Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Fedde

Jak nie dać jej satysfakcji?

Polecane posty

Witam Bracia :>

Mam taki problem, otóż nie potrafię przepracować odrazy/nienawiści do pewnej dziewczyny. Panna o której pisałem już wcześniej no generalnie można powiedzieć dużo mną pomanipulowała, jakież to było biedactwo, byłem orbiterem (miałem niską samoocenę, mimo znajomośi schematów się zauroczyłem, więc trochę i sam winny). Do tego panna jest na 99% wampirem emocjonalnym tym powiedziałbym najgorszym bo takim co to się wydaje być strasznie miły, robi wszystko właściwie i w ogóle ideał. Teraz uciąłbym to po pierwszej krzywej akcji, no ale było jak było, nie szanowałem siebie to mam. Tworzyła ona dwie sprzeczne wizje siebie, do tego raz miała niby chłopaka, raz nie (wychodzi na to, że go ma jednak). No mi to jakoś nie przeszkadzało, żeby się jeszcze bardziej upodlić. I oczywiście wydawało mi się że ją rozgrywam jak chce tyle, że takich właściwych wymiernych efektów było brak. W końcu zjebałem ją to zablokowała mnie wszędzie gdzie się da, co nie przeszkadzało jej potem dalej się przymilać ;p Działo się to jeszcze w mojej pracy – tak wiem idiotyzm :D teraz księżniczka została przeniesiona do można powiedzieć innego oddziału. Teoretycznie mam spokój.

Jednakże, wpada czasami do nas na „kawę”, i nie potrafię wtedy się ogarnąć. Niczego od niej nie chce, bo się po prostu brzydzę tym co robiła wcześniej, ale też nie mogę sobie poradzić z tą urazą do niej. Próbowałem i jakoś wybaczyć, i uwalniania emocji, różnych rzeczy,(pomaga jak sobie leżę wygodnie  w domu) podniosłem samoocenę ale dalej jak ona się pojawia w pobliżu to mógłbym jej po prostu zrobić krzywdę tym co mam pod ręką. Ona jeszcze próbuje być miła itd. co tylko bardziej wkurwia. Poza tym reszta pracowników oczywiście słodzi jej bo przecież ona taka grzeczna, cudowna i w ogóle...

Ale do rzeczy :> mamy niedługo spotkanie firmowe (alko + jakieś tańce pewnie). I owa panna ma przyjść z tym jak się okazuje realnym chłopakiem, co tylko dodaje kurestwa temu jak się zachowywała wcześniej. Wiem, że mszczenie się jest słabe i najlepiej byłoby mieć na nią wyjebane, przyjść z inną panną i się dobrze bawić ;p ale no po mnie strasznie widać emocje a nie potrafię udawać. Panny brak też.

Wiem, że raczej bycie na chłodno mi nie wyjdzie. Rozmyślałem, żeby nie iść ale po co ma sobie głupia loszka dodawać zajebistości, że to z jej powodu.

Także bracia proszę o radę jak się ogarnąć z tą można powiedzieć nienawiścią do niej, bo ja już nie wiem. Nie chce od niej niczego, najlepiej jakby zniknęła z mojego życia całkowicie, na co niestety muszę trochę poczekać...

Nie wiem sam jak się zachowam po alko, a na pewno będę musiał się tam pojawić, czy uświadamiać typa, że laska sobie w chuja konkret z nim leci tez (wiem czym to się może skończyć ;>)?

Jeśli ktoś ma jakiś sposób na przepracowanie tego to będę wdzięczny, bo ja już nie mam pomysłów.

Wiem, ze jak będę siedział wkurwiony to ona będzie zacieszać, a nie chce jej dać jakiejkolwiek satysfakcji. Mam nadzieje, że nie naopowiadała temu swojemu chłopakowi jakichś niestworzonych historii na mój temat – chociaż znając ją, w końcu ona nie jest niczemu winna ;>. Wtedy wszyscy pewnie będą mieli żale do mnie że rozjebałem spotkanie, bo jestem zazdrosny czy coś ;p nie wiem Panowie, co robić naprawdę, najchętniej bym tam się nie pojawił, żeby nie narobić syfu.Chciałbym wyjść z tego z klasą.

