Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

RockwellB1

Użytkownik
  • Content Count

    125
  • Donations

    20.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

209 Świetna

About RockwellB1

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

835 profile views
  1. Chłopaki same przylecą czytać forum jak nie zrozumieją jak to się stało, że dał pani kwiaty a ta im powie, że jesteśmy tylko friendsami, albo co gorsza ktoś kogoś z mieszkania ogołoci. Nic więcej nie powiem. Kopanie człowieka który zagubił się na drodze swego życia, poniża mnie.
  2. Wystarczy jednych na drugich... naszczuć. Kuku sami sobie zrobią.
  3. @Marek Kotoński Obstaje za filmikami 5minutowymi wypuszczanymi co jakiś czas. Hasło partii: równo to równo! Ja bym chciał usłyszeć jeszcze raz o tych kobietach w traktorach w rolnictwie. Ale również o pracujących w grupach interwencyjnych w ochronie, gdy jadą do klubu robić porządek z bad boyami. No i klasyk: kobiety budują kanalizację. Kobieta w gównie? Ładna kobieta w gównie?
  4. @Sztukmistrz Zostajesz moim „papugą”. No dobra, delegatem to tak brzmi dumnie. He he... @Tornado O ile wielbię czytać Twe wypowiedzi to być wywoływanym przez Ciebie do tablicy, to ja już nie lubię... Trochę myślałem nad odpowiedzią zobaczymy co przy tej tablicy dostanę. Może wrócę z pałą i podbitym okiem he he, a może i nie. Dosyć śmieszkowania. Jeśli nie szukałem LTRa tzn., że celem było miłe spędzenie czasu/zabawa/kopulacja (niepotrzebne skreślić). Przypadek pani nr 1 Skoro pani okazuje płytko emocje, to powinienem też lub pójść w czort co zrobiłem. Nie wiem czy doszłoby do kopulacji bo nic na to nie wskazywało. A żeby ją „przekonywać” to ja pajacować nie będę. Przypadek pani numer 2 Tutaj była ewidentna sytuacja, że seks mógłbyć „na telefon”. „...zdjąć majtki, wyruchać ją jak... i tyle”. Są kobiety których się boję. Tak, i nie wstydzę się tego. Dlaczego miałbym się tego wstydzić? Tutaj mi się zbyt dużo lampek paliło i wydawało się to zbyt ryzykowne, bo kilka tych „wypadkowych” było. Lubię ryzyko ale nie głupie ryzyko. Więc nie widziałem sensu dla ruchania ryzykować. Teraz egzamin końcowy. Skoro nie doszło do kopulacji, która była też celem tzn., że sklasyfikowałem je „LTRem”. Bo jakbym chciał tylko kopulować to powinienem być chłodniejszy niż w opowieści z postu pierwszego i „powyłączać” kilka programów z głowy. Ciekawe czy zostałem „palarzem”
  5. W ramach sprostowania. Nie szukam żadnych LTR.
  6. Unimil kilka lat temu mi jebł - na szczęście nic z tego nie wynikło. Dlatego mam uraz i mijam szerokim łukiem. Szczerze powiem, że kilka lat, cały czas stosuje te w granatowym opakowaniu z lidla. Przeszły najcięższe testy. Gradobicie, powódź, fusy w kawie, przemarsz wojsk, pustynna burza i pustkowie Antarktydy. Znacie te pozycje? Haha, nie no żartuje
  7. Pisze ku przestrodze! http://www.rp.pl/Zdrowie-/180709599-Afera-z-walsartanem-pelna-lista-wycofanych-lekow-na-nadcisnienie.html Sprawdźcie u swoich bliskich czy biorą taki lek na nadciśnienie tętnicze. Brałem ten lek prawie rok i mniej więcej jak zacząłem brać opakowanie innego producenta zaczęły się po około 2 tygodniach dziwne objawy. Na stronie GIFu sprawdziłem i niestety seria mojego leku jest na liście. Paradoksalnie podczas brania leku zwiększyło mi się ciśnienie. Puls ostatnie dni w granicach 90-100. Znacznie powiększony apetyt i ból skroni nie do zniesienia. Dziś trafiłem do lekarki która kazała mi to odstawić i właśnie od niej dowiedziałem się, że jest coś nie tak z tym lekiem. Swoją drogą jestem zażenowany postawą lekarki, że ma wiedzę od kilku dni i po pracy nie usiadła szukać w kartotekach, kto to bierze i dzwonić. Wszystko jest w artykule ale nadmienię tylko, że lek był zanieczyszczany w Chinach bo większość koncernów z tamtąd bierze składniki. Został zanieczyszczony trucizną N-nitrozodimetyloaminy (NDMA). Kontrola zakładów w Chinach jest mizerna. Ciekawe ile jeszcze takich afer będzie ze wschodu i ilu ludzi dozna poważniejszych uszczerbków na zdrowiu. A jak wiadomo liczy się hajs a taniej nie znajdziemy nigdzie.
