Jump to content

Kespert

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    2267
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5
  • Donations

    0.00 PLN 

Kespert last won the day on March 26 2020

Kespert had the most liked content!

Community Reputation

4983 Świetna

About Kespert

  • Rank
    Starszy chorąży sztabowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1876 profile views
  1. Masz rację że ciągłość używania nie oznacza ciągłości znaczenia, ale to nie są twierdzenia przeciwstawne (odwrotne). Oba są prawdziwe. Kluczem jest tu odróżnianie zjawisk charakterystycznych dla całego języka (statystycznie prawdziwych), od pojedyńczych wyjątków. Ale właśnie o takim przykładzie mówimy. Tu już zaczyna się pojawiać błędne koło, nie ma przykładów, więc nie mogło tak być, więc nie ma przykładów... Przyznaję się że nie jestem pewien, jaki argument ma Bizancjum w tym okresie do Celtów/Galów/Piktów. Sam mówiłeś, że dzisiaj już prawie wszyscy "piszemy".
  2. Teraz, mając już Waszą uwagę, zadajmy pytanie właściwe, pozostając w temacie wnętrz samochodowych - czy ktoś z Braci rozpoznaje markę i model?
  3. Około 6.20 jest powiedziane, że "wybierała na ofiary mężczyzn żonatych albo mających partnerki". Dlatego też: - Policja miała "ofiary" kolektywnie w czterech literach - Sądy dadzą zawiasy, i może jakąś minimalną grzywnę (prędzej za niepłacenie czynszu jej coś wklepią) - tzw. "opinia społeczna" mrugnie do niej oczkiem że "jakby byli wierni, to nic by im się nie stało" - tak, @mac, bo w oczach społeczeństwa mąż odpalający Tindera jest skończonym kawałem gnoja, tak jak żona dająca dupy na boku Zbiorowisko "ofiar" powinno się cieszyć, że skończyło się na stratach finanso
  4. Jeśli wykopiemy z ziemi tabliczkę, na której będą odciśnięte dwie linie pod kątem mniej-więcej 80 stopni, jedna dłuższa od drugiej, to wiemy "na pewno" tylko tyle, co widzimy. Jeśli będzie to jedyne znalezisko, bez śladu sugerującego celową działalność - możemy hipotetyzować, że to przypadek. Jeśli dookoła będą dziwne ryte znaki, w dużej ilości - można hipotetyzować, że to jakiś symbol, uczyniony ręką człowieka. Jeśli znaki dookoła rozpoznamy jako pismo, zaczynające się od "Jezu Chryste", to możemy hipotetyzować że te kreski mają symbolizować krzyż. Tak samo jest z D
  5. Temat - rzeka. Więc tylko kilka ciekawostek. https://www.mimuw.edu.pl/~ph209519/teaching/TI2011/egz_pop/zelazo.pdf Dość dobry artykuł wstępny, chociaż zawiera błędy... Co do teorii jak wynaleziono żelazo, najbardziej "pasuje mi" teoria, że w mielerzu do wyrobu węgla albo w piecu do brązu, ktoś dodał rudy darniowej, i popatrzył uważnie co jeszcze mu się tam zrobiło. Teoria "ogniskowa" ma za małą temperaturę. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mielerz http://history-of-mining.pwr.wroc.pl/old/attachments/article/20/21Mikos-Kopalnictwo_i_przerobka_cyny_w_Europie.
  6. Dzięki za miłe słowa, ale uwaga - ani nie jestem, ani nie zamierzam nigdy pretendować do miana autorytetu (a przynajmniej, nie w tej dziedzinie ). To tylko hobby, i zawsze - mogę się po prostu mylić. No i fakt, że czasami regularnie narażam się obu stronom allo/auto, już mi nieraz dał w kość. Masz na myśli kwestię złóż cyny, i okres epoki brązu, czy też kwestię żelaza z rudy darniowej (alternatywna teoria źródeł tzw Ulfbrechtów)? Co do bloga - nie znam chociaż chyba kiedyś, widziałem pojedyńcze artykuły podsyłane mi w formie linków.
