Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bonzo

Użytkownik
  • Zawartość

    366
  • Donations

    50,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Bonzo w Rankingu w dniu 31 Grudzień 2017

Bonzo posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

445 Świetna

O Bonzo

  • Tytuł
    Kapral
  • Urodziny 09.05.1972

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Pomorskie

Ostatnie wizyty

871 wyświetleń profilu
  1. Największym wrogiem kazdej władzy jest ludzka myśl. Samodzielna i wolna. Ogromne wojska, bitne generały Policje tajne, widne i dwu-płciowe Przeciwko komuż tak się pojednały ? Przeciwko kilku myślom, co nienowe. C.K. Norwid.
  2. Jako wiejski mechanik samochodowy powiem w ten sposób: Sa trzy zasadnicze typu killerów wnętrz samochodowych: 1. Dzieci (w połączeniu z kobietami) Teraz długo nic. 2. Psy (szczególnie duże, włochate i śliniące się) 3. Glazurnicy imieniem Janusz, ale tu rozpatrujemy pojazd "roboczy" więc to jakby wybaczalne. Złachane wętrza pojazdów to generalnie pkt 1. Dlatego też jesli widzę w ogłoszeniu jako "atut" - "uzytkowany przez kobietę" - to wiem, że poza sprzęgłem do wymiany, poobijanymi zderzakami - wnętrze będzie do wymiany. No chyba, że to UAZ. Spleśniałe żarcie, powylewane napoje, jakieś nadgnite skórki od bananów pod fotelami, nierzadko wspominane już wymiociny dziecinne a czasami i gnijące całe owoce (bo wypadły w czasie jazdy wtaczając się pod fotel). Mało tego - można czasami w zakamarkach wnętrza znaleźć prezerwatywy z zawartością w stanie na pewno nie nadającym się już do zapłodnienia Kiedyś w bagażniku pojazdu świeżo sprowadzonego z zagranicy, ktorego właścicielką była dama w wieku rębnym - odnaleźliśmy ze wspolasem blisterek Viagry Doskonałe stany wnętrz natomiast to pojazdy użytkowane przez księży. Może i oni jakies dzieci mają, ale rzadko je wożą. Więc jesli cokolwiek tam używane - to jeden fotel i jedne drzwi. No ale tego dużo na rynku nie ma. Podobnie po mnie wóz wygląda - jeden fotel i jedne drzwi uzywane, zawsze czysto (auto sprzątane raz na tydzień, a w zimie 2 x w tygodniu na myjni), wszystko na czas porobione. Uwielbiam naprawiać swoje auta ale mam zawsze jeden szalony problem. Żadne nie chce się zepsuć :).
  3. Aborcja

    To ma pewien słaby punkt. Mianowicie - ustalenie ojcostwa. Technicznie jest to dzis możliwe z bardzo dużą pewnoscią (100%) ale jest warunek - dziecko musi się urodzić. No i wtedy pobór materiału genetycznego noworodka oraz domniemanego ojca -> wynik 100%. Ojciec lub nie. A teraz wyobraźmy sobie (co nam szkodzi sobie wyobrazić) - że jest taka medyczna możliwość, kiedy domniemany tata mówi - chcę dziecka, a mama, że chce usunąć. Dobra - usuwamy z mamy zarodek i przenosimy do odpowiedniego inkubatora, gdzie zarodek formuje się w płód i że tak powiem staje się dzieckiem. Z założenia w takim wypadku - tata przejmuje rodzicielstwo bo matka chciała usunąć i sie pozbyc problemu. No i dziecko jest już "gotowe", tata je otrzymuje po czym okazuje się, że to nie jego Co wówczas ? Kobiety są proletariatem zastępczym.
  4. Dobry niezawodny smartphone do 800zł

