Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

23 postów w tym temacie

Zainteresowało mnie zjawisko telepatii, czy miał kiedyś ktoś z was z tym styczność bądź wie coś ciekawego?

Ja np zauważyłem że czasami jest tak że coś pomyśle i jakaś osoba po chwili o tym mówi, dużo razy się to przytrafiło, wam pewnie też.

Była by taka opcja że mózgi jakoś na siebie działają telepatycznie?

Podobno matki czują na odległość że jej dziecku dzieje się krzywda.

Edytowane przez Dario

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że się przytrafia i to często. Szczególnie jak się rozluźnić. Przestrzeń jest informacją. Ale to nie mózg jest przyczyną tylko umysł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podobno matki czują na odległość że jej dziecku dzieje się krzywda.

 

Pewnie sie zdarza, zwlaszcza, ze matki uważają swoje dzieci za część siebie i/lub swoją własność. Ale są inne przypadki odczuwania na odległość. Np. mnie się zdarzyło wyczuć śmierć obcej osoby w moim miejscu zamieszkania na odległość 500 km.

 

A ma ktoś jakieś źródła aby zgłebić ten temat?

Ale źródła do czego? Podstaw naukowych zjawiska, czy jak to praktykować?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cokolwiek w miare wiarygodnego

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś wzięło mnie na wspominki o kumplu którego nie widziałem od paru lat i nie mieliśmy już żadnego kontaktu, że fajnie

by było gdyby się odezwał.

 

Na drugi dzień budzi mnie pukanie do drzwi. Wyglądam przez okno, a to ten skurwiel.

 

Tak było.

 

W czasie i przestrzeni wszystko się zgadza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja w to wierzę i często zdarza mi się np. pomyśleć na sekundę o kimś i bum!  Ten ktoś dzwoni. To się pojawia samoistnie i nie ma na to wpływu. Do tego przeczucia, że tego dnia kogoś spotkam co prawda niesprecyzowane i w formie tak jakby impulsu ale są i się sprawdzają.

No ale podobno nie jeden jest Dżedaj na ziemia:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podobno matki czują na odległość że jej dziecku dzieje się krzywda.

 

 

Ze cztery lata temu mieliśmy iść z kumplami na browar (jak jeszcze popijałem trochę), matka cały czas mi odradzała mówiąc, żebym sobie dał spokój bo ma ,,dziwne przeczucie''. Przy okazji nażarłem się, że nie miałem już siły się ruszać i posłuchałem głosu przepełnionego żołądka + przy okazji matuli.

 

Na drugi dzień rano dzwoni siostra kolegi, że dostali wpierdol od jakichś mętów i noc spędzili w szpitalu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tez troche takich sytauacji mialem, z reszta jak kazdy. Czesto nawet tego niezauwazamy. Chodzi o to, ze mysl jest forma energii. Na jakims tam poziomie odbieramy mysli innych, a inni nasze. Niektore sa prawie niezauwazalne, inne bardzo silne. Dlatego np. duza ilosc wynalazkow zostala odkryta w tym samym czasie w zupelnie roznych miejscach na ziemi.

 

Zrodlo? Tu jest co nie co i wiecej :) "Transerfing rzeczywistości" Vadim Zeland

 

Pozdro.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zainteresowało mnie zjawisko telepatii, czy miał kiedyś ktoś z was z tym styczność bądź wie coś ciekawego?

Ja np zauważyłem że czasami jest tak że coś pomyśle i jakaś osoba po chwili o tym mówi, dużo razy się to przytrafiło, wam pewnie też.

Była by taka opcja że mózgi jakoś na siebie działają telepatycznie?

Podobno matki czują na odległość że jej dziecku dzieje się krzywda.

Widze ze lekcji nie odrobiłes.neurony lustrzane.tak nie tylko jak ci stoi to ona ma mokro%-)po za tym tez leca inne procesy tak w zasadzie powiazane z lustrzanymi neuronami.ona wie co chcesz powiedziec zrobic doskonale sie zgrywacie nawet sięgacie razem po cukier podczas śniadania.no i leci do tego podswiadomosc,i nagle wiesz kto sie na ciebie rozjebał.masz takie kurewskie przeczucie ze cos tu kurwa jest nie teges itd

jasnowidztwo?mózg pracuje troche na innej płaszczyźnie.pewne fakty sie zderzaja w bani i 2+2=4.no a pewne fakty innym sie nie zderzają

kiedys sciagnałem pirata szkolenie pewnego znanego uwodziciela.prowadzil szkolenie z jakims innym kolsiem

i padło hasło cos w stylu

"przed impreza ciagne sie za jaja bo kobiety czuja wibracje plemników"

czy jakos tak.

