Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SzejkNaftowy

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    293
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

578 Świetna

O SzejkNaftowy

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec
  • Urodziny 01.08.1990

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    50 000 ludzi, jezioro, widać góry
  • Interests
    grafika komputerowa, muzyka, kobiety, kobiety, psychologia, kino, polityka, za dużo żeby wymieniać :)

Ostatnio na profilu byli

675 wyświetleń profilu
  1. W 1912 r. w USA w użyciu było ponad 33 tys. samochodów elektrycznych. W 1930 ich produkcja zanikła. Współcześnie na rynku znajdziecie samochody elektryczne ale są one drogie, trzeba je długo ładować i mają mały zasięg w porównaniu z pojazdami spalinowymi. Tymczasem Chiński elektryczny BYD e6, powszechny w użyciu jako radiowóz czy taksówka jest niewiele droższy od zwykłego auta. Ma zasięg do 400 km i ładuje się w 15 minut. Dlaczego na wschodzie jest to możliwe? Dlaczego zrezygnowano z tak prostego napędu jakim jest silnik elektryczny? Dlaczego rozwój systemów gromadzenia energii elektrycznej (baterii) stoi? Dlaczego na zachodzie do tej pory nie powstał samochód elektryczny, który byłby równie praktyczny co spalinowy? ...i co mają z tym wspólnego Niemcy. Na te i inne pytania dowiecie się z tego materiału. Gorąco polecam obydwie części: Część pierwsza (jakiś błąd YT, film nie ładuje do okienka): https://www.youtube.com/watch?v=80QkVlqkv0w Część druga:
  2. Ja nie wiem skąd tego gościa wytrzasnęliście ale widzę, że to nie byle kto. Ma doświadczenie, wiedzę i obycie. Obejrzałem pierwszy filmik i po nim po prostu musiałem przesłuchać kilka następnych. Nie zniechęciło mnie nawet to, że dodaje do swoich wywodów szczyptę duchowości... co w tym wypadku bardzo dobrze się dopełnia. Jedyną przykrą sprawą jest bardzo mała liczba wyświetleń. Ludzie mają jakiś problem z docenianiem tak cennych treści.
  3. SzejkNaftowy

    Kiedy ty się ożenisz?

    Tymi zachętami typu "ożeń się w końcu, tyle tracisz" otoczenie ściąga ludzi do bagna w którym samo siedzi. Bo gdy okazuje się, że ja - mężczyzna bez ślubu i rodziny jestem od nich szczęśliwszy czują zagrożenie. Ich sztuczny obraz świata może upaść, mogą zauważyć w końcu, że tak naprawdę to oni w swoich małżeństwach bardzo cierpią. A wierzcie mi - nikt nie chce tego dopuścić do świadomości i każdy się przed tym broni. Gdy dawniej jakiś natrętny wujaszek dobra rada próbował mi wciskać "Szejku, teraz czas na ciebie" to się go pytałem czy na serio życzy mi takiego życie jakie ma on i poruszałem temat jego problemów małżeńskich, tyle że raczej w kontekście życzliwej troski niż bezpośredniego ataku (ale wiadomo jak to odbierali). Wtedy zwykle szybciutko ucinali dyskusję. I ja mam spokój do dziś a wujkowie słuchają pieprzenia swoich żon, chodzą na terapie małżeńskie (które pewnie mają jakąś skuteczność... tylko, że to wymaga zaangażowania obu stron , nie tylko małżonka).
  4. SzejkNaftowy

    Studium dwóch przypadków

    To nadal są gorliwi biali rycerze bo ich działania są motywowane tym co zrobi/nie zrobi ich kobieta... więc absolutnie nie wyszli z matrixa, choć mają solidny powód by to zrobić. W każdym razie rozmowa z nimi, jakieś wyjaśnianie, uświadamianie to wygląda tak jakby doświadczony w boju pilot rozmawiał z niechętnym ochotnikiem do szkoły lotniczej. Macie różne punkty widzenia, kompletnie inne wizje świata, inną wiedzę... w sumie ty masz doświadczenie i widzę, oni mają tylko wyobrażenia i nadzieje więc to się nie klei. Ostatnio gadałem ze znajomym, który ma takie dość standardowe problemy z kobietą (fochy, awantury, brak seksu i inicjatywy z jej strony). Ja bym taką kobietę olał żeby tylko móc swobodnie oddychać a ten mi rzuca jakimiś tekstami, że kiedyś rzeczy się naprawiało, że szacunek, zasady, kiedyś była inna więc znowu będzie... bla bla bla. W pewnym momencie po prostu zrozumiałem, że ja w tym siedzę od lat, inaczej widzę świat i żeby rozmawiać jak równy z równym on musiałby przejść taką samą drogę jak ja - od białorycerskiej pizdeczki do władczej samczej małpy. I wiem, że tego nie można zrobić za kogoś choćbyś sobie flaki wypruwał. Możesz im podrzucić kierunek, czyli audycje, książki, adres forum ale dopóki koleś jest w swoim świecie, jest zaprogramowany na "związek daje szczęście i spełnienie" to się nawet nie wysilaj na nic więcej bo tylko czas i energię tracisz. A jak wszyscy wiemy E = mc2 czyli patrz ile tego idzie w pizdu i to z prędkością światła razy masa prawdziwych samczych jaj do kwadratu .
  5. SzejkNaftowy

