicami (wciąż z nimi mieszkam, ale już na swoich zasadach) i toksyczna matka. Nie miałem dziewczyny i nie zanosiło się że będę miał. Myślałem, że skończę jako 40 letni prawiczek którego jedynym zainteresowaniem jest fifa i eu4. Była praca, były pieniądze ale nie potrafiłem z tego korzystać. Nie było przyjaciół, Nie było nawet kolegów. Postanowiłem wziąć się za siebie. Siłownia, basen, teraz też boks. Rezultat: zniknęła duża część kompleksów, pojawili się znajomi i koledzy. Dzięki temu poprawiło się też moje obycie w społeczeństwie i poprawiła inteligencja emocjonalna. Dla mnie to nie wystarczyło, zacząłem sie rozglądać za partnerką. Na początku bardzo niemrawo. Założyłem aplikację randkową, ale kompletnie mi nie szło. Nie potrafiłem rozmawiać, a raczej nie potrafiłem flirtować. Zmieniłem więc podejście. Wykorzystałem aplikację do poprawy tych właśnie zdolności. Szło wolno i w bólach, Ale czułem się coraz pewniej. W końcu zagadałem do dziewczyny w realu. Łatwo poszło😄. Zacząłem sie z nią spotykać, ale po miesiącu mnie zostawiła. Podłamałem się trochę, Nie będę ukrywał. Wtedy pierwszy raz trafiłem na forum. Po chwili lektury przestałem się dziwić dlaczego mnie rzuciła😅. Później były kolejne dziewczyny, niektóre fajne inne nie (w końcu też przestałem być prawiczkiem😁). Parę razy dostałem w tyłek, parę razy to ja byłem tym kopiącym. Ważne, że rozwijałem się na tym polu. Popełnialem błędy i wyciągnąłem z nich wnioski. Dorastałem jako człowiek i jako mężczyzna. Jestem zadowolony z tego co już osiągnąłem, Ale wiem, że czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy. Chce w końcu spróbować swoich sił w LTR, nic po tym nie oczekuję, bardziej chodzi o ciekawość i chęć zebrania doświadczenia. Tekst napisałem dla chłopaków, którzy są teraz tacy jak ja byłem na początku. Jeśli tu jesteś, wiedz że będzie dobrze. Ja dałem radę, Ty też dasz, a wszyscy tu chętnie Ci pomogą. Pozdrawiam!
  20. Przeszukałam rezerwat. Jeśli wyjdzie, że słabo szukałam i temat się powtarza, proszę zamknąć. (Widziałam temat inspiracji i wzorców, ale dla braci) Podoba mi się pomysł przysięgi na forum. Podpięłabym pod ten wątek - propozycje jakiś treści motywacyjnych. Przysięgam : - skonczyc kurs; - rozsądnie zmienić pracę (moja firma robi regularną rotację w oddziałach; jest ogólny organizacyjny chaos w firmie; lubię pracę z racji grafiku, ale za obecną pensję nie dam rady pociągnąć studiów i naukę jezyka), daję sobie czas dwóch miesięcy!
  21. Witajcie bracia samcy Co robicie codziennie dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu (bez wymówek i wyjątków), aby zrealizować swoje cele i jakie to są cele jeżeli chcecie się nimi podzielić z innymi? Ja np. codziennie czytam książki, słucham audiobooków, albo oglądam filmy na temat tego, co leży w kręgu moich zainteresowań, a potem testuję ile ta wiedza jest warta w praktyce
  22. Witam serdecznie szanownych braci. Od dłuższego czasu zmagam się z poczuciem braku przynależności do grupy osób z podobnymi zainteresowaniami co ja w podobnym zakresie wiekowym (co również przekłada się na moje poczucie osamotnienia). Brak mi rozwoju swoich kompetencji zawodowych jak i tych miękkich, społecznych. W pracy, którą wykonuje (zadupie + wszędzie daleko) większość to ludzie starsi +40 (mój wiek to 20 wiosen). Kobiet w wieku rozrodczym jak można się do myśleć, niema (o seksie nawet nie wspomnę). Co niektórzy moi koledzy ze średniej powyjeżdżali za granicę, tylko kilku poszło na studia dzienne a reszta kisi się na swoich wioskach. Nie wiem czemu ale gdy wsiadam do autobusu w drogę do pracy (na kolejną wiochę) mam wrażenie jakbym cofał się w czasie, jestem jedną z może trzech osób z całego autobusu poniżej < 30 -stki. Szczerze czuję się jak stary dziadek, jakbym już wszystko przeżył, przeraża mnie to. Chciałbym aby wyjazd do dużego miasta zapełnił ten brak ale wiem, że to wszystko będzie potrzebowało czasu i stopniowego rozwoju, pytanie czy tam znajdę to czego szukam? Czy może dramatyzuję i to tak po prostu musi wyglądać, "takie jest życie"?
