Jump to content

johnnygoodboy

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    370
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6
  • Donations

    0.00 PLN 

johnnygoodboy last won the day on April 14

johnnygoodboy had the most liked content!

Community Reputation

1,485 Świetna

6 Followers

About johnnygoodboy

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2,198 profile views
  1. Rzeczowo, konkretnie, spójnie - oto @niemlodyjoda w najwyższej formie, takiego go lubię czytać. Chciałem dodać jaki błyskotliwy komentarz, tradycyjnie się w jakiejś kwestii z Tobą nie zgodzić, jakoś pocieszyć Braci i wlać w ich serca nadzieję, ale przepaliłeś moje bluepillowe styki. Ehh...
  2. Rozumiem Twój punkt widzenia. Często stosuję zwykłe "nie" w relacjach z kolegami czy całkiem mi obcymi ludźmi. Jeśli ktoś nie jest skrajnym egoistą jest w stanie zrozumieć proste "nie" bez konieczności tłumaczenia jego powodów - już samo domaganie się wyjaśnień świadczy trochę o tym, że osoba, która się ich domaga uważa, że powinniśmy w pierwszej kolejności zaspokajać jej potrzeby, a dopiero w dalszej kolejności własne, a jeśli uważamy w danym przypadku inaczej powinniśmy się im chociaż jakoś usprawiedliwić. Paradoksalnie takie osoby mają skłonność do nazywania innych "egoistami"
  3. Generalnie masz rację, ale w przypadku dalekich krewnych, tzw. "wujków" trudno jest mówić o jakiejś "rodzinie" - to po prostu próba dymania słabego ogniwa z wykorzystaniem faktu jakichś powiązań, nic więcej. Ja się na to pozwalałem łapać non stop, bo zależało mi na dobrej opinii. Problem oczywiście był we mnie, a nie w nich - ludzi, którzy wykorzystują innych jest cała masa, ale właśnie cała sztuka polega na tym, żeby nauczyć się mówić "nie" bez uczucia strachu. To jeden z elementów stawiania siebie na pierwszym miejscu - mój czas jest tylko moim czasem i to do mnie należy decyzja co
  4. Czas na coś pozytywnego. Wrzuciłem dzisiaj temat o zaobserwowanym przeze mnie wzroście agresji w mojej społeczności, brat @Ważniak dołożył do pieca opisując przykład popierdoleńców dręczących niepełnosprawnego chłopaka, a całości dopełnił @niemlodyjoda tematem o męskiej depresji. Nigdy jeszcze nie przyznałem jednego dnia tylu smutnych minek. Wystarczy! Dla odmiany chciałem w tym temacie pochwalić się swoim skromnym sukcesem w procesie całkowitego wychodzenia z syndromu "miłego gościa" (jeśli ktoś pragnie zapoznać się z terminem nieco bliżej odsyłam do dobrze znanej na forum książki Robert
  5. Zakładam ten temat w tym dziale, chociaż osobiście bardziej chyba cała sytuacja mnie smuci niż wkurwia. Ciekaw jestem Waszych obserwacji drodzy Bracia, w szczególności tego czy pokrywają się z moimi. Dwie scenki z dwóch ostatnich dni. I. Poniedziałek, godzina 17-nasta, moja żona wraca ze sklepu. Widzi, jak na środku ulicy dwóch na oko dwudziestoletnich kolesi napierdala jakąś dziewczynę. "Napierdala" to dobre słowo, biją ją pięściami po twarzy, rozwalają jej nos, leje się krew. Krzyczą "przeproś kurwo". Żona nie reaguje, boi się o siebie (i słusznie). Wraca do domu roztrzęsiona.
  6. Nakryłeś ich na tym grzmoceniu, że możesz o tym w ten sposób pisać? Czy może z ich ruchaniem było tak samo jak z Twoją dziewczyną z innego miasta w 1 klasie? Weź pod uwagę, że zdecydowana większość chłopaków zwyczajnie zmyśla na temat własnych osiągnięć seksualnych. Dobrze to oddaje ta scena: Z tego co pamiętam jesteś tylko trochę młodszy ode mnie (ja mam 37 lat). Byłem jedną z dwóch osób w mojej klasie w liceum, która przez pewien czas miała dziewczynę na stałe, a było nas 15stu chłopa. W równoległych klasach było całkiem podobnie, a chodziłem do popularnego w moi
  7. Faktycznie, wyjątkowe z niego bydlę. Jakby nie mogło mu wystarczyć to, że po prostu jesteś! Nie marnuj swojego czasu - królowa jest tylko jedna!
