Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SzejkNaftowy

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    584
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

SzejkNaftowy wygrał w ostatnim dniu 6 Listopad 2018

SzejkNaftowy ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

1209 Świetna

O SzejkNaftowy

  • Ranga
    Plutonowy
  • Urodziny 01.08.1990

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    pewnie Dubaj
  • Interests
    Za dużo by wymieniać

Ostatnio na profilu byli

1000 wyświetleń profilu
  1. SzejkNaftowy

    Koniec tego dobrego. Przysięgam.

    Potępiaj co najwyżej czynności które szkodzą a nie samego siebie. Inaczej możesz zacząć sobie wciskać, że zasługujesz na karę uprawiając autosabotaż. Odkupienia przez to nie uświadczysz. A wobec "zbrodni" jakich się dopuściłeś to nie ma sensu... ja dzisiaj gorsze rzeczy robiłem (zaniedbania swoich interesów na rzecz szkodliwych przyjemności) ale nie zamierzam się karać. Choćby dlatego, że taką funkcję ma sama świadomość strat jakie poniosłem w wyniku własnej lekkomyślności. W ramach odszkodowania należnego osobie poszkodowanej, którą bardzo kocham (siebie) po prostu zaraz siadam do roboty i działam jak powinienem zrobić to wcześniej.
  2. SzejkNaftowy

    Kanał "Ocal siebie"

    Aż mi się przypomniało jak nasz Marek miał momenty chwały na wykop.pl - był dość popularny jako autor póki administracja Mihaua Biaukova nie poszła na rękę hejterom. Tam zawsze było duże zapotrzebowanie na takie treści (a więc też dobre miejsce na reklamę i zyskanie sprzymierzeńców). Przykład prosto z naszego obozu: https://www.wykop.pl/link/2426681/zanim-zona-cie-zniszczy/ ...+2000 wykopów mówi samo za siebie. Coś podobnego nie raz się zdarzyło. Pamiętam jeszcze taką fajną, wychillowaną audycję z czyszczeniem pieca w tle (coś takiego) - chyba pierwsza jaką w ogóle przesłuchałem. Też trafiła na główną w ekspresowym tempie.
  3. Patrzcie na taką (chyba dość częstą) sytuację: 1. Poznajesz ją np. na Tinderze. 2. Spotykacie się kilka razy, Ty stawiasz, próbujesz rozmawiać ale nie klei się. 3. Podliczasz bilans. Jesteś stratny czas i pieniądze. 4. Ale ciągniesz to dalej bo np. jesteś białorycerzem. Dzwonisz do niej i słyszysz "nic z tego nie będzie. Ale możemy zostać przyjaciółmi". Niby banał ale przeanalizujcie sobie absurd tej sytuacji: Co my zainwestowaliśmy: kasę, czas, nerwy i kreatywność. Co zyskaliśmy: nic. Co ona zainwestowała: nic, przyszła na gotowe. Co zyskała: jeśli przystaniesz na jej propozycję ona zyskuje przyjaciela. A przyjaźń to cholernie duże słowo. Przyjaciołom się nie odmawia, kark się za nich nadstawia, troszczy się o nich itd. I ona dostaje właśnie kogoś takiego za darmo mimo, że... przecież gówno dla was zrobiła. Nawet nie macie z nią żadnych miłych wspomnień bo się cały czas męczyliście . Czasem się zdarzają wyjątkowe sytuacje i ta relacja z kobietą ma jakąś głębię, zwraca się. Jest późno więc w skrócie: Rozmowa z "przyjaciółką": - Zachorowałem, nigdzie nie mogę wychodzić. - Ojej, rety, olaboga... to smutne... może idź do lekarza czy coś. - Już byłem. - A to dobrze, ja muszę kończyć. Pa! Nie martwcie się - jak ona czegoś będzie potrzebować to sama się wprosi a historię swojego nieszczęścia przedstawi tak, że odruchowo rzucicie się na ratunek. Rozmowa z przyjaciółką: - Zachorowałem, nigdzie nie mogę wychodzić. - Coś ci potrzeba? Masz leki? Mogę podjechać. Przykład związkowy: żyłeś z nią kilka lat i na tym nie straciłeś, wręcz zyskałeś (zdarza się, co najmniej raz widziałem ) ale już sobą rzygacie i chciałbyś coś innego. I ona tak samo. Widzicie jaka jest sytuacja więc karty na stół, uczciwie rozmawiacie, rozliczacie się i żegnacie w zgodzie. Nikt nic nie stracił, nikomu nie jest przykro. Tylko wtedy po związku może być zdrowa przyjaźń (seks też).
  4. Nie wiem jak Wy ale ja lubię spuścić podświadomość ze smyczy. Przykładowo: tworzenie muzyki wygląda u mnie tak, że np. wybijam jakiś rytm albo gram w kółko kilka dźwięków i próbuję wymyślić do tego w miarę chwytliwe partie wokalne w języku który nie istnieje. Warto taki stan utrzymać dłuższy czas (>15 minut) bo dopiero gdy świadomy, logiczny umysł odpuści do akcji wkracza podświadomość a ona zawsze ma najlepsze pomysły. Np. sny wiele dają: obrazy, odczucia, historie, emocje, czasem nawet melodie. Nigdy nie są precyzowane i ograniczane logiką (bo w trakcie snu ośrodek w mózgu odpowiadający za logikę jest najczęściej wyłączony...). Dlatego warto trzymać przy łóżku notatnik lub dyktafon. Pomysły wpadają praktycznie same. Inny przykład: po ciężkim dniu warto się zamknąć w kompletnej ciszy i ciemności i siedzieć nieruchomo - coś jakby medytacja (może nawet nie jakby...). Po jakimś czasie samoistnie przychodzą myśli i wyobrażenia które przeistaczają się z jednego w drugie. I trzeba pozwolić im płynąć. A potem tylko wyławiać stamtąd najlepsze kąski. Jak sobie przypominam to najlepsze co ze mnie wyszło wcale nie było stworzone za pomocą logiki, jakiejś tytanicznej pracy tylko jakby gotowe "przyszło z góry". Jedyna praca do wykonania to dopieścić co się dostało. Nie dziwię się, że wielu ludzi wiąże sztukę z duchowością, wrażeniem opętania czy sięgania do innego wymiaru. Umiejętności od strony technicznej trzeba ćwiczyć jak chce się osiągnąć jakikolwiek poziom ale esencję tego co chce się z siebie wydobyć dostaje się za darmo.
  5. SzejkNaftowy

