Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

UncleSam

Użytkownik
  • Content Count

    152
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

97 Świetna

About UncleSam

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    UK

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czołem. Pytanie krótkie. Jakie macie zachcianki/krótko terminowe wydatki do zrealizowania w najbliższym czasie? Pomijamy mieszkania i domy. Samochody, telewizory, telefony - co byście chcieli i na co teraz odkładacie kasę?
  2. Widziałem kiedyś taki wykres, który pokazywał ile musi zarabiać dany koleś żeby "zrekompensować" swój mizerny wygląd. Więc czy laski patrzą na kasę :D? Oczywiście haha. Im brzydszy jesteś tym więcej buły musisz mieć. 100% Dlatego też powstają takie organizacje jak kluby motoryzacyjne itd. Gdzie każdy wsadza swoje "egzotyczne" auto a jeździć mogą wszyscy. Ile szmalu zaoszczędzone Łojeju. Świadomość działania procesów marketingowych i swoich własnych reakcji trochę ułatwia życie. Ja ostatnio kupiłem wymarzoną furkę. Minęły 2 miesiące i nadal mnie cieszy, ale powoli robi się to standardem I zgadnij co... Zaczynam się rozglądać za czymś innym. Najlepsze co można zrobić. Wszystkie rachunki związane z mieszkaniem, chemią gospodarczą, nawet jedzeniem 50/50. Jeśli ktoś chce rozpierdalać kasę na swoje przyjemności to swoją własną. Wyjścia do restauracji? Raz płacisz ty raz ona. Owszem da się to tak ogarnąć.
  3. Ale ja mam dobrze ułożoną panią możecie zazdrościć heh
  4. To weźmy jeszcze jedną sprawę na celownik. Osobiście nie potrafiłbym sobie wyobrazić "życia", mając mniej nić 5kzł netto miesięcznie. Za to naprawdę zastanawia mnie jak ludzie dają radę "żyć" mając 3kzł netto, co jak większość z was określa jako "dobre pieniądze'".
  5. To cię zmartwię przyjacielu ale angin nie wyleczysz głodówką Niestety tylko celowany antybiotyk w odpowiedniej dawce. Musisz zrobić antybiogram i na jego podstawie lekarz przepisze odpowiedni lek. Teoretycznie po zakończeniu leczenia powinieneś zrobić antybiogram jeszcze raz. W zeszłym roku miałem ciągłe nawracające anginy i dopiero po 7-dmym antybiotyku(pierwsze 3 brałem bez konsultacji z lekarzem) udało się to dziadostwo zwalczyć do końca. Potem brałem jakiś lek którego nazwy nie pamiętam. W seriach 3x 10 dni i pomiędzy seriami 20 dni przerwy. Od tamtej pory nie zachorowałem ani razu. Zaszczepiłem się jeszcze na grypę i jestem niezniszczalny Wbrew krążącym opiniom nie dostałem dałna ani wodogłowia.
  6. Skoro pani taka wyzwolona to zawsze możesz łoić w dupsko
  7. Jeden z dziwniejszych postów które przeczytałem
  8. Mnie wyszło £1540 Wliczając w to: - Wymianę prawka na angielskie, - Badania u lekarza, - 3 części egzaminu "teoretycznego", - 16h jazd/kurs, - 2 części egzaminu praktycznego(CPC i jazda), - 2 książki do nauki do egzaminu CPC, oraz kodeks drogowy, - system online do nauki na egzamin teoretyczny, - pierwsza karta do tachografu, - paliwo na dojazdy. Całość mi zajęła 21 dni, licząc od momentu wysłania polskiego prawka do wymiany
  9. Na policję niema co liczyć jeśli nie zostanie wezwana do zdarzenia od razu Ja niestety też zaliczyłem srogi wpierdol zaraz po 18 urodzinach, ale za to wyciągnąłem poważną lekcję. Jeśli chodzić po klubach, to tylko porządnych. Jak się chcę napierdolić do odciny to robię to w towarzystwie najbliższych znajomych, a nie na mieście. Po klubie prosto do taxi a nie żadne szlajanie się. Za to dojrzałem szybciej i zacząłem doceniać życie, bo bardzo nie wiele brakło a by mogli mi bliscy znicze palić. Na szczęście zakończyło się tylko na 2 blachach. Za to przełamałem swój strach przed lekarzami i interwencjami chirurgicznymi
  10. Podobne wymagania miałem do Ciebie. Tylko tyle że dużo godzin robię, bo 60 w tygodniu. Za to w UK biorę okolice £2500 na łapę miesięcznie. Kierowca kat C.
  11. A może to całe jego życie siedzieć do śmierci na konferencjach, naradach, ciągłego ryzyka itp. Jak by przeszedł na emeryturę pod palmę mógłby np. wpaść w depresje i się załamać nerwowo. Może jemu juź nie chodzi o same piedziądze tylko o spuścizne? Ludzie tacy jak on nie robią tego dla pieniędzy. To po prostu jest jego życiową pasja, a pieniądze są efektem ubocznym. KAŻDY dostałby depresji nawet pod palmą. Jakbyś był obsługiwany i nie musiał nic zrobić, o nic walczyć to stracilibyś sens życia i wielce prawdopodobnie oddał się używkom. My po prostu musimy coś robić. Dlatego pieniądze są celem samym w sobie tylko ja początku. Kiedy już się nauczysz je ogarniać, to fajnie ale będziesz chciał robić inne rzeczy. Myślisz że dlaczego wszyscy "bogaci" mają tak interesujący lifestyle? Ja do niedawna myślałem że bogactwo to 400 metrowy dom i 5 wymarzonych samochodów. A teraz jak jebie po 60h w pracy to się okazuje że bogactwo to możliwość pracy dla siebie i skądkolwiek na ziemi. I o to będę walczyć.
  12. To zależy. Jak masz płacić komuś 1500 za wynajem a samemu spłacać swoje equity 1500 to co wybierasz? W Polsce kredyty, nawet mieszkaniowe to samobójstwo. Kredyty na inwestycje? Jak się umie inwestować i jest się 100% pewnym że taki kredyt jest potrzebny to owszem. Chcesz się sprawdzić? Zacznij używać karty kredytowej. Jeśli nadal będziesz mieć pozytywny cashflow I nie podpadniesz w długi to znaczy że wiesz jak korzystać z kredytu.
  13. Niema drogi na skróty to prawda, ale wymienione przez ciebie sposoby na zdobycie bogactwa to takie typowo polskie myślenie. Wielkie fortuny brały się z pracy pokoleń, a obecnie biorą się z innowacyjnych biznesów i coraz to nowych sposobów na zarabianie pieniędzy. Na etacie nie da się dorobić fortuny. I im szybciej ktoś kto chce się dorobić zda sobie z tego sprawę, tym lepiej dla niego. Doba ma tylko 24h i chociaż byśmy pracowali po 16h dziennie, to jest limit którego ominąć się nie da. Dla mnie osobiście Brian Tracy jest gościem od którego można się wiele nauczyć. Nikt mu nie zarzuci, że dorobił się na sprzedaży książek. Sam zaczynał wykonując najprostsze prace fizyczne i ciężko pracował całe życie, inwestując i pnąc się po schodach sukcesu.
  14. Tak. W UK jest mnóstwo pracy na kategorię C. Ale to jest zapierdol w każdym tego słowa znaczeniu. Na CE jest trochę spokojniej i stawki też trochę lepsze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.