Jump to content

Mówienie, że miłości nie ma.


Recommended Posts

Witam.

 

Chciałbym dzisiaj zwrócić się do wszystkich którzy na fali niepowodzeń z kobietami i innych zjawisk podchodzą do miłości na zasadzie takiej iż twierdzą że jej niema.

 

Takie twierdzenia można usłyszeć niestety nader często dziś a wypowiadane jeszcze nie daj Bóg w afekcie po rozstaniu wchodzą w głowę mocniej.

 

Robicie sobie ogromną krzywdę wmawiając tak i kastrujecie własną duszę jak i osobowość, zabijacie w sobie życie, drenujecie się z energii itd.

 

Otóż wychodzą one z błędnego przekonania że do miłości potrzeba związku z kobietą.

 

Miłość kobiety jeździ na pstrym koniu jak uczą książki Marka, psychologia ewolucyjna oraz życie i rozwodnicy.

 

Prawdziwa miłość to poczucie jedności z otaczającym światem i wdzięczności za tu i teraz, choćby było źle to nie wyrzekać się niczego. Kiedy nauczysz się tak podchodzić do życia odczujesz sam, że póki nie chcesz mieć dziecka to kobieta jest ci potrzebna tylko do seksu bo szczęścia nie daje. 

 

Najprostszy sposób, żeby nauczyć się tego podejścia choćby częściowo to codzienna modlitwa w której przywołujemy złe chwile ale w momencie ich projektowania odczuwamy wdzięczność i przepraszamy Boga, że wyparliśmy się tego co dane.

 

Prawdziwa miłość to kochanie życia i nie wypieranie się niczego wolno ci na poziomie zewnętrznym coś zwalczać ale wewnętrznie masz odczuwać jedność że wszystkim.

 

A nie te kuklołdy z m jak miłość...

  • Like 7
  • Thanks 4
Link to post
Share on other sites

" A to wiedz iż w dniach ostatnich miłośc wielu osłabnie" 

 

Miłość bym przyrównał do ptaka który istnieje ale dzisiaj jest raczej rzadko spotykany. Miłość to przedewszystkim poswiecenie dla drugiej osoby, dawanie a nie branie,

 

Wiadomo iż trzeba miec w tym tez zdrowy rozsądek bo są osoby ktore by tylko brały nie dajac miłości w zamian. 

 

Bóg to inaczej zródło miłości z którego możemy jej zaczerpnąć, odejscie od Boga jest odcięciem od zródła tak bynajmniej ja to widze w duzym uproszczeniu.

Link to post
Share on other sites

@smerf Mordko :)) Siema.

 

Bóg jest wszystkim. Nawet złymi sytuacjami które nas spotykają.

 

Jak to pisał de Mello - niczego się nie wypierać , niczego nie wyrzekać.

 

Miłość nie jest rzadko spotykanym ptakiem jeśli mamy ja wewnątrz a nie oczekujemy na dostarczenie z zewnatrz.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Cześć Wariacie 😀

 

Złe sytuacje czasem są pozornie złe tzn te "złe rzeczy" które nas spotykaja czesto prowadzą do dojrzałości duchowej, zmiany drogi w zyciu itd.

 

Ogólnie zgadzam sie z przedmówca 🙂

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 20.11.2020 o 18:13, Król Jarosław I napisał:

Najprostszy sposób, żeby nauczyć się tego podejścia choćby częściowo to codzienna modlitwa w której przywołujemy złe chwile ale w momencie ich projektowania odczuwamy wdzięczność i przepraszamy Boga, że wyparliśmy się tego co dane.

A nie lepiej przywoływać te dobre chwile w modlitwie i odczuwać za to wdzięczność do Boga?

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, trop napisał:

A nie lepiej przywoływać te dobre chwile w modlitwie i odczuwać za to wdzięczność do Boga?

Musisz odczuć skruchę za to czego nie akceptowałeś/ wyparleś się - czyli nie przeszedłeś próby.

