Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Quo Vadis?

Jr. moderator
  • Zawartość

    1880
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Quo Vadis?

  1. Po coś jest regulamin, po co ta ironia? Nie umiesz czytać lub się nie dostosowujesz, to masz ostrzeżenie, jakoś tyle osób potrafiło to przyjąć na klatę i nie robić z tego problemu. Sam też na początku wyłapałem jakieś, tak to jest, trzeba się uczyć, często na własnych błędach. Dokładnie .
  2. Nowopoznana dziewczyna

    33 lata to stary dziad? No już nie przesadzajmy może .
  3. Co robić?

    Bardzo proszę bez takich określeń na forum, są niewłaściwe, można ująć inaczej słowami.
  4. Jesteś na swoistym Titanicu, idziesz na dno z każdą chwilą coraz bardziej a w momencie pogodzenia się nastąpił ten spektakularny podział statku na dwie połówki. Niby możesz się uratować jeszcze, tylko zachowujesz się jak kapitan i zamykasz się w kajucie. Tak sobie piszę, bo wiem, że film musi się skończyć zanim się obudzisz. Ten sam gatunek, dramatyczny.
  5. Pani Diva i Pani daję

    Krótsze mają Panie, które z uporem godnym maniaka sobie szykują straszny los .
  6. Ślicznotka wita :)

    Będę zerkać co tam dodajesz za posty , hehe, buziaczki czy coś.
  7. Wszyscy mający choć trochę godności się wylogują ale: Do tego nie dojdzie, aż w tej skali to nie będzie, inaczej Tinder by się na to nie zdecydował, krew się gotuje czytając takie newsy, nie muszę przypominać, że np: na badoo panie mają darmowe jakiś czas niektóre możliwości, na innych portalach działa mniej więcej to podobnie, tylko faceci muszą płacić itd. Czy to nie jest trochę poniżające? I dla tych wszystkich obrońców kobiet, czy to nie jest przejaw NIERÓWNOŚCI? :>
  8. O pasji słów kilka

