Jump to content

johnnygoodboy

Użytkownik
  • Content Count

    211
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1
  • Donations

    0.00 PLN 

johnnygoodboy last won the day on December 31 2020

johnnygoodboy had the most liked content!

Community Reputation

492 Świetna

4 Followers

About johnnygoodboy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

743 profile views
  1. Otóż to. Wielu z nas bywało w podobnych sytuacjach, ja również - bo też trochę już na tym świecie żyje. Na własnym przykładzie przekonałem się kiedyś, że chodzi WYŁĄCZNIE o jedno uczucie - poczucie winy. To taki mały skurwysynek, który porusza nasze sumienie i każe nam robić to, czego nie chcemy w danym przypadku robić. „Będę chujem jak jej każę spierdalać w tak trudnym dla niej momencie”, „nie powinienem jej tego robić, ona przecież tak strasznie cierpi”. W efekcie kończysz jako jej tampon - ZAWSZE. W teorii wiesz, że nie jesteś jej nic winien. Wiesz, że po rozstaniu prz
  2. Ex napisała do Ciebie, bo dalej czuje się związana z Tobą emocjonalnie, co wydaje się być czymś normalnym. Paradoksalnie dobrze to o Tobie świadczy - kojarzysz się jej z bezpieczeństwem, którego szuka w tej trudnej dla siebie sytuacji. Twoje uczucia również są normalne, znałeś gościa, jest Ci po ludzku przykro, a i całkowicie normalnym jest to, że szkoda Ci również ex - też przecież nie była Ci obojętna i pewnie do tej pory całkowicie nie jest. Nie zmienia to jednak faktu, że za jej emocje odpowiedzialny nie jesteś. To ona jako osoba dorosła powinna się sobą zająć, a nie szukać schro
  3. Najśmieszniejsze jest to, że z książkami Łysiaka zaznajomił mnie mój ojciec, który sam jest strasznym beciakiem Może podświadomie chciał mnie uchronić od powtórzenia jego losu? Myślę też, że ten cytat trochę się jednak już przeterminował, a konkretnie ten fragment: Jakby nie patrzeć określenie "pracownica seksualna" nie wzięło się znikąd
  4. @yerodin chłopaki słusznie zwrócili uwagę na jedną rzecz - nie da się zbudować trwałego szczęścia na czymś chwilowym, zmiennym, a tym jest właśnie haj hormonalny zwany potocznie zakochaniem. Paradoksalnie wręcz powinieneś się cieszyć, że nie narobiłeś w swoim życiu żadnych głupot pod wpływem działania tych hormonów - poczytaj sobie o doświadczeniach innych Braci. Sam byłem kiedyś bardzo zakochany w pięknej borderce i jestem wdzięczny losowi każdego dnia za to, że nie było z tego ślubu ani dzieci (a naciski na mnie były spore). Mógłbym teraz napisać, że jesteś właśnie w bardzo sz
  5. Uwielbiam Łysiaka za "Asfaltowy saloon", "Francuzką ścieżkę", "Wyspy bezludne" i "Wyspy zaczarowane", często do nich wracam. Mało kto potrafi malować słowem tak jak Łysiak. Pomimo, że jestem w szczęśliwym związku uważam, że gość ma rację - z premedytacją użył zwrotu "przeciętna połowica", wiedząc, że od tej reguły są chlubne wyjątki
  6. Plusy niewątpliwie są, ale minusy również widzę - szczególnie jeśli miałby to być pierwszy raz dla takiego chłopaka pod czujnym okiem jego ojca: - seks w burdelu jest jednak w dużej mierze mechaniczny (divy z reguły z klientami się nie całują), nie uzyskasz w tym przypadku takiego połączenia jak ze stałą dziewczyną, którą darzysz jakimiś uczuciami (w tym wypadku jest jeszcze coś takiego jak bliskość), - seks w burdelu sprowadzony jest do czystej fizjologii, kiedy zaś uprawiasz go ze stałą dziewczyną jest to jedna z metod cementowania związku, - w burdelu możesz spełniać każdą sw
  7. Wyleczy się jak zacznie dobrze zarabiać. Przeciętny lewicowiec doznaje nagłego olśnienia, gdy wpada w drugi próg podatkowy
  8. Zmotywowałeś mnie Bratku i sam założyłem temat, który miałem tu założyć już dawno temu: Okres ascezy "atencyjnej" to idealny moment na rozpoczęcie przygody z medytacją nieco na poważniej.
  9. Uwolnij chłopaka od siebie - to raz. Dwa - każdemu kolejnemu mów szczerze na pierwszej randce, że interesuje Cię biały związek. Będziesz miała wiele tych pierwszych randek, a niewiele drugich.
  10. Zauważyłem, że spora część z Was przyznaje się na forum do praktykowania jakiejś formy medytacji i postanowiłem, żebyśmy porównali nieco nasze doświadczenia w tym zakresie. Myślę, że lektura takiego tematu może się również przydać osobom, które rozważają rozpoczęcie takiej praktyki, ale nie wiedzą jak zacząć. Z racji wieloletniego zainteresowania i "praktykowania" (aczkolwiek nie jest to właściwe słowo - o czym w dalszej części tego wpisu) medytacji doświadczyłem na własnej skórze zarówno jej pozytywnego, jak i niekorzystnego działania (w tym przypadku na szczęście w bardzo ograniczonym zakres
  11. Zajebisty post @niemlodyjoda! Bije z tego potężna energia, dawno nie czytałem tu czegoś tak dobrego, prorozwojowego. Mam nadzieję, że zostanie to przypięte w tym dziale gdzieś bardzo wysoko, żeby nie utonęło w zalewie innych tematów. Sam praktycznie 90% z tego zakresu realizuję na co dzień, ale chętnie się przyłączę do akcji i spróbuję przez 90 dni wykonywać całość. Doskonała robota Bracie!
  12. Wszystkie albo ładne albo znośne, chociaż jak słusznie zauważył @Ramaja Awantura gdzie im tam do Marceliny Zawadzkiej - to była (i jest) piękność. Swoją drogą to zabawne, że piszemy o nich per „bazyle”, chociaż każda z nich ma ego pewnie tak wypierdolone od atencji w kosmos, że nie chciałaby się na nas nawet odlać @Analconda masz oko do detali! Ja na tych zdjęciach widzę jedynie „ruchałbym” lub „nie ruchałbym”.
  13. Ukończyłem jedne, roczne studia podyplomowe i moje wnioski są następujące: - takie studia nie zastąpią normalnych, pełnowymiarowych studiów (mniejsza podaż wiedzy, dużo niższe wymagania, bo w zasadzie płacisz za papierek), - fakt ich ukończenia daje dużo do zajebistości w CV (potencjalni pracodawcy zakładają, że jesteś specjalistą w tej dziedzinie oraz, że kładziesz duży nacisk na własny rozwój) - w moim przypadku te studia pomogły mi zmienić pierwszą, kiepską pracę na dużo lepszą, - dodatkowy atut - fajna okazja do poznawania dziewczyn (w mojej grupie większość stanowiły sinigi
  14. Niektórzy bracia w co drugim temacie zawodzą, że Polak nie ma w obecnych czasach żadnych szans na kobietę, a Ty masz dwie w tym samym czasie i jeszcze marudzisz? A na poważnie - stan obecny do zaorania i rozpoczęcie życia na nowo samemu, potrzebujesz sporo czasu na zastanowienie się nad sobą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.