Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Miner

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    803
  • Donations

    10,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

463 Świetna

O Miner

  • Ranga
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

2321 wyświetleń profilu
  1. To nie są takie proste rzeczy.... Ustawa Prawo Zamówień Publicznych. Ewentualnie portal uzp.gov.pl.
  2. Wniosek do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych o przymusowe leczenie. Jeżeli są też zaburzenia psychiczne - wniosek do Sądu Rejonowego o umieszczenie w DPS lub ZOL bez wymaganej zgody, bądź wniosek o leczenie psychiatryczne. Wszystko zależy od stanu Ojca. Z drugiej strony to Ojciec takie życie sam wybrał. Nie wpakowała go w to sytuacja materialna.
  3. No i w gruncie rzeczy, Piotr Żyła będąc teraz sam osiąga znacznie lepsze wyniki sportowe. To mówi samo za siebie.
  4. Miner

    Tacierzyństwo.

    Z kobietą, z którą jesteś w stanie w miarę normalnie ułożyć życie, dzieciaczka można spokojnie odchować. Ale... Nie wiem czy w Twoim wieku bym się w to pakował. Bo te pierwsze lata życia dziecka są czasochłonne. Jeżeli chcesz dołożyć cegiełkę do jego wychowania i opieki (ja w życiu nie zostawiłbym wychowania małego chłopca kobiecie!), to musisz mieć na to i czas i siłę. Jak jeszcze taki maluch źle śpi, albo często choruje, to jest ciężko. Chyba na Twoim miejscu zainwestowałbym swój czas z relację z tym dzieckiem, które już masz i zachowałbym wigor dla wnuków (o ile takie by się pojawiły). W wieku mężczyzny ok. 40 lat, to partnerka musiałaby być na prawdę fajną, sprawdzoną babką - co najmniej 10 lat młodszą.
  5. Jajecznica na boczku z kupką warzyw na talerzu obok.
  6. Wiedziałem, że To napiszesz😀 Ale fakt, faktem że robienie przez całe życie czegoś czego się na prawdę bardzo nie lubi nie ma kompletnie sensu. Jest świetną drogą do frustracji i depresji. Zgadzam się. Z moich spostrzeżeń wynika, że jest ogromny deficyt skutecznych psychologów. Myślę, że problem wynikający z wyboru zawodu wynika też z oczekiwań dotyczących przyszłości i tego z jakiego pułapu ruszasz. Temat jest ogromny i zależy od wielu czynników. Mężczyzna czy kobieta? W jakim wieku? Jaki ma start? Jakie ma zdolności? Co oferuje rynek pracy? Czy jestem kreatywny czy odtwórczy? Można dobrze żyć będąc psychologiem. Ale nie na etacie i nie w wieku 25 lat. Dodatkowo, co z tego że chłopak po zawodówce, w wieku 25 lat fajnie zarobi, kiedy branża np. budowlana jest taka, że pracujesz przez 12 godzin dziennie (w tyg. nie masz życia prywatnego), masa ludzi dostaje kaskę prosto do ręki, a na umowie jest minimalna. Jak przyjdzie wypadek w pracy (co w branży budowlanej jest prawdopodobne) to L4 masz słabiutkie, a z domu chłopaki po zawodówce dodatkowo zarobić nie potrafią. Oczywiście, jeżeli chłopak jest ogarnięty to i sobie już coś sam odłoży i porobi kursy na maszyny (tak żeby po 40 roku życia pracować wygodniej), a nawet złapie fach w innej branży. Ale pomimo tego, że mam masę kumpli, którzy tak pracowali to żaden nie był świadomy, że tutaj trzeba myśleć o zabezpieczeniu się na przyszłość. Zamiast takich kanałów jak ten, o którym wspomniał @Strusprawa1 wolałbym porządne doradztwo zawodowe z badaniem predyspozycji i upodobań.
  7. Słuszna walka. Jeżeli korzystam z przywilejów, które daje mi zamieszkiwanie w USA i za obnażanie się nikt nie zetnie mi głowy (Ba! Społeczeństwo to popiera!), to zarobionymi pieniędzmi dzielę się z fiskusem. Jest to normalna działalność.
  8. Proponuję krótkie hasło: "NIE dla krytyków"
  9. Nikt, ani nic nie usprawiedliwia zabicia dziecka. Stchórzył, uciekł z tego życia zabierając niewinne dziecko, które przy odrobinie szczęścia mogło być bardziej szczęśliwe niż on.
