Jump to content

Sugar Johnson

Użytkownik
  • Content Count

    31
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

36 Świetna

About Sugar Johnson

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Wybrzeże

Recent Profile Visitors

193 profile views
  1. Co było to było, nie myślę o tym. Inaczej by mnie łeb rozbolał bo swego czasu byłem mistrzem marnowania okazji xD O porażkach się nie myśli. Raz nie wyszło - neeext. + tak jak kolega @horseman ostatnio wrzucał cytat: "Nie goń kobiet i autobusów - za 5 minut będzie kolejny/a" :)
  2. Mały raport z innego pola bitwy. Randki fb - zarejestrowałem się tam za namową kumpla, podobno spoko panie i do tego za darmo (usługa, bo panie to w sumie nie wiem xd). Pobyłem sobie z tydzień i jest gorzej niż na tinderze. Panie z przeciętnym smv na poziomie 2-5/10. Lepsze pokazują się sporadycznie. Mam wrażenie, że zakładają tam konto osoby, którym na tinderze się nie powiodło. Ja założyłem z ciekawości, że może będzie łatwiej niż na tindku, ale niestety nic z tego. Zostaję przy tinderze, tam przynajmniej mam regularne efekty i randki.
  3. Oj, znam temat aż za dobrze. Ale zazwyczaj po jakimś czasie (2-3 związki lub 2-3 lata) zaczynasz podłapywać temat i wyciągać wnioski. Co się kukoldowało to się nie odkukolduje ale zawsze jest spora szansa na rehabilitację dla takich agentów. U mnie proces trwa.
  4. Testowane, rok temu faktycznie był to 100% legit cheat. W tym roku już nie działa, tinderowscy spece od algorytmów musieli się skapnąć.
  5. Na Tinderze jest podobnie, bez konta premium trzeba kombinować. Wydaje mi się, że te 2-3 lata temu było łatwiej o matche z atrakcyjnymi paniami. Ktoś kiedyś odradzał restartowanie konta (jako sprzeczne z algorytmem) ale ja powiem inaczej - to jedna z niewielu rozsądnych opcji. Zakładasz konto, łowisz panny co się w miarę podobają, po 4-5 dniach spadasz w rankingach (bez większego powodu). Zakładasz drugie konto, łowisz 3-4 dni i od nowa. Znalazłem w ten sposób kilka możliwych lub nawet fajnych z wyglądu panien panien (smv 7-7,5/10, czasami odrobinę lepiej lub odrobinę gorzej) i spoty
  6. Słodki Jezu... na poważnie to pytanie? Jak widzę tego typu panny to w pierwszym odruchu chce mi się rzygać, a chwilę później płakać...
  7. Delikatny offtop - z tego co piszesz wynika, że Twoje partnerki były o te kilka lat młodsze. Myślisz, że dziewczyny w wieku 20 i mniej lat to najlepsza opcja dla gościa przed 25 rokiem życia? Ja jako 23 latek celuję w przedział 20-22, ale zastanawiam się czasami czy nie rozejrzeć się wśród młodszych. Jedyne czego się obawiam to większego współczynnika spie***lenia
  8. Może być jeszcze inaczej. Np masz koleżankę która chce cię puknąć i ty ją w sumie też; koniec końców robicie to i dochodzicie do wniosku że to nie to. Zostajecie przyjaciółmi, tak zupełnie zdrowo. Mi się zdarzyło. Pytanie czy to jakaś anomalia?
  9. Dlatego moim zdaniem za aplikacje randkowe nie powinien się brać nikt kto nie ma wyrobionego chociażby minimalnego poczucia własnej wartości. To bardzo łatwa droga do pogłębienia kompleksów, często zupełnie nieuzasadnionych. Może zadziałać tylko jako zabawa, coś na co masz w zasadzie wyjebane, poboczny umilacz życia.
  10. Często jest tak, że lepszym szprychom się nawet nie wyświetlasz (i to nawet z niezłym profilem), konkurencja jest ogromna. W ogóle ten algorytm to jest jakaś tajemnica dla mnie. Raz totalna posucha i brak fajnych propozycji ani matchy, a innego dnia mam matche z paniami w przedziale 7-9/10. Te drugie zaczęły wpadać po restarcie konta, czyli paradoksalnie wtedy, kiedy algorytm powinien mnie potraktować gorzej. Nie ogarniam.
  11. Czas, czas i jeszcze raz czas. Też byłem z zaburzoną dziewczyną i jakiś rok zajęło mi dochodzenie do siebie po wszystkim. Niestety czasu nie da się oszukać. Wmawiałem sobie na 2-3 miesiące po, że już mi przeszło i jestem czysty psychicznie. Ta, jasne... po 3 miesiącach wróciłem do niej jak debil, na chwilę ale jednak. Dalej byłem zaślepiony. Także trzeba umieć odpuścić sobie na chwilę i po prostu odetchnąć. Zawsze można też walnąć klina uderzając od razu do innych panien, ale to chyba też nie zadziała w każdym przypadku.
  12. Wiosną ogólnie świat do życia budzi się. Z kobietami jest podobnie, tylko szkoda że poza tinderem to na ten moment nie ma za bardzo gdzie ich poznawać. Chętnie potestowałbym jakieś nowe metody w terenie, np. dawanie swoich wizytówek. Ktoś kiedyś (daawno temu) opisywał tu tą metodę i zainteresowało mnie to, choć jeszcze nie próbowałem.
  13. Zarejestrowałem się w końcu na tinderze po długiej przerwie. Kilka obserwacji: - niestety w dalszym ciągu po 3-4 dniach bycia w miarę na fali nasz profil przestaje się pokazywać dziewczynom. Na szczęście zdołałem przez ten czas umówić sobie 3-4 spotkania :D - dotychczasowe sposoby na tinderowe algorytmy zdają się nie działać - co mnie ciekawi najbardziej - nie ma w ogóle matchy zwrotnych (tzn. jakiś czas po moim przesunięciu w prawo), ZERO. Match jest tylko wtedy kiedy ja przesunę w prawo a panna zrobiła to już wcześniej. Wie ktoś o co chodzi, czemu tak jest?
  14. Tak jak bracia wyżej piszą. Od siebie dodam, że miałem historię z (prawdopodobnie) podobnym backgroundem. Koleżanka 9/10 (oceniam obiektywnie; nie mój typ urody więc nie działałem za bardzo, just friends) miała jakieś dramaty ze swoim chłopakiem i przypuściła frontalny atak na moją skromną osobę. Spotkanie u niej bo "muszę się wygadać i nie chcę siedzieć sama", no i najlepiej z winkiem bo "muszę się zrelaksować". Nie minęły 2 godziny a już zaczęła się do mnie kleić. Zachowałem zimną krew i nie ulegałem pokusie co wprawiło ją w mały szok (panna przyzwyczajona do sporych dawek atenc
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.