Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SzejkNaftowy

Użytkownik
  • Zawartość

    216
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

407 Świetna

O SzejkNaftowy

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec
  • Urodziny 01.08.1990

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    50 000 ludzi, jezioro, widać góry
  • Interests
    grafika komputerowa, muzyka, kobiety, kobiety, psychologia, kino, polityka, za dużo żeby wymieniać :)

Ostatnie wizyty

527 wyświetleń profilu
  1. (szybkie info: początkowo temat miał dotyczyć jednego filmu z kanału SzyderczyHalasVlog ale nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji dlatego gorąco zachęcam zapoznać się z tematem do samego końca. Nie pożałujecie 😎) Mężczyzna z blogu SzyderczyHalasVlog przedstawiający się jako Karel Goldbaum podjął się ostatnio nieudolnej krytyki forum i naszej społeczności - wziął losowy, ośmieszający naszą społeczność komentarz do filmu Pana Marka i podjął się jego analizy tak jakby to faktycznie były nasze poglądy. Ale każdy ma swój słabszy okres, ponieważ SHV nie jest głupi i potrafi wyciągać ciekawe wnioski. Przykładowo na filmie poniżej SHV komentuje nietypowy, promowany przez amerykański serwis BuzzFeed związek kobiety i jej dwóch partnerów będący chyba zwiastunem "postępowej" przyszłości jaką chce nam zafundować zlewaczały, sfeminizowany zachód. Dziewczyna chwali się swoją potrzebą bycia "połączoną" z innymi ludźmi a także niesamowitą zdolnością i potrzebą czucia miłości do więcej niż jednej osoby, która niezrealizowana powoduje u niej uczucie "bycia w klatce" (oczywiście nie chodzi o seks ). Jej partnerzy to: Jon - raczej cichy, niegroźny, niezdecydowany chłopaczek, który jak widać nie do końca jest pogodzony z sytuacją ale grzecznie potakuje, tudzież siedzi cicho... i wszystkim to pasuje. Spotykała się z nim na początku póki nie natknęła się na... Andrew - chyba to, czego brakuje jej w tym pierwszym. Poznała go na treningu. A on sam przyznaje, że wszedł w to bo "trafiła się okazja" ("free game"). Więc mamy sytuację, w której kobieta korzysta z dwóch kolesi jednocześnie zręcznie opychając im swoją ideologię "połączenia", tudzież "otwarcia" ma drugą osobę. Do tego stopnia, że sami dochodzą do ciekawych wniosków ... Polecam ten przypadek do analizy. Spójrzcie na ich reakcje, mimikę twarzy, mowę ciała, sposoby w jaki sobie tłumaczą i racjonalizują swoją sytuację itd. Film wrzucam raczej po to by skupić się na przypadku "trójkąta miłosnego" aniżeli krytyce SHV (choć ten film to przykład, że on także pewne rzeczy zauważa). Kate Franzese z powyższego wesołego trójkącika ma kanał na YouTube gdzie naucza o "otwartych związkach (typu V )", zaleca je także osobom, które mają dzieci. Ach te entuzjastyczne komentarze kobiet... https://www.youtube.com/channel/UCuGOKqRY9Figasdfu00yEzA/videos I teraz Bracia i Siostry... zwrot akcji na który czekaliście Dosłownie w dwie minuty prześledziłem zawartość jej kanału nie spodziewając się raczej niczego ciekawego. A jednak znalazłem ciekawy film... (gdyby ktoś miał problemy z angielskim to poniżej przedstawię o co chodzi w skrócie) Okazało się iż Jon (ten pierwszy, milutki kuc-naiwniaczek) znalazł sobie kogoś poza nią... xD I pani Kate, która tak bardzo popiera otwarte związki, że zafundowała jeden swojemu partnerowi (na początku bez jego zgody, zdradziła go) teraz jest tym ZDRUZGOTANA. Nie bije mu brawa i nie ma uśmiechu od ucha do ucha tak jak to miało miejsce gdy dwóch gości latało wyłącznie za nią a ona im wciskała kit "spokojnie, wy też tak możecie... liczy się otwartość na innych ludzi i takie tam...". Zamiast tego jęczy przez 20 minut podkreślając swoje nieskończone cierpienie, złamane serce, brak "połączenia" z Jonem (jego atencja spadła). Co jakiś czas dodaje, że jest z niego dumna i go wspiera, że dalej mieszkają razem a potem znowu, że czuje się jakby ktoś jej serce wyrwał z dupy. Kolejna historia o tym jak kobieta chciała mieć wszystko dla siebie nie licząc się z nikim. Nawet napisała pod to ideologię i zmanipulowała dwóch kolesi. "Mam was obu i gdy dzielicie się mną to jest w porządku bo tak chcemy, bo ja tak powiedziałam. Ale gdy ja mam się dzielić jednym z was bo wy tak możecie, bo to otwarty związek, bo połączenie z innymi to już <chlip chlip>... mam złamane serce, jestem tylko biedną skrzywdzoną kobietką, która chciała sobie pobyć otwarta".
  2. SzejkNaftowy

