Jump to content

Recommended Posts

Szukałem działu 'wojna płci' ale niech będzie w rezerwacie, nawet lepiej. 

 

Otóż tym tematem chcę zapoczątkować milową dyskusję warunków 'pokoju' w wojnie płci, w którą zostaliśmy sprytnie wplątani i napieprzamy się wzajemnie, a korzystają osoby i siły trzecie. Niech inni czytają! Prędzej, czy później tu i tak zawitają. Ta wojna nie jest nikomu, ani nam polskim mężczyznom, ani polskim kobietom na rękę.

 

Czegóż my, jako mężczyźni oczekujemy? Opisane w tysiącu tematów, chcę to zebrać w jednym temacie. Kto się zgadza łapa w górę, kto ma coś do dodania niech dopisze. Wypowiadam się za siebie, ale myślę, że wielu z Was w przytłaczającej części się ze mną zgodzi.

 

Wojny odwiecznej płci zakończyć nie zakończymy, ale zakończmy tą wyniszczającą psychicznie wojnę totalną, by nie pozostawić radioaktywnie skażonego terenu naszym dzieciom.

 

Oczekujemy od naszych kobiet kilku prostych rzeczy:

 

komfortu domowego (nie jazd, nie challengowania, nie gapienia się w telefon, nie shit-testów, nie bałaganu, nie marnotrawstwa - KOMFORTU)

- potomstwa (i to w młodym wieku, a nie na starość, po karierach, karuzelach, obijaniu się po wszystkich toksycznych społecznych pomysłach i ideologiach)

- pożądania i uwielbienia, które daje nam siłę do działania i opierania się tym skurwysynom, którzy nas wepchnęli w tę wyniszczającą a bezcelową wojnę 

 

Nie oczekujemy natomiast:

 

- zarabiania hajsu (sami go sobie weźmiemy, jak oddolnie to przestaniecie rozwalać)

- robienia karier, dyplomów (nie mylić z rozwojem) podnoszenia kwalifikacji na rynku 'pracy' (czyt. niewolnictwa)

- podważania stanowisk i pozycji naszych zarówno tych zawodowych, jak i wychowawczych

- angażowania się w jakieś społeczne i polityczne skandale i łażenia po ulicach i przynoszenia nam wstydu na całym świecie

 

Co mamy do zaoferowania? Myślę, że większość Braci tutaj nie ma problemu z utrzymaniem na podstawowym poziomie swojej rodziny 2+2, wiadomo, plejady życzeń i ekstrawagancji z kolorowych pisemek nie będzie, ale niedługo na całym świecie to zostanie już przykręcone, więc i tak nie będzie,  ale będzie dało się przynajmniej jakoś na codzień oddychać, a nie robić z siebie 6 ręką 'boginię' która jedną ręką gotuje, drugą sprząta, trzecią robi karierę, czwartą niańczy dziecko, piątą wypełnia PITa, a szóstą......

 

Nie widzicie, jakie to śmieszne? Po co to komu? Kto miał wygodną młodość - będzie miał burzliwą starość. 

 

Część Pań już zrozumiała, szczególnie dedykuję ten akapit koleżance @Colemanka, że my naprawdę świetnie sobie poradzimy w szerokim świecie sami, co więcej już niedługo będziemy w realiach sypiącej się infrastruktury i braku ciągłości pokoleniowej oraz cywilizacyjnej bardzo pożądani. 

 

Czy znajdziemy sobie partnerki w szerokim świecie? Oczywiście, że znajdziemy, tym bardziej jak nie będziemy mieli wyboru, co jeszcze bardziej mobilizuje do ruszenia swoich 4 liter. A jak się już ruszy, to się potem nie chce wracać. Lecz czyż jest to naprawdę konieczne, czy nie można znaleźć ich najprostszą możliwą drogą, koło własnego domu, zatrzymać to szaleństwo, zamiast spalać paliwo, zacierać granice kulturowe i genetyczne, niszczyć własną tożsamość i korzenie?

 

Oczywiście, że można. Ale do tego potrzebna jest ŚWIADOMOŚĆ.

 

Kobiety, które to zrozumiałyście - napiętnujcie wśród Was własną V kolumnę, która podkopuje nasz wspólny interes. 

Mężczyźni, którzy to zrozumieliście - nie nakręcajcie się i nie wymagajcie rzeczy, których sami nie chcielibyście nikomu spełniać.

 

Nie ma żadnej równości, role są podzielone i wysokowyspecjalizowane. Bogactwo jest w różnorodności.

 

Ludzie milczą, bo boją się, że wszystko stracą, a wszystko stracą właśnie dlatego, że milczą. 

  • Like 13
Link to post
Share on other sites
  • Replies 343
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To, że Ty nic w życiu nie osiągnąłeś nie znaczy, że kobiety również nie posiadają w sobie potencjału. 