  10. @bożek.egipski Wbrew pozorom trudny temat zadałeś. Nie wiem czy da się coś zrobić ot tak na odległość. Musisz dużo na ten temat poczytać (jak najwięcej), a być może skorzystać również ze wsparcia specjalisty. To nie musi być psycholog, ale np. mentor lub terapeuta. Po pierwsze. Nie obwiniaj się o te wahania. Każdy je ma. Po drugie. Poobserwój siebie. Ważne jest by wyłapać moment, w którym momencie zaczyna się zjazd. Musisz wiedzieć czy jest wynikiem czynników zewnętrznych (które mógłbyś wyeliminować, bądź świadomie przestać na nie reagować) czy wewnętrznych, nad którymi popracujesz (choćby nawet ignorując negatywne odczucia, co jest dość trudne:). Po trzecie. U każdego zdrowego mężczyzny w gorszych chwilach odzywa się ta demoniczna strona (Cień), którego nie można za mocno karmić (karcenie się to też karmienie) bo urośnie. Jego trzeba zaakceptować, bo jest Nam bardzo potrzebny i często pojawia się nie bez powodu. Może to być nadmiar pozytywnych emocji, wrażeń czy zbyt duży wysiłek (choćby i dla innych), a Twój Cień chce żebyś zrobił coś dla siebie (bo przesadziłeś z dobrocią), bądź Cię broni przed przeciążeniem (np. jesteś bardzo zmęczony ale tego nie zauważasz). Cień ujawnia się również gdy powinieneś walczyć. Wielu ludzi potrafi wykorzystać ten czas agresji na coś pozytywnego. Wtedy walczą o podwyżkę, robią trudne projekty, ćwiczą, odbywają trudne podróże, bądź się uczą. Jeżeli te wahania nastroju masz za duże i nie zauważysz obiektywnych przyczyn ich występowania, nie mogąc nad nimi zapanować - być może masz CHAD. Z tym się żyje, tylko że trzeba to kontrolować, no i do takiej diagnozy to jest baaaaardzo daleka droga, bo najpierw pracujesz sam nad sobą. Samoobserwacja i samopoznanie, to milowy krok w kierunku naprawienia i kształtowania siebie. Ciszę się, że go zrobiłeś. Z mojej strony w przedmiocie koncepcji Cienia i ciemnej strony ludzkiej psychiki mogę polecić nagrania na youtube J. Pettersona oraz podstawowe informacje w necie dotyczące C. Junga.
  11. Że co? Jak nie ma podziału? No to Rzecznik nie zna Kodeksu cywilnego lub/i po prostu spuścił Cię na drzewo.
  12. Przeglądając internet w poszukiwaniu nowości natknąłem się na taki oto artykuł http://www.geekweek.pl/news/2018-11-12/najnowsze-zdobycze-techniki-cofaja-ludzkosc-w-rozwoju-intelektualnym/ Naukowo udowodniono to co wiele osób zauważyło na własne oczy. Pozwolę sobie przytoczyć kilka ciekawych spostrzeżeń z ww. artykułu: - Naukowcy z norweskiego Centrum Badań Ekonomicznych Ragnara Frischa postanowili tę smutną rzeczywistość wziąć pod lupę i sprawdzić w naukowy sposób, jak to (technologia, przyp. red.) przekłada się na inteligencję ludzkości. - Naukowcy bazowali na danych zgromadzonych w ubiegłym stuleciu, w którym poziom inteligencji z każdą dekadą wzrastał. - Teraz ten trend odmienił się diametralnie. Naukowcy uważają, że nie tylko ludzkość nie rozwija się intelektualnie, ale nawet cofa się w rozwoju i to w piorunującym tempie. - badania oparli o bardzo dokładne dane 730 tysięcy mężczyzn powoływanych do armii w latach 1970-2009. - na każdą dekadę średni poziom inteligencji zmniejszał się o nawet 7 punktów. - Specjaliści (...) sugerują, że za taki stan rzeczy odpowiada uzależnienie ludzkości od elektroniki, która za nas automatycznie wykonuje większość codziennych czynności. Co najgorsze, te złe nawyki wchodzą już w krew dzieciom, które są przecież przyszłością naszego świata. - Badania Norwegów potwierdzają wcześniejsze, przeprowadzone przez Brytyjczyków. Zauważyli oni, że od końca II wojny światowej średni poziom inteligencji spada o 2,5–4,3 punktu na dekadę. Teraz jest to już bliżej 7 punktów. Widzę jednak w tych badaniach jeden mankament. Badani byli żołnierze. Przed drugą wojną światową wcielani do armii byli wszyscy. Z biegiem lat jedynie ochotnicy. Badania mogą pokazywać, że do armii zgłaszają się coraz mniej inteligentni ludzie, aczkolwiek bądź co bądź są oni członkami Naszych społeczności i mogą nieco oddawać ducha zmian. Zapraszam do dyskusji i głośno się zastanawiam czy nie jest to dobry temat na audycję. Jaki wpływ ww. tendencja będzie miała na Nas w przyszłości w obliczu skłonności ludzi do ślepego posłuszeństwa autorytetom (eksperyment Milgrama) oraz rozwoju takiej technologii jak deep fake czy też internetu rzeczy (technologia internetu 5G)? Osobiście jestem przeciwnikiem rozwoju prawdziwie sztucznej inteligencji, bo gdy powstanie, to jestem przekonany, że zastanowi się "dlaczego mam słuchać ludzi? Przecież mogą mnie wyłączyć (zabić), więc są moim zagrożeniem". Ponadto, w moim odczuciu, ww. badania potwierdzają jeszcze, że to o czym mówią futuryści dzieje się już. Już doszło do rozłamu ludzkości i ta głupsza część nie ma szans żeby zorientować się, że jest zarządzaną trzodą.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.