    www.monitor-polski.pl - co to kurka jest ?

    Archiwum tej strony od roku 2011. Na wypadek gdyby się już nie pojawiła: https://web.archive.org/web/*/www.monitor-polski.pl
  3. SzejkNaftowy

    Kochający mąż poseł

    Sprawa się rozkręca. Poniżej link do artykułu Wirtualnej Polski: https://wiadomosci.wp.pl/karolina-piasecka-zeznaje-maz-codziennie-chcial-seksu-nawet-w-czasie-miesiaczki-6282853964486273a ...jest ciekawie zbudowany: na początku są wczorajsze zeznania żony: - była codziennie przymuszana do seksu - znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, np.: musiała spisywać na kartce swoje obowiązki, kazał jej uczyć córki codziennego sprzątania od 17:00 do 18:00 - że mąż wywiózł ją do lasu i zagroził, że ją zabije Na początek wypisują wszystko to czego ludzie się spodziewają, co tylko potwierdzi z góry narzuconą tezę: ten człowiek to potwór. A dalej mamy takie kwiatki: ...czyli nic konkretnego. Dalej nie ma twardych dowodów, nawet zeznań naocznych świadków. Są tylko relacje żony i to takie w rodzaju "siniaki szybko znikały bo taka cera". Coś mi tu nie gra od początku. Znalazłem ciekawy filmik (od korwinowców ale wg mnie zwraca uwagę na kilka ważnych szczegółów): Dodatkowo artykuł sprzed ponad roku o pobiciu Rafała P. przez domniemanego kochanka jego żony: https://wiadomosci.wp.pl/rafal-piasecki-z-pis-zostal-pobity-zona-radnego-zarzuca-mu-przemoc-domowa-ten-sie-tlumaczy-pochodze-z-tradycyjnej-rodziny-6094952665998465a
  4. No to mi ulżyło bo z opisu nieprawidłowo odebrałem sytuację, tak jakby to się działo na oczach dzieci. Na forum w różnych działach są tzw. tematy wyróżnione oznaczone symbolem gwiazdki lub/i pinezki. Zawierają najbardziej przydatną wiedzę i są powszechnie cenione przez naszą społeczność. A jeśli chodzi o audycje to osoba, która tutaj rządzi - nasz Guru, Pan Marek - praktycznie codziennie podrzuca nowe nagrania odnośnie różnych spraw: związki, natura kobiet, psychologia, rozwój, finanse, zdrowie, seks, historia, polityka itd. Wszystko w formie luźnych rozmów. Jest tego mnóstwo i zapewne znajdziesz coś co pomoże Ci w tym momencie. Polecam: Link do RadiaSamiec (audycje): https://www.youtube.com/channel/UCXFMNLPNV84usXgF2LYBi_w/videos?disable_polymer=1 Link do filmów Marka Kotońskiego: https://www.youtube.com/channel/UCv_QATtzP5epRiZJVMhwQaQ/videos?disable_polymer=1
  5. Widzę parę rzeczy: Alarm nr 1: po co uprawiać seks przy niepełnosprawnym dziecku? Jak to mogło na nie wpłynąć? Co ona chciała w ten sposób przekazać, co ten "gest" mógł oznaczać? Żadna zdrowa na umyśle osoba nie potrzebuje do tego "widzów" a tym bardziej w tym wieku i w takim stanie... jeśli twój syn był wtedy świadomy i widział to ręce opadają, że ona jest na wolności, że opiekuje się Twoim drugim dzieckiem. Każdy kto łączy dzieci z seksem jest chory i nie ma dla niego miejsca w społeczeństwie. Nie wierzę, że w ogóle o tym nie pomyślałeś. Alarm nr 2: po co buntować dziecko przeciwko drugiemu rodzicowi? To niszczenie rozwijającego się młodego człowieka, zaburzanie jego poczucia bezpieczeństwa. Tutaj nie ma przelewek bo z wiekiem dopiero wyjdzie jak to na nią wpłynęło. Alarm nr 3: po co kradła te rzeczy? Nie mogła przyjść i porozmawiać? Tak robią normalne osoby. Ma córkę, którą się opiekuje a mimo to tak się naraża. Może jest chora na umyśle i da się to jakoś usprawiedliwić a może jest po prostu złą osobą i to lubi. W każdym razie wyniki jej działań ciągną za sobą w dół wszystkich wokoło i musisz chronić przed nią siebie i swoją córkę. Bo co się stanie dalej? Później się okaże, że nie tylko Ciebie okrada więc i tak ktoś ją zaskarży. Albo jeszcze wyjdzie, że wraz z następnymi kochankami z EroDate też będzie potrzebować "publiczności" i tym razem to będzie twoja córka (tego co wyprawiała przy Twoim synu też się pewnie nie spodziewałeś). Poczytaj tematy na forum, posłuchaj audycji Pana Marka, możesz kupić książki gdzie jest to solidniej opracowane itd. I przejrzysz na oczy. Chyba nie jesteś w temacie skoro masz wątpliwości do tego co powinieneś robić. Nawet jeśli Twoja córka znienawidzi Cię teraz bo wsadzisz matkę za kratki to myślę, że za kilka lat zrozumie że chciałeś ją chronić - to twój obowiązek. Na tyle na ile zrozumiałem całą historię to ta kobieta jest nieprzewidywalna, zdolna do wielu rzeczy. Dotychczas po wszystkim mogła się wypłakać i wszystko jej uchodziło płazem bo Tobie serduszko miękło. Obydwoje łatwo nie macie ale tylko ona się tak zachowuje.
  6. SzejkNaftowy

