Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Miner

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    888
  • Donations

    10.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

549 Świetna

About Miner

  • Rank
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2674 profile views
  1. Widzisz, być może należysz do tych nielicznych, którzy się nie przejmują i próbują zachowywać się po swojemu. Ponadto, zgadzam się z tym "noskiem", itd. Nie spotkałem jeszcze kobiety, która w chwili prawdziwego zagrożenia potrafiłaby walczyć. Co nie zmienia faktu, że u mężczyzn nastąpił ogromny regres w tym zakresie, a w kontekście kobiet (zwłaszcza młodych) widać, że ich poczucie wartości poszybowało w górę. To prawda. Zmieniły się czasy. Jest teraz po prostu najbezpieczniej w historii cywilizacji zachodniej. Pamiętam wypowiedź jakiegoś naukowca, który stwierdził, że mężczyzna jest inwestycją na ciężkie czasy - ergo kiedy jest spokojnie (bezpiecznie) nie jest w stanie jakoś bardzo korzystać ze swoich genetycznych atutów. Ale gdy np. jest wojna czy klęski żywiołowe, to prawie każdy facet jest na wagę złota.
  2. Nasz kraj nie jest potęgą gospodarczą, a rządzący szastają kasą jakby tak było.
  3. TAK. Zgadzam się z Tobą. Jako cywilizacja, bo jednostki sobie radzą i wiedzą jak postępować. Co więcej kilka dni temu to zauważyłem. Będąc w delegacji do dużego miasta miałem okazję podróżować ze studentami i uczniami szkół ponadpodstawowych, których potem poobserwowałem sobie "na mieście". Uderzyła mnie ogromna dysproporcja w mowie ciała kobiet (dziewczyn) i młodych mężczyzn (chłopców) w zakresie wykazywanej pewności siebie. Widać gołym okiem, że nie tylko kobiety są odważniejsze i bardziej pewne siebie. widać przede wszystkim, że męska część młodzieży jest bardzo wstydliwa, żeby nie powiedzieć tchórzliwa. Chowają się, uciekają od kontaktu wzrokowego, na siłę próbują być koleżeńscy z dziewczynami. Przyznam, że więcej szacunku i sympatii poczułem do miejskich "dresów". Jestem ciekawy Waszych opinii w tym temacie.
  4. @Czegewara Odetnij się od nich, ale nie fizycznie, tylko emocjonalnie. Największym bólem dla nich będzie jeżeli zobaczą, że jesteś na prawdę szczęśliwy.
  5. Dlatego zapis, że masz rok na złożenie pozwu od daty dowiedzenia się jest lepszą opcją od 6 m-cy od narodzin.
  6. Motywacja sama się nie pojawi. Masz blokadę do pokonania której musisz się zmusić.
  7. Dla mnie już ta wypowiedź dyskwalifikuje Panią jako osobę rzetelnie oceniającą drugą płeć. Pięć poważnych związków i żaden nie wyszedł. Pani już z dobrym przebiegiem, która nawet ze wspaniałymi zachodnioeuropejskimi chłopakami nie potrafi ułożyć sobie życia, spotyka się teraz z 41-latkami (czyli mężczyznami, którzy niejedną taką zjedli) i oczekuje, że będzie adorowana jak gorąca 18-tka....
  8. Masz już 27 lat i chyba masz świadomość, że to wszystko o czym piszesz samo nie minie. Żadna osoba, żadna rada, żadne zdarzenie w Twoim życiu Cię nie zmieni. Tylko ty sam, krok po kroku możesz coś zrobić. Jeżeli nie zaczniesz pracy z jakąkolwiek ze swoich wad, to nigdy nic się nie zmieni, bo jesteś w błędnym kole. Podjęcie każdego wyzwania będzie napawać Cię strachem i egzystencjonalnym bólem, bo żyjesz w strefie komfortu którą jest Twoja tragiczna sytuacja, a Twoja samoocena i myślenie tylko utwierdza Cię w tym żeby nic nie robić. Jeżeli jesteś chorowity i słaby fizycznie - zacznij się ruszać. Bezwzględnie. Sam wysiłek fizyczny i wystawienie na światło słoneczne podnoszą poziom endorfin. Masz niską samoocenę - szukaj książek o samorozwoju (na forum jest sporo dobrych poleceń, ot choćby pierwsze z brzegu: J. Peterson "12 życiowych zasad", Osho "Odwaga"). Ale nie czytaj tomów książek przez trzy lata z nadzieją, że one same pobudzą w Tobie moc. Masz od razu próbować wprowadzać to w życie. I to na zasadzie nie uda się dzisiaj, próbujesz jutro, jak się nie uda, to próbujesz dalej. Jeżeli nie poznasz jak działa Nasz mózg, dlaczego czujemy się źle, jakie zmiany powodują u Nas lepsze samopoczucie, to nigdy nie zrozumiesz dlaczego to że masz 27 lat i czujesz się jak przegryw jest tylko Twoją winą. Piszę, że Twoją, bo przez 9 lat dorosłego życia nic w nim nie zmieniłeś. Masz myśli samobójcze - zgłoś się do poradni zdrowia psychicznego. Teraz jest okres spadku nastroju u wszystkich, którzy siedzą w domu. I terapia pomoże Ci przetrwać ten dół. I uwierz mi. Każde przełamanie Twoich barier (nawet malutkie, jak np. "dzień dobry" do obcej osoby) sprawi że choćby przez chwilę poczujesz się lepiej.
  9. Książkę nabyłem i przeczytałem. Gorąco polecam, choć mam świadomość, że nie wszystko w niej się Wam spodoba. Nie kierujcie się samymi zasadami (hasłami), bo Peterson rozwija swoje myśli dość szeroko w odniesieniu do każdej z nich i niejednokrotnie sama zasada nie oddaje tego co autor chce przekazać. Jest w niej sporo wiedzy naukowej, a także interpretacji pism świętych z różnych religii, które mają swoje podłoże w mocnym przygotowaniu merytorycznym. Wszystko to można wykorzystać w dyspucie Ponadto, trudno autorowi coś zarzucić merytorycznie, bo facet po prostu wykorzystuje swoją wiedzę w pracy z pacjentami i odnosi na tym polu znaczne sukcesy. Nie chodzi o niechęć. Nie chodzi o to, że rodzice czegoś Ci zabronią. Chodzi o zachowania i nawyki, które sprawią że Twoje dziecko będzie Cię tym wk..iać. Wg Pettersona masz dziecko wychowywać tak żebyś miał szanse je lubić. Od razu zaznaczam, że autor naciska również na to by być z jednej strony autorytetem dla dzieci, być ich ostoją w chaosie świata, czasami wręcz by być dla dzieci bardzo nieugiętym, ale jednocześnie zauważa, że dzieci które jako małe brzdące bawiły (wygłupiały) się ze swoim tatą lepiej funkcjonują w grupie. Ponadto, Peterson postuluje by dać dzieciom swobodę, ale taką dobrze rozumianą, taką która szanuje innych ludzi i pozwala normalnie funkcjonować w społeczeństwie, a przy tym pozwala nauczyć się samodzielności. Pewnie nie wszystko Ci się spodoba, ale myślę, że coś w niej dla siebie znajdziesz
  10. Może to być już trend stały. USA i przede wszystkim Chiny mają zdecydowanie bardziej konkurencyjne gospodarki, a Europa na tyle przyzwyczaiła się do dobrobytu, że może nie być możliwe wymuszenie na ludziach zaciskanie pasa. Rozdawnictwo pieniędzy doprowadzi do tego, że kiedy przyjdzie spowolnienie lub recesja państwa Polskiego nie będzie stać na jakiekolwiek formy realnego wpływu finansowego na gospodarkę krajową i obywateli. Dodatkowym efektem może być obcinanie świadczeń socjalnych co przyspieszy ubożenie społeczeństwa. Tak.
  11. Nie. Dopóki nie przepiszesz na współmałżonkę, bądź nie podpiszecie u notariusza umowy o rozszerzeniu wspólności majątkowej, małżonka nic nie ma do Twojej nieruchomości. No może poza tym, że po Tobie dziedziczy.
  12. Miner

