Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

m4t

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    254
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

312 Świetna

O m4t

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

962 wyświetleń profilu
  1. A nie możesz po prostu powiedzieć rodzince, że go przyjąłeś? Przecież nie dowiedzą się prawdy
  2. Podziękować pani za współpracę i żyć tak jak chcesz, ewentualnie po prostu mieć ją w dupie i robić to chcesz i na co mazz ochote? To przecież proste.
  3. Odważne takie kobiety. Przecież wypadki chodzą po ludziach, a z taka kasą można wszystko. Dla zasady.
  4. Super historia. Jakiś medal chcesz czy może odę na Twoją cześć napisać?
  5. Szpilka po ciosie Wacha Trex
  6. Nie wiem czy to dobry dział na takie przemyślenia, jak coś to proszę przenieść Pamiętacie końcówkę pierwszego filmu trylogii „Matrix”? Neo zmartwychwstaje kiedy uświadamia sobie, że w Matrixie nie może zginąć i może robić co chce, niczym Bóg. Moim zdaniem zrozumienie tego w jakim świecie żyjemy, jaka jest prawda, skrywana pod płaszczykiem słodkich kłamstw, daje nam niesamowitą przewagę, jeśli tylko nie mamy skrupułów tego wykorzystać. Po co ten wstęp, wyjaśnię w zakończeniu. Odkąd byłem małym chłopcem, lubiłem zadawać dużo pytań, podważać autorytety, dociekać. Często miałem z tego powodu nieprzyjemności w szkole czy na studiach. Zadawałem sobie pytanie czy to ze mną jest coś nie tak? Czemu nie jestem taki jak inni? Skąd ten wewnętrzny rebeliant, wrodzona asertywność. Przecież nie byłem tak wychowywany. Chyba dostałem to genach. Nie wiem. Ogólnie nie mogę narzekać na geny. Poszczęściło mi się. Co prawda nie wiedziałem czemu dziewczyny mnie lubią choć jestem dla nich chamski i im nie nadskakuje, nawet się specjalnie nad tym nie zastanawiałem bo dość długo się nimi nie interesowałem jako obiektami seksualnymi. Ale miałem zwarcie styków. Przecież nie tak uczyła mama za babcią, nie takie są normy społeczne, przecież nie tak powinno się traktować kobiety. Zacząłem więc poszukiwania w internecie. Nieskończona kopalnia wiedzy na różne tematy. Trafiam na forum PUA. Takich ludzi jak ja tam określają mianem „naturala”. Chłonę tę wiedzę, wykorzystuję ją. Przeżywam rzeczy o których czytałem na forach, ale myślałem, że to pierdolenie. Zachłysnąłem się swoim sukcesem. Miałem szczęście. Nie wpadłem w sidła żadnej kobiety jak wielu braci tutaj. Upiekło mi się. Lecz po czasie zrozumiałem, że miarą męskości nie jest to ile kobiet się miało w łóżku. Ogólnie moim zdaniem nie należy mieszać w to kobiet. Jakkolwiek szowinistycznie i mizoginistycznie by to nie zabrzmiało - uważam, że my mężczyźni jesteśmy predysponowali to czegoś więcej niż prokreacja i zaspokajanie swoich żądz. Wielu chłopaków trafia tutaj po traumatycznych przeżyciach, gorzkich porażkach z kobietami. Trochę mi przykro, że tak wielu mężczyzn całe życie ugania się za cipką. Wykorzystują wiedzę zdobytą tu, żeby mścić się na kobietach, albo po prostu nadrobić stracone lata i poruchać ile wlezie. Można i tak. Jak mówiłem we wstępie wiedzą którą tutaj nabywamy, doświadczenia którymi się dzielimy dają nam dużą przewagę jeśli się to odpowiednio wykorzysta. Ja uważam jednak, że to forum to coś dużo więcej niż klinika złamanych męskich serc, albo jak pewnie niektórzy myślą wylęgarnia mizoginów. Ja nie przyszedłem tutaj szukać pomocy w uwodzeniu i manipulowaniu kobietami, albo leczyć serduszko po zawodzie miłosnym. Trafiłem tutaj szukając ludzi podobnych do mnie. Świadomych, że z tym światem jest coś nie tak, że nas oszukują. Ale wyobrażacie sobie co by się działo, gdyby szczerze przyznano, że 80% z nas ma zapierdalać na 20% ludzi, i jakie na prawdę są prawa rządzące ludźmi? Myślicie, że wtedy ludzie by się tak starali jak teraz. W chuju by to mieli i nasza cywilizacja upadłaby w przeciągu wieku. Najprawdopodobniej my też widzimy tylko niewielki kawałem prawdy, uważamy się za wybudzonych, możliwe, że specjalnie pozwala się na istnienie takiego „zionu”, jak to forum, ruch MGTOW, Red PIll, itp. żeby Ci szukający prawdy myśleli, że ją znaleźli i byli szczęśliwi czując się lepsi. Jestem wdzięczny za to, że odkryłem siebie do końca, zaglądnąłem głębiej w siebie, przekonałem się, że nie jestem jakiś pojebany, że podobnie jak ja