Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

BRK275

Użytkownik
  • Content Count

    111
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

101 Świetna

About BRK275

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

780 profile views
  1. https://samczeruno.pl/sklep/downloads/zbuduj-sie-od-nowa-pdfepub/
  2. @Taboo Szczerze, to z biegiem czasu zaczynam zauważać w mojej "przygodzie" podobny schemat do Twojego. Kobitka starsza, na szczęście jedynie o 3 lata. Również bardzo zadbana. Wysoki status itd. Dzięki Panowie za słowa otuchy. Ostatecznie co do kwestii problemu z tematu, spotkanie się nie odbyło. Moje zaproszenie zostało właściwie zmiecione pod dywan. Z jej strony za to w wiadomościach, odpowiedzi bardziej zdawkowe. Nie prowadzi dialogów. Próbuje wzbudzić zazdrość. Często narzeka na stres i... bardzo chętnie by go rozładowała. Mhmmm, wiadomo do czego to wszystko dąży. Martwi mnie jedynie czy z racji mojego statusu, nie będę rozgrywany przez Panią jak pionek na szachownicy.
  3. Niech mnie ktoś jebnie za przeproszeniem i postawi do pionu bo uczyniłem głupotę. Dwa tygodnie temu poznałem pewną Panią w sobotnią noc. W skrócie poszedł ONS. Po wszystkim postanowiłem podtrzymać kontakt z uwagi na zaciekawienie osobowością tejże Pani. Dodatkowo lubię sobie poflirtować; pożartować z kobietami. Prowadząc z nią rozmowę dowiedziałem się, że kobieta jest z tych wyższych sfer. Można to również tak nazwać, że jest dość droga w utrzymaniu. Drogie wycieczki, drogie życie itd. Ja za to prosty, bardziej też spokojny facet. Ostrożnie liczący forsę. W danej chwili nie przelewa się. Wiedząc, że odpadam w przedbiegach przede wszystkim pod względem finansowym, miałem się początkowo na baczności. Coś mną tchnęło i w końcu zaproponowałem spotkanie na przyszły tydzień. W odpowiedzi uzyskałem: -"Muszę się zastanowić" -"a co będziemy razem robić?" No i w tym momencie spękałem. Poczułem zakłopotanie z uwagi na mój niski status względem jej osoby wraz z wyczuwalną nutką gorzkiego braku entuzjazmu w tej odpowiedzi. Napiszę szczerze - nie stać mnie na takie zaangażowanie. Nie mam nawet auta aby sprawnie się poruszać. Chciałem w sumie (z łatwego ONS'a) ulepić coś... ulepić nie wiem jaki kontakt. Chyba FWB albo nową koleżankę sobie znaleźć. Jak to sobie ostatecznie skalkulowałem, to nasze życia są kompletnie z dwóch innych planet. Dobra, obudziłem się. Teraz pozostało mi z honorem, jakoś się z tego wykaraskać.
  4. Nie dziwi mnie. To w sumie normalna sprawa w dzisiejszych czasach. Przeczytaj sobie temat "drama z gargamelem" z ciekawości.
  5. Słuchając entuzjazmu z jakim wypowiada się ta pani oraz patrząc na mimikę twarzy - śmiem twierdzić, że kobieta ma lekko nierówno pod sufitem. Widać to też zdecydowanie po oczach. Ona nie jest zakochana w Korwinie jako mężczyźnie, który by ją pociągał. Ona jest jemu fanatycznie oddana z uwagi na jego poglądy. Coś na zasadzie śmiertelnik - Bóg.
  6. @Zdzichu_Wawa Bardzo interesujące jest to co piszesz. Życzę Ci jak najlepiej w takim razie. Nadal nie jestem jednak przekonany co do wiązania się z egzotyczną partią. Mając na myśli wiązania i mieszkania tutaj w Polsce. Lepiej to widzę w kraju z którego to ona pochodzi. Sądzę, że mam zakodowany podświadomie tzw. gen Polaka, który narzuca mi brać jedynie to co swojskie. Nie mniej jednak, na widok atrakcyjnych kobiet z państw Azji Środkowej dostaję nadzwyczajnego fioła.
  7. Dobre pytanie. Pewnie spoooorooo emocji i atencji trzeba takiej dostarczać. W końcu, ekhm... brzydko mówiąc "towar" egzotyczny. Już to sobie wyobrażam jak moja latynoska idzie po zakupy do biedronki.
  8. Wymagamy stosowania polskich znaków, brzydko się to czyta w przedstawiony przez Ciebie sposób. Tu jest pies pogrzebany. Byłeś / Jesteś dla kobitki opcją do "szybkiego" rozładowania emocji. Tak jak powyżej napisał @nihilus - nastąpił przeskok na drugą gałąź, jednak wciąż kobieta jedną ręka trzyma się tej starej. Rozumiem, że w ofercie od niej masz jedynie? fajne pukanko -> "i pyk do wyra na sex". Przelicz to, czy naprawdę Ci się to wszystko kalkuluje. Przede wszystkim, czy nie psujesz sobie zdrowia psychicznego. Chociaż już się zamartwiasz pisząc ten temat. To nie dobrze. Jak też napisałeś, masz inne koleżanki. Podziałaj w tamtą stronę. No i koniec tematu. Znikasz od niej.
  9. "Moralne zwierzę" Robert Wright Zainteresowany tematem psychologii ewolucyjnej wziąłem powyższe do czytania. Jest to moja pierwsza książka z tej dziedziny.