    Minimalizm w życiu

    Myślałem tak minimalistycznie do niedawna, zdanie zmieniłem gdy jakiś czas temu miałem ostro pod górkę. Umiem żyć bardzo skromnie, luksusy są mi niepotrzebne ale pieniądze owszem - im więcej tym lepiej. Im więcej pieniędzy tym: Masz większe możliwości - możesz realizować swoje pasje, możesz się rozwijać, doznawać przyjemności, odkrywać piękno tego świata itd. Większa niezależność i bezpieczeństwo, nie jesteś na cudzej łasce. Ktoś ci każe wypierdalać to kładziesz na to lachę i sobie wypierdalasz... robisz co dusza zapragnie i nie musisz się tym przejmować. Masz zabezpieczenie przed wypadkami, chorobami, psującymi się rzeczami itd. Np. nie liczysz na państwowe emerytury czy państwową służbę zdrowia z jej kaprysami typu "tomografia w 2056, to już pan nie będzie żył". Kij z czymś takim. Większy status, szacunek, uznanie u normalnych ludzi (o ile oczywiście nie zdobywasz kasy na ludzkiej krzywdzie). Opcjonalny podziw kobiet ale nie chciałbym uchodzić za bogatego, żeby laska nie wilgotniała dla banknotów tylko dla mnie. Nie chcę przyciągać naciągaczek, blachar i pasożytów. Masz więcej czasu - o ile zarabiasz mądrze. Bo nie ma sensu dorabiać się na stanowisku gdzie zarabiasz 2500, wszystko oszczędzasz... i tak będziesz robił do samej śmierci. Nie - chodzi o rozwinięcie się do tego stopnia by uniezależnić się najlepiej od pracodawcy i samemu coś zorganizować. Najlepiej pasja jako praca choć na początku jest to niezwykle trudne wbrew pozorom, przerabiałem jakiś czas temu takie "przebranżowienie". Mniej bezsensownego strachu i stresu o ile masz ułożone w głowie i nie boisz się o pieniądze. Możesz działać sprawniej bo stać cię na lepsze narzędzia, na pomoc profesjonalistów. Same zalety... @KhaosKnight taką kasę można się po prostu rozwinąć... aby mieć lepszą pracę, więcej zarabiać itd.
  6. Klip instruktażowy od PKW. Może nie brzmi przerażająco ale władzy nie wypada oficjalnie powiedzieć "siedź cicho inaczej zrujnujemy cię karą od pięciu tysięcy do miliona". Więcej na temat dowiecie się z materiału Krzysztofa "Atora" Woźniaka. Jak zwykle rozwlekle więc streszczę Wam co wolno a czego nie wolno. Co wolno: nic. Czego nie wolno: wszystkiego, tj. nie publikuj nigdzie sondaży, nie rozmawiaj o nich, nie pisz nikomu na kogo ma głosować - nawet prywatnie, nie rozmawiaj publicznie o kandydatach - zwłaszcza w lokalach wyborczych (nawet szeptem), nie pisz o nich nawet w przenośni, nie mów, nie "lajkuj" niczego politycznego, nie "odlajkowywuj", nie zamieszczaj żadnych politycznych treści, nawet w kontekście humorystycznym itp., itd. Dlatego zachęcam wszystkich by do końca jutrzejszego dnia (do północy) na forum nie pisali, nawet nie "plusowali" czegokolwiek politycznego bo wszystko można uznać za agitację wyborczą.
  7. SzejkNaftowy

