Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pablitoy

Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

Recommended Posts

Witam was koledzy. Liczę na waszą pomoc.

   Mam 22 lata, od niedawna zacząłem pracować jako kierowca TIRA.

Mieszkam z rodzicami. Rozmyślam nad kupem mieszkania w bloku w miare rozsądnej cenie. Jednak nie jestem pewny czy to dobry pomysł, w związku z tym ,że przyjeżdzam do domu na weekendy, a w tygodniu jestem w "trasie". 

Jestem sam,nie mam dziewczyny, rate kredytu co miesiac dalbym rade splacac spokojnie plus oplaty za media. Na jedzienie też spokojnie starczy i na odkładanie niewielkiej kwoty również. 

 

Jako, ze prace mam jaka mam, nie ma co narzekać bo wiadomo, że cięzko o taką,która będzie idealna, nurtuje mnie wlasnie mysl o wzieciu kredytu na ok 25 lat, również to czy jest sens podejmowac sie tego jako, że w domu bylbym ok. 3 dni w tygodniu.

 

 Prace mam zapewnioną i nie mam wielkich obaw, ze skoncza sie srodki na spłatę raty.

 

 Podpowiedzcie koledzy, jak wy to widzicie? Jak byście zrobili na moim miejscu?

 

Pozdrawiam

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Regulamin. Awatar. Przywitanie.

Post zgłosiłem. Wątek zostanie zablokowany do czasu uzupełnienia powyższego.

 

EDIT

A jak już odblokowany będzie, to Ci z radością odpowiemy.

Edited by michau

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Pablitoy A czy nie lepiej będzie kupić mieszkanie i mieszkać u rodziców. Piszę tak ze względu na czas twojej pracy. Jaki jest sens opłacania mieszkania, gdzie przebywa się tylko tydzień ? Napisałem wcześniej kupić mieszkanie ale je po prostu wynająć. Inwestycja samo będzie się spłacała a w razie "w" masz gdzie iść. 

Inna opcja odkładaj 2/3 pensji na mieszkanie i dalej mieszkaj u rodziców. Nazbiera się pewna sumka, więcej wkładu własnego, mniejsza rata kredytu w przyszłości jak już na upartego będziesz chciał kupić.  

Edited by Still
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

z własnego doświadczenia ... bo chciałam już i teraz wiozłem kredyt efekt taki ze po 10 latach oddałem dwukrotności blisko ( polski bank) . I było to dużo więcej niż ty planujesz. Odradzam system bankowy to system współczesnego oszukiwania ludzi.

 

Proponuje uczciwie zbierać i bezpiecznie lokować. Bedzie władcą własnego losu a nie niewolnikiem pracodawcy i banku.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Staś Chłopak ma rację, jak już to na razie sobie spokojnie odkładaj, ewentualnie wynajmuj sobie najtańszą kawalerkę żeby móc gdzieś się przespać. 

Pamiętaj, że musisz oddać ogromne procenty. Przelicz czy lepiej wyjdzie ci wynająć najtańszą kawalerkę na przenocowanie czy też wziąć kredyt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakup mieszkania jest przede wszystkim bardzo opłacalny pod kątem inwestycji. Jeśli masz minimum połowę wkładu własnego i wiesz, że możesz takie mieszkanie wynająć za określoną kwotę, to się opłaca. Znam wiele osób, które zakupiły mieszkania pod wynajem i najemcy spłacają im kredyt. Na pewno jest to lepsza opcja niż lokaty, gdyż nieruchomości idą w górę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Maurycy napisał:

Zakup mieszkania jest przede wszystkim bardzo opłacalny pod kątem inwestycji. Jeśli masz minimum połowę wkładu własnego i wiesz, że możesz takie mieszkanie wynająć za określoną kwotę, to się opłaca. Znam wiele osób, które zakupiły mieszkania pod wynajem i najemcy spłacają im kredyt. Na pewno jest to lepsza opcja niż lokaty, gdyż nieruchomości idą w górę. 