Pozdrawiam o/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale się @Fedde zaangażowałeś emocjonalnie. To są właśnie konsekwencje. One nie jest winna. Jest jaka jest. To Ty masz problem, że nie potrafisz sobie z tym poradzić emocjonalnie. Jesteś na Forum i nie wiesz jakie są kobiety, schematy? Wiesz ale masz wzorce, które właśnie dały o sobie znać.

 

Nie chodzi o danie czy nie danie jej satysfakcji bo to proste, łatwe. Tutaj chodzi o to abyś uwolnił się od tego sam od siebie.... emocjonalnie. Manipulowała Tobą i masz teraz żal, złość, niesmak? Do niej czy do siebie?

 

Może ktoś z Braci wie jak to przepracować?

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@SennaRot Do siebie też mam żal, tak wiem jakie są kobiety, ale wtedy dałem się omotać temu wszystkiemu, a teraz nie potrafię tak do końca przebaczyć chociaż próbuje, siedzi to we mnie, brzydzi mnie tak do głębi, to co robiła... Tak wiem, gdybym się zachował jak mężczyzna to by tego nie było, ale się nie zachowałem, dużo mnie to wszystko nauczyło, otworzyło oczy tak bardziej ;> bo wcześniej to głównie teoria była, a wiadomo, że jak się dostanie po dupie to jest całkiem inaczej ;>

 

Zaangażowałem, bo powiedzmy, że jestem "wrażliwy" + niska samoocena no to dla wampira emocjonalnego idealnie ;> dostaje dużo "ciepła" itd, nie powiem też żebym się zachowywał całkiem jak pizda, no ale w sumie wyszło na to, że bardziej sam siebie oszukiwałem niż kontrolowałem sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzisz @Fedde żyjesz w świecie drapieżników i ludzie zawsze cenili i cenią siłę. Albo przepracujesz te wzorce wrażliwości i niskiej samooceny albo do końca życia inni będą na tej podstawie Cie wykorzystywali. Tak to działa a to brutalne życie. Chciałbym Ci poradzić jak to zrobić ale sam nie przerabiałem tematu bo zawsze byłem pewny siebie i szybko zapominałem o kobietach nawet po różnych dziwnych akcjach.

 

Potraktuj to jako cenne doświadczenie bo takie jest. Skup się teraz na podniesieniu samooceny i pewności siebie.

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pracuje nad sobą, jest duża różnica, nawet jak odpuściłem na 2 dni to potem się źle czułem, bo jest tak spora różnica w odczuwaniu samego siebie ;> Doświadczenie ok ja wiem ;p z siłą też generalnie nie mam problemu, pracuje w miejscu gdzie często mam sporne sytuacje z klientami, i radzę sobie z tym dobrze. Chodzi o to, że pracując teraz nad sobą wiem, że nie pozwolę sobie żeby ktoś się względem mnie chujowo zachowywał. Tyle, że no panna przyjdzie, będę ją traktował jak powietrze, jej rycerzyk przysapie no i ja nie będę mógł odpuścić. Tylko, że w oczach wszystkich to ja będę ten problemowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najprostszy sposób to poznanie nowej dziewczyny, haj emocjonalny (nawet nie haj, flirt, kontakt) z nową niunią zagluszy wszystkie negatywne emocje związane ze starą co manipulowała.  Bo gdy nie ma się wysokiej samooceny i jest się singlem to bardzo trudno "mieć wyje... e". Jak dodamy to samo miejsce pracy to sprawa się komplikuje. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Fedde napisał:

Tyle, że no panna przyjdzie, będę ją traktował jak powietrze, jej rycerzyk przysapie no i ja nie będę mógł odpuścić. Tylko, że w oczach wszystkich to ja będę ten problemowy...