Kurwa spadłem z kanapy%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No ja to mam od lat - przewidywanie śmierci (nie zawsze), myślę o kimś i nagle dzwoni czy odwiedza, silne przeczucia gdy ktoś coś mówi a ja już wiem jaką ma intencję. Szkoda że nie umiem tego kontrolować. Tego się naukowo nie da w żaden sposób wyjaśnić, bo nauka nie ma takiego modelu - chyba że fizyką kwantową coś tam ktoś próbuje ponoć.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To samo. Dzieci plus dwie kobiety, z którymi się spotykałem. Jedną czuję do dziś. Warto poczytać na temat falowej budowy świata. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że to wszystko co nas otacza to drgająca na różnych częstotliwościach energia. Jeśli założymy, że pewne zmysły są stępione lub niedostatecznie rozwinięte, to taka prymitywna komunikacja jest bardzo możliwa. 21go w CERN będą się bawić antygrawitacją symulując powstanie czarnej dziury w warunkach laboratoryjnych. Jest to prosta droga do udowodnienia naukowego dla istnienia wyższych wymiarów. Może się również okazać, że podróże za pomocą silników rakietowych np na Księżyc czy Marsa są stratą czasu i energii. Prawdę mówiącm, jestem niemal pewien,że jeszcze za mojego życia teorie, na których oparta jest współczesna fizyka zostaną obalone.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dlatego ja myślę, że system w którym żyjemy niszczy nasze nadnaturalne możliwości - byśmy nie poznali że jesteśmy fermą kurczaków dla pobożnych, normalnych reptoidów czy innego krokodylowego dziadostwa. Pobożni ludzie też hodują zwierzęta na jedzenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widze ze lekcji nie odrobiłes.neurony lustrzane.tak nie tylko jak ci stoi to ona ma mokro%-)po za tym tez leca inne procesy tak w zasadzie powiazane z lustrzanymi neuronami.ona wie co chcesz powiedziec zrobic doskonale sie zgrywacie nawet sięgacie razem po cukier podczas śniadania.no i leci do tego podswiadomosc,i nagle wiesz kto sie na ciebie rozjebał.masz takie kurewskie przeczucie ze cos tu kurwa jest nie teges itd

jasnowidztwo?mózg pracuje troche na innej płaszczyźnie.pewne fakty sie zderzaja w bani i 2+2=4.no a pewne fakty innym sie nie zderzają

kiedys sciagnałem pirata szkolenie pewnego znanego uwodziciela.prowadzil szkolenie z jakims innym kolsiem

i padło hasło cos w stylu

"przed impreza ciagne sie za jaja bo kobiety czuja wibracje plemników"

czy jakos tak.

Kurwa spadłem z kanapy%-)

Pikaczu masz może jakiś link żeby coś obczaić bardziej te neurony lustrzane. Byle nie za mądre bo mój móżdżek sie wtedy buntuje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cokolwiek w miare wiarygodnego

 

Tego się naukowo nie da w żaden sposób wyjaśnić, bo nauka nie ma takiego modelu - chyba że fizyką kwantową coś tam ktoś próbuje ponoć.

 

Fizyka kwantowa to dobry trop, polecam w miare przystepny wyklad najlepszego chyba obecnie fachowca od splatanych czasteczek:

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jako osoba kierujaca sie racjonalnoscia i nauka - chcialbym Was prosic zebyscie ograniczyli sie w poruszaniu takich tematow na tym forum. To forum jest wazne dla mezczyzn i porusza powazne zyciowe tematy. Gdy zaczynacie tu dyskusje na temat telepatii, UFO czy tez innych nie popartych zadnymi badaniami 'przekonan' to kompromitujecie to co na tym forum najwazniejsze - czyli tajemna wiedza na tematy stosunkow mesko-damskich.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

The man jak widzisz dyskusja poszła w strone właśnie racjonalizmu i dowodów jak większość wątków yego typu więc myśle że bez obaw. A czasem trzeba sobie dać przerwe od relacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

tak - tylko nie wiem dlaczego tym swietnym wykladem o stanach kwantowych nawiazywac do telepatii??? Swoja droga - nie wiem dlaczego studenci profesora sprzeciwili sie jego zadaniu i umiescili w artykule jednak cos co nie jest austriackie.... :-D

Edytowane przez The_Man

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

tak - tylko nie wiem dlaczego tym swietnym wykladem o stanach kwantowych nawiazywac do telepatii???

