Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

tytuschrypus

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    4268
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    65

tytuschrypus last won the day on June 30

tytuschrypus had the most liked content!

Community Reputation

6235 Świetna

7 Followers

About tytuschrypus

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

4234 profile views
  1. Nie trolluj teraz, bo sam to pisałem w pierwszym poście z badaniami dotyczącymi zaufania, do których się odniosłem. Ciężko mi uwierzyć, że Ci się "zapomniało". Ale Ty tego nie porównałeś z liczbą błędów w krajach, które były na liście w badaniu, które ja wkleiłem. Jaki to ma sens w takim razie? Gdybyś wkleił np. dane dotyczące służby zdrowia w nich, to wtedy mógłbym to przyjąć za argument. Widzisz, po raz kolejny gdzieś unikasz jednak określenia się co do meritum. To nie jest obiektywne w żadnym stopniu. Media głównego ścieku manipulują w każdym kraju, bo mass media są wszędzie takie same, rządząc się swoimi prawami. A jednak w jednych krajach ufa się tym mediom bardziej, w innych mniej. Powtórzę po raz kolejny - badanie, które ja wkleiłem, pokazywało poziom zaufania w Polsce na tle wielu krajów, ale tylko kilku z Unii. Nie możesz wklejać barometru mierzącego tylko kraje z Unii i traktować go jako argument. To po pierwsze. Po drugie, o czym pisałem, obiektywny fakt, o którym wie mało ludzi jest niczym, jest bez znaczenia w badaniu mechanizmów społecznych. Także owszem - percepcja tego jest kluczowa. Myślę, że po prostu nie bardzo rozumiesz, jak funkcjonują społeczeństwa i jaki jest przeciętny stan wiedzy mieszkańca naszego kraju (i innych krajów). Myślisz, że każdy obywatel polski buszuje po infografikach w internecie? Jeżeli masz deklaracje odnośnie zaufania do poszczególnych instytucji, które deklarują ludzie, to nie możesz powoływać się na obiektywny fakt, którego oni z dużym prawdopodobieństwem nie znają i pisać, że on ma na to wpływ i oni są "obiektywni".
  2. @TabooPublicznie zwracam honor wszystkim, których opinię w tym zakresie kwestionowałem. Ponieważ to w istotny sposób rzutuje na moje obecnie piastowane stanowisko i poddaje w wątpliwość moje kompetencje, oddam się sam pod ocenę reszty aparatu naukowego Wydziału Archologii, licząc na łaskawe ale sprawiedliwe potraktowanie. Panowie: @SSydney, @Reflux, @Ancalagon, @Patton czyńcie swoją powinność i powiadomcie mnie o swojej decyzji odnośnie dalszego piastowania przeze mnie obecnej funkcji na Wydziale.
  3. To co jest największą zaletą internetu od czasów web 2.0 czyli duże możliwości oddolnej inicjatywy jest jednocześnie jego największą wadą. Każdy może zostać ekspertem na YT i został wykreowany taki obraz, że to automatycznie oznacza iż ktoś jest wiarygodny - no bo robi to przecież sam, a nie stoi za nim żadna big pharma, interesy itd. Oczywiście, to są bajki dla naiwnych i nic bardziej mylnego, bo interesy, naciski i wpływy są, a ponadto nikt takiego eksperta za bardzo nie weryfikuje. Nie liczy się też często dla popularności to co mówi, ale jak mówi. Pauperyzacja wiedzy niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Do tego dochodzi znak charakterystyczny naszych czasów, czyli brak umiejętności weryfikowania źródeł informacji w sytuacji, gdy jesteśmy tymi informacjami bombardowani. Nigdy nie było łatwiej szerzyć fake newsów niż teraz, bo posługiwanie się newsami tylko na bazie nagłówków i przesyłania dalej jest na porządku dziennym. W rezultacie coś, co miało służyć w założeniu większej transparentności wiedzy i informacji służy często do zaciemniania obrazu sytuacji, a nie jej rozjaśniania. Na tym jak zwykle korzystają ci sprytni, kosztem tych naiwnych. Czego znakomitym przykładem jest działalność Federacji Rosyjskiej w kształtowaniu internetowych trendów, repostowaniu niewygodnych informacji, również o 5G czy szczepionkach, o czym już pisałem swego czasu. Zresztą, mam wysokie podejrzenie graniczące z pewnością, że nawet nasze forum dotykają tzw. ruskie trolle.