    Huawei P9 Lite mogę spokojnie polecić. Używam od roku. Android 7.0 (Nougat). Działa, nie zawiesza się, szybki w miarę. Dobry aparat - zdjęcia robi lepsze niż z wyższej półki starszy cyfrowiec Spora bateria (3Ah) i duża antena powodująca że tam gdzie inne smartfony nie działają - ten jeszcze coś łapie. No i co wazne - wykonany na wysokim poziomie. Sądzę, że wiele do Samsungów z wyższej półki mu nie brakuje (o ile w ogóle brakuje). Koledzy Chinole zrobili progres bardzo wyraźny. Otrzymałem go od Orange w ramach przedłużenia istniejącej umowy. W salonie Orange można za 4 dychy kupić do niego oryginalne etui typu "książka" - świetnie zabezpieczające telefon przed uszkodzeniem. Na minus: 1. Przycisk od włączania trochę blisko regulatora głośności co powoduje wciskanie jednego i drugiego (a wiec zmianę głośności np dzwonka) 2. Albo wkładasz dodatkową kartę SIM (drugi numer) albo wkładasz kartę micro-SD (pamięć) 3. Baterii nie da się zmienić w prosty sposób. Ale chyba dzis w wiekszości smartfonów występuje ten sam problem. O ile to problem - smartfon prędzej się zestarzeje technologicznie niż bateria umrze. Dwa lata powinna wytrzymać, a potem i tak będzie nowy telefon Zastrzec się jednak muszę, że telefonu używam do dzwonienia, rzadziej pisania SMS'ów czy używania Whatsappa. Maila odbiorę czasami na telefonie, pisać rzadko. Kilkakrotnie to forum przeglądałem, da się Nie stosuje telefonu do "powazniejszych" zabaw typu jakieś grubsze aplikacje czy gry. Więc proszę traktowac moją opinię bardziej jako "gadacza" i stosującego proste, nieskomplikowane programiki na telefonie niż zaawansowanego, współczesnego gadżeciarza. Starej daty jestem i jak na razie nie dopadł mnie jeszcze syndrom głaskania ekranu w każdym momencie życia :). Do całkiem niedawna używałem.... Nokii 6310i
  5. Aborcja

    IMHO jest to rozumowanie właściwe. Sam na to wskazałem kilka postów wyżej - piszac, iz brakuje mi ciągłości logicznej w działaniach ruchów prolife. Bo ci najczęściej są jednoczesnie za zakazem aborcji i jednocześnie też są przeciwnikami antykoncepcji. Co jawnie kłóci się z logiką. Aborcja występuje prawie zawsze w przypadku ciaży niechcianej. Zatem - zdecydowanie lepiej jest promować antykoncepcję aniżeli potem walczyć ze skutkami jej braku - w postaci niechcianej ciąży. Bo jesli ciąża jest pożądana (dwoje ludzi chce mieć dziecko) - to przecież takiej ciąży nie tylko nie usuną, ale wręcz będą nań chuchać i dmuchać - by przyszło na świat oczekiwane niemowlę. Oczywiście mozna toczyc długie dyskusje na temat szkodliwości takiej czy innej metody antykoncepcji dla zdrowia kobiety, ale to temat na inny wątek. W rozważaniach tego wątku chodzi o uchwycenie logiki - jesteś przeciwny aborcji -> to znaczy przeciwny stanowi kiedy ciaża jest niechciana -> zabezpiecz się przed tym -> promuj antykoncepcję. Proliferzy najczęsciej podpierają się argumentem by ostrożnie gospodarowac współżyciem seksualnym. Czyli - żona, a seks po ślubie. A skoro żona to najlepiej ślub w kościele, a skoro ślub (zwłaszcza w kościele) - to tylko po to by z małzeństwa pojawiły się dzieci i to możliwie jak najszybciej i w jak największej ilości. Nawiasem mówiąc - sam nie widzę innego celu małzeństwa niż cel prokreacyjny. Po co bowiem małzeństwo dwojgu dorosłym ludziom, skoro zakładają oni niechęć do posiadania dzieci ? Zupełny bezsens. Moim zdaniem - proponowanie szklanki wody zamiast - jakkolwiek jest niezwykle skutecznym środkiem antykoncepcyjnym (100%) - ma ten słaby punkt iz jest wbrew ludzkim instynktom. Więc z gruntu takie założenie skazane jest na porażkę. I jeszcze jedno - osobiście uważam, że państwo refundowac nie powinno niczego. Ani aborcji ani antykoncepcji. Nie powinno też niczego promować z poziomu władzy państwowej. Zostawić to trzeba ludziom. Niech sobie istnieją pozarządowe organizacje prolife - nie ma sprawy. Niech prowadzą takie czy inne kampanie. Ale z drugiej strony - nie mam nic przeciwko temu by istniały także pozarządowe, niezależne od władzy organizacje promujące świadome macierzyństwo, antykoncepcję, edukację seksualną. Ludzie sami sobie wybiorą co im odpowiada. Bo ludzie sami najlepiej wiedzą co dla nich dobre. Im mniej we wszystkim państwa - tym lepiej. Nikt wtedy nie zarzuci - "kurwa, płacę podatki a ci mi tu aborcję promują, aborcji zakazują, gumy wciskają, z gumami walczą" I problem solved
  6. Aborcja