    Podatek od bezdzietnego singla

    Jesteś młody? Chcesz się rozwijać? Chcesz polepszać swoja pozycję społeczną by kiedyś założyć rodzinę? Dojebiemy podatki żeby trudniej było ci zrealizować twoje cele. Tak wiesz... dla motywacji. Bo jesteś bydłem a bydło to się tylko prądem jebie żeby się przykładało do roboty. Przemoc jest najlepszą motywacją dla takich jak ty. A ja łudziłem się, że po PO to już nic gorszego nas nie czeka... pieprzeni socjaliści, którzy wycierają sobie skurwione mordy patriotyzmem i wiarą katolicką. Oni wszyscy razem siedzieli z komunistami przy okrągłym stole, to dobrzy kumple sowieckich pachołków. PiSie, nie lepiej jest gdy dzieci rodzą się z realnej potrzeby posiadania potomstwa?
  7. SzejkNaftowy

    Istota symbolizująca forum to...

    Kiedyś zajmowałem się tworzeniem logotypów więc dorzucę swoje trzy grosze: Pomysł jest dość ciekawy ale i ryzykowny. Ryzykowny bo mało kto wie czym są makrofagi i ciężko będzie je przedstawić. Poza tym makrofagi są praktycznie bezkształtne. A jeśli nadać im kształt są krągłe (czyli miłe, przyjemne, delikatne... kobiece). Forum jest męskie a logotypy projektowane pod mężczyzn zwykle są kanciaste żeby zaznaczyć tą różnicę (nawet symbole na drzwiach WC podlegają tej regule: kobiety - kółeczko, mężczyźni - trójkąt). Jeśli chodzi o nowoczesne loga to chwilowa moda na jakiś styl jest wykorzystywana do produktów i usług oferowanych w danym sezonie. Symbole ponadczasowe, powszechnie kojarzone i szanowane nie ulegają modzie ani nowoczesności. Na pewno każdy z nas zna jakąś markę, której logotyp nie był praktycznie zmieniany przez dziesiątki lat. Sztuką i oznaką pewnej renomy jest oparcie się modzie a nie pójść jej śladem. Przy projektowaniu logotypów warto także posługiwać się symbolami uniwersalnymi, zrozumiałymi możliwie dla jak największej grupy ludzi a przynajmniej do tych do których jest ono skierowane lub których reprezentuje. Oczywiście od wszystkiego są wyjątki więc nie chcę tu uprawiać czarnowidztwa. Możliwe, że pomysł jest dobry tylko nie umiem sobie go wyobrazić. A jak ja sobie wyobrażam logo forum? Można użyć np. symbolu oka. Bo widzimy więcej, jesteśmy jakby wtajemniczeni. Np. połączenie symbolu oka z biologicznym symbolem samca (strzałka i oko zamiast okręgu). Lekki banał w sumie, musiałbym sobie to rozrysować. Jeśli chodzi o stylistykę to kierowałbym