Jump to content

Dlaczego kobiety mają całkowicie nierealistyczne standardy dotyczące mężczyzn, randek i małżeństw


Recommended Posts

Witam.

 

Może jakieś otworzy oczy:

Materiał dobry i dla panów i dla pań, domyślnie jednak dla pań. Niestety tylko po angielsku, zapraszam do obejrzenia jak ktoś ma chęć:

 

 

 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

U mnie jest klawo, ale cieszy mnie, że u ciebie jest chujnia. :)

Nie uważam żeby bez związku było chujowo.

A weź to olej, wszystko to i tak kupa gówna, w zwiazku jest fajnie przez pierwsze 2-3 lata, później jest tak samo chujowo jak bez związku, albo i gorzej

A weź to olej, wszystko to i tak kupa gówna, w zwiazku jest fajnie przez pierwsze 2-3 lata, później jest tak samo chujowo jak bez związku, albo i gorzej

  • Like 11
  • Thanks 1
  • Haha 8
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, FraterPerdurabo napisał:

Nie uważam żeby bez związku było chujowo.

Wszędzie i zawsze jest chujowo, taka planeta. Rodzisz się z potrzebami i nieszcześliwy i musisz wykonywać szereg czynności by utrzymać ciało przy życiu, a i psychikę,  aż kaputniesz.

I masz chwilowy spokój, ale później znowu jakaś miejscowa idiotka z miejscowym kretynem, się pieprzą i cały CóT życia po 9 miesiącach zaczyna się na nowo.

 

 

  • Like 11
  • Thanks 4
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, deomi napisał:

Wszędzie i zawsze jest chujowo

U mnie jest klawo, ale cieszy mnie, że u ciebie jest chujnia. :)

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 19
Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, deomi napisał:

, później jest tak samo chujowo jak bez związku

Trzeba dbać o hignienę, to że pachnie oceanem miedzy nogami kobiety to nie moja wina.

Edited by zuckerfrei
  • Like 1
  • Haha 5
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zychu napisał:

U mnie jest klawo, ale cieszy mnie, że u ciebie jest chujnia. :)

Spierdalaj. :)

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 10
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, deomi napisał:

A weź to olej, wszystko to i tak kupa gówna, w zwiazku jest fajnie przez pierwsze 2-3 lata, później jest tak samo chujowo jak bez związku, albo i gorzej

Laska się nudzi po prostu, jest jak mebel, kubek :D

Trzeba szaleć z laskami jak Leon Niemczyk :3 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Słuchać laski co mówi o laskach. Wiarygodność poziom średni, ale dobra. Starsza nieco pani myśli, że jest w stanie dotrzeć do lasek 9* wzwyż- błąd!

Laski oszukano, przewał cywilizacyjny -feminizm.

Może odłączenie neta i patriarchat uratowałby jakiś procent lasek. 

Po co facet, jak państwo buli na nią i na kidsy.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Mają, bo faceci pozwalają traktować się jak pizdy i wodzić za nos. Gdyby wymagali dokładnie tego, co dają, to skończyłoby się sranie wyżej dupy.

 

Przykład mojego kumpla ze Śląska

 

Krótki opis gościa: kontroler finansowy, może już dyrektor finansowy. Bardzo ogarnięty, poukładany facet. 35 lat. Wygląd 8.5/10 - 185+ cm, dobrze zbudowany, męska twarz. Bardzo ciekawe zainteresowania, w tym typowo męskie: wspinaczka zimą (nie żadne tam turystyczne chodzenie, tylko pełen hardkor: raki, czekan itd.), siłownia, oprócz tego fotografia, kolarstwo, nauka. Wszystko poziom co najmniej średnio-zaawansowany, w niektórych zaawansowany. Gość z pełnej rodziny, wychowany przez oboje rodziców.

No i rozgrywa go jakaś dupencja po szkole średniej (29 letnia) z rozbitej rodziny (matka ruchnięta przez bad boya, który szybciej się zmył niż pojawił), której jedynym osiągnięciem jest to, że jest urodziwa. Poznali się na appce randkowej, gadają na czacie już tygodniami (tak - tygodniami), zwodzi go ciągle, ma zmienne nastroje - raz jest milutka, a za drugim razem foch albo znika na kilka dni. Nawet się nie spotkali jeszcze, a on już się wkręcił!

 

No i gość to toleruje. Nie trafia nic do niego jak mu mówię: szanuj się, samcu! Po pierwsze zjechałeś z wymaganiami, bo jako ogarnięty typ z wyższym wykształceniem powinieneś wymagać tego samego od panny. Bo jak wyjdziecie z łóżka, to trzeba mieć o czym gadać, a haj hormonalny minie wam po 2 latach. Poza tym nie akceptuj borderek ani lasek z problemami emocjonalnymi, bo fochy to sobie mogą mieć 16-letnie dziewczynki, a nie dorosłe kobiety! Na to on mi odpowiada: "ale to 99% lasek tak ma, one po prostu takie są". Brak mi słów, więc już nawet tego nie skomentowałem...

Edited by SamiecGamma
  • Like 12
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Chyba Szatanie słuchałeś muzyki gospel i nieznośne algorytmy doprowadziły Cię do tej pani.

 

Kliknęłam, nabiłam jej wyświetlenie, niech się niesie.

 

Z miłością (a raczej obiektem westchnień) jest trochę jak z momentem wybuchu powstania - zawsze pada argument "co można było zrobić, skąd można było wiedzieć, że to się skończy tragicznie, przecież momentu powstania się nie wybiera" - no właśnie, a trzeba było wybrać.

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, SamiecGamma napisał:

No i gość to toleruje. Nie trafia nic do niego jak mu mówię: szanuj się, samcu! Po pierwsze zjechałeś z wymaganiami, bo jako ogarnięty typ z wyższym wykształceniem powinieneś wymagać tego samego od panny. Bo jak wyjdziecie z łóżka, to trzeba mieć o czym gadać, a haj hormonalny minie wam po 2 latach. Poza tym nie akceptuj borderek ani lasek z problemami emocjonalnymi, bo fochy to sobie mogą mieć 16-letnie dziewczynki, a nie dorosłe kobiety! Na to on mi odpowiada: "ale to 99% lasek tak ma, one po prostu takie są". Brak mi słów, więc już nawet tego nie skomentowałem...

Uważaj na pomoce w związkach, łatwo kumpla stracić. Ktoś musi się czasami na swojej dupie przejechać, aby wyciągnąć lekcje życia.

PS. Ja też próbuję walczyć z kumplem beciakiem (IT, 30 k,170 cm,  ale  naiwny, jak tabaka w rogu). Wierzy lasce we wszystko, ona chce go wjebać w kwadrat i bachora, a on dzięki mnie wacha się już poważnie- ale wiem, że pęknie, magia pipy zaślepia mózg niestety :C

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Kobiety nie istnieją. Kobiety to konstrukt społeczny, kwantyfikator i szufladka byśmy jakoś wierzyli że karyna która obraca brata chłopaka podczas jego odsiadki ma zupełnie tą specyfikę, poglądy i przemyślenia co moja PM i Królowa Elżbieta. Co jest wierutną bzdurą. Łączy je tyle co Messera z analkiem. 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Kamil9612 napisał:

Uważaj na pomoce w związkach, łatwo kumpla stracić. Ktoś musi się czasami na swojej dupie przejechać, aby wyciągnąć lekcje życia.

 

Cenna uwaga. Dlatego przestałem poruszać ten temat. To jakiś beciak i przegryw nie jest, sam fakt, że pracuje w finansach: ryzyko, nie tylko kredytowe, wyssał z krwią matki ;) No ale widzę, że go wzięło nieźle. Choć ostatnio powiedział, że jak ona się do niego pierwsza teraz nie odezwie, to on już nie napisze. Mam nadzieję, że wytrwa w swoim postanowieniu.

 

Cytat

PS. Ja też próbuję walczyć z kumplem beciakiem (IT, 30 k,170 cm,  ale  naiwny, jak tabaka w rogu). Wierzy lasce we wszystko, ona chce go wjebać w kwadrat i bachora, a on dzięki mnie wacha się już poważnie- ale wiem, że pęknie, magia pipy zaślepia mózg niestety :C

 

Ech, to paradoks, ale naiwni ludzie w IT bardzo często się trafiają. To bywają nierzadko mega mózgi, ale dość zamknięte, jednokierunkowe, rozwijające się w jednej dziedzinie. Jeszcze częściej to są bardzo przeciętnie atrakcyjni misie, więc wystarczy, że pojawi się ktokolwiek na horyzoncie i łatwo takiego wjebać we wspólne kwadraty i bachory. Otwartość umysłu to jednak podstawa, żeby nie spierdolić sobie życia. Sama inteligencja czy zdolności w jednym kierunku nie wystarczą...

 

Edited by SamiecGamma
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
30 minut temu, Amperka napisał:

Chyba Szatanie słuchałeś muzyki gospel i nieznośne algorytmy doprowadziły Cię do tej pani.

 

Hehehe, nie nie - ja już ten filmik widziałem 3 lata temu około. Po prostu oglądałem inny materiał o kobietach po 30stce i mi ten wyskoczył. Pomyślałem że jako "typowy szatan" zrobię dobry uczynek by nabić sobie punkty u taty w niebie (może zapomni o moich występkach) i uznałem, że podeślę naiwnie materiał i może jakaś weźmie sobie do serca co ta pani omówiła w tym filmiku.

 

Dużo mnie to nie kosztowało, która chce to niech korzysta. 

 

Szkoda, że babka zamknęła biznes tak btw bo panie szukają "Mr Perfect" i jak sama mówiła w tym filmiku, że te panie nawet w połowie nie są tak perfekt jak tego czego pragną i musiała zamknąć biznes, bo to czego kobiety szukają nie istnieje :D 

 

No nic to tyle z mojej strony, komu się chce niech ogląda - jak kobiety nie chcą, nie ma dla mnie problemu, jednak to dla was najistotniejsze jest by obejrzeć i zrozumieć - oczywiście dla osób znających ang.

 

1 godzinę temu, deomi napisał:

A weź to olej, wszystko to i tak kupa gówna, w zwiazku jest fajnie przez pierwsze 2-3 lata, później jest tak samo chujowo jak bez związku, albo i gorzej

Jaki masz związek ze sobą, jesteś szczęśliwa solo? - co robisz codziennie by czuć się ze sobą lepiej, czy cieszysz się z małych rzeczy, cieszysz się że oddychasz, że masz kolejny dzień na tej planecie? Jeśli tego nie masz, to żaden związek Cię nie uszczęśliwi bo nie od tego jest. Masz dzielić swoje szczęście z kimś a nie szukać go w drugiej osobie tym bardziej w związku. Jesteś zdpresjowana to się napraw, nikt zdrowy nie wybierze pesymistki osoby o czarno widzącej barwach na matkę swoich dzieci. 

 

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Jesteś zdpresjowana to się napraw, nikt zdrowy nie wybierze pesymistki osoby o czarno widzącej barwach na matkę swoich dzieci. 

 

Lotto mi to

Jesteśmy na innych etapach Szatan Ty szukasz jeszcze gdzieś szczęśćia, a ja wiem że i tak nigdy go już nie dostanę.

 

Ani w sobie, ani w nikim, złudne twe nadzieje i chwilowe

Wszyscy dążymy tylko i  wyłącznie do starości, śmierci i nicości, być może chwilowej

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Odrealnione wymagania...

Co to znaczy? 

 

Życie zawsze weryfikuje.

Na poszczególnych etapach w życiu każdy z Nas (obojętnie w jakich dziedzinach swojego życia) zmienia (czy też obniża) swoje wymogi/potrzeby/aspiracje.

Dobrze, że kobiety są co raz bardziej wymagające, dzięki temu a nóż, której ślepej kurze trafi się ziarno (choć nie podoba mi się, to że kosztem mężczyzn, no ale...). 

Moje podejście do związku nie jest, że tak powiem - rentowne. ;) 

Miłość kupisz, ale z miłości dziecka nie wykarmisz.

 

Co raz mniej postponuje "modliszki", "karyny'. One są naprawdę w lepszym położeniu ode mnie.

 

Taka refleksja - skoro ktoś nie chce wejść w związek, to dlaczego interesuje się tematyką relacji damsko-meskich?

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, deomi napisał:

Jesteśmy na innych etapach Szatan Ty szukasz jeszcze gdzieś szczęśćia, a ja wiem że i tak nigdy go już nie dostanę.

 

Nie wiem co Ci odpisać @deomi Jesteś pewna, że szukam szczęścia na zewnątrz skąd taki pomysł? I dlaczego tak sądzisz?

 

18 minut temu, maggienovak napisał:

Taka refleksja - skoro ktoś nie chce wejść w związek, to dlaczego interesuje się tematyką relacji damsko-meskich?

Chodzi o mnie? :P 

 

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Nie wiem co Ci odpisać @deomi Jesteś pewna, że szukam szczęścia na zewnątrz skąd taki pomysł? I dlaczego tak sądzisz?

 

Choćby z powodu tego tematu... : P 

Link to post
Share on other sites
35 minut temu, maggienovak napisał:

Dobrze, że kobiety są co raz bardziej wymagające,

 

 

Jasne, że dobrze, mniej kotów i psów w schroniskach :lol: 

 

38 minut temu, maggienovak napisał:

dzięki temu a nóż, której ślepej kurze trafi się ziarno

 

A teraz zamknij książeczkę z Baśniami i idź lulu.

 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
41 minut temu, maggienovak napisał:

Taka refleksja - skoro ktoś nie chce wejść w związek, to dlaczego interesuje się tematyką relacji damsko-meskich?

 

Niektórzy chcą po prostu przekazać swoje doświadczenie. Ja chciałbym usłyszeć takie historie i przemyślenia, jakie choćby sam opisałem, 15 lat temu. Byłem wtedy w innym punkcie życia i wierzyłem w miłość. Wierzyłem też w to, że szczęście pochodzi z zewnątrz (poprzez bycie z drugą osobą). Odkąd się z tego wyzwoliłem, narodziłem się na nowo. Zajęło mi to wiele lat. Mam nie najgorszą głowę, więc jeśli mnie dojście do tej prawdy zajęło tyle czasu, to może to wcale nie jest takie proste i oczywiste? Dlatego warto się z ludźmi podzielić doświadczeniem, żeby nie popełniali tych samych błędów. (Fakt, wtedy kiedy ja startowałem, nie było jeszcze Red Pilla i Braci Samców, więc było trudniej ;))

 

Podkreślam też zawsze, że MGTOW jest dla gości, którzy mieli relacje z kobietami, w tym przynajmniej jedną relację z prawdziwym pożądaniem. Tak, żeby na własne oczy, uszy i wszystkie zmysły przykonali się, że to wszystko jest czasowe, że w życiu nie ma nic trwałego. W przeciwnym razie to jest żadne autentyczne MGTOW, a jedynie udawane i może być toksyczne, a w skrajnym przypadku prowadzić do nienawiści wobec kobiet. A u podstaw tej koncepcji leży zupełnie co innego - fakt, że własne szczęście i spełnienie nie pochodzi od czynników zewnętrznych ani innych ludzi, a jedynie ze środka samego siebie - pasje, zainteresowania, zajęcia, osiągnięcia, filozofia, hajs - do wyboru.

 

Edited by SamiecGamma
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.