Fedde, moim zdaniem problem tkwi w Twojej głowie. Ty ją po prostu nadal bardzo cenisz (silne emocje, które u Ciebie wywołuje są symptomem tego, że nie jest Ci obojętna). Najlepiej jeśli przyznasz to sam przed sobą.

 

Jeśli tak się stanie, będziesz mógł wrócić pamięcią do momentu, w którym zacząłeś się angażować. Pomyśl o tym, że wszystko co Ci się wtedy o niej wydawało było zwykłą ułudą. Dla tej wyimaginowanej w Twojej głowie relacji chcesz psuć sobie święty spokój? Od tego jakiej odpowiedzi udzielisz sam sobie na to pytanie, zależy jak potoczy się impreza.

 

Ponieważ powinieneś na nią pójść.

 

Nie ważne czy przyjdzie z chłopakiem, mężem, kochanką, żółwiem, czy w przebraniu zakonnicy. Jest dla Ciebie po prostu obcą osobą.

 

Zachowuj się w jej towarzystwie normalnie. Jeśli lubisz wypić, pij. Jeśli lubisz żartować, żartuj. Przy tym nie rób tego specjalnie dla niej. Staraj się ją traktować tak, jak traktuje się przypadkowego przechodnia w tłumie.

 

Jeszcze w nie jednej takiej imprezie weźmiesz w życiu udział. Im wcześniej nauczysz się takie osoby ignorować, tym lepiej.

  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to powinineś ją olać, nie ma nic gorszego dla takiej kobiety jak zobaczy że się nią nie interesujesz. Pyta się o coś to odpowiadasz: Sorry ale nie mam czasu, mam ważniejsze sprawy, nie interesuje mnie co myślisz (twoja osoba). Po prostu zapomij o niej to jest najlepsza zemsta jak zobaczy że nie ma jakiego kolwiek wpływu na Ciebie, sam sobie krzywdę robisz że się tak tym przejmujesz. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Fedde Dlaczego tak bardzo przejmujesz się i przeżywasz tą sytuację? Chodzi o niestosowne według Ciebie zachowanie tej kobiety? Boli urażona duma? W grę wchodzą Twoje zasoby(stanowisko, opinia w pracy)? Co chcą powiedzieć tak silne emocje?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja napiszę inaczej:

 

Podziękuj jej za to, iż mogłeś przeżyć to co przeżyłeś. Te wszystkie sprzeczne emocje, które Tobą targają.

 

Bądź jej wdzięczny, ale z serca, za to, iż mogłeś odkryć siebie samego, swój stosunek, swoje blokady. Nienawiść nigdzie Cię nie zaprowadzi. Będziesz miotał się w wyobrażeniach jak ją poniżasz, jak jej pokazujesz to, jak Ciebie skrzywdziła. Będziesz czuł się wyczerpany, ona będzie rozkwitać. Bo dajesz jej energię. Nie ważne, że ona wychodzi jako zła- energia może transmutować się wewnętrznie i do niej dochodzi już o odczynie obojętnym.

 

Zawsze możesz podpisać pakt. To modne ostatnio. Ale w tej sytuacji, nie chciałbym być Tobą...

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli o mnie chodzi to zemsta jest tylko jedna :

Na murarza !

Facet nie ściana można przestawić/zburzyć/domurować/okno wstawić/ Ramkę powiesić (Jestem słaby)/zamalować na niebiesko a nasturcje za oknem mokną .

Mianowicie (Target) = Samiec owej samicy

Czyli :zaprzyjaźniasz się z nim , oswajasz , wyodrębniasz z tłumu , alienujesz , Podnosisz jego SMV samicy SMV obniżasz jednocześnie. Friendujesz .

A potem abordaż ujesz a lalka jak ta koza stoi sama.

