Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Pater Belli

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    295
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

465 Świetna

2 Followers

About Pater Belli

  • Rank
    Starszy Szeregowiec
  • Birthday 11/11/1979

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Znad morza
  • Interests
    kurwa zbyt dużo, od obecnie największych: fitness i dietetyka, biochemia, technologia, wycieczki rowerowe, podróże,

Recent Profile Visitors

2141 profile views
  1. Nie ważne ile ma się lat. Przeszłość zawsze w jakoś sposób wraca. Szczególnie w związkach, gdzie porywa cię chemia i pokrewieństwo dusz. Raczej pokrewieństwo sp***nia. Los stawia przed nami takich a nie innych ludzi. Upadamy, aby wstać. Nabywamy doświadczenia i dzięki nim się uczymy, by każda następna lekcja nie bolała tak bardzo. A bolała będzie. Najważniejsze by wyciągnąć właściwe wnioski, by kolejna relacja była odrobinę lepsza. Wpływ mamy wyłącznie na siebie. Nie naprawisz nikogo innego oprócz samego siebie. Szczególnie jak druga osoba nie chce pomocy, ale i wtedy nie warto, bo wtedy druga strona uzależni swoje szczęście od ciebie. @Yolo Wyciągnij wniosek, jak już pewnie zrobiłeś i naprzód. Kolejny związek to nowe wyzwania. Przeczytałem całość i zastanawia mnie jedno czy walka przy pomocy psychologów i innych czarodziejów słów, którzy chcą wszystkich ocalić ma jakiś sens? Czy nie lepiej wejść z siłą wodospadu póki z serca nie zacznie cieknąć krew? Nic nie uczy tak jak doświadczenie, jednak nadmiar doświadczeń to niebezpieczeństwo trwałych blizn. Na co nam ta cała świadomość, kiedy jeden pływ tego morza hormonów, potrafi unicestwić ten mozolnie budowany mur z piasku. Red Pill nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak być w relacji, w której widzimy się razem w przyszłości podtrzymując jedno kiedy w wieku seniora się zachwiejemy na drodze. Bo zaje**&ście być razem w związku z kobietą, która mimo że nieprzerwanie dąży do próby sił, wie gdzie jest "jej parafia". @Yolo Nie powiem ci czego już nie wiesz. Chyba tylko cieszyłbym się, z tego doświadczenia i podziękował pannie. Dostałeś od niej więcej niż myślisz. Wiedzę o sobie i lekcje na przyszłe relacje. Tylko czy ta wiedza ochroni cię w przyszłości? Chyba jedynie wtedy jak nie wejdziesz z nikim w związek i pozostaniesz sam. Nie tego ci jednak życzę. PS. Przeczytam jeszcze ze dwa razy, bo czuję że coś mi umknęło.
  2. Cześć,
    chciałem napisać prywatną wiadomość, ale nie mam uprawnień.
    Chcę dopytać o książki, o których wspominasz w wątku(Moja długa i smutna historia małżeńska - chora głowa i przyjaciel)
    Glover? O jaką książkę chodzi dokładnie?

