Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Przepiękny temat! Zacząłem się tym niedawno interesować. Uczysz się tego, czy raczej śledzisz newsy tylko?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Garrett
      Nie mam tu na myśli oczywiście jakiejś ukrytej funkcji w stylu "wirtualnego uniwersytetu"
      Chodzi mi o to, że rozmawiając z kobietami na takich portalach można sie sporo dowiedzieć o ich naturze. Przydaje sie to zwłaszcza jak ktoś ma białorycerskie wzorce. Sam po sobie widze. I czasem jestem w szoku co one wypisują i jak reagują na moje jednoznaczne teksty.
      Co o tym myślicie?
    • By wrotycz
      Jakiś czas temu, słuchając J. Petersona, powiedział on mniej więcej coś takiego: że aszkenazyjscy Żydzi mają iloraz inteligencji ponad jedno odchylenie standardowe powyżej średniej (w domyśle 100). Jedno odchylenie standardowe (SD) to 115/116 w zależności od skali. Oznacza to, że osoba o IQ=115/116 jest inteligentniejsza od 86% populacji. Dużo, pomyślałem ale nie zastanawiałem się nad tym. Aż do pewnego dnia kiedy za sprawą jednego murzynka z Rogu Afryki zobaczyłem to: What is the average IQ in Israel? Avg. IQ: 95; World ranking: #12. Jak to się ma do 115-120 cytowanego przez Petersona? No więc zacząłem szperać. Znalazłem wzmiankę o badanie z Cambridge i nawet udało mi się to znaleźć ale nie ma tam słowa o aszkenazyjczykach. Czyli ślepy trop bądź zwykła ściema. Nihil novi. Znalazłem jeszcze jedno opracowanie, całkiem poetycko zatytułowane i równie poetycko napisane. Odwołuje się do kilku badań (ale ciężko je znaleźć bo stare są, nawet z 1959r.), czyli już delikatna rezerwa się mi włączyła. Poczytałem trochę i jest tam pełno dywagacji a żadnych konkretów. Żadnych konkretnych badań tylko spekulacje a jak się już coś trafi to dość "kreatywne" dobieranie podmiotów do badań (fizycy kontra robole).
      Zacząłem mieć coraz większe wątpliwości co do tej tezy i nie mogąc jej sprawdzić na podstawie prawdziwych badań statystycznych zrobiłem inaczej. Skoro wiem jaki jest iloraz inteligencji w Izraelu to mogę policzyć iloraz inteligencji izraelskiego Żyda:
       
      Korzystając z powszechnie dostępnych źródeł na temat demografii i prymitywnej metody całkowania można to policzyć następująco:
      Ii = (Ij*Pj + Ia*Pa + Io*Po)/Pi -> Iy=(Ii*Pi - Ia*Pa - Io*Po)/Py; {gdzie I=IQ, P=Populacja, indeksy oznaczają: i-izrael, y-żydów, a-arabów, o-innych}
       
      Group[3][64]    Population  Sym   IQ
      ----------------------------------------------------------
      Jews:                6556000      Iy     98.082
      Non-Haredi     5522598       -
      Haredi             1033000       -
      Arabs              1837000       Ia    84
      Other                400000       Io    95
      ----------------------------------------------------------
      Total               8793000       Ii      95
                                                      
      Czyli wyszłoby, że izraelscy Żydzi mają Ii=98[IQ] a nie 115. Dużo więcej niż ich wszyscy sąsiedzi (84-84) ale nie 115.
      Ale zaraz, zaraz, chodziło o aszkenazyjskich Żydów. Dobra to rozdzielmy Żydów na aszkenazyjskich (2,8 miliona) i sefardyjskich (umownie cała reszta, czyli 3,756 miliona).
      No więc zrobiłem mały eksperyment - jeśli aszkenazyjczycy mają Iz=115[IQ] to ile będą mieć Sefardyjczycy? Nic prostszego: Is = (Ii*Pi - Ia*Pa - Io*Po - IzPz)/Ps = 48.966 czyli 85 na granicy upośledzenia. No to zaczęło się robić interesująco. Wychodziłoby na to, że jeśli Aszkenazyjczycy mają IQ=115 to pozostali ich ziomkowie mają inteligencję na poziomie konkretnego upośledzenia umysłowego co jest oczywiści bzdurą, wystarczy pojechać do Izraela i zobaczyć że aż tak ciekawie tam nie jest. Poszedłem dalej tym tropem i sprawdziłem ile by wyszło IQ aszkenazyjczyków przy uczciwym założeniu, że IQ sefardyjczyków jest równe 95, czyli tyle co średnia dla całej populacji. Wyszło Iz=102,216, czyli świetnie, lepiej niż większość Europejczyków (wg tego samego źródła) ale wciąż bardzo daleko od 115. Bardzo daleko.
       
      Wniosek? Żydzi nie są najinteligentniejsza nacją/rasą na Ziemi. Nie są nawet najinteligentniejsi w Europie/Ameryce Północnej. Są co sprytniejsi od swoich bliskowschodnich kuzynów ale daleko im do bycia intelektualną elitą świata.
      Jeszcze jeden wniosek jaki mi się nasunął to to, że nawet najinteligentniejszym (a J. Petersona uważam za bardzo inteligentnego człowieka) zdarza się bezrefleksyjnie powtarzać pewne dogmaty, które są nieprawdziwe. Każdy z nas przyjmuje pewne tezy jako aksjomaty bez ich weryfikacji, gdy tymczasem są one tylko dogmatami, które ktoś kiedyś wypuścił w świat a teraz żyją one własnym życiem. Dlatego czasem trzeba się pochylić nad weryfikacją nawet najbardziej oczywistej prawdy jeśli tylko wyda nam się podejrzana i niezgodna z prawami przyrody.
       
