Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 14.03.2019 we wszystkich miejscach

  1. 20 punktów
    Część, chciałbym opisać swoja historie. Jest to ostatni krok mojej terapii u psychoterapeuty która skutecznie zakończyłem ponad rok temu. Ostatnim etapem była samorefleksja i podzielenie się Historią z innymi, miałem to z siebie wyrzucić. Odczekałem rok, bo chciałem mieć pewność, że sobie poradziłem i czas teraz wymazać stare demony:) O mnie: mam 30 lat, za sobą jeden 2 letni związek który mnie zniszczył. Jestem introwertykiem a raczej byłem. Byłem niepewny siebie, sądziłem że posiadanie kobiety to wyczyn i spełnienie. O kobietach myślałem jak o wyższym dobru. Miałem 26/27 i żadnej dziewczyny na koncie. Z imprez wracałem z niczym, zazdrościłem rówieśnikom, wmawiałem sobie, że to wina tego iż jestem hmmm ciotowaty? Za mało męski? Jako powód odrzuciłem wygląd bo na zdjęciach dziewczyny mówiłem, że jestem przystojny. Na pewnie nie bardzo ale sporo ładniejszy od diabła Do tego jeżdże dużo ka kolarzówce oraz robię ćwiczenia ogólne z ciężarem własnego ciała. Jestem wysportowany, mam zarysowane lekko mięśnie, jestem szczupły. Moim największym kompleksem w dobie porno był penis. I tutaj nie mam problemu by podać wymiary 12cm długości, około 12-13cm obwodu. W dobie porno to przecież karzeł. Mam dobre wyksztalcenie, jestem automatykiem, miałem i mam pasje a jednak czułem się dnem, bo nie miałem... Kobiety. To jest tak głupie jak teraz o tym myślę. Wykształcenie, wygląd charakter ogólny sprawiał to, że nie rozumiałem czemu nie mam kobiety. Patrzyłem na grubych i niskich kolegów, oni mieli swoje drugie połowy, osiedlowych głupków - to samo. Ludzi którzy ledwo wiążą koniec z końcem. I nie, nie czułem się od nich lepszy, nie wywyższałem ale po prostu zastanawiałem, jak to jest, że mając od nich więcej nie mialem kobiety. Popadałem w coraz większą frustrację. I tu historia się zaczyna. Wiosna, znajomy zrobił imprezę na 30 osób. Ja miałem 26-27 lat. To już wiek w którym wkracza się po studiach w dorosłość. Na imprezie poznałem świetną dziewczynę, ciało jak z filmów dla dorosłych, ślicznie umalowaną, kobieco ubraną. Mój ideał. Zaczęliśmy rozmawiac, potem wspólne wyjścia i zostaliśmy parą. Uważam, że to była taka dziewczyna 9/10, bo to samo mówili znajomi. Często pytali mnie jak to zrobiłem, że mam taką laskę. Z wyśmiewanego gościa zostałem guru uwodzenia, a przecież ja tylko z nią rozmawiałem. i podczas rozmów nigdy nie myślałem, że tak piekna dziewczyna wejdzie ze mna w zwiazek. 1 miesiące naszego związku to moje białorycerzykowanie. Sandra chciała podkoszulek, miała go, chciała drogą restauracje? Miała, chciała pieniądze na drogie perfumy, szminki? Miała, w końcu robiła to dla mnie jak mówi. Kupiłem sobie dla niej auto, myślicie, że jestem świrem? Tak. Truła mi 4 litery, że każdy ma a ja nie, że skoro tak dobrze zarabiam to jaki problem? Że jak ona może pochwalić się koleżankom mną jak pytają gdzie moje autp. Stwierdziłem nic w tym złego, jest dumna ze mnie to chce się chwalić, kupiłem więc dobre auto, oczywiście otwierałem jej drzwi i zamykałem. Podwoziłem po 22 na spotkania z koleżankami, odbierałem o 3 nad ranem pijaną z rynku, odwoziłem do niej do domu, a potem do naszego mieszkania (wynajętego). Oczywiście wynajmowałem ja, ona mieszkała, nie sprzątała nie gotowała. Pomimo, że studiowała zaocznie, całe dnie spędzała na plotkach, instagramie, na rynku, na malowaniu. A ja? Ja po prostu cieszyłem się że ją mam, że moge przytulić, porozmawiać. Seks? Dla mnie świetny bo taka dziewczyna ale był nudny, nawet w seksie traktowałem ja