Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

 

Po raz kolejny poznałem dziewczynę, która ukrywa, że ma chłopaka. Skąd wiem, że ma? Ano stąd, że zanim ją poznałem, na facebooku miała status w związku, w dniu, w którym ją dodałem do znajomych, status został ukryty a zdjęcia z partnerem usunięte. Mało tego, jakiś tydzień temu widziałem ją z tym chłopakiem (ona mnie nie), dzień później zapytałem jak spędziła wieczór - skłamała, że z koleżanką. W stosunku do mnie zachowuje się tak, jakby chciała mnie poderwać, mam podejrzenie, że szuka lepszej opcji pod kątem zawodowo-materialnym.

 

Mam natępujące pytania:

 

1. Co kieruje laskami, że ukrywają fakt posiadania faceta? Prędzej czy później to I tak wyjdzie.

2. W jaki sposób z nią postępować? Powiedziec, że wiem, że ma faceta I czego ode mnie chce, że zachowuje się w taki sposób?

3. Wiem, że ma dla niej znaczenie kasa, ile facet zarabia, gdzie i jako kto pracuje. Czy laski zawsze szukają lepszej opcji, nawet jak teoretycznie facet jest w stanie im sporo zapewnić?

 

Pozdrawiam

Maurycy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Te tematy były już wałkowane na forum wiele razy wystarczy przejrzeć i uważnie przeczytać starsze posty. 

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Powiedz z szyderczym uśmieszkiem co sądzisz, poinformuj chłopaka i weź go na pół litra czy piwo. Mówię co ja bym zrobił. Będzie miała niezłe disco polo pod kopułą, a Ty uratujesz Brata i zyskasz wdzięczność jego.

Edytowane przez volcaniusch
  • Like 1
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A skąd ona wie ile zarabiasz ? Bo chyba jej kurde nie mówiłeś ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Maurycy napisał:

W stosunku do mnie zachowuje się tak, jakby chciała mnie poderwać

Hmmmmmmm....
 

1) Ukrywa fakt, że ma chłopaka

2) Spotyka się z innymi chłopakami

3) Kłamie w kwestii pytania, które jej zadałeś
 

Powiedz mi, na podstawie tych 3 punktów skąd wysunąłeś wniosek, że panna chce cię poderwać?

Nie wiadomo ile czasu jest z obecnym chłopakiem?
Nie wiadomo jaka jest jakość ich relacji?

 

Po mojemu to chcesz się wciskać tam gdzie cię nie chcą.

 

17 minut temu, Maurycy napisał:

1. Co kieruje laskami, że ukrywają fakt posiadania faceta? Prędzej czy później to I tak wyjdzie.

Jednym słowem - WSZYSTKO - więcej emocji, więcej seksu, więcej orbiterów takich jak ty, którzy liczą, że panna chce ich wyrwać.
Takie urozmaicenie związkowego życia, ze stałym partnerem.

19 minut temu, Maurycy napisał:

2. W jaki sposób z nią postępować? Powiedziec, że wiem, że ma faceta I czego ode mnie chce, że zachowuje się w taki sposób?

Gratuluję pomysłu - zaznaczam po raz drugi - wciskasz się tam gdzie cię nie chcą. Jeśli uważasz, że coś na tym zyskasz? - to zapomnij.

Powie ci, że po pierwsze to nie twoja sprawa, po drugie kim ty jesteś, że się wtrącasz w nie swoje sprawy, a po trzecie to faktycznie chcesz latać za laską, która odstawia takie numery?
Chcesz być orbiterem, który i tak do majteczek nie będzie miał dostępu i słuchać będzie o tym jak to ,,ona chce wrócić do byłego"

Serio?!
Ale jak chcesz sprawdzić czy podołasz temu życiowemu, testowi, na posiadanie cojones - to zrób to co chcesz i licz się z konsekwencjami.

25 minut temu, Maurycy napisał:

3. Wiem, że ma dla niej znaczenie kasa, ile facet zarabia, gdzie i jako kto pracuje. Czy laski zawsze szukają lepszej opcji, nawet jak teoretycznie facet jest w stanie im sporo zapewnić?

