Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
ThePowerOfNow

1. W jakich relacjach z kobietą uprawialiście seks? 2. Ilość partnerów seksualnych?

Czy faceci żebrzą o seks...   108 głosów

  1. 1. W jakich relacjach z kobietą uprawialiście seks?

    • W stałym związku (dziewczyna, partnerka, żona)
      82
    • Fucking friend (dłuższa luźna relacja, seks bez zobowiązań)
      45
    • Prostytutka, sponsoring (seks za pieniądze)
      32
    • ONS (jednonocna przygoda)
      39
    • Nie uprawiałem seksu
      15
  2. 2. Ilość partnerów seksualnych

    • 0
      14
    • 1
      11
    • 2-5
      45
    • 6-10
      14
    • 11-50
      18
    • więcej niż 50
      6
  3. 3. Czy masz tyle seksu ile chciałbyś mieć?

    • Tak
      26
    • Nie
      82

Żeby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

41 postów w tym temacie

Zazdroszczę niektórym wachlarzu doświadczeń. Zgadzam się że w ostatecznym rozrachunku najbardziej wartośniowe są stałe fajne partnerki ale te wszystkie ONSy i "szlauchy"(haha) z dyskotek też są potrzebne bo dają doświadczenie i przedewszystkim dystans do tej dziedziny życia. U mnie seks tylko w stałych związkach, zero "przygód"(nie dlatego że nie chciałem, jakoś nigdy nie miałem brania u dziewczyn). Teraz już jestem w małżeństwie i całą pewnością mogę powiedzieć że facet powinien swoje w życiu obruchać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Blondas453 napisał:

... jakoś nigdy nie miałem brania u dziewczyn.... Teraz już jestem w małżeństwie i całą pewnością mogę powiedzieć że facet powinien swoje w życiu obruchać.

 

Dobra rada, ale na logikę: Jak nie masz brania u dziewczyn, to jak się masz "obruchać"?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W sumie racja, nie obruchasz się chyba że divy ale jakoś nigdy się nie zdecydowałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatni raz seks w prawdziwym związku miałem około 6 lat temu - i był to mój ostatni związek dotychczas. Skończył się bez poważnych strat - trafiłem na fajną samicę, która sporo od siebie dawała i była dla mnie ponadprzeciętnie inteligentna - taka białorycerska trochę ale szanowałem ją za to - zgraliśmy się. ;) Ilość partnerek w przedziale 11-50. W tym głównie FF i partnerki, które "rokowały" na to, że wprowadzą, coś pozytywnego w moje życie, jednak były do pierwszego focha :D

Zauważyłem, że gdy mając lat naście cięzko bylo mi poznawać kobiety, tak z czasem, mając 30 sam przebieram w przedziale około 20-25 letnim :D

Edytowane przez ABCDE

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie uprawialem seksu - 8%
Zero partnerow seksualnych - 14%

 

Hahaha. Ktos tu walenie konia dumnie wliczyl do uprawiania seksu :D Oj brachy, brachy - szczerosc przed samym soba najwazniejsza :D

4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie uprawiałem seksu od kilku miesięcy ... ciągnie mnie jak cholera. Zostaje ręka ...

Ilość partnerek seksualnych? Kilkanaście - najczęściej w związkach, ale reszta konfiguracji też "zaliczona".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie prawiczkiem nie jestem, ale praktycznie to dalej czuję się dziewicą. Można powiedzieć, że jestem niedojebany w dosłownym tego słowa znaczeniu. <_<

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja tam wolę stały związek niż przypadkowe przygody.

Niby można i laski są chętne, ale jakoś mnie to nie kręci.

Problem polega na tym, że z kobietą nie można żyć w stałym związku. Nie da się :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
On 25.07.2016 at 11:16 PM, Długowłosy said:

Standardowo w Polsce jest chyba 5-7 partnerek na cały żywot ;)

Jak ktoś jest zarejestrowany na randkach internetowych i zaliczy tylko 2 ONS na tydzień, co wcale nie jest wielkim wyczynem, to daje wynik ponad 100 rocznie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, wojskowy33 napisał:

Jak ktoś jest zarejestrowany na randkach internetowych i zaliczy tylko 2 ONS na tydzień, co wcale nie jest wielkim wyczynem, to daje wynik ponad 100 rocznie...

Nie jest wyczynem? To po pierwsze trzeba być dobrze zbudowanym przystojniakiem i mieć super fotki. Po drugie poświęcać na to po pół dnia dzień w dzień. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

He he zaniżam wam statystyki. 

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, wojskowy33 napisał:

Jak ktoś jest zarejestrowany na randkach internetowych i zaliczy tylko 2 ONS na tydzień, co wcale nie jest wielkim wyczynem, to daje wynik ponad 100 rocznie...

 

6 godzin temu, Drizzt napisał:

Nie jest wyczynem? To po pierwsze trzeba być dobrze zbudowanym przystojniakiem i mieć super fotki. Po drugie poświęcać na to po pół dnia dzień w dzień. 

 

W ankiecie ta opcja ONS ma tylko 18%, w dodatku przy skłonnościach facetów do zawyżania liczby partnerek seksualnych.

Poza tym na forum sporo osób korzysta z portali randkowych, więc logika podpowiada że to tylko Twoje doświadczenia wojskowy33 o ile nie jesteś mitomanem.

Poza tym jak ktoś ma 2 ONS na tydzień w jakiejś wiosce na podkarpaciu czy mniejszej mieścinie, to dla mnie jest mistrzem.

W realu nie znam takich "ruchaczy", a widzę sporo facetów, którzy mają z seksem sporo problemów, co też potwierdza ankieta.

 

3 godziny temu, ArthurS. napisał:

He he zaniżam wam statystyki. 