  7. Wątku nordyckiego wolałem nie poruszać z dwóch powodów, primo nie wiem o północy tyle, ile bym chciał, a po drugie kwestia kto był pierwszy z vrit jest tam dla mnie nadal nierozstrzygnięta. No dobrze, uczciwiej - sporo z moich wniosków na ten temat jest zbyt łatwa do zaklasyfikowania w nurt "turbosłowiaństwa"; szczególnie jak pojawia się kwestia Jomsborgu, najemników Sinozębego, kronik Adama z Bremy i opisu świątyni w Ubsoli/Uppsali - a następnie porównania trójcy bóstw do słupów perunowych czy opisu Thietmara bóstw Radogoszczy... ale to przecież wszystko już X wiek. Cofając s
  8. Dość przewrotne jest w dowodzeniu zawężanie obszaru poszukiwań wyłącznie tam, gdzie innych dowodów niż te wygodne dla oponenta, siłą rzeczy być nie mogło. Tylko że jeśli mówimy, że jakieś słowo NIE pochodzi z łaciny, ograniczanie się obszarowe wyłącznie do rzymskiej kolonii, jest też odwracaniem kota ogonem. Zakładam, że mówiąc o braku rodziny dla "write" w staro- i angielskim, można dojść, że ta rodzina cały czas była obok, tam gdzie nie chcieliśmy patrzeć. Stąd celtycki, proto-celtycki, i cała ta urocza menażeria pro-piktyjska. Doskonałe podsumowanie całej dyskusji allo/auto, z obu s
  9. Nie zapominam. Natomiast powołałem się na Bretha Nemed, który - gdyby było tak, jak mówisz - raczej by nigdy nie powstał, bo nie byłoby ludzi mogących go przeczytać. Ale powstał, więc ci ludzie tam nadal byli - i dyskusja się toczy dalej. Nie. Proszę czytaj co piszę, zamiast przypisywać mi nie moje słowa. Więc dla jasności: - dla opisu czynności sprzed 2500 lat, używam dziedzictwa proto-indo-europejskiego, a nie języka współczesnego - robię to, ponieważ rodzina write w dzisiejszym angielskim nie istnieje, a próby sprowadzania jej do scribe są naciąganiem faktów pod tezę
  10. Może. Ponad połowa mojego rocznika od razu pojechała za granicę, a ja zdecydowałem się rozkręcać w Polsce gałąź przemysłu, która oficjalnie zdechła u nas dwadzieścia kilka lat wcześniej; natomiast "na zachodzie" rozkwitła do miana jednej z potęg. I zamiast w elity naukowe/moralne, naukę, militaryzm, raczej już wierzę w warcholstwo, przez które nawet pandemia się u nas nie uda. W tym sensie jesteśmy "stabilni". W "lawę", choć bardzo plugawą czasami. W "załatwisie"-wizm, gdzie ze szwagrem i łazienkę zrobimy, i garaż, a jak będzie trzeba - drukarnię ulotek, czy warsztat naprawy mechaniz
  11. Prędzej czy później, każda w miarę merytoryczna dyskusja na temat rozbieżności w teoriach allo-auto kończy się tak: Oddając sprawiedliwość, "standardowy" przedstawiciel "turbosłowiaństwa" jest tak samo zacietrzewiony i niereformowalny, jak "standardowy" przedstawiciel "germanofilstwa". Postarajmy się jednak nie zaniżać poziomu... Fonetyka to taka dziwna nauka, która jest pochodną językoznawstwa. Dlaczego dziwna? Bo jeśli "oficjalne" językoznawstwo mówi skacz, to fonetyka pyta "jak wysoko". Na przykład twierdząc, że para "write/wryte" jest fonetycznie nie
  12. Moja "wersja" to było bodajże 50zł. Cóż, kolejny raz wychodzi, że za jakość się płaci, nie ma darmowych obiadów, a zwykłego człowieka czasem nie stać na oszczędzanie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.