  8. Dodam od siebie na marginesie, że kiedyś startowałem na stanowisko spedytora do jednej z większych hurtowni czegoś i zaprosił mnie dyrektor na rozmowę i rzekł: "Wie Pan, trochę było CV bardzo podobnych, ale napisał Pan, że interesuje się polityką i historią, a tego nie było nigdzie." Zatrudnił mnie.
  9. Dokładnie to samo napisałem po drugiej stronie forum. Mogę Cię prosić, żebyś trochę rozwinęła myśl? Interesuje mnie punkt widzenia kobiety pod te zdanie.
  10. W takim razie wolne miejsce było u kuzyna żony, więc jako ten brat, poszedłbym sobie pogadać co u niej. A w ogóle to niech siedzi i sobie z nią gada, wolę pogadać z innymi skoro za chwilę będę mieć ją wciąż w domu.
  11. Idąc w ślad Brata @rarek2 postanowiłem, że też coś skrobnę od siebie. Ostatnio mi troszkę powietrze uszło i nie chcę mi się biegać ale był okres kiedy dość często umawiałem się z portali. Miałem naprawdę od zajebania spotkań ale takich które kończyły się po godzinie, albo po jednej kawie i ogólnie bez historii. Ale coś opiszę z przestrzeni ostatniego czasu co w jakiś sposób jest do poczytania, a wiem, że są tutaj Bracia którzy lubią takie historyjki. Trochę się wyrobiłem czytając tutaj Braci 1.) Pani wiek 26l, jak na portal buzia dość ładna i zgrabna ale bardzo niska, z 150cm. Pierwsze spotkanie sztywne, przy kawie. Trochę dużo uciekała wzrokiem, dla mnie to nie naturalne. Choć z drugiej strony być może ja za dużo konfrontowałem wzrokiem - tak lubię. Drugie spotkanie sama zaproponowała dwa dni po pierwszym. Ja się nie odzywałem bo nie czułem parcia. Zaproponowała kino, mówię ok. W planach nic nie miałem w kinie nie byłem aż tydzień haha dlaczego nie? To spróbujemy jakiejś kinetyzacji. Nawet bym sobie ją przytulił w tym kinie ale układ foteli na to nie pozwalał. Złapałem ją za rączkę i kantem oka filuję, że się kręci na fotelu. Film się skończył przed 23 a, że szanuje swój sen przed pracą to rozeszliśmy się w czort. Trzecie spotkanie mówię zagramy o wszystko. Umówiłem się w bardzo fajnym miejscu na ławeczce i mówię, zrobimy dobrą napięciową kinetyzację i pojedziemy do mnie na winko. I słuchajcie tego. Siadamy gadamy chwilkę, kładę rękę na jej udo otwartą stroną ku górze i mówię daj mi rękę. Położyła ją jak iceman... Z automatu mówię: dlaczego podajesz mi jak trup tą rękę? Uśmiech i jakiś mruk. Trzymamy się za dłonie, działam palcami jak el romanticos chcąc iść dalej ale stop. Zapaliła mi się czerwona lampka. Przeanalizowałem w głowie na szybko rozmowy, gesty, itp i stwierdziłem, że coś z nią jest nie tak. Zbyt wyprana z emocji - w tym momencie to zrozumiałem wcześniej nie widziałem. Nie odwzajemniała tego dotyku palcami trzymając się za dłonie. Z automatu odechciało mi się jej przytulać i iść dalej. Strzeliłem jej tekstem @Długowłosy "Lodówkę mam w domu i starczy jak ona jedna zieje chłodem". Na co nie zareagowała w żaden sposób. Co zrobiłem? Wstałem i poszedłem w czort bo mi się to nie podobało. 