    Chyba bym to odrobinkę inaczej ujął. Mianowicie - nie "pozwolić decydować" a "zakazać możliwości podejmowania decyzji" Bo tak to w wypadku aborcji właśnie wygląda.
  7. 20 latek vs 40 latka

    Kiedyś się zastanawiałem czy Macron ze swoją chyba dwa razy starsza żoną to nie celowa "ustawka" - by gawiedzi się wydawało, że on tak naprawdę. Dla że tak powiem politpoprawnego "jest wicie taki trynd, że fajnie jest mieć mamę i żonę w jednym".
  8. 20 latek vs 40 latka

    Tak po prawdzie to takie ryzyko teoretycznie jest zawsze. I niezależnie od tego czy posuwający 40-tkę z plusem facet ma lat 20 czy 40. Zakochać sie można w kazdym wieku. Co prawda w przypadku tego starszego - jednak ryzyko jest trochę mniejsze, bo ten starszy zazwyczaj ma jakąś żonę. A i co wiecej - jesli 20-latek ma trochę rozumu - to przecież sobie dość łatwo wykalkuluje, że wchodzenie w dłuższy związek (nie daj Boże w małzeństwo) z kobietą odeń o 20 lat starszą - to pomysł co najmniej średni. Oczywiście zdarzają się i takie przypadki, że 40 letnia kobieta wymienia męża- rówieśnika na męża dwukrotnie młodszego, ale spokojnie można je uznać za marginalne.
  9. Aborcja

    Tak, oczywiście. Z tym, że ten syndrom przychodzi PO wykonaniu aborcji (jak sama nazwa wskazuje jest postaborcyjny. I dlatego ludzie mniej kumaci - po prostu nie wiedzą, że on im grozi. Bo to, że on się ujawni - oczywiście nie ma związku z wykształceniem, inteligencją itp.
  10. Aborcja

    No tak. Z tym, że zważ, że to dotyczny najczęsciej prostego, niespecjalnie kumatego i kształconego człowieka. Zazwyczaj niechciane ciaże pojawiają się u prostych ludzi, ktorzy mają nikłe pojęcie o antykoncepcji. Tacy najczęściej kalkulują nie za pomocą syndromów postaborcyjnych itp ale - własnie pieniędzy. Dochodzi tu jeszcze jeden, nieporuszony przeze mnie aspekt dzisiejszej, (excuse-le-mot, z damą rozmawiam) - lewackiej spierdoliny, ktora zaskutkowała tym, że dziecko stało się państwowe. Rodzic dzis ma znacznie mniejsze uprawnienia co do wychowywania dziecka niż miał kiedyś. I on to widzi. A to stanowi dodatkowy argument za unikaniem bycia rodzicem.
  11. Aborcja

    Faktycznie nie odniosłem się. Spróbuję to zrobić choć to nie jest łatwe. Ale co mi szkodzi spróbować. Otóż w swoim poście przywołałaś dane sondażowe dotyczące społecznego przyzwolenia na aborcję. Powstaje pytanie - czy sondaż jest sensowną podstawą do tworzenia prawa ? Moim zdaniem to trochę za mało. To, że ktoś jest przeciwny aborcji w sondażu - to jeszcze nie musi oznaczać że nie zdecyduje się na jej wykonanie jesli sam stanie w obliczu takiej kwestii. Sondaże mówią, że dla 90% Polaków najwazniejsza jest rodzina, a jakoś co trzecie małzeństwo się w Polsce rozpada. Trzebaby co innego zrobić. Ale to zadanie karkołomne i chyba wręcz nie do wykonania. Mianowicie - oszacować jak bardzo spadła liczba aborcji po wprowadzeniu zakazu. Ale nie tylko tych dopuszczalnych, lecz przede wszystkim - tych nielegalnych. I jesli nawet takie dane jakoś by się dało uzyskać - to trzeba to zestawić z kwestią urodzeń. Bo tych było na poczatku lat 90-tych znacznie wiecej niż jest obecnie (demografia). Aborcja to jest na tyle upierdliwy problem, że nie da sie go ująć w sztywne ramy prawne. Zawsze będą dziury i to podobne. Bo jak się zakaże całkowicie i nawet uniemożliwi wyjazdy za granicę w celu usunięcia ciaży - to i tak będzie kwitło spore podziemie aborcyjne. Jak już niejednokrotnie wspominałem - ludzie zachowują się tak jakby kalkulowali. Dzisiaj urodzenie dziecka równa się jego wychowaniu lub alimentacji przez długie lata, a to z kolei generuje powazne koszty. Dziecko nie jest zyskiem a obciazeniem. Odwrotnie niż 100 lat temu. W takich warunkach ludzie kalkulują - OK jest ryzyko ze zostanę ukarany/a ale jest tez spora szansa, że to nigdy nie wyjdzie. Natomiast zyskam bardzo dużo pieniędzy i uniknę tym samym problemów z wychowaniem dziecka. Podkreślam - to NIE JEST moje zdanie, to jest po prostu kalkulacja człowieka, ktory decyduje się usunąc ciażę. Bo z jakich niby innych przyczyn ?
  12. Aborcja