       
    • By SzatanKrieger
      Witam.
       
      W zasadzie tak jak w temacie.
       
      Dlaczego mówicie, że chcecie mężczyznę inteligentnego a nie mądrego?
      Nigdy nie usłyszałem, żeby kobieta powiedziała "Chciałbym by mój mężczyzna był mądry".
      Wiem, że istnieje sapiosekualizm czyli podniecanie się inteligencją gościa natomiast nie słyszałem o podniecaniu się mądrością Panów wśród Pań.
       
      Proszę o wyjaśnienie głównie Panie, jeśli można.
      Dlaczego to inteligencja jest ważniejsza od mądrości
       
      Dla ciekawskich w ezoteryce mówi się, że to właśnie mądrość jest ważniejszą cechą niż inteligencja.
       
      Pozdrawiam.
    • By Mosze Black
      Można przedstawiać naukowe dowody, można debatować x razy a lewica i tak swoje. Najbardziej wkurza tępe spojtzenie prezenterki, i jej śmiech typu chuj tam z dowodami i tak mam racje. Pokerface Pana Petersona na końcu - bezcenny.
       
       
      Pan Jordan B Peterson porusza też ten bardzo ważny temat, o którym często wspomonał nasz warchief @Marek Kotoński . 
       
      Bardzo ogarnięty gościu, uzmysłowił mi jak bardzo ważne i niepozorne jest odchylenie ogólu choćby o 1% na końcach tabeli społecznej. Ogólnie filmy z nim są bardzo wartościowe, według mnie.
       
      Ps. Ciekawi mnie kto to jest, czy taki sam bojownik jak my? Jakby ktoś wiedział, niech napisze.
       
       
    • By Miner
      Przeglądając internet w poszukiwaniu nowości natknąłem się na taki oto artykuł http://www.geekweek.pl/news/2018-11-12/najnowsze-zdobycze-techniki-cofaja-ludzkosc-w-rozwoju-intelektualnym/
      Naukowo udowodniono to co wiele osób zauważyło na własne oczy. Pozwolę sobie przytoczyć kilka ciekawych spostrzeżeń z ww. artykułu:
       
      - Naukowcy z norweskiego Centrum Badań Ekonomicznych Ragnara Frischa postanowili tę smutną rzeczywistość wziąć pod lupę i sprawdzić w naukowy sposób, jak to (technologia, przyp. red.) przekłada się na inteligencję ludzkości.
      - Naukowcy bazowali na danych zgromadzonych w ubiegłym stuleciu, w którym poziom inteligencji z każdą dekadą wzrastał.
      - Teraz ten trend odmienił się diametralnie. Naukowcy uważają, że nie tylko ludzkość nie rozwija się intelektualnie, ale nawet cofa się w rozwoju i to w piorunującym tempie.
      - badania oparli o bardzo dokładne dane 730 tysięcy mężczyzn powoływanych do armii w latach 1970-2009.
      - na każdą dekadę średni poziom inteligencji zmniejszał się o nawet 7 punktów.
      - Specjaliści (...) sugerują, że za taki stan rzeczy odpowiada uzależnienie ludzkości od elektroniki, która za nas automatycznie wykonuje większość codziennych czynności. Co najgorsze, te złe nawyki wchodzą już w krew dzieciom, które są przecież przyszłością naszego świata.
      - Badania Norwegów potwierdzają wcześniejsze, przeprowadzone przez Brytyjczyków. Zauważyli oni, że od końca II wojny światowej średni poziom inteligencji spada o 2,5–4,3 punktu na dekadę. Teraz jest to już bliżej 7 punktów.
       
      Widzę jednak w tych badaniach jeden mankament. Badani byli żołnierze. Przed drugą wojną światową wcielani do armii byli wszyscy. Z biegiem lat jedynie ochotnicy. Badania mogą pokazywać, że do armii zgłaszają się coraz mniej inteligentni ludzie, aczkolwiek bądź co bądź są oni członkami Naszych społeczności i mogą nieco oddawać ducha zmian.
       
      Zapraszam do dyskusji i głośno się zastanawiam czy nie jest to dobry temat na audycję. Jaki wpływ ww. tendencja będzie miała na Nas w przyszłości w obliczu skłonności ludzi do ślepego posłuszeństwa autorytetom (eksperyment Milgrama) oraz rozwoju takiej technologii jak deep fake czy też internetu rzeczy (technologia internetu 5G)?
       
      Osobiście jestem przeciwnikiem rozwoju prawdziwie sztucznej inteligencji, bo gdy powstanie, to jestem przekonany, że zastanowi się "dlaczego mam słuchać ludzi? Przecież mogą mnie wyłączyć (zabić), więc są moim zagrożeniem". Ponadto, w moim odczuciu, ww. badania potwierdzają jeszcze, że to o czym mówią futuryści dzieje się już. Już doszło do rozłamu ludzkości i ta głupsza część nie ma szans żeby zorientować się, że jest zarządzaną trzodą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.