się w stronę np. symboli masońskich. Styl wzbudzający szacunek, nie krzykliwy, statyczny bo tu nie chodzi o zabawę a naukę, wiedzę, rozwój więc ważny jest spokój. Można też stworzyć logo typu herb i w nim zawrzeć po kilka różnych symboli. Może warto zainspirować się figurami szachowymi (wiedza, cierpliwość, taktyka), może właśnie naturą i archetypami... ciężko tak na szybko podrzucić pomysł godny uwagi. O tej porze lepiej żebym się nie rozkręcał bo palnę jakąś głupotę w swojej dziedzinie .
  8. Tak kończą biali rycerze. Słuchajcie jak on się dla niej "poświęcał" (czyli zachowywał się jakby musiał ją przekupić by w ogóle się nim interesowała): na 20 000 się dla niej zadłużył; wycieczki, skoki ze spadochronu, laptop, wstawał razem z nią żeby robić jej kanapeczki do pracy xD, sprzątał, gotował, niańczył, fundował, zapewniał rozrywkę, brzuszek masował, zwalniał się z pracy by księżniczce służyć... a co ona dla niego zrobiła? Spała z nim? Była miła? To jakaś wyjątkowa kobieta warta tego czasu i pieniędzy? Nie, zwykła polka dla której nowy kolega z pracy to rarytas na tyle by nie moc się opanować i dać się zaliczyć w łóżku narzeczonego. Gość tyle dla niej robił. Nie mogła zwyczajnie, uczciwie powiedzieć "nie odpowiadasz mi, chcę zakończyć nasz związek" a potem zabrać swoje rzeczy i wyjść? No nie, bo jej się to bardzo opłacało. Pewnie publicznie jak większość kobiet głosiła emancypację, niezależność finansową i czuła dumę, że zarabia. A prywatnie musiała udawać i dzielić łóżko z facetem, który nie był dla niej atrakcyjny ale miała z tego korzyści (chyba taka łagodniejsza forma prostytucji dla cnotek). I jak on kurwa mógł się tak upokorzyć? Sam się przyznaje, że "wiele razy przez nią płakał bo traktowała go jak frajera". No NIE gościu! Sam się traktowałeś jak ostatni frajer. Ona tylko na tym korzystała bo mogła, bo jej pokazałeś że można robić z tobą co się chce a ty się co najwyżej popłaczesz. Zero wymagań, zero konsekwencji, zero jakiegokolwiek godności... naiwność dziecka u trzydziestoletniego faceta. Bardzo przykre. Tak jest jak ktoś szuka szczęścia na zewnątrz. Facet wypieprzył te pieniądze i energię na śmietnik, bo druga osoba sprawiała, że czuł się lepiej. Gdyby to zainwestował w siebie, zmienił nastawienie to miałby 20 takich klaudii na zmianę, ZA DARMO.
  9. SzejkNaftowy

    SZOK! Kolejny hejter atakuje Marka!

