Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
burg

Historia standardowa do bólu i prośba o radę

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Bracia,

 

forum śledzę od jakiegoś czasu , informacje jakie tu znalazłem pozwoliły przetrwać mi rozwód i w końcu nadszedł czas podzielić się swoją historią.

 

Generalnie zaczyna się standardowo , po 10 latach małżeństwa Pani zaczęła przeszkadzać moja osoba , zaczęła szukać innych rozrywek , wyjścia z koleżaneczkami, imprezki, czuła się niedoceniona, szukała czegoś więcej i w końcu znalazła , standardowo w miejscu pracy. Mój problem polega na tym, że pracuje w sądzie , a jej wybrankiem został sędzia sądu okręgowego o wyrobionej, mocnej pozycji w środowisku.

No i się zaczęło , w okresie około rozwodowym , przed tym jak się wyprowadziła ze wspólnego mieszkania, zostałem oskarżony o  alkoholizm i przemoc domową , założyła mi niebieską kartę, zgłosiła do MOPS i do Miejskiej Komisji Rozwiązywania problemów alkoholowych , policja odwiedzała mnie regularnie raz w miesiącu, mimo tego,że nie mieszkaliśmy już razem 🙂 , prowadząc swoje czynności i wypytując o mnie sąsiadów, Komisja wzywała mnie na posiedzenia, gdzie traktowano mnie jak alkoholika i przemocowca, ostatecznie poddałem się dobrowolnie badaniu u psychiatry , który stwierdził brak uzależnienia- takie są procedury ,jeżeli nie chcesz tego zrobić tzn ,że jesteś uzależniony, sprawa może być skierowana do sądu, który może wydać nakaz badania i leczenia. Mocno w tym wszystkim wspierały ją koleżanki, poziom roszczeń i oskarżeń sięgnął absurdu.

 

Po około sześciu miesiącach wszystkie sprawy udało mi się pozamykać , zostały umorzone. Jednak cała to sytuacja odbiła się na mojej pracy, którą w międzyczasie straciłem , ale z tego również wyszedłem , znalazłem pracę , w której dobrze się czuję. W międzyczasie szybko rozwiodłem się bez orzekania o winie , obecnie jestem w trakcie sprawy o podział majątku.

 

Sąd Apelacyjny dowalił mi alimenty w wysokości 1800 zł na jedno dziecko , przy możliwościach zarobkowych na poziomie średniej krajowej , nie biorąc w ogóle pod uwagę kredytu hipotecznego, kosztów mojego utrzymania i utrzymania mieszkania, które przekraczają zdecydowanie moje zarobki. Pani nie pojawiła się na żadnej rozprawie w SA osobiście, mogę się jedynie domyślać dlaczego 🙂 . Nie miała również pełnomocnika.

 

Pani nie płaciła swojej części raty kredytowej przez rok, nie pokrywała połowy kosztów utrzymania mieszkania,  wpadając do mnie czasami znienacka na przeszpiegi. Przy wniosku o podział złożyłem swoje roszczenia, Pani zobowiązała się do zwrotu należnych mi kwot i regulowania kredytu , oczywiście tego nie zrobiła.  W odpowiedzi przestałem spłacać kredyt , zwyczajnie mnie na to nie stać. Zobaczymy kto ma więcej do stracenia.

Pani mieszka obecnie ze swoim partnerem , wspomnianym sędzią i w związku z tym popracowała nad rozbiciem moich relacji z synem , pokazując 10-latkowi  moje odpowiedzi na pozwy , oczywiście z odpowiednim komentarzem. Obecnie , wg syna źle robię walcząc z mamą -sic! i nie chce się ze mną widywać. Jest totalnie zmanipulowany.

