Jump to content

Moje doświadczenie


Recommended Posts

Może zacznę od tego: patrząc na te forum, to chyba nikt nie doświadczył ze strony matki czy babci okrucieństw (albo ja takich rzeczy jeszcze nie znalazłem tutaj).

Mam 20 lat, co już wspominałem w powitaniu. Moje całe życie opare było tylko na strachu i kontrolowaniu przez matkę i wiecznym wydzieraniu się, w każdej odpowiedzi dostawałem proste tylko odpowiedzi darciem, nigdy żadnych też rozmów, ABSOLUTNIE ŻADNYCH. Całe życie zaniedbanie, brak rozmów, wyżywanie się, awantury. Jedyny jej cel to bycie panią prezes, całe życie temu poświęciła, mnie miała w dupie. Do 18 roku powiedziała, że mam wypad robić, jak miałem 12 lat i nie raz słyszałem, że żałuje, że mnie urodziła, więc jak tu wierzyć, że dziecko "jest najważniejsze dla kobiety". Przez całe życie w lęku, dalej to samo. Jak chciałem jakoś zacząć żyć, oderwać się od tego, wiecznie było straszenie mnie sądami za młodego (raz jak byłem mały poszła do sądu mówiąc mi, że koszulki nie zmieniłem - serio - a co mu nagadała temu sędziemu nie wiem, bo mnie straszył czerwoną kartą, kiedy nic nie zrobiłem, po prostu chciałem jakoś żyć) - ona całe życie nie rozumie, że jest szatanem, złem wcielonym albo dobrze rozumie i ma to w dupie. Ja nie jestem w stanie żyć, nie wiem, co robić z życiem. Po prostu nie potrafię funkcjonować w społeczeństwie, w życiu, nie ogarniam go.

 

Ona pije dzień w dzień oczywiście odkąd pamiętam, nigdy też mnie jako syna nie traktowała, tylko jakiegoś chłopa, co jej przeszkadza w życiu w realizacji jej "wielkich celów". Dalej żyje w tej ch**ni, boję się iść na wynajem, usłyszałem że jak nie mam gdzie wrócić to nie przyjmą, poza tym wyczują że jestem zj***ny psychicznie, pozostaje, o bezdomności też myślałem nie raz, może to byłby idealny czas do przemyśleń, ale też się boję. Ale jakie mam opcje, jak głupie mieszaknie własne kosztuje. Chce się tylko umrzeć w takim systemie, więc jak ci sterujący chcą mieć pracowników fabryk, jak dosłownie doprowadzają nas do samobójstwa, młode osoby, sprawdzając traumy i robiąc z nas ruiny, bo mi się osobiście nie chcę żyć z każdym dniem i marzę tylko o śmierci, jestem po prostu wrakiem, nigdy nie miałem znajomych, nie mogę mieć nic, wszystko było kontrolowane i robione tak, żebym nie miał nikogo, żebym był sam i bestialsko całe życie mnie niszczy. Oczywiście nie podoba się że tu mieszkam każdego dnia to słyszę. Jeszcze bierze 700 zł z alimentów od ojca (albo więcej i tylko mi tak mówi), straszyła mnie, że mnie wyrzuci, więc w sądzie musiałem mówić, jak to ojciec o mnie nie dba (choć nigdy się ze mną nie kontaktował, to fakt, ale nie wiem czemu i czy ona go nie nastraszyła, ale przekonywała mnie do tego, by tak mówić i ze strachu to mówiłem);a przed tym, jak skończyłem 18 lat, to ona na mnie się darła, nie obchodzi jej czy skończę tą szkołę i że mi zimno bo ja mieszkam w nieogrzewanym pokoju. Odkąd mieszkamy u jej partnera, którego oczywiście wpieprzyła w małżeństwo i dzieci i tylko marzę o tym gdy jest lato.

 

Oczywiście na zewnątrz udaje wspaniałą cudowną osobę i każdy w to wierzy i się mnie pytają zadowoleni co u mamy. Zrobiła obraz wielkiej kobiety co dziecko niby miała i panią prezes została i że tak jej się udało wielce i ona do mnie to samo, o czym zaraz wspomnę. A nic jej się nie udało, kawalerkę dostała z tego powodu, że miała mnie i jej przeszkadzałem tylko w życiu swoim istnieniem. Potem znalazła tego gościa, on jej tą kawalerkę wykupił by sprzedać, teraz w jego wielkim domu żyje i przejęła jego majątek małżeństwem i wpieprzyła dzieci. Albo ona w to wierzy, że jej się coś udało, albo dobrze wie co robi. Z tego, co czytam na forum i słyszę w audycjach Pana Marka, to doskonale wie, co robi i jak jest. Aha i jeszcze jedna rzecz jest, odszkodowanie było z firmy z marketu gdzie on pracuje 30 000, mówiła że mi da na życie, ona napisała oczywiście z tymi alimentami i tym odszkodowaniem sama te wszystkie pisma i upoważniła tam siebie i miałem to podpisać i popodpisywałem, bo się bałem. I oczywiście jak ja tych 30 000 nie dostałem, wszystko ona sobie wzięła. I ciągnie w moim imieniu te pieniądze, te pisma oczywiście gdzieś pochowała, nie wiem gdzie do kogo do jakiego sądu, chciała ode mnie tylko podpis i żebym kłamał w sądzie, że ojciec taki okrutny, a ja go nawet nie znam.