Śmieszne.  A potem kobieta budzi się z ręką  w nocniku...  Tylko naiwna koza poszłaby na taki układ. Usługiwanie, gotowanie, sprzątanie, rodzenie. Facetom nie można ufać. Okaże się pote

Wracam za 10 stron z popcornem 😆

Godzinę temu, absolutarianin napisał:

komfortu domowego (nie jazd, nie challengowania, nie gapienia się w telefon, nie shit-testów, nie bałaganu, nie marnotrawstwa - KOMFORTU)

- potomstwa (i to w młodym wieku, a nie na starość, po karierach, karuzelach, obijaniu się po wszystkich toksycznych społecznych pomysłach i ideologiach)

- pożądania i uwielbienia, które daje nam siłę do działania i opierania się tym skurwysynom, którzy nas wepchnęli w tę wyniszczającą a bezcelową wojnę 

Śmieszne. 

A potem kobieta budzi się z ręką  w nocniku... 

Tylko naiwna koza poszłaby na taki układ.

Usługiwanie, gotowanie, sprzątanie, rodzenie. Facetom nie można ufać. Okaże się potem, że znalazł "miłość swojego życia" w wieku 40+. 

A ty jesteś bez wykształcenia, bez doświadczenia zawodowego, i jak tu niby odnaleźć się na rynku pracy?

W dodatku z niczym, bo bez własnego zaplecza finansowego, mieszkania/domu. 

Radź sobie sama. 

 

Musiałabym być głupia, żeby się zgodzić na taki układ. Na samą myśl podnosi mi się ciśnienie, że miałabym być zależna od faceta. 

Nigdy w życiu. 

 

  • Like 13
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
9 minutes ago, JudgeMe said:

A ty jesteś bez wykształcenia, bez doświadczenia zawodowego, i jak tu niby odnaleźć się na rynku pracy?

W dodatku z niczym, bo bez własnego zaplecza finansowego, mieszkania/domu. 

 

Czyli rozumiem, że koleżanka wybiera: system/banksterkę/korporacje/żont/500+ czyli gov.simp'a.

 

Dziękuję za głos przy naszym 'okrągłym stole' i zapraszam kolejną panią (lub pana) do zabrania głosu w pertraktacjach o przyszły kształt naszej ojczyzny i społeczeństwa.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Z forum i nie tylko wyniosłem naukę, że:

 

 z kobietami się nie dyskutuje

 

A tu proszę, taki temat.

 

 

  • Like 5
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

Zakończyć wojnę płci - jestem za.

 

Moim zdaniem w tą wojnę dajemy się wciągać bo niepotrzebnie nadmiernie skupiamy się na różnicach jakie nas dzielą. 

Przecież na wielu poziomach działamy podobnie.

 

@absolutarianin wypowiedział się tu za wszystkich mężczyzn. Mój partner na przykład nie ma nic przeciwko mojej pracy zawodowej czy nie wstydził by się za mnie gdybym wybrała się na marsz.

 

Nie wiem czy umiałabym wytrwać w związku w którym facet nie dawał mi by mi w wyboru w takich kwestiach jak studia, kariera itp. Pewnie nie. 

 

 

Link to post
Share on other sites

Co i rusz trafiam od lat w sieci na to zdjęcie:

 

17155752_1516366608426789_12149604867042

 

Z podpisem - i komu to przeszkadzało?

 

Niestety wielu. W zarabianiu pieniędzy i lepszej kontroli. Cóż...

 

W życia wędrówce, na połowie czasu,
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu (
czasu? - dopisek niemłodyjoda)...

Edited by niemlodyjoda
  • Like 8
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, absolutarianin said:

Otóż tym tematem chcę zapoczątkować milową dyskusję warunków 'pokoju' w wojnie płci, w którą zostaliśmy sprytnie wplątani i napieprzamy się wzajemnie, a korzystają osoby i siły trzecie.

Wojna płci w cywilizacji zachodniej zaszła za daleko. Według mnie nie jest do uratowania. Lewica doskonale radzi sobie z demontażem rodziny. 

 

Co więc można zrobić? Zadbać o siebie. I skoro obecna cywilizacja jest nie do uratowania, jedną z sensowniejszych opcji zdaje się być przyłączenie do takiej cywilizacji, gdzie tej wojny nie ma. I pielęgnowanie tej cywilizacji tak, by nie powtórzyło się to, co jest tutaj.

Edited by manygguh
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, absolutarianin napisał:

Czyli rozumiem, że koleżanka wybiera: system/banksterkę/korporacje/żont/500+ czyli gov.simp'a.

To, że Ty nic w życiu nie osiągnąłeś nie znaczy, że kobiety również nie posiadają w sobie potencjału. 