 

Po roku od rozwodu zacząłem się spotykać z młodszą dziewczyną i tu zaczyna się prawdziwa jazda i obecny mój problem. Mam prawie codzienne wjazdy do mieszkania ( wystawiłem je na sprzedaż) , czasami o 22.00, bo Pani może przebywać w swoim mieszkaniu. Straszenie komornikiem, sądem , przeszukiwanie moich rzeczy , robienie zdjęć leków ,które biorę i mojej korespondencji , wizyty u sąsiadów , przekazywanie im kłamstw i pomówień na mój temat. Generalnie nękanie i naruszanie moich praw i prywatności. Do Pani nic nie dociera , brnie w to wszystko wbrew zdrowemu rozsądkowi, a ma więcej do stracenia, bo jest mianowanym urzędnikiem państwowym.

 

Bracia i tu moje pytanie:

 

Mając na względzie powyższe układy , co powinienem w takiej sytuacji zrobić? Jaka instytucja może skutecznie się tym zająć ,bo w sprawiedliwość w takiej sytuacji w sądach nie wierzę.

Co mogę i powinienem  w takiej sytuacji zrobić?

 

  • Dzięki 1
  • Smutny 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie Ci współczuję 😮 okropna historia. Przede wszystkim dobry adwokat to podstawa. Polecam też wszystko nagrywać, najlepiej załóż monitoring w mieszkaniu. Pomyśl sobie, że to piekło niedługo się skończy. Muszą Ci doradzić bardziej doświadczeni bracia. Ja trzymam kciuki. Powodzenia 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, burg napisał:

zostałem oskarżony o  alkoholizm i przemoc domową

Czy możesz napisać, jakie były podane podstawy tego oskarżenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kurde a ten sędzia to z układu PIS czy kasty PO ???  Jak te drugie, to wysyłaj cała dokumentacje do Ziobry. To dla nich pożywka. Dasz im argument, że zmiany były konieczne. Łap się każdej deski ratunku. Ogólnie myślałem, że to ja mam pod górkę z rozwodem. Ale tobie naprawdę współczuje.

@tytuschrypus Zapominasz o jednym w tym państwie .... Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.

Edytowane przez Still
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemoc zacząłem stosować dwa lata przed ślubem 🙂 , zdarzało mi się wypić w gronie znajomych i rodziny 🙂 . Od dwóch ,trzech lat prowadziła zapiski odnośnie mojej osoby, przygotowywała się do akcji . Generalnie nie było żadnych dowodów, obdukcji itp. raz próbowała mnie załatwić wzywając policję , później obróciłem to przeciwko niej. Wielokrotnie prowokowała mnie , obrażała, byłem jednak uważny i odstawiłem jakikolwiek alkohol ,żeby nie miała pretekstu. Oskarżenie opierało się na zeznaniach jej i jej koleżanek z pracy , które mnie nie widziały na oczy i nota bene wiedziały o jej romansie. Jej rodzina odmówiła zeznań. Mimo to przez pól roku musiałem z tym walczyć  i powiem jedno -traktowany byłem jak winny. Pomogły mi zbierane opinie przez policję ,MOPS, zeznania sąsiadów i to ,że w końcowej fazie dochodzenia zorientowałem się  z kim się spotyka. Inaczej nie wiem, jak by to się skończyło.

  • Like 1
  • Smutny 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, burg napisał:

Od dwóch ,trzech lat prowadziła zapiski odnośnie mojej osoby, przygotowywała się do akcji .

"Po co taki człowiek żyje? Wyrwałem chwasta". Tak powinno się z nią zrobić. Makabra. Pouczająca historia, niestety. 

 

10 godzin temu, burg napisał:

Mam prawie codzienne wjazdy do mieszkania ( wystawiłem je na sprzedaż) , czasami o 22.00, bo Pani może przebywać w swoim mieszkaniu. Straszenie komornikiem, sądem , przeszukiwanie moich rzeczy , robienie zdjęć leków ,które biorę i mojej korespondencji , wizyty u sąsiadów , przekazywanie im kłamstw i pomówień na mój temat.