jak królowa mimo, że miałem ochotę na coś ostrzejszego, chciałem dominować, ale bałem się, że to ją wystraszy. Mówiła do mnie, że przez moje treningi kolarskie nie możemy jechać na zakupy albo do kosmetyczki, zrezygnowałem z nich dla niej. W efekcie przytyłem 2-4 kilogramy, zaczęła mi wypominać, że znikają mi zarysy mięsnie brzucha. Co robiłem? Przepraszałem ją i się głodziłem. Cały czas miałem w głowie mysl taką, że 2 tak pięknej dziewczyny, tak kobiecej nie znajdę. Po roku zaczęły się problemy. Znikała wieczorami, coraz mniej seksu. Seksu było na początku mniej bo ją nudziłem a potem, znalazła sobie kochanka. Idiotę, którego największym osiągnięciem był zakup starego e36 na raty i grube imprezy. O tym dowiedziałem sie dopiero 2 tygodnie przed rozstaniem. Wymienię kilka przykładów jak wyglądało nasze zycie: Zakupy, należę do osób które nie muszą duzo kupować a ona miała potrzebe ciągłych zakupów, urania kupuje raz na rok, telefon? Mam iphona 5s od kilku lat. Wymieniam tylko baterię. Miesiecznie łącznie z wynajmem mieszkania wydawałem 2800zł. Z czego 1600zł na wynajem. Żyję po prostku skromnie bo potrzeby moje zaspokajam w pasjach i nauce. A Sandra? Pomimo, że pracowała jako kelnerka, miałą dochody między 2500-3400zł miesięcznie potrafiła w ciągu roku kupić 2-3 razy suer telefon, but? Co miesiąc nowa 1-2 pary i to nie z daichmana a z Venezi, Solo femme, nawet coś trussardi. Ubrania? Pólka Dsquared i podobne. Miszkała za darmo, jedzenei kupowałem ja. No miałem luksusowa prostytutkę, tylko potem niestety nawet swojej podstawowej usługi nie dawała. Kiedyś byliśmy w Warszawie z Złotych. Poszliśmy na zakupy, ja kupiłem jakąś marynarkę spodni i 2 koszule w Bytomiu. Zamknąłem sie w zakupach gdzieś w około 800zł. A moja luba? NIGDZIE nie chciała iśc sama tylko ze mna, nie wiedziałem czemu. Niestety prawda szybko wyszła na jaw. Poszliśmy do razem jakiejś calzedoni lub czegoś podobnego. Wzięła rzeczy za uwaga! 2000zł. Ja nawet nie widziałem, że cały sklep jest tyle wart. Staniki, paski, pończochy, nie wiem co tyle kosztowało. Pochodzimy do kasy, ona przejchała kartą przez terminal, odmowa, 2 raz - odmowa. Na pin? Odmowa, wzieła 2 kartę (która ja jej założyłem bo prosiła) odmowa. W końcu popatrzyła na mnie i pyta czy jej zapłacę. Powiedziała to przy tym takim tonem głosu jakby to było najbardziej powabne zaproszenie na seks. 1 raz wtedy się na nią mocno wkurwiłem. Przepraszam za słowa, ale tak było. Byłem zły, wkurwiony bo na karcie która jej założyłem przelałem jej 5000zł miesiąc wcześniej. Pierwszy raz w życiu jej odmówiłem. Wybiegła czerwona ze sklepu, ekspedientki sie śmiały a ja stałem i z niedowierzaniem patrzyłem co się stało. W domu awantura, że o nią nie dbam, że ją ponizyłem i że ona nie ma w czym się pokazac koleżankom. Koleżankom, pończochy, staniki? Jasne. To było już 15 miesiąc naszej znajomości. Zaczynałem trzeźwieć. Kolejna pamiętna akcja. Pojechała z koleżankami do Egiptu. Wróciła po 2 tygodniach, opalona wesoła, ale zero seksu. Co ważne, od roku brała tabletki anty. Po 3 tygodniach braku seksu znalazłem w jej kosmetyczce 2 dziwne leki. 1 - acliclovir a drugi coś na V, valmriv, valvir czy jakoś tak. Dla mnie to już było jasne co się stało. Powiem wam szczerze, chciałem zerwać nasz związek ale byłem poważnie ciekawy czego się jeszcze dowiem. W między czasie nie wylogowała się z mojego komputera. Jako, ze ja utrzymywałem stwierdziłem, że mam prawo sprawdzić co pisze i z kim. Niestety wiadomości z jej najlepszą przyjaciółka sprawiły, że zwyczajnie rozpłakałem się, jak mogłem być taki głupi. Do dziś czasem widzę te słowa jak