Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

BRK275

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    301
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

254 Świetna

About BRK275

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Pomorze

Recent Profile Visitors

1364 profile views
  1. Za dużo przyjezdnych dziewczyn z okolicznych wioch i się wszystko to zmieszało w cholerę. W sensie, nastąpiło straszne zróżnicowanie. Dodatkowo porównując do kanonu piękna zaczerpniętego z cukierkowego świata instagramów to przeciętna dziewczyna wypada słabo.
  2. Nie powinieneś działać w ten sposób, że "już teraz! nie piję od jutra! koniec kropka". Mało kto ma tak silną wolę aby skończyć z tym nawykiem od zaraz. Koniec końców sięgniesz po alkohol i będziesz miał przez to straszne wyrzuty sumienia. Następnie koło się zatocza itd... Po co masz się stresować niepotrzebnie. Proponuję za to stopniowo ograniczać ilość spożycia. Szczególnie w weekendy, kiedy jak opisałeś masz największe ssanie. To jest po prostu zły nałóg, który należy naprawić. Tu zdecydowanie potrzeba czasu. Ja dla przykładu potrzebowałem koło 2 lat aby zrozumieć swój problem nadużywania alkoholu. W ogóle 0,7l na pół z dziewczyną? Dobra zawodniczka Ci się trafiła. Przeczytaj powyższy temat. Jakieś wnioski wyniesiesz dla siebie.
  3. Taki zlicytowany obraz następnie ląduje gdzie? Wstyd na ścianę powiesić, jak kobieta szcza. @Lucjusz Przykład "postępu" artysty świetnie opisany w poniższym linku. https://monitorpostepu.pl/snatch-adams-przyklad-gwiazdy-antykultury/
  4. Zawczasu byłem strasznie pobłażliwy względem dziewczyn w pracy, jak i na co dzień. W sensie starałem się być tym "miłym gościem". Dotyczy to dziewczyn młodych wiekiem. W większości spowodowane było to zauroczeniem względem nich. "no jak to tak gniewać się na taką piękną dziewczynę?!". Wraz z wiekiem nabrałem większego dystansu, kiedy uważniej zacząłem przyglądać się ich poczynaniom i naturze. Ona są miłe wtedy kiedy czegoś potrzebują, od Ciebie znaczy się. Osobiście twierdzę, że nad wyraz piękna kobieta na stanowisku w miejscu pracy to przekleństwo. Na moim przypadku, facet głupieje od tego. W jednej sytuacji próbowałem wplątać flirt z dziewczyną na równym stanowisku w robocie. Codziennie widząc ten pokaźny tyłek, nie potrafiłem przejść temu obojętnie. Dziewczyna się ostatecznie zwolniła ku chwale niebios. Dość dobry kontakt na tle koleżeńskim w pracy udało mi się nawiązać z kobietą, starszą już po 30 + dość nieurodziwą. Da się odczuć, że dziewczyna ma spory dystans do siebie z powyższych względów, przez co można sobie pożartować czasem z niej, czasem też ze mnie. Bez zbędnego kwasu. Ogólnie z kobietami w robocie słabo się rozmawia. Stosują one taktykę - nie znam się to się wypowiem, a następnie cisza. Brak z ich strony ciekawości i rozważania na tematy ogólne życiowe. Branżowo jedynie, potrafią wykazać się wiedzą. Zauważyłem, że coraz bardziej minimalizuję kontakt z kobietami w miejscu pracy. Zaczęło mnie to męczyć. Możliwe również, że to z winy rutyny. Cały czas te same baby, już mnie to nudzi.
  5. https://samczeruno.pl/o-blondynce-co-prawde-powiedziala/ Polecam przeczytać całość. Wstawię jedynie wyrywki tekstu odnoszące się do Twojego pytania.
  6. Ja w żadnym wypadku nie jestem zdziwiony posiadaniem konta przez tą dziewczynę. Jedynie co, to nie potrafię uwierzyć, że dziewczyna z powyższego opisu będzie wierna względem brata @Montella26 Nie widzę happy endu w tym wszystkim.
  7. Przy zabawie w tindery i inne takie trzeba mieć świadomość, że nie jest się tam płatkiem śniegu. Przewiduję, że jeżeli nie zadziałasz z tą dziewczyną w trybie natychmiastowym. To zostaniesz "wymieniony na lepszy model". W ogóle laska americano top model 22 lata na tinderze? mhmm czego ona tam może szukać
