Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. Salius Ketman

    Gardzę FwB

    To że patologia jaką jest brak moralności jest powszechny,nie oznacza że jest to normalne i prawidłowe.Wręcz szkodliwe,inaczej nie byłoby to patologią. Wracając do głównego tematu: FwB jest dla tych którzy chcą.Jednakże,na dłuższą mete przynosi ono więcej strat niż zysków.Panienka może się zakochać i coś sobie uroić, a wtedy juz jest niebezpieczna.Na zachodzie dochodzi nawet do takich akcji,że kiedy pańci znudzi się "Kolega do amorów" potrafi oskarżyć go o gwałt,aby po zerwaniu relacji przypadkiem nie wyszło że jest puszczalska.
  3. Niecałe 5 lat temu kupiłem mieszkanie, które w najbliższym tygodniu będę chciał sprzedać, aby mieć pieniądze na budowę domu. W mieszkaniu udział mamy ja 10% moja żona 10% oraz teściowe pozostałe 80%. Wartość mieszkania wzrosła przez wykonane remonty i rynkowy wzrost cen o około 40% w ciągu tego okresu (ostatnich niecałych 5 lat). Teraz pytanie - jak sprzedać, aby urząd skarbowy się do tego nie przyczepił? Dodam, że cała kasa ze sprzedaży mieszkania pójdzie na budowę domu, w którym też będą mieszkali teściowe (dom 2-rodzinny).
  4. and

    Pasek do spodni

    Nie natrafiłem na wątek wyczerpujący ten temat, zatem porozmawiajmy o tym. Ja zamienię sie w słuch (lub jak tym razem - w oczy) i poczytam wypowiedzi osób znających temat. Otóż na początek interesuje mnie jak należy dobierać kolor paska do spodni. Czy pasek musi być zawsze zgodny kolorem z butami? Czy może dozwolone jest mieszanie i brązowe buty, jasne spodnie i czarny pasek mieszczą się w normie? Czy szerokość ma znaczenie? Czy w tym wypadku jest tu dowolność?Na co zwracać uwagę przy wyborze tego pozornie nieistotnego elementu ubioru? Głównie interesuje mnie dobór paska do stroju typu spodnie materiałowe (nie jeansy) oraz koszula bez krawatu. Dzięki za wypowiedzi.
  5. Kolego drogi - może w to nie uwierzysz ale ja nie mam pojęcia o jakich Ty pytaniach piszesz. Napisz mi jeszcze raz listę pytań w punktach (bez ciężkiej do czytania ściany tekstu, po prostu wypunktowaną listę) a odpowiem Ci na każde. W przypadku przez Ciebie rozpatrywanym dochodzi co najwyżej do zdrady emocjonalnej. Co najwyżej, bo o ile było to zwykłe podniecenie ciałem i fallusem tego Pana, to nie posądzałbym jeszcze kobiety o zdradę emocjonalną; umówmy się, sami walimy nie raz do pięknych lasek w porno - to zwykłe dzikie pożądanie seksualne, trzeba być idiotą żeby wymagać od kobiety, żeby tego nie miała. Jak? no jak? może jeszcze ma nie sikać i nie robić tej drugiej czynności? To są dzikie instynkty pierwotne i NIE MOŻNA WYMAGAĆ aby kobieta tego nie miała. To, że kobiecie mogą podobać się CZYSTO CIELEŚNIE także inni mężczyźni - trzeba to w oczywisty sposób zaakceptować, bo nam też podobają się inne kobiety. Wszystko tutaj rozgrywa się w jaki sposób ten mężczyzna na filmie się Pani podoba. Ja np. gdy oglądam porno - mam ochotę przeruchać kobietę na nim. Tylko tyle. Nie fantazjuję o wspólnych wycieczkach z nią, nie fantazjuję o seksie z nią przy świecach. Nie mam marzeń sennych w związku z tą kobietą. I jeśli ta Twoja myszka patrz dokładnie tak samo na tego Pana na filmie - jak dla mnie nie jest to zdrada. Ot, zwykła dzika chęć zaspokojenia żądzy seksualnej. KAŻDA TO MA, tak samo jak KAŻDY TO MA. Co innego jeśli mówimy o kobiecie która szuka mężczyzny, albo kobiecie która emocjonalnie żyje mężczyzną na filmiku. O kobiecie która po wyłączeniu filmiku wciąż o nim myśli - o tak, w tym momencie jest już zdrada emocjonalna. I to jest zupełnie inna para kaloszy.
  6. Przemek1991

