Jump to content

Recommended Posts

Hej bracia,

Fajnie mi się żyje z obecną partnerką, ale mam kilka pytań, kilka red alertów występuje w tym związku przez co zaczynam rozkminy.

1. Laska zarabia 2-3x mniej ode mnie, ale ma dobrze sytuowanych rodziców, ja jestem z biedno-średniej rodziny

2. Przyznała mi się szczerze, że jestem jej dziewiątym partnerem seksualnym przy jednej z rozmów, ma 25 lat

3. Seks jest dość średni dla mnie - nie odmawia go nigdy, ale to tylko taki seks po bożemu, trochę pojęczy, ale głównie kłodowatość

4. Nie ma orgazmów, nie pytałem jej czy miała z kimkolwiek wcześniej, ale twierdzi, że może dojść tylko sama ze sobą

5. Nie umie gotować i nie sprząta, w domu kłębi się kurz, trochę ogarnia żeby pozmywać, ale to taki minimalizm (ja zawsze napoatrzony byłem na moją matkę, która codziennie sprzątała, żadnych paprochów nie było)

6. Potem mi powiedziała, że bez wahania dałaby mi się przeruchać na drugiej randce. Do seksu finalnie doszło na trzecim spotkaniu po 3 tygodniach znajomości.

 

To tylko negatywne rzeczy, oczywiście i pozytywów jest wiele, ale nie ma sensu ich wymieniać.

Na początku znajomości była mną mega zafascynowana, nie schodziła ze mnie i chciała się ruchać non stop, teraz jej przeszło. Twierdzi, że to spowodowane tabletkami antykoncepcyjnymi.

 

Szczerze mówiąc, trochę się szykuję mentalnie do zakończenia relacji, jedyne co mnie przy tej relacji trzyma to brak poczucia samotności - nie chcę znowu nie mieć do kogo otworzyć mordy, a poznawanie nowych panien nie przychodzi mi łatwo.

 

Jaka jest wasza diagnozna/opinia na tą sytuację?

Edited by golasek
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Bracie, kobieta w wersji demo jest w stanie zmienić swoje poglądy o 180 stopni i powiedzieć Ci to co chcesz usłyszeć. Tym bardziej jak sam to ująłeś "mamy zbieżne cele w wielu sprawach".   Z

1. Zarabia mniej to jedno - ale odpowiedz sobie na pytanie: Czy musisz za nią płacić, czy robi coś w kierunku poprawy sytuacji materialnej?, pożycza od Ciebie pieniądze? Jest z Tobą dla kasy? Czy jej

Pamiętacie jak mówiłem jakieś bagatela 50 milionów razy, że wiele lasek chodzi niedoruchana na własne życzenie?

8 minut temu, golasek napisał:

Szczerze mówiąc, trochę się szykuję mentalnie do zakończenia relacji, jedyne co mnie przy tej relacji trzyma to brak poczucia samotności - nie chcę znowu nie mieć do kogo otworzyć mordy, a poznawanie nowych panien nie przychodzi mi łatwo.

 

Jaka jest wasza diagnozna/opinia na tą sytuację?

Bedziesz racjonalizowal pozostawanie z nia w zwiazku z tego powodu. Rozstanie nie bedzie wiec dla Ciebie latwe. Masz jednak swiadomosc zaistnialej sytuacji i uwzgledniajac zmniejszona jej ochote na sex niewykluczone, ze zarzucila siatkę na kogoś innego.

 

Swiadomosc tego wszystkiego to duzy atut. Ja bym Ci sugerowal "tkwienie" w tej sytuacji wlasnie z tego powodu, o ktorym mowa wyzej, jednak stopniowe ochladzanie relacji. Na moje, szybkie zakonczenie zwiazku nie wyjdzie Ci na dobre, powinienes sie do tego przygotowac, czyli zrobic tak jak robia to wszystkie panie. Zdobywaj beta orbiterki, zacznij inwestowac w pasje i zwyczajnie pozwol naturze zrobic swoje, czyli niech ona sobie zracjonalizuje sytuacje "on juz o mnie nie dba" i zrobi to co sie u niej pojawilo w glowie, czyli przeskoczyla na druga galaz.

 

 Naucz sie w tym czasie zyc bez niej i bedziesz mial latwiej to przyjac na siebie.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Chyba trochę z braku laku poleciałeś Bracie, taki wypełniacz czasu jak nie ma co robić. Raczej bym to skończył.

"nie chcę znowu nie mieć do kogo mordy otworzyć" -hmmmm, chyba desperacja trochę, co ?

Nic na siłę, naprawdę.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@antyrefleks widzę z kim pisze, nie ma mowy o żadnym innym gościu wokół niej - przynajmniej w tej chwili.