  4. To jest chyba rzeczywistość wsi, ewentualnie małych miasteczek i społeczności lokalnych. Jednak na pewno nie dużego miasta, gdzie mieszka dużo osób, które swojej rodziny i tak nie mają na miejscu albo utrzymują z nią rzadki kontakt. Już pomijam, że nie wyobrażam sobie bycia z dorosłą kobietą, której bronią rodzice jakby była małym dzieckiem. Był już kiedyś podobny temat i wspominałem o tym - na bazie doświadczeń jest to jedno z moich kryteriów doboru partnerki. Każde duże dziecko uzależnione od rodziców - red alert.
  5. Klasyk już Chciałbym mieć możliwość sprawdzenia tego, bardzo chciałbym. Ale idę o zakład, że gdyby oficjalna narracja była dokładnie odwrotna, tzn. ostrzegano by że 5G szkodzi, no ale trzeba postawić nadajniki, jednak zaleca się dużą ostrożność, to jakieś 95% obecnie obawiających się 5G twierdziłoby coś dokładnie przeciwnego - że nas straszą, bo chcą nas zmanipulować, że 5G absolutnie nie szkodzi a to tylko kłamstwa i manipulacje korporacji i rządów. Bo to nie o fakty chodzi, tylko o bycie alternatywnym i anty-mainstreamowym
  6. Taka, jak między wypicie 0,1 litra wody i 10 litrów wody. Jak sobie wlejesz non stop w gardło, to możesz się utopić. Jak będziesz nocować pod nadajnikiem narażony na ekspozycję non stop, to może Ci się coś stanie. Protesty powoduje stan umysłu, a nie fakty. Jeden z braci pracujący w branży telekomunikacyjnej pisał, że jak wchodziło bodajże 2G to też były protesty przy nadajnikach. Nie było tylko internetu, w którym każdy oszołom może znaleźć infografikę potwierdzającą każdą dowolną teorię, a potem przeklejać ją jako niezbity "dowód".
  7. To nie jest kwestia filozofii (skąd w ogóle ten wtręt?) tylko rozumienia tego, co to jest mentalność i jak wpływa na zaufanie społeczne. Nie ma czegoś takiego jak "obiektywnie" gdy chodzi o nastroje społeczeństwa. To kwestia percepcji. Podałem Ci proste przykłady pochodzące z tego samego rozkładu, do którego się odniosłeś - czy w Meksyku jest zajebista służba zdrowia? Czy wszędzie tam, gdzie zaufanie do mediów jest dużo wyższe niż w Polsce mają lepsze media? Unikasz odpowiedzi na to pytanie, bo jak przypuszczam doskonale wiesz, że tak nie jest. Po pierwsze, zestaw sobie te dane z tymi, które ja podałem. Po drugie, to jest właśnie czynnik, który Ci wskazywałem - żeby "obiektywne powody" miały znaczenie, musiałyby być przede wszystkim znane. Jestem szczerze przekonany, że przytłaczająca większość Polaków tych wskaźników nie zna. Mało tego - Polacy w przedstawionej przeze mnie tabeli najbardziej ufają rodzinie i znajomym - i generalnie w badaniach zaufania mają do nich zaufanie największe. Czy mają "obiektywne" powody? Czy nasze rodziny i znajomi są bardziej rzetelne i godne zaufania niż dajmy na to dalekowschodnie rodziny i znajomi? No nie. Inna rzecz, że to się zmienia: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2018/K_035_18.PDF Pisałem kiedyś o tym w kontekście łamania norm i regulacji prawnych - nie tylko w Polsce mają "głupie" przepisy, ale to Polacy częściej niż inne nacje np. kraje Skandynawskie usprawiedliwiają łamanie tych norm właśnie takim argumentem. To nie jest kwestia obiektywnej bezsensowności norm, tylko mentalna.