    Gardzę FwB

    FwB jest dobrym rozwiązaniem, ale tylko w sytuacji gdy nie chcesz tworzyć nic poważnego z kobietą, i oboje wyrażanie chęć na taką relację. Po co masz żyć jak pies z kotem, skoro masz możliwość spotkania się raz na jakiś czas. Nie jesteś zależy od tej drugiej osoby, każdy żyje sobie na własnych zasadach. Z moralnego piątku widzenia jest to nie do przyjęcia, ale bądźmy szczerzy, kto dziś żyje według jakichkolwiek zasad moralnych... Na palcach jednej ręki mogę wymienić takie osoby ze swojego bliskiego otoczenia, i są to osoby już sporego wieku, wychowana w zupełnie innej rzeczywistości niż nasza obecna.
  7. Nie otrzymałem nadal odpowiedzi na pytanie; /i wiem dla czego/ Na którym miejscu rynku seksualnego znajdują zdradzające mężatki....Podpowiem, oczywiście ostatnim, dodatkowo są łatwe. Spółkować z taką i twierdzić że jestem alfa sralfa czy jak kto chce ,w każdym razie wielki ruchacz ze mnie, to tak samo jak stołować się w np w Viktorii, mówić jadam w Viktorii więc jestem kimś, nie wspomina tylko że owszem jada tam ale od strony śmietnika. Każdy sam decyduje gdzie jego kutas nurkuje, Czyli od której strony restauracji jada, a jak już jada od zaplecza to niech się tym nie chwali, bo nie ma czym. Nie ma możliwości babrać się w gównie i się nie ubrudzić, a zdrada to gówno, to chyba tyle.
  8. Czym się "zabija portal"? Brutalną, zimną prawdą? Chcesz cukrzenia, ubierania w słówka i nazywania szamba perfumerią? Udawania, że prawda nie istnieje? Idź na kafeterię... Słuchaj, ja też kiedyś miałem - jakby to "moralizatorzy" nazwali: "Silny kręgosłup moralny". Używałem mocnych słów - "Nigdy", "jestem inny niż oni". Żyłem w poczuciu bycia lepszym. Bo mój "kręgosłup moralny" mnie trzymał. A tak naprawdę - nie miałem po prostu okazji. Łatwo zadeklarować, że "nie będę jadł lodów", jak się mieszka na pustynii i wokól tylko głusza. Gorzej, jak staje przed Tobą kobieta, dla której KOMPLETNIE tracisz łeb, godność, zasady... Niestety - pewne sytuacje życiowe są dość ekstremalne i NIE WIEMY, JAK SIĘ ZACHOWAMY. Dopóki nie staniemy z taką sytuacją twarzą w twarz. Stąd też powtórzę - gdybolodzy nie są dla mnie partnerami do dyskusji. Bo wiem z autopsji, jak szybko zmienia się optyka zależnie od pktu siedzenia. I dotyczy to BARDZO wielu tematów, nie tylko kwestii damsko-męsko-małżeńskich. Zauważamy 🙂 To dyskusja bardzo ciekawa, bo z jednej strony (praktycy) są argumenty i logika, a z drugiej (teoretycy-moralizatorzy) retoryka, wyzwiska i emocje. Czy tylko ja widzę, że - pomimo płci teoretycznie takiej samej - styl tej dyskusji jest wybitnie damsko-męski? 🙂 Aha. Jeszcze jedno: DLACZEGO NIKT Z MORALIZATORÓW NIE SZUKA SPOSOBU NA POWŚCIĄGNIĘCIE WŚCIKU MACICY PAŃ? Dlaczego w oczach moralizatorów "moja myszka jest inna, ona nigdy, TO ON JĄ ZBAŁAMUCIŁ, ona jest jak lelyja"? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi... Umiem. I rzeczowo Ci odpowiadam. Mam prawo do innej opinii. Przedstawiłem Ci ją.Uzasadniłem. Podałem przykłady. Ty masz prawo mieć swoją opinię. Pozostańmy przy tym, bez wartościowania i wyzwisk, OK? Dziękuję! 🙂 A tak jeszcze do ogółu - ciekawy przykład mi się nasunął. OTÓŻ. Wchodzicie do sypialni małżeńskiej. A tam centralnie, pośrodku łoża Wasza Myszka (inna niż wszystkie!!!) chędoży się dildem rozmiar XXL, aż piszcząc przy tym z zachwytu. Na telewizorze leci "film klasy B", gdzie posiadacz "black salami" popycha jakąś panią. A Wasza Myszka wpatrzona weń jak w obrazek... Jak rozumiem - pretensje ewentualne wygłaszacie do rzeczonego dilda? I - poprzez kancelarię prawną - ścigacie producenta telewizora, sprzedawcę dildosa oraz dostawcę netu, tak? Bo przecież oni zbałamucili Wam Waszą Myszkę. Ona sama z siebie to NIGDY!!! Myszka niewinna, że nie zgłosiła Wam (co to wcześniej przysięgała przed Bogiem i koleżankami wierność i wyłączność na te sprawy) chęci na ostrzejsze akcje? No bo właśnie na taki modus operandi wskazują Wasze pretensje 🙂 Tak to tylko postawię 🙂
  9. wojkr

    Większy popęd przed czy po?