Chcesz kupować teraz jak nieruchomości idą w górę bo na lewo i pracy każdy trąbi ze to lepsza inwestycja niż lokata w banku ?  Kupować trzeba był jak był "kryzys" i cena szla na dół :) teraz nadal można tam pchać oszczędności ale zysku już takiego nie będziesz miał. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest bardzo prosta sprawa. Żaden kredyt nie jest "opłacalny" ponieważ bank go udzielający musi na czymś zarabiać. Kredyt to instrument, który pozwala Ci pewnym kosztem mieć teraz coś, czego nie możesz mieć. Nie oznacza to, że jest to zły instrument. Musisz tylko oszacować i kalkulować, czy korzyści płynące z posiadania czegoś szybciej przewyższają straty spowodowane kredytem. 

 

Na przykład - jeśli nie masz dużych zarobków i wynajmujesz mieszkanie, to kredyt jest dobrym wyjściem. Jeśli masz za rok dostać mieszkanie w spadku, to kredyt jest złym wyjściem. Jeśli możesz mieszkać z rodzicami i ani Tobie ani im to nie przeszkadza, kredyt jest złym wyjściem bo lepiej odkładać. 

 

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd ty możesz wiedzieć co będziesz robił przez następne 25 lat? Za 3 lata może się okazać że gdzieś będziesz chciał wyjechać, albo dostaniesz lepsza pracę, różne rzeczy mogą się wydarzyć.

 

Jesteś pewien że akurat takie mieszkanie i w tym miejscu będzie odpowiednie dla Ciebie przez resztę życia? 

 

Już nic się nie wydarzy? Zawsze będziesz na tym tirze popylał i chciał tutaj mieszkać?

 

Ja bym zdecydowanie nie brał. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, SławomirP napisał:

A skąd ty możesz wiedzieć co będziesz robił przez następne 25 lat? Za 3 lata może się okazać że gdzieś będziesz chciał wyjechać, albo dostaniesz lepsza pracę, różne rzeczy mogą się wydarzyć.

 

Jesteś pewien że akurat takie mieszkanie i w tym miejscu będzie odpowiednie dla Ciebie przez resztę życia? 

 

Już nic się nie wydarzy? Zawsze będziesz na tym tirze popylał i chciał tutaj mieszkać?

 

Ja bym zdecydowanie nie brał. 

 

12 minut temu, SławomirP napisał:

A skąd ty możesz wiedzieć co będziesz robił przez następne 25 lat? Za 3 lata może się okazać że gdzieś będziesz chciał wyjechać, albo dostaniesz lepsza pracę, różne rzeczy mogą się wydarzyć.

 

Jesteś pewien że akurat takie mieszkanie i w tym miejscu będzie odpowiednie dla Ciebie przez resztę życia? 

 

Już nic się nie wydarzy? Zawsze będziesz na tym tirze popylał i chciał tutaj mieszkać?

 

Ja bym zdecydowanie nie brał. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kredyt to chomąto, z którym za kilka lat możesz mieć problemy @Pablitoy

Musisz sobie uświadomić, że całe Twoje życie będzie podporządkowane spłacie.

Jak w firmie zaczną Cię rolować a rynek pracy się zmieni to masz przerąbane.

 

Nie będziesz walczył o swoje prawa w pracy bo kredyt.

100 razy się zastanowisz czy zmienić pracę bo kredyt.

500 razy się zastanowisz czy zmienić branżę bo kredyt.

Jakby się trafiła okazja wyjazdu za granicę to będziesz się dłuuuuugo zastanawiał aż propozycja przepadnie bo kredyt.

Jeśli trafiłoby się korzystnie poszerzyć swoje kwalifikacje to nie będziesz miał kasy bo kredyt.

Dodatkowo kredyt ciągnie za sobą lawinę bo nie będzie Cię stać aby zakupić np nowy sprzęt AGD jak stary wysiądzie na amen i trzeba będzie wziąć raty więc zadłużenie wzrośnie i do pętli kredytowej niedaleko.