  8. W motywacji ważny jest cel. Dla bardzo wielu mężczyzn, zakładam że dla większości z nas kiedyś również, kobieta i posiadanie dziewczyny jest celem samym w sobie. Tak jesteśmy tresowani, wychowywani, socjalizowani. W takiej sytuacji nic dziwnego, że facet ma wdrukowany nawyk: jest kobieta = jest dobrze. Nie ma kobiety = jest źle. I jego motywacja do działania faluje według tego. Oczywiście, są też inne motywatory, ale one wszystkie idą się jebać, kiedy w grę wchodzi cipka. Do tego dochodzi najpierw haj hormonalny, a potem zjazd gdy nie ma tej kobiety. Dopiero uwalniając się z tego, przechodząc proces zwiększenia samoświadomości odkrywa się, że prawdziwa motywacja drzemie w nas, tzn. nie potrzebujemy zewnętrznych bodźców. Chociaż napiszę szczerze, że mnie czynniki zewnętrzne dalej potrafią dać powera - widzę jakiś fajny projekt, który jest dobrze ułożony i to mnie motywuje do zmian w moich. Przyświeca mi ciągły rozwój. Boję się stagnacji. Nie widzę żadnych granic przed sobą. Ze mną jest tak, że nie mam żadnego konkretnego celu, do którego dążę i się potem zatrzymam. Nie umiałbym tak. Muszę przyznać, że czytając sugestie iż @goryl to arch sam twierdziłem, że raczej nie, bo styl pisania trochę inny, no ale jak ktoś pisze takie rzeczy jak arch i używa czasem takich samych zwrotów jak arch to nie powinien dziwić się, że ktoś go bierze za archa. A sugestia donoszenia jest pizdowata jak ja nie mogę.
  9. 🤣 Słyszałem, że TVP szuka stażystów. Odnalazłbyś się, arch. Ale Ci dopiekło, co? Ktoś jest zadowolony z życia, zamiast być piwniczakiem - fikcyjnym rentierem - wanna - be
  10. Nie, nie piszesz z "perspektywy Italii", tylko w każdym wątku i każdym poście przedstawiasz to miejsce jako krainę mlekiem i miodem płynącą, istną oazę i ucieleśnienie "na zachodzie sobie poradzili". Na italskiej wsi wszystko jest najlepsze - sąsiedzi, nieruchomości, kobiety, obcokrajowcy, praca, zabawa, kultura, rozrywka, jedzenie. Przedstawiane w opozycji do "Polinu", w którym dla odmiany wszystko jest złe, a po ulicach biegają białe niedźwiedzie, granice zamykają, uciekajcie. A potem dziwnym trafem pojawia się wpis reklamowy o cudownym żarełku z tejże wspaniałej krainy, dystrybuowanej przez tego właśnie wychwalającego to miejsce pod niebiosa jegomościa. Nie, skądże, to nie była reklama. Względnie, jesteś po prostu typem, u którego wszystko jest najlepsze, jego pomysł na życie jest najlepszy, najmądrzejszy i najbardziej przemyślany, a który dodatkowo musi dyskredytować wszystkie alternatywne w celach racjonalizacyjnych, co czynisz nawet tutaj: Po co ta dyskredytacja? Rozumiem, że Tobie nie wyszło a może uważałeś, że powinno wyjść. A może masz jeszcze jakieś inne powody, ale to jest właśnie przejaw choroby, o której piszę - masz po prostu problem z zaakceptowaniem innych dróg niż Twoja i musisz je umniejszać, czasem mniej a czasem bardziej (jak teraz) nerwowo. Dlatego litościwie pomijam Twoje emocjonalne rozprucie się i argumenty ad personam + wtręty o tym, co to na pewno u mnie czy "u nas" się dzieje, co myślę i co robię i co będę miał, bo prawdy jest w tym tyle co w tym, że nigdy nie otworzą granic, co prorokowałeś nie tak dawno. To Ty ewidentnie tego nie potrafisz. Dyskutujemy tu od kilku chwil o pewnym artykule i właśnie stąd mój głos, że jak wchodzisz do kolejnego tematu i wszystko skręca Ci w stronę polinów, imigrantów, żydów oraz tego, jak to "wy" czegoś tam nie możecie zrobić (rzecz jasna, w opozycji do Ciebie ). Masz problem z trzymaniem się meritum i nie podciąganiem absolutnie każdego tematu pod swoje teorie. Dlatego apeluję - powstrzymaj się od ciągle tych samych elaboratów i pogadajmy o tej polityce (bo sam wielokrotnie pisałem, że feminizm to jest grupa, na którą trzeba patrzeć w kategoriach politycznych - grupa realizująca swoje partykularne interesy) tak konkretnej i... normalniej. Spodziewam się nie przeczytać tego samego elaboratu pisanym o X innych grupach i zagadnieniach w kolejnym temacie, tyle.