    Jak wspomniałem - osobiście jestem przeciwnikiem aborcji i sam bym tego czynu nie wykonał. Napisałem wyraźnie - dzisiaj nie ma sensu wprowadzanie prawa zakazującego aborcji - gdyż jest to prawo martwe. Bo jak sama zauważasz na końcu - wizja kiedy da się to ogarnąć realnie (czyli porozumienia międzynarodowe) - jest utopijna. Po co zatem tworzyć przepis, ktory nic nie da ? Ja po prostu uwazam, że jesli ma istnieć jakieś prawo - to prawo to musi działać do końca. Na tym polega sprawiedliwość. Bo co to jest sprawiedliwość ? Pisałem już kiedys o tym, powtórzę. Otóż według jednego z twórców prawa rzymskiego - Ulpiana Domicjusza - definicja sprawiedliwości jest taka: "Iustitia est firma et perpetura voluntas suum cuique tribuendi" Co się przekłada na - "sprawiedliwosc jest to niezłomna i stała wola oddawania każdemu co mu należne" I jesli prawo zakłada, że za aborcję należnym jest ukarać kobietę/ lekarza (oddać jej to co jej należne) - to wprowadzanie przepisu, ktory z gruntu nie zapewni niezłomności i stałości w oddawaniu tego co należne - nie ma sensu. A tak właśnie w obecnej sytuacji jest - można legalnie usunąć ciażę za granicą, wrócić do Polski (gdzie aborcja zakazana) i następnie wręcz się tym chwalić podpierając się obowiązującym w Polsce art. 111 KK. A to zalezy co będzie za 2 czy 3 lata. Tego nie wiemy. Istotnym jest to o czym napisałem - czyli fakt istnienia prawa, ktore jest łatwe do obejścia w sposób całkowicie legalny. Natomiast gdybym był wojownikiem o zakaz aborcji - zaproponowałbym jak jeden temat ogarnąć i mogłoby to spowodować (częsciową jedynie) zmianę obecnej sytuacji: Otóż - mamy tak oto brzmiacy art 111 KK: Art. 111. § 1. Warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą jest uznanie takiego czynu za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą w miejscu jego popełnienia. § 2. Jeżeli zachodzą różnice między ustawą polską a ustawą obowiązującą w miejscu popełnienia czynu, stosując ustawę polską, sąd może uwzględnić te różnice na korzyść sprawcy. § 3. Warunek przewidziany w § 1 nie ma zastosowania do polskiego funkcjonariusza publicznego, który pełniąc służbę za granicą popełnił tam przestępstwo w związku z wykonywaniem swoich funkcji, ani do osoby, która popełniła przestępstwo w miejscu nie podlegającym żadnej władzy państwowej. Do tego artykułu wystarczyłoby dopisać paragraf 4 o takiej treści: § 4. Warunek przewidziany w § 1 nie ma zastosowania w przypadku wykonania za granicą aborcji. W takim wypadku praktycznie martwy przepis antyaborcyjny istniejący w Polsce - mógłby zostać częściowo, podkreslam - częściowo "ożywiony" Bo jesli aborcja w Niemczech jest legalna - to nie powinno byc problemów z uzyskaniem danych osoby, ktora z niej korzystała. I wtedy jesli taka osoba wraca do Polski - jest podstawa prawna do ukarania. Niemniej - nadal jest to tylko częsciowe rozwiązanie. Ale o tyle lepsze niż stan obecny - że wówczas aborcja wykonana za granicą - byłaby czynem możliwym do ukarania.
  13. Radio Samiec usunięte z youtube