Czytam uważnie, ale nie rozumiem, z czego powyższe wynika. To ona nie płaci kredytu, a Tobie przeszukują rzeczy? Mieszkacie dalej razem, czy nie? 

 

Jeśli doszło do sytuacji, w której nie spłacasz mieszkania, to powinieneś aktywnie zająć się sprzedażą nieruchomości. Tak się składa, że znam sporo takich spraw i wiele osób niby wystawia, niby chce sprzedać ale trwa to latami. I jeszcze jedno - jak wystawiłeś je na sprzedaż bez jej zgody? To też jej mieszkanie, zgoda na sprzedaż i tak jest potrzebna.

 

10 godzin temu, burg napisał:

Mając na względzie powyższe układy , co powinienem w takiej sytuacji zrobić? Jaka instytucja może skutecznie się tym zająć ,bo w sprawiedliwość w takiej sytuacji w sądach nie wierzę.

Co mogę i powinienem  w takiej sytuacji zrobić?

Tylko sądy niestety, bo innego prawnie dozwolonego dochodzenia sprawiedliwości nie ma. Ale musisz albo nam, albo najlepiej prawnikowi opisać więcej szczegółów.

 

32 minuty temu, Still napisał:

Zapominasz o jednym w tym państwie .... Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.

Absolutnie o tym nie zapominam. Pamiętam natomiast, że kij ma dwa końce i o ile trafiają na forum nowi bracia z faktycznymi problemami, to są też tacy, którzy zwracają się tutaj, ale okazje się potem przy doprecyzowaniu, że ich postawa pozostawiała jednak wiele do życzenia. Pytanie miało na celu ustalenie, do jakiej kategorii należy autor i z tego co pisze, zdecydowanie do pierwszej, bo nie mam powodów by mu nie wierzyć. Ale wolę dopytać.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, burg napisał:

Sąd Apelacyjny dowalił mi alimenty w wysokości 1800 zł na jedno dziecko , przy możliwościach zarobkowych na poziomie średniej krajowej , nie biorąc w ogóle pod uwagę kredytu hipotecznego, kosztów mojego utrzymania i utrzymania mieszkania, które przekraczają zdecydowanie moje zarobki. Pani nie pojawiła się na żadnej rozprawie w SA osobiście, mogę się jedynie domyślać dlaczego 🙂 . Nie miała również pełnomocnika.

Sprawę o rozwód miałeś przed sądem okręgowym jako sądem I instacji. Ponieważ wyłącznie właściwy jest sąd ostatniego waszego wspólnego miejsca zamieszkania a zarazem piszesz:

10 godzin temu, burg napisał:

pracuje w sądzie , a jej wybrankiem został sędzia sądu okręgowego

zakładam, że sąd I instancji przed którym toczyła się sprawa to ten sam sąd, w którym pracuje kochanek.

Apelacje od wyroku sądu okręgowego rozpoznaje sąd apelacyjny, stadradowo na jednej krótkeij rozprawie (referat i głosy stron) ale sąd ten do zasady nie przeprowadza przecież żadnych dowodów. W wyniku rozpoznania apelacji sąd zmiania zaskarżony wyrok, uchyla go do rozpoznania (wzlędnie postępowanie umarza albo pozew odrzuca, ale w to się nie bawmy) i tylko wyjątkowo może prowadzić postępowanie dowodowe (bo inaczej zastępowałby sąd I instancji naruszajac tym samym zasadę dwuinstancyjności).

Co zatem miałeś na myśli pisząc, ża "sąd apelacyjny dowalił (...) pani nie pojawiła się na żadnej rozprawie w SA"?