    1. Pater Belli

      Pater Belli

      No More Mr. Nice Guy

  3. Pisze z pracy wiec bedzie bez pliterek. @mackph, wspolczuje ci troche bo sam podobne akcje przerabialem. Jednak musisz byc mentalnie gotowy na exit i miec strategie wyjscia. Jak chcesz ciagnac to malzenstwo, a ztego co czytam miedy wierszami to ci zalezy, to zrob to ze wzgledu na siebie i dopiero pozniej dzieci. Obecnie emocje toba miotaja i jej widok z telefonem w reku dziala jak plachta na byka. Jednak musisz jej zakomunikowac, ze na zadne flirty sie nie zgadzasz. Jak mysli, ze inny jej da tego co ty jej dajesz to ma droge otwarta. Szczegolnie po tekscie, ze jest wolna i moze pisac z kim chce. Moja tez trzymala do niedawna orbiterow, wiec i to ukrucilem. Po pewnej akcji postawilem ja przed murem i przejrzalem jej telefon dokladnie. Albo to albo sajonara. Wiła się, ale przejrzalem dokladnie co i z kim pisze. Mimo usuniecia wiadomosci whatsapp i fejsbuk pamieta wszystko. Jak dasz ultimatum to musisz byc konsekwentnym, bo inaczej nie bedziesz mial szacunku rowniez i u dzieci. Jak ma zdradzic, to zdradzi. Nie masz chlopie gwarancji, ze jak ukrucisz to znowu nie powroci do tego. Albo zaakceptujesz ryzyko i nauczysz sie z tym zyc, albo ciagle bedziesz weszyl podstep. Rozdzielczosc majatkowa na pismie inaczej twoja akcja z finansami podejdzie pod przemoc ekonomiczna. Nic nie poradzisz. Jedyny jaki wplyw masz na nia to wplyw na siebie samego. Zacznij od czytania Glovera, najlepiej kup ja sobie w oryginale i w audiobooku i przesluchaj z minimum 5 razy. Zobaczysz co sie stanie jak zmienisz siebie. Moze sie skonczyc to tylko dobrze. W jedna lub druga strone. Zmieniasz to no co masz wplyw, akceptujesz to na co nie masz. Ogolnie ustawiasz siebie w centrum, pozniej dzieci i na koncu ona. Jak nie zacznie sie starac, wtedy wiesz dokad to zmierza. Mi wyszlo na dobrze mimo akcji, po ktorej wiekszosc tutaj by babe skreslilo, ale moja to dobra matka dla dzieci jest i ch***a zona tylko czasami. Obecnie ona mnie goni, bo wie ze lepszego nie znajdzie. Niestety by to osiagnac musialem przeniesc uwage na inne aspekty zycia i priorytety tez. Odpuscilem w relacji i nabralem wiatru w innych aspektach zycia, ktore na ta pierwsza pozytywnie wplywaja. Poza tym nic nie motywuje tak do dzialania, jak zapach konkurencji i nic nie podniesie twojej atrakcyjnosci bardziej porzadanie w oczach innych kobiet. @Still ci dobrze napisal, taki zestaw na poczatek, chociaz bym byl nieostentacyjny z kolezankami. Mentalna zmiana daje spokoj wewnetrzny. Poczytaj stoikow, a lekture zacznij od "Stoicyzm na każdy dzień roku". Zdziadziales mentalnie, zdarza sie. Komfort rozleniwia i bezpieczenstwo miesza w mozgu kobietom. One chca czuc motyle w brzuchu. Z drugiej strony zaniechania takze sa po twojej stronie. Kobiety potrzebuja randek, adoracji, komplementow kwiatow i calych tych bzdetow. Jednak jak pojawiaja sie problemy z psyche, to specjalista jest niezbedny, bo sam to nie ogarniesz i dzieciaki oberwa bardziej niz myslisz. Zreszta juz dostaja niezle, bo komentuja, ze z mama cos nie tak. Ten temat bym ogarnal jak najszybciej. Nie pisales ile ona ma lat, ale tutaj moze wchodzic kryzys polowy zycia. Co do literatury, to dorzuc do listy trylogie Rollo Tomassiego. Pierwszy tom jest wydany po polsku. Wszystkie trzy sa swietne i tworza spojna calosc, chociaz cala ta hypergamia troche za mocno jest akcentowana, pozbawiajac czesto kobiety umiejetnosci rozumowania niejako zwalniajac je z odpowiedzialnosci. --- Juz widzisz, ze potrzebujesz zmian i ogarniasz temat. Powoli i konsekwentnie. Co do odkochania to nie jest taki latwy temat dla faceta, nadal bedac razem, czy nawet osobno. Uwazaj czego sobie zyczysz, bo byciem sarkastycznym skur***em na zdrowie w dlugim okresie nie wychodzi.