Miałem po prostu plan taki, żeby zająć się bardziej swoim życiem, rozwinąć się towarzysko i ją powoli odsuwać aż do naturalnego rozwiązania tej kwestii. 

3 minuty temu, jankowalski1727 napisał:

Chyba trochę z braku laku poleciałeś Bracie, taki wypełniacz czasu jak nie ma co robić. Raczej bym to skończył.

"nie chcę znowu nie mieć do kogo mordy otworzyć" -hmmmm, chyba desperacja trochę, co ?

Nic na siłę, naprawdę.

Zgadzam się, na początku mi się nawet nie podobała. Po pierwszej randce pamiętam dobrze myśli typu: przecież nie muszę z nią się umawiać kolejny raz. Nie kręciła mnie nic a nic. 

Potem z czasem jednak zaczęła mnie kręcić i zaczęło mi zależeć.

 

Nie wstydzę się przyznać tego, że wziąłem ją dla zapełnienia życiowej pustki. Chcę szczerze bez ogródek rozstrzygnąć gdzie dalej pójść.

Edited by golasek
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, golasek napisał:

@antyrefleks widzę z kim pisze, nie ma mowy o żadnym innym gościu wokół niej - przynajmniej w tej chwili.

Miałem po prostu plan taki, żeby zająć się bardziej swoim życiem, rozwinąć się towarzysko i ją powoli odsuwać aż do naturalnego rozwiązania tej kwestii. 

Zgadzam się, na początku mi się nawet nie podobała. Po pierwszej randce pamiętam dobrze myśli typu: przecież nie muszę z nią się umawiać kolejny raz. Nie kręciła mnie nic a nic. 

Potem z czasem jednak zaczęła mnie kręcić i zaczęło mi zależeć.

Znam to.

Może odpuść to pomału i się rozejdźcie, co się miało wydarzyć, to się wydarzyło.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, golasek napisał:

Co masz na myśli? Możesz rozwinąć? 

Spotykałem się kiedyś panną z bodajże z sympatii, która na pierwszym spotkaniu była totalnie średnia, obojętna dla mnie, ale z czasem zaczęła mi się trochę podobać (nie wiem, może wmówiłem to sobie). Pospotykaliśmy się jeszcze ze 2 miechy i naturalnie to wygasiłem, bo nie miało to racji bytu, taka zapchajdziura.

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, golasek napisał:

@antyrefleks widzę z kim pisze, nie ma mowy o żadnym innym gościu wokół niej - przynajmniej w tej chwili.

Miałem po prostu plan taki, żeby zająć się bardziej swoim życiem, rozwinąć się towarzysko i ją powoli odsuwać aż do naturalnego rozwiązania tej kwestii. 

 

Ja tak zrobilem z jedna z ostatnich panien juz po wyjsciu z matrixa. Zdecydowanie dobre rozwiazanie. To jest metoda Pań i szczerze, po czasie doszedłem do wniosku, że moja Pani grała ze mną w tę samą grę :D  Jest w to w tekst w stylu komedii romantycznych "oddalilismy sie od siebie i tak jakos wyszlo", proces przeprowadzony swiadomie z maja ilosci konsekwencji dla obu stron

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
38 minut temu, golasek napisał:

Szczerze mówiąc, trochę się szykuję mentalnie do zakończenia relacji, jedyne co mnie przy tej relacji trzyma to brak poczucia samotności - nie chcę znowu nie mieć do kogo otworzyć mordy, a poznawanie nowych panien nie przychodzi mi łatwo.

 

Jaka jest wasza diagnozna/opinia na tą sytuację?

Sam sobie odpowiedziałeś. Są dwie opcje:

 

-albo jesteś z nią nadal i sytuacja będzie się tylko pogarszać (haj emocjonalny wygasł);

-albo zaryzykujesz i poszukasz sobie innej;

 

 

Napisałeś coś o jej zaletach, możesz coś więcej napisać na ten temat? 

 

Jeśli panna nie sprząta i nie gotuje, to po prostu nie nadaje się do poważnego związku. Tym bardziej teraz, w przededniu dużego kryzysu gospodarczego.

 

 

Link to post
Share on other sites

Jesteś hipokrytą i ona to samo. Zakłamani ludzie żyją razem i masz wyniki.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, cst9191 napisał:

Jeśli panna nie sprząta i nie gotuje, to po prostu nie nadaje się do poważnego związku. Tym bardziej teraz, w przededniu dużego kryzysu gospodarczego.

 

 

A po co ma sprzątać i gotować. Długo miejsca nie zagrzeje, to po co się starać??? Gniazdka przecież wić nie będą...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, cst9191 napisał:

Napisałeś coś o jej zaletach, możesz coś więcej napisać na ten temat? 