    '"Pewnego dnia coś zrobisz, coś zobaczysz albo wpadniesz na pomysł, który pozornie pojawi się znikąd. I poczujesz, że coś w tobie drgnęło, jakieś ciepło w piersi. Kiedy tak się stanie, nie wolno ci tego zignorować. Otwórz umysł i podążaj za tym pomysłem. Podtrzymuj płomień. A wtedy na pewno znajdziesz swój ogień." Planeta Ziemia - wszyscy się tu rodzimy, dorastamy a następnie odchodzimy z tego świata. Jedni wierzą, że później wracamy tu zbierać kolejne doświadczenia (reinkarnacja), inni wierzą, że mamy tylko jedno życie, jeszcze inni nie wiedzą co myśleć na ten temat z powodu przesytu informacji. To co nas od siebie odróżnia to chęć lub jej brak do zostawienia czegoś po sobie. Nie mam tu na myśli potomków. Mam na myśli coś bardziej intymnego, coś bardziej Twojego - Twoją pasję. Nie każdy z nas może się pochwalić tym, że taką posiada, jeśli uważasz, że jej nie masz, być może jeszcze jej nie odkryłeś. Moim zdaniem nie ma człowieka, który nie miałby żadnej pasji. Ona jest iskrą, z której musisz zrobić żar, który przekształci się w płomień aż w końcu zapłonie ognisko. Jak widać jest to proces, który trwa i trwa, prawdopodobnie niewielu z nas osiągnie mistrzowski poziom. Cristiano Ronaldo jest świetnym piłkarzem, swój sukces zawdzięcza głównie ciężkiej pracy nad tym by być coraz lepszym, talentu mu również odmówić nie można, jego wielki rywal - Messi również włożył dużo wysiłku by być tam, gdzie jest ale jeśli zestawimy tych dwóch piłkarzy ze sobą to widzimy jeden szczegół. Jeden z nich ma większy potencjał/talent/to coś. Parafrazując Tomka Hajtę "To są właśnie te detale". Talent + ciężka praca mogą Cię wynieść wysoko, będziesz pracować zarabiając na swojej pasji duże pieniądze, kto by tak nie chciał? Jeśli robienie jakiejś rzeczy sprawia Ci przyjemność - nie rezygnuj z tego. Często wtłoczeni w szarą rzeczywistość zapominamy o naszym płomieniu, który powinniśmy podtrzymywać. Praca, dom, dziewczyna, znajomi i zaczyna brakować miejsca na to by się realizować. Powinieneś postawić przed sobą pytanie, co Ci da kolejne wyjście z kumplami na piwo? Trochę relaksu, interakcji z ludźmi, masę niepotrzebnych informacji i uszczuplenie portfela. Nie chcę Cię nakłaniać do zostania pustelnikiem i poświęceniu się całkowicie rozwojowi. To jest dla nielicznych, wybitnych jednostek. Nie musisz wcale z tego rezygnować, wystarczy to ograniczyć. Tylko i aż tyle. Kiedyś w szkole, gdy rysowałem coś na plastyce, moja nauczycielka zaczeła mnie wypytywać czy lubię rysować. Odpowiedziałem, że tak. Cała klasa w milczeniu przysłuchiwała się naszej rozmowie aż do momentu, gdy jeden z kolegów zaczął robić sobie z tego śmieszki. Siedzieliśmy po kilku przy jednym stoliku i gdy zauważyłem, że grupka, która ze mną siedzi zaczyna mieć z tego bekę poczułem jak usuwa mi się grunt spod nóg. Uciąłem temat i nie przyszedłem na zajęcia dodatkowe po lekcjach na które zostałem zaproszony. Stchórzyłem, bojąc się opinii innych, gdybym mógł jeszcze raz podjąć tą decyzję, zrobiłbym inaczej. Podobnie rzecz się miała z inną moją pasją - piłką nożną. Chodziłem do okolicznego klubu piłkarskiego, treningi, mecze, bardzo to lubiłem. Niestety, tu również ze względu na swoje kompleksy, poczucie niższej wartości - poddałem się. Byłem bardzo chuderlawym dzieciakiem, rówieśnicy byli wyżsi, silniejsi, ciężsi ode mnie i przez to też stałem się obiektem żartów, docinek i wielu innych sytuacji, poprzez które zrezygnowałem z rozwijania się w tym kierunku, ponieważ nie mogłem tego znieść. Szkoda, ten rozdział jest dla mnie niestety już zamknięty. Piszę o tym, dlatego by zwrócić Ci uwagę, drogi czytelniku, że jeśli masz jakieś marzenia, warto przeć ku nim i dołożyć wszelkich starań, by móc je zrealizować. Tak, aby potem, gdy ustaniesz przed lustrem móc powiedzieć sobie "Zrobiłem wszystko co mogłem, reszta jest niezależna ode mnie". Ten wpis jest poświęcony nie tylko tym, którzy mają jakieś wątpliwości, czy warto się rozwijać ale również jest ważny dla mnie. Pozbyłem się wielu kompleksów, przepracowałem wiele emocji, wiele zdarzeń, uporałem się z niektórymi demonami. Mam świadomość, że nadal jest ich wiele ale ta sytuacja od poprzednich różni się tym, że chcę podjąć walkę. Nie wiem jaki będzie jej rezultat, jednak bez względu na niego chcę to zrobić, by udowodnić sobie, że potrafię. Proces tworzenia jest dla mnie dosyć przyjemny, wiem, że to co robię doskonałe nie jest. Jestem samoukiem, korzystam tylko z tutoriali, podpowiedzi i własnej intuicji. To mi wystarcza do tego, by móc się cieszyć szkicowaniem. Zdaję sobie sprawę, że nie umiem wielu technik, że to co robię to amatorszczyzna, mimo wszystko, nie chcę sobie tego odmawiać. W końcu wszyscy na samym początku swojej drogi nazywają siebie amatorami a początki łatwe nie są. Grunt, to działać i być w tym wytrwałym. Efekty przyjdą z czasem. A dziś już zaczyna się niedziela, właśnie dochodzi 1 w nocy. Moje zadanie na ten dzień, to usiąść spokojnie przy swoim biurku, odpalić muzykę klasyczną w słuchawkach, wyciągnąć kartki, ołówki oraz gumki i zacząć działać, tworzyć. Kreator, może to i pyszne ale czy to nie brzmi dumnie? Gospodarz naszego forum zostawi po sobie książki, audycje, ja chciałbym zostawić swoje szkice. To jestem prawdziwy ja.
  9. Brak wytrysku podczas choroby

