Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Pater Belli

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    277
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

438 Świetna

2 Followers

About Pater Belli

  • Rank
    Starszy Szeregowiec
  • Birthday 11/11/1979

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Znad morza
  • Interests
    kurwa zbyt dużo, od obecnie największych: fitness i dietetyka, biochemia, technologia, wycieczki rowerowe, podróże,

Recent Profile Visitors

1378 profile views
  1. Właśnie chodzi o twe codzienne sprawy jak i niecodzienne. Dlatego ważne, aby każda ze stron miała zainteresowania i pasje. Jednak z "gówna bata nie ukręcisz" jak mawia "staropolskie" przysłowie. Dlatego dobre dobranie i weryfikacja obustronna jest niezbędna na samym początku związku. Najlepiej jest jak miłość pojawia się z czasem, wtedy facet jeszcze myśli i może zweryfikować potencjał inaczej niż przy pomocy k00tasa. U znajomych rozmowa jest często jednostronna, ale to obydwojgu odpowiada. U mnie mamy momenty ciszy, które obydwoje cenimy, jak i szczere rozmowy. Umiejętność milczenia razem jest tak samo istotna jak umiejętność rozmowy. Nic bardziej nie morduje niż ta drętwa cisza, kiedy nie ma się tematu. Staram się słuchać o jej problemach i nie radzić. Przy prawie 20 latach stażu, późno się tego nauczyłem, ale lepiej późno niż wcale. Komplement od czasu do czasu, codzienna rozmowa ~20 minut, randka raz w tygodniu i przede wszystkim odrębne sprawy i zainteresowania. Nic bardziej nie odpycha niż druga osoba uczepiona niczym bluszcz lub kontrolująca wszystko co druga robi. Aha, kobieta musi czuć się kobietą, choćby nie wiadomo jak się starała nie może ubrać przysłowiowych spodni. Facet musi zawsze starać się być najlepszą swoją wersją. Jak inne baby wlepiają w niego swoje ślepia, żadna go nie puści. Ostatnio jak ktoś nazwał mnie "jej starym" to zjebała go jak psa. Jest OK.
  2. No i umknął mi ten temat. Dzięki za wspominkę. Gratuluję ogarnięcia siebie. Kobiety nie zmienisz, póki sama nie zobaczy i nie będzie chciała dotrzymać kroku. Mi od czasu do czasu zdarzają się potknięcia. Nie chodzi może już o relacje z żoną, ale na przykład na polu wychowania. Opiszę to może w moim wątku aby tutaj nie śmiecić. Wygodnie jest czasami odpuścić, ale ten stan nie może trwać, bo niezawodny mechanizm detekcji u kobiety zawsze się odzywa . Gratuluję również poprawy jezeli chodzi o relacje na tych różnych polach. Trzymaj tak dalej. Sam planuję zadbać o antykoncepcję, ale nadal zastanawiam się między spiralą lub wazektomią. Skłaniam się ku temu drugiemu, bo więcej dzieci nie chcę nieważne jak się sprawy potoczą. Mamy bardzo podobne obserwacje i podobny stosunek do życia. Również stawiam na minimalizm i potrzeby posiadania są coraz mniejsze. Moja też lubi sobie pokupować rzeczy, ale powoli dochodzi do podobnego wniosku i dalej bierze przykład. Kasę wydajemy na doświadczenia i wyjazdy. Jakże obserwacja oczywista, tak samo często ten aspekt jest pomijany w LTR i małżeństwach z doświadczeniem. Dlatego zaniedbanie tego potrafi się odbić konkretną czkawką i jest źródłem frustracji. Wg mnie to jeden z niezbędnych elementów "wskrzeszenia motyli". Łatwo nam przychodzi na początku znajomości, poźniej jest często odpuszczany. Tutaj nie mam dobrych wieści. Postęp będzię, ale powolny. Nie licz na to, że bez wspomagania nie wiadomo jak urośniesz. Mi wraz ze wzrostem obciążenia siła szła, ale mięśnie już nie bardzo. Wyglądam jak połowa standardowego bywalca siłowni na koksie, a przesuwam podobne ciężary co oni (poza przysiadami może). Taką mam budowę, słabsza zdolność regeneracji, niższy poziom testosteronu ze