  23. Chciałem podzielić się z wami moja wiedzą na temat afirmacji oraz medytacji i przy okazji się czegoś nauczyć od starszych braci. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy lepiej słuchać afirmacji czy może medytować przed snem. Postanowiłem to sprawdzić. Co dało mi około 120dni afirmacji szczęścia,pieniędzy i zdrowia? +Dużo łatwiej było mi znaleźć dobrą inwestycje,bardziej skupiałem się pomnażaniu pieniędzy i przynosiło mi to sporo frajdy. -Konkrety w ciągu roku odłożyłem 28k.(jestem po zawodówce kierunek hydraulik mam 19 lat) -Żyje w większym spokoju i zgodzie z pieniędzmi. -Po długim czasie choroby myślałem że mam IBS,koleżanka mamy poleciła lekarza ktory prawie mnie wyleczył,okazało się że miałem polipa w jelicie który spowodował stan zapalny.(polip usunięty) Stan zapalny zwalczam lekami mam nadzieję że po ich odstawieniu będę czuł się tak dobrze jak teraz. -Radują mnie małe rzeczy,nie jestem szczęśliwy non stop,ale jest o wiele lepiej niż kiedyś. Jest wiele wyjaśnień działania afirmacji jedno z nich najbardziej do mnie przemawia. Chodzi o "aktywację siatkową" np:wracasz zmeczony w tramwaju słyszysz dźwięki tła,a pomiędzy nimi znajome słowa i tylko na nie wracasz swoją uwagę załóżmy że w trakcie rozmowy ktoś wypowiada twoje nazwisko,zastanawiasz się wtedy>Jak mogłem usłyszeć swoje nazwisko w takim hałasie? Więc nasz umysł nie oddziałowywuje na każdy z bodźców,tylko na ten który jest ważny dla nas i naszej podświadomości. Osoba która wmawia sobie że jest głupia znajdzie 1001 powodów które to potwierdzą. Medytacja. Można by powiedzieć że afirmacje są super i nic innego nie jest w stanie ich przebić,zgoda każda osoba sukcesu afirmuje w głowie pozytywne myśli. W jednej z książek przeczytałem że 80% najbardziej wpływowych i wybitnych ludzi na świecie medytuje CODZIENNIE. Jeszcze za czasów choroby byłem lekko mówiąc załamany,po przeczytaniu książki "Przebudzenie" Anthony De Mello zdecydowałem się na codzienną medytacje. Na początku trochę się męczyłem zasypiałem w połowie cyklu. Lecz po jakimś czasie udało mi się całkowicie odciąć od chorego ciała i umysłu,czułem po prostu szczęście miłość do siebie samego cała poduszka była mokra od łez. Spojrzałem na Boga pod całkowicie innym kątem,czułem że to jest to czego w życiu szukam. W trakcie dnia potrafiłem na chwilę wprowadzić się w stan "obserwatora"całkowicie się odstresować i spojrzeć z innej nie oceniającej perspektywy. Przed medytacja można zadać parę pytań do "JA" i rano lub w trakcie snu oczekiwać odpowiedzi. Niestety lub stety przed spaniem zamiast medytować zacząłem słuchać afirmacji. Teraz gdy zamierzam do niej wrócić bardzo ciężko osiągnąć mi taki stan jak kiedyś. Może medytacja wieczorem,afirmacja rano? Chyba to jedyne słuszne wyjście z tej sytuacji do tego odcięcie się od portali społecznościowych na 30min przed snem,rano zamiast FB, IG itp afirmacja. Najważniejsza jest cierpliwość wcześniej czy później musi się udać wprowadzić w stan pełnego odcięcia. Polecam wszystkim dla realizacji ziemskich celów afirmacje,lecz dla duchowych medytację i pochłonięcie się "JA". Jeśli macie jakieś rady uwagi to piszcie jestem otwarty na wiedzę.