    Niestety penis poczeka, avatar i przywitanie najpierw. Zamykam.
  10. Niewidzialny dla kobiet

    @loh-pan Samotne matki może i są zdesperowane ale też nie są głupie . Samotne matki to ja bym omijał.
  11. Niewidzialny dla kobiet

    Co? Chłopak ma się pakować w relację z samotną matką? Mi Sympatia do gustu nie przypadła jakoś.
  12. Kiedy nie mogę spać (krótki wpis?)

    Będzie bełkot, z góry uprzedzam, więc jeżeli nie przywykłeś do czytania takowych treści - omijaj z daleka. Mam potrzebę napisania czegokolwiek i tak rodzi się kolejny wpis. Czas leci zdecydowanie za szybko, wczoraj user, dziś jr. mod, wczoraj rejestracja na forum a tu okazało się, że za dokładnie miesiąc i jeden dzień (bo tak przewrotnie się zarejestrowałem po dniu kobiet) minie rok. Nie macie wrażenia, że to wszystko jest cholernie krótkie? Pamiętam jeszcze jak za dzieciaka (kiedyś to było ale było kurła ale było kiedyś) dzień wydawał się taki długi i szło się spać niechętnie. Teraz to wygląda inaczej, często zapychamy sobie czas tylko po to aby nie zostać sam na sam ze sobą a dzień wydaje się długi chyba tylko w przypadku czekania w kolejce w jakimś urzędzie. Strach pomyśleć jak mogło by wyglądać moje życie, gdybym jakimś zrządzeniem losu nie trafił tutaj, bez tej całej wiedzy, bez znalezienia swoistego wiatru, który pcha do przodu i inspiruje mógłbym nadal dryfować bez celu, suma sumarum - cofać się. Jest dziwna tęsknota za tym co było a jednak w głębi duszy wiem, że to tylko moje idealizowanie, moje "uwznioślanie" czegoś, co wcale wzniosłe nie było. To takie trochę smutne, gdy bajka okazuje się tylko bajką i trzeba wracać do rzeczywistości. Wrócić trzeba, inaczej życie samo brutalnie nas sprowadzi do parteru. Jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje gorsze momenty, kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli, wtedy trzeba powalczyć o swoje. Piszę banały w tej chwili.. gdybym jednak miał rejestrować swoje myśli na bieżąco, to mniej więcej taki potok w tej chwili wychodzi. W sumie, potok nie oddaje tego co mam w tej chwili w głowie, lepszym pojęciem byłby: wodospad, np: Niagara, piękny i niebezpieczny. Niestety (a poniekąd stety) jestem empatyczny, wydaje mi się, że dość bardzo. Taki typ refleksyjny trochę. Apropo refleksji, zerkając na liczbę wyświetleń tego "bloga" jestem zaskoczony. Nie myślałem, że będzie tego aż tak dużo . Z ogłoszeń parafialnych: wracam jeszcze w tym tygodniu na siłownię po małej przerwie (czas się uziemić), trochę lenia złapałem, kwestia miesiąca i znów się wkręce. Moja prośba do Ciebie, jeśli to czytasz i masz w głowie jakiś fajny kawałek, który nada się w celu treningowym, wrzuć w komentarzu. Muzyka do wpisu: Piękny głos w refrenie w sam raz na dobranoc. Dobrej nocy wszystkim .
  13. Niewidzialny dla kobiet

    Śmiem podważyć Twoje twierdzenie, że własna laska nie skubie Cię z kasy , gdybyśmy tak policzyli, oj no to te liczby by na korzyść własnej kobiety nie wypadły .
  14. Kiedy nie mogę spać (krótki wpis?)