 

Błagam pomóżcie jak się z tego wyplątać. Boję się, że kiedyś jeszcze ode mnie zarządza, on myśli, że to ja biorę a ja go nawet nie znam. Numer do niego chciałem to mi podała jakiś fałszywy. Co mogę dalej zrobić? Wiem że są sądy ale ja się tego wszystkiego boję i nie ogarniam, nie umiem operować po tym świecie, nie wiem jakie sądy co i gdzie i jestem głupi bo całe życie katowany nie potrafiłem się nigdy niczego nauczyć w szkole i z podręczników więc jestem na jakimś jeb***m poziomie debila może 5-cioletniego. Przepraszam za wszystkie przekleństwa. Aha no i jak ktoś by dał jakieś rady odnośnie co z tymi pismami i tym wszystkim (czy prawnik wystarczy bez tych pism, nie będą mu potrzebne?) to najlepiej jak się stąd najpierw wydostać bo jak ona wpadnie w szał to znowu coś wymyśli na mój temat do sądu i zniszczy, ona do mnie takie teksty, że zbiera informacje, co robię przez cały czas i kiedy, bo całe życie mi tylko coś każe robić, nie pozwala mi nigdzie wychodzić jak pracuję to czeka aż mam wolne i nic mi nie pozwala, szantażuje mnie sądami: gdzie ja mogę ku**a uciec od tej bestii?

 

Nie zdziwię się też jak mnie poda o alimenty jak ucieknę wymyślając na mnie jakieś okrucieństwa znowu. Ja życzę jej najgorszego dla własnego bezpieczeństwa i niech mi nikt nie mówi, żeby rozumieć kobiety. Nie wiem jakie są inne kobiety ale z tym co moja własna matka robi mi całe życie to niech zniknie jak najszybciej byle by nie mogła mi nic już robić... A niestety, zło żyje najdłużej...

  • Sad 14
Link to comment
Share on other sites

Ciężka sprawa. Może ją nagraj kilka razy, jak Ci grozi i z tym udaj się do jakiegoś prawnika. Skoro płaci alimenty to dane ojca powinny być w miarę proste do ustalenia. Może nie miał z Tobą kontaktu, bo matka mu coś nagadała albo po prostu zastosowała alienację rodzicielską. Masz rodzeństwo? Jakie masz relacje z ojczymem? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Masz 20 lat jesteś już dorosły powinieneś zerwać toksyczne relacje z matką i wyprowadzić się chociaż na razie gdzieś na pokój. Odpocząć od niej zebrać myśli. Kolejna sprawa to psycholog koniecznie rozmowa z nim najlepiej facetem. Przyda ci się też terapia grupowa dla ludzi z rodzin dysfunkcyjnych poszukaj takiej w okolicy może tam uzyskasz pomoc.

 

Tak naprawdę nie zjawi się nikt i cię nie uratuje jeśli sam się nie uratujesz, 

Matce za dużo się nie zwierzaj po prostu działaj ku własnej wolności i godności.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Spróbuj nawiązać / odnowić kontakt z ojcem. Może on ciągle czeka na Twój pierwszy ruch...

Jeśli masz zasądzone alimenty na siebie od ojca, to tez się z nim spróbuj dogadać, by płacił Tobie bezpośrednio.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 28.03.2024 o 19:42, Magos Dominus napisał(a):

Ciężka sprawa. Może ją nagraj kilka razy, jak Ci grozi i z tym udaj się do jakiegoś prawnika. Skoro płaci alimenty to dane ojca powinny być w miarę proste do ustalenia. Może nie miał z Tobą kontaktu, bo matka mu coś nagadała albo po prostu zastosowała alienację rodzicielską. Masz rodzeństwo? Jakie masz relacje z ojczymem? 

Nie mam nijako ojczyma, on mnie nie traktuje jak syna i nigdy nie traktował, on ma trzech swoich synów, w dodatku on jest całe dnie w pracy, rano wyjeżdża i wraca późnym wieczorem. On też na niej cierpi i ma dosyć, wie, jaka jest sytuacja, mówił mi kiedyś, że nie chciał tych dzieci, że ona na nim wymusiła, ona dobrze wie, że tego domu może go nawet pozbawić, ona się tak czuje że to jej dom i to powtarza i on też się boi. Nie umiem głębszej relacji nawiązać, nie jestem w stanie, nie umiem się jakoś dłużej odzywać do ludzi, niż proste zdanie, mam tak zniszczoną psychę już, że po prostu nie jestem w stanie nic głębszego stworzyć. On żyje w tym parę lat, ja żyję w tym całe życie, stąd ciężko mi wyjść ponadto, on żali się nie raz na matkę, ona nie raz go pobiła, a ja nie wiem, co mu powiedzieć, bo nie miałem przez całe życie okazji i miejsca spokoju by to wszystkiego przemyśleć, co wspomniał Pan Marek o domu "miejsca regeneracji i odpoczynku" - ja całe życie tego nie doświadczyłem i nie rozumiem czegoś takiego, całe życie w lęku. Aż dziwne, że jeszcze żyję bez wylewu czy zatrzymania serca, choć mam nadciśnienie się przypadkiem dowiedziałem u lekarza.

Z tym nagrywaniem się boję zemsty z jej strony. Czy prawnik ustali numer telefonu do niego?