zamykam oczy. Kilka z nich: "wiesz, jest taki spokojny, nudny, ale jeszcze troche kasy wyciągnę i go zostawię". "mam na niego sposób. Teraz myślę o lekkim powiększeniu piersi to mu znowu powiem że to dla niego i mi to za-sponsoruje" "ja mam z nim spokoj, wpatrzony we mnie jak w obrazek. Wyobraź sobie, że zapłacił mi za wycieczkę. W łóżku to nudziarz ale mam z nim dobre życie. Kamil mi nic takiego nie dał co on daje" No i przyznanie do zdrady w Egipcie, że było cudownie tylko... Zaraziła się jakimś paskudztwem.. Podrukowałem to, schowałem i czekałem tylko na moment by to pokazać. Byłem totalnie rozbity, wiem, że wielu z was ciężko to sobie wyobrazić. Straciłem chęć ido życia, popadłem w depresję a tej szm...aty nic to nie interesowało. Smutny jesteś? Może napij się piwa. W listopadzie znalazła sobie kochanka. Dowiedziałem się o nim od naszego wspólnego znajomego. Okazało się, że widział ją razem z nim i mi powiedział. Pojechałem do niego to wyjaśnić, chciałem się bić ale... Facet był tak samo w szoku jak ja. Był większy, silniejszy a mimo to ledwo powstrzymałem się od bójki. Mimo spokojnego charakteru ona spowodowała to, że byłem gotów porządnie dostać po mordzie byle dać mu w pysk. Ale rozsądek wygrał, bo ona była kur*ą a facet jak każdy inny chciał zaliczyć fajną laskę. Ukartowaliśmy wspólnie na niej zemstę. Byliśmy umówieni na obiad "zaręczynowy" do jej rodziców. Jej siostra się zaręczyła i z tej okazji przygotowany wielki obiad dla najbliższej rodziny. Tutaj zaznaczę, że o dziwko jej rodzice to świetni ludzie, dziadkowie też. Nie wiem jak wychowali taka dzi*kę, ale jednak im się udało. Powiedziałem jej, że na obiad dojadę z opóźnieniem, oczywiście były fochy że nie wypada ale jak powiedziałem, że to wina pracy - zrozumiała. W końcu moja praca dawała jej pieniądze. Na obiad wparowaliśmy razem z jej kochankiem. Przy całej rodzinie zrobiliśmy szopkę. Pomimo, że mi było wstyd, bo nie tak zostałem wychowany, i było mi przykro gdy widziałem jej rodziców zszokowanych, patrzących na córkę z obrzydzeniem nie przerwałem tego. Jej płacz i tłumaczenia, że to była jej pomyłka, że ona mnie kocha były warte dużo więcej. Kochanek wyszedł a ja stalem, podszedł do mnie jej tato, zaczął mnie przepraszać. Poszliśmy do pokoju, zaczął mnie pytać co dalej, czy widze dla nas szansę (on mnie bardzo lubił). Widziałem jak mu głupio, ale powiedziałem, że szansy nie widzę. Pokazałem mu jej rozmowy na messendrzeże z koleżanką o Egipcie. Jego rekacja była taka jak moja usiadł i zwyczajnie zapłakał, zaczął mnie przepraszać, że jest mu wstyd jak kogoś takiego wychował. Impreza zaręczynowa zniszczona. Moja już była, wybiegła z domu, wszyscy w szoku. Do dziś żal mi jej rodziców. Wiem, że przestali z nią utrzymywać kontakt. Historii z nią było znacznie więcej. Ja wymieniłem te które najbardziej pamiętam. Po wszystkim popadłem w depresje. 3 miesiące byłem cieniem człowieka. W końcu, stwierdziłem, że tak nie można, zapisałem się na terapię. Dziś mija już ponad rok od ostatniej wizyty. Terapia trwała prawie rok, przynosiła efekty, mi wróciła chęc d życia, pasje, nauka, ciekawość świata. Problem pozostał jeden. Wątpię czy zaufam kiedyś kobiecie. Nie chce ich, dla nie to uosobienie zła, i wiem, że uogólniam, ale jednocześnie strach jeszcze pozostał. Jednocześnie nauczyłem się zk obietami rozmawiać i je podrywać. Ale już bez ciśnienia, bez wchodzenia w dupe.Robie to dla sportu i czasem cieszę się jak widzę, że są smutne gdy jednak je olewam. Niestety, winna jest jedna z nich. Pozdrawiam Jak macie jakieś pytania, chcecie poznać inne historie to chętnie napisze.
