Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Helena K.

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    328
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

352 Świetna

3 Followers

About Helena K.

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

713 profile views
  1. Myślę, że mogę mieć sporo do przekazania małemu człowiekowi, szczególnie pod kątem ciekawości poznawania świata, nauczyć okazywania empatii, uświadomić, że nie wszystkie rzeczy są takie jak pozornie mogą się wydawać, zachęcić do szukania głębiej, niekoniecznie jedynie karmić, ubierać i trzymać pod kloszem. Mnie pod kloszem nikt nie trzymał, a nawet jeśli były takie próby ze strony mojej rodzicielki, to nieskuteczne. Oczywiście jest wiele aspektów, gdzie facet jest niezastąpiony w wychowaniu. Zarówno zdrowy męski jak i zdrowy damski wzorzec jest potrzebny, w tych samych proporcjach. Wątpię, żeby ktokolwiek się "nawrócił" od mojego gadania. Nie orientuję się zbyt dobrze jakie podejście do tematu mają moje najbliższe koleżanki, podejrzewam, że mogą mieć podobnie, ale rzadko poruszamy ten temat, jeśli już to gdzieś mimochodem. Ludzie wokół mnie są już ukształtowani w wizji swiata w większości, szanuję ich spojrzenie nawet jeśli jest inne od mojego, także nie jest w mojej możności spełnienie Twojej prośby.
  2. Jedynacy są różni. Nie miałam i nie mam problemu z zawieraniem nowych znajomości czy w współpracy w grupie, jako dziecko byłam towarzyska mimo, że większość czasu spędzałam sama lub wśród dorosłych, co też nie było dla mnie problemem, lubiłam bawić się sama. Chyba nie ma reguły odnośnie jedynaków i ich potrzeb przebywania wśród rówieśników.
  3. Korzystając z okazji, że na forum są kobiety będące matkami oraz te, ktore mają to w planach, chciałam zapytać jak wygląda rozkład dnia Waszych bąbelków 😁(faktyczny, czy też hipotetyczny w przypadku planowania). Nie wiem czy to już pewien standard (podejrzewam, że tak), że dzieciaki po szkole, mają zaplanowane mnóstwo dodatkowych zajęć: basen, karate, gry zespołowe, nauka gry na instrumencie, nauka języków obcych etc. Jak Wasze pociechy się w tym odnajdują? Jakie Wy macie podejście do ilości zajęć pozalekcyjnych? Czy istnieje jeszcze możliwość socjalizacji dzieciaków na podwórzu bez czujnego rodzicielskiego oka? I ostatnie pytanie tak koło tematu, czy korzystacie z udogodnień technologii, takich jak oglądanie bajek na smartfonach, tabletach w ramach "zajecia czymś dziecka"?
  4. 4860 odsłon, 168 odpowiedzi, nadal nie wiemy czy facet podniósł słuchawkę. Chuj bombki strzelił, choinki nie będzie. "jezus maryja wszystko przemija związek radziecki swetry i kiecki ogień i woda kwiaty w ogrodach lata w więzieniach piękne złudzenia burze i deszcze miłosne dreszcze mało ci jeszcze?"
  5. @Amperka Nie zrozumiałyśmy się. Podzielam Twój punkt widzenia odnośnie funkcjonowania małżeństwa, rodziny, bycia matką. Dziwi mnie jedynie, że z Twojej dygresji o matkach zamkniętych mentalnie w macierzyństwie, które spotykasz na placach zabaw wynika, że tak funkcjonuje przytłaczająca większość. Rzadko się z tym zderzam, mam małą grupę "badawczą". Przyjmuję, że wiesz więcej tutaj, ale nadal jak o tym myślę wywołuje to we mnie wewnętrzny sprzeciw.
  6. Błagam, nie róbmy z takiego podejścia wielkich Himalajów. Widuję matki, nie znam ich życia od podszewki, nie siedzę u nich w szafie, sama też rodzicielką nie jestem, ale połowę mózgu musiałoby mi wyparować, żeby uznać to za standard. Sypię głowę popiołem jeśli rzeczywiście w większym obrazie tak to wygląda, ale z czystym sumieniem- dla mnie to gruba przesada. Jeśli tak jest, to ok, żyję w bańce. Ale bardzo tę bańkę lubię.
