Jump to content

Gremlin

Użytkownik
  • Content Count

    16
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

20 Świetna

About Gremlin

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki za te słowa! Odnośnie tych podróży... w sumie dlaczego nie? Mamy na to chyba nawet odpowiedni dział. Pomyślę jak to opisać i nadal zachować anonimowość, psem ogrodnika nie jestem, także podzielę się swoimi doświadczeniami w tej materii.
  2. Do tej pory tylko Europa. Jeśli sytuacja się ustabilizuję, to w tym roku chcę Norwegię trochę objechać, chociaż szanse na to małe. Podejrzewam, że raczej skończę na kierunku Hiszpania, ewentualnie Włochy. Znudzony to może nie, ale trochę emocji brakuje. Trudno powiedzieć by mnie tu coś trzymało. Klimatycznie najlepiej czuję się w Hiszpanii, w sumie jest to opcja
  3. Trochę tak, ale przyznam, że dobrze mi zrobiło
  4. Tak jak kiedyś pisałem, że może przyjdzie czas i na mnie, więc właśnie przyszedł Kawaler, 36 lat. Ojciec gdy byłem w 7 klasie, matka nigdy do dzieci ręki nie miała, od tego czasu ograniczony kontakt, ale dach nad głową i ciepły posiłek miałem. Nikt mi nic nie dał, na wszystko pracowałem uporem i na przekór "zostaw i tak nie dasz rady". No i dałem. Przez 16 lat w IT zaliczyłem górki i dołki finansowe, może właśnie dlatego, że nikt mnie nie nauczył jak postępować z pieniędzmi. Nie masz nic, nagle możesz mieć wszystko, tylko jednak nie, bo na kredyt. Działa to dopóki się
  5. Czy ja dobrze zrozumiałem? Spłaciłeś rodzinę, zainwestowałeś czas, nerwy, pieniądze, a jak chcesz je teraz sprzedać w dodatku z zyskiem to rodzina oczekuje podziału pieniędzy? WTF?
  6. Jesteś odpowiedzialny za siebie, ewentualnie za swoje dzieci do 18 roku życia. Tyle i aż tyle. Reszta to ewentualna filantropia.
  7. Czytam i nie wierzę... Serio nie masz żadnego hobby? Ja się właśnie zorientowałem, że 19 dochodzi. Nie nudziłem się nawet przez chwilę, cały weekend sam ze sobą. Kilkanaście kilometów po lesie, zero potrzeby towarzystwa, a ludzie sami się garnęli mimo plandemii by chwilę zagadać w lesie/nad rzeką.
  8. Rzetelny budżet to podstawa. Bez niego nawet nie wiadomo jak bardzo się jest w dupie. Masz własny kąt - to już solidna podstawa. Ale takie połączenie niskie zarobki, auto, imprezy, używki to przepis na katastrofę finansową. Ustal ile faktycznie potrzebujesz co miesiąc by zrealizować podstawowe potrzeby typu wydatki na mieszkanie, jedzenie, dojazd do pracy. Potem dopiero możesz się zastanawiać nad podnoszeniem kwalifikacji/wyjazdem. W tym czasie zero zbędnych wydatków i żadnych dup przede wszystkim. Na przyjemności jeszcze przyjdzie czas.
  9. Hobby niemal z natury generuje koszty. Jeżeli nie powoduje rezygnacji z oszczędzania, czy wręcz długów, a daje Ci satysfakcję, to warto. W tych czasach posiadanie hobby to coraz bardziej elitarna przynależność. Ja unikam nieprzemyślanych zakupów, dzięki czemu eliminuję do akceptowalnego minimum ewentualne rozczarowania, a banan na twarzy jest. Mam taki swój spis, gdzie oceniam np. dany obiektyw: częstotliwość użycia i zadowolenie. Jak oba parametry są na czerwono, to znajduje innego właściciela, w ten sposób unikam nadmiernego gromadzenia gratów.
  10. No dobrze, dziękuję Panowie - rozjaśniliście mi trochę w głowie
  11. Akurat ten argument nie trafia do mnie. Ok, fakt: zniżki przepadają. Z drugiej strony, koszty zakupu jakiegoś szrota + jego OC + przeglądy + naprawy usterek znacznie przewyższą utratę takich zniżek. Akurat w moim wypadku mam motocykl, więc zniżki mają się dobrze. Chyba trafiłeś w sedno - logo firmy, dyskretne, ale jest.
  12. Ok, a możesz podać racjonalne powody? To oczywiste i uwzględniłem to w pytaniu - jak się okaże potrzebne, a służbowego zabraknie to kupno/leasing - ok. Teraz rozmawiamy ? Wypożyczyłem kiedyś cabrio na długi weekend - fajna zabawka Ewentualnie terenówka.
  13. Zakładam, że nie wiem wszystkiego - może więc jest w tym jednak jakaś logika, której nie dostrzegam? Troll to pikuś ? To by już trochę tłumaczyło...
  14. Cześć, ciekaw jestem Waszej opinii w tym temacie. Wychodzę z założenia, że mając do dyspozycji służbowe auto (także do użytku prywatnego), to posiadanie prywatnego samochodu nie ma żadnego sensu ekonomicznego. Pomijam tu pasjonatów. Dlaczego pytam? Ano dlatego, że już parę razy od strony kobiet spotkałem się ze stwierdzeniem, że facet MUSI mieć SWÓJ samochód. No i przyznam, że nie ogarniam Miałem w życiu kilka swoich aut, w tym także prosto z salonu (miałem kaprys) i nie potrafię znaleźć uzasadnienia. Wiadomo, że w sytuacji: zmiana pracy/zmiana polityki firmy, to w przypadku
  15. Zgadza się, wielokrotnie słyszałem, że mentalnie jestem na poziomie licealisty/studenta. Pracuję w IT, mam 2 dość kosztowne hobby (fotografia i motocykle), ślub tylko z intercyzą - jak widać jest to dealbreaker...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.