 

Dobre chwile nic albo niewiele wnoszą do rozwoju duchowego.

 

Odczuwać wdzięczność trzeba za wszystko. Wszystko jest dane od Boga. Aborcja, żydzi, LGBT, lempart też. Możesz mówić że to złe i przeciw temu działać ale wewnętrznie nie wolno gardzić, nienawidzić bo nawet takie wynalazki są częścią stwórcy i również dla nich trzeba nosić wewnątrz miłość i poczucie jedności. Na poziomie duchowym panuje totalny kolektyw wszyscy jesteśmy jednym organizmem.

Edited by Król Jarosław I
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Król Jarosław I napisał:

Dobre chwile nic albo niewiele wnoszą do rozwoju duchowego.

Oj chyba nie do końca...Ja dziękuję Bogu np. że zjadłem pyszną kolację, że mam nogi, ręce. Że mam gdzie spać, że mam spokój ducha, że świeci słońce, etc...

 

Dziękuję po prostu za takie piepszoty.

Naprawdę nie lepiej tak? Po co wizualizować jakieś złe rzeczy czy też sytuacje które się nam przytrafiły.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@trop wdzięczność za dobre rzeczy nawet drobne to oczywistość.

 

Ale wdzięczność za resztę to już nie taka łatwa sprawa a czemu? A no właśnie bo cierpieliśmy/ było niewygodnie.

 

Jeśli twoja wiara nie zakłada że nie wszystko jest dane od Boga nie musisz dziękować za wszystko a tylko za dobre rzeczy. Moja wiara zakłada, że trzeba dziękować za wszystko, wszak nic nie dzieje się bez woli Bożej i wszystko jest jego częścią.

 

Wizualizujemy złe rzeczy po to żeby złe uczucia które wtedy odczuwaliśmy ( czyli wyparcie danej sytuacji, WRWNĘTRZNY brak akceptacji, który jest niedopuszczalny i jest wystąpieniem przeciw boskiej kreacji) przerobić na pogodzenie, skruchę za źle odebraną lekcję i w efekcie wdzięczność za naukę.

 

Ps. Jesteś chrześcijaninem ? Jeśli tak to nie dziwi mnie twoja niechęć do dziękowania za złe rzeczy.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Król Jarosław I napisał:

Jesteś chrześcijaninem ? Jeśli tak to nie dziwi mnie twoja niechęć do dziękowania za złe rzeczy.

Niczego się nie wypieram 😉

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Po co w ogóle opierać się na takich abstrakcyjnych ekstremizmach jak miłość.

Miłość wobec której wszyscy drą szaty, miotają się i szarpią? Czyż nie wystarczy siebie lubić, szanować, a kobiety pożądać (kobiecego ciała) i odczuwać przyjemność z przebywania z nimi? Od pewnego momentu w życiu dla kobiet z którymi jestem blisko nie chcę jak najlepiej, chcę wystarczająco dobrze, nie gorzej niż ja mam, ale nie lepiej. To działa. 

Ta "miłość" w relacji damsko - męskiej to najpierw chemia tj. zakochanie, potem przywiązanie lub toksyczne uzależnienie, dlaczego mamy się na tym skupiać? Wpadamy w ten sposób w ramę kobiecą, to niech one będą w ciągłej niepewności i zadają pytania, zastanawiają się. Naszym zadaniem jest nie odpowiadać, uciekać od tematu, odpowiadać wymijająco, śmiać się z takich głupot, a "miłość" okazywać za pomocą seksu. To całkowicie wystarczy :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 20.11.2020 o 18:13, Król Jarosław I napisał:

Prawdziwa miłość to poczucie jedności z otaczającym światem 

 

Czytając Twój post, wzbudziło się we mnie poczucie jedności z Tobą, miłości. A potem zerknąłem na avatar :( 

19 godzin temu, Król Jarosław I napisał:

Ps. Jesteś chrześcijaninem ? Jeśli tak to nie dziwi mnie twoja niechęć do dziękowania za złe rzeczy.