  2. 18 punktów
  3. 18 punktów
    Byłem prawie w podobnej sytuacji i po prostu się rozstałem, bo nie chciałem mieć dzieci. Moja ex zaciążyła dosłownie chwilę po rozstaniu z typkiem w innym mieście. A taka wielka miłość (nieźle mnie to stuknęło, ale i szczerze rozbawiło). Twoja, jak chce mieć dziecko to będzie miała z tobą lub bez ciebie. I niech to będzie odpowiedź na twoje dylematy. A moja ex również miała siostrę, tylko bez dziecka, ciągle z nią rywalizowała, chciała podobne rzeczy robić. Jakby schemat się powtarza. Jak nie chcesz mieć dzieci to powiedz stanowcze nie i rozwód. I po co ci było małżeństwo? Jeszcze nie przegrałeś, ale jesteś blisko. Odpowiedz sobie szczerze na pytania. Czy chcesz mieć dziecko? To pierwsze. Drugie, czy z aktualną żoną? Dziecko to dla kobiety przymus biologiczny. Chce mieć, ale za tym nic wyższego nie stoi. Czysto biologiczna, hormonalna potrzeba, zaspokojenie egoistycznych instynktów. A po co? W imię czego? Jak wytłumaczyć sens życia, czy wyższe ideały? To już matki nie obchodzi I nigdy nie słuchaj, co ci obiecuje, bo będzie gówno, jak uwierzysz. I to wielkie. Dla mnie to proste. Nie chcesz dziecka z żoną, odwlekasz to się rozstań, skoro naciska. Tego nie zmienisz, tylko możesz delikatnie w czasie odsunąć, co może się skończyć straszną zdradą, zaciążeniem z innym lub innymi, niepewnymi, ale negatywnymi konsekwencjami. Jeszcze raz powtarzam. Moja ex dziewczyna zaciążyła dosłownie kilka tygodni po rozstaniu ze mną i żadnych dylematów, wspominek nie miała. Na ojca sobie wzięła losowego kolesia. Myślisz, że dla kobiety jesteś kimś wyjątkowym? Litości Przykro to pisać. To w ramach moich doświadczeń. Naprawdę się pilnuj.
  4. 16 punktów
    @SobolAlliv Nie ,ponieważ prawie każdy z nas wpierw czytał bez ograniczeń , a po czasie rejestrował się. Potwierdzą Ci to bracia samcy.
  5. 14 punktów
    Normalna sprawa, po czasie to bawi i zaczyna Cię to śmieszyć, bo pokazuje tak naprawdę fałsz.. nas samych! Nie tylko kobiet! Wiesz skąd to oburzenie częściowo się bierze? Bo sam chcesz od kobiet zysku, a one on Ciebie. Można powiedzieć, że zostałeś złapany za rękę podczas kradzieży, oburzyłeś się, a smutny pan zakłuwający w bransoletki mówi, że nie ma nic za darmo i podczas takich ekscesów można się sparzyć. Gdy panna się zestarzeje, zbrzydnie czy zachoruje to już podświadomie oglądamy się za następnymi. W końcu chodzą po okolicy i kuszą swoimi wdziękami, prawda? Słynne SMV spada, a przecież życie jest jedno, no nie? No i odpowiednio, stanie się coś z facetem to one też już polują na lepszy model. W końcu sami sugerujemy podświadomie w rozmowach jak wiele znaczymy, czego nie zrobiliśmy i jacy ważni nie jesteśmy.. W końcu jak robimy interesy to w taki sposób, żeby miały z tego coś dwie strony, a nie żeby na kimś pasożytować, tak czy nie? To jak chcesz robić ten biznes, chcesz tylko brać a nic od siebie nie dać? No bez przesady! Nikt nie lubi postaw: proszę mię dać, mię się należy bo... yyy.. bo tak! No nie, jak chcesz najpierw coś dostać, to daj najpierw coś od siebie. Nie baw się w hipokrytę, nienawiść i wstręt do kobiet jest lękiem .. do samego siebie. W końcu nie odczuwasz tych negatywnych uczuć na Księżycu, tylko w sobie, a to oznacza że w sobie masz rozwiązania swoich napięć! Potrafisz przyjąć na klatę to, co napisałem? Nie kopiuj cytatów Ala Bundy'ego, bo zakręcasz się w spiralę nienawiści, która ODBIJE SIĘ TYLKO NA TOBIE. Żeby nie być gołosłownym, cytat jest stąd : https://www.cda.pl/video/4957592 Nie bądź hipokrytą. To jakie są kobiety może budzić poczucie skrzywdzenia na początku, potem to już jest dziecinada. Życzę powodzenia w ogarnięciu się, bo te emocje krzywdzą tylko Ciebie i ewentualnie Twoje otoczenie. Trzymaj się. Post nie miał na celu Cię obrazić, tylko raczej obudzić. A budzi z głębokiego snu zazwyczaj wstrząs.
