Jump to content

Gdybyśmy urodzili się trochę wcześniej


Recommended Posts

To nie jest żadne szczęście, bo to się wydarzyło i się powtórzy prędzej, czy później. Ja bym na wojnę nie poszedł, tylko od razu kulturalnie się odjebał. Nie ma sensu męczyć się bardziej niż jest to wskazane.

  • Like 4
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, mac napisał:

to się wydarzyło i się powtórzy prędzej, czy później.

Też sobie zdaję z tego sprawę, ale na wojnie ginie więcej cywilów niż wojskowych.

 

Odnośnie tematu: do takich celów wykorzystuje się mężczyzn, nikt nie nie pochyli nad nimi. Wszędzie tylko dramat żon czy zwierzątek. 

Wiem że wojna to nic dobrego, ale gdyby mi przyszło żyć w 1920r to bym poszedł walczyć, gdybyśmy wtedy przegrali, kraj cały zniszczony oraz głód i miliony ofiar, byłoby kilka razy tyle co na Ukrainie.

 

A teraz? Teraz spakować najcenniejsze rzeczy i w drogę.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Poza tym, jak mogę się cieszyć, że ktoś przeżył coś okropnego, a ja teraz (chwilowo) nie muszę? Co to za patologiczne szczęście? To jest chora emocja, totalna degeneracja ducha. Mam czuć wdzięczność, bo nie ma wojny? Kurwa, pokój powinien być optymalnym stanem, a nie warunkowanym nadzieją, że nic się nie zjebie w międzyczasie 😆 No mówię. Urodziliśmy się w innej wojnie. Jebiemy w klinie podatkowym ponad 50% i biedniejemy z każdym dniem w socjalistyczno-demokratycznym gównie. Wojny toczą się nawet w tym momencie, teraz giną ludzie, a ktoś zdycha w obozie koncentracyjnym, o którym nie mamy pojęcia, bo siedzimy w kurwidołku napędzanym bezmyślnością. Szkoda strzępić ryja generalnie. Szczęście, śmiechu warte. To bardziej powód do płaczu, że poświęcenie tych ludzi chuja znaczyło. Umierali po to, żeby stworzyć to? xD Przecież to byłby instant samobój, żebyś mógł na wojnach spojrzeć w przyszłość. Nawet bez wojny nie ominie nas cierpienie rzeczywistości i pojebane wybory. Z własnego kraju trzeba uciekać przed zamordyzmem podatkowym. Miliony cichych wojowników ucieka, a w głębi duszy cierpi i tęskni za ojczyzną. I można tak bez końca. Nie mogę czuć za to wdzięczności, bo to chore.

  • Like 7
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy wiecie, ale podczas drugiej wojny światowej niektóre nacje stosowały narkotyki, aby pobudzić mężczyzn do działania. Wystarczy podwyższyć poziom teścia wprowadzić odpowiednią indoktrynację i nawet najwięksi przeciwnicy poszliby ścinać głowy wrogów ;)

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Patrząc z perspektywy zaborów, wojen, okupacji gdzie dzisiaj nie spadają bomby na głowę, nikt nie jest zamykany w obozach koncentracyjnych, nie trzeba giąć na wszelkich frontach walk,

nie ma wywózek, rozstrzeliwań, łapanek, mamy co jeść, pić, gdzie spać, możemy uczyć się, pracować, rozwijać tak te czasy pod tym względem są o niebo lepsze.

Natomiast dzisiaj nie wiesz kto przyjaciel kto wróg, nie ma relacji społecznych, damsko-męskich, wszystko jest biznesem, konsumpcją,

ogarnia nas wszelaki świat materializmu, wyścigu szczurów, wszelkiej maści dziwactw, zaburzeń, nakazów, zakazów, brak praw dla mężczyzn. 

I jak kiedyś doświadczali ludzie bardziej cierpienia fizycznego tak teraz zamieniono to na cierpienie psychiczne, które poddawane stopniowo człowiekowi niszczy go na całe życie.

 

 

 

 

  • Like 15
Link to post
Share on other sites

Kiedyś zdałem sobie sprawę, że gdybym urodził się 1-2 pokolenie wcześniej to bym nie dożył dorosłości. Byłem astmatykiem, chorowitym dzieckiem, że słabą odpornością. Dolegliwość odeszły wraz okresem dojrzewania ale najpierw trzeba by dożyć tych 15 lat. 