W dniu 28.03.2024 o 19:56, AT91SAM7S256 napisał(a):

Spróbuj nawiązać / odnowić kontakt z ojcem. Może on ciągle czeka na Twój pierwszy ruch...

No właśnie chciałbym ten prawdziwy numer telefonu, ale boję się też, że zapyta o te alimenty, których ja nie chciałem od niego brać i co mam mu powiedzieć?

W dniu 28.03.2024 o 19:51, smerf napisał(a):

Masz 20 lat jesteś już dorosły powinieneś zerwać toksyczne relacje z matką i wyprowadzić się chociaż na razie gdzieś na pokój. Odpocząć od niej zebrać myśli. Kolejna sprawa to psycholog koniecznie rozmowa z nim najlepiej facetem. Przyda ci się też terapia grupowa dla ludzi z rodzin dysfunkcyjnych poszukaj takiej w okolicy może tam uzyskasz pomoc.

 

Tak naprawdę nie zjawi się nikt i cię nie uratuje jeśli sam się nie uratujesz, 

Matce za dużo się nie zwierzaj po prostu działaj ku własnej wolności i godności.

Ja wiem, to jest bardzo mądre wszystko. Ale boję się, że mnie wezmą za wariata, bo się nie odzywa, jakiś podejrzany i wyrzucą stamtąd, mam też obawy, że nie dam rady finansowo, że mnie z pracy wyrzucą, bo jestem cichy, strachliwy i kierownik mnie straszył już wyrzuceniem, jak taki będę, a ja nie mam na to wpływu. Ale wiadomo, nikogo nie obchodzi moja sytuacja. Problem w tym, że to mała miejscowość i tu nie ma wyboru z pracą, terapii też. Następnym razem się nie mogę oczywiście przyznać, jak będę dzwonił o jakieś wynajem, że nie mam gdzie wrócić, ale to widać po mnie, że jestem rozjechany.

A z tą terapią to patrzałem ceny za wizytę w większych miastach, to aż się boję, że nigdy się nie ogarnę psychicznie, a rozwalony psychicznie raczej większych pieniędzy nie zarobię, by chodzić na wizyty i to takie koło. Uważam, że powinny być wizyty bezpłatne, bo jak ja mam w nich uczestniczyć, zarabiając minimalną? No ale właśnie może o to chodzi, tak chcą Ci rządzący światem itd. żebyśmy byli zniszczeni. Nie wiem. Nie rozumiem tego za bardzo albo nie zrozumiałem i czemu takie rzeczy są takie drogie... Chciałbym po prostu jakoś żyć. Spróbowałbym z tym pokojem, ale najpierw chciałbym rozwiązać te alimenty i odupoważnić ją, ale nie wiem co mam zrobić, te alimenty też mnie trzymają przy niej bo ona to bierze dla siebie i tak mnie usiedliła w tym, jak to zrobić, do kogo mam iść?

Link to comment
Share on other sites

W dniu 28.03.2024 o 19:56, AT91SAM7S256 napisał(a):

Spróbuj nawiązać / odnowić kontakt z ojcem. Może on ciągle czeka na Twój pierwszy ruch...

Jeśli masz zasądzone alimenty na siebie od ojca, to tez się z nim spróbuj dogadać, by płacił Tobie bezpośrednio.

A, chciałem jeszcze dodać, że właśnie nie wiem, jakim jest człowiekiem. Odszedł w wieku gdy miałem roczek, więc nie znam go.

Link to comment
Share on other sites

Ciężką masz sytuację. Przydałby Ci się jakiś mentor lub grupa wsparcia. Przez życie w tak toksycznym środowisku masz zaburzone postrzeganie życia i ludzi. Możesz spróbować jakiś grup wsparcia świeckich lub religijnych, często są darmowe. Gdzie mieszkasz?

Masz jakiś zawód, czym się zajmujesz? Przydałby Ci się jakiś środek utrzymania bo pierwszym twoim celem powinno być odcięcie

się od toksycznego środowiska.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Ameniak napisał(a):

Chciałbym po prostu jakoś żyć. Spróbowałbym z tym pokojem, ale najpierw chciałbym rozwiązać te alimenty i odupoważnić ją, ale nie wiem co mam zrobić, te alimenty też mnie trzymają przy niej bo ona to bierze dla siebie i tak mnie usiedliła w tym, jak to zrobić, do kogo mam iść?

 

Poszukaj tam gdzie mieszkasz punktu darmowych porad prawnych tam uzyskasz informacje co możesz zrobić w twojej sytuacji.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Ameniak z Twojego opisu wynika, że Twoja matka stosuje przemoc wobec Ciebie i ojczyma, a Ty jesteś w bardzo złej sytuacji psychicznej z tego powodu.

 

Wg mnie powinieneś iść do dzielnicowego na komisariacie i pogadać z nim. Powie Ci jak uzyskać kontakt do Twojego taty. Bo dla niego takie zdarzenia to codzienność.

 

Ojciec pewnie też był poniewierany, tak jak Wy obecnie. Jest duża szansa, że Ci pomoże, będzie wolał płacić alimenty Tobie, niż dawać pieniądze matce. Policjant Ci podpowie jakie są grupy wsparcia psychologicznego, czy materialnego jeśli zdecydujesz się uciec od matki.