- zero dram, dużo rozumie z relacji damsko-męskich, nie mam typowych przypałów, które opisują Panowie tutaj na forum

- ma w sobie ciepło - gardzi tą modą na zimne suki, chciała by mieć rodzinę i dziecko w okolicy 30.

- okazuje uczucia, dzwoni, chce pomagać

- rodzina moja ją lubi, bo jest pogodna, otwarta, zawsze miła i uśmiechnięta

- super się z nią dogaduję, dobrze się nam rozmawia i nie mieliśmy jeszcze żadnej kłótni przez ponad pół roku

- często myślimy podobnie, mamy zbieżne cele w wielu sprawach

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Miszka napisał:

A po co ma sprzątać i gotować. Długo miejsca nie zagrzeje, to po co się starać??? Gniazdka przecież wić nie będą...

To i myć się nie musi. I beretu zdejmować jak przychodzi. Bo ona "tylko na chwile"....ja pdole

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, golasek napisał:

- zero dram, dużo rozumie z relacji damsko-męskich, nie mam typowych przypałów, które opisują Panowie tutaj na forum

- ma w sobie ciepło - gardzi tą modą na zimne suki, chciała by mieć rodzinę i dziecko w okolicy 30.

- okazuje uczucia, dzwoni, chce pomagać

- rodzina moja ją lubi, bo jest pogodna, otwarta, zawsze miła i uśmiechnięta

- super się z nią dogaduję, dobrze się nam rozmawia i nie mieliśmy jeszcze żadnej kłótni przez ponad pół roku

- często myślimy podobnie, mamy zbieżne cele w wielu sprawach

Mieszkacie razem?

Link to post
Share on other sites
53 minutes ago, golasek said:

3. Seks jest dość średni dla mnie - nie odmawia go nigdy, ale to tylko taki seks po bożemu, trochę pojęczy, ale głównie kłodowatość

4. Nie ma orgazmów, nie pytałem jej czy miała z kimkolwiek wcześniej, ale twierdzi, że może dojść tylko sama ze sobą

 

Jak bardzo jesteś atrakcyjny, zadbany, szczupły?

 

54 minutes ago, golasek said:

5. Nie umie gotować i nie sprząta, w domu kłębi się kurz, trochę ogarnia żeby pozmywać, ale to taki minimalizm (ja zawsze napoatrzony byłem na moją matkę, która codziennie sprzątała, żadnych paprochów nie było)

 

No to nie jest aż takie trudne do zmiany. 

 

54 minutes ago, golasek said:

1. Laska zarabia 2-3x mniej ode mnie, ale ma dobrze sytuowanych rodziców, ja jestem z biedno-średniej rodziny

2. Przyznała mi się szczerze, że jestem jej dziewiątym partnerem seksualnym przy jednej z rozmów, ma 25 lat

 

Nie do końca rozumiem co jest w tym takiego czerwonego. 9 partnerów w wieku 25 lat to raczej norma.

 

55 minutes ago, golasek said:

6. Potem mi powiedziała, że bez wahania dałaby mi się przeruchać na drugiej randce. Do seksu finalnie doszło na trzecim spotkaniu po 3 tygodniach znajomości.

 

Jezu, i tak źle i tak źle xD

 

 

A Tobie się ona podoba? Bo trochę mi to śmierdzi szukaniem dziury w całym

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
46 minut temu, golasek napisał:

Proszę tylko o merytoryczne i wnoszące wartość wpisy :D 

Tak.

To zacznijcie wreszcie rozmawiać o tym co w środku Was siedzi. Próbować się ze sobą porozumieć

a nie oczekiwać, że to drugie Wam da to, czego akurat chcecie ale nie powiecie, bo powinno być

zrealizowane z automatu.

 

Ja się dziewczynie nie dziwię, jak ma się wić i "realizować" w łóżku jak tych orgazmów nie ma.

Co ma ją do rozwoju w tej dziedzinie motywować? Twoja nie wyrażona potrzeba?

A może powiedziałeś to w taki sposób, że zrobiło się jej przykro? Czasem tak bywa. 

A może się krępuje bardziej otworzyć, bo ktoś kiedyś zachował się wobec niej zle i powiedział

"zachowujesz się jak dziwka w łóżku"

No i masz blokadę... A kobiety są cholernie często poblokowane. 

 

A kolejna sprawa... 

Spotykałem się przez chwilę z taką jedną "pseudo ognistą" w łóżku. No skakała, jęczała, "przeżywała"... a ja w swojej głowie miałem "ale co Ty za teatrzyk kurwa odpierdalasz kobieto"...