    Amerykanin nie sprostał Polce

    Mój dawny szef całymi latami nie miał na nic czasu poza pracą. Budził się i zasypiał w robociakach. Do tego zarost jak u kloszarda, włosy byle jak obcięte byle oczu nie zasłaniały. Kasy miał jak lodu ale paradoksalnie narzekał na brak zainteresowania ze strony kobiet. Ja też się dziwiłem jakim cudem one wręcz były oburzone, że w ogóle gość się do nich odzywa. No ale ja go widziałem z innej strony... a one po prostu się gapiły i w ułamek sekundy uznawały, że gość jest jakimś podrzędnym robolem. Jedna sytuacja pokazała gdzie leży błąd. Miał nagłe spotkanie z zachodnim klientem z górnej półki. Z rodakami ubijał interesy w robociakach ale do Niemca już wypadało jakoś wyglądać. Na szybko ogarnął sklep z górnej półki, nie jest biedny więc mógł lekką ręką wywalić parę tysięcy. Nie dobrał ciuchów perfekt bo czasu nie było ale każdy widział, że to co ma na sobie jest niedostępne dla przeciętnego mężczyzny (inna jakość, krój itd). Wylazł stamtąd z robociakami w jakimś worze i nie mógł uwierzyć bo polskie kobiety nagle zaczęły na niego patrzeć. I wzroku nie mogły oderwać... . A to pani w cukierni zagadała, a to pani w hotelu była uśmiechnięta i desperacko ciągnęła rozmowę (poprzedni klient nawet spojrzenia nie uświadczył, bo nie godny), jakaś mamuśka z dzieckiem zaczepiła itd. Tak więc ubranie w naszej kulturze to jak w średniowieczu - albo jesteś królem albo żebrakiem. Polskie kobiety są świetne w dobieraniu ubioru, to trzeba przyznać. Ale też mają tą ułomność, że sądzą iż bogacz to jest osoba, która pierwsze co zrobi po zdobyciu miliona to wejdzie do salonu z drogimi ciuchami byle by tylko inni podziwiali. I takich zarobionych, fatalnie ubranych gości z kasą trochę jest. Kasę mają bo nie tracą czasu na przeglądanie się w lustrze a pieniądze inwestują w rozwój a nie modną kurteczkę za 500 zł na kredyt.
  6. SzejkNaftowy

