Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

tytuschrypus

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    3379
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    49

tytuschrypus last won the day on March 14

tytuschrypus had the most liked content!

Community Reputation

4677 Świetna

5 Followers

About tytuschrypus

  • Rank
    Porucznik

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

3416 profile views
  1. To wszystko w chuj smutne ale. Pytanie, w ilu krajach mających znacznie większy potencjał gospodarczy, nie spustoszonych przez 50 lat komunizmu, nie będących na dorobku, mających znacznie lepiej rozwiniętą służbę zdrowia taka sytuacja nie ma obecnie miejsca? Jak trzeba będzie podpinać pod respiratory wybranych jak już się w paru krajach stało to też wymysł i niepotrzebna panika? Ech.
  2. Mnie przeraża, w jaki oni sposób to wprowadzają - ot tak jednym zdaniem pierdolną i już, bo papier wszystko zniesie. Tak samo było ze szkołami - mają być prowadzone lekcje zdalnie. I chuj, radźcie sobie. Nawet nie chcę myśleć o kolejkach w sklepach, na szczęście mam zapas "regularnych" zakupów na dwa tygodnie, świeżo zrobionych, plus dodatkowe zapasy na wypadek kwarantanny. Ale już widzę te wężyki przed sklepami na powierzchni których może być 15 osób. A obowiązku zasłaniania twarzy czymkolwiek (co jest dużo bardziej osiągalne niż rękawiczki jednorazowe) dalej brak... Najgorsze jest to, że przez dziurawe dotychczasowe ograniczenia to NIC NIE DA w kwestii rozprzestrzeniania się wirusa.
  3. Ale to jest oczywiste, że oba parametry dotyczą osób w wieku produkcyjnym, co nie znaczy, że wśród 80 latków nie może być przedstawicieli klasy średniej. Myślałem że to jasne, a ktoś tu chyba szuak dziury w całym Hehe, witaj w klubie
  4. Docelowa - tu się zgodzimy. Ale czynników jest mnóstwo innych, stąd trwają spory doktrynalne. Osobiście szacuję, że potrzebujemy minimum nieprzerwanych 3-4 pokoleń wychowanych w z grubsza kapitalistycznych warunkach funkcjonowania rynku, żeby to wykształcić. My nie mieliśmy nawet fundamentów, bo najpierw ledwo jako państwo wykształciliśmy zalążek klasy, trwało to ledwo 20 lat, potem wojna, która mocno przetrzebiła tę klasę, a potem lata komuny, która ją zupełnie zdusiła. Tak naprawdę dopiero kończymy fazę krystalizacji się zalążka takiej klasy.
  5. Jedno i drugie zwykle obowiązuje, przynajmniej w anglosaskich koncepcjach. Bez dochodu nie ma szans, bo na przykład ktoś kto odziedziczy majątek a nie jest aktywny zawodowo nie powinien należeć do klasy średniej. Bo oprócz tego jest jeszcze kwestia stylu życia, schematów kulturowych - na przykład wykształcenie. W Polsce z racji na moment w którym jesteśmy po upadku komuny stoi to mocno na głowie i często bogaczami są ludzie, którzy w takich USA bogaczami nie są (oczywiście słowo bogaczami umownie).
  6. No, a ich zdaniem nie ma, albo jest, ale miary są zupełnie inne Moim zdaniem na przykład klasa średnia dopiero się kształtuje, zresztą miałem na uczelni spór naukowy właśnie w tym zakresie Kwestią nawet nie są tu sztywne kryteria dochodu (które z kolei zdaniem niektórych są wystarczające) a raczej czas, który jest potrzebny do jej wytworzenia i okrzepnięcia, obecnie ruchy są bardzo silne, spowodowane tym o czym piszesz Ty i @SSydney. To temat - rzeka, w Polsce o tym ładnych kilka książek już napisano
  7. Teraz się to jednak trochę zmieniło, choć zależy jak zdefiniujemy "zwykłego Kowalskiego" :) Dużo ludzi, których znam jeszcze z dawnych lat nie zarabiających jakiś kokosów kupują nowe auta. Ale też mam świadomość, że to są mieszkańcy największych polskich miast, a to jednak robi różnicę, bo przecież cała masa obywateli tam nie mieszka.
  8. Niestety teraz za późno na takie uszczelnianie, mleko się rozlało. I o to mam do nich pretensje, bo jak już coś robić, to porządnie. A oni wprowadzili kraj w stan paraliżu, ale i tak zrobili to połowicznie, bo najważniejszego celu czyli ograniczenia epidemii nie mieli szans w ten sposób osiągnąć, tymi półśrodkami.