    Cześć wszystkim

    Witaj! Zabiłbym własną matkę gdybym mógł w zamian za to cofnąć się w czasie do twojego wieku mając jednocześnie bezcenną wiedzę z forum... ...tzn. trafiłeś do świątyni męskiej wiedzy i doświadczenia. Polecam tematy wyróżnione (oznaczone jako Podpięte i Ważne).
  8. Właśnie wpadłem na pomysł tego odznaczenia gdy przypomniał mi się pewien post tej pani. Potem sobie przypomniałem, że to nie był jej pierwszy raz i od razu dopisałem "cholerna" .
  9. Moje propozycje: (niektóre z oznaczeń mogą być przyznawane np. automatycznie, przez skrypt robiący statystyki) Tester, królik doświadczalny - osoba brała udział w betatestach samiecweb, coś dla ludzi, którzy pomogli przy tworzeniu serwisu. Haker lub złota rączka (?) - osoba, która wykryła błąd w funkcjonalności. Architekt - osoba, która pomogła udoskonalić portal specjalistyczną wiedzą. Stary ruchacz - dzieli się najbardziej osobistymi doświadczeniami. Ratownik, samarytanin - znany z pomocy innym. Mądrala - często dzieli się niesamowitą, specjalistyczną aczkolwiek niezbyt potrzebną w codziennym życiu wiedzą... np. z astronomii. Zadymiarz - wywołuje często kłótnie. W sumie nie wiem czy warto ludzi za to nagradzać. Jeszcze będą się celowo o to odznaczenie spinać. Bohater klasy pracującej - osoba z największą ilością treści w miesiącu (motywuje do dalszego dostarczania treści). Głosiciel prawdy - osoba, która będzie miała duże poparcie w plusach w komentarzach. Fredo (taki koleś z Ojca chrzestnego co organizował prostytutki z tego co pamiętam) - zaangażowany w organizowanie wydarzeń związanych ze społecznością w realnym świecie. Szczery do bólu - osoba, która zorganizuje tzw. AMA lub wyczerpująco opisze swoją historię. Pierdoła - osoba często marudząca. Mistrz Ceremonii - osoba organizująca interaktywne zabawy (np. zgadywanki) na serwisie czy forum. Reporter - osoba, która udzieliła relację z jakiegoś wydarzenia. Uchodźca - ktoś, kto uciekł z wykop.pl bo miał dość tamtejszej upośledzonej moderacji . Szpieg - osoba mająca wtyki we wrogich obozach, np. wśród feministek. Bezsenny - osoba notorycznie przesiadująca po nocach. Można też wyróżnić na pewno inne charakterystyczne zachowania i po nich przylepić komuś "łatkę". Cholerna atencjuszka - użytkowniczka, która często prosi o pomoc a gdy zjadą się biali rycerze ze stosem porad uznaje, że to nie ma sensu. No i warto by było aby przynajmniej niektóre oznaczenia były stopniowane. Np. mały mądrala, średni mądrala, elitarny mądrala, przechuj mądrości itd. Albo stary ruchacz, poziom 6, poziom 10. To będzie zachęcać użytkowników do dalszej aktywności. Dodatkowo warto niektóre odznaczenia nazwać od znanych osób lub postaci popkultury. To będzie tworzyło zabawny kontekst, rozładowywało atmosferę i wyróżniało.
  10. W sumie nie tylko polskie społeczeństwo... amerykański Pan Marek ostatnio się o tym wypowiedział: (wysłuchanie tego to spore wyzwanie bo gość wrzucił tam jakiś rytmiczny podkład i nie wiem czy mam słuchać przemowy czy tańczyć. Mimo wszystko dobrze mówi - współczesny świat jest urządzony pod kobiety a męskość jest traktowana jak choroba)
  11. SzejkNaftowy

    Koniec z alkoholem.