 

"Ona strasznie jest nakręcona..." dotykam... a sucha w środku jak pieprz... ledwie wszedłem... dwa ruchy a Ta już jęczy i zaczyna się wić...

2 minuty a ta już "dochodzi"... tylko reszta ciała na to jej "dojście" wcale nie reaguje... No szopka... i tak ogólnie technicznie była NAPRAWDĘ kiepska...

 

Ani to pozytywne energetycznie ani nastraja do wkręcania się w dalsze akcje... 

 

Naprawdę wolałbym pannę, która jest 5 razy mniej dynamiczna w łóżku ale czuje się że to co się dzieje między Nami sprawia jej realną przyjemność, widzi się te maślane odpływające oczy i kocie ruchy...  i ta pościel naprawdę się robi gorąca ale nie jest to teatrzyk i sztuczki cyrkowe na pokaz.

Edited by Miszka
literówka
  • Like 1
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites

Pamiętacie jak mówiłem jakieś bagatela 50 milionów razy, że wiele lasek chodzi niedoruchana na własne życzenie?

2 godziny temu, golasek napisał:

3. Seks jest dość średni dla mnie - nie odmawia go nigdy, ale to tylko taki seks po bożemu, trochę pojęczy, ale głównie kłodowatość

4. Nie ma orgazmów, nie pytałem jej czy miała z kimkolwiek wcześniej, ale twierdzi, że może dojść tylko sama ze sobą

  • Like 2
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mac napisał:

Jesteś hipokrytą i ona to samo. Zakłamani ludzie żyją razem i masz wyniki.

 

Kazdy z nas kiedys podchodzil "moralnie" do zwiazkow. Stąd to forum :) Poza tym co tutaj jest nie tak? Chlop ma wychlodzic relacje, przeciez Pani sama sie nim znudzila. 

Nie wiem czy fair jest zerwanie z kobieta z dnia na dzien, bedzie cierpiec a moze i sie mscic, zalezy od kilku zmiennych. A tak, dzieki jego zachowaniu ona to sobie zracjonalizuje. Zreszta, dla mnie brak checi na sex oznacza jednoznacznie, ze Pani stracila ciekawosc i jest w zwiazku z braku laku. 

Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Król Jarosław I napisał:

Pamiętacie jak mówiłem jakieś bagatela 50 milionów razy, że wiele lasek chodzi niedoruchana na własne życzenie?

A ja widzę w tym sens.

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, golasek napisał:

- zero dram, dużo rozumie z relacji damsko-męskich, nie mam typowych przypałów, które opisują Panowie tutaj na forum

- ma w sobie ciepło - gardzi tą modą na zimne suki, chciała by mieć rodzinę i dziecko w okolicy 30.

- okazuje uczucia, dzwoni, chce pomagać

- rodzina moja ją lubi, bo jest pogodna, otwarta, zawsze miła i uśmiechnięta

- super się z nią dogaduję, dobrze się nam rozmawia i nie mieliśmy jeszcze żadnej kłótni przez ponad pół roku

- często myślimy podobnie, mamy zbieżne cele w wielu sprawach

 

 

Bracie, kobieta w wersji demo jest w stanie zmienić swoje poglądy o 180 stopni i powiedzieć Ci to co chcesz usłyszeć. Tym bardziej jak sam to ująłeś "mamy zbieżne cele w wielu sprawach".

 

Zapamiętaj sobie jedno: Określają nas czyny, nie słowa. Jeśli dała dupy 9 kolesiom przed Tobą jest puszczalska, nawet jeśli ona uznaje siebie za cnotliwą. 

 

Nie chcę być brutalny, ale oczy Ci bracie tzipą zarosły, jesteś nahaju hormonalnym i nie myślisz logicznie. Tym bardziej, że to dopiero pół roku odkąd poznałeś Panią. 

 

Co robić? Powiem tak jak na forum motoryzacyjnym: "Jeździć obserwować".

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, golasek napisał:

Szczerze mówiąc, trochę się szykuję mentalnie do zakończenia relacji, jedyne co mnie przy tej relacji trzyma to brak poczucia samotności - nie chcę znowu nie mieć do kogo otworzyć mordy, a poznawanie nowych panien nie przychodzi mi łatwo.

 

Jaka jest wasza diagnozna/opinia na tą sytuację?

 

W zasadzie listę zalet i wad można pominąć, bo liczy się to, co napisałeś powyżej - "jedyne co mnie przy tej relacji trzyma to brak poczucia samotności".

 

Związek z desperacji = strata czasu, Twojego i jej.

 

Podziękuj Pani i wchodź w LTRy tylko wtedy, gdy nie będziesz miał rozkminek tego typu.

 

Będziesz szczęśliwszy.

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.