Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

salt0

Użytkownik
  • Content Count

    91
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

81 Świetna

About salt0

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

182 profile views
  1. Załatwiliście to z klasą i precyzją, serce rośnie. Gratuluję, Marku, budowy tego forum. Ta cała sytuacja pokazała, że to miejsce skupia na prawdę wyjątkowych ludzi. Szkoda, że nie mogło mnie tam być, ale w pełni rozumiem. Przed następną rozprawą muszę nastukać więcej punktów reputacji...
  2. @NiesamowitySzymi Tak właśnie to najczęściej między mężczyznami a kobietami wygląda. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Możemy to zaakceptować lub walczyć z tym i się spalać. Jednak jakakolwiek walka, próba naprawy, czy nawet krytyka rzeczywistości w żadnym stopniu jej samej nie zmieni. Zmieni jedynie nasze życie we wkurwiający do granic czerwoności proces. Ma tutaj moim zdaniem miejsce dysonans poznawczy, bardzo niebezpieczne dla psychiki zjawisko - reagujemy silnymi emocjami w momencie konfrontacji z nowymi faktami, które podważają naszą obecną mapę mentalną, które zmuszają nas do przedefiniowania całej naszej wizji świata, gdyż owe nowe fakty do obecnej wizji kompletnie nie pasują. Definicja z wikipedii: Dysonans poznawczy - stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się u danej osoby wtedy, gdy jednocześnie występują dwa elementy poznawcze (np. myśli i sądy), które są niezgodne ze sobą. Dysonans może pojawić się także wtedy, gdy zachowania nie są zgodne z postawami. Stan dysonansu wywołuje napięcie motywacyjne i związane z nim zabiegi, mające na celu zredukowanie lub złagodzenie napięcia. W dzisiejszym świecie jesteśmy wszyscy przez mass media i kulturę wprowadzeni w błędne (niezgodne z rzeczywistością) mapy mentalne - Disneyowska wizja związków, anielski model nieskazitelnej kobiety, feminizm itp. itd, przykłady można mnożyć we wszystkich dziedzinach poznania. Człowiek rodzący się i wychowujący w takim środowisku przyswaja wzorce i chłonie jak gąbka wszystko od rodziców, rówieśników, otoczenia, ze szkoły, telewizji, internetu. Tworzy pewien kręgosłup psychiczny, który jest swojego rodzaju fundamentem do którego z czasem dołączane są kolejne elementy w konsekwencji poznawania i mapowania świata, w tym kręgosłupie psychicznym tworzy się także model relacji damsko-męskich, w dużym stopniu pobrany z zewnątrz, głównie w latach dziecięcych (lata szczególnego naiwniactwa ). Taki człowiek z błędną mapą mentalną relacji z kobietami (lub czegokolwiek innego) jest w pułapce niczym szczur w klatce i nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojego położenia, bo przecież w jego świecie wszystko się zgadza. Nie zna innego sposobu myślenia. Naiwny małolat uwierzył Świętego Mikołaja. Wyobraź sobie, że taki człowiek teraz łyka czerwoną pigułę - dowiaduje się, że poglądy zawarte w jego kręgosłupie psychicznym są jawnym kłamstwem. Jego logika to pojmuje, widzi to jak czarne na białym, ale kręgosłup musiałby się złamać i kompletnie przeformować, żeby wszystko do siebie pasowało w jego wnętrzu. Ile lat życia w Matriksie, tyle lat nasze myśli kształtowały siatkę neuronalną naszego mózgu w określony sposób, a teraz z powodu jednej błahej niezgodności trzeba to wszystko rozwalić i przebudować. To budzi reakcję obronną organizmu (stąd na przykład bardzo ciężko rozmawiać z kimkolwiek o polityce, religii czy nawet przemocy psychicznej kobiet), budzi szereg reakcji emocjonalnych mających na celu odparcie ataku, jest to reakcja obronna gadziego mózgu wkodowana w nasze DNA. Jeśli chcemy zaznać spokoju musimy zbudować mapę opartą na nowym kręgosłupie i pozwolić staremu złamać się. To wymaga czasu, przemyślanego wysiłku, wytrwałości oraz jest bolesne - dlatego tak niewielu się odważy pójść tą drogą i dlatego tak wielu hejterów zbierze się wokół tych, co tą drogą pójdą. To są moje przemyślenia, sam przez to przechodzę, wiem jedno - za każdym razem, jeśli reaguję toksyczną emocją to znaczy, że moja mapa jest niezgodna z rzeczywistością, a emocja "palcem" mi pokazuje, gdzie jest błąd i nad czym muszę pracować. Czasami myślę, że chciałbym żeby świat był inny, ale co ja tak na prawdę mogę wiedzieć o tworzeniu światów. Na koniec jeszcze wrzucę cytat Steve'a Jobsa: "Rzeczywistość została stworzona przez ludzi, którzy wcale nie są mądrzejsi od Ciebie." Peace.
  3. Tego nie wiem, ale sugeruję że tak właśnie mogło się stać. Uciszając pewną część siebie powodujesz, że gnije ona w ciemnościach i z czasem infekuje cały organizm. Wyobraź sobie, gdybyś świadomie zamiatał pod dywan jakąś inną sferę swojego życia lub naturalną potrzebę, na przykład pożądanie lub chęć socjalizacji, przebywania z ludźmi. Życie w celibacie czy życie pustelnika miałoby swoje określone konsekwencje w kształtowaniu Twojej psychiki, które łatwo można sobie wyobrazić. . /// Można oczywiście zastosować tego typu "posty" do przywrócenia równowagi, gdy któraś z potrzeb tobą włada i chcesz ją wyciszyć, ale na dłuższą metę takie działanie prowadzi do pewnych patologii. Takie rzeczy potrafią odbić się nawet na zdrowiu fizycznym. Ciało i umysł to nierozłączne, powiązane ze sobą elementy jednego organizmu. Ja też. Realizuję je równolegle z pracą zarobkową. Zbieram chwilę ulotne , bo to są rzeczy, które tworzą mnie takiego jakim jestem. Na linii łączącej punkt A z punktem B nic innego się nie znajduje. Nie ma tam pieniędzy, domów, certyfikatów, jest tylko to co przeżyłeś. Jest tylko czas, który możesz zapełnić w dowolny sposób. Powiedz mi na przykład, co robiłeś dwa miesiące temu w pracy? Zgaduję - nie pamiętasz. A teraz dla odmiany opowiedz mi o swoich podróżach... Rozumiesz co mam na myśli?
  4. Kisisz się, jesteś tego świadom i nadal chcesz się kisić? Jesteś w bezpiecznej sytuacji, zawsze możesz wrócić, nic do stracenia nie masz. Co do samotności - wyszukaj w tym mieście jakieś zajęcia, które mogą Cię zainteresować i które jednocześnie będziesz wykonywał w grupie, na przykład sztuki walki, klub szachowy czy cokolwiek innego, gdzie będziesz spędzał czas z nowymi ludźmi. Wyrwij kartkę z zeszytu i rozpisz sobie rachunek potencjalnych zysków i potencjalnych strat jakbyś jeszcze nie był do końca zdecydowany.
  5. Używałem Desmoxanu, działa. W kilka dni odechciewa się palić, znika "ssanie w klacie" i pojawia się awersja do zapachu papierosów. To jest świetny lek na przezwyciężenie fizycznych objawów odstawienia narkotyku moim zdaniem, ale podstawą jest zlikwidowanie nawyku, bez czego na dłuższą metę będziesz się męczyć i marzyć o zapaleniu papierosa. Tutaj właśnie wspomniana książka Alena Carra trafia w punkt. Połączyłem te dwa sposoby i udało mi się rzucić na stałe za trzecim podejściem. Desmoxan likwiduje nieprzyjemne objawy i pozwala bezboleśnie przejść przez proces rzucania, ale żeby to podtrzymać koniecznie trzeba przeprogramować głowę. Trzymam kciuki.
