Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Zastanawiają mnie 3 rzeczy:

1. Ile normalni ludzie mają na co dzień dostępnych znajomych? Może niekoniecznie przyjaciół, ale takich z którymi mogą pogadać prawie o wszystkim i lubią spędzać ze sobą czas?

2. Jak często normalni ludzie spotykają się ze swoimi znajomymi?

3. Jak często normalni ludzie komunikują się z tymi znajomymi przez itnernet lub połączenia telefoniczne?

 

Odczuwam od tygodnia bardzo mocną samotność, całe życie boleśnie staje mi przed oczami. Zastanawiam się czy przyczyną jest to, że faktycznie mam niespotykanie samotne życie czy coś mi się z banią dzieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popracuj w handlu/obsłudze klienta, to przestaniesz narzekać :D

 

A tak serio, nie szukaj wzorca, tylko się wsłuchaj w swoje potrzeby.

U mnie było tak, że szukałem długo towarzystwa, a teraz, kiedy mam je na wyciągnięcie ręki, mam wrażenie, że tracę czas, który mógłbym lepiej zainwestować. Na pewno duże oparcie mam w rodzinie, tutaj nie skąpię nikomu atencji, poza domem raczej luźna gadka szmatka z pół obcymi ludźmi. Ze świetnymi kumplami gadam ze 3 razy na rok i jakoś się to kręci

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Normalny czyli bez poważnych zaburzeń psychiatrycznych i emocjonalnych.

 

Bonhart, a z rodziną ile czasu spędzasz i ile to jest osób?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jak byś był milionerem to byś nie czuł się samotny, poleciałbyś sobie samolotem tu i tam, poznawał świat i kupował fajne rzeczy wracając do luksusowego apartamentu.

 

Samotność zaczyna się od biedy w mojej ocenie, bo to ona odpowiada za ograniczenia związane z wszechobecnym brakiem znajomych. Jak masz kase to ludzie sami zabiegają o twuj czas, pod warunkiem że jesteś otwarty na rozmowy.

Edited by LiderMen
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pytamowiec Ojciec, rodzeństwo, dziadkowie. Czasem raz na tydzień, czasem raz na pół roku, samo się układa. Komu zależy ten dzwoni i pyta o zdrowie i aktualne sprawy, a jak takiego zwyczaju się nie ma, to zawsze można stworzyć. Nie wiem co tu więcej czarować, bo to w sumie proste sprawy są 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie jesteś Chadem, nie masz wysokiej i waznej pozycji społecznej, w dodatku jesteś nieśmiałym, wrażliwym chłopakiem no to raczej nie licz na tłumy znajomych, pamiętaj, że musisz coś atrakcyjnego zaoferować światu, nie ma nic za darmo.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, pytamowiec napisał:

Odczuwam od tygodnia bardzo mocną samotność, całe życie boleśnie staje mi przed oczami. Zastanawiam się czy przyczyną jest to, że faktycznie mam niespotykanie samotne życie czy coś mi się z banią dzieje.

Od tygodnia. Szczęściarz.

 

Wszystko z Tobą w porzadku. Czujesz bardziej. I jeszcze nie nauczyłeś się oszukiwać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 minuty temu, Ace of Spades napisał:

Jeśli nie jesteś Chadem, nie masz wysokiej i waznej pozycji społecznej, w dodatku jesteś nieśmiałym, wrażliwym chłopakiem no to raczej nie licz na tłumy znajomych, pamiętaj, że musisz coś atrakcyjnego zaoferować światu, nie ma nic za darmo.

Ostatnio byłem na pogrzebie kumpla. Oczywiście o zmarłych się źle nie mówi, więc niech to nie zabrzmi jakoś krytycznie w jego kierunku.

Ale ani nie był piękny ani bogaty ani nie miał stałej i dochodowej pracy, a tylu miał znajomych że był na mszy cały kościół ludzi. A tyle panienek go opłakiwało że wolisz nie wiedzieć 😉

Edited by Wolverine1993
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, pytamowiec napisał:

 

Zastanawiają mnie 3 rzeczy:

1. Ile normalni ludzie mają na co dzień dostępnych znajomych? Może niekoniecznie przyjaciół, ale takich z którymi mogą pogadać prawie o wszystkim i lubią spędzać ze sobą czas?

2. Jak często normalni ludzie spotykają się ze swoimi znajomymi?

3. Jak często normalni ludzie komunikują się z tymi znajomymi przez itnernet lub połączenia telefoniczne

 

1. Tak na 100% to dziewczyna w sumie tylko. 

2. Raz przez 2 tygodnie nie widzę się z żadnymi znajomymi, raz co drugi dzień. Ogólnie moi znajomi mają mnie w dupie i jak zniknę na kilka tygodni to nikt nie pyta.

3. Pisze z dziewczyną i z jednym kuzynem. 

 

Ale ja normalny nie jestem, tak mi się wydaje :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasada jest prosta - nic nie ma za darmo. Jeżeli chcesz otoczyć się wianuszkiem znajomych to musisz im coś zaoferować. Na przykłąd opłacić im wakacje, zapewnić rozrywke, imponować im czymś. Świat jest tak pokopany, że teraz nawet relacje miedzy ludźmi da się przeliczyć na sumę zysków i strat.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Wolverine1993 napisał:

tyle panienek go opłakiwało że wolisz nie wiedzieć 😉

No ale musiał stanowić dla nich jakąś atrakcje, może był bardzo rozrywkowy

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Ace of Spades napisał:

No ale musiał stanowić dla nich jakąś atrakcje, może był bardzo rozrywkowy

No był wyluzowany spontaniczny z poczuciem humoru. No ale jak już wspominałem nie był jakiś super przystojny ani bogaty ani nie mial prespektywistycznej i dobrze płatnej pracy.

 

Także twoja teoria że panienki lecą tylko na bogatych i przystojnych chadow z zarobkami minimum 10 tys jest bardzo mocno naciągana. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, pytamowiec napisał:

Jak często normalni ludzie spotykają się ze swoimi znajomymi?

Po co równasz do Kowalskich?

Godzinę temu, Lucid napisał:

Kto lub co definiuje normalność?

Zawsze o to pytam, wychodzi, że ogół a ogół to stado baranów.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Wolverine1993 napisał:

Także twoja teoria że panienki lecą tylko na bogatych i przystojnych chadow z zarobkami minimum 10 tys jest bardzo mocno naciągana. 

Panie Kolego

Po 1. to nie jest żadna moja teoria

Po 2. Twoja historyjka niczego nie dowodzi 

A po 3. temat dotyczy samotności a nie panienek

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, misUszatek napisał:

relacje miedzy ludźmi da się przeliczyć na sumę zysków i strat

Ależ to bardzo dobrze, że ludzie oczekują zwrotów z inwestycji. W ten sposób dobiera się znajomych - ORAZ KOBIETY - na własnym poziomie, i nie dochodzi do sytuacji, że np. żenisz się z intelektualnym dnem.

To co jest złe, to to, że większość nie pojmuje relacji jako układ "daję więc biorę - biorę więc daję". Faceci rzucają kobietom pod nogi wszystko, przy zerowej gwarancji zwrotu z inwestycji emocjonalnej, czasowej, finansowej -> tak zwany "altruizm", o którym bardzo ładnie pisze pewna pani filozof.

Z kolei świadomość procesu - taka dogłębna, instynktowna - pozwala bez żalu wywalać z życia ludzi i kobiety, które marnują twój czas. Początki bywają trudne, ale jeśli nie prowadzisz selekcji - tracisz czas, a limit na tym łez padole mamy ograniczony

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, pytamowiec napisał:

Odczuwam od tygodnia bardzo mocną samotność

No na pocieszenie powiem że ja mam już tak od dziesięciu lat, no ale muszę przyznać że do tego można się przyzwyczaić, i jakoś z tym żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Ace of Spades napisał:

Panie Kolego

Po 1. to nie jest żadna moja teoria

Po 2. Twoja historyjka niczego nie dowodzi 

A po 3. temat dotyczy samotności a nie panienek

Skoro jasno to sugerujesz autorowi to chyba tak uważasz i w to wierzysz? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie kiedyś było mi przykro, że nie mam jakiejś swojej paczki, omijają mnie imprezy, wyjazdy itd. Zwłaszcza jak widziałem na fb zdjęcia ludzi (z którymi celowo zerwałem kontakt) jak sobie podróżują razem. W szkole średniej każdy już miał na każdego wywalone. Do tego zobaczyłem jak moi dawni bliscy "przyjaciele"(?) popadli w jakieś pijaństwa i dziwne towarzystwo. Zupełnie już nadawaliśmy na innych falach. Potem żyłem głównie związkiem i nie potrzebowałem innych ludzi. Było mi dobrze z samą dziewczyną z tym, że ona też nie była towarzyska. Teraz zupełnie inaczej wszystko widzę i mam wywalone na ludzi. Raz są a raz ich nie ma - i nie ma sensu się przywiązywać. Szkoda, że nie widziałem tak tego jak byłem młodszy. Uniknąłbym wielu rozczarowań i nie pokładał nadziei w coś co nie jest tego zupełnie warte.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
59 minut temu, Patton napisał:

No na pocieszenie powiem że ja mam już tak od dziesięciu lat, no ale muszę przyznać że do tego można się przyzwyczaić, i jakoś z tym żyć.

też od 10 lat odczuwam samotność (czasem mniej czasem bardziej), a ostatnio tak mocno, że boli i chyba zbzikuję od tego

2 godziny temu, Yolo napisał:

Od tygodnia. Szczęściarz.

 

Wszystko z Tobą w porzadku. Czujesz bardziej. I jeszcze nie nauczyłeś się oszukiwać.

O jakim oszukiwaniu mówisz?

 

2 godziny temu, Ace of Spades napisał:

Jeśli nie jesteś Chadem, nie masz wysokiej i waznej pozycji społecznej, w dodatku jesteś nieśmiałym, wrażliwym chłopakiem no to raczej nie licz na tłumy znajomych, pamiętaj, że musisz coś atrakcyjnego zaoferować światu, nie ma nic za darmo.

Przykład co można zaoferować światu? Co Ty oferujesz, że masz dużo znajomych? Poza teorią @misUszatek że hajsy.

Edited by pytamowiec

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, pytamowiec napisał:

Przykład co można zaoferować światu? Co Ty oferujesz, że masz dużo znajomych? Po

Jak będziesz, pewny siebie, rozrywkowy, doFFcipny itd to będziesz stanowił jakąś tam wartość i ludzie będą chcieli przebywać w twoim towarzystwie bo nikt nie potrzebuje towarzystwa jakiegoś smutas, tym bardziej laski, taki już ten świat jest, sam się zastanów tak szczerze jakiego chciałbyś mieć kumpla takiego ciape czy pewnego siebie, wygadanego badboya. 

Ja mam kilku starych kumpli jeszcze z czasów młodości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wybierając znajomych nie patrze na to czy ktoś jest atrakcyjny życiowo czy nie. Raczej na to ile mamy wspólnego. Mi tam wystarczałoby, że bym se usiadł po pracy w 3-4 kumpli na murku z puszką pepsi powiedział "ech" i "patrzył na spódnice dziewczyn, które nie chcą ich znać" ;)

Edited by pytamowiec

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, pytamowiec napisał:

Mi tam wystarczałoby, że bym se usiadł po pracy w 3-4 kumpli na murku z puszką pepsi powiedział "ech" i "patrzył na spódnice dziewczyn, które nie chcą ich znać"

Nie wiem ile masz lat? Ale jakichś znajomych ze szkoły albo osiedla chyba masz? Jeśli nie to może znajdź sobie taką pracę gdzie jest kontakt z ludźmi, nie bój się ludzi, rozmawiaj o pierdolach, przełamuj się, uśmiechaj się, wyluzuj ale przede wszystkim znajdź jakąś pasję dla siebie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, pytamowiec napisał:

spódnice dziewczyn,

Szkoda zdrowia na spódniczki. Tylko ci się depresja powiększy jak będziesz się za nimi oglądał.

Lepiej już pojeździć na hulajnodze.

 

Przynajmniej płacisz i coś z tego masz, a z wpatrywania się za spódnicami co masz? Nic, bo w rzeczywistości delikatnie mówiąc jesteś dla nich obojętny, a nawet pogardzają tymi co ulegają ich dvpom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.