2.) Pani wiek 28 lat z buzi 6/10, ale jakie ciało... Napisałem do niej na badoo, 3 wiadomości i sama pyta czy porozmawiamy przez telefon? No jasne, tak to lubię. Krótka rozmowa, bez "lampek" choć w mojej głowie już kwalifikowana pod jedno z rozmowy. Umówiliśmy się tego samego dnia. Okazało się, że mieszka na moim rejonie tylko jakieś 3km dalej. Pi razy drzwi wiedziała gdzie ja. Umówiliśmy się na spacer. Oczywiście, że nie chciało mi się iść nigdzie w jej rejon więc kazałem jej przyjść w mój. I przyszła z buta. Pierwsze spotkanie. Cześć, buziak. Mówię, chodź idziemy i ruszyłem. A ona do mnie "idziemy do ciebie?" Szczerze? Zwarło mi styki. Nie spodziewałem się. Ktoś z Was powie shit-test. Jeśli bym powiedział tak i by poszła to jak to to byłby to najszybszy mat szkolny w mojej historii i myślę, że długo jeszcze byśmy o tym rozmawiali. Mówię, że nie, idziemy na (nazwa własna) ławki. Zaczynam rozkminiać, że lala jest pusta już po 200 metrach. Przechodzimy koło żabki wywiązuje się dialog: ona: Palisz? ja: Nie. ona - A kupiłbyś mi papierosy? ja - Nie ona - Dlaczego? ja - A z jakiej racji? ona - No bo 15 złotych to przecież nie dużo ja - Tak nie dużo a ty nie masz? ona - jakieś tłumaczenie, że jeszcze kasy nie dostała i coś tam... Równie dobrze w tym momencie mógłbym powiedzieć, żeby sobie spierdalała jak sponsora potrzebuje, ale mówię zobaczymy co dalej. Poszliśmy na ławki pogadaliśmy. Spotkanie pierwsze bez historii. Info po pierwszym spotkaniu: Lat 28 syn 10 letni. Nie mieszka z nią bo "powiedział, że chce mieszkać z tatą", co jest pewnie gówno prawdą na moje facet zabrał jej dzieciaka w sądzie. Narzekała na byłego męża, ale z tego co ja "wyczytałem" to facet bardzo ogarnięty. Własna działalność i 3 samochody przy których spędzał wieczory do tego syn jest u niego i domyślam się, że ma tam lepiej niż z nią. Ona nie pracuje, jest na zasiłku. Jest po zawodówce fryzjerskiej i obcina ludzi po domach. Nie ma na papierosy. Na drugi dzień sama zadzwoniła. I mówi, że zaprasza mnie na mecz. Grała wtedy Belgia z Japonią. No ja myślę, czort z meczem chyba wiadomo o co chodzi. Pojechałem, choć byłem bardzo zjebany bo wcześniej zaliczyłem marsz 7km ścieżkami pieszo rowerowymi mając na uszach słuchawki z Marka audycją. Podjeżdżam pod wskazany adres patrzę chatka na kurzej nóżce. Czas się zatrzymał jeszcze przed moimi narodzinami. Wychodzi ona. Cześć, buziak wchodzę do domu. W chacie bardzo skromnie i nigdy bym się z tego nie naśmiewał, ale był też lekki syf. Słyszę w tle rozpoczynający się mecz, idziemy przez przedpokój a ona do mnie mówi: choć, siadaj, mój tata nam pozwolił. Myślę - kurwa co? Siadam w jednym z foteli, ona w drugim a tam wchodzi jej ojciec wita się i siada na tapczanie. Myślę sobie: oooo kuuuurwaaa.... Wyłączyłem się totalnie psychicznie z tej sytuacji, wyjebałem z głowy totalnie to, że jechałem tu na jebanie i skupiłem się na oglądaniu meczu. U siebie na pokoju nie mam komputera ani telewizji - z wyboru, i mecze oglądam w ajfonie więc tu miałem telewizor i tak to potraktowałem. Mecz się skończył więc wstaję i wychodzę. Ona do mnie mówi: już idziesz? Chodź do mojego pokoju, zostań jeszcze. Pomyślałem, że i tak by jebania nie było jak stary w drugim pokoju. W ogóle zacząłem myśleć co ja tu kurwa robię? Stoję w drzwiach na odchodne buziak i jeszcze złapała mnie za krocze. Ale poszedłem w czort. Kurwa jaki przypał... Trzeciego spotkania już nie było. Łeb pusty jak wydmuszka. Kurwienie logiki przy tej lasce to jakiś softcore. Nie dało się z nią kompletnie o niczym porozmawiać. Cuksowała mi tekstami, jaki to mądry jestem i inteligentny i zaczynała sama jakieś tematy, żeby nie wiem, się przypodobać? Ale jej troszkę nie szło. Zauważyłem, że im bardziej jej jechałem tym więcej się jarała. Ona stwierdziła, że