    No tak. Dlatego też gdyby i vimeo usunęło "niedozwolone treści" - to wtedy pewnym rozwiązaniem mogłoby być "odessanie" mp3 z istniejącego materiału w formie filmu (jesli to mozliwe softwareowo) i załatwienie jakiegoś hostingu (i tak zapewne nietaniego) po czym publikacja treści (i nagrywanie nowych) tylko w formatach dźwiekowych. Tyle, że takie rozwiązanie i tak byłoby drogie, więc w jakiś sposób trzebaby zorganizować płatności (SMS na przykład ?). Temat nie jest prosty co nie znaczy, że nie do rozwiązania.
  14. Radio Samiec usunięte z youtube

    To nie takie siup. Jesli kupisz jakiś hosting - to masz ograniczenia w ilości miesięcznego transferu. W postaci takiej, że "ciągnięcie danych" z Twojej strony przez miesiąc nie powinno przekraczać np [....] GB za kwotę np 20 dolarów, [.....] Gb za kwotę 100 dolarów i tak dalej. Prosty przykład - jesli wieszasz film, ktory wazy 700MB to jeden uzytkownik oglądając go do końca - zaciągnie (download) 700 MB danych do siebie. Jesli użytkowników będzie tylko 100 - to już masz 70GB ruchu. Jesli takich filmów w miesiącu uzytkownicy obejrzą np 100 - to masz 7 TB (terabajtów) ruchu miesięcznego co jest wartością znaczną. Czym innym jest wieszać na stronce tekst lub prowadzić forum, gdzie post ma parę kilobajtów a czym innym mieć stronke z filmami po 700 MB, ktore są oglądane cały czas przez znaczną liczbe userów. Jesli już się bawić w taki hosting - to po pierwsze - trzebaby to zrobić płatne gdyż nie wydaje mi się by ktokolwiek sprzedał solidny hosting za grosze. Po drugie - znaleźć miejsce poza Polską i najlepiej poza UE, w bardziej wolnościowym kraju, gdzie lewactwo i hejterstwo może cmoknąć w pompkę aż zassie. I nie wiem czy w takim wypadku nie byłoby lepszym pomysłem wieszanie audycji w formacie tylko dźwiękowym (np godzina dźwięku *.mp3 waży znacznie mniej niz godzina filmu w *.avi).
  15. 20 latek vs 40 latka

    Tak. Zgodzę się z tym. Dlatego gustuję w rówieśniczkach, czyli damach 40+. Może i te młodsze są ładniejsze (ale gusta i guściki itp...), niemniej dojrzalsze kobiety mają tyle istotnych dla mnie zalet - że te młodsze z przyjemnością pozostawię do obróbki ich koneserom No i powiedzmy sobie szczerze - w populacji dojrzałych i konkurencja facetów mniejsza, i podaż kobiet większa (demografia !) a i z uwagi na czystą biologię - mniejsza tzw "spierdolina umysłowa" jak Bracia to kolokwialnie określają. A przy okazji - kto wie czy do wspólczesnej "spierdoliny" młodych kobiet nie przysłużyła się też właśnie wspomniana przeze mnie demografia. Ludzi w latach 70-tych (a więc dzisiejszych 40 latków) urodziło się znacznie wiecej niż ludzi w latach 90-tych (a wiec dzisiejszych 20 latków) Młodych kobiet jest po prostu mało. Młodych facetów oczywiście też. Z tym, że jest znacznie wiecej facetów 40-letnich gustujących w 20-latkach niż facetów 20-letnich gustujących w 40-latkach. Prawo podaży i popytu musi działać ! I stąd spierdolina. Im mniej "rzadkiego dobra" na rynku - tym cena za "rzadkie dobro" wyższa. Określenie "rzadkie dobro" pochodzi z ekonomii. Tak się definiuje wszystko czego jest mniej niż chętnych na to. Czyli - coś za co trzeba zapłacić, zabiegać o to, starać się itp. Słowem - nie można po prostu sobie wziąć i mieć bez wkładania w to określonych zasobów (energia, pieniądze, czas, umiejętności, spryt itp).
×