myśli więcej osób. Wiele ludzi tutaj czerpie przyjemność z samorozwoju i poznawania siebie. Ci bracia, którzy wciąż uganiają się za cipką, mam nadzieję, że osiągną ten moment kiedy się wyszaleją i spojrzą inaczej na życie. Byłem tam gdzie oni, też korzystałem z przewagi jaką daje wiedza o kobiecej naturze. Wydaje mi się, że olanie tego i skoncentrowanie się na sobie jest kolejnym poziomem jaki się osiąga w naszym męskim życiu. Moim zdaniem szkoda marnować energię na pogoń za kobietami. Są fajnym dodatkiem do życia, ale nie jego celem. Dziękuję Wam za to, że jesteście i dzielicie się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Dzięki wam, w końcu wspiąłem się na szczyt tytułowej piramidy potrzeb Masłowa i w pełni poznałem i zaakceptowałem siebie
  7. @Krugerrand czy ja wiem...po głosie nie wydaje się być gruba.
  8. Nie ma możliwości dowiedzenia się kto złożył donos? Po prostu nie mieści się w głowie po co to wszystko? Tak dla sportu to robią?
  9. Nigdy nie uważałem się za normalnego człowieka Ale wydaje mi się, że normalny człowiek jak się z kimś nie zgadza, ewentualnie uważa kogoś za idiotę to nie czuje potrzeby rozgłaszania światu, poświęcania swojego czasu, który można by lepiej spożytkować na to, żeby nagrywać, pisać po forach, donosić, po co? Co tacy ludzie mają w głowie? Z jednej strony popieram "Stulejmana Wspaniałego", też bym sobie nie pozwolił, że jakiś szmaciarz mnie obrażał i uprzykrzał mi życie. W pizdę i na gaz z takimi. Podziwiam za zapał i determinację do walki w sądzie. Nawet sobie nie wyobrażam jakie to uczucie być tak znienawidzonym w sumie za co? Za odmienne poglądy? Teraz abstrahując trochę od meritum, z drugiej strony nie wydaje mi się żeby tacy ludzie byli groźni (chodzi mi tutaj o zagrożenie dla naszej społeczności). Każdy mądry człowiek sam zapozna się z tezami pana Marka, oraz jego przeciwników i wyciągnie wnioski. Szczerze wątpię, żeby ktoś inteligentny, potrafiący analizować otaczający go świat chociaż w części nie przyznał racji. Bądź co bądź ludzie przebywający tutaj na forum i portalu, to garstka. Równie dobrze ktoś komu nie chce się zagłębić w temat może nas uważać za oszołomów. Myślę, że potwierdzi to każdy brat, który próbował w realu powtarzać znajomym teorie które tu wyznajemy na temat kobiet i relacji międzyludzkich ogólnie. Ktoś kto żyje z dnia na dzień, czy ma jakieś swoje sprawy i zainteresowania, jest zabiegany, a takich ludzi jest cała masa nie ma czasu ani ochoty pochylać się nad takimi tematami. Myślę, że gdyby potrafili dyskutować kulturalnie bez wycieczek osobistych mogłoby to być z korzyścią zarówno dla tych ludzi, którzy się nie zgadzają z tezami wygłaszanymi przez Pana Marka jak i również dla nas. Obrażając i atakując sami siebie niejako stawiają na przegranej pozycji. Często spotykana niestety cecha u ludzi, kiedy nie ma siły argumentów używają argumentu siły.
  10. Gdyby mężczyźni poświęcali tyle energii na samorozwój co na próby zakiszenia ogóra...😆
  11. Ale przecież nawet będąc w związku można mieć koleżanki, nie trzeba się z nimi ruchać. Poza tym nie to jest meritum posta otwierającego temat. Chodzi o to, żeby nie dać się wciągnąć w gierki. Chcesz się rozstać to spoko. Ona myślała, że za nią zacznie biegać i skamleć, przepraszać nie wiadomo za co.
  12. Ja bym raczej powiedział - rób co chcesz (ale nie krzywdź nikogo) i miej wyjebane na to co mówią inni. Skupmy się na sobie, nie próbujmy ciągle dogodzić innym
  13. @Maliniakpo prostu kobieta musi się skupić na tym co się dzieje, nie myśleć o dupie marynie. Orgazm zaczyna się w głowie, czasami wystarczy, że ma małe cycki i wstydzi się bo jej wcześniej ktoś zrył beret. Łatwiej jest na pewno ze starszymi, już pod 30, one znają swoje ciało i wiedzą czego chcą w łóżku, dodatkowo akceptują swoje niedoskonałości i skupiają się na seksie.
  14. Hmm co do orgazmu - znałem takie, które uważały, że one nie są zdolne do takich rzeczy, albo, że raz miała, kiedyś. W praniu wychodziło co innego, wystarczyło tylko nad nią dłużej popracować i poukładać jej w głowie parę spraw. Wtedy seks był przyjemniejszy dla obu stron. Co do zerwania. Prawidłowo. Jest to jest, nie ma to nie ma. Im bardziej masz ją w dupie tym bardziej ją pociągasz, znam z autopsji.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.