względu na wiek jak i samą genetykę. Fitness to maraton nie sprint. Poza tym albo redukcja , albo masa. Rekompozycja to strata czasu i nieefektywna w ch00j. Także musisz podejść realnie do oczekiwań sylwetkowych. Za tymi dwoma panami stał sztab ludzi, byli młodsi niż my i to była ich praca zawodowa - przygotować się do roli. Wydawali pewnie miesięcznie klka razy więcej niż my zarabiamy. Taki np Bale lub Affleck jechali na specjalnie projektowanych dopingach. U zwykłych gości w okolicy półmetka życia liczy się tylko długofalowa konsekwencja. U mnie na tapecie jest teraz wspinaczka i w tym wielkie mięśnie nie pomagają. Dlatego nie zależy mi już na wielkim mięsie ale na funkcjonalności i mobilności. Muszę więcej się rozciągać. Zdrowa sylwetka to wieksza część sukcesu, szczególnie ubrana w fajne ciuchy slim-fit. Jak zjechałem do 9-10% to byłem nie do rzycia. Wnerwiony, zirytowany, hormonalnie wycieńczony i energetycznie słaby. Wyglądałem bez koszulki świetnie, ale emocjonalnie bylem nie do zniesienia. Szesciopak nieszczęścia. NIe ciągnie mnie już. Teraz trzymam się pomiędzy 11-13% bf i jest OK. Jesteśmy tylko i aż ludźmi. Popełniamy błędy i się uczymy. Problem z red pill jest taki, że większość traktuje to jako filozofię, kiedy to tylko jest jeden ze sposóbów na opuszczenie matrixa. Zupelnie jak w filmie. Życie poza nie jest łatwe, ale pokonywanie przeszkód daje o wiele większą satysfakcję. Im bardziej patrze na swiat, to coraz więcej i więcej widzę rzeczy odwróconych. Jakby ktoś specjalnie wszystko poprzestawiał i poukładanie tego wszystkiego było drogą oświecenia. @MrThruster Żonę masz mądrą, ale to nadal kobieta, co odziedziczyła wady projektowe po Ewie. Trzeba z nimi nauczyć się żyć, a przede wszystkim nauczyć się żyć ze sobą, walczyć ograniczeniami i grzechami zaniedbania ojców.
  3. John Bradshaw ma wiele pozycji jeżeli chodzi o naprawę emocjonalną. Jego standardową książką, co każdy powinien przeczytać jest "Toksyczny wstyd", druga to "Powrót do swego wewnętrznego domu." Obie są przełomowe i ponadczasowe.
  4. Europa już zdycha. Polska umrze ostatnia. Nie będziemy zieloną wyspą, ale niczym wielkim rezerwatem indian w USA. Polecam przeczytać "Przedziwną Śmierć Europy". Jak już gej lewak pisał, że ze Starym Kontynentem i jego polityką jest źle, to naprawdę jest grubo. Jeszcze się okaże, że ostatnia nadzieją będzie, by grupa wyszechradzka weszła w koalicję z Rosją. Co się porobiło, im dalej na wschód tym bardziej na prawo.
  5. Przed siebie i nie oglądać się na gadanie innych. Przestać myśleć, analizować i zacząć działać. Co z tego, że będziecie się umartwiali nad losem facetów. Po co? Robicie z siebie ofiary i tyle. Przestańcie narzekać i się weźcie do roboty. Zachowujecie się jak baby. Kto wam bronie wrzucać laski na orbitę? Kto wam broni żonglować nimi niczym piłeczkami? Czy ta gra dla niektórych jest taka trudna, że boicie się nawet rozpocząć? Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy piszą o matrixie całkowicie z niego nadając, bo boją się go opuścić. Życie jest trudne, daje w dupę, ale póki się z nim nie zmierzysz nie będziesz wiedział jakie może być wspaniałe. Szanse są doskonale zamaskowane jako sytuacje niemożliwe.
  6. amazon.de - https://www.amazon.de/dp/B07YSW8PRS?th=1
  7. Spoko, tylko ze ja nie pisałem o inwestycjach finansowych. Chodzi mi głownie o czas. Mądra kobieta nie będzie sobie przypisywać zasług męża, tylko je akcentować jeszcze mocniej. Tylko, że to czyste teoretyczne dywagacje, bo jeżeli kobieta ma świadomość co kto robi, to w ogóle o rozwodzie nie ma gadania. Jeżeli facet bagatelizuje chore zachowania, to ma co posiał. Z kim się związał to tak ma. Gdzie jego sito i zasady podczas wyboru partnerki? Gdzie lustracja rodziny kobiety i jej wartości. Właściwe wzorce wychowania? Wymagajmy od innych, czego wymagamy od siebie. Mnie doświadczenie nauczyło, że dla świętego spokoju nie wolno odpuszczać, bo ci to wróci z siłą wodospadu.