 

Dziękuję za odpowiedź - zanim się zacznę udzielać w tym wątku chciałbym zweryfikować o co chodzi i jakie są fakty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

już doprecyzowuję:

-  Pani wpada znienacka i przeszukuje moje rzeczy, również pod mija nieobecność,nie mieszka ze mną od dwóch lat . Wyraziła zgodę na sprzedaż, postępowanie o podział majątku obecnie jest zawieszone,ustaliłem na posiedzeniu sądu warunki m.in. sprzedaż mieszkania i zwrot połowy zaległych rat i czynszu z jej strony. I tak z tego drugiego się nie wywiązała. Na wszelki wypadek złożyłem wcześniej swoje roszczenia na piśmie w odpowiedzi na pozew,sprawa moim zdaniem i tak wróci do sądu

 

- tak dokładnie Sąd Okręgowy to ten sam sąd,w którym pracuje jej  partner, poza tym pełni jeszcze inne funkcje , na pewno ma powiązania z SA

 

-Sąd Apelacyjny zgodził się z jej argumentacją, m.in ,że mogę dochodzić na podstawie regresu,lub rozliczyć przy podziale majątku część raty kredytu ,której nie płaciła. Nie uznał tego za mój koszt, co zresztą nie miało żadnego znaczenia,bo i tak bez tego suma obciążających mnie zobowiązań przekroczyła moje zarobki.Moje możliwości zarobkowe wycenione zostały na 4-5 tys.pln, mimo,że obecnie nie osiągam takich dochodów.Dodatkowo SA argumentował,że dziecko ma prawo żyć na stopie równej rodzicom, kpina dosłownie, biorąc pod uwagę moją sytuację.

Tak argumentując podniósł mi alimenty.

Co do jej nieobecności to oczywiście masz rację,złożyła swój wniosek, pismo procesowe, zawiadomienie o terminie i nie musiała na nim być. Ale walczyła mocno o alimenty, domagając się 2,5 tys. i jej nieobecność mnie zdziwiła. Tym bardziej,że SA przesłuchiwał mnie jeszcze w tej sprawie i nie wydał wyroku od razu , tylko na następnym posiedzeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego rozwód bez orzekania o winie? Już masz wysokie alimenty, nie zdziwi się, jak któregoś dnia jeszcze wymyśli i dołoży ci alimenty na siebie. Wtedy będziesz miał dopiero wesoło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierdziele, aż ciarki po plecach przechodzą, gdy czytam te historie. 

 

Kobiety są zdolne do wszystkiego, i ja co raz bardziej zastanawiam się nad sensem małżeństwa, a raczej brakiem tego sensu.

 

Twoja historia jest idealnym potwierdzeniem takiego oto powiedzenia: Małżeństwo jest jak zakład o pół majątku z kobietą o to, że będzie się ją kochać wiecznie.

 

Trzymaj się mocno Bracie i nie daj sobie odebrać godności byle babie, której się wojaży zachciało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minutes ago, burg said:

Pani wpada znienacka i przeszukuje moje rzeczy, również pod mija nieobecność,nie mieszka ze mną od dwóch lat . Wyraziła zgodę na sprzedaż, postępowanie o podział majątku obecnie jest zawieszone

Wymiana zamkow - wtedy może wejść tylko z policja. Skladasz zawiadomienie, ze przeszukuje Twoje prywatne rzeczy.

 

Pisemnie informujesz, że nie życzysz sobie aby przeglądala Twoje rzeczy.

Zamontuj ukrytą kamere moze uda się nagrać co robi w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Pytonga napisał:

Wymiana zamkow - wtedy może wejść tylko z policja.

To jest formalnie jej mieszkanie. Nie można tego zrobić.

 

6 minut temu, Pytonga napisał:

Zamontuj ukrytą kamere moze uda się nagrać co robi w domu.

Pewnie @Paterialistawie na ten temat więcej i będzie mógł się wypowiedzieć, ale wydaje mi się że to nie może być dowód.

 

30 minut temu, burg napisał:

Wyraziła zgodę na sprzedaż,

W jakiej formie? Są na to jakieś dokumenty? Żeby sprzedać mieszkanie, musi i tak podpisać umowę notarialną. 