    Walentynka do braci

    Też Cię kocham mac. I wszystkich Braci. Miłością czystą i bezinteresowną. Miłością duchową, niefizyczną albowiem nie chcę Wam się dobrać do tyłków - nawet nie interesuje mnie co macie w gaciach ale cokolwiek to jest oby służyło w życiu doczesnym jak i pozagrobowym bo równi z Was goście. Nasze Siostry słusznie trzymane w rezerwacie też kocham ale że jesteśmy spokrewnieni tą samą wiedzą... Wy wiecie i ja wiem jak to działa... więc po zabawie. Od tego mam swoją nieświadomą Naftową, którą też kocham w jakiś tam sposób. Staje mi na jej widok więc chyba wiem czym jest miłość. Opowiem Wam bo jestem sEkspertem: Miłość jest cierpliwa wobec każdej akcji Nawet gdy na forum zejdzie limit reakcji I łaskawa jest - taką też ma funkcję O ile zadbasz o interpunkcję Nie zazdrości ona, nie życzy źle nikomu Bo przejebane mamy wszyscy, z góry do dołu Nie szuka poklasku, nie dba o co ludzie powiedzą Bo tutaj nie takie kozaki siedzą ...dlatego nie unosi się pychą, nie twierdzi, że ma dużego No chyba, że pokaże potwierdzając coś takiego Nie dopuszcza się bezwstydu, nie takie jej w głowie gierki Chyba że strimuje z sypialnej kamerki ...i nie szuka swego Bo ma równe ego Nie unosi się gniewem, nic jej nie odpierdoli Nawet gdy przegląda posty od @deomi Nie pamięta złego, nawet nie próbuje Chyba, że ktoś celowo hejtuje Nie cieszy się z niesprawiedliwości, uwalnia z jej sieci Zwłaszcza gdy nie swoje wychowujesz dzieci Ona wpółweseli się, nie szuka drugiego dna Gdy przed twarzą ma legitne testy DNA I wszystko znosi, w granicach progu bólowego By zdolny samiec osiągnął coś własnego Wszystkiemu wierzy, co podpisane na papierze Gdy intercyzą weseli się żona w dobrej wierze We wszystkim pokłada nadzieję, w tym sprawdzone Dlatego szlaucha nie weźmie se za żonę ...mniej więcej tak wygląda ta miłość.
  7. Miło się patrzy jak dobrze naoliwione trybiki wymiaru sprawiedliwości wchodzą w ruch 🥂.
  8. Mnie ciekawi czemu TVN tak bardzo chroni ten film co wyciekł. I dlaczego gdy był prezentowany na ich antenie został określony jako "drastyczny"? Ja tam nie widziałem ani kropli krwi. Nie znam się ale na "chłopską logikę" osoba która naście sekund wcześniej dostała nożem inaczej się zachowuje, zwłaszcza po tak ciężkich obrażeniach. Może jestem w błędzie i był to szok albo coś... ale skoro film, który pokazali nie był drastyczny a oni tak go określają to chcą abyśmy myśleli, że był... po co mamy tak myśleć, kto na tym skorzysta i czemu to służy? Akcja ratownicza - kilka osób wypowiadających się na Twitterze (polecam, jak ktoś chce śledzić rozwój sprawy pod tagiem #adamowicz [link]) twierdziło, że z takimi ranami pacjenta natychmiast transportuje się do szpitala. Resuscytacja na miejscu nie ma sensu bo ofiara prędzej czy później umrze z wykrwawienia (informacja niepotwierdzona), zwłaszcza w sytuacji gdy ranione zostało serce, przepona i organy wewnętrzne które wymagają natychmiastowej operacji. Była też mowa o tym, że do szpitala odwiozła go prywatna karetka (informacja niepotwierdzona). Rzekomo poznać po nietypowym logo:
  9. SzejkNaftowy

    Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    Jak powinna wyglądać polityka POPiSu wobec nachodźców:
  10. https://swiadomosc-zwiazkow.pl/dominujace-matki-niszcza-swoje-dzieci/ Tutaj jest trochę o tym co pisałem wyżej, czyli: słaba karyna zeszmacona przez alfę zakłada rodzinę z poczciwym betką i staje się despotyczną, na pozór silną wzorową matką i żoną.
  11. Mam pytanie - siostra nie przeżyła wcześniej bardzo przykrej miłości z samcem alfa? Bo zauważyłem schemat (i gdzieś niedawno czytałem/słuchałem potwierdzenie w wypowiedzi specjalisty, nie znajdę teraz. Pamięta ktoś coś?) - mianowicie te wszystkie despotyczne, kontrolujące mamusie w swojej naiwnej młodości przeżyły wielką miłość, która polegała na byciu szmaconą przez jakiegoś trudnego w obsłudze alfa-brutala, który zostawił ją dla nastepnej. Później mijają latka i wypada się ustatkować więc biorą takiego co pisze wiersze i płacze na filmach romantycznych. Ma być fajnie ale kobietom odbija gdy nikt wokół nie nosi spodni - na dłuższą metę to je przeraża. Dlatego taki białorycerzyk kończy jako szmata do wycierania podłogi ("rządź albo giń"). Rycerzyki nieraz dla swojego świętego spokoju nie chronią własnych dzieci przed wariatką, którą w pewnym sensie sami stworzyli. Widziałem to wiele razy i jakoś nie umiem im współczuć. Ani ojcom-lamusom ani ich małżonkom. A propos tych despotycznych matek - ich matki najczęściej były takie same. To się ciągnie pokoleniami. Widziałem wielokrotnie jak jedna ...(nie jestem w stanie cenzuralnie nazwać) darła ryj na męża, że jej święta mamusia w takich sytuacjach miała spokój, mogła do woli jeździć po ludziach... więc typek nie ma prawa parsknąć pod nosem. One nawet nie myślą czy robią dobrze. Ta która nie wie co robić ustawia sobie życie pod drugą, która też nie wie... ale chce grać silną więc będzie bezmyślnie wydawać innym rozkazy. To są chore sytuacje. Też schemacik. Powierzchowna wrażliwość i dobroć. A zamkną się drzwi, zostaniesz z taką w cztery oczy i jak nie postawisz granic wejdzie na łeb i postawi tam dymiącego klocka.
  12. Ech a jeszcze w 2005 szło wyrwać urodziwą dziewczynę na starą, pękniętą gitarę na której nie potrafiłem grać. Nawet chciała mi rodzić dzieci i zajmować się domem ... Co się stało przez te 15 lat, że nawet mistrzowie podrywu się poddają? Ledwo mrugnąłem oczami i 95% karyn, nawet jeśli są nudne i przygłupie chce milionera o wyglądzie mistera uniwersum.
  13. Świetny materiał. Bardziej o prawdziwym życiu niż idei rozwoju. Sporo jest też o sztuce filmowej. Polecam powiązany film - Manchaster by the Sea - i to przed obejrzeniem materiału (o ile ktoś nie lubi spoilerów i chce to przeżyć na własnej skórze).
  14. SzejkNaftowy

    Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    Kiedy prostytutka twierdzi, że za 200zł zrobi wszystko... ...i dotrzymuje słowa :
  15. Na zdjęciu profilowym też masz wąsy?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.