 

Pomocy w postaci noclegu, jedzenia, pieniędzy udzieli Ci też Kościół Katolicki, Caritas, czy ktoś z ich środowiska. Ale skoro pracujesz, to raczej masz jakieś zabezpieczenie finansowe i bardziej wsparcia, rozmowy potrzebujesz.

 

Koniecznie musisz się uwolnić z tego koszmaru, gdzie jest Ci źle i jesteś niszczony, ale zrób to z rozwagą, pomyśl, co musisz zabrać, czego będziesz potrzebował. Wyjdź tak, żeby nie wiedziała.

 

Na poprawę nastroju zobacz ten film DMS, tam jest bardzo podobna historia, gdzie gość był prześladowany przez matkę, a wyszedł na ludzi. Dziś ma dziewczynę, robi co lubi, zarabia na tym i zatrudnia nawet.

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

6 hours ago, Śnieżnobiały said:

@Ameniak z Twojego opisu wynika, że Twoja matka stosuje przemoc wobec Ciebie i ojczyma, a Ty jesteś w bardzo złej sytuacji psychicznej z tego powodu.

 

Wg mnie powinieneś iść do dzielnicowego na komisariacie i pogadać z nim. Powie Ci jak uzyskać kontakt do Twojego taty. Bo dla niego takie zdarzenia to codzienność.

 

Ojciec pewnie też był poniewierany, tak jak Wy obecnie. Jest duża szansa, że Ci pomoże, będzie wolał płacić alimenty Tobie, niż dawać pieniądze matce. Policjant Ci podpowie jakie są grupy wsparcia psychologicznego, czy materialnego jeśli zdecydujesz się uciec od matki.

 

Pomocy w postaci noclegu, jedzenia, pieniędzy udzieli Ci też Kościół Katolicki, Caritas, czy ktoś z ich środowiska. Ale skoro pracujesz, to raczej masz jakieś zabezpieczenie finansowe i bardziej wsparcia, rozmowy potrzebujesz.

 

Koniecznie musisz się uwolnić z tego koszmaru, gdzie jest Ci źle i jesteś niszczony, ale zrób to z rozwagą, pomyśl, co musisz zabrać, czego będziesz potrzebował. Wyjdź tak, żeby nie wiedziała.

 

Na poprawę nastroju zobacz ten film DMS, tam jest bardzo podobna historia, gdzie gość był prześladowany przez matkę, a wyszedł na ludzi. Dziś ma dziewczynę, robi co lubi, zarabia na tym i zatrudnia nawet.

 

Obejrzałem film. Co do Pań pedagogów w szkole i psycholożek jak szukałem za młodszego pomocy to też uwierzyły matce, nie rozumiem nigdy, dlaczego kobiety to robią... Każdy usprawiedliwia te kobiety, matki też przez całe życie, nie raz wpadłem sam w te manipulacje, że wierzyłem, że tak powinno to wyglądać i to ze mną coś nie tak. To jest po prostu straszne, przykre, okrutne, człowiekowi naprawdę się żyć nie chce, faceci mogli by rzucić wszystko, przestać pracować, zrobić protest i wyjść na ulice, jak to Pan Marek mówił o wojnie i niech sobie kobiety same radzą, skoro udają, że wszystko same zrobią i niszczą nas... Może wtedy by się obudziły: dlaczego to się jeszcze nie dzieje? Dlaczego tak jest? Po tym filmie cieszę się, że nie jestem jedyny i ktoś o tym mówi i ma podobne sytuacje i też doświadczył niewiary wśród otoczenia i że to normalne. Poszukam wynajem, choć miałem jeszcze plan zrobić kurs na tira, a on kosztuje, potrzebuję spokojnej pracy, gdzie będę sam, bo jestem taki wycofany. Cieszę się za te wszystkie odpowiedzi i że znalazłem forum i coś niesamowitego tutaj się stało, bo ktoś mi dał prawdziwe rady, a nie wyśmiał i powiedział, że "jak ty możesz tak na matkę mówić" jeden z drugim zahipnotyzowany, jestem naprawdę w szoku, bo pierwszy raz czuję w ogóle jakieś nadzieje na życie. Dziękuję!

9 hours ago, smerf said:

 

Poszukaj tam gdzie mieszkasz punktu darmowych porad prawnych tam uzyskasz informacje co możesz zrobić w twojej sytuacji.

Znalazłem coś faktycznie takiego, ale bezpiecznie będzie, jak najpierw się wyprowadzę i zajmę się tym, poszukam najpierw wynajem, jeszcze chciałbym zrobić kurs na tego tira. Dziękuję Wam wszystkim za te rady, w życiu czegoś takiego nie usłyszałem. Faceci z zewnątrz to by wyśmiali jeszcze bym dostał po twarzy, że mówię tak ma matkę - doświadczyłem już tego... Będę informował o postępach, dziękuję jeszcze raz :)

10 hours ago, Takahashi said:

Ciężką masz sytuację.Przydałby Ci się jakiś mentor lub grupa wsparcia.Przez życie w tak toksycznym środowisku masz zaburzone postrzeganie życia i ludzi.Możesz spróbować jakiś grup wsparcia świeckich lub religijnych,często są darmowe.Gdzie mieszkasz?Masz jakiś zawód,czym się zajmujesz?Przydałby Ci się jakiś środek utrzymania bo pierwszym twoim celem powinno być odcięcie się od toksycznego środowiska.