  • Like 4
  • Haha 11
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
1 minute ago, JudgeMe said:

To, że Ty nic w życiu nie osiągnąłeś nie znaczy, że kobiety również nie posiadają w sobie potencjału.

Coś mi się nie podoba => zaczynam obrażać i dogryzać. 

 

Jakie to schematyczne. 

  • Like 8
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

O czym w ogóle mowa. 

 

Poznaję ostatnio dwa dziewczęcia. 

 

Jedno 23, drugie 25. Miłe dla oka i ucha, nic tylko brać. 

 

I co się okazuje? 

 

Jedna samotna madka i druga samotna madka. 

 

A czemu? 

 

A bo tak wyszło. 

A bo chciałam bobaska. 

A bo zaszalałam. 

A bo po co mi mąż. 

 

Na luzie, bez krępacji. Dumne. 

 

Paaanie, ten sernik to już taki zeschły, że nawet rodzynek się nie da wygrzebać. 

  • Like 4
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites

To, że ja jestem życiowym przegrywem, który zmarnował mizerny potencjał, który kiedyś tam miał, to jest oczywiste.

 

Niemniej pomyślałem, że na forum jest kilka tysięcy mężczyzn, więc może jednak znajdzie się ktoś, kto będzie dla naszych pań dość dobry i będziemy mogli zasiąść do naszego stołu rozmów nie z pustymi rękoma. 

  • Like 3
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, maroon napisał:

 

 

A bo tak wyszło. 

A bo chciałam bobaska. 

A bo zaszalałam. 

A bo po co mi mąż. 

 

Na luzie, bez krępacji. Dumne. 

 

A co jest w tym najgorsze? że one to mówią w tak bezuczuciowy i bezemocjonalny sposób że to kurwa jest horror.

@niemlodyjoda

 

Pokaż to dzisiejszym Julkom xD

Edited by bassfreak
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, absolutarianin napisał:

Co mamy do zaoferowania?

Mało Panów ma coś więcej do zaoferowania niż penis.

 

Teraz to już patrzę na Panów jedynie jak na obiekty seksualne do wykorzystania. Nie obchodzi mnie co mają do powiedzenia, niech zdejmują łachmany wpierw.

 

...

 

Nieco poważniej i merytorycznej ;) . Twoje założenia od początku są skazane na klęskę. Za mocno weszła Ci idealizacja, niedoścignione "wzorce" i rola wybawiciela. To tak nie działa. Ludzie są różni. Jeden będzie chciał konserwatywną, uległą kobietę, która ugotuje, poda ciepły obiad i cały dzień będzie zajmować się dzieciakami, a inny bezdzietną kocicę z którą codziennie będzie uprawiać dziki seks i z którą związek będzie mieć ramy partnerskie. Są jeszcze Panowie dla których ideał to hybryda owych Pań. Co kto lubi :) 

 

Nie ma jednej, właściwiej drogi i jednego, właściwego wzorca.

Edited by melody
  • Like 6
  • Haha 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, melody napisał:

Mało Panów ma coś więcej do zaoferowania niż penis.

 

 

To samo się tyczy jeszcze większej ilości pań, jedyne co mogą zaoferować to szpara i to jeszcze jakim kosztem zdrowia, czasu, pieniędzy, energii i często nerwów.

Edited by bassfreak
  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Aby zawrzeć rozejm, muszą być spełnione pewne warunki. Mianowicie:

- obie strony muszą chcieć tego rozejmu

lub

- jedna ze stron musi być tak wycieńczona walką, że nie ma innego wyboru

Tak czy inaczej, rozejm to tylko chwila wytchnienia i czas na przegrupowanie wojsk. Strona kobieca nie jest zainteresowana zmianą status quo, bo dla większości kobiet system studia/imprezy-korpo-bombelek/simp jest tak oczywisty jak obieg Ziemi wokół Słońca i cykl pór roku. Nie przekonasz ich, że można inaczej.

Mi to zwisa - Polki to gorszy sort, mogą się zaharowywać dla obcego kapitału. Jedyna nadzieja w tym, że cały ten system rypnie - niestety, szanse są coraz mniejsze, bo rządy i finansjera, świadome chwiejności status quo, pracują nad tym, aby na wieki wieków zaprząc ludzi w kierat korpo-konsumpcja.

Edited by zychu
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
13 minut temu, melody napisał:

Mało Panów ma coś więcej do zaoferowania niż penis.

 

Teraz to już patrzę na Panów jedynie jak na obiekty seksualne do wykorzystania. Nie obchodzi mnie co mają do powiedzenia, niech zdejmują łachmany wpierw.

 

...