    Zazdroszczę i gratuluję opamiętania zawczasu. Ja byłem takim parszywcem, że przestałem dopiero gdy zacząłem mieć problemy z prawem i groziła mi utrata zdrowia. I tak jak pisał przedmówca - lepiej nie planuj "od tego pięknego dnia" bo to takie oszukiwanie siebie. Możliwe, że spodziewasz się nasycić do tego stopnia, że nie będziesz tego potrzebował a później pójdzie łatwiej. Niestety prawda jest taka, że nie pójdzie bo przestaniesz czuć pociąg do alko dopiero gdy dowiesz się do czego on jest Ci potrzebny, co takiego Ci daje czego nie masz. Będziesz musiał po to sięgnąć innym sposobem, wtedy głód, nawet okazyjny dosłownie zniknie (nie od razu... u mnie to trwało kilka lat. Ale to jest najważniejsze i polecam na tym się skupić). Oprócz tego przygotuj się na możliwą utratę znajomych. Być może będziesz musiał poszukać nowych, tak jak dotychczasowych zajęć typu imprezki, popijawy, jakieś włóczęgostwo czy ryzykowne akcje. Wbrew pozorom nie trzeba tankować non stop żeby za tym porządnie zatęsknić.
  12. Bracia i Siostry, często widzę na forum narzekania na niektóre bardzo długie teksty. Mam na nie sposób i postanowiłem się nim podzielić, byście mogli stąd sprawniej chłonąć wiedzę i doświadczenie. Mianowicie - nie musicie niczego czytać bo możecie sobie... posłuchać. Za darmo. Jedyne czego potrzebujecie to Tłumacza Google, który znajduje się na stronie: https://translate.google.pl/ Działa to tak (ktoś nie będzie wiedział o co chodzi to niech rzuci okiem na poniższy zrzut ekranu): I. Po wejściu klikacie po lewej stronie "polski" na przycisku wyboru języków (1). II. W lewe pole tekstowe (2) wklejacie treść jakiegoś zacnego postu i przewijacie stronę w dół, do momentu aż nie dotrzecie do szarego pola z dalszą częścią tekstu. III. Nad szarym polem klikacie na ikonkę przedstawiającą głośniczek (3) i sztuczny lektor czyta wklejony tekst. IV. Wadą tego rozwiązania jest ograniczenie ilości czytanego tekstu do 5000 znaków. Nie jest to aż taki problem, po prostu klikacie "PRZETŁUMACZ WIĘCEJ" (4) co skutkuje podmianą aktualnie przeczytanego tekstu na kolejne 5000 znaków. Powtarzacie czynność aż nie wysłuchacie całego tekstu. Rozwiązanie to może niektórym nie odpowiadać np. ze względu na sztuczny głos Tłumacza Google czy konieczność ponownego klikania "PRZETŁUMACZ WIĘCEJ", na to akurat nie ma sposobu. Alternatywnie możecie wykorzystać programy lektorskie jak np. kiedyś słynna Ivona. Na koniec małe ostrzeżenie odnośnie Tłumacza Google - jak wiadomo firma Google lubi analizować wszelkie nasze dane z jakimi ma styczność więc nie polecam oddawania do tłumaczenia, tudzież "czytania" osobistych notatek czy dokumentów.
  13. SzejkNaftowy

    Płacz hejtera od piszczącego zasilacza xD

    @koksownik to się dobrze klei ze sobą. Zauważyłem, że gorliwi społeczniacy występujący w TV, w sprawach typu ruch pieszych najczęściej są lewakami wierzącymi w tzw. "sprawiedliwość społeczną", czyli że cel uświęca środki. Często oczekują nagrody za swoją "bohaterską walkę w słusznej sprawie". Możliwe, że tu jest podobnie i jego nienawiść bierze się z "oburzenia" na krytykę kobiet. Może myśli, że któraś na to poleci. Bo kobiety raczej nie ma, inaczej nie ryzykowałby tak ciężkimi groźbami.
  14. SzejkNaftowy

    Jak wyczuć tę subtelną granicę?

    Właśnie o to chodzi, że siłę, dominację i pewność siebie bardzo ciężko udawać. Ale te cechy posiądziesz naturalnie gdy po prostu będziesz nad sobą pracował, gdy będziesz się rozwijał (i nie chodzi tylko o wykucie forum na pamięć... nie, chodzi o praktykę i to co możesz realnie zrobić, na co realnie cię stać. Inaczej będziesz tylko biednym, dobrym teoretykiem). Np. asertywność. Możesz być nieasertywny. Ale np. rozwijasz swój biznes, masz coraz więcej ofert więc wybierasz tylko najbardziej opłacalne. Tak samo z kobietami. Jesteś coraz lepszym facetem więc trochę tego się wokół ciebie kręci, same chcą. I też musisz zacząć wybierać, wręcz będziesz musiał się tego nauczyć tak czy inaczej bo nie możesz sobie pozwolić na związek z wariatką czy jakąś patologią, która cię ściągnie w dół. Inny przykład: rozwinąłeś już swój biznes, lepiej zarabiasz. Na pewno przez sam ten fakt czujesz się bardziej wartościowym, bezpieczniejszym i zdolniejszym człowiekiem. A to się samoczynnie przekłada właśnie na tamte cechy. W skrócie: te cechy, które wyżej wymieniłeś to jedynie wypadkowa stawania się coraz bardziej doskonałym. No i tak jak Bracia piszą: niczego nie musisz udowadniać jeśli tak po prostu jest. I jeszcze jeden ważny punkt. Musisz też wiedzieć ile jest warta kobieta, która cię kręci, ile realnie kosztuje seks i mieć świadomość, że naturalnie to ona powinna cię potrzebować, nie ty jej. Kobiety się bardzo często przecenia, idealizuje i większość mężczyzn do nich podchodzi jak do bogiń podczas kiedy najczęściej to małe rozpuszczone dzieci, dlatego trzeba je traktować po ojcowsku (dominacja, troska, granice, wymagania, konsekwencja).
  15. Nie wiem czy sobie problemów nie na robisz. Tamtemu człowiekowi też. Będzie, że pomagałeś widywać dzieci wbrew woli matki, w konspiracji i jeszcze antyludzkie sądy to jakoś wykorzystają pogarszając całą sprawę.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.