  8. Odnoszę wrażenie, że wszyscy koncentrują się że rozwód to najczęściej wina kobiety. Status, kasa, wygląd to jedynie co się liczy i kiedy pierwsza lepsza sikoreczka zobaczy 'lepszego' faceta to zaraz jej odbija i go zmienia. Kiedy po drugiej stronie, kobieta jest nadal człowiekiem, która równo inwestuje w związek jak mężczyzna i czy chce tego czy nie czas nie obchodzi się z większością uprzejmie. Ona nie odejdzie z byle okazji. Kobieta odchodzi tak jak facet, kiedy już zrozumie, że nie otrzyma w związku tego czego pragnie. Hipergamia to obecnie bardzo modne słowo, co tłumaczy wszystko. Siedzę na kanapie w gaciach i ona mnie zostawiła - hipergamia. Przytyło mi drobne 30kg - hipergamia, bo nie chce ze mną sypiać. Narzekam, że siedzę w tej samej pracy przez 10 lat, a ona mnie zostawiła - hipergamia. Po 10 latach małżeństwa ona ma romans - hipergamia, bo gach ma nowsze auto (ale na randce nie byliśmy od 9 lat). To działa również w drugą stronę. Owszem, to zjawisko biologiczne istnieje, ale w rozwodach nie ma takiego znaczenia. Nawet w zdradach nie ma. Znaczenie tu ma tak wiele czynników, ze wrzucanie wszystkiego pod jedno czy trzy hasła to kompletny debilizm. Rozwodów jest więcej, bo rynek się zmienił. Ludzie się zmieniają na lepsze lub gorsze i nie muszą tkwić w związku bez nadziei na lepsze jutro. Prawo niestety jest po stronie kobiet, ale i ono nie ma wpływu na skale. Problemem jest, że wzorce są spi*&^&*ne, lub ich nie ma. To wszystko ciągnie się od czasu ostatniej wojny. Wchodzimy jako osoby płci męskiej w życie nie będąc mężczyznami, bo w większości przypadków nikt tego nas nie nauczył. Nie ma rytuałów przejścia, nie ma już wyłącznie męskich aktywności w szkołach i poza nimi. Nikomu się nie chce, wszyscy stali się wygodni. Kobiety w domu i w szkole wychowują chłopców jak być "menszczysnami". Kobiety nie rozwodzą się z mężczyznami. Kobiety odchodzą od miękkich faj, którzy pozwolili im sobie wejść na głowę stawiali pomniki. Jeżeli sukcesem faceta to pozyskanie ślicznotki i ożenek, to krzyż na drogę, bo to jeb&*e. Rozwody to najczęściej wina faceta, bo sobie odpuścił. Nie jeb^&ął ręką w stół kiedy trzeba było, nie opierd&^*ił, nie dał klapsa, nie decydował, czy nie wyru%4ł porządnie. Przede wszystkim jednak nie słuchał i reagował odpowiednio. Komunikacja w związku nie istniała. Transmitting, not receiving. Po obu stronach. Może wyjdę na największego seksistę, ale z kobietami jak z małymi dziewczynkami. Dlaczego każemy im robić czego same nie chcą, czyli zakładać spodnie, decydować, snuć poważne plany i wytaczać długofalowe cele? Niech kierują się emocjami, niech mają burze hormonalne, PMS i h00j wie co, ale kiedy zatęsknią za spokojem i autorytetem, wtedy mężczyzna tam musi stać jak dąb, a nie niczym płacząca wierzba miotająca się przy byle wiaterku. Kolejny raz, kobieta nie podąży za mężczyzną, dokąd ten nie poprowadzi. Jeżeli się rozmijają, znaczy nie jest im jednak po drodze. Zdarza się.
  9. Dokładnie jak @Quo Vadis? napisał. Kulturysta to nie inwestycja. To raczej hobby i pasja. Tylko nieliczni to przekują na sukces, jednak oni mają zdecydowanie więcej pieniędzy do inwestowania i takie kwoty to w siebie w miesiąc ładują. Trener personalny to dobra opcja, ale zawód nie jest uregulowany, więc każdy bez kwalifikacji może nim być. Dietetyka również dobra droga rozwoju. Jednak wszystko wymaga budowania sporej wiedzy i umiejętności. Dodatkowo budowanie swojej marki w sieci. Masażysta jak najbardziej, ale w planie docelowo musisz mieć włąsny dojazd i gabinet. Fryzjer to ciekawy zawód, jednak konkurencja jest duża, ale można znaleźć swoją niszę. Typu golibroda hipsterstwa, itp. Tutaj możn pieniądze zainwestować w dobre kursy i pokusić się o staż u renomowanego fryzjera (może w innym mieście, aby nie czuło oddechu potencjalnej konkurencji). Przede wszystkim rozpisz sobie za i przeciw, zrób kalkulację finansową, mały biznes plan na najbliższe pięć lat. Wiedza o finansach jest również niezmiernie przydatna, szczegolnie inwestycje co bedą przynosily dochod pasywny. pozdr PB
  10. Wszystko w siebie. W kursy zawodowe, najlepiej w rozpoznawalnej jednostce szkoleniowej. Nic ci nie zaprocentuje tak mocno jak to. Nic. Jak mi młody kiedyś powie, że chce parę tysięcy wydać na kursy to mu pomogę ogarnąć logistykę (opłacę) i jeszcze jakiś bonus dorzucę. Szczególnie jak będzie pewny, że w tym kierunku chce się rozwijac przez następne kilka lat.
  11. Czytałem dzisiaj ten artykuł Rollo i tam świadczy, że zależy od kontekstu. Jak by mnie baba namawiała, to bym ją sam wysłał na podcięcie. Sam chce mieć spokój jak pisałem. Podobnie nie liczę na więcej seksu, ale większy spontan. Jakbym miał pogardę w domu, to tyle by mnie widziała, a wie że obietnic dotrzymuje. Wie, co straci. Mimo zajebistego wyglądu, 40 lat na karku u kobiety robi swoje. W obecnych czasach poruchać nie problem, problem z komplikacjami później. Ja mając dwójkę odchowaną nie chce ryzykować następnych pieluch. Za stary na to gowno jestem. Mojej powiedziałem, że jak trzecie to nie ze mną. Ona absolutnie też już nie chce, bo odzyskaliśmy względna wolność. Ja skreślam dni kiedy chłopaki opuszczą dom.
  12. @vand Przestań się porównywać i ścigać z innymi. Mam pare zapisanych tekstów. Jeden z nich ponizej. Poza tym polecam zapoznać się z twórczością stoików. Seneki, Marka Aureliusza, Epikteusa, Zenona z Kitio. Ryan Holiday ma świetne ksiązki opisujące ten nurt filozofii i przekładające wiedzę na współczesne czasy.
  13. Ja akurat jak już, to będę to robił w specjalistycznej klinice urologicznej i nie w Polsce. Koszt to ~ 450€. W Ynternetach, jak ktoś jest wyjątkowo widoczny i aktywny (jak np ww doktór lub poratal wa-----ia.com) to mi się czerwona lampka zapala.
  14. Bracia, Nauczony doświadczeniem kumpla (43), co wpadl z dzieckiem, bo „mondry lekasz” powiedział, że ona nie może mieć już dzieci. Chyba dojrzałem do zabiegu. Dwójka dzieci, ja juz po półmetku. Nie chce wiecej pieluch, nigdy. Nie ważne czy z obecną różową, czy z każdą inną. Moja dwójka jest wystarczająco angażująca i duża. Obecnie potrzebują ojca bardziej niż kiedykolwiekm, a nie zmęczonego i zestersowanego zombie. Czy jest ktoś kto podzieli się doświadczeniem, czego oczekiwać po zabiegu (fizycznie i mentalnie)? Jak komfort w łóżku? Mnie już wk&*%a potrzeba przerywania i zakładania kondoma w momencie najsilniejszego podniecenia. Tak jakby mi ktoś włączył reklamy podczas decydującej sceny w ulubionym filmie. Polsatowi powiedziałem nie dawno temu, teraz pora na kondomy. Niby piszą, że można odwrócić, ale mnie nie interesuje. Żona ma jakieś obiekcje i to u mnie podtrzymuje ostatni okop niepewności. Ona też nie chce mieć dzieci, ale obawia się o komplikacje po zabiegu. Ktoś miał bezpośredni kontakt z osobą z poważniejszymi powikłaniami?
  15. To będziesz powielał ch£$^we zachowania i wzorce. Przemoc psychiczna dorosłego faceta potrafi doprowadzić do samobójstwa. Pomysl co potrafi zrobić z umysłem mlodego, nieukształtowanego człowieka. Z takim podejściem rekomenduje zabieg wazektomii.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.