Chyba nie do końca pojmujesz chrześcijaństwo. Wdzięczność za rzeczy, które pojmujemy subiektywnie jako złe, to jeden z wyższych sprawdzianów wiary.

Ileż to obrażonych na Boga, bo się nie dostosował;) 

19 godzin temu, Król Jarosław I napisał:

Jeśli twoja wiara nie zakłada że nie wszystko jest dane od Boga nie musisz dziękować za wszystko a tylko za dobre rzeczy

Wszystko jest po coś. Moje doświadczenie uczy, że z każdego gówna da się ukręcić bicz. 

'W słabości siła' to wcale nie takie głupie, gdy wejść głębiej. 

 

@Król Jarosław I

Śmieszkujesz, czy chcesz się czymś podzielić? 

Link to post
Share on other sites

Zalogowałem się pierwszy raz od dawna, bo nic mnie tak jeszcze na tym forum nie rozsierdziło.

 

22 godziny temu, Król Jarosław I napisał:

Odczuwać wdzięczność trzeba za wszystko. Wszystko jest dane od Boga. Aborcja, żydzi, LGBT, lempart też. Możesz mówić że to złe i przeciw temu działać ale wewnętrznie nie wolno gardzić, nienawidzić bo nawet takie wynalazki są częścią stwórcy i również dla nich trzeba nosić wewnątrz miłość i poczucie jedności.

 

22 godziny temu, Król Jarosław I napisał:

Jeśli twoja wiara nie zakłada że nie wszystko jest dane od Boga nie musisz dziękować za wszystko a tylko za dobre rzeczy. Moja wiara zakłada, że trzeba dziękować za wszystko, wszak nic nie dzieje się bez woli Bożej i wszystko jest jego częścią.

Czyli mam rozumieć, że rozrywanie dzieci na kawałki w łonach ich matek to wola boska, wynalazek Boga, który należy kochać i za który trzeba dziękować w swoich modlitwach? Rozumiem jeszcze dziękować za jakieś próby w naszym osobistym życiu, coś co nas dotknęło i dzięki czemu nauczyliśmy się czegoś ważnego, rozwinęliśmy się. Natomiast dziękowanie Bogu za to, że ludzie czynią zło, zabijają się i jeszcze mówienie, że taka jest jego wola - to już chyba z chrześcijaństwem ma niewiele wspólnego. Oczywiście nie jestem teologiem, więc jeśli źle mówię, to niech ktoś mnie poprawi - ale ja zawsze chrześcijaństwo rozumiałem w ten sposób, że czynienie zła jest bluźnierstwem wobec Boga, wobec tego zło nie jest Jego wolą, jest czymś odwrotnym do Jego woli. Kochanie nieprzyjaciół to nie to samo, co miłość do zła, które wyrządzają. "Poczucie jedności" ze złem i tego typu rzeczy to chyba bardziej jakiś taoizm czy inne religie wschodnie.

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Yolo napisał:

 

Czytając Twój post, wzbudziło się we mnie poczucie jedności z Tobą, miłości. A potem zerknąłem na avatar :( Chyba nie do końca pojmujesz chrześcijaństwo. ć? 

Dobrze pojmuje. Chrześcijaństwo wyparło się zła i przez to cywilizacja chrześcijańska jest skazana na pożarcie przez zło. Zło jak wszystko inne dane jest przez Boga. I jest sprawdzianem jak WEWNĘTRZNIE zareagujesz.

Zanegujesz wewnętrznie- oblałeś.

 

To ty nie rozumiesz istoty kompensacji i wyparcia . Dlaczego najwięcej wejść na gejowskie porno jest w stanach najbardziej katolickich?

 

Dlaczego najbardziej najechane przez uchodźców dziś kraje miały jednocześnie największe kolonie i najbardziej dojeżdżały murzynów?

 

KARMA - wyparcie i kompensacja.

 

Jak myślisz czemu buddyzm trwa tak długo? Oni wiedza, żeby niczego się nie wypierać.