  11. Ja wierzę w profesjonalizm naszych moderatorów i to, że była to przemyślana decyzja, która jednak głównie wynikała z ich oceny a nie tego, że ktoś się poskarżył i to tylko dodatkowe podkreślenie. Nie wierzę jednak, żeby było teraz tak że wystarczy grupa skarżących się osób i ktoś zostanie zbanowany, tylko moderatorzy ocenią sami, według własnego uznania, czy rzeczywiście te głosy są słuszne, czy nie. Problem widzę tylko w wariancie, w którym sam fakt, że jacyś użytkownicy się czują niekomfortowo powoduje ban takiej osoby. Zgadzam się natomiast, że samo zachowanie jest godne potępienia i w sumie dobrze koresponduje z tym, co Mosze swego czasu podnosił przy innych okazjach, jak to niektórzy potrafią przeglądać archiwalne posty i donosić na wulgaryzmy albo stać na straży innych użytkowników, czy ktoś ich czasem nie obraża. Słabe to.
  12. Kojarzę, że któryś tak przy wątkach FitDarii z moderatorów pisał - może @Mosze Red powie jeszcze raz, jak to było?
  13. Czy naprawdę w każdym temacie musi odbywać się agitka polityczna i marketing słonecznej, miodem i mlekiem płynącej Italii, gdzie mieszkać można za bezcen?
  14. Rezerwat chyba nie powstał od razu, tylko najpierw kobiety mogły się wypowiadać wszędzie i nie skończyło się to dobrze. Rezerwat był właśnie rozwiązaniem tego problemu. Tak kojarzę, ale może jakiś starszy stażem user potwierdzi lub zaprzeczy. Tylko że wtedy wojujących i pogardzających mężczyznami feminazistek było więcej i to głównie jak podejrzewam rozwalało wątki w męskiej cześci. Teraz, jak wchodzi panna do rezerwatu i gardzi mężczyznami to zbiera atencję i obrońców. I teraz coraz więcej userów po prostu chce sobie pogawędzić z paniami, stąd właśnie mój wniosek - idea była dobra, ale do czasu. Teraz zmienili się użytkownicy, forma została, do tego dochodzą ludzie z ewidentnymi problemami psychicznymi którzy muszą wejść do każdego tematu i w każdym napisać to samo no i robi się delikatnie pisząc bałagan.
  15. @Analconda to dalej nie zmienia tego, że rozwiązaniem nie jest zabronić tego użytkownikom przez zablokowanie, tylko albo dopasować mechanikę forum do... obecnych trendów wśród męskich użytkowników, którzy chcą sobie z kobietami radośnie gawędzić na wszystkie tematy (więc niech to robią wszędzie), albo zastanowić się, co to za użytkownicy, co nimi powoduje i ewentualnie podjąć jakieś kroki, które to zmienią. Kiedyś Rezerwat to było pewne poletko eksperymentalne, można było tam w dyskusjach z co bardziej wojowniczymi przedstawicielkami idealnie unaoczniać innym kobiece schematy w komunikacji, sposoby manipulacji, typowe sztuczki retoryczne, obalać i zbijać feminazistowskie poglądy i to było świetne, bo w sieci takich miejsc brak - wszędzie dyskusja o takich sprawach kończy się nazwaniem Cię przez rycerzyków albo nowoczesne wyzwolone panienki sączące sojowe latte męską szowinistyczną świnią, reliktem itd. To było super. Twierdzę, że Rezerwat niestety tę funkcję zatracił, ponieważ profil użytkowników forum się drastycznie zmienił. I to jest problem. Blokada go nie rozwiąże, takie jest moje zdanie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.