  10. Nie przepełnił się w dziedzinach, które są po prostu trudniejsze do zrozumienia/nauczenia. Nie twierdzę, że dziedzina IT należy do prostych zagadnień ale patrząc na ilość i łatwość w dostępie poradników/kursów/szkoleń z jej zakresu mam pewne wątpliwości co do tego i rozumiem przesyt. Ciekawe dlaczego nie widać i nie słychać o przepełnieniu na rynku pracy w dziedzinach takich jak chemia, biologia czy też fizyka. Podejrzewam, że podstawową winą takiego stanu rzeczy jest dostępność do materiałów pomocniczych/edukacyjnych. Widział ktoś może kurs online z technologii chemicznej lub biotechnologii? Bootcamp z termodynamiki czy mechaniki klasycznej? Raczej słabo, trzeba iść na własną rękę do biblioteki (czyli odejść od komputera z domu?).
  11. Były prowadzone badania, w oparciu o żucie gumy: a) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19268676 b) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21232569 https://kopalniawiedzy.pl/guma-do-zucia-uspokojenie-stres-kortyzol-slina-zadanie,6125 Jak nazwy badań wskazują a) "Guma do żucia łagodzi negatywny nastrój i zmniejsza poziom kortyzolu podczas ostrego laboratoryjnego stresu psychicznego." b) " Guma do żucia łagodzi wywołane wielozadaniowe zmiany stresu, nastroju i czujności" (tłumaczone od google) Sądzę, że żucie gumy dla ludzkiego organizmu symuluje efekt spożywania posiłku. Nie czytałem powyższych badań. Możliwe, że jest to tam opisane. Gdzieś też czytałem, że przeżuwając pokarm organizm przestawia się w tryb "zaspokojenia" (mniej się obawiasz). Dlatego też podczas jedzenia jesteś uspokojony, łatwiej Ci się skupić. Osobiście też lubię strzelić sobie jakiś krótki filmik z yt podczas posiłku. Taka to już dla mnie bardziej tradycja.
  12. @Ksanti Myślałeś może nad pracą w państwówce? Nie żartuję, pytam serio. Przerabiałem 3 miesięczny staż w jednej z większych instytucji państwowych i swoje zobaczyłem. Praca naprawdę mało stresująca. Benefity (13'tka; wczasy pod gruszą). Przerwa kiedy chcesz. Po 8h, pracę kończysz i Cię nie ma. Z minusów niestety płaca tragiczna (połowa osób dorabia na boku) oraz cały czas robisz to samo (szybko się można wypalić).
  13. Kelnerowanie to ciężka praca, ale można się dużo o sobie samym dowiedzieć -> ile jesteś w stanie wytrzymać psychicznie. Przygotuj się na duży stres oraz na tzw. "multitasking". Co do zalet samej pracy, to przede wszystkim nauczysz się odpowiedzialności. Szkoła/Studia to tam ch*j. Możesz nie przyjść albo zaspać, a zaległości odrobisz albo koło dupy Ci to będzie latać bo najważniejsza sesja (do której uczysz się tydzień przed). W pracy już masz konkretne zobowiązania. Każdy dzień (może ale nie musi) stawia pewne warunki / wystawia na próbę. Jak pisałem wcześniej, nauczysz się brać odpowiedzialność za swoje czyny. Dodatkowo zrozumiesz, ile tak na prawdę musisz się namęczyć aby zarobić podstawowy pieniądz. Dowiesz się też, że praca fizyczna jest ogólnie do dupy i lepiej jest się wziąć do nauki. Pracowałem tak i polecam. Śmiesznych ludzi można poznać i fajne historie się toczą.
  14. W moim pewnym przypadku było podobnie, dziewczyna wychodziła sama z tego typu inicjatywami. Zapraszała mnie do kina; na festiwale; na miasto do pubu. W tamtym okresie zgadzałem się na jej propozycje, myśląc, że "na mnie leci". Eh jaki ja głupi byłem... Prawdą jest to, że ona wykorzystuje Cię w ten sposób jako zapchaj dziurę. Umilasz jej czas. O tak właśnie jest. Musisz zdać sobie z tego sprawę. No nie pociągasz jej w taki sposób, jak ona Ciebie. Też tak miałem. Chciałem ją puknąć bo miała fajne bimbały, przez co zgadzałem się na większość propozycji, które do niczego sensownego nie prowadziły. Na szczęście otrzeźwiałem z czasem, nie tracąc za dużo nerwów. Dlatego Ci teraz piszę, że masz 2 opcje: 1) Zaakceptować ją jako koleżankę, z którą możesz po prostu spędzać miło czas. 2) Postawić ultimatum (jak Panowie wyżej napisali). Chce?! a jak nie chce = to papa.
  15. Przy znajomych nic nie mów bo skończy się to tak, że to Ty okażesz się katem. Na osobności, kiedy myszka poczuje się wygodnie i pewnie u Twojego boku - wtedy konkretnie ściągasz ją z księżyca na ziemie, tłumacząc co Ci się nie podoba. Jej reakcja może być (w dużej mierze) negatywna, Tobie za to wyjdzie to na lepsze. Zrób przede wszystkim dla własnego zdrowia psychicznego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.