 

Nieco poważniej i merytorycznej ;) . Twoje założenia od początku są skazane na klęskę. Za mocno weszła Ci idealizacja, niedoścignione "wzorce" i rola wybawiciela. To tak nie działa. Ludzie są różni. Jeden będzie chciał konserwatywną, uległą kobietę, która ugotuje, poda ciepły obiad i cały dzień będzie zajmować się dzieciakami, a inny bezdzietną kocicę z którą codziennie będzie uprawiać dziki seks i z którą związek będzie mieć ramy partnerskie. Są jeszcze Panowie dla których ideał to hybryda owych Pań. Co kto lubi :) 

 

Nie ma jednej, właściwiej drogi i jednego, właściwego wzorca.

 

Tyle w temacie.

 

 

Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, melody said:

Za mocno weszła Ci idealizacja, niedoścignione "wzorce" i rola wybawiciela.

 

Zbawienie u mnie jest dobrowolne.

 

Każdy zadecyduje za siebie w ostatecznym rozrachunku, ale przypominam, że trzeba będzie jeszcze ze sobą żyć jako społeczeństwo, czasem coś pohandlować a nie tylko wyklikiwać na GAAMOŃu (google, apple, amazon, microsoft, oracle, netflix) i nie musieć odwracać ze wstrętem wzroku na ulicy. To też jest coś warte, nieprawdaż?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, melody napisał:

Mało Panów ma coś więcej do zaoferowania niż penis.

To może odwrócę - czego ty szukasz poza penisem, a?

Link to post
Share on other sites
15 minutes ago, absolutarianin said:

, więc może jednak znajdzie się ktoś, kto będzie dla naszych pań dość dobry

Przypowieść wigilijna. 

 

Był sobie dom, a w nim 5 pięter. I tabliczka przed wejściem "Tu na każdym piętrze są sami najlepsi faceci, ale można iść tylko w górę, nie można się cofać". 

 

Kobieta wchodziła i czytała, że na parterze sami niepijący. 

 

"O to świetnie, ale zobaczę co będzie wyżej". 

 

Na 1 piętrze byli niepijący i uczciwi. 

 

"No coraz lepiej, ale ciekawe co jest wyżej?" 

 

Na 2 byli niepijący, uczciwi i kochający. 

 

"No rewelacja! Ale skoro tu tacy to ciekawe co jest wyżej? 

 

Na 3 okazało się że są dodatkowo przystojni. 

 

"Coś pięknego!", pomyślała kobieta, "Ale sprawdzę jeszcze wyżej."

 

Na 4 piętrze wszyscy byli przystojni, bogaci i pełni cnót. 

 

"To jakaś bajka!", zawołała kobieta. "To spełnienie marzeń!" 

 

Ale było jeszcze 5 piętro. Nie dawało to kobiecie spokoju. "Jacy wspaniali mężczyźni tam muszą być! "

 

Postanowiła wejść na ostatnie piętro. 

 

A tam była tabliczka. "Skoro nie potrafiłaś zdecydować się na żadne piętro poniżej, to teraz do końca życia będziesz musiała żyć sama!" 

 

Jaki z tego morał? Ano taki. 

 

Jeżeli myszka jest wystarczająco ambitna i bystra, to natychmiast gdy będzie miała taką możliwość, będzie próbowała polepszyć swój status. 

 

Czemu wytłuszczenie? Temu, że zaraz będą głosy" moja taka nie jest", "oni już tyle lat ze sobą", itp. Odpowiedź jest prosta. Myszki tam nie mają już możliwości pójścia wyżej (wiek, dzieci, uroda), więc koncentrują się na utrzymaniu status quo. Opcjonalnie są po prostu za głupie, żeby mieć jakieś większe oczekiwania. 

 

Brutalne, ale cóż poradzić. 

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, cst9191 napisał:

Nie ma jednej, właściwiej drogi i jednego, właściwego wzorca.

I nie będzie - każdy wzorce są narzuca - a to już je skazuje na porażkę. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Perun82 napisał:

trwa od od początku istnienia rodzaju ludzkiego. 

Trwa od niespełna siedemdziesięciu lat. No, może kilka dekad dłużej.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, maroon napisał:

Myszki tam nie mają już możliwości pójścia wyżej (wiek, dzieci, uroda), więc koncentrują się na utrzymaniu status quo. Opcjonalnie są po prostu za głupie, żeby mieć jakieś większe oczekiwania. 

 

Brutalne, ale cóż poradzić. 

Proste i brutalne, ale ma boleć. My tak samo wybieramy. Tylko nikt uczciwie tego w szkole nie nauczy. Jestem z Tobą, bo akurat na lepszą nie mam (póki co) szans i na odwrót. 

 

Prawda nas wyzwoli.  Ale na prawdzie nie zbudowano cywilizacji. 

Edited by Perun82
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.