    Po - a im bardziej fajnie było, tym większy popęd.
  10. JoeBlue

    Gardzę FwB

    Po prostu kalkulacja zwiazku dzisiaj jest kompletnie nieoplacalna. Koszty niewyobrazalne a bzykania z czasem coraz mniej. Tego bycia razem w pelnej porozumienia ciszy rowniez. Raczej wciaz rosnace wymagania od samicy jako ze one wciaz potrzebuja nowych podniet a po 10 latach tak cie znaja ze juz nie masz szansy jej zaskoczyc i tu sie robi dead end.
  11. Świetny temat. To znaczy nic zaskakującego, ale ja lubię takie kolejne potwierdzenia tego, jak funkcjonuje rzeczywistość. To, co mnie przeraża to fakt, że kobieca zdolność racjonalizacji bywa często używana w mniej przyjemnych okolicznościach dla nas:/ a mechanizm ten sam. Chętnie bym się dowiedział, co takie Panie z rezerwatu myślą o takiej sytuacji i czy faktycznie w głowie kobiety to wszystko racjonalizuje.
  12. Dzisiaj
  13. self-aware

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @tytuschrypus - Tak jak napisałeś, syty głodnego nie zrozumie
  14. CzarnyR

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @Bonzo Mieszkamy po sąsiedzku i z twojej historii słyszałem podobną wersję aczkolwiek różnią się. Pan M. spacerował po hali gdy jeden z pracowników do niego zgaś fajkę bo M. przyjdzie i Cię zajebie. Mniej więcej początek ok. Lecz wiesz może nie ten jegomość jest strasznym cholerykiem takim do kwadratu.Podobno Pan M. od razu do niego powiedział "Tak? Wypierdalaj do kadr już tu nie pracujesz". Ciut się różnią nie wiem, która bliższa prawdy. Nie nie pracuje tam.
  15. tytuschrypus

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @self-awaremoże i syty głodnego nie zrozumie, ale zastanowiłbym się na Twoim miejscu, czy to już jest ten moment, że musisz na surowo jeść jakieś chrabąszcze, bo padniesz z głodu;)
  16. self-aware

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @tytuschrypus - Ja Ci powiem szczerze, że mnie już gila kim jest kobieta. Chcę po prostu w końcu sobie potentegować
  17. tytuschrypus

    Wygląd faceta a szanse u was.

    Ja jestem konserwatystą chyba:) dla mnie Pani, która żeby podbić sobie poczucie wartości musi się skąpo odziać i poocierać o innych jest szlaufem mentalnie:p Podobnie jak z Panią, która wrzuca na instagrama swoje półnagie zdjęcia albo jak wypina tyłek by zebrać lajki ma coś nie tak z głową i samooceną, a to przecież też powszechne. Dyskotekę traktuje jako taki realny odpowiednik instagrama:) Co do reszty posta zgadzam się, bardzo słuszne spostrzeżenia.
  18. Sonic

    Wygląd faceta a szanse u was.

    Proponuje zamiast wrzucać nas do jednego worka umieścić tam słomę ze swoich butów.
  19. tytuschrypus