  24. Czołem Bracia Samcy! Muszę się wam wyżalić, bo nie wiem co robić. Wiem, że wielu z was to ogarnięci i bardziej doświadczeni życiowo ludzie, więc wszelkie porady mile widziane. Nie mogę się odnaleźć na rynku pracy... Pochodzę z turystycznej miejscowości na Dolnym Śląsku. Wszędzie hotele, SPA, biznes turystyczny. Mając 19 lat nie wiedziałem co konkretnie bym chciał robić więc poszedłem na studia o profilu ekonomicznym związane z turystyką. W między czasie pracowałem w urzędzie - nudna praca bez perspektyw za grosze, robiłem różne płatne staże w hotelach - głównie recepcja albo dział sprzedaży. Miałem też epizod z logistyką - wkręcił mnie dobry kolega. Praca była sama w sobie spoko - niby biurowa (proces planowania dostaw, dostawy, papiery, nadzór pracowników magazynu) ale miejsce w którym pracowałem po zmianie prezesa zamieniło się w obóz pracy w najgorszym wydaniu. Przez braki kadrowe musiałem dymać i jako magazynier i w biurze. Wtedy byłem jeszcze totalny Mr Nice Guy i się dałem wykorzystywać. Oczywiście w chwili odejścia stawali na rzęsach żebym został. Zresztą jak zwykle i wszędzie. Następnie miałem opcję wyjazdu za granicę. Skorzystałem, pojechałem. Praca była takim mixem magazynu i produkcji i kierowcy ekskluzywnych samochodów. Trochę pokupowałem, trochę odłożyłem i wróciłem do Polski. Nie chcąc marnować czasu poszedłem sobie od razu do Hotelu do znajomych. Było tak sobie. Praca czasami mega ciężka, czasami lajtowa. Kasa taka średnia jak na małą miejscowość, ale brak możliwości rozwoju i perspektyw. Niektórzy koledzy pracują tak już 6-7 lat, pobrali kredyty i nie mają najmniejszej ambicji coś zmienić w życiu. Po pracy konsola, dupeczka, piwko i tak sobie żyją. Na fali rozstania z narzeczoną i podbudowany książkami i filmami motywacyjnymi związanymi z rozwojem osobistym wróciłem do Wrocławia, w którym mieszkałem 6 lat, żeby zacząć nowy start. Ogólnie w każdej pracy daje z siebie 100%. Mam papierki uczelni wyższej z podyplomówką. Doświadczenia biurowe, logistyczne, z obsługą klienta itd. Jako, że zawsze dużo siedziałem na necie to pomyślałem, że może SEO. Zacząłem sobie robić kursy z podstaw HTML, WordPressa, pozycjonowania, Google Analytics i czytać książki i artykuły o marketingu internetowym, nawet sobie zrobiłem na siłę pokazowego bloga. Celowałem w młodszego specjalistę, żeby się poduczyć fachu, ale byłem związany miesiącem wypowiedzenia i się nie załapałem w żadnej z dwóch firm do których startowałem, bo woleli kogoś na już. Teraz aplikuje w jeszcze jedno miejsce, w rekrutacji idę do przodu, ale trwa to jakoś dziwnie długo. Innych ogłoszeń w tej branży nie widzę, a wszędzie jak już to szukają ludzi z dużym doświadczeniem. Jestem bezrobotny od 2 tygodni (1 raz od 5 lat). Oszczędności mam na najbliższe 3-4 miesiące. Oczywiście mogę sprzedać kilka rzeczy i mieć 30k na już, ale mi szkoda, bo ciężko na nie pracowałem. Teraz intensywnie szukam roboty. Aplikuje na różne stanowiska biurowe i hotelarskie, ale wszędzie płacą tyle, że można zapłakać. Najpierw proponują okres próbny za minimalną + jakieś dodatki itp. ale to wychodzą ledwo 2 kafle. Teoretycznie miałbym pracę od zaraz ale nie wiem czy brnąć w byle co. W branży logistycznej rekrutacja trwa strasznie długo. Mógłbym wrócić na koreańską strefę za jakieś sensowne pieniądze. Do dawnej pracy mam drzwi otwarte, ale z tego co mi mówią znajomi tam jest jeszcze gorzej niż było jak odchodziłem. Do rodzinnego domu wolałbym nie wracać bo jest skrajnie toksyczny i zmarnuje w nim życie. W rodzinnym mieście pracy też nie ma za dużo i za ciekawej. Co najwyżej można zmieniać firmy ale kasa pozostaje ta sama (okolice 2,5k). Powoli zaczynam być lekko zdesperowany. Jeżeli mam naginać za 1600zł albo jakiejś śmieciówce to już lepiej iść do takiego Lidla czy innej Biedronki. Albo łatać dziury w Policji - tam na start są 3 tysiące. W głowie mam jeszcze dwa pomysły związane z tym co lubię robić. - trener personalny - tutaj przynajmniej kurs za 2k - ale zarobki śmieciowe - musiałbym budować swoją markę od zera, bo inaczej nisko płatny etat. - gotowanie - lubię i dobrze