Jump to content

RockwellB1

Użytkownik
  • Content Count

    139
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    20.00 PLN 

Community Reputation

250 Świetna

About RockwellB1

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,690 profile views
  1. @Szczery Człowiek i reszta Braci. Przepraszam, że tylko oznaczam. Brata i nie dodaje resztę Braci ale akurat jest sobota i noc i mam trochę w czubie alko! A Cytuje Szczerego bo zapytał. Nie pisałem bo nie chciałem pisać czegoś w rodzaju bloga osobistego tylko czekałem na konkrety. A Konkret zdarzył się dopiero dzisiaj. Do dnia dzisiejszego od opisanej w pierwszym poście sytuacji moja myszka była u rodziców chyba ze 3 razy i za każdym razem sama. Nie wiem czy dlatego, że chciała czy dlatego, że mnie nie zapraszali - who cares?! Od czasu ostatniego postu myszka się „naw
  2. Po moim ostatnim ostatnim poście gdy byłem na spacerze to trochę miałem swoich przemyśleń i analizowałem Wasze. Po przyjściu do domu kazałem zasiąść do stołu do rozmowy. Mówiłem spokojnie, stonowanie, powoli ale dosadnie i wyraźnie. Powiedziałem co mi się nie podoba, czego nie chcę a czego oczekuję. Szczerze w tym momencie mi jakoś mało zależało. Byłem gotowy, że jeśli po tej rozmowie nic się nie zmieni to ja dziękuje za takie coś. No i co? Zwrot akcji. Coś tam się znowu wyżaliła ale powiedziała, że chce by było jak wcześniej... bla bla. I gorąca noc (z jej inicjatywy). Jedna
  3. Hmmm... Tak jak pisał @zuckerfrei czeka mnie ciekawy styczeń. Tylko zacząłem sobie zadawać fundamentalne pytanie... czy ja chcę się bawić w survival? Czułem, że jest usypiana moja czujność bo niby normalne rozmowy, wyjście na spacer ale już sama się nie przytula i nie ma seksu. Ja nie inicjuje seksu, pierdziele wytrzymam. A jak nie to wiadomo co można. Tak jak piszecie to była tylko bitwa. Dziś nagle znów poruszyła temat ale bez beksy już. Czy to ma być kara? Możliwe. Wspomniana wojna podjazdowa. I znów fundamentalne pytanie do mnie czy chcesz to znosić
  4. Trzymam ramę cały czas. Wiele to kosztowało ale jestem do cholery mężczyzną i pragnę być zgodnym z samym sobą!!! Skończyłem z poniżaniem siebie i oczami obrastających cipką. Oj była drama. Jak skończyła swoją prace zdalną i był ostatni dzwonek by iść na pociąg by zdążyć przed godziną policyjną 19 (nie wnikam w aspekty prawne) to zaczęło się ostateczne natarcie i najtajniejsze bronie. Coś jak sekwencja klawiszy w Mortal Kombat na fatality. Zarzuty, wjeżdżanie na emocje, szantaże emocjonalne. Tak jak w piosence She wants revenge - She will be always broken girl. „She struggle
  5. Od wczoraj popołudnia do teraz mi wyje w niebogłosy. @jaro670 Dokładnie, poszła najcięższa artyleria. Wczoraj zadzwoniła jej rodzinka jak usłyszeli, że beczy to już wszyscy chcieli jechać autem i ją pakować........ Tak tam już decyzja zapadła. Jestem podłym konfliktowcem. Mamusie wybielili. Wczoraj mamusia nakazała córce dać telefon bo chciała porozmawiać. Napierdzielała jak japoński expres mało co zrozumiałem ale ton był podły. „Jak chcesz to mogę cię przeprosić.” Słowo klucz - mogę. Na odpierdziel. No i był szantaż emocjonalny, że przeze mnie dziewczyna będzie zapłakana w
  6. @jaro670 Do 2+1 nie dopuszczę. Oczy mi cipą nie obrosły. Czytam forum i wiele się nauczyłem od doświadczonych i życzliwych mi osób. Choć czasem błędy popełniam (i nie jeden jeszcze popełnię) to nauka w las nie idzie. @zuckerfrei Cieszę się, że tyle pytań zadajesz i mnie wspierasz za co serdecznie Ci dziękuję. Trochę rozwinę. Oboje jesteśmy 30+ a bliżej 30 niż 40. Kobieta ma siostrę, nie jest jedynaczką. Jak mnie poznała była dziewicą. Twierdzi, że to jej pierwszy poważny związek, pierwszy seks, wspólne mieszkanie. Gdzieś też mam to na uwadze, że jest niedoświad