    Jeszcze z 15 lat temu zanim ktoś coś publicznie powiedział to się zastanowił czy ma predyspozycje do publicznej przemowy, czy ma wiedzę, wykształcenie, prezencję i jak to co powie wpłynie na jego przyszłość. A dzisiaj każde dziecko ma w domu kamerkę w kompie i dostęp do internetu. Na dodatek popularne są stwierdzenia typu "każdego trzeba wysłuchać", "wszyscy jesteśmy równi", "każdy ma swój punkt widzenia" itd. Nauczyciele w szkołach nie mogą stanowczo reagować gdy jakiś matoł wylewa swoje kulawe przemyślenia a na YouTube filmy mogą wrzucać zarówno światowej klasy specjaliści jak i upośledzone dzieci, których rodzice nie przypilnowali. Stąd coraz częściej będziemy się natknąć na młodych ludzi bez doświadczenia, którzy nawet jeśli nie są głupi to i tak będą się wypowiadać na tematy o których nie mają pojęcia... bo po prostu mogą. Jeśli chodzi o mocniejszą krytykę to nie chodziło o bezpośrednie wypowiedzenie się odnośnie młodego człowieka, który nakręcił ten filmik powyżej. Choćby dlatego, że ja i pewnie niejeden z Braci taki był w tym wieku. Tak naprawdę dzieciak odwala dobrą robotę bo ludzie zainteresują się tematem na zasadzie "chodźmy obejrzeć filmik tego gościa co pomaga za seks". Część się pośmieje, część oburzy a kto jest w miarę kumaty ten myślę, że wyniesie odpowiednie wnioski i zainteresuje się bardziej tematem. Reszta niekumatych psów będzie szczekać ale karawana się nie zatrzyma. Nie ważne jak mówią ważne żeby mówili .
  10. Ogromne podziękowania dla Pana Marka i Braci, którzy przyłożyli do tego rękę. Strona prezentuje się wprost przepięknie; jest stylowa, spójna, poważna i czysta. Nie mam absolutnie do czego się przyczepić (a próbowałem). Brawa także dla twórców artykułów - piękny start. Bardzo dziękuję i kibicuję tej inicjatywie. Gdy znajdę więcej wolnego czasu postaram się dołożyć swoją cegiełkę.
  11. SzejkNaftowy

    Alimenty po rozwodzie dla zdrowej zony

    Dobra rada na początek: przeczytaj regulamin forum.
  12. Z pięknymi kobietami jest jak z supersamochodami. Ktoś bardziej niedojrzały widząc na ulicy np. takie zajebiste Lamborghini pomyśli sobie: "Boże... jak ja pragnę takiego samochodu, ile on by mi przyjemności sprawił... byłbym dzięki niemu postrzegany jako osoba majętna, wyjątkowa... kobiety by do mnie lgnęły, mężczyźni by mi zazdrościli... Boże... jak ja go pragnę... zrobię wszystko...". I taki ktoś może się zadłuży, pewnie będzie harował ciężko wiele lat by posiadać takie cudo, by je utrzymać. W końcu je zdobędzie i będzie przeszczęśliwy... do momentu gdy wóz się np. nie zepsuje albo taka osoba nie zachoruje... wtedy przyjdzie rozpacz bo to coś tak bardzo dopełniało, tak bardzo uszczęśliwiało a teraz odeszło. A inna osoba widząc przejeżdżające Lambo pomyśli sobie: "Piękny wóz... musi sporo palić, serwis musi być drogi, niepraktyczny, niewygodny, do tego ubezpieczenie... jego ogromna moc pewnie zachęca do szybszej jazdy a przez to jest pewnie niebezpieczny. Nie potrzebuję go bo to byłby kolejny problem. Może kiedyś, gdy się dorobię kupię sobie taki i czasem się przejadę. A tymczasem idę w swoją stronę pełen spokoju i wolny od takich pragnień". No i ja jestem raczej tym drugim typem. Dzięki wiedzy Braci na forum i tej przekazywanej przez Pana Marka myślę, że mam już dobrze ułożone w głowie i wiem, że kobieta nie jest moim szczęściem. Może być ogromną przyjemnością ale może być również piekłem więc nie ekscytuje mnie już tak bardzo. Jestem coraz szczęśliwszy sam ze sobą mimo, że w moim życiu już pojawiła się wartościowa kobieta. I tak nawiązując jeszcze do wątku, że jesteś bezbronny wobec kobiet... to działa przecież w dwie strony. U kobiet takie prawdziwe pożądanie to praktycznie instynkt. Zdradzające myszki opowiadają potem swoim białym rycerzom, że "nie wiedziały co się stało" - do tego stopnia to potrafi odjąć im rozum, to one są wtedy bezsilne. Więc do pewnego momentu one są górą ale jeśli to ty jesteś super-samcem gdy przejmiesz kontrolę będzie po niej... już tak nie stawiajcie tych kobiet na piedestale i nie róbcie z nich nadludzi.
  13. SzejkNaftowy