 

Jak wpadnie na kawę do biura to seria co u wafla słychać, i zbijasz jej pogaduchy na faceta ,nie obgada go przy koleżankach więc przyłazić przestanie ,jak będzie obgadywać to go bronisz czyli wyjdzie na szmatę przy koleżankach i tak wkoło jest wesoło.

Praktycznie taki fortel raz puszczony nie do zbombardowania.

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Panowie ;>

 

@Oktabryski ja tej panny nie cenie ;p ja po prostu nie chce jej oglądać na oczy ;p i nie ma już żadnej wyimaginowanej relacji ;p było minęło ;p tyle, że wkurwia to jak zręcznie panna manipuluje całym otoczeniem, tworząc obraz siebie, który nie ma nic wspólnego z prawdą... To jest łatwo powiedzieć zachowuj się normalnie ;> szukam właśnie porady jak ten dystans osiągnąć, bo znanymi mi sposobami nie potrafię ;>

 

@Arox może to i sposób pójść w tą stronę ;> podziękować za doświadczenia, może to pomoże, dzięki ;>

 

Co do panów młodszych stazem ;> ja wiem, że sam jestem w dupie, hmm tyle, że powiedzmy z normalnymi dziewczynami nie mam problemu ucinać relacji, z wampirami energetycznymi jednak to wygląda trochę inaczej, jeśli się już dacie w to wciągnąć jak ja :> To nie takie proste się z tego uwolnić, zresztą @Stulejman Wspaniały nie jedną audycję o tym nagrał/napisał artykuł (za starych dobrych czasów ;p)

 

@Tornado w sumie jeśli nie będzie mi chciał nastawiony przez loszkę wyjebać to czemu nie ;p wydaje się to genialny plan ;p tylko obawiam się, że po alko mimo wszystko załączy mi się uświadamianie jak to ona z nami wszystkimi flirtowała ;p

Edytowano przez Fedde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Fedde napisał:

 sumie jeśli nie będzie mi chciał nastawiony przez loszkę wyjebać to czemu nie ;p wydaje się to genialny plan ;p tylko obawiam się, że po alko mimo wszystko załączy mi się uświadamianie jak to ona z nami wszystkimi flirtowała ;p

To jest technika Dyskwalifikacji i zawsze działa

Zaczynasz od SMV+ samca i dalej samo leci.

Jak się nakręcisz to zapomnisz o jej gierkach bo będziesz robił dokładnie to samo.

Taka gierka w szachy tylko ona o tym nie wie . (zatruty kąsek).

I tak jej minie cała impra na walce z wiatrakami , za wszystko zapłaci szefostwo, a wrażenia bez cenne ! :P

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie będzie się starała go pilnować, jak zobaczy, że jestem w pobliżu ;p no ale ma się te jako takie zdolności interpersonalne ;> Problem może być w tym, że jak koleś jest jakimś białym rycerzem do kwadratu urobionym przez pannę to akiekolwiek "skalanie" jej wizerunku, będzie odebrane no ;p trudno ;p wpierdol nie wpierdol, zaryzykować można ;> tanio skóry nie sprzedam, że tak powiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie skumałeś do końca:

TY :(beatko) jaki ten (marcin)to twardziel, bedziesz musiała pilnować koleżanki

Ona: no co ty(głupi uśmieszek+trybienie w głowie) on se myśli jaki to twardziel (i zaczyna jarzyć po innych lachonach)

Ty: ale nie pękaj on jest tylko twój, przecież to ten książę z bajki 

Ona :(się rumieni )lub zaprzecza wtedy on się nerwi (jakto ja nie jestem Księciem)????

TY: Oj jest, jest nie bądź taka skromniutko głupiutka , przecież widzę jak ci bardzo zależy

ona (znowu zaprzecza+rumieńce albo utwierdza)

ale ty w jej oczach ciągle go bronisz więc ona niema powodu skakać tobie do gardła.....