 

Konfliktów się spodziewam. Głównie o zasoby naturalne. Wodę, jedzenie, miejsce do życia. 

Link to post
Share on other sites

Największy problem jest właśnie wtedy kiedy ludzie zaczynają wierzyć i kochać wytwory własnego rozumu - religie, ideologie itd powstaje fanatyzm i chora nienawiść do tego stopnia, że morderstwo staje się sztuką dla samej sztuki, przerostem formy nad treścią.

Co można zrobić z uporządkowanego narodu jakim byli Niemcy.

To jest kolejny dowód na to że nasz świat nie jest niczym pięknym, niczym uwznioślony, jesteśmy tylko bardziej rozwiniętymi zwierzętami, nic więcej.

 

  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

@Ace of Spades A nie sądzisz, że religia miała służyć zacnym celom, ale jak wszystko zostało przez ludzi przeinaczone i jest wykorzystywane dla gierek? Jak przyjrzymy się bliżej religii, to miała ona służyć zabezpieczeniu interesów ludzi, działać np. przeciwko hipergamii, więc zamysł był dobry. Problem w tym, że współczesne witamkinki mają w czterech literach religie(zresztą facetów też to dotyczy xD), i mają spaczone mózgi przez wartości wyznawane przez netflixy :D Az mnie sciska jak widze na tinderach zainteresowania wsrod kobiet - netflix :) Religia z odpowiednią interpretacja jest ok, fanatyzm też pojawia się wtedy kiedy brakuje argumentów. To jest zupelnie tak samo jak z agresja - brakuje argumentow uruchamia sie przemoc. Fanatyzm niestety jest rodzajem przemocy  

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, DOHC napisał:

Też sobie zdaję z tego sprawę, ale na wojnie ginie więcej cywilów niż wojskowych.

 

Odnośnie tematu: do takich celów wykorzystuje się mężczyzn, nikt nie nie pochyli nad nimi. Wszędzie tylko dramat żon czy zwierzątek. 

Wiem że wojna to nic dobrego, ale gdyby mi przyszło żyć w 1920r to bym poszedł walczyć, gdybyśmy wtedy przegrali, kraj cały zniszczony oraz głód i miliony ofiar, byłoby kilka razy tyle co na Ukrainie.

 

A teraz? Teraz spakować najcenniejsze rzeczy i w drogę.

Też raczej zależy od wieku człowieka w czasie wybuchu wojny. Wiadomo, że dzieci do lat 16-18 oraz osoby po 60 roku życia są na straconej pozycji.

Mają 20 lat pewnie poszedłbym posłusznie, zgodnie z wezwaniem na wojnę. Mając już te 30 lat i zdecydowanie więcej oleju w głowie, przemyślałbym jak tu się wykręcić szybko po za obszar konfliktu.

 

Godzinę temu, alphachad napisał:

W drogę gdzie?

W przeciwną stronę do agresora 😋

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
55 minut temu, Ace of Spades napisał:

To jest kolejny dowód na to że nasz świat nie jest niczym pięknym, niczym uwznioślony, jesteśmy tylko bardziej rozwiniętymi zwierzętami, nic więcej.

Zgadzam się, że jesteśmy zwierzętami ale dlaczego to wyklucza wg Ciebie piękno tego świata?

Link to post
Share on other sites

Komentarz na wp pod jakimś tematem z dupy o tym że baby robią z okazji rozwodu huczne imprezy

 

Paranoja... szkoda ze nie napiszecie o przemocy ekonomicznej o psychicznej jaką stosują kobiety wobec mężczyzn.... Np ja.. dobrze zarabiam tj. ponad 20 tyś netto..... nie zawsze tak było ale teraz tak jest... moją żona zmieniała się latami tak jak rosła moja pensja jej roszczeniowość i blokowanie d. w zamian za pieniądze rosły.. doszło do tego że bez prezentu obietnicy a niekiedy BLIKa wpisywanego podczas tj. w trakcie .....nie było mowy o wiecie czy...

Zrobiła się taka roszczeniowa ze się w głowie nie mieści .... sama zarabia mało .. no może średnio... 6-8 na rękę ale rozwala wszystko... wojna była jak rozdzieliłem konta w pewnym momencie bo przy prawie... jeszcze wtedy razem 20K netto miesięcznie nie byłem w stanie odłożyć nic .... zakupy buty torebki wakacje wszystko co chce ... dziecko kichnie prywatnie laryngolog 250 głowa boli .. poszła na tomograf prywatnie 900 .... doszło do tego że w 1 miesiącu wydałem 4 tyś na lekarzy w tym 2000 na laryngologa dla niej i dziecka... efekt .. dziecko dalej kichało a ona miała dalej zatkane ucho.