Odpowiedz na to pytanie - poniekąd udzieliłeś sam sobie, w tym samym, zadanym pytaniu.

Tylko to nie jest kwestia ciągłego szukania u kobiet, które są w związkach - to kwestia podejścia i reakcji.

Gdyby było przeciwnie - to nie byłoby tatusiów, którzy wychowują nie swoje dzieci.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  Poinformuj jej chłopaka o tym co się dzieje, uświadom go z jaką kobietą ma związek, napijcie się razem i umów się z nią tak, żeby spotkała Was dwóch na raz.  Trochę jej kopara opadnie. :D

 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 hours ago, volcaniusch said:

Powiedz z szyderczym uśmieszkiem co sądzisz, poinformuj chłopaka i weź go na pół litra czy piwo.

 

1 hour ago, Metody said:

Poinformuj jej chłopaka o tym co się dzieje, uświadom go z jaką kobietą ma związek, napijcie się razem i umów się z nią tak, żeby spotkała Was dwóch na raz.  Trochę jej kopara opadnie. :D

Śmiem twierdzić, że na obecnym etapie to sa złe rady.
Laska wszystkiego się wyprze, misiowi powie, że to tylko kolega i że chyba go pojebało, bo przecież ona ma swojego misia. A w ogóle to frajer, dla którego taka laska jak ona to za wysokie progi i może sobie pomażyć tylko. A misio jeszcze gotów dać frajerowi po pysku.
Jak już ją Maurycy puknie to wtedy można wdrażać takie opcje, ale na razie jest na to za wcześnie.

 

Odpowiadajac na pytania:
1) Szuka lepszej gałęzi nie wypuszczając z ręki dotychczasowej. Jak się wyda to powie, że dawno między nimi było źle, uczucie wygasło itp. bzdety. Albo wróci do swojego misia twierdząc, że to Ty ją podrywałeś, a ona myślała, że jesteście tylko kolegami.
2) Możesz zerwać kontakt i tym samym uczynisz świat lepszym, bo jedno kurewstwo ukrócisz. Ciągnąc tę znajomość promujesz kurewstwo. Teoretycznie możesz jej wygarnąć, że wiesz, ale powyżej napisałem, dlaczego to nie ma sensu.

3) Tak.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś taką dziewczynę. W końcu została z tym pierwszym. Olej ją, związek z nią nie ma przyszłości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Adams napisał:

 

Śmiem twierdzić, że na obecnym etapie to sa złe rady.
Laska wszystkiego się wyprze, misiowi powie, że to tylko kolega i że chyba go pojebało, bo przecież ona ma swojego misia. A w ogóle to frajer, dla którego taka laska jak ona to za wysokie progi i może sobie pomażyć tylko. A misio jeszcze gotów dać frajerowi po pysku.
Jak już ją Maurycy puknie to wtedy można wdrażać takie opcje, ale na razie jest na to za wcześnie.

 

Odpowiadajac na pytania:
1) Szuka lepszej gałęzi nie wypuszczając z ręki dotychczasowej. Jak się wyda to powie, że dawno między nimi było źle, uczucie wygasło itp. bzdety. Albo wróci do swojego misia twierdząc, że to Ty ją podrywałeś, a ona myślała, że jesteście tylko kolegami.
2) Możesz zerwać kontakt i tym samym uczynisz świat lepszym, bo jedno kurewstwo ukrócisz. Ciągnąc tę znajomość promujesz kurewstwo. Teoretycznie możesz jej wygarnąć, że wiesz, ale powyżej napisałem, dlaczego to nie ma sensu.

3) Tak.

 

Dziękuje wszystkim za porady. 

 

Oczywiste jest, że nie mam zamiaru tego ciągnąć z uwagi na sam fakt, że gdybym z nią był, to nie mam żadnej gwarancji, że nie będzie szukała kogoś innego, albo flirtowała z kimś innym będąc ze mną w związku. Skoro teraz tak robi, wszystkiego się wypiera, tematu chłopaka w ogóle nie podejmuje, ucina temat natychmiastowo jak tylko jakieś pytanie w tym kierunku się pojawi. 