    Zakochałem się... w pani z YT :)

    Jakoś nie umiałbym się zakochać tylko patrząc bo gdzieś w głowie mam głos rozsądku (brzmiący bardzo podobnie do naszego Guru ), który podpowiada mi: "ładna... ale skąd wiesz, że ma równo pod kopułą... może to borderline... a może jest bierna i nudna bo każdy biały rycerz wyręczał ją we wszystkim całe życie ...wstrzymaj konie Szejku!". Przez to do 99% kobiet podchodzę na chłodno. Mam już całkiem dobrze poukładane w przekonaniach i wiem, że ładna buzia i zgrabny tyłek to nie wszystko. A piękno ciała praktycznie nie przekłada się w żaden sposób np. na ułożony charakter czy nietuzinkową osobowość, która wbrew pozorom gra bardzo ważną rolę np. w seksie do którego chcemy doprowadzić widząc piękną kobietę.
  14. Przyznaję, jest w tonie spiętego tyłka. Ale to nie duma z siebie tylko pogarda dla postrzegania czytania książek (zwłaszcza fabularnych) jako jakiegoś szczególnego zajęcia dla wybrańców. W sumie przyznam się: jestem hejterem dumnych czytelników bo zachowują się jak społeczności LGBT na paradach albo feministki, którym udało się wymienić uszczelkę w kranie. Z bogatszym zasobem słów się zgodzę - racja. Ale tego ze wzbogaconą wyobraźnią nie kupuję. ~95% dumnych czytelników z którymi się zetknąłem to właśnie typowi, mało kreatywni, sztywni nudziarze, którzy idą z prądem i niczym szczególnym się nie wyróżniają. Te cechy objawiają się u nich właśnie w momencie gdy pojawi się jakiś problem albo jest możliwość wykazania się czymś kreatywnym. Mnie aż mierzi gdy słyszę od nich, że "czytanie rozwija wyobraźnię" bo po nich tego zwyczajnie nie widać.
  15. Już nawet nazwa tej grupy Nie mam czasu, czytam książki sugeruje, że oni robią coś ważnego. Więc myślę, że pewnie się dokształcają, rozwijają... może studiują astrofizykę i inżynierię, bo pracują nad pociskiem jądrowym, który zmieni trajektorię asteroidy na kursie kolizyjnym z Ziemią w 2023... kurde a może oni dążą do wynalezienia kamienia filozoficznego zamieniającego gówno w złoto...? No coś ważnego to musi być... No nie, nic z tych rzeczy... oni sobie czytają czyjeś przygody siedząc na dupie. Przeczytają te kilkadziesiąt kartek, są starsi o kilkadziesiąt minut ale dla nich to taki wielki powód do dumy bo rzekomo mało kto to robi i jest to jakaś umiejętność unikalna w skali kraju xD. Już widziałem akcje typu "nie sypiam z facetami, którzy nie czytają książek". Ja za to nie sypiam z kobietami, które szczycą się relaksem przy książce. Bo nie mają czym się pochwalić skoro są dumne z czynności, której podejmują się dzieci w podstawówce. Ogólnie sam prawie, że nie czytam fabułek bo... po co? Przypominają mi się te miny "wytrawnych czytelników" (King, Sapkowski, tudzież Coelho ) że mają do czynienia z takim prostakiem jak ja. Może jakbym się chciał dowartościować to bym to robił. A tymczasem przerabiam m.in. książki i materiały dotyczące mojej pracy, książki o rozwoju, książki naszego Guru, biografie ciekawych osób, historia, polityka, poradniki... to jest coś co mi się przyda, co faktycznie mnie rozwinie. A jakoś nie jestem z tego dumny jak paw i nie czuję się od nikogo lepszy z tego powodu. Głównym argumentem "wytrawnych czytelników" jest stwierdzenie jakoby czytanie rozwijało wyobraźnię i to rzekomo czyni ich lepszymi. I jakoś tego nie widzę... zarabiają tyle samo, popełniają te same błędy, nie są kreatywniejsi, często nie są odrobinę zabawniejsi... po prostu wiedzą co słychać w świecie ich ulubionych bohaterów .
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.