 

Ja też ;). Witaj w klubie. Za to @wojskowy33 wszystko za nas wyrucha ;).

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@wojskowy33 właśnie, o co dokładnie chodzi? Tindery, badoo itd?

Jeśli tak, to moje doświadczenie z nich jest chujowe. W ogóle moje doświadczenie jest nietypowe, bo zdarzało mi się kilka razy mieć seks z dziewczyną poznaną na ulicy w dzień, po prostu podszedłem i zagadałem, albo poznaną przez internet, ale właśnie nie na portalach randkowych (dwie dziewczyny znalazłem na deviantart.com, jak bawiłem się w fotografa), a nigdy nie zdarzyło mi się mieć seks z dziewczyną z portalu randkowego albo ....z klubu! :D W klubach kilka razy byłem o włos, ale zazwyczaj albo coś się jebało niezależnie ode mnie, albo nie miałem logistyki, albo coś pierdoliłem w ostatniej minucie.

 

Ja jestem w przedziale czwartym i jestem o "włos" (o rzut chujem?) od piątego (btw. serio nieproporcjonalnie są porobione, uważam że między 14 laskami na liczniku a 25 jest bardzo duża różnica wbrew pozorom, 50+ to już też inne myślenie), więc jakieś doświadczenie już mam, ale 2 onsy tygodniowo z portali randkowych, reguralnie, przez cały rok? Nie wiem jakim cudem.

Trzebaby chyba mieszkać w Wawie, albo jeszcze większym mieście, mieć co najmniej zajebiste ciało, być mega fotogenicznym, bardzo duże doświadczenie w pisaniu z laskami i chyba też stosować jakieś ściemy typu "załatwię Ci prace w fotoagencji", bo ja co prawda znam kilku hardkorowych ruchaczy w prawdziwym życiu (np. dwóch trenerów uwodzenia, akurat serio dobrych, 100+ na liczniku), ale żaden z nich nie robił nigdy takiej rzeźni reguralnie na portalach randkowych i wszyscy mi odradzali w ten sposób działać. BA!

Nawet Tyler z Real Social Dynamics w którymś filmie mówił, że pierdoli Tindera, bo dostalby tylko kompleksów, jako że tam po prostu oceniają twoją mordę, a nie to kim jesteś/jak się zachowujesz itd...a koleś miał kilkaset panienek, jeśli nie więcej. 

 

Jeśli masz jakąś tajemną wiedzę, to uchyl rąbka :D

 

 

 

Edytowane przez Tamten Pan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, ThePowerOfNow said:

Poza tym jak ktoś ma 2 ONS na tydzień w jakiejś wiosce na podkarpaciu czy mniejszej mieścinie, to dla mnie jest mistrzem.

To fakt, miałem na myśli kilka większych miast w PL. Tam takie praktyki to nie jest wcale wyczyn. Wystarczy dobry profil na Tinder lub Badoo i 2 laski na tydzień to nie jest nie wiadomo co. Kumpel wali tak milfy od 10ciu lat i spokojnie 2-3 na tydzień jedzie. Wcale nie jest super przystojny ani nie wiadomo jaki. Taki dbający o siebie czterdziestolatek, trochę ćwiczy sporty walki, trochę jeździ na rowerze. Na zagadywanie nowych dupeczek poświęca pół godziny dziennie. Spokojnie mógł by bzykać więcej ale go to nudzi. Parę razy pytałem, czy nie chce się już ustatkować, to mówi, że chciałby, ale na tych portalach laski tak naprawdę szukają tylko dobrego jebania, więc on im je daje.

 

1 hour ago, Tamten Pan said:

Jeśli masz jakąś tajemną wiedzę, to uchyl rąbka

Ja tindera nigdy nie używałem, a na badoo wrzuciłem jedną udaną fotkę. Laski same zagadywały. Odpisywałem tym które mi się podobały, żeby dały numer. Parę zdań przez tel, potem spotkanie na kawie, kolejne spotkanie u mnie. Nie było problemów z takim schematem. Poświęcałem na to mało czasu i sporo lasek się przewinęło, ale nie oceniam tego okresu mojego życia dobrze. O wiele bardziej cenię sobie wspomnienia ze stałych związków, a najlepszy okres w moim życiu zaczął się po ślubie. Od ślubu mam tylko jedną laskę, żadnych skoków w bok i jest naprawdę dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, wojskowy33 napisał:

Wystarczy dobry profil na Tinder lub Badoo i 2 laski na tydzień to nie jest nie wiadomo co.

Raczej dobry i wyjściowy ryj. 

 

6 godzin temu, ThePowerOfNow napisał:

Ja też ;). Witaj w klubie. Za to @wojskowy33 wszystko za nas wyrucha ;).

No to naszą jedyną szansą jest podryw w stylu "Przepraszam, czy ta chusteczka pachnie chloroformem?" :ph34r:

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 hours ago, ThePowerOfNow said:

Twoje doświadczenia wojskowy33 o ile nie jesteś mitomanem

Nie mam powodu nim być. Duży przebieg w laskach ze szrot.pl to nic pozytywnego.

Jak by to odnieść do aut:

jeden będzie wchodził na szrot.pl i wyciągał Matiza lub Fiata Pandę z dużym przebiegiem i używał go parę dni a potem znów wizyta na szrot.pl i tym razem trafia się Skoda Felicja z Niemiec, którą używało tam paru Arabów itd.

A drugi przez cały ten okres jeździ swoim starym Mitsubishi Lancer, jest jego 2gim właścicielem, auto nigdy go nie zawiodło i nie ma potrzeby go zmieniać.

 

Który z nich ma lepszą sytuację? Ja bym wolał być na miejscu tego drugiego.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.