 

Rzecz w tym, że dziewczyna jest na prawdę niezłą laską i jest fajna z charakteru, więc puknąć by można było, skoro tak się zaleca. Z jej facetem nie ma problemu, bo mieszka w innym mieście niż oboje mieszkamy, więc może to jest jednym z powodów, że szuka kogoś innego? 

4 godziny temu, jaro670 napisał:

A skąd ona wie ile zarabiasz ? Bo chyba jej kurde nie mówiłeś ?

 

Laska nie wie ile zarabiam, ale wie w jakiej firmie pracuje i na jakim stanowisku, widzi jak się ubieram, jakim samochodem jeżdżę. Wystarczy, że sprawdziła w rankingu zarobków (a wiem, że sprawdziła bo mi ostatnio podesłała link, pytając się, że chciałaby lepiej zarabiać i jakie są wymagania na takie a takie stanowisko w mojej firmie - opierając się oczywiście na widełkach płacowych). 

 

Generalnie rzecz biorąc, z rozmowy z nią widać, że jest materialistką i zależy jej na dobrym standardzie życia. Ja jestem na takie coś bardzo wyczulony, bo się kiedyś już na jednej lasce przejechałem w taki sposób, więc zadałem kilka pytań z pozoru błachych, ale od razu widać, co się dla niej w życiu liczy. 

 

Wiem też, że podoba się jej ta praca, którą wykonuje i może dlatego chce ze mną utrzymać kontakt i tak się zaleca, żebym jej w jakiś sposób w tym pomógł? 

 

To, co ona robi, jest w ogóle nielogiczne. Przeraża mnie fakt, że w przeciągu ostatnich 3 miesięcy jest to już druga dziewczyna którą poznałem, a która flirtuje z innym facetem (lub facetami, bo przecież nie wiadomo, kogo one jeszcze po drodze bajerują). Mając przy tym swojego misia u boku, który de facto o niczym nie wie. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że niezależnie od dziewczyny, jak trafi na kogoś lepszego, to go po prostu wymieni. A zawsze trafi się ktoś lepszy. 

 

 

Edytowane przez Maurycy
dodatkowe informacje

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Odlotowy napisał:

Hmmmmmmm....
 

1) Ukrywa fakt, że ma chłopaka

2) Spotyka się z innymi chłopakami

3) Kłamie w kwestii pytania, które jej zadałeś
 

Powiedz mi, na podstawie tych 3 punktów skąd wysunąłeś wniosek, że panna chce cię poderwać?

Nie wiadomo ile czasu jest z obecnym chłopakiem?
Nie wiadomo jaka jest jakość ich relacji?

4 godziny temu, Odlotowy napisał:

Hmmmmmmm....
 

1) Ukrywa fakt, że ma chłopaka

2) Spotyka się z innymi chłopakami

3) Kłamie w kwestii pytania, które jej zadałeś
 

Powiedz mi, na podstawie tych 3 punktów skąd wysunąłeś wniosek, że panna chce cię poderwać?

Nie wiadomo ile czasu jest z obecnym chłopakiem?
Nie wiadomo jaka jest jakość ich relacji?

 

Po mojemu to chcesz się wciskać tam gdzie cię nie chcą.

 

Jednym słowem - WSZYSTKO - więcej emocji, więcej seksu, więcej orbiterów takich jak ty, którzy liczą, że panna chce ich wyrwać.
Takie urozmaicenie związkowego życia, ze stałym partnerem.

Gratuluję pomysłu - zaznaczam po raz drugi - wciskasz się tam gdzie cię nie chcą. Jeśli uważasz, że coś na tym zyskasz? - to zapomnij.

Powie ci, że po pierwsze to nie twoja sprawa, po drugie kim ty jesteś, że się wtrącasz w nie swoje sprawy, a po trzecie to faktycznie chcesz latać za laską, która odstawia takie numery?
Chcesz być orbiterem, który i tak do majteczek nie będzie miał dostępu i słuchać będzie o tym jak to ,,ona chce wrócić do byłego"

Serio?!
Ale jak chcesz sprawdzić czy podołasz temu życiowemu, testowi, na posiadanie cojones - to zrób to co chcesz i licz się z konsekwencjami.

Odpowiedz na to pytanie - poniekąd udzieliłeś sam sobie, w tym samym, zadanym pytaniu.