 

Jakie kroki podjąłeś, żeby sprzedać swoje mieszkanie poza wystawieniem ogłoszenia? Jak często je odświeżasz? Czy byli jacyś zainteresowani?

 

12 minut temu, Przemek1991 napisał:

Trzymaj się mocno Bracie i nie daj sobie odebrać godności byle babie, której się wojaży zachciało.

Zakładam, że to i tak pewnie pomysły jej nowego gacha, bo przecież sama na to wszystko nie wpadła. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
37 minutes ago, tytuschrypus said:

To jest formalnie jej mieszkanie. Nie można tego zrobić.

Wszystko można, trzeba tylko dorobic odpowiednią teorie i ogłosic ją wszedzie gdzie się da. Rozumiem Twój tok rozumowania, ale w tej sytuacji potrzebne są drastyczne działania.

 

Zmiana zamka wywołana podejrzeniem proby włamania - nie mogł sie z nia skontaktowac i dlatego nie otrzymala nowego klucza - oczywiście jest to tylko działanie na zwłoke .

 

Wstawiasz zamki do pokoi oraz łazienki - zamykasz nie ma wstępu.

 

Jak nachodzi Cie wieczorem jest sama? Jest szansa abyś ty miał świadka, ktory potwierdzi Twoja wersje zdarzen? Jestes w stanie ja sprowokowac?

Wtedy dzwonisz na policję, że była agresywna awantura, grozby - ty masz świadka i jedziesz - każda wizyta to wezwanie policji.

Jesteś w stanie cos jeszcze wymyslic? Nie grasz fair i jestes bezlitosny. Badz kreatywny.

 

Badz aktywny wyprzedzaj i atakuj a nie tylko reagujesz - to jest wojna z psycholem.

Edytowane przez Pytonga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, Pytonga napisał:

Wstawiasz zamki do pokoi oraz łazienki - zamykasz nie ma wstępu.

I ja rozumiem Twój tok myślenia, ale weźmy pod uwagę, że Pani ma kogoś  świadomego prawnie i jeśli wycyckała go do tej pory, to tak oczywisty przekręt jak zmiana zamków nie przejdzie:(

 

Prędzej skończy się tak, że to ona wezwie policję nie mogąc wejść do mieszkania i będzie "na prawie", a na wizerunku naszego Autora pojawi się kolejna obciążająca rysa.

Edytowane przez tytuschrypus
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, burg napisał:

Po roku od rozwodu zacząłem się spotykać z młodszą dziewczyną i tu zaczyna się prawdziwa jazda i

Pewnie się dowiedziała i stąd ta jazda. Nie potrafi pogodzić się z tym, że masz kogoś i w dodatku młodszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wierzę, że takie sytuacje zdarzają się w rzeczywistości.

Myślę, że poszedłbym do lokalnych mediów i przy okazji zrobiłbym problem temu sędziemu.

Swoją drogą.
Zawsze znajdzie się jakiś pieprzony pasożyt z pracy co to lubi cudze żony.

Zaraz mnie tu zjadą entuzjaści cudzych żon, że przecież można cudze brać bo ja nie wiedziałem TFU.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Łapinski napisał:

że przecież można cudze brać

Brać cudze żony to jedno, ale potem uczestniczyć z taką w jej tych wszystkich bataliach, zadrach i gierkach z byłym mężem to już kurna szczyt, że komuś się chce w coś takiego plątać to ja nie wiem jak nasrane we łbie trzeba mieć!

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Masz możliwość pożyczyć od kogoś owczarka niemieckiego lub inną rasę stróżująca (idą wakacje, może ktos nie ma z kim zostawić swojego pupila)

Zadzwonisz do swej ex uprzedzisz, że w mieszkaniu jest pies (oczywiście nagrasz tą rozmowę) i jak chce odwiedzać jeszcze swe mieszkanie to z uprzedzeniem Twojej osoby 

bo może dojść do pogryzienia. 

 

Trochę głupie ale może zadziałać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdarzają się jak widać.