państwo powinno każdemu dać mieszkanie i że jej się należy. Mówię, że ludzie mieszkania dostają bo dziedziczą, albo ciężko zapierdalają na kredyty a ty nawet roboty sobie nie możesz ogarnąć i mówisz, że się tobie coś należy? I takie rozmowy. Ona nie wiedziała, że my nie mamy gazu i musimy ciągnąć od ruskich. Ona mówi, że myślała, że przekrój gleby to jest tak że jest trawa, potem piach, woda, kamienie, ropa i potem gaz i że tak jest na całej ziemi. Ja nie mogłem tego słuchać. Można by zrobić jak pisał @AR2DI2 w wątku o randce z prawniczką, że "Idź, pobajeruj, umów wieczór na wino przy świecach, oczywiście w domu, nie w żadnej knajpie, zdejmij majtki i wyjeb ją jak kurwę. I tyle." Ale ja naprawdę nie mogłem jej ruchać kosztem wysłuchiwania takich andronów. Czułem się gwałcony umysłowo i spierdalała mi mądrość. Bałem się, że jak ją przelecę parę razy i wystrzelę w orbitę to będzie mnie na chatę nachodzić, daleko by nie miała. Naprawdę odmówiłem sobie ruchania i po czasie się z tego cieszę, bo jestem w zgodzie z sobą, bo nie działała magia cipy czyli nie męczyłem się umysłowo po to by ruchać. Bombowiec B1
  12. Pierwszy raz byłem na tym forum netkobiety. Zwróćcie uwagę na te awatarki przy działach. Co drugi z nich mówi: "dzisiaj jestem jakaś taka trochę krejzi... 😅 " Poza tym te kurwienie logiki. "P. S. Ja jestem brunetką, oczy piwne, mój mąż brunet oczy niebieskie, nasz syn jasny blondyn oczy szare." Syn pewnie po lekko bezczelnym koledze z pracy. "Stąd raport za słabe prowo, a przede wszystkim za ten przerażająco kulawy język polski..." No bo jak skończą się naboje to napierdalam kolbą! "A co do koloru oczu, włosów - to niekoniecznie dziedziczy się po rodzicach - można po dziadkach, pradziadkach" kosmitach, reptilianach... "Naprawde nie czaisz jak działa genetyka?:D " "Miałeś kolego genetykę w szkole wiesz co to geny recesywne?" Przyszłe noblistki tam się marnują. "Matka biała, ojciec biały, brat biały, a on mulat. Przy tym podobny niesamowicie i do ojca i do brata. Po rozmowach z dalszą rodziną dopiero odkryli, że gdzieś był czarnoskóry przodek po jednej stronie rodziny." No jasne, lepiej zaklinać historię zamiast pomyśleć o kolorze któregoś poprzedniego bolca. "Dawno nie widzialam aż takiego ziania nienawiścią i sterwotypizacji płci." Jesteś głupi - nie, to ty jesteś głupi. "Ze względu na wyraźnie prowokacyjny charakter wątku, wątek zostaje zamknięty" Znasz ten bajer? Kto nie z nami ten frajer!
  13. Spizdowacenia typa to jedno. A jak ona nawet nie chce mu w domu pomóc, to jeśli lubi gdy młodsza ładna buzia liże mu jaja, to taniej by w skali miesiąca wyszła diva z dojazdem, jeszcze nie musiałby słuchać marudzenia. A przecież go stać. Ale... z tym to bardzo różnie bywa. Znam zgoła inną historię i przytoczę ją, bo może gdzieś tutaj leżeć po części odpowiedź na zadane pytanie. Ja za żaden hajs bym nie wszedł w takie coś pajacować ale są ludzie którzy pójdą na to - być może się faktycznie jedynie finansowo opłacało. Kobieta około 50, bardzo eksponowane stanowisko (na skalę polski) w jednym z banków. Znajomy mojego dobrego kumpla (wiem jak to brzmi, ale to jest prawda), miał wówczas 28 lat. I weszli w układ finansowy, żeby był dyspozycyjny i jeździł z nią ubrany w drogie ciuchy na bankiety firmowe, spotkania kolacyjno-biznesowe i miało to wyglądać, że są parą. Kobita ponoć nieciekawa. Niby układ bez seksu bo chodziło o "wizerunek". Chociaż ja tam nie wierze, pewnie tylko tak mówił a za odpowiedni hajs również ją rżnął. Może właśnie temu facetowi też chodzi o ten "prestiż" ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.