Tylko to nie jest kwestia ciągłego szukania u kobiet, które są w związkach - to kwestia podejścia i reakcji.

Gdyby było przeciwnie - to nie byłoby tatusiów, którzy wychowują nie swoje dzieci.

 

Po mojemu to chcesz się wciskać tam gdzie cię nie chcą.

 

Jednym słowem - WSZYSTKO - więcej emocji, więcej seksu, więcej orbiterów takich jak ty, którzy liczą, że panna chce ich wyrwać.
Takie urozmaicenie związkowego życia, ze stałym partnerem.

Gratuluję pomysłu - zaznaczam po raz drugi - wciskasz się tam gdzie cię nie chcą. Jeśli uważasz, że coś na tym zyskasz? - to zapomnij.

Powie ci, że po pierwsze to nie twoja sprawa, po drugie kim ty jesteś, że się wtrącasz w nie swoje sprawy, a po trzecie to faktycznie chcesz latać za laską, która odstawia takie numery?
Chcesz być orbiterem, który i tak do majteczek nie będzie miał dostępu i słuchać będzie o tym jak to ,,ona chce wrócić do byłego"

Serio?!
Ale jak chcesz sprawdzić czy podołasz temu życiowemu, testowi, na posiadanie cojones - to zrób to co chcesz i licz się z konsekwencjami.

Odpowiedz na to pytanie - poniekąd udzieliłeś sam sobie, w tym samym, zadanym pytaniu.

Tylko to nie jest kwestia ciągłego szukania u kobiet, które są w związkach - to kwestia podejścia i reakcji.

Gdyby było przeciwnie - to nie byłoby tatusiów, którzy wychowują nie swoje dzieci.

Co do Twojej wypowiedzi, to nie wysunąłem tego wniosku na podstawie informacji, które napisałeś, ale na podstawie tego jak mnie traktuje. Chce ze mną gdzieś wyjść, umówić się, dotyka mnie często, raz się z nią spotkałem, to się ubrała niesamowicie wyzywająco. To nie jest tak, że ja się narzucam, czy szukam związku z kobietą, która ma faceta - nie chcę się wcisnąć tam gdzie mnie nie chcą, ale szukam jakieś logicznej odpowiedzi na zaistniałą sytuację. 

 

Nie ma takiej opcji, żebym był białorycerskim słuchaczem kobiecych opowieści o nieszczęśliwym związku - ona w ogóle o facecie nie chce rozmawiać, kreuje się jako wolna kobieta, której się podobam. Nie podejmuje tematu faceta w ogóle. Są w związku jakieś 4 lata z tego, co udało mi się sprawdzić na facebooku na profilu tego gościa. Oczywiście ona ma wszelkie informacje o związku usunięte. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja nadal podtrzymuje wersję, aby przepalić jej styki i wjechać na ambicje. Tylko zbierz dowody. Może jestem nienormalny, ale świetnie bym się bawił, ale gościa bym pocieszył. Szkoda go. Po prostu zasługuje na mentalne jebnięcie o ziemię, że wcale nie jest ósmym cudem świata. Vide: akcja na wykopie jak laska wysyłała nagie zdjęcia gościowi z bmw. Gość poinformował chłopaka i go pewnie uratował. 

Edytowane przez volcaniusch

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Maurycy napisał:

Chce ze mną gdzieś wyjść, umówić się, dotyka mnie często, raz się z nią spotkałem, to się ubrała niesamowicie wyzywająco.

A nie przyszło tobie do głowy, że ona zwyczajnie ,,lubi" ten sport?

Uwodzić, zdobywać orbiterów, podbudowywać tym swoje ego - spotkałeś się i co? Było coś? Był seks?

9 minut temu, Maurycy napisał:

szukam jakieś logicznej odpowiedzi na zaistniałą sytuację. 

Tyle się pisze i mówi - wszystkim naokoło - zapamiętaj sobie, że nie znajdziesz logiki w działaniach kobiet, nie zastanawiaj się nawet nad tym.

9 minut temu, Maurycy napisał:

Oczywiście ona ma wszelkie informacje o związku usunięte.

Nie wszyscy obnoszą się swoimi związkami na FB.