Mieszkam w bardzo małej miejscowości. Podpowiesz mi coś więcej o tych grupach?

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Mam nadzieję, że to jeszcze wszystko wytrzymam, by zrobić ten kurs. Nic jej nie będę mówił o tym, będę mówił, że w pracy jestem, bo wtedy mogę być poza domem, dziękuję za radę o nic nie mówieniu jej. Za każdym razem będę wracał do tego posta każdego dnia i czytał te rady, wtedy czuję, że są nadzieje jakieś i czuję jakąś siłę na to życie po tym, co przeczytałem teraz. Jak coś to będę pisał jak mi będzie brakować siły, będę potrzebował wsparcia i co dalej zrobić, o postępach, choć mam mocne obawy, że zaraz dostanę zj**y, ktoś napisze, że nie będzie dawał mi rad, że mam się nie użalać, albo znajdzie się ktoś, kto powie, że na pewno tak nie było itd. choć ufam, że tutaj tak nie jest, chcę mieć zaufanie do tego forum i do Pana Marka, co mówił w audycjach "Napisz problem na braciasamcy, tam Ci chłopaki pomogą". Dziękuję jeszcze raz

Edited by Ameniak
  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

7 hours ago, Śnieżnobiały said:

@Ameniak z Twojego opisu wynika, że Twoja matka stosuje przemoc wobec Ciebie i ojczyma, a Ty jesteś w bardzo złej sytuacji psychicznej z tego powodu.

 

Wg mnie powinieneś iść do dzielnicowego na komisariacie i pogadać z nim. Powie Ci jak uzyskać kontakt do Twojego taty. Bo dla niego takie zdarzenia to codzienność.

 

Ojciec pewnie też był poniewierany, tak jak Wy obecnie. Jest duża szansa, że Ci pomoże, będzie wolał płacić alimenty Tobie, niż dawać pieniądze matce. Policjant Ci podpowie jakie są grupy wsparcia psychologicznego, czy materialnego jeśli zdecydujesz się uciec od matki.

 

Pomocy w postaci noclegu, jedzenia, pieniędzy udzieli Ci też Kościół Katolicki, Caritas, czy ktoś z ich środowiska. Ale skoro pracujesz, to raczej masz jakieś zabezpieczenie finansowe i bardziej wsparcia, rozmowy potrzebujesz.

 

Koniecznie musisz się uwolnić z tego koszmaru, gdzie jest Ci źle i jesteś niszczony, ale zrób to z rozwagą, pomyśl, co musisz zabrać, czego będziesz potrzebował. Wyjdź tak, żeby nie wiedziała.

 

Na poprawę nastroju zobacz ten film DMS, tam jest bardzo podobna historia, gdzie gość był prześladowany przez matkę, a wyszedł na ludzi. Dziś ma dziewczynę, robi co lubi, zarabia na tym i zatrudnia nawet.

 

A i dowody też będę zbierał, coś takiego już robiłem, ale świat medialny wpędzał mnie w poczucie winy, że takie coś robię w stosunku do matki, gdzie wszędzie kreuje się je jako cudowne kochane istoty i miałem sprany mózg nie raz, więc usuwałem te dowody i byłem z tym sam zawsze. Na to forum trafiłem na szczęście i te książki Pana Marka. 

 

Ogarnę ten kurs na tiry, bo to mi da też pieniądze jakieś lepsze, żebym mógł przeżyć i trochę czytałem o tych tirach tu na forum i ucieknę stąd po kryjomu na to wynajem, ogarnę tą pomoc prawną darmową i co dalej to wtedy dam znać i się zapytam jeszcze Was, co dalej. Oczywiście: dziękuję poraz kolejny :), to jest najlepsze miejsce, jakie trafiłem przez całe swoje życie, dla Pana Marka wielki w ogólnie szacunek za wytrwałość, wyjście ponad szereg i mimo wszystkich pozwów wobec niego i innych okrutnych rzeczy, że się Pan trzyma i dalej Pan to wszystko prowadzi, by Nam żyło się lepiej, jest Pan zajebistym gościem!!! Jak ogarnę swoje życie, a mam już iskierki nadziei dzięki Panu i Wam, to chętnie wesprę to wszystko! Książki już kupiłem, mianowicie Stosunkowo dobry i Kobietopedia, zamierzam kupić kiedyś wszystkie ;)

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@Ameniak tu często różne trole robią fałszywe konta i bawią się. Tak różne rzeczy się tu dzieją, że czasem ciężko odróżnić. W przedstawionej sytuacji, podstawa to ustalenie kontaktu z ojcem. Załatwisz na policji, to jest priorytet, wszystko inne na bok!

 

Mając obciążoną psychikę nie można być kierowcą ciężarówki, to jest bardzo wymagająca i odpowiedzialna praca. Można to robić jak człowiek psychicznie się poskłada.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Ameniak napisał(a):

właśnie chciałbym ten prawdziwy numer telefonu, ale boję się też, że zapyta o te alimenty, których ja nie chciałem od niego brać i co mam mu powiedzieć?

Płaci alimenty, więc ustalenie jego danych nie powinno stanowić problemu. Z tego co się orientuje to jako osoba pełnoletnia możesz otrzymywać alimenty na swoje konto, ale musisz prawnika zapytać co i jak.  