  9. No nie Oczywiście definicje są nieostre, a spory socjologów czy w Polsce jest czy nie ma klasy średniej trwają w najlepsze, także rozumiem że sytuujesz się po tej drugiej stronie, bo w Polsce takie zarobki to jest zdecydowanie góra piramidy. Tym bardziej kłóci się to z powyższym, bo majątek w wysokości 4-5 milionów złotych to nie jest dużo. Tylko społeczeństwa nie są zbudowane tak, że mają klasę średnią, a potem zaraz milionerów. Przynajmniej według żadnej znanej mi klasyfikacji. A to zupełnie co innego, natomiast jest to kwestia proporcji, wiadomo.
  10. Wrzuć źródło, tylko jakieś konkretne, nie swoje ulubione infografiki bliżej nieznanego pochodzenia Na Cyprze w 2013 zgolono rachunki w formie jednorazowej opłaty w wysokości różnej w zależności od ilości środków na koncie w Euro w Bank of Cyprus i Laiki. A w Grecji? Czemu tak późno? Lol. Tylko tyle pozostaje napisać. A do tej pory te dziesiątki tysięcy na kwarantannie funkcjonowały tak jak pisałem - czyli one na kwarantannie, a rodzina róbta co chceta, co powoduje że zarażanie trwało w najlepsze. Jak to inaczej określić jak nie debilizm?
  11. Nie to miałem na myśli, że Cię nie stać, tylko że raczej nie kupowałeś i nie planujesz kupić nowego. Poznaję to też po tym, że już dawno nie można kupić gołej skody za 30 koła. Chyba tylko Dacia w teorii trzyma takie wersje na stalakach i z czarnymi błotnikami Ceny nowych mocno ostatnio poszybowały w górę. A to możliwe. Jak przetrwała 12 lat to da radę Przeciętnie gnijąca Mazda po takim czasie już jest dawno zbiodegradowana
  12. Ano właśnie. To raz. A dwa: I to są bardzo istotne czynniki. Czyli na podstawie tych badań wiemy, jak zachowują się milionerzy w USA, a nie milionerzy. I teraz pytanie, czy milionerzy w USA to jest obecnie wyznacznik zachowań osób zamożnych na świecie. Moim zdaniem zdecydowanie nie. Główny rynek zbytu na samochody premium i luksusowe to od dawna nie jest ten kraj, żeby daleko nie szukać, tylko Chiny. Agresywne, rozwijające się gospodarki mają zupełnie inną charakterystykę i kulturę od tej już okrzepłej amerykańskiej, która z dobrobytem się już oswoiła - wiesz o co chodzi. Nie do końca się zgodzę, z uwagi na powyższe. Ja oczywiście milionerów nie znam wielu, ale kilka które znam zarabiających te 100k miesięcznie absolutnie nie zwalnia konsumpcji, wręcz nabierają rozpędu :) A od tego się nasza dyskusja zaczęła. Inna rzecz, że to jest raczej branża niezagrożona kryzysem. Także są zamożni i są zamożni. Nie stawiałbym tezy, że jak ktoś ma hajs i konsumuje to jest ten dorabiający się, a każdy milioner chodzi w znoszonym garniaku, kupuje jeden zegarek na całe życie i je suche bułki z biedry i dzięki temu jest bogaty bo to są często wręcz anegdotyczne opowieści. Z drugiej strony, nie każdy szasta hajsem na lewo i prawo. A propos kryzysu jeszcze jedna rzadko poruszana rzecz, moim zdaniem istotna. To nie jest kryzys taki jak poprzednie, zwykłe wahania cyklu. Oczywiście gospodarka to naczynia połączone, ale ten jest w pewnym sensie "sztuczny" - bo decyzjami administracyjnymi z dnia na dzień ucięto pewne branże, inne z kolei, wcale liczne, wzmacniając. To też może mieć znaczenie. Zawsze jedni tracą a inni zyskują, ale tutaj raczej proporcje będą inne. Huh, to było dobre :D
  13. Nie liczyłbym na to. Znam osobę zarządzającą salonem, stock jest opłacony za pół roku z góry i wszystkim łowcom okazji (a znalazł się już taki niejeden) którzy wchodzą i mówią "Panie, bierę za gotówkę ale jak dacie 30% zniżki bo i tak zaraz pójdziecie z torbami, przecież tera to wam gotówka do ręki potrzebna" pokazują fucka. Ludzie, którzy do kupna nowego auta zbierali się jak do wydarzenia bo to dla nich przełomowy krok pewnie się wstrzymają, ale to nie są klienci, na których salony zarabiają najwięcej. Szczerze mówiąc też mam wrażenie, że wypowiadasz się właśnie z pozycji takiej osoby, dla której kupno nowego auta to coś abstrakcyjnego. Nie wartościuję tego w tym momencie, zaznaczam. Po prostu.
  14. Nie wykluczam, że się mylę, a jakieś źródło masz tych statystyk? Oczywista, przecież już teraz nie mogą na supie usiedzieć, jest mnóstwo imprez domówek organizowanych... Szczylandia się rzuci na knajpy.
  15. Będę Ci oznaczał ironię następnym razem. Przepraszam, nie wiedziałem że trzeba.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.