  6. 14 punktów
    Nie rób sobie priorytetu z kogoś dla kogo jesteś tylko opcją . Tyle w temacie . Nawet jeśli będzie z tobą na początku to i tak szukać lepszej gałęzi będzie . Szkoda czasu i psychiki.
  7. 14 punktów
    Trzech studentów z Danii: Lars, Larsen i Larsoden pojechało na Erasmusa do Czech. Czechom jednak Duńczycy bardzo się mylili i nigdy nie wiedzieli który jest który. Czesi więc postanowili czytać ich nazwiska od końca...
  8. 13 punktów
    Chodziło o wiek U mnie 16 równierz. Nie wierzyłem dopuki, doputy nie zobaczyłem legitymacji szkolnej 😂 Koleżanka szukała nauczyciela sexu. Teraz uwaga, chciała się podszkolić aby zaskoczyć swojego chłopaka w łóżku..... 🤣
  9. 13 punktów
  10. 11 punktów
    Myślę, że to oznacza wzrost cen skupu żywca na przełomie lipca i sierpnia. Cena transakcyjna wyniesie 6 zł za kilogram w E klasie.
  11. 11 punktów
  12. 11 punktów
    Żałoba na forum, znaczek forumowy przepasać czarną wstążką, ostatnia nadzieja wielu chłopaków pękła jak Sebix na komendzie .
  13. 10 punktów
    Na uroczystym przyjęciu Kubal już trzeci raz wraca z bufetu z kopiastym talerzem. Żona w końcu nie wytrzymała: - Nie wstyd ci?! Co ludzie sobie o tobie pomyślą? - Nic, mówię im, że to dla ciebie.
  14. 10 punktów
    Kobiety są naprawdę podłe. To już przechodzi ludzkie pojęcie, przecież tak nie można żyć, jak ona śmie. Człowiek chciałby sobie żyć w spokoju, mieć ruchanie na zawołanie, loda z połykiem, ugotowane, posprzątane, wyprane, połowę rachunków opłacone. A tu masz ci los, dziecka się jej zachciewa. Powiem wprost, znajdź sobie inną, taką, która doceni twoje starania i da też coś od siebie.
  15. 9 punktów
    @Cuba Libre Masz bardzo dalekie odbiegające od normy i definicji pojęcie szczęścia czy miłości, bo możesz w życiu osiągnąć wszystko. Mieć dom nad morzem, w garażu ferrari, na zakupy jeździć / latać do światowych stolic mody a i tak będziesz smutnym / zniewieściałym człowiekiem, skąd to wiem? Szefowa mojej matuli to wszystko ma, kilka mieszkań / dom nad morzem / porsche nowe w garażu / sponsoruje drużynę sportową, a i tak ma depresje i ciągle smutna jest i tylko po lekarzach jeździ. Mnie osobiście stać by raz w miesiącu jechać do restauracji okrasy i nawet zamówić sobie do obiadu Dom Peringon, ale wiesz jaka jest różnica? Ja ten obiad zjem z takim samym nastawieniem i humorem, kiedy jadę do baru ukraińskiego na granicy. Możesz otoczyć się luksusem, ale kiedy jesteś uboga mentalnie to i tak ten luksus nie da Ci przyjemności, zrobisz kilka zdjęć na insta i tyle.