Potem pojawił się temat auto ..... ma stare fakt Alfa Romeo giullietta przejechane 70 tyś po 8 latach .... sami oceńcie jeździ max. 30 kilometrów od domu....

Ale zachciała nowego takiego suv hybryde bo taniej... teraz słyszę o elektryku bo nie trzeba tankować .... Ręce opadają

Efekt jesteśmy po 1 rozprawie rozwodowej ...

roszczenia mojej żony 5tyś na nią 7 tyś na dziecko ... ponoć mi starczy koło 10 bo i tak jestem sam .... szok ... aha plus wakacje dla dziecka ..... hahahaha

Zobaczymy życzę jej powodzenia ....

Moje dochody nagle spadły .... szok hahah ponadto mam depresję hahah... wspomnę tylko że mam zawód programista doświadczenie 18 lat ... w firmie szef powiedział Andrzej idziesz na juniora za 3 tyś brutto na /3 etatu- powiem że rozwód cię przybił i nie jesteś efektywny ale sie nad tobą litujemy- a jak się rozwiedziesz to ---- dostaniesz znowu 35K brutto plus nagrodę półroczną z tym wszystkim czego ci nie zapłaciliśmy ....

jak myślicie ile moja żona dostanie

[1] 7K -0.005%

[2] 1K -0.09%

[3] 0K - 99.9% to będzie rozwiązanie

[4] -2K -0.005% tu jest opcja jak udowodnię że to ja jestem poszkodowany

Proszę powiedzcie co myślicie 1,2,3, czy 4?

 

 

Link to post
Share on other sites

Kiedyś ten film oglądałem, niesamowicie smutny film :( Wydaje mi się żę po prostu tamte pokolenie psychicznie i fizycznie nie było przygotowane na TAKĄ wojnę. 

Jeden w "Kompanii braci" która jest obsadzona w II wojnie światowej opisał artylerię jak coś co "wydziera duszę i niszczy spokój ducha".

@Wolverine1993 Widziały gały co brały XD poza tym programista to typ który mało do ludzi wychodzi i odrobinę często cipeczka.. Sam chciałem programować ale jak zobaczyłem ILE będę musiał spędzać przy kompie - dziękuje!

Edited by Ramaja Awantura
Link to post
Share on other sites

Wojna jest kontynuacją naszych wewnętrznych konfliktów bazujących na tak negatywnych emocjach jak złość, zawiść, rozczarowanie, gniew, chciwość itp.

Nasze zintensyfikowane wewnętrzne konflikty prowadzą do większych konfliktów( wojny między narodami, religiami, grupami etnicznymi itp)

Potrzebę zwiększenia swojego terytorium, czyli bazując na emocji głównie chorego pożądania większych ziem a także rozczarowania po przegranej 1 wojnie światowej mieli Niemcy. Stąd koncepcja Lebensraum( przestrzeń życiowa) - mieli dostać większe tereny bo uważali się za rasę panów.

Ludzie zawsze byli lepsi i gorsi, bo cały czas powielane są geny dobrego i złego człowieka. Nie ma jednolitości. Wojnę wywołują głównie osoby zaburzone, psychopatyczne( 1-5% populacji, dokładnie nie wiadomo), które wysyłają osoby często empatyczne, by te dokonywały rzezi na innych ludziach o podobnym pokroju. Sami psychopaci ulatniają się w bezpieczne miejsce, pijąc wódeczkę i bawiąc się z dziewczynkami. Tu znowu działa mechanizm strachu. Rób to co ci każemy, bo w przeciwnym razie kula w łeb i zdrada ojczyzny. Działa też zasada kija i marchewki. Kij to kara za niesubordynację oraz często śmierć, a marchewka to tani medal za zabijanie innych w imię ojczyzny( rzecz jasna nie powiedzą często, że giniesz często w męczarniach za głowę państwa, bo mógłbyś się zorientować, że coś jest nie tak)