 

"Neti neti"

 

3 godziny temu, Raczej oczywisty napisał:

Czyli mam rozumieć, że rozrywanie dzieci na kawałki w łonach ich matek to wola boska, wynalazek Boga, który należy kochać i .

 

Jest sprawdzianem czy pojawi się w tobie jakąś negacja. Zewnętrznie masz prawo przeciwdziałać. Wewnętrznie masz być totalnie obojętny - wiem ciężko.

 

3 godziny temu, Raczej oczywisty napisał:

 

Kochanie nieprzyjaciół to 

 

Nie musisz ich kochać. Ale nienawidzenie ich, złorzeczenie, zazdrość, uraza itd są bluźnierstwem wobec Boga.

A tak to możesz im nawet wpierdolić jak zasłużyli.

 

@Yolo @Raczej oczywisty

 

Panowie zarzucacie mi brak wiedzy chociaż sami nie wiele wiecie. Nie rozumiecie elementarnej w każdej dyskusji o duchowości rzeczy mianowicie, że poruszamy się w logice duchowej a ona diametralnie różni się od ziemskiej, którą wy tu próbujecie operować.

 

Są dwa poziomy stawiania oporu zewnętrzny i wewnętrzny. Pierwszy jest normalny drugi jest niedopuszczalny choćby dzieci rozrywali, matki gwałcili, polską flagę deptali.

 

Na poziomie duchowym wszystko jest kolektywem, przez wszystko płynie boska energia. Heroinista nie jest mniej warty od milionera, głupek od uczonego, feministka od nas.

 

Jesteśmy jednym organizmem.

 

6 godzin temu, Yolo napisał:

 

 

@Król Jarosław I

Śmieszkujesz, czy chcesz się czymś podzielić? 

 

Przyjacielu mogę poznać chociaż z 3-4 tytuły na temat duchowowści, które przeczytałeś? :**

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Król Jarosław I wszystko co piszesz to prawda tylko ta technika to wyższa szkoła jazdy i nie dla każdego na początek. 

Słowa wdzięczności sobie a podświadomość sobie.

Jak zaproponujesz świeżakowi żeby był wdzięczny że mu dziś tępa dzida skasowała furę na którą pracował 3 lata bo się malowała to może sobie mówić co chce a podświadomość i tak wywali złość, frustrację, nienawiść i właśnie wtedy zacznie się wypieranie.

Niech on sobie przeżyje te emocje, wypali je a nie chowa w czeluściach podświadomości czy nieświadomości.

Dlatego uważam że na początek dużo lepiej dziękować za fajne rzeczy, takie nawet jak kołdra, woda z kranem, jabłka w koszyku i da to o wiele lepsze rezultaty.

Zacząłbym od przedszkola wdzięczności za dobro a później wdzięczność za wszystko przyjdzie sama z większym zrozumieniem zagadnienia.

 

Edited by jaro670
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, jaro670 napisał:

@Król Jarosław I wszystko co piszesz to prawda tylko ta technika to wyższa szkoła jazdy i nie dla każdego na początek. 

 

Tak ale ja nie umiem opowiadać o tym co czytam dlatego zbyt często wale że zbyt grubej rury i myślą, że mam autyzm.

 

5 minut temu, jaro670 napisał:

@Król Jarosław I .

Jak zaproponujesz świeżakowi żeby był wdzięczny że mu dziś tępa dzida skasowała furę na 

Zaawansowany najprawdopodobniej również nie przejdzie takiego testu krystalicznie czysto!! Nawet zawodowca by w takiej chwili kilka sekund/minut w środku poszarpało.

 

Dzięki za wsparcie.

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Król Jarosław I napisał:

Panowie zarzucacie mi brak wiedzy chociaż sami nie wiele wiecie. Nie rozumiecie elementarnej w każdej dyskusji o duchowości rzeczy mianowicie, że poruszamy się w logice duchowej a ona diametralnie różni się od ziemskiej, którą wy tu próbujecie operować.