    Volvo s40 II

    Chcesz kupować Volvo i ładować do niego gaz? A tak na marginesie, to w tej cenie trudno Ci będzie o dobrej jakości samochód...
  13. @Orybazy Nazwa wskazuje, że jest to średnia:) Zresztą wrzuć w neta zapytanie o tą tabelę, to dowiesz się więcej. Pozdrawiam.
  14. Brak ślubu, ewentualnie przy ślubie intercyza. Ale pamiętaj, że ślub, to późniejszy obowiązek alimentacyjny wobec małżonki, ewentualnie jej dziedziczenie gdybyś przypadkiem spadł ze schodów. Akt kupna - sprzedaży robisz u notariusza. Jeżeli masz swoją kasiurkę, to kupujesz na siebie, a małżonka oświadcza przy zawieraniu umowy, że ta kasiorka rzeczywiście należy do majątku odrębnego. Wszystko zależy czy będziecie małżeństwem i czyja będzie nieruchomość. Ale ja wolałbym żeby wszystko było moje (łącznie z kredytem). Bo tak będzie:)
  15. @Alli Robisz bardzo mądrze. Masz dopiero 22 lata, a już masz swoje cele i pewien dystans do znajomych. Kwestia Twojej przyszłości, na co położyć nacisk, gdzie jest granica, itd., to bardzo szerokie i trudne zagadnienie. Jednakże na pewno musisz się pilnować żeby się nie wypalić, bo rzeczywiście wtedy będziesz żałował. Osobiście uważam, że wszystko to co robisz powinieneś planować z myślą o perspektywie 10-15 letniej i pewnie to robisz, a wtedy zbierzesz tego gigantyczne owoce (również natury damsko - męskiej). A teraz jeżeli od czasu do czasu gdzieś wyskoczysz i się trochę pobawisz, to w moim odczuciu jest to zupełnie wystarczające. Jedyną rzecz, której na pewno będziesz potem żałować, to Twoje zdrowie - o ile tak mocno będziesz cisnął przez życie, że nieodwracalnie stracisz to zdrowie (nieodreagowany stres, brak właściwej regeneracji, toksyczni ludzie). Jednocześnie nie daj sobie wcisnąć kitu, że nie warto tak walczyć o realizację marzeń, itd. bo przez to stracisz zdrowie, najlepsze lata, bla, bla. Każdy, dosłownie każdy, odczuwa jakieś dolegliwości po 30-tce i jak widzę, to zdecydowanie gorzej wyglądają i czują się właśnie Ci, którzy nic specjalnego wcześniej w swoim życiu nie zrobili.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.