Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Guest Dr Caligari

Najbardziej depresyjne/melanchonijne/dołujące utwory

Recommended Posts

Guest Dr Caligari

Jest temat odnośnie kawałków motywujących, to teraz temat odwrócony o 180 stopni. Swego czasu, gdy byłem wiecznie pogrążonym w smutku młodzieńcem, stworzyłem sobie playlistę, której słuchałem, upijałem się, użalałem nad sobą i nienawidziłem świata :) Są to czasy zasłużenie minione, ale nadal, gdy otworzy mi się ciało bolesne, lubię sobie puścić te kawałki i posiedzieć samemu w ciemnym pokoju.

Chodzi mi o utwory piękne, ale jednocześnie przesycone smutkiem, żalem lub bólem.

Moje top 5:

 

1. Nine Inch Nails "Hurt".

 

http://www.youtube.com/watch?v=htmKZKR7oyc

 

Przepiękny tekst o bólu i samotności: "I hurty myself today, to see if I still feel"...

Polecam też przepiękny cover w wykonaniu Johnyego Casha.

 

2. The Streets "Blinded by the lights"

 

 

3. Jeff Buckley "Hallelujah"

 

 

Klasyk.

 

4. Republika "Odchodząc"

 

 

5. System of a Down "Lonely day"

 

 

Oprócz powyższych: T. Love "Jest super", The Doors "The End", Lou Reed "Perfect Day", Marianne Faithful "Sister Morphine", Myslovitz "Szklany człowiek", Nick Cave "As I sat sadly by her side", Phil Collins "In the air tonight", Joy Division "Atmosphere", "Dead souls" i wszystkie pozostałe ich utwory :), Anathema "Empty", Archive "Again", Eric Clapton "Tears in heaven".

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tej dziedzinie to chyba jestem mistrzem :) Kończą się letnie wakacje, a więc The Cure - The Last Day of Summer. Pamiętam, jak uczyłem się do matury z niemieckiego przy tej piosence :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

...i posiedzieć samemu w ciemnym pokoju...

Dostałem kiedyś na urodziny płytę CD z zakreślonym tyułem od wyjątkowej dla mnie osoby w chwili gdy oboje byliśmy uwikłani w stałe związki niestety. Nie widzieliśmy się ponad 11 lat a złapaliśmy kontakt przez przypadek (Boże błogosław NK).Padło zaledwie kilka słów bo ani ja ani ona nie chcieliśmy powiedzieć czegoś czego legalnie nam nie wolno było mówić ale powietrze między nami można było rąbać siekierą.

Więc gdy mogę posiedzieć sobie sam w ciemnym pokoju włączam płytkę i zakreślony kawałek. Oto on...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety, tylko drugi kojarzę i to tylko z nazwy, podobne brzmienie do Joy Division, sorry jestem starej daty :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na melancholię tylko portishead :)
Powyżej koncert z Sopotu z zeszłego piątku, takie coś się długo pamięta :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest leviatan

xasthur - oration of ruins

 

 

nocturnal mortum - taste of victory

 

 

rotting christ - after dark i feel

 

 

emperor - aerie descent

 

 

dissection - where dead angels lie

 

 

gorgoroth -sign of the open eye

 

 

burzum - dunkelheit

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super temat :) 

 

Ja dorzucę może jeden kawałek od siebie - motyw z filmu pt. "Pokój syna" który jest również dość mocno depresyjny, choć ogląda się go niesamowicie. 

Polecam jeśli macie chwilę! 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Eryk - Akira Yamaoka to jest przechuj ninja jeśli chodzi o muzykę depresyjną/ straszną/ tajemniczą

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Polecam też film z którego kawałek pochodzi.

 

Co do powyższych postów ( Adagio for Strings) kto grał w Homeworld z pewnością przypomina sobie początek gry :) 

W br wyszła remasterowana edycja Homeworlda, którą gorąco polecam.

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Pluton. Końcówka filmu.

Dokładnie. Ten kawałek często był podkładem muzycznym do filmów dotyczących ataku na WTC 9/11.

To też jest niezły dół:

 

https://youtu.be/JSUIQgEVDM4

 

Też z filmu: ........... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Cały utwór jest ciekawy, ale od 4:09 do końca po prostu miażdży.

 

Ogólnie album "Kołysanki" Lux Occulta ma gęsty, mroczny klimat.

 

 

^Dokąd idziesz panie? Bo ja...w inną stronę...

 

Warto odsłuchać w wolnej chwili na spokojnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.