Co masz mu powiedzieć ojcu? Prawdę. Może też był prześladowany, ale uviekł od harpii.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Ameniak ciężko się czyta taką historię. 

Weź pod uwagę że zanim ogarniesz C+ E i KW to z minimum 3ms potrwa.

KW przyspieszoną możesz robić po ukończeniu 21 r.ż dopiero.

W Twoim przypadku to spoko opcja na przekwalifikowanie się. 

 

Chętnie coś podpowiem jakbyś potrzebował wiedzy.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Ameniak trzymaj się tam chłopie, bo słychać, że masz tragiczną historię. Masz jednak pewien rozsądek, siłę i pragmatyzm: da się to wyczytać z wiadomości. Wiesz, że nie możesz spocząć na laurach. Rób to, co trzeba, żebyś się usamodzielnił i odseparował od tej kobiety. Gromadź też dowody, jak najwięcej. Cały ten pałac kłamstw, który zbudowała może runąć w jednej chwili, jak ktoś usłyszy i zobaczy jej własne słowa i to, co robi. Pamiętaj, żeby to było w zgodzie z prawem. Rób też, jak mówią, żebyś szukał darmowych porad prawnych. 

 

A propos grup wsparcia, to w małych miastach działają często grupy AA, a to może oznaczać, że działają też grupu Al-Anon i DDA. Mówisz, że matka pije, więc kwalifikujesz się na syndrom DDA. Takie grupy działają często przy Kościołach. Zobacz czy nie ma czegoś przy głównej parafii w Twoim mieście.

Edited by I1ariusz
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.03.2024 o 09:38, Magos Dominus napisał(a):

Płaci alimenty, więc ustalenie jego danych nie powinno stanowić problemu. Z tego co się orientuje to jako osoba pełnoletnia możesz otrzymywać alimenty na swoje konto, ale musisz prawnika zapytać co i jak.  

Co masz mu powiedzieć ojcu? Prawdę. Może też był prześladowany, ale uviekł od harpii.

A możecie mi powiedzieć, czy prawnik jest w stanie ustalić ten numer, czy to musi iść do sądu czy w jaki sposób? Nie mam na tą chwilę gdzie iść, a sprawa w sądzie skończy się tym, że będę na ulicy. Byłem na policji, bo pomyślałem czy może dostanę numer do ojca, ale nie posiadają takich informacji.

 

Przykro mi, bo z całego dzieciństwa nie mam żadnych dowodów, ona kłamie, nie raz się udawała, że ją coś boli i nie dziwię się, jakby to nagrywała, manipuluje cały czas. Boję się też oczywiście, że jakby doszło to do sądu, to jak powiedzieć, że kazała mi kłamać? Nie mam na nic dowodów, nic mi się nie uda :(

Link to comment
Share on other sites

Prawnik raczej nie będzie ustalał nru tel Twojego ojca. To może zrobić detektyw, jak mu to zlecisz. Nie wiesz, gdzie ojciec może przebywać / mieszkać / pracować? Wiesz chociaż, jak wygląda obecnie?

Może na mordoksiążce / linkedin jest ?

Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.03.2024 o 11:36, AT91SAM7S256 napisał(a):

Prawnik raczej nie będzie ustalał nru tel Twojego ojca. To może zrobić detektyw, jak mu to zlecisz. Nie wiesz, gdzie ojciec może przebywać / mieszkać / pracować? Wiesz chociaż, jak wygląda obecnie?

On mieszka w Poznaniu a Poznań bardzo duży. Znaczy: nie mam pewności, że dalej tam mieszka. Wiem, gdzie pracował, ale firma zamknięta na stałe, numer nie istnieje. Nie mam pojęcia, jak obecnie wygląda.

 

Nie ma go na Facebooku, nigdzie, szukałem go

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Ameniak napisał(a):

A możecie mi powiedzieć, czy prawnik jest w stanie ustalić ten numer, czy to musi iść do sądu czy w jaki sposób?

 

Jeżeli jesteś w posiadaniu orzeczenia sądowego, zasądzającego alimenty i jest ono zaopatrzone w klauzulę wykonalności, to idziesz z nim do Komornika i mówisz, że ojciec przestał płacić alimenty. Komornik w ogóle nie będzie tego weryfikował i wszcznie wobec starego egzekucję.

 

Wtedy nawet się nie obejrzysz, a ojciec sam Cię znajdzie.

Link to comment
Share on other sites

To może pojedź tam (chociażby w ramach przewietrzenia się), zorientuj się, gdzie tam są zakłady pracy, firmy, i tam zacznij poszukiwania.

2 minuty temu, Throgg napisał(a):

Jeżeli jesteś w posiadaniu orzeczenia sądowego, zasądzającego alimenty i jest ono zaopatrzone w klauzulę wykonalności, to idziesz z nim do Komornika i mówisz, że ojciec przestał płacić alimenty. Komornik w ogóle nie będzie tego weryfikował i wszcznie wobec starego egzekucję.

 

Wtedy nawet się nie obejrzysz, a ojciec sam Cię znajdzie.