 

W przypadku posiadania własnych oszczędności powyższe punkty Ciebie nie dotyczą. I nie pomyśl, że się wymądrzam tylko przekazuję Ci to co po prostu sam przeżyłem.

 

Poza tym mieszkanie w bloku to masakra bo ludzie się ni chuja nie szanują. Darcie ryja i muzyka to standard.

I musisz sobie uświadomić, że coś takiego jak własność w Polsce to ułuda a zwłaszcza w przypadku mieszkań spółdzielczych.

Róże rzeczy różnym ludziom się przydarzają i nigdy nie możesz być pewny gdzie będziesz za 5 lat.

 

Opcja pierwsza: przez 25 lat spłaty faktycznym właścicielem mieszkania jest bank. Coś dzieje i nie płacisz rat albo inflacja zapierdziela tak, że kredyt wzrasta o 200% i bank przejmuje mieszkanie. Standard.

Opcja druga: spłaciłeś kredyt ale coś się stało i nie płacisz kasy do spółdzielni. Mieszkanie jest licytowane za grosze a Ty zostajesz wywalony na bruk, ponieważ mieszkanie straciłeś z własnej winy i tym samym tracisz prawo do lokalu z zasobów gminy. Masakra.

 

Więc mając akt notarialny, że jesteś niby właścicielem a potem się okazuje, że przy drugiej opcji możesz się nim podetrzeć bo nie zapłaciłeś haraczu do spółdzielni.

 

Oszczędzaj ile się da na oddzielnym koncie i w razie gdybyś poznał jakąś niewiastę to lepiej dla Ciebie aby o tych oszczędnościach nie wiedziała. A najlepiej jakby nikt o nich nie wiedział.

 

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od niemal 10 lat mam ten sam mętlik w głowie co autor tematu. Przez ten czas wynajmuję i spłacam komuś kredyt właśnie pod pretekstami o których wspomniał @SławomirP. Miesięcznie od wielu lat od 800 do 1000 zł w mieście 100k mieszkańców. Okazało się, że nie wyjechałem do większego miasta. Zarobki w mojej branży niewiele większe lub takie same. Potencjalną nadwyżkę uposażenia zjadłyby większe koszty najmu. 

W zmianie miasta na mniejsze lub równorzędne również nie widzę sensu. Branży nie zmieniłem ponieważ jest o ograniczonym dostępie więc plan na studia i dalsze szkolenie od 19 roku życia szlag by trafił. Jednak wciąż go nie wykluczam. 

I wciąż nie kupiłem mieszkania, ponieważ tracę mobilność oraz przywiązuję się do miejsca jak pies do budy. Ale wynajem w nieskończoność też ryje banie. Aby odłożyć na kupno bez kredytu... marzenie. To jest zadanie nie dla przeciętnego zjadacza chleba.

 

@Ivartak krótko o blok vs dom, bo chyba o tym napisałeś akapit: ani jedno ani drugie nie jest dobre. Np. w domu wiecznie będzie życie w smogu bo ludzie palą byle czym, wycie kilkunastu (lub więcej) psów na całą dzielnicę, hałas od domorosłych mechaników reperujących auta, bywa że mieszkanie na wiecznej budowie, bez ulic, chodników. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Pablitoy napisał:

 Prace mam zapewnioną

A co jak (odpukać) stracisz prawo jazdy, będzie jakiś wypadek, firma zbankrutuje, pogorszy ci się zdrowie, wejdą nowe przepisy np. o stawce minimalnej albo otworzy się rynek dla Ukraińców? Jak masz kredyt, to masz presję, by zapieprzać i nie będziesz mógł np. rzucić pracy, poprosić o np. 3 miesiące na załatwienie swoich spraw, np. zdrowotnych, rodzinnych, jak warunki ci się znacznie pogorszą, to nie będziesz mógł rzucić pracy i szukać następnej. Dodatkowo musisz zadać sobie pytanie, po co ci teraz mieszkanie, skoro i tak nie będziesz jakoś specjalnie używać, chyba że na wynajem, tylko trzeba wiedzieć z czym się to wiąże, np. z tym, że może być potrzeba zjawienia się w środku tygodnia. Dalej, co będzie, jak się rozmyślisz co do miejsca. Kupisz w jednym, a potem okaże się, że wolałbyś w innym. Wydasz pieniądze, a za 5 lat korzystania z mieszkania w weekendy, okaże się, że wartość mieszkania spadła. Jak nie czujesz nagłej i głębokiej potrzeby "uwicia gniazda", to bym nie kupował.

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, BeyondInfinity napisał:

 

@Ivartak krótko o blok vs dom, bo chyba o tym napisałeś akapit: ani jedno ani drugie nie jest dobre. Np. w domu wiecznie będzie życie w smogu bo ludzie palą byle czym, wycie kilkunastu (lub więcej) psów na całą dzielnicę, hałas od domorosłych mechaników reperujących auta, bywa że mieszkanie na wiecznej budowie, bez ulic, chodników. 

Jest dokładnie tak jak piszesz @BeyondInfinity a poza tym jeszcze dochodzi do tego budowa np autostrady lub jakiegoś szajsu na Twoim terenie.

Nie chcesz śmiesznego odszkodowania ?

Nie chcesz się wyprowadzić?

No to jeb specustawa na biurko sejmowe i już można Cię za dupę z chaty wyciągnąć bo dostaniesz "rekompensatę i mieszkanie lub dom".

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Pablitoy oczywiście, że najlepszym rozwiązaniem to kredyt na dom. 

 

Im wcześniej weźmiesz tym lepiej. Szybciej spłacisz. 

 

Po drugie zawsze możesz go wynająć lub sprzedać w ostateczności.

 

Przynajmniej nikomu innemu nie dajesz zarobić. Spłacasz swoje mieszkanie.

 

Nawet jeśli czasem zdarzy się sytuacja, że brak kasy to i tak bank będzie chciał się z Tobą dogadać. 

 

Sprawdz oferty, weź najlepszą i może weź wieksze mieszkanie, ale wynajmij pokój.

 

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem nie ma sensu. Póki masz gdzie mieszkać okdladaj kasę. Jak już na prawdę bardzo mocno będzie chciał go wziąć, to zawsze będziesz miał większy wkład własny, przez co rata będzie mniejsza. 

Skoro jesteś kierowca tira, to pomysl jeszcze nad zmianą pracować. Spokojnie możesz jeździć w Niemczech czy Holandii za dużo lepsze pieniądze i tym samym odkładać więcej. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, TMiro napisał:

Nigdy nie oddawaj się w niewolę lichwiarzy

Piękna zasada i podziwu godna. A mogę zapytać skąd masz swoje mieszkanie w takim razie? ;)

Edited by tytuschrypus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze można sprzedać mieszkanie obciążone hipoteką w razie dymów także według mnie lepiej już wyprowadzić się od rodziców i zacząć dorosłe życie na własną rękę. Nikt nie powiedział że jak weźmie kredyt to jest zakotwiczony na 25-30 lat w jednym miejscu xD

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tytuschrypus napisał:

Piękna zasada i podziwu godna. A mogę zapytać skąd masz swoje mieszkanie w takim razie? ;)

Własnego jeszcze nie mam, ale kredytu hipotecznego brać nie będę. Powiedzmy, że wiem z pracy jak można się w ten sposób wkopać na całe życie, nie mówiąc już o tym, że bankierzy kantują jak tylko mogą. Branie dużych kredytów na wiele lat to ogromne ryzyko i morderczy stres. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, TMiro napisał:

Własnego jeszcze nie mam, ale kredytu hipotecznego brać nie będę.

Ok, ok, ale gdzieś mieszkać musisz. Gdzie zatem? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, tytuschrypus napisał:

Ok, ok, ale gdzieś mieszkać musisz. Gdzie zatem? 

Wynajmuje. Na miejscu założyciela tematu mieszkałbym z rodzicami skoro i tak połowę tygodnia jest w trasie i odkładał jak najwięcej pieniędzy. Skoro stać go na ratę kredytu i odkładanie niewielkich kwot  to powiedzmy za półtora roku, dwa lata będzie miał prawdopodobnie o kilkanaście tysięcy zł wyższych wkład własny jeżeli faktycznie tak go przypili, że będzie się potrzebował szybko wyprowadzić to rata wyjdzie zauważalnie niższa. 

Podtrzymuje jednak swoje zdanie, że kredyt hipoteczny to najgorsza pułapka w jaką można wpaść, myślę że nie jest przypadkowe, że z tego na ile się orientuję to  w serialach wszyscy wyprowadzają się z domu rodzinnego w wieku maksymalnie 18-19 lat. Zostają w nim tylko postaci niepełnosprawne/upośledzone, w ten sposób tworzy się głupią modę przy pomocy której wysysa się pieniądze z kieszeni biednych ludzi będący na starcie życia. a nabija kabzę lichwiarzom. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, TMiro napisał:

Wynajmuje

To jest dopiero opłacalne ;) czyli spłacasz kredyt, tylko że komuś innemu, nie mając z tego nic;) 

 

14 minut temu, TMiro napisał:

kredyt hipoteczny to najgorsza pułapka w jaką można wpaść,

W większym mieście? Mit i iluzja. 

 

14 minut temu, TMiro napisał:

Zostają w nim tylko postaci niepełnosprawne/upośledzone, w ten sposób tworzy się głupią modę przy pomocy której wysysa się pieniądze z kieszeni biednych ludzi będący na starcie życia. a nabija kabzę lichwiarzom. 

Bycie samodzielnym to nie głupia moda. Kredyt na nieruchomość to rzecz powszechna na całym świecie, również w krajach zamożniejszych. 

 

Nie przesadzałbym też z lichwiarzami. Do piekarza też masz pretensje, że sprzedaje chleb drożej niż go wyprodukował i nazywasz oszustem, co żeruje na tym że ludzie muszą jeść? 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już o tym było parę razy i wszyscy, którzy twierdzą, że się oddaje dwa razy więcej niż pożycza mają rację ale... ale co kiedy rata kredytu jest porównywalna z czynszem za wynajem? To wychodzi (finansowo) na to samo a spłacasz swoje i masz swoje. W razie draki masz gdzie iść a sprzedać też można.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, wrotycz napisał:

Już o tym było parę razy i wszyscy, którzy twierdzą, że się oddaje dwa razy więcej niż pożycza mają rację ale... ale co kiedy rata kredytu jest porównywalna z czynszem za wynajem? To wychodzi (finansowo) na to samo a spłacasz swoje i masz swoje. W razie draki masz gdzie iść a sprzedać też można.

Dokładnie tak, masz 22 lata, jesteś bez obciążeń i zobowiązań. Kiedy ryzykować jak nie teraz. Jeśli mieszaknie da się wynająć za kwotę, która pozwala spłacać raty kredytu, to można spokojnie kupić, raty będą "same" się spłacać, a Ty Bracie spokojnie możesz pomieszkać jeszcze jakiś czas z rodzicami. Kredyt będzie w PLN, więc nie będzie takiego problemu jak w przypadku obcyh walut, np. franków.

 

Co do oddawania dwa razy tyle co sie pożyczyło - to są kwoty moninalne - jest jeszcze coś takiego, jak wartość pieniądza w czasie - wartość 1 PLN ciągle spada, bo mamy inflację - niby niewielką, ale ciągle jest. Mówi o tym tzw. skumulowany wskaźnik inflacji. No i zarobki - średnie ciągle w górę.

 

Tak więc - kupować i wynajmować ;)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.