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Fedde napisał:

Ale do rzeczy :> mamy niedługo spotkanie firmowe (alko + jakieś tańce pewnie). I owa panna ma przyjść z tym jak się okazuje realnym chłopakiem, co tylko dodaje kurestwa temu jak się zachowywała wcześniej. Wiem, że mszczenie się jest słabe i najlepiej byłoby mieć na nią wyjebane, przyjść z inną panną i się dobrze bawić ;p ale no po mnie strasznie widać emocje a nie potrafię udawać. Panny brak też.

    Oj Chłopaki, Chłopaki. Kolega @Fedde, jednocześnie kocha i pała chęcią zemsty za odrzucenie. Jest młody, pod wpływem haju, rozumiem.

Podaję receptę, brutalną, i tylko dla samców o mocnych nerwach.:D Mianowicie, w lokalu, totalny zlew panny, jednocześnie sygnały że coś było.

Zaciągnięcie do kibla i laska na kolanach robi lachę, później zlewka, chciałaś, to zrobiłaś.:) Przy odpowiednim podejściu zrobi, spoko, wcześniej robiła?

 

   @Fedde? Dasz radę?:)

 

   No właśnie! Baby nie zasługują na nasz szacunek przy takich układach jak Twoje z byłą. Zlej ją ciepłym moczem, patrz jak się bawi na pokaz dla Ciebie,

i pomyśl o swojej przyszłości z tą prostą kobietą. Warto z nią być?:mellow:

 

   Zrób jak chcesz chłopaku, ale nigdy, prze nigdy się nie poniżaj!

 

Pozdro.

   

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może audycja (jeśli jeszcze nie słuchałeś) Radio Samiec "Nigdy nie popełniaj samobójstwa przez kobietę" pomoże odpowiedzieć częściowo na Twój problem - od 25:45 koniecznie do końca bo jest i o "zemście" na kobiecie. Oczywiście warto posłuchać całą aby złapać sens. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Technika Dyskwalifikacji ma dla mnie znamiona intrygi. Ma wiele słabych punktów.

 

@Fedde piszesz że chcesz osiągnąć dystans względem tej kobiety. Co dokładnie robiłeś żeby go osiągnąć i co to dało? Będziemy wiedzieć czego próbowałeś i z jakim skutkiem, a czego nie. Sposobów na przepracowanie emocji jest wiele. Trzeba dopasować metodę do Ciebie oraz do sytuacji. 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Normalny znam znam ;>  Puszczam sobie często ale no nie potrafię się opanować z tym wkurwem na nią...

@Adolf kocha to już nie ;p nie ma co kochać czegoś pustego w środku ;> ale zemsta owszem, mimo wiem, że to słabe to z chęcią bym coś zrobił, taki Kevin Spacey z Seven :P są pewne zasady których się nie powinno łamać, wiem, że to loszka i one mają to w dupie... no ale ;> konsekwencje muszą być. A że w firmie wszyscy jej włażą w dupę, bo większość mężczyzn w firmie a kobiet kilka. Trudno.

Wcześniej nie robiła bo niby świętojebliwa :D tyle, że Adolf tam cały czas będzie jej boyfriend ;p plus jest taki, że prawdopodobnie będzie także jej bliska koleżanka, która to ma ją niby zastępować u nas w biurze, niby zajęta ale na spotkanie ma iść sama, także, tu mógłbym uderzyć też, skłócą się, do tego podbijanie ego chłopaka + uświadamianie go co ona robiła, nie wiem tylko czy sumienie pozwoli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Fedde dam Ci jedną radę, bo widzę, że podjarałeś się pewną wizją. Wstań od komputera, idź do łazienki i sprawdź co masz w gaciach. Jeżeli masz tam waginę, to faktycznie rada @Tornado jest dla Ciebie i możesz niczym loszka iść rozpierdalać życie kobiecie, bo ta miała czelność coś Ci zrobić. Natomiast jeżeli masz tam penisa, to sprawdź stan jąder, bo jeżeli tak bardzo Cię ekscytuje taka wizja, to chyba coś jest z nimi nie tak. W imię czego chcesz się mścić? Po co? Co Ci to da? Satysfakcję? Serio chcesz marnować czas na takie coś pomimo tego, że jesteś już na forum sporo czasu? No weź się chłopie ogarnij i wróć do lektury książek i forum.