W ostateczności.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.03.2024 o 07:09, Ameniak napisał(a):

Obejrzałem film. Co do Pań pedagogów w szkole i psycholożek jak szukałem za młodszego pomocy to też uwierzyły matce, nie rozumiem nigdy, dlaczego kobiety to robią... Każdy usprawiedliwia te kobiety, matki też przez całe życie, nie raz wpadłem sam w te manipulacje, że wierzyłem, że tak powinno to wyglądać i to ze mną coś nie tak. To jest po prostu straszne, przykre, okrutne, człowiekowi naprawdę się żyć nie chce, faceci mogli by rzucić wszystko, przestać pracować, zrobić protest i wyjść na ulice, jak to Pan Marek mówił o wojnie i niech sobie kobiety same radzą, skoro udają, że wszystko same zrobią i niszczą nas... Może wtedy by się obudziły: dlaczego to się jeszcze nie dzieje? Dlaczego tak jest? Po tym filmie cieszę się, że nie jestem jedyny i ktoś o tym mówi i ma podobne sytuacje i też doświadczył niewiary wśród otoczenia i że to normalne. Poszukam wynajem, choć miałem jeszcze plan zrobić kurs na tira, a on kosztuje, potrzebuję spokojnej pracy, gdzie będę sam, bo jestem taki wycofany. Cieszę się za te wszystkie odpowiedzi i że znalazłem forum i coś niesamowitego tutaj się stało, bo ktoś mi dał prawdziwe rady, a nie wyśmiał i powiedział, że "jak ty możesz tak na matkę mówić" jeden z drugim zahipnotyzowany, jestem naprawdę w szoku, bo pierwszy raz czuję w ogóle jakieś nadzieje na życie. Dziękuję!

Znalazłem coś faktycznie takiego, ale bezpiecznie będzie, jak najpierw się wyprowadzę i zajmę się tym, poszukam najpierw wynajem, jeszcze chciałbym zrobić kurs na tego tira. Dziękuję Wam wszystkim za te rady, w życiu czegoś takiego nie usłyszałem. Faceci z zewnątrz to by wyśmiali jeszcze bym dostał po twarzy, że mówię tak ma matkę - doświadczyłem już tego... Będę informował o postępach, dziękuję jeszcze raz :)

Mieszkam w bardzo małej miejscowości. Podpowiesz mi coś więcej o tych grupach?

Tak jak koledzy wyżej wspominali. Dobrym wyborem byłaby grupa DDA. Podlinkuje kroki do wyzdrowienia i ich stronę. Możesz tam zobaczyć gdzie mają warsztaty i jest też forum. Jeśli chciałbyś coś innego to możesz poszukać różnych grup buddyjskch. Przeważnie są to bardzo otwarci i chętnie dzielący się wiedzą ludzie. Choć wydaje mi się, że działają raczej w większych miastach. Aktualnie działasz w trybie przetrwania i pewnie większość emocji w sobie masz zablokowane. Jednak jeśli uda Ci się uciec od matki to pewne emocje zaczną wypływać a wtedy się przyda jakaś pomoc.

Dwanaście Kroków DDA – nieoficjalna STRONA DDA

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Na samym wstępie kilka informacji.

 

Zanim zaczniesz cokolwiek na forum pisać przeczytaj regulamin i zacznij stosować się do panujących tutaj zasad.

 

Po pierwsze ściana tekstu, edytowałem twój post dając spacje, poprawiając błędy i zamieniając kilka słów, które

były mową nienawiści z twojej strony w kierunku matki.

 

Miej na uwadze, że takie sformułowania mogą zaszkodzić forum a przede wszystkim właścicielowi.

 

Dwa post pod postem za co jak na razie kar nie dajemy jednak są oznaką sztucznego podbijania tematu.

Poczekaj cierpliwie jak ktoś tobie odpisze.

 

Trzecia sprawa co widać gołym okiem emocje bijące z twojego tematu, które nie są dobrym doradcą.

Czasem warto się uspokoić i na chłodno przemyśleć za i przeciw.

 

Jesteś nowym użytkownikiem więc na początek tylko takie upomnienie.

 

Wracając do tematu poznałeś na własnej skórze co to jest kobieta, jak działa, czego chce i jaką ma naturę.

Skoro ma do ciebie taki stosunek to jest kilka możliwości przypominasz jej z wyglądu i zachowania kogoś

z rodziny lub twojego ojca, do którego czuje nienawiść. Nie mogąc sie wyżyć na nim lub na członku rodziny

robi to na tobie bo widzi przed sobą słabego, spolegliwego, uległego chłopaka, który nie stawia granic, zasad,

których kobieta nie może przekraczać nawet własna matka.

 

Im dłużej na to pozwalasz tym bardziej ona posuwa się do cięższego kalibru zagrań.

Jedyne słuszne rozwiązanie definitywnie uciąć z nią kontakt bo to osoba toksyczna, wpływająca na ciebie negatywnie.

 

Priorytetem jest jak najszybsze wyprowadzenie się, najlepiej jak najdalej od niej, inne miasto, województwo może kraj.

Skorzystaj również ze wsparcia psychologa, by się naprawić, rad prawnika co dalej robić w sytuacji gdy to z premedytacją

matka niszczyła twoje życie. 

 

Co do ojca spróbuj się z nim skontaktować bo z całym prawdopodobieństwem on tak samo doświadczał agresji psychicznej

od niej i szybciej się wymiksował z tej relacji.

 

Pamiętaj nic nie jesteś matce winien, nie masz obowiązku pomagania, wyręczania czy tkwienia w bagnie tylko dlatego, że cię urodziła.