  8. Nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że uzależniasz cały swój dzisiejszy nastrój od czegoś takiego. Twoja "sympatia" może traktować Wasze rozmowy jak niezobowiązującą rozrywkę, a dla Ciebie to kwestia życia i śmierci, jakby to była ostatnia kobieta na świecie. Ona odpisuje sobie na Twoje wiadomości w wolnej chwili, a Ty siedzisz cały spocony z telefonem w dłoni i wzrokiem skierowanym na jego ekran i drżysz na samą myśl o tym, co też takiego ta dziewczyna do Ciebie napisze. Dla mnie to jest właśnie w tej całej sytuacji najgorsze. I długa droga przed Tobą, żeby tą postawę wy
  9. Lektura wywiadu z dominą, którego niedawno udostępnił na forum @Obliteraror uświadamia jak bardzo na naszych oczach zmienia się nasze społeczeństwo. Nie chodzi mi przy tym jedynie o nowomowę w stylu "sex working", która ma przedstawić taką "pracę" w nieco innym, bardzo pozytywnym świetle, a postawę mężczyzn będących partnerami takich kobiet. Jeszcze 10 lat temu można było natknąć się w sieci na artykuły takie jak ten: https://menway.interia.pl/seks-i-zwiazki/partnerstwo/news-moja-zona-jest-prostytutka,nId,450158 i pomimo, że bohater tego artykułu przedstawiony został jak ostatni
  10. Ja bym zwrócił uwagę na jeszcze jedną, wydaje się dość smutną kwestię - zarówno sex workerka z wywiadu, który udostępnił @Obliteraror, jak i ta z filmu, którzy wrzucił tu @Pancernik wprost mówią o tym, że mają partnerów. Oficjalnie, bez żadnego zażenowania. Obie publikują w sieci swój pełny wizerunek, ta pierwsza dodatkowo swoje pełne imię i nazwisko. Ich partnerzy zapewne są bardzo dumni ze swoich zaradnych, świetnie zarabiających partnerek. Coś, co kiedyś stanowiłoby przykład skrajnego upodlenia mężczyzny obecnie jest czymś normalnym, zwyczajnym, o czym śmiało można mówić bez
  11. @Krugerrand zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś powyżej, tak wygląda nasza obecna, smutna rzeczywistość. I co w związku z tym możemy zrobić? Biorąc pod uwagę niewielki zasięg tego forum i ogromną moc cipki raczej niewiele. Są akcje o charakterze pozytywnym jak poniższy apel @niemlodyjoda: Są też zachowania takie jak opisane w niniejszym wątku, które nie zmienią nic - bo nasza 40-letnia witaminka, jak sam dobrze wiesz, tego samego wieczoru została zasypana stosem wiadomości od wianuszka spermiarzy i z pewnością z którymś z nich sobie do tej pory koresponduje, a o przy
  12. No to odwróćmy nieco sytuację. Załóżmy, że zakładam profil na badoo. Informuję w opisie zgodnie z prawdą, że podobają mi się wyłącznie szczupłe dziewczyny o długich gęstych włosach z ładnie zaokrąglonymi tyłkami. To nawet nie kwestia moich wymyślonych wymogów, tak po prostu mam i nic na to nie poradzę - inaczej wyglądające dziewczyny mnie po prostu nie interesują. Zamieszczam przy tym jedynie zdjęcie mojej twarzy. Pisze do mnie jakaś otyła Juleczka i w drugim zdaniu zwraca się do mnie w następujący sposób "Skoro sam jesteś łysy to jakim prawem możesz oczekiwać, że Twoja dziewczyna bę
  13. W odróżnieniu od reszty Braci nie będę Cię głaskał po główce i przyłączał się do pochwał jak to jej fajnie pojebałeś. Laska zachowała się bardzo prymitywnie, to fakt, ale Ty wcale nie lepiej. Każdy ma prawo do własnych wymagań, nawet jeśli są one całkowicie z dupy, to ich życie i ich wybory. To ona ryzykuje tym, że resztę życia spędzi sama z kotem. Jak dla mnie może nawet oczekiwać sobowtóra DiCarpio, chuj mi do tego. Na plus dla niej, że o swoich wymaganiach pisze wprost - jeśli nam nie odpowiadają to omijamy taki profil z daleka, prosta sprawa. Skoro od razu wiesz, że nie spełniasz je
  14. Ehh, coś czuję, że szykuje mi się w Święta podobny maraton. Uzależniające to jak sam skurwysyn 😟 A @Janusz Tracz siedzi i się temu wszystkiemu po cichu przygląda.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.