  6. Uważam, że niekorzystne jest negatywne wartościowanie cennych doświadczeń, dzięki którym rozwijamy się, stajemy się mądrzejsi i które są integralną częścią naszego życia .
  7. W kwestii zawodowej także stajemy przed metaforycznym wyborem - blue pill czy red pill. Blue pill to droga rozwoju wewnątrz istniejącego systemu, certyfikaty, szkolenia, dyplomy, pozwolenia. Ta droga prowadzi do wygodnego życia, ale często jest niezgodna z naszym wewnętrznym głosem. Red pill, jak już pewnie się domyślasz to droga podążania za wspomnianym właśnie głosem. Tak na prawdę nie wiemy gdzie ona prowadzi, jest wyboista, pełna ślepych zaułków i wielu na niej poległo, ale raz się przecież żyje (prawdopodobnie). Moim zdaniem możemy łyknąć w tym wypadku obie piguły na raz Blue pill masz ogarnięte, chłopie zdaj sobie z tego sprawę, to jest bardzo duża wartość w Twoim życiu. Stabilna i dobra sytuacja finansowa to nie jest coś bardzo powszechnego, szczególnie w naszym kraju. Masz wykształcenie, dom i oszczędności, doceń to, bo to jest duży zasób którego brak odczułbyś na własnej skórze i zębach. Nie jestem psychologiem, nie chcę stawiać diagnoz, ale podejrzewam, że Twój nihilizm wynikać może właśnie z zaniedbania sfery red pill w sferze zawodowej (i być może nie tylko zawodowej). Uciszanie wewnętrznych pragnień, bycie wiecznie pod czyimś butem w pracy, brak ekscytujących przygód, brak pasji, którą chcesz rozwijać niezależnie od wszystkiego - nie jest tak przypadkiem? Brak balansu pomiędzy niebieskim i czerwonym prowadzi do poczucia bezsensu, bo wtedy jak trybik w wielkiej machinie realizujesz cele, które zaspokajają Twoje potrzeby tylko w pewnej części, jednak nie są tak na prawdę Twoje, są stworzone przez kogoś innego i służą realizacji cudzych interesów. Umrzemy wszyscy. Cokolwiek byś nie zrobił i tak umrzesz. Patrząc z tej perspektywy znasz końcowy przystanek, wiesz gdzie to wszystko zmierza, jedyne co tak na prawdę w życiu posiadasz to czas, który spędzisz na drodze z punktu A do punktu B. Możesz z tym czasem zrobić co Ci się podoba, wykorzystaj to. Sensem życia jest nadać życiu sens.
  8. Jakbyś miał, drogi Konradzie, oczy otwarte to zauważyłbyś wśród podlinkowanych przeze mnie stron jedną z firm, która to będzie robić. Nie biorę kredytów, inwestuję i utrzymuję się z tego. Myślę. Wyprodukowałeś kolejny post nie wnoszący nic do dyskusji. Bronię jedynie swoich argumentów, które podważane są niczym nie popartymi opiniami. https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam
  9. Ten chudy co padł na początku nie potrafił ciosu wyprowadzić, nie wiem co on tam robił. Generalnie walka ciekawa jako eksperyment Masa robi swoje, nie da się tego podważyć.
  10. Ty sobie zdajesz sprawę, że sonda Hayabusa2 już jakiś czas temu była na asteroidzie? Dobrze, że nie wykładasz na żadnym uniwersytecie, ani nie jesteś inżynierem projektującym rakiety bo nigdzie byśmy nie dotarli. No kurwa nie wierzę. Wystarczy przeczytać i wiedzieć, że to są plany na najbliższe kilka lat. Jednak ważniejsze jest wypowiedzieć się i wyrazić swoją niewyedukowaną opinię Odechciewa się gadać, zupełnie jak z Paniami. Nikt go tu nawet słowem nie wspomniał, ale obrażasz człowieka, który wiele w życiu osiągnął, o którym mówi się, że jest geniuszem. Uda im się i jak już będzie na orbicie, to czeka nas kilka dekad przełomowych odkryć astronomicznych dzięki niemu, dokładnie tak samo jak dzięki teleskopowi Hubble'a, od którego James-Webb ma około 100 razy wyższą rozdzielczość. Człowieku, ręce mi opadają. Następny farmazoniarz Żadnych faktów, żadnych danych, żadnej wiedzy. 99% pustego powietrza.