Twoje życie to twoja sprawa, zadbaj o siebie, stawiaj się na pierwszym miejscu i nie pozwól nigdy więcej by ktoś cię bezczelnie wykorzystywał.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
48 minutes ago, Iceman84PL said:

Na samym wstępie kilka informacji.

 

Zanim zaczniesz cokolwiek na forum pisać przeczytaj regulamin i zacznij stosować się do panujących tutaj zasad.

 

Po pierwsze ściana tekstu, edytowałem twój post dając spacje, poprawiając błędy i zamieniając kilka słów, które

były mową nienawiści z twojej strony w kierunku matki.

 

Miej na uwadze, że takie sformułowania mogą zaszkodzić forum a przede wszystkim właścicielowi.

 

Dwa post pod postem za co jak na razie kar nie dajemy jednak są oznaką sztucznego podbijania tematu.

Poczekaj cierpliwie jak ktoś tobie odpisze.

 

Trzecia sprawa co widać gołym okiem emocje bijące z twojego tematu, które nie są dobrym doradcą.

Czasem warto się uspokoić i na chłodno przemyśleć za i przeciw.

 

Jesteś nowym użytkownikiem więc na początek tylko takie upomnienie.

 

Wracając do tematu poznałeś na własnej skórze co to jest kobieta, jak działa, czego chce i jaką ma naturę.

Skoro ma do ciebie taki stosunek to jest kilka możliwości przypominasz jej z wyglądu i zachowania kogoś

z rodziny lub twojego ojca, do którego czuje nienawiść. Nie mogąc sie wyżyć na nim lub na członku rodziny

robi to na tobie bo widzi przed sobą słabego, spolegliwego, uległego chłopaka, który nie stawia granic, zasad,

których kobieta nie może przekraczać nawet własna matka.

 

Im dłużej na to pozwalasz tym bardziej ona posuwa się do cięższego kalibru zagrań.

Jedyne słuszne rozwiązanie definitywnie uciąć z nią kontakt bo to osoba toksyczna, wpływająca na ciebie negatywnie.

 

Priorytetem jest jak najszybsze wyprowadzenie się, najlepiej jak najdalej od niej, inne miasto, województwo może kraj.

Skorzystaj również ze wsparcia psychologa, by się naprawić, rad prawnika co dalej robić w sytuacji gdy to z premedytacją

matka niszczyła twoje życie. 

 

Co do ojca spróbuj się z nim skontaktować bo z całym prawdopodobieństwem on tak samo doświadczał agresji psychicznej

od niej i szybciej się wymiksował z tej relacji.

 

Pamiętaj nic nie jesteś matce winien, nie masz obowiązku pomagania, wyręczania czy tkwienia w bagnie tylko dlatego, że cię urodziła.

Twoje życie to twoja sprawa, zadbaj o siebie, stawiaj się na pierwszym miejscu i nie pozwól nigdy więcej by ktoś cię bezczelnie wykorzystywał.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiem, pisałem w emocjach i widziałem poprawki, przepraszam. Potem już nie mogłem tego edytować. Co do pisania postu pod postem, to na początku jak tak pisałem, to mi się one scalały z tym pierwszym postem, gdy nie miałem możliwości edycji (a może robił to moderator, nie wiem), sądziłem, że tak się stanie znowu.

Nie będę robił już ściany tekstu.

 

Co do matki, doświadczam okrucieństwa, a dalej myślę, że matka to powinna być matka, a to też wielkie oszustwo? W książce się wspomina też o "dziecko jest dla kobiety najważniejsze". Cały czas myślę, że to przez ten jej alkohol... Sądzę, że zawróci. Zrozumie. Matki nienawidzą nawet synów, którzy okazują słabość, bez względu, czy są one alkoholiczkami czy nie? Jestem między dwoma światami przez całe życie. Czyli każda kobieta to to samo, czy matka czy nie...? To jak to w końcu jest, jak na ulicy nie widać człowieka, który by miał zokrutniony los przez matki? Czy po prostu wszyscy udają? Ja nic już nie rozumiem, nie wiem co jest już prawdziwe a co nie i na co mogę mieć nadzieję.

 

Proszę o wyjaśnienie tego dokładnie, powiedzenie tego wprost, że matki nie różnią się niczym od innych kobiet.

 

A może na nic nie powinienem mieć żadnych nadziei w ludziach i po prostu zająć się sobą. To czym są ludzie? Jaka jest prawda o życiu (oczywiście znam to wszystko z książki), jesteśmy w stanie mieć w sobie jakieś dobro, czy jesteśmy drapieżnikami, którzy umieją tylko walczyć i płodzić? To skąd w ludziach chociażby poezja do pisania książek, Wyższe Ja? Znam "grupowy oferma przebierający w kobiece sukieneczki" :)

 

Co do tematu dalej: jeśli mnie matka nie oszukała w sprawie komornika, który się tym zajmuje, to pojadę do niego i zapytam o jakiś kontakt do ojca, może mi udzieli informacji.

Oczywiście nie mówiłem, że chodzi o kontakt do ojca, choć też mnie mogła oszukać i to nie ten komornik, żebym nic z tym nie zrobił. Wtedy się dowiem, czy znowu byłem naiwny.

 

Dziękuję za rady, spróbuję z komornikiem najpierw i dam znać.

Edited by Ameniak
Poprawienie logiki w poście
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.