  7. Nie, nie tylko, wyszczególniłam cechy ważne z mojej perspektywy. Ale powiedz mi, Siostro, kto Ci nakazuje tak myśleć? Bo przecież nie biologia, z tego co czytam nie chcesz mieć dzieci. A kobiecość w tym jakoś przeszkadza? Mówiąc skrótowo, to taka człowiecza cecha, bez determinacji płci. Skąd Ci się to myślenie wzięło? Ktoś Cię na siłę do klatki wpycha, czy sama sobie to robisz?
  8. Jakiś schopenhaueryzm odstawiacie. Nie wiem jakim cudem dobrowolnie można chcieć pozbyć się najlepszych cech kobiecości jak empatia, ciepło, czułość, życzliwość, intuicja. Owszem są wady, chociażby szklany sufit, ale z tym można sobie poradzić (jak go nie dostrzegam, to go nie ma- trochę jak Berkeley, na poziomie nierozgarniętego dwulatka😁) i głównie mi chodzi o działanie "robię swoje" niż kwestionowanie rzeczywistości. Wcale nie uważam, żeby mężczyźni mieli stosunkowo łatwiej, przecież to też ludzie (trochę z przekąsem 😉) i potrzebują bliskości, jak wszyscy. Odkąd czytam forum, zauważyłam, że mam mało wiedzy na temat "męskości", kobiecość przyswoiłam naturalnie. Zagłębienie się w tematy forumowe i próba spojrzenia z innej perspektywy może dać do myślenia. Wyszedł chwalebny elaborat, ale nie o tym mówię między wierszami. Dziewczyny nauczcie się doceniać siebie, a docenienie innych będzie o wiele łatwiejsze.
  9. To już wiem skąd Twoja szeroka wiedza na temat typów osobowości 😁. Enneagramowo bez niespodzianek: dominujaca siódemka, ale co ciekawe niewiele mniej, egzekwo 2,5 😁 Aczkolwiek przez wiele lat wychodziła mi piątka, momentami nawet 4. MBTI zawsze miał tą samą wartość toteż uważam, że jest bardziej wiarygodny.
  10. Ale chcesz, żeby on z Tobą również zamieszkał z motywacji świętego spokoju? Dobrze, że nie umiesz, bo zmuszanie kogoś do zamieszkania jest chore i tworzy kolejne chore sytuację w związku. Nie znam żadnego przepisu na to, ale wiem, że droga "to musi być ten, bo nie mam czasu" jest krótkowzroczna. Osobiście wolałabym już siedzieć z kotami niż w takiej relacji, to jest po prostu smutne. Dawno nie czytałam nic tak przygnębiającego w rezerwacie.
  11. ENFP, taki wolny duch ze mnie 😁 Utożsamiam się z opisem. https://www.16personalities.com/pl/osobowosc-enfp Na starej stronie socjoniki był bardziej szczegółowy opis. Teraz nie mogę tego znaleźć w necie i ubolewam.
  12. Właśnie to robisz, nie widzisz? Po pierwsze primo, ukłony za szczerość, zwyczajnie nikt nie chwali się takim podejściem, a tu wszystko prosto wyłożone, jasne, sprecyzowane oczekiwania bez silenia się na pudrowanie. Po drugie primo, wypierdziel tą chorą check listę za okno, bo i tak obudzisz się z ręką w urynale, "jedynie" 15 lat później. Ten na siłę forsowany plan, do którego sama nie jesteś (?) przekonana, prowadzi wprost nad przepaść. Po trzecie primo, jeśli to jedyna droga jaką dla siebie widzisz to podziel się nią ze swoim partnerem, koniecznie kopiuj-wklej. Będzie wiedział na co się pisze, a może nawet zdobędzie się na rozwiązanie sytuacji.
  13. Fantastyczny punkt wyjścia do rozmowy. Trzeba było dodać ultima ratio w postaci, że wszystkie ciotki w rodzinie też tak uważają. Ty nie potrzebujesz naprawiać tej relacji. Potrzebujesz pewnej wizji gnuśnego małżeństwa. To obrzydliwe.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.