Tytuschrypus racja. Po 22.00 nie chciałem jej wpuścić , zadzwoniła  do swojego gościa i później po policję jest notatka z interwencji,ma prawo wchodzić do mieszkania, mam również świadka na to,że się awanturowała.Zbieram dowody jakie tylko mogę mieć , mam świadków na to,że chodzi po sąsiadach i pomawia mnie o oszustwa,alkoholizm,o to,że wiszę jej pieniądze.

 

Mam maile , w których informuje mnie o moich prywatnych rzeczach, sąsiadom pokazywała zdjęcia leków,które biorę twierdząc,że ćpam. W mailach powołuje się na treść znalezionej u mnie mojej korespondencji,a w emocjach wysłała mi mms ze zdjęciem listu skierowanego do mnie.Mam świadków,że groziła mi ,że załatwi mnie w sądzie na cacy, groziła mi swoimi kolegami,których zamelduje w mieszkaniu itp. rzeczy.

Mam maile w których zakazuje jej takiego działania, nękania mnie,że nie zgadzam się na łamanie moich praw itp. Systematycznie je zbieram.

Nie wiem jaka jest rola pana sędziego, jeżeli działa -to w ukryciu, jest moim zdaniem totalnie zmanipulowany,że w ogóle w tym uczestniczy.

 

Bracia, to co zrobił ten człowiek dla mnie jest nie do opisania, zabrał ode mnie pasożyta ,który niszczył mnie psychicznie, za to jestem mu wdzięczny 🙂 .  Nareszcie żyję normalnie,czego Pani najwyraźniej nie może przełknąć. Nie wiem,czy gość zdaje sobie sprawę,że działania Pani obciążają w tej chwili również jego.

 

Zależy mi na sprzedaży mieszkania,muszę to zrobić,żeby się całkowicie od niej odciąć. Zgodę wyraziła na sali sądowej , ujęta jest w protokole. Ze względu na to,że jesteśmy dłużnikami solidarnymi , zależy jej na sprzedaży. Ma środki na spłatę całości rat, dobrze zarabia i bank z niej może ściągać należności bez problemu. Mimo tego nie oddaje długu i nie reguluje swoich należności.

 

No i muszę coś z tym wszystkim zrobić, bo, nie tylko w mojej opinii, nie odczepi się ode mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

To już jest hardcore

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@burg Masz może służbowy adres mailowy tego pseudo sędziego?  Podaj go na priv temu co zechce,

myślę że parę maili na służbowy adres, od chłopaków da mu trochę do myślenia.

 

   Jaka jest szansa że komornik dobierze się do jej pensji, jeśli nie spłaca kredytu?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 @Adolf,adresu nie mam.

Szansa,że dobierze się jej do konta jest duża, ze mnie nie ściągnie. Dlatego bardzo zależy jej na sprzedaży mieszkania, załatwia też sprawy z bankiem, chce odroczyć płatności itp., ja na razie w tym temacie mam spokój. Dla prawnika pracującego w sądzie , po aplikacji sędziowskiej komornik to nieciekawa perspektywa.M.in dlatego przestałem płacić.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  @burg Dobrze kombinujesz, to ona ma iść na układ z Tobą, nie odwrotnie, zbieraj atuty. Osobiście zadzwonił bym do tego gacha i szczerze porozmawiał,

aby nie wpierdalał się między was. Nie bój się tego, pokaż jaja, inaczej będą Cię traktować jak ofiarę.

Wiesz, im więcej ofiara jest bierna, tym bardziej agresor pozwala sobie na więcej. Tylko atak, nie czekaj na kolejne uderzenie, nie miej skrupułów.

Nie wiele Ci pozostało do stracenia, a człowiek który straci wszystko, albo robi z siebie ofiarę i mieszka pod mostem, albo nie ma nic do stracenia,

i wtedy dopiero jest niebezpieczny.

Nawijaj co i jak, postaramy się pomóc.

Pozdro.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.