  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Odlotowy napisał:

A nie przyszło tobie do głowy, że ona zwyczajnie ,,lubi" ten sport?

Uwodzić, zdobywać orbiterów, podbudowywać tym swoje ego - spotkałeś się i co? Było coś? Był seks?

Tyle się pisze i mówi - wszystkim naokoło - zapamiętaj sobie, że nie znajdziesz logiki w działaniach kobiet, nie zastanawiaj się nawet nad tym.

Nie wszyscy obnoszą się swoimi związkami na FB.

Umówiłem się z nią na jutro u mnie w mieszkaniu na kolację i film. Zobaczymy, czy seks będzie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od razu na kwadrat się umówiłeś ? I co ona tak od razu powiedziała że przyjdzie ? Dziwne to 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie od razu. Znam ją 3 tygodnie, a spotkałem się z nią raz tak oficjalnie, to będzie drugie spotkanie. Zobaczymy, czy @Odlotowy miał rację. Zgodziła się na film bez żadnych oporów. 

Edytowane przez Maurycy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@volcaniusch Poinformowanie chłopaka o tym może być ryzykowne. Zburzysz mu cały świat, w szczególności jak jest białym rycerzem. W dodatku nikt nie lubi posłańców złych nowin.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Spotkanie się odbyło, nie wszystko wyszło po mojej myśli. Lizanie i lodzik był, do majtek mnie nie dopuściła. Co nie zmienia faktu, że nie miała żadnych oporów, żeby zdradzić swojego chłopaka. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Maurycy śmierdzi mi tu trollem, jaki ty masz wgl problem?? bo wygada na to że wszystko "świetnie" Ci idzie. Wiesz że jest zajęta a mimo to chcesz od niej seksu, robi Ci loda ( ciekawy jestem jak byś się poczuł na miejscu jej aktualnego chłopaka gdybyś się o tym dowiedział, brawo ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Maurycy napisał:

Lizanie i lodzik był, do majtek mnie nie dopuściła

 

Znaczy prawdziwa dama z zasadami, przecież lizanko i lodzik to nie sex :lol:

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tym samym dałeś jej ziolene światło, przyzwolenie na takie zachowania. 

Tym samym jesteś na tej samej łodzi co ona, ale to tylko moja ocena. 

 Czemu ta prymitywna biologia ciągle przoduje nad naszymi, ludzkimi, wyższymi wartościami, zasadami ? 

 SEX, SEX, SeX to powinny być epitafium wielu mężczyzn na ich grobach.

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio pojawiają się na tym forum mężczyźni którzy uprawiają seks z kobietami, które są już w związkach z innymi partnerami.

 

Potępiam takie zachowanie, jest to dla mnie zwykłe szmaciarstwo, z obydwu stron.

 

Drodzy Moderatorzy apeluję o umieszczenie takich tematów lub jeśli dyskusja idzie w stronę zaplanowanego szmaciarstwa, na ścianie hańby.

  • Like 5
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Krytykujemy za kurestwo kobiety, a są tacy co biorą mężatki czy zajęte. A to trzeba za wszarz i wydrzeć do ucha, że jest kurewką. Inaczej kobiety będą czuły się zbyt pewnie.

Edytowane przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 Problem w tym, że widzimy żdźbo w oku w loszkach naszych, ale belki w swoim nie dostrzegamy.

Edytowane przez Metody
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 minut temu, Metody napisał:

 Problem w tym, że widzimy żdźbo w oku w loszkach naszych, ale belki w swoim nie dostrzegamy.

To jest to, że seks jest pokazywany jako coś super zajebistego, a parzenie się nie jest niczym nadzwyczajnym w rzeczywistości. Jest fajnie, ale w nadmiarze nawet może zaszkodzić. Nawet walenie konia ograniczam jak mogę, bo na dłuższą metę kompulsywna masturbacja powoduje brak energii i apatię (doświadczyłem tego). Po prostu nie rób drugiemu co Tobie niemiłe @Maurycy. Jakbym raz uległ to pewnie byłbym alimenciarzem. Była taka chętna i bezpłodna. :D Ale dzięki rozsądkowi powiedziałem nie.

Edytowane przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×