  4. żywieniowych, Uwielbiam autokorektę.
  5. Nie zależy od czasu, ale od intensywności. Niewytrenowany organizm zawsze będzie używał glikogenu. Chyba ze obniżymy intensywność do poziomu LISS wtedy energia będą kwasy tłuszczowe. Mięśnie magazynują dużo tego pierwszego, ale raz glikogen trafi do włókna mięśniowego już się stamtąd nie wydostanie. Co innego z wątroba. Dlatego najlepsza jest długoterminowa adaptacja i właśnie zmiana nawyków. Ćwiczenia bez zmiany nawyków płaszczowych by zmienić kompozycje ciała to zły pomysł. Poprawa musi być długofalowa i być częścią stylu życia. Inaczej ten cały wysiłek na nic będzie. Organizm dąży do homeostazy i zawsze po ciężkim treningu będzie chciał dostać składniki budulcowe i regeneracyjne. Jak dobrych nie ma to większość trafi jako trójgliceryd z powrotem do komórek tłuszczowych. Im człowiek starszy tym to bardziej istotne. @sargon dodałbym 10. Całkowita eliminacja alkoholu. Alkohol jako toksyna jest metabolizowany priorytetowo i reszta składników jest magazynowana do tego czasu. @vand zgadnij pod jaka postacią. Naprawdę jak nie weźmiesz odpowiedzialności za ten aspekt to wszystkie zmiany będą krótkofalowe.
  6. Zrzucenie tłuszczu to tylko dieta. Jak nie ogarnie się odżywiania to cała para w gwizdek pójdzie. Nie pisze tutaj o jakimś magicznym sposobie. Zacznij pomału i zastosuj zasadę Pareto. 20% zmian przyniesie 80% efektu. Notuj wszystko co zgadłeś i wypiłeś w tygodniu i wywal najmniej zdrowe produkty. Część tależa zamien na zieleń i tyle. Na redukcji trening siłowy ci pozwoli zachować mięśnie. O to w nim chodzi. Poza tym krata na chudzielcu to jak duże cycki na grubej łasce. Kłamstwo. Duży deficyt nic nie zrobi złego, póki będzie odłożony tłuszcz w ciele. Po to są komórki tłuszczowe aby służyły za źródło energi. co do treningu to 2+2. Trening siłowy na ta zaletę, ze stymuluje adaptacje długo po nim (48-72h). Kardio jest nieefektywne na redukcje, bo najczęściej jako energia jest wykorzystywany glikogen a nie kwasy tłuszczowe. Chcesz spalać tłuszcz to ćwiczenia typu LISS - Less Intensive Steady State. Jak np długie spacery. Wycieczki w góry itp. Kardio poprawi ci wydolność krążeniowa. sen jest bardzo ważny. On decyduje czy gospodarka hormonalna jest w posadku, a hormony decydują czy stracisz nadwadze i ile będzie z tego tłuszcz. Spanie to 7-8h minimum. Wtedy poziom kortyzolu opada solidnie i podnosi się poziom wolnego testosteronu. Przy odchudzaniu musisz pilnować poziomu glukozy , czyli unikać nadmiaru wydzielanej insuliny. Ona blokuje proces lipolizy i stymuluje odwrotny - lipogeneze, czyli magazynowanie. najlepsza książka na początek to imo „Spal tłuszcz zbuduj mięśnie” od Toma Ventuto. Nie chcesz przenosić żelaza to kalistrnika. Ale trening oporowy musi być. @vandnie upieraj się bez sensu I słuchaj co bracia piszą. Sam trzymam pomiędzy 10 a 13% bf i świadome odrzywianie to podstawa.