    Gardzę FwB

    Ciekawy temat. Ja też nie jestem fanem tego typu układów, głównie dlatego że nie do końca wierzę w coś takiego. Kojarzy mi się to z filmem "intymność" Myślę, że wielu w tej relacji zdziwiłoby się jakie naprawdę są uczucia drugiej strony. Pytanie też, czy założeniem relacji jest nie bzykanie innych w tym czasie. Tu chętnie przyznam lajka i rację bratu @archże fajnie opisał z czego wynika zjawisko, z większością się zgadzam. Pytanie teraz, czy zjawisko wynikające z chujowego zachowania kobiet samo w sobie może być dobre. Ja z własnych doświadczeń mam tak, że albo panna deklarująca fwb się "zakochiwała", albo dawała innym. I te dwie ewentualności wykluczają dla mnie sensowność tego typu relacji. @Mr. Xbracia dobrze zauważyli, że pogarda dla tego zjawiska może być spowodowana czymś w Twojej psychice. Było nie było, jest to układ który akceptują obie strony. Można na tej samej zasadzie gardzić nie wiem, piss sexem. A przecież tak (chyba) nie mamy. Chcą na siebie sikać, niech sikają jak ich to jara, a ja podziękuję. Edit @WąsatySamiecjeśli to nie gruby żart, a piszesz to do autora serio, to jest to tyleż zabawny sposób, co kompletnie nietrafiony:) bo wtedy można to samo napisać o wszystkim, co nam się nie podoba. Wkurwia Cię, że kradną? Ha, zazdrościsz, bo sam pewnie też byś ukradł. A nie można po prostu potępić kradzieży?
  20. self-aware

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @tytuschrypus - Nie no, oczywiście, że my też chcemy atrakcyjne Panie Ja ich absolutnie nie winię, że się im nie podobam. Nie mogę też nic poradzić na to, że panny mniej atrakcyjne ode mnie kompletnie nie są w stanie swoim wyglądem postawić mojego kutasa, a zatem rodzi się pewna chujnia, gdzie facet o niewysokim SMV pragnie kobiet o wyższym bo te o niższym go nie podniecają. (facet może zmniejszyć wymagania jak to na forum zostalo nie raz mówione, ale to dotyczy trochę lepszych gości typu 7+, wtedy bierzesz szóstkę i też jest ok) Byłbym zatem hipokrytą gdybym mówił, że te ładne 6+ powinny się mną interesować skoro ja sam nie interesuję się kobietami o niższym SMV niż moje Szlaufy może tak, może nie. Sporo jest seksownych.
  21. Jeden woli wiedzieć, jak działa komputer, dla drugiego to przesada, bo ważne żeby mu się Facebook odpalił. Wiem, że miałeś to na myśli. Znaczące jest to, jakich słów użyłeś. Tyle.
  22. @tytuschrypus - Chyba trochę przesadzasz z rozkminami Ja mam na myśli po prostu to, że jesli dojdzie do włożenia kutasa w cipkę mojej kobiety to powiem jej papa Bez względu na to kto, co, jak i gdzie.
  23. tytuschrypus

    Wygląd faceta a szanse u was.

    Z tym, że na portalach muszę uderzyć się w pierś i powiedzieć, że nie raz lajkowała mnie czy zagadywała jakaś wybitnie nieatrakcyjna kobieta i też miało to dla mnie znaczenie. Biologia, ciężko przed nią uciec. Zgadzam się natomiast, że Panie na wygląd zwracają większą uwagę niż faceci (pewnie ci ostatni z konieczności), a na pewno dużo większą, niż deklarują. A dyskoteki mi ogólnie kojarzą się ze strasznymi szlaufami;) kompletnie mnie do takich panien nie ciągnie.
  24. W samym słowie "uwieść" jest już zakodowane Twoje podejście. Jego (Alfy) inicjatywa i umiejętności, które przesądziły o tym, że ona mu dała. Tu mogło być różnie. Liczy się to, że dała. Ale nawet w słowotwórstwie Matrix tkwi głębiej, niż się myśli;) To tak na marginesie. Dla gimnastyki umysłowej lubię czasem śledzić, jak Matrix przejawia się na każdym kroku, a język jakiego używamy i sformułowania są tego świetnym przykładem. I nie mówię tu o oczywistosciach w rodzaju "kobieta wyzwolona"
  25. self-aware

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @tytuschrypus - Może i masz rację, a zatem niech będzie że to co napisałem tyczy się dyskotek. Podciągam pod to również portale randkowe.
  26. No spoko, akurat w tej sytuacji jest to dla mnie bez znaczenia czy to on ją uwiódł i nagle zachciała czy planowała to już od jakiegoś czasu
  27. tytuschrypus

    Wygląd faceta a szanse u was.

    To jest żaden argument moim zdaniem. A co niby innego ma być potrzebne na dyskotece jak nie wygląd, umiejętność tańczenia ew.? Przecież to miejsce jest po to stworzone. Żeby zabrylować wyglądem, ciuchem. Dlatego jak ktoś idzie szukać partnerki do poważnego związku albo na podstawie tego miejsca oceniać, co jest dla kobiet ważne, to gratulacje. To tak jakby iść do klubu ze striptizem i powiedzieć, że kolesi w kobietach interesują tylko cycki i to jak tańczą na rurze.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.