    A sam wróciłem do tego możliwe, że nawet w tym tygodniu dt uaktualnię Dziękuję za muzyczną pomoc .
  15. Niewidzialny dla kobiet

    Stawiasz kobiety na piedestale, nie przepracowałeś swoich postaw, odradzam wchodzenie w jakiekolwiek relacje dopóki nie ogarniesz głowy. Chcesz seksu, możesz iść do prostytutki ale po Twoim wpisie zacząłem się zastanawiać, czy jakbyś chodziło do jednej to jeszcze byś się nie zakochał.. tak to widać, tą desperację. Kluczem jest nie stawianie kobiet na 1 miejscu, to ma być dodatek do Ciebie.
  16. Fetysze

    Dobry materiał na matematyczkę :>.
  17. Fetysze

    Może od razu Apollo?
  18. 14 lutego - Ważny dzień!

    Kurła, kiedyś to było, nie to co teraz. Pannice wąsy nosiły i drzewo rąbali, dalibóg teraz takie niewiasty. Kurła, dzieciaka wykarmiła, kurrr.. no nie.. nie wyczymie, ale kiedyś było ale było kiedyś. @Pozytywny Wszyscy tworzymy tą społeczność. W tamtym roku miałem doła, że nie mam swojej mysi pysi i nie jestem z nią w Paryżu, gdzie wszyscy kolorowi patrzyliby na nas z zazdrością jak się loffciamy . Dziś, zapomniałem zupełnie o tym, chyba trochę się zmieniło . Swoją drogą, święta takie jak Walentynki dla singli będących w matriksie są okropne.
  19. Fetysze

    @Ksanti Od slim do sport, większy nie .
  20. Fetysze

    Powtórzę się, bo gdzieś pisałem już . - tyłek (bez szczegółów ) - długie włosy - brzuch W sumie, czasem jeszcze zwracam uwagę na usta.
  21. Logiczne jest, że aby w ogóle ktoś pomyślał o seksie z kimś to musi mu się podobać ogólnie ta osoba, w moim przypadku samica musi mieć ładne ciało, a pod tym pojęciem kryje się: - brzuch, fajnie jakby był płaski - piersi (powinna mieć, nie za duże) - piękne nóżki a w szczególności pośladki - długie włosy też są pociągające - twarz musi być akceptowalna, czyli tak od 6-7/10 wzwyż ( przy posiadaniu większości z ww. punktów) Wiem, wybredny jestem .
  22. Dziewczyna sama idzie na imprezę

    Obojętnie, które z nich by zobaczyło u partnera takie wiadomości, pomyślało by o jednym, a, że to nie musi być prawda, to już inna kwestia. I teraz albo idziemy w to dalej i ucinamy kontakt i papa albo wierzymy myszce i jesteśmy z nią, wierząc święcie w jej niewinność. Trzecia opcja, to taka jak podał @koszykarz, czyli widział swoje ale nie wyciąga pochopnych wniosków i obserwuje, będąc gotowym do odejścia. Zależnie od tego ile mamy zaufania do drugiej osoby i od tego jak na danej osobie zależy (a raczej emocjach jakie w nas wzbudza) reagujemy. Słusznie zauważył @Pozytywny, że panna ma konto na portalu stricte randkowym, a więc to może świadczyć o jej niezbyt czystych zamiarach względem swojego faceta. Jestem pewien, że te konto wcale nie zostało założone ot wtedy jak miś wyjechał, tylko wcześniej.
  23. Dziewczyna sama idzie na imprezę

    Tego to akurat nie wiesz, bo nikt nie będzie nikogo 24/7 pilnował, można tylko wierzyć lub nie, na słowo.
×