  7. Właśnie chodzi o twe codzienne sprawy jak i niecodzienne. Dlatego ważne, aby każda ze stron miała zainteresowania i pasje. Jednak z "gówna bata nie ukręcisz" jak mawia "staropolskie" przysłowie. Dlatego dobre dobranie i weryfikacja obustronna jest niezbędna na samym początku związku. Najlepiej jest jak miłość pojawia się z czasem, wtedy facet jeszcze myśli i może zweryfikować potencjał inaczej niż przy pomocy k00tasa. U znajomych rozmowa jest często jednostronna, ale to obydwojgu odpowiada. U mnie mamy momenty ciszy, które obydwoje cenimy, jak i szczere rozmowy. Umiejętność milczenia razem jest tak samo istotna jak umiejętność rozmowy. Nic bardziej nie morduje niż ta drętwa cisza, kiedy nie ma się tematu. Staram się słuchać o jej problemach i nie radzić. Przy prawie 20 latach stażu, późno się tego nauczyłem, ale lepiej późno niż wcale. Komplement od czasu do czasu, codzienna rozmowa ~20 minut, randka raz w tygodniu i przede wszystkim odrębne sprawy i zainteresowania. Nic bardziej nie odpycha niż druga osoba uczepiona niczym bluszcz lub kontrolująca wszystko co druga robi. Aha, kobieta musi czuć się kobietą, choćby nie wiadomo jak się starała nie może ubrać przysłowiowych spodni. Facet musi zawsze starać się być najlepszą swoją wersją. Jak inne baby wlepiają w niego swoje ślepia, żadna go nie puści. Ostatnio jak ktoś nazwał mnie "jej starym" to zjebała go jak psa. Jest OK.
  8. No i umknął mi ten temat. Dzięki za wspominkę. Gratuluję ogarnięcia siebie. Kobiety nie zmienisz, póki sama nie zobaczy i nie będzie chciała dotrzymać kroku. Mi od czasu do czasu zdarzają się potknięcia. Nie chodzi może już o relacje z żoną, ale na przykład na polu wychowania. Opiszę to może w moim wątku aby tutaj nie śmiecić. Wygodnie jest czasami odpuścić, ale ten stan nie może trwać, bo niezawodny mechanizm detekcji u kobiety zawsze się odzywa . Gratuluję również poprawy jezeli chodzi o relacje na tych różnych polach. Trzymaj tak dalej. Sam planuję zadbać o antykoncepcję, ale nadal zastanawiam się między spiralą lub wazektomią. Skłaniam się ku temu drugiemu, bo więcej dzieci nie chcę nieważne jak się sprawy potoczą. Mamy bardzo podobne obserwacje i podobny stosunek do życia. Również stawiam na minimalizm i potrzeby posiadania są coraz mniejsze. Moja też lubi sobie pokupować rzeczy, ale powoli dochodzi do podobnego wniosku i dalej bierze przykład. Kasę wydajemy na doświadczenia i wyjazdy. Jakże obserwacja oczywista, tak samo często ten aspekt jest pomijany w LTR i małżeństwach z doświadczeniem. Dlatego zaniedbanie tego potrafi się odbić konkretną czkawką i jest źródłem frustracji. Wg mnie to jeden z niezbędnych elementów "wskrzeszenia motyli". Łatwo nam przychodzi na początku znajomości, poźniej jest często odpuszczany. Tutaj nie mam dobrych wieści. Postęp będzię, ale powolny. Nie licz na to, że bez wspomagania nie wiadomo jak urośniesz. Mi wraz ze wzrostem obciążenia siła szła, ale mięśnie już nie bardzo. Wyglądam jak połowa standardowego bywalca siłowni na koksie, a przesuwam podobne ciężary co oni (poza przysiadami może). Taką mam budowę, słabsza zdolność regeneracji, niższy poziom testosteronu ze względu na wiek jak i samą genetykę. Fitness to maraton nie sprint. Poza tym albo redukcja , albo masa. Rekompozycja to strata czasu i nieefektywna w ch00j. Także musisz podejść realnie do oczekiwań sylwetkowych. Za tymi dwoma panami stał sztab ludzi, byli młodsi niż my i to była ich praca zawodowa - przygotować się do roli. Wydawali pewnie miesięcznie klka razy więcej niż my zarabiamy. Taki np Bale lub Affleck jechali na specjalnie projektowanych dopingach. U zwykłych gości w okolicy półmetka życia liczy się tylko długofalowa konsekwencja. U mnie na tapecie jest teraz wspinaczka i w tym wielkie mięśnie nie pomagają. Dlatego nie zależy mi już na wielkim mięsie ale na funkcjonalności i mobilności. Muszę więcej się rozciągać. Zdrowa sylwetka to wieksza część sukcesu, szczególnie ubrana w fajne ciuchy slim-fit. Jak zjechałem do 9-10% to byłem nie do rzycia. Wnerwiony, zirytowany, hormonalnie wycieńczony