  11. Nie pomyliłem wątków, przedstawiam konkretne kontrargumenty przeciwko inwestowaniu w złoto. Ty nie przedstawiłeś na razie nic, oprócz swojej opinii. Poprzyj ją jakimiś danymi, faktami, czymkolwiek, bo bez tego jest to jedynie opinia, którą ludzie inwestujący miliardy w ekspansję biznesu kosmicznego mają w dupie. Przeczytałeś w ogóle cokolwiek z tego co wkleiłem? Przedstawiłem Ci plany eksploatacji kosmosu na najbliższe 4 lata, zakładające budowę baz na księżycu oraz wykorzystanie autonomicznych maszyn wydobywających tam surowce. Do tego w relatywnie niedużej odległości od Ziemi znajduje się asteroida, której wartość jest szacowana na 10 000 kwadrylionów $, a która zawiera głównie złoto . Użyj wyobraźni i pójdź kolejne 4 lata do przodu, albo jeszcze lepiej - poszukaj w internecie, może są już teraz na ten temat jakieś informacje
  12. @Conrad Zdajesz sobie sprawę, że koszta transportu kosmicznego spadają wraz z rozwojem technologii? Dzisiaj wyniesienie 1 kg na orbitę kosztuje ~2 600 $. Jeszcze dwadzieścia lat temu ~55 000 $. Obecnie gigantyczne pieniądze inwestowane są w rozwój rakiet i wszystkich biznesów wokół. Teraz skup się na chwilę, i połącz kropki w całość: https://www.foxnews.com/science/nasa-headed-towards-giant-golden-asteroid-that-could-make-everyone-on-earth-a-billionaire https://www.spidersweb.pl/2019/05/nasa-ksiezyc-program-artemida-artemis.html https://www.geekweek.pl/news/2019-10-25/caterpillar-buduje-dla-nasa-autonomiczne-maszyny-gornicze-do-uzytku-na-ksiezycu/ Plebs będzie się jarał złotem, a najwięksi gracze już myślą jak zaprojektować świat jutra. I na przyszłość - jak mówisz, że walę farmazonami to wskazuj konkretnie co masz na myśli, bo teraz wychodzi na to, że sam jesteś farmazoniarz.
  13. @Conrad Kluczowe jest "Pycha kroczy przed upadkiem". Poza tym Nie masz wiedzy na kiedy są planowane te ekspedycje, jednak wyraziłeś swoją opinię. Dzięki.
  14. Co wy z tym złotem wszyscy? Złoto miało w przeszłości długie lata dużych i stabilnych wzrostów i utrwaliło się w głowach ludzi jako bezpieczna i dobra inwestycja, zgadza się. Jednak to, że działo się tak w przeszłości nie oznacza, że będzie tak w przyszłości. Od jakiegoś czasu wszędzie czytam o złocie, ludzie piszą o złocie i mówią o złocie, generalnie nastroje tłumu i laików są bardzo optymistyczne względem złota. Chociażby z tego właśnie powodu zapala mi się czerwona lampka i szczególnie bym uważał na lokowanie jakichkolwiek większych kwot w tym kruszcu. Dodatkowo kolejnym czynnikiem dyskwalifikującym złoto jako inwestycję długoterminową czy odkładanie złota "na niebezpieczne czasy" są planowane ekspedycje mające na celu eksploatację asteroid, gdyż wewnątrz nich złota i innych metali szlachetnych jest od groma, co z kolei zachwieje balansem popytu i podaży i sprawi, że mozolnie uciułane oszczędności zaczną się topić na naszych oczach.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.