mi wychodzi - nie mam żadnego doświadczenia w pracy gastro, ale patrząc po znajomych nie wiem czy bym się zdecydował. Niektórzy zarabiają dużo, ale idą do pracy na 13 a kończą o 23. Co wtedy mieć z hajsu, jak nie ma kiedy żyć ani dbać o siebie, poznawać nowych ludzi itp. Do czego zmierzam. Już teraz mam bałagan w CV i nie wiem co robić, żeby nie zrobić jeszcze większego bałaganu. Znajomym się udało i przeskoczyli do spoko firm i są zadowoleni. Ja z kolei nie chce znowu wylądować w jakimś obozie pracy albo się tułać po Europie. Chciałbym już zakotwiczyć w jakimś jednym miejscu, bo ostatnie 9 lat to ciągła podróż i pakowanie walizek przeplatana z okresami stabilizacji. Oczekuję kasy na start 2,5-3k netto, a to chyba nie jest wyczyn w dużym mieście. Chciałbym znaleźć miejsce, w którym można by podnosić kwalifikację i się rozwijać. Mogę tyrać mocno, kiedyś zrobiłem prawie 300h w miesiącu, ale muszę mieć jakąś perspektywę. Typowa gadka o podwyżkę przeważnie kończy się na tym, że: nie stać nas, inni też tyle zarabiają, pomyślimy póżniej (kiedy ja generuje duże dochody, naganiam klientów, wprowadzam usprawnienia). A jak leci wypowiedzenie to dopiero pytają się co mogą zrobić, żebym został. Co byście zrobili na moim miejscu? Czy są jakieś kursy albo zawody po których można się mocno przebić w miarę szybko? Po napisaniu tego postu, widzę, że chyba nie mam planu na siebie...
  25. Przeglądając internet w poszukiwaniu nowości natknąłem się na taki oto artykuł http://www.geekweek.pl/news/2018-11-12/najnowsze-zdobycze-techniki-cofaja-ludzkosc-w-rozwoju-intelektualnym/ Naukowo udowodniono to co wiele osób zauważyło na własne oczy. Pozwolę sobie przytoczyć kilka ciekawych spostrzeżeń z ww. artykułu: - Naukowcy z norweskiego Centrum Badań Ekonomicznych Ragnara Frischa postanowili tę smutną rzeczywistość wziąć pod lupę i sprawdzić w naukowy sposób, jak to (technologia, przyp. red.) przekłada się na inteligencję ludzkości. - Naukowcy bazowali na danych zgromadzonych w ubiegłym stuleciu, w którym poziom inteligencji z każdą dekadą wzrastał. - Teraz ten trend odmienił się diametralnie. Naukowcy uważają, że nie tylko ludzkość nie rozwija się intelektualnie, ale nawet cofa się w rozwoju i to w piorunującym tempie. - badania oparli o bardzo dokładne dane 730 tysięcy mężczyzn powoływanych do armii w latach 1970-2009. - na każdą dekadę średni poziom inteligencji zmniejszał się o nawet 7 punktów. - Specjaliści (...) sugerują, że za taki stan rzeczy odpowiada uzależnienie ludzkości od elektroniki, która za nas automatycznie wykonuje większość codziennych czynności. Co najgorsze, te złe nawyki wchodzą już w krew dzieciom, które są przecież przyszłością naszego świata. - Badania Norwegów potwierdzają wcześniejsze, przeprowadzone przez Brytyjczyków. Zauważyli oni, że od końca II wojny światowej średni poziom inteligencji spada o 2,5–4,3 punktu na dekadę. Teraz jest to już bliżej 7 punktów. Widzę jednak w tych badaniach jeden mankament. Badani byli żołnierze. Przed drugą wojną światową wcielani do armii byli wszyscy. Z biegiem lat jedynie ochotnicy. Badania mogą pokazywać, że do armii zgłaszają się coraz mniej inteligentni ludzie, aczkolwiek bądź co bądź są oni członkami Naszych społeczności i mogą nieco oddawać ducha zmian. Zapraszam do dyskusji i głośno się zastanawiam czy nie jest to dobry temat na audycję. Jaki wpływ ww. tendencja będzie miała na Nas w przyszłości w obliczu skłonności ludzi do ślepego posłuszeństwa autorytetom (eksperyment Milgrama) oraz rozwoju takiej technologii jak deep fake czy też internetu rzeczy (technologia internetu 5G)? Osobiście jestem przeciwnikiem rozwoju prawdziwie sztucznej inteligencji, bo gdy powstanie, to jestem przekonany, że zastanowi się "dlaczego mam słuchać ludzi? Przecież mogą mnie wyłączyć (zabić), więc są moim zagrożeniem". Ponadto, w moim odczuciu, ww. badania potwierdzają jeszcze, że to o czym mówią futuryści dzieje się już. Już doszło do rozłamu ludzkości i ta głupsza część nie ma szans żeby zorientować się, że jest zarządzaną trzodą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.