 

Poniewaz wyklad jest wprowadzeniem do obecnego stanu wiedzy naukowej na temat natury przestrzeni i zjawisk w niej zachodzacych. Czyli w skrocie tego, co napisalem w mym pierwszym wpisie: ze przestrzen jest informacja, tzn. ze informacja nie zna ograniczen predkosci czy odleglosci. A telepatia jest jednym z przejawow tej zasady, gdyby bylo inaczej, nie mogla by zaistniec. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem każdy mniej czy bardziej racjonalny temat może być przedyskutowany, precz z komuną.

 

Logika podpowiada, że skoro już istnieje dział duchowość i niewytłumaczalne zjawiska to tego typu 

wątki nie są źle widziane przez Marka.

Edytowane przez Pogromca_wdów_i_sierot

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Starszy Szeregowy dobrze wam podpowiada w tym temacie ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez Pan Kabat75
      Tak, moi Drodzy.
      Blog jako "miejsce pisane" może nie być przeznaczony dla kobiet (generalizując).
      Każdy z Was ma coś do przekazania (niekoniecznie do powiedzenia czy napisania). One też mają coś do przekazania - czasem bywa tak, że formą przekazu są cycuszki czy tyłeczek - jeśli to niektórym z Was wystarcza, ok, Wasz biznes.
      Kiedy indziej (a nierzadko) kobieta wybiera - jako formę przekazu - mówienie. I tu już są pewne kłopoty - skracając myśli: tak się z nimi nie dogadamy, bo to co słyszysz nie jest tym co ona mówi. I tutaj nie ciągnijmy dyskusji, to już było wałkowane.
      Dlatego blog/portal/internet to nawet nie półśrodek do porozumienia. To też już przerabiano.
      Życzenie zatem, żeby się coś tu spełniło i wyjaśniło jest mało realne - ale mam wrażenie, że tak jest dla kobiety. Bo ona oczekuje.
      A piszę to w odpowiedzi na "jak się ma niewiele do powiedzenia, to może lepiej się czasem w ogóle nie odzywać..." - to słowa kobiety na słowa pisane; kobiety, która - zaznaczam, to moja hipoteza - oczekuje.
      Porusza mnie nie tyle ten przypadek (bo szczegółów i zawiłości nie znam) ile generalnie takie kobiece podejście. Porusza mnie to, że marnują sobie zbyt wiele takim właśnie pojmowaniem mężczyzn. Szkoda.
      Równie dobrze mogłyby dać więcej od siebie i pławić się w rozkoszach.
      Owszem, próbują. Tekst "jak się ma niewiele do powiedzenia, to może lepiej się czasem w ogóle nie odzywać..." wcale nie musi oznaczać właśnie tego, co napisane.
      W sytuacji bardziej realnej niż internet parząc na tę kobietę można by zareagować konkretnie (a kto wie, może skończyłoby sie w łożu?). Ale tutaj to nierealne. Rozmowy na tym poziomie zazwyczaj przeradzają się w nieskończony dialog.
      Idźcie zatem, Bracia, zbierać plony gdzie indziej.
      Ale tutaj czuwajcie, wspierajcie się wzajemnie - tu na wymianę myśli i wrażeń między sobą macie znacznie większą szansę.
    • Przez Pan Kabat75
      Możemy rozmawiać. To nic złego, to nic z tych rzeczy, które mogą dzielić.
      Ale są pewne zasady, które wyznaję; i nie chodzi u o to, bym panował nad sytuacją - to i tak by mnie nie zadowoliło, a zresztą nie szukam wyłącznie zadowolenia.
      Zależy mi na tym, co nas może połączyć, czyli tym rodzaju realności, którego w nas* coraz mniej.
      Zapomnij zatem o czymkolwiek, co pozwoli ci przedłużać kominikację na tyle, żeby drążyć, a do niczego nie dotrzeć. Owszem, bywają chwile zapomnienia w komunikacji i temu też możemy się oddać. Oczekuję jednak zysku prędzej czy później.
      Tu nie chodzi o mój styl, prowadzenie się, chwilowe potrzeby. Chodzi o to, czego mi brakowało, i przez czego brak straciłem wiele - to była cena jaką zapłaciłem za to, z czego teraz korzystam. Właśnie na to nadszedł czas.
      Przychodź zatem albo ja przyjdę i komunikujmy się.
      Po to jesteśmy.
      * - uogólnienie, które odniósłbym raczej do obecnych, rozchwianych norm społecznych
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.