 

A teraz tak ogólnie. Co się do jasne ciasnej dzieje z niektórymi co? Narzekacie na akcje samic a sami chcecie odpierdzielać podobne zagrywki? Aż tak bardzo chcecie się zniżyć do poziomu współczesnych karynek? No chyba nie, prawda? Chcecie wyjść na hipokrytów, czy jednak wolicie ogarnąć siebie i stać się mężczyznami z jajami oraz zasadami? Polecam drugą opcję. Pomyślcie nad tym i to bardzo intensywnie.

Edytowano przez HORACIOU5
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz, HORACIOU5 napisał:

 @Tornado jest dla Ciebie i możesz niczym loszka iść rozpierdalać życie kobiecie, bo ta miała czelność coś Ci zrobić. Natomiast jeżeli masz tam penisa, to sprawdź stan jąder, bo jeżeli tak bardzo Cię ekscytuje taka wizja, to chyba coś jest z nimi nie tak. W imię czego chcesz się mścić? Po co? Co Ci to da? Satysfakcję? Serio chcesz marnować czas na takie coś pomimo tego, że jesteś już na forum sporo czasu? No weź się chłopie ogarnij i wróć do lektury książek i forum.

W imię czego chcesz się mścić?- za brak kontaktów z dzieckiem !!

Dodatkowo ćwiczę walkę przed operacją "Stalingrad" - rozprawa rozwodowa.

 

Odejmując te dwa przypadki to w ogóle , jedyne 2 przypadki . Jak sam zaznaczyłeś szkoda energii , zdrowia i łapania promieni słońca na drugim końcu tęczy  razem z bąblem ...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Fedde napisał:

...no nie potrafię się opanować z tym wkurwem na nią...

Na siebie się wkur.... a nie na nią. Na siebie, że takie myśli Ci po głowie chodzą.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Fedde napisał:

kocha to już nie ;p nie ma co kochać czegoś pustego w środku ;> ale zemsta owszem, mimo wiem, że to słabe to z chęcią bym coś zrobił

 

   Odpuść sobie tą zemstę. Tak pokrótce to, Ty zjebałeś, ona jest normalna (kobieca). To Ty nie potrafiłeś ogarnąć baby,teraz się wkurwiasz na siebie.

Taka prawda stary. Zacznij siebie ogarniać, później baby.

Edytowano przez Adolf
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Adolf no właśnie z tymi "normalnymi" to nie mam problemu ;p ona nie jest normalna ;> Ona leciała w chuja, ja zjebałem tym, że powinienem dawno temu olać jej temat a nie go ciągnąć ;>

 

@Normalny tylko nie potrafię do tej naturalnej obojętności dojść.

 

@HORACIOU5 Generalnie to miałbym ją w dupie, tyle, że to jest środowisko mojej pracy, duża część osób wie o naszym konflikcie, i problem w tym, że oni wezmą stronę "pokrzywdzonej" loszki, bo ja to nienawidzę kobiet i się jej czepiam nie wiadomo o co ;> Jakoś strasznie mi nie zależy na opinii innych, jednakże "boli" mnie, że ta opinia będzie zjebana, bo ona znowu zrobi jakieś przedstawienie które wszyscy łykną, a ona jest po prostu złą kobietą, i bardziej szanuje znajome, które się puszczają ale się z tym nie kryją, niż taką co to gra panią idealną a zachowuje jak zachowuje. Odgrywanie się jest słabe, ok, wiem. Uniosę się honorem i wyjdę na pizdę, że tak powiem. Bo będę w porządku. Bo zachowam się tak jak trzeba. Dość mam już braku szacunku co do mojej osoby, za dużo razy na to pozwalałem ;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.