  8. Tu problemem jest zmiana wzorców / nawyków do jakich przytoczone osoby zostały przyzwyczajone. W przypadku alkoholu, nie jestem przekonany aby kac (nawet ta lżejsza jego forma, nazwałbym to saharą w buzi), był stanem na tyle przyjemnym aby często z nim rozpoczynać dzień. Lata przyzwyczajenia, że nie ma lepszej alternatywy niż... siedzenie i picie piwa. Zauważyłem to po sobie i po osobach z mojego towarzystwa. Ciężko jest narzucić coś nowego, nawet głupi spacer bez alkoholu, nie wspominając o uprawianiu sportu. Ostatecznie samemu się rozwijam. W wieku lat 20 piliśmy wspólnie piwa na ławce ze znajomymi, wtedy to było cool. Brak obowiązków. Życie jak w Madrycie. Współcześnie bliżej 30, a niektórym wciąż to pasuje. Wygodnie. Wypić i do spania. Z rana budzik, praca. O! Ważne, że praca jest. Haha ostatnio byłem ze znajomymi pograć w piłkę. Godzina 21. Jeden z zawodników w szczytowej formie. Pograł 40 minut, gdzie łącznie na boisku spędził 1,5h i "przy okazji" wypił 5 piw. Reszta na spokojnie, tylko po 2. Jedyny nie piłem. Normalnie sportowe doznania. Każdy weekend to alkohol. Bo jak niby inaczej? Skąd nadawane są te wzorce? Od rodziców? Od znajomych? Najgorsze, że do zmiany własnego zachowania należy podejść z pewną odpowiedzialnością i zdecydowanie dać temu czas. Większość jednak odpadnie. Oni nie otrzymają tego już; teraz!? To już lepiej pójść po piwo do żabki.
  9. Wertując po zapomnianych już (co szkoda) solidnych tematach sprzed paru lat, zaciekawiły mnie dwa statusy nadawane pod awatarem. Chodzi mi konkretnie o TROLL i BAN. Zastanawiam się czemu obecnie zanikła ta forma "uznania".
  10. Powyższa skarbnica wiedzy dla Ciebie. Czytaj.
  11. To przypadkiem nie nadchodzi ten okres jesienno-zimowy, kiedy to panie śmiele szukają dla siebie ciepłego misia do wspólnego spędzania czasu pod pierzyną? Kiedyś czytałem tutaj na forum taką interpretację. Okres letni, czas rui / randkowania. Skaczemy z kwiatka na kwiatek. Żyjemy chwilą. Jak nie ten to inny maczo, a ich pełno. Okres zimowy. Zaklepać sobie ten lepszy towar, który zapewni bezpieczeństwo. Zaopiekuje się, itd.
  12. Mnie przeraża coraz bardziej powszechny schemat braku zainteresowania dzieckiem na rzecz telefonu. Zanika chęć tłumaczenia dziecku otaczającego go świata od najmłodszych lat. Na przykład zwykły spacer z dzieckiem w wózku. Ze świecą szukać nie zabieganych rodziców, którzy skłonni są zatrzymać się na chwilę. Przykucnąć na wysokość dziecka. Poopowiadać, pokazać, dać się nacieszyć. Zerwać liść z drzewa, dać dziecku do potrzymania. Nauczyć kolorów. Prosty przekaz. Pchają teraz ten wózek, w drugiej łapie telefon. Dziecko nagle płacze to wiadomo, czekoladki mu dać. Coś słodkiego albo najlepiej chipsy. 30 minut z zegarkiem odliczone, wracamy do domu. Psy na smyczy już mają lepiej, coś powącha, pobiega, poszczeka, obsika.
  13. Czy dużo przesiadujesz dziennie przed komputerem? Czy równie dużo grasz w gry na komputerze? Pytam ponieważ mój okres "najgorszej samooceny" przypadał właśnie, kiedy byłem uzależniony od gier i dziwnej treści w internecie. Miałem wtedy jakoś 17 lat. Uciekałem, czy też nie widziałem innej alternatywny na poprawę dlatego zagłębiałem się w komputer. W młodym wieku strasznie mnie to otumaniło. Zamknęło w sobie. Wyszedłem na prostą w momencie, kiedy poszedłem pierwszy raz do poważnej pracy. Miałem 19 lat. Na prawdę, to dało mi największego kopa. Dodatkowo robota w handlu, kontakt z klientem. Otwierasz się na ludzi, przełamujesz barierę. Będzie ciężko jak cholera. Życie czasem takie musi być.
  14. Co do opisanej przez Ciebie sytuacji z whisky. U mnie zauważyłem podobne działanie psychiczne na chęć sięgnięcia alkoholu w dawkach, które były dla mnie optymalne jeszcze parę lat temu. Na dzień dzisiejszy mocno zredukowałem ilość przyswajanego alkoholu, przez co nawet 3 piwa potrafią sprawić mi kaca następnego dnia. Pijąc przysłowiowo do lustra, jestem w stanie zachować umiar. Gorzej to wygląda właśnie w towarzystwie. Nakręcony prze panującą atmosferę wlewam w siebie za dużo. O wiele za dużo, co kończy się zawsze tragicznie. Nie mogę zresztą odpowiedzialności za swój brak umiarkowania zrzucać na innych. Tutaj trzeba mieć mocną psyche. Ćwiczyć. Powiedzieć - dość. Gratuluję, że idziesz w zaparte. Dodajesz otuchy.
  15. O w mordę jeża, wchodziłeś może w profil tego czegoś na amazonie? Nie jestem w stanie pojąć, kto mógłby być zainteresowany kupnem jej publikacji. O treści zawartej w jej "książkach" nie wspominając.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.