  16. 9 punktów
    Dlatego bądz asertywny. Korzystaj jeśli masz na to ochotę a jeśli nie masz to dziękuj za współprace i rób swoje. Ty jesteś najważniejszy i to Ty decydujesz czy chcesz być z kimś czy nie. Kobiety to tylko dodatek do twojego życia , a nie całe twoje życie.
  17. 9 punktów
  18. 8 punktów
    Przecież jeżeli niosłeś coś ciężkiego to takie zachowanie jest normalne. Bez przesady.
  19. 8 punktów
  20. 8 punktów
    Jesteś dla kobiety tym na co jej pozwolisz.
  21. 8 punktów
    Powiem tylko tyle. Gdybym usłyszał od kobiety, z którą jestem, "pozdrawiam", to chyba bym się pogryzł z zadumy nad kretynizmem sytuacji. Dzisiaj takie czasy, że wszyscy się witają i pozdrawiają i kompletnie nic to nie oznacza. A im większy cwaniaczek, tym serdeczniej pozdrawia. Pozdrawiam to jest dobre w relacjach z agentem ubezpieczeniowym. Nie wiem, porozmawiajcie ze sobą może jak ludzie, bez gównianych zagrywek, to może coś się wyjaśni. Inna sprawa że na mój nos autorka szuka pretekstu żeby to zakończyć. A zatem ułatwię zadanie. Rzuuuuuuć tego nieudacznika. Ukradł Ci najlepsze lata Twojego życia. Zasługujesz na kogoś lepszego. Szejka trafisz w pierwszym lepszym Mc Donaldzie. Jako przyczynę rozpadu pożycia podaj niewłaściwy kolor skarpetek partnera. A co, niech zachodzi w głowę, cham jeden i nieudacznik. A i nie zapomnij przerzucić winy na niego. To przecież jego wina, że nie wiesz co czujesz.
  22. 8 punktów
    Cóż należy wziąć pod uwagę pewne kwestie. Przede wszystkim mądrość nierówna się inteligencja. Widziałem niejednego Janusza, który nie potrafi ruszyć głową i tylko chleb, wóda i cipa w głowie. No, lecz to są przypadki Januszy, którzy nie mają zbytnej inteligencji, a co z inteligentnymi mężczyznami? Nawet na forum są jeszcze bracia, którzy mimo, iż zdobywają pieniądze, kupują domy, mają dość szerokie horyzonty, to w pewnych sprawach leżą(no bo przecież nikt nie jest alfą i omegą). Skoro inteligentny facet nie potrafi myśleć długofalowo i dla przykładu: * Bierze starszą, "przeterminowaną kobietę"(nawet i o te 2-5 lat starszą), * Jest świadom, że owa baba ma problemy psychiczne, jest toksyczna, wręcz zabójcza, * Stosuje wobec niego przemoc fizyczną oraz psychiczną * Mimo powyższych wymienionych punktów, potencjalny mężczyzna się martwi, czy pańcia sobie bez niego poradzi * Nie biorą intercyzy, prowadzą wspólne inwestycje Czy to jest mądre? Przed trafieniem na forum, chyba większość z nas za bardzo mądra nie była, wchodząc w niekorzystny dla nas układ związkowy, gdzie pijawka spijała z nas wszystkie soki. Są nawet mężczyźni, którzy w moim wieku chcą się żeni z pańciami, licząc na monopol na dupę Spora część też chce się żenić z pańciami, bo one sobie piszą z innymi facetami na facebooku - ślubem chcą je przy sobie zatrzymać i wygrać z konkurencją. I teraz wyobraźmy sobie, że Ci mężczyźni nie trafili na forum, a jeśli już, to na damską kafeterię czy na inne "prokobiece" propagandowe gówna Spora część z nich nie uczy się tak szybko na błędach, wpadają w jeden ślub, potem drugi, a raczej jedee rozwód, potem drugi rozwód... I przez dłuuugi czas mogą zostać naiwniakami, a dla kobiet - frajerami. Co jest przykre, ale prawdziwe. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tymczasem kobieta nawet już 18-letnia, często wie o co toczy się gra. Może nie są na tyle inteligentne by otworzyć biznes, stworzyć coś, wykreować bez pomocy mężczyzny.. Natomiast zamiast tego one są świadome, że mają w