No czyli jednak nie rozumiesz :)

 

Chrzescijanstwo nie wyparło się zła, wskazuje w jaki sposób sobie z nim radzić. Poczytaj ojców pustyni, Orygenesa. Tam jest pięknie podana praca od podstaw.

Bardziej buddyzm jest ucieczką w 'niebycie', żeby nie odczuwać, nie cierpieć. 

Teologia cierpienia, czyli przyjmowania tego co uznajemy za zło jest wpisana w krzyż.

 

A Ty coś o wyparciu, nie rozumiem toku Twojego myślenia.

27 minut temu, Król Jarosław I napisał:

Na poziomie duchowym wszystko jest kolektywem, przez wszystko płynie boska energia

Wytłumacz to tym, ktorzy usilnie próbują odblokowywać swoje czakry właśnie w celu lepszego przepływu energii. Powiedz im że i tak płynie;) 

W chrześcijaństwie stnieje coś takiego jak otwarcie się na Ducha, ludzie którzy to praktykują mają zaskakujące efekty.

Nie porównywałbym żula, który gasi swojego ducha do ascety-mnicha, jeśli chodzi o energię duchową.

Gdyby brać pod uwagę fizykę kwantową, tak. Ale Ty nie o tym piszesz.

32 minuty temu, Król Jarosław I napisał:

Jesteśmy jednym organizmem.

Bo naczytałeś się filozofii wschodniej, gdzie nie istnieje osobowy Bóg a wszechobecna boskość? Czy masz na to jakieś argumenty?

Twoja narracja wyraźnie wskazuje na inspiracje z tamtego kierunku.

 

Ja nie piszę Ci co jest na płaszczyźnie duchowej, nie mam aż tyle tupetu. Piszę jak ja to widzę.

A to spora różnica w dyskusji na takie tematy, dużo mówiąca o rozmówcy.

 

35 minut temu, Król Jarosław I napisał:

Przyjacielu mogę poznać chociaż z 3-4 tytuły na temat duchowowści, które przeczytałeś? :**

'Wakacje z duchami'

I niech tak zostanie;)

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Król Jarosław I napisał:

Panowie zarzucacie mi brak wiedzy chociaż sami nie wiele wiecie. Nie rozumiecie elementarnej w każdej dyskusji o duchowości rzeczy mianowicie, że poruszamy się w logice duchowej a ona diametralnie różni się od ziemskiej, którą wy tu próbujecie operować.

Logika to logika. Albo coś jest logiczne, albo nie jest. Może być tak, że po prostu nie rozumiemy logiki czegoś, ale to nie znaczy, że jest to jakaś "inna" logika, że w danym przypadku działa inaczej niż w innym. Tak czy siak, w ogóle nie o logikę tutaj chodziło.

 

Popełniłem fatalny błąd, ponieważ odebrałem Cię jako chrześcijanina. Stąd wzięła się moja aluzja do tego, że piszesz takie rzeczy, ponieważ nie rozumiesz czegoś w chrześcijaństwie. Teraz dopiero zauważyłem, że nie łączysz swojej duchowości z tą religią.

Rozumiem mniej-więcej o co Ci chodzi. Nadal jednak mam spore wątpliwości co do zasadności twoich stwierdzeń i uważam, że dziękowanie Bogu za istnienie takich rzeczy jak aborcja jest oburzające.

 

Godzinę temu, Król Jarosław I napisał:

Jest sprawdzianem czy pojawi się w tobie jakąś negacja. Zewnętrznie masz prawo przeciwdziałać. Wewnętrznie masz być totalnie obojętny - wiem ciężko.

Jeżeli wewnętrznie mam być totalnie obojętny na wszystko, to jaki jest sens działania na zewnątrz? Skąd ma się brać chęć do działania, zmiany czegoś i po co to w ogóle? Jak mam działać przeciw czemuś, ale jednocześnie być obojętnym? Jak obojętność, to brak działania, a jak jest działanie, to musiała być wola.

Edited by Raczej oczywisty
Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.