  7. Przecieram oczy ze zdumienia. Od 3dni mówię, że nie jadę na tego sylwestra a tu otrzymuje pytanie „którą koszulę Ci wyprasować na sylwestra?” Mówię, że w domku bez gości to się aż tak stroić nie będę toż to jak noc weekendowa. Ona myślała, że ja jednak zdanie zmieniłem... Najciekawsze jest to, że chciała mnie władować na kolankach do matki bo powiedziała, że chciała na miejscu zrobić konfrontacje i wyjaśnić. Pytam czy Twoja mama wie, że miałaby być taka konfrontacja? Mówi, że nie nic nie wie i jeszcze nie wie, że nie przyjadę. Pytam się to na co czekasz? I zaczął się lament.
  8. @zuckerfrei @Szczery Człowiek Pozycja ojca jest taka, że nie na pozycji. W lato zaprosili nas jej rodzice na grilla z noclegiem - bo odległość i żeby coś chlupnąć. Ilość alkoholu ustalała matka. A jak skończył się flakon i ojciec wspomniał, że by coś jeszcze drapnął to matka ustaliła żeby siostra przyniosła nam po jednym piwie... Bang!
  9. Dziękuję wszystkim. Mam limit „łapek” na dziś. @Garrett Czy „teściowa” ( w cudzysłów bo nie jesteśmy małżeństwem) akceptuje mój status? Nie jestem szejkiem więc proste, że nie. ? Lecz jest on wyższy od mojej kobiety na wielu płaszczyznach. Zarobki, stanowisko, wykształcenie, stan posiadania, oszczędności na „czarną godzinę” (<— efekt jednej z audycji Marka) @cst9191 Sam jestem ciekaw czy pojedzie. Ten dzień to jutro. Na tą chwile twierdzi, że nie wie i jak pisałem jest między młotem a kowadłem. Wczoraj rozmawiała telefonicznie z siostrą półsłówkami i wywnioskowa
  10. Idąc za Waszym tropem zacząłem drążyć początek bo wskazywaliście, że może być istotny. Moja kobieta twierdzi, że dowiedziała się w wigilię późno wieczorem o tym żebym był na 13 a mi zadzwoniła w I święto o 11:30 że mam być na 13. Czyli kręci bo zapewne wiedziała dużo wcześniej. Przecież mogła napisać sms ja bym rano odczytał i ze spokojem dojechał, zahaczając o jedną ze stacji benzynowych, na której kawcia mi smakuje. Rzekomo poinformowała ich właśnie po telefonie o 11:30, że nie dojadę na 13 i wszyscy rzekomo założyli, że będą na 14. Nie wiem na jakiej podstawie. Chyba moja kob
  11. @Ramzes No to się rozstaniemy, bo ja na sylwestra tam nie pojadę. @Jan III Wspaniały @czerwony Macie rację. W codziennym życiu zawsze reaguję natychmiast bo później drugi raz już nikt nie startuje. To dlaczego tutaj nie zareagowałeś? Bo jej matka jest strasznie impulsywna i zapewne bym opuścił dom co by się skończyło rozpadem związku. Wolałem zacisnąć zęby i po prostu odmówić sylwestra. Niestety nie byłem u koleżanki w domu tylko mojej kobiety a tam wiadomo, że matkę by usprawiedliwili a ze mnie zrobili oprawcę. Za to tekst @Jan III Wspaniały o wstaniu lewą nogą byłby ide
  12. @zuckerfrei Jak tam jeżdzę to 13 nie była tradycją ale właśnie może wszyscy wiedzieli tylko panna mi w porę nie przekazała. Muszę zatem pannę dopytać. @giorgio Właśnie też myślałem o tym, że zacznie się buntowanie na mnie, które spowoduje rozpad bo moja kobieta jest silnie emocjonalnie związana z rodziną. Kiedyś miałem dziewczynę, której matka zachowywała się identycznie. Finalnie odmówiłem wszelkich spotkań i w 30 dni się skończyło. Czyżby powtórka? Tyle, że ja tutaj odmawiam jedynie sylwestra. Za jakiś czas mogę pojechać i zobaczyć jak się zachowa. Dałbym szanse ale jedną, prz
  13. Witajcie Bracia. Dużo pisania dlatego postaram się być zwięzłym. Bardzo dobrze mi się układa z kobietą, mieszkamy razem. Czasem bywamy u jej rodziców i zawsze było dobrze. W te święta mieliśmy się spotkać u jej rodziców w I święto. W wigilie każdy był swoich. Nie ustaliliśmy, na którą godzinę mam przyjechać. O 11:30 zadzwoniła kobieta czy będę na 13:00. Powiedziałem, że nie jest to możliwe bo kilka czynności muszę wykonać i dzieli nas 50km. Powiedziałem, że się streszczę jak się da. Zajechałem na prawie 15. Wszedłem uśmiechnięty złożyłem życzenia i chciałem dać jej mamie toreb
  14. Chłopaki same przylecą czytać forum jak nie zrozumieją jak to się stało, że dał pani kwiaty a ta im powie, że jesteśmy tylko friendsami, albo co gorsza ktoś kogoś z mieszkania ogołoci. Nic więcej nie powiem. Kopanie człowieka który zagubił się na drodze swego życia, poniża mnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.