i energetycznie słaby. Wyglądałem bez koszulki świetnie, ale emocjonalnie bylem nie do zniesienia. Szesciopak nieszczęścia. NIe ciągnie mnie już. Teraz trzymam się pomiędzy 11-13% bf i jest OK. Jesteśmy tylko i aż ludźmi. Popełniamy błędy i się uczymy. Problem z red pill jest taki, że większość traktuje to jako filozofię, kiedy to tylko jest jeden ze sposóbów na opuszczenie matrixa. Zupelnie jak w filmie. Życie poza nie jest łatwe, ale pokonywanie przeszkód daje o wiele większą satysfakcję. Im bardziej patrze na swiat, to coraz więcej i więcej widzę rzeczy odwróconych. Jakby ktoś specjalnie wszystko poprzestawiał i poukładanie tego wszystkiego było drogą oświecenia. @MrThruster Żonę masz mądrą, ale to nadal kobieta, co odziedziczyła wady projektowe po Ewie. Trzeba z nimi nauczyć się żyć, a przede wszystkim nauczyć się żyć ze sobą, walczyć ograniczeniami i grzechami zaniedbania ojców.
  9. John Bradshaw ma wiele pozycji jeżeli chodzi o naprawę emocjonalną. Jego standardową książką, co każdy powinien przeczytać jest "Toksyczny wstyd", druga to "Powrót do swego wewnętrznego domu." Obie są przełomowe i ponadczasowe.
  10. Europa już zdycha. Polska umrze ostatnia. Nie będziemy zieloną wyspą, ale niczym wielkim rezerwatem indian w USA. Polecam przeczytać "Przedziwną Śmierć Europy". Jak już gej lewak pisał, że ze Starym Kontynentem i jego polityką jest źle, to naprawdę jest grubo. Jeszcze się okaże, że ostatnia nadzieją będzie, by grupa wyszechradzka weszła w koalicję z Rosją. Co się porobiło, im dalej na wschód tym bardziej na prawo.
  11. Przed siebie i nie oglądać się na gadanie innych. Przestać myśleć, analizować i zacząć działać. Co z tego, że będziecie się umartwiali nad losem facetów. Po co? Robicie z siebie ofiary i tyle. Przestańcie narzekać i się weźcie do roboty. Zachowujecie się jak baby. Kto wam bronie wrzucać laski na orbitę? Kto wam broni żonglować nimi niczym piłeczkami? Czy ta gra dla niektórych jest taka trudna, że boicie się nawet rozpocząć? Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy piszą o matrixie całkowicie z niego nadając, bo boją się go opuścić. Życie jest trudne, daje w dupę, ale póki się z nim nie zmierzysz nie będziesz wiedział jakie może być wspaniałe. Szanse są doskonale zamaskowane jako sytuacje niemożliwe.
  12. amazon.de - https://www.amazon.de/dp/B07YSW8PRS?th=1
  13. Spoko, tylko ze ja nie pisałem o inwestycjach finansowych. Chodzi mi głownie o czas. Mądra kobieta nie będzie sobie przypisywać zasług męża, tylko je akcentować jeszcze mocniej. Tylko, że to czyste teoretyczne dywagacje, bo jeżeli kobieta ma świadomość co kto robi, to w ogóle o rozwodzie nie ma gadania. Jeżeli facet bagatelizuje chore zachowania, to ma co posiał. Z kim się związał to tak ma. Gdzie jego sito i zasady podczas wyboru partnerki? Gdzie lustracja rodziny kobiety i jej wartości. Właściwe wzorce wychowania? Wymagajmy od innych, czego wymagamy od siebie. Mnie doświadczenie nauczyło, że dla świętego spokoju nie wolno odpuszczać, bo ci to wróci z siłą wodospadu.
  14. Odnoszę wrażenie, że wszyscy koncentrują się że rozwód to najczęściej wina kobiety. Status, kasa, wygląd to jedynie co się liczy i kiedy pierwsza lepsza sikoreczka zobaczy 'lepszego' faceta to zaraz jej odbija i go zmienia. Kiedy po drugiej stronie, kobieta jest nadal człowiekiem, która równo inwestuje w związek jak mężczyzna i czy chce tego czy nie czas nie obchodzi się z większością uprzejmie. Ona nie odejdzie z byle okazji. Kobieta odchodzi tak jak facet, kiedy już zrozumie, że nie otrzyma w związku tego czego pragnie. Hipergamia to obecnie bardzo modne słowo, co tłumaczy wszystko. Siedzę na kanapie w gaciach i ona mnie zostawiła - hipergamia. Przytyło mi drobne 30kg - hipergamia, bo nie chce ze mną sypiać. Narzekam, że siedzę w tej samej pracy przez 10 lat, a ona mnie zostawiła - hipergamia. Po 10 latach małżeństwa ona ma romans - hipergamia, bo gach ma nowsze auto (ale na randce nie byliśmy od 9 lat). To działa również w drugą stronę. Owszem, to zjawisko biologiczne istnieje, ale w rozwodach nie ma takiego znaczenia. Nawet w zdradach nie ma. Znaczenie tu ma tak wiele czynników, ze wrzucanie wszystkiego pod jedno czy trzy hasła to kompletny debilizm. Rozwodów jest więcej, bo rynek się zmienił. Ludzie się zmieniają na lepsze lub gorsze i nie muszą tkwić w związku bez nadziei na lepsze jutro. Prawo niestety jest po stronie kobiet, ale i ono nie ma wpływu na skale. Problemem jest, że wzorce są spi*&^&*ne, lub ich nie ma. To wszystko ciągnie się od czasu ostatniej wojny. Wchodzimy jako osoby płci męskiej w życie nie będąc mężczyznami, bo w większości przypadków nikt tego nas nie nauczył. Nie ma rytuałów przejścia, nie ma już wyłącznie męskich aktywności w szkołach i poza nimi. Nikomu się nie chce, wszyscy stali się wygodni. Kobiety w domu i w szkole wychowują chłopców jak być "menszczysnami". Kobiety nie rozwodzą się z mężczyznami. Kobiety odchodzą od miękkich faj, którzy pozwolili im sobie wejść na głowę stawiali pomniki. Jeżeli sukcesem faceta to pozyskanie ślicznotki i ożenek, to krzyż na drogę, bo to jeb&*e. Rozwody to najczęściej wina faceta, bo sobie odpuścił. Nie jeb^&ął ręką w stół kiedy trzeba było, nie opierd&^*ił, nie dał klapsa, nie decydował, czy nie wyru%4ł porządnie. Przede wszystkim jednak nie słuchał i reagował odpowiednio. Komunikacja w związku nie istniała. Transmitting, not receiving. Po obu stronach. Może wyjdę na największego seksistę, ale z kobietami jak z małymi dziewczynkami. Dlaczego każemy im robić czego same nie chcą, czyli zakładać spodnie, decydować, snuć poważne plany i wytaczać długofalowe cele? Niech kierują się emocjami, niech mają burze hormonalne, PMS i h00j wie co, ale kiedy zatęsknią za spokojem i autorytetem, wtedy mężczyzna tam musi stać jak dąb, a nie niczym płacząca wierzba miotająca się przy byle wiaterku. Kolejny raz, kobieta nie podąży za mężczyzną, dokąd ten nie poprowadzi. Jeżeli się rozmijają, znaczy nie jest im jednak po drodze. Zdarza się.
  15. Dokładnie jak @Quo Vadis? napisał. Kulturysta to nie inwestycja. To raczej hobby i pasja. Tylko nieliczni to przekują na sukces, jednak oni mają zdecydowanie więcej pieniędzy do inwestowania i takie kwoty to w siebie w miesiąc ładują. Trener personalny to dobra opcja, ale zawód nie jest uregulowany, więc każdy bez kwalifikacji może nim być. Dietetyka również dobra droga rozwoju. Jednak wszystko wymaga budowania sporej wiedzy i umiejętności. Dodatkowo budowanie swojej marki w sieci. Masażysta jak najbardziej, ale w planie docelowo musisz mieć włąsny dojazd i gabinet. Fryzjer to ciekawy zawód, jednak konkurencja jest duża, ale można znaleźć swoją niszę. Typu golibroda hipsterstwa, itp. Tutaj możn pieniądze zainwestować w dobre kursy i pokusić się o staż u renomowanego fryzjera (może w innym mieście, aby nie czuło oddechu potencjalnej konkurencji). Przede wszystkim rozpisz sobie za i przeciw, zrób kalkulację finansową, mały biznes plan na najbliższe pięć lat. Wiedza o finansach jest również niezmiernie przydatna, szczegolnie inwestycje co bedą przynosily dochod pasywny. pozdr PB
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.