Wojna to krew, pot, łzy, porozrywane ciała, ludzie krzyczący z bólu i utraty nadziei. Dowódcy państw przedstawiają je często w pozytywnym świetle, jako cel życia mężczyzny, by bronił kraju, w którym to mają go centralnie w dupie i chodzi wyłącznie o utrzymanie wpływów. Szacunek jednak dla takich bohaterów jak Pilecki czy Raginis, który bronił Wizny, do samego końca.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, antyrefleks napisał:

Nie wiem czy wiecie, ale podczas drugiej wojny światowej niektóre nacje stosowały narkotyki, aby pobudzić mężczyzn do działania. Wystarczy podwyższyć poziom teścia wprowadzić odpowiednią indoktrynację i nawet najwięksi przeciwnicy poszliby ścinać głowy wrogów ;)

Pervitin. Metaamfetamina.

Zachęcam do lektury "III Rzesza na haju"

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, DOHC napisał:

Też sobie zdaję z tego sprawę, ale na wojnie ginie więcej cywilów niż wojskowych.

Pamiętam jeszcze ze szkoły statystyki z książki przysposobienia obronnego nt. ofiar wojen. Niewiele zapamiętał z budy, ale to w miarę pamiętam. Podczas 1 wojny światowej zginęło około 20% cywilów, podczas 2 wojny światowej 50% cywilów, a podczas wojny wietnamskiej 70% cywilów! Nie mogę tego dokładnie sobie przypomnieć, ale tendencja jest taka, że wraz z rozwojem broni  i zasięgu jej rażenia, ginie coraz więcej osób cywilnych( najczęściej bezbronnych i niewinnych).

Godzinę temu, Ace of Spades napisał:

Największy problem jest właśnie wtedy kiedy ludzie zaczynają wierzyć i kochać wytwory własnego rozumu - religie, ideologie itd powstaje fanatyzm i chora nienawiść do tego stopnia, że morderstwo staje się sztuką dla samej sztuki, przerostem formy nad treścią.

Polać Tobie, ale coś dobrego, dla Twojego zdrowia, za te wzniosłe słowa. W ,,Potędze Teraźniejszości" E.Tolle przeczytałem niedawno, że najgorzej jest jak rozum przejmuję kontrolę nad człowiekiem, bo człowiek owładnięty jakąś ideą bezwzględnie w nią wierzy. Tłumaczył, że kluczem jest bycie tu i teraz, bez nadmiernego analizowania myśli, kłócenia się z nimi, wypierania a bezosobowa obserwacja.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Wolverine1993 napisał:

Komentarz na wp pod jakimś tematem z dupy o tym że baby robią z okazji rozwodu huczne imprezy

 

Paranoja... szkoda ze nie napiszecie o przemocy ekonomicznej o psychicznej jaką stosują kobiety wobec mężczyzn.... Np ja.. dobrze zarabiam tj. ponad 20 tyś netto..... nie zawsze tak było ale teraz tak jest... moją żona zmieniała się latami tak jak rosła moja pensja jej roszczeniowość i blokowanie d. w zamian za pieniądze rosły.. doszło do tego że bez prezentu obietnicy a niekiedy BLIKa wpisywanego podczas tj. w trakcie .....nie było mowy o wiecie czy...

Zrobiła się taka roszczeniowa ze się w głowie nie mieści .... sama zarabia mało .. no może średnio... 6-8 na rękę ale rozwala wszystko... wojna była jak rozdzieliłem konta w pewnym momencie bo przy prawie... jeszcze wtedy razem 20K netto miesięcznie nie byłem w stanie odłożyć nic .... zakupy buty torebki wakacje wszystko co chce ... dziecko kichnie prywatnie laryngolog 250 głowa boli .. poszła na tomograf prywatnie 900 .... doszło do tego że w 1 miesiącu wydałem 4 tyś na lekarzy w tym 2000 na laryngologa dla niej i dziecka... efekt .. dziecko dalej kichało a ona miała dalej zatkane ucho.

Potem pojawił się temat auto ..... ma stare fakt Alfa Romeo giullietta przejechane 70 tyś po 8 latach .... sami oceńcie jeździ max. 30 kilometrów od domu....

Ale zachciała nowego takiego suv hybryde bo taniej... teraz słyszę o elektryku bo nie trzeba tankować .... Ręce opadają

Efekt jesteśmy po 1 rozprawie rozwodowej ...

roszczenia mojej żony 5tyś na nią 7 tyś na dziecko ... ponoć mi starczy koło 10 bo i tak jestem sam .... szok ... aha plus wakacje dla dziecka ..... hahahaha

Zobaczymy życzę jej powodzenia ....

Moje dochody nagle spadły .... szok hahah ponadto mam depresję hahah... wspomnę tylko że mam zawód programista doświadczenie 18 lat ... w firmie szef powiedział Andrzej idziesz na juniora za 3 tyś brutto na /3 etatu- powiem że rozwód cię przybił i nie jesteś efektywny ale sie nad tobą litujemy- a jak się rozwiedziesz to ---- dostaniesz znowu 35K brutto plus nagrodę półroczną z tym wszystkim czego ci nie zapłaciliśmy ....

jak myślicie ile moja żona dostanie

[1] 7K -0.005%

[2] 1K -0.09%

[3] 0K - 99.9% to będzie rozwiązanie

[4] -2K -0.005% tu jest opcja jak udowodnię że to ja jestem poszkodowany

Proszę powiedzcie co myślicie 1,2,3, czy 4?

 

 

szanowny Kolego, jeśli chodzi o kwestię alimentów to są dwie przesłanki do ich zasądzenia 1) możliwości zarobkowe zobowiązanego do alimentów; 2) potrzeby uprawnionych do alimentów. Także zapomnij o 10k... Jak chcesz znać więcej szczegółów to zapraszam na priv.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, BRK275 napisał:

Też raczej zależy od wieku człowieka w czasie wybuchu wojny.

"W pokoju synowie grzebią swoich ojców, a na wojnie – ojcowie swoich synów." R. Kapuściński

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, antyrefleks napisał:

szanowny Kolego, jeśli chodzi o kwestię alimentów to są dwie przesłanki do ich zasądzenia 1) możliwości zarobkowe zobowiązanego do alimentów; 2) potrzeby uprawnionych do alimentów. Także zapomnij o 10k... Jak chcesz znać więcej szczegółów to zapraszam na priv.

Otóż to, dla prawników praktykujących w zawodzie temat rzeka.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mac napisał:

Wojny toczą się nawet w tym momencie, teraz giną ludzie, a ktoś zdycha w obozie koncentracyjnym, o którym nie mamy pojęcia, bo siedzimy w kurwidołku napędzanym bezmyślnością.

 

Oglądałem  kiedyś na YT jakiś dokument/ reportaż wojenny i było tam powiedziane, że  "III WW trwa od zakończenia 2giej do dziś. Bo od tego dnia nie było tak, żeby ani dnia na świecie nie toczył się jakiś zbrojny konflikt i nie ginęli cywile". Także tego...

k

@Wolverine1993 Koleś powinien to uciąć jak zarabiał te  6- 8k i się wtedy rozwieźć IMO a nie obudził się przy 20tu. Chociaż baby są świetnymi aktorkami.

 

 

2 godziny temu, antyrefleks napisał:

niektóre nacje stosowały narkotyki, aby pobudzić mężczyzn do działania.

 

Tak jest nawet w dzisiejszej PL wśród przełożonych w korpo pracowników niższego szczebla. Znam przypadek, gdzie laska zaczęła hejtować produkt oferowany przez korpo kolegi - myślałem, że będę go musiał trzymać, jak ochroniarze na ważeniu MMA. A był tak zachwycony pracą w tym korpo, tak wyprany mózg, że masakra - coś jak Jehowi xD.

 

 

Reasumując - ja się cieszę, że nie dorastałem w latach . a co dopiero jakbym miał sie za jakiegoś kaczora tłuc - w imię czego? Pewnie brzozę smoleńską bym na mundurze miał.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, antyrefleks napisał:

A nie sądzisz, że religia miała służyć zacnym celom

Nie sadzę, religie są prekursorami ideologii, kiedy religie się wypaliły w wyniku postępu nauki - XIX w. wtedy nastąpił wysyp ideologii gdyż ponieważ albowiem natura nie lubi próżni.

Kiedyś ludzie zabijali się z powodów religijnych, później ideologicznych.

Religie kiedyś pełniły rolę kontroli społecznej, w pewnym sensie i pewnych miejscach świata pełnią ją do dziś, są ludzie, którzy nawet dzisiaj są gotowi się wysadzić w powietrze i wierzą, że robią to dla jakiegoś rzekomego bytu, który gdzieś tam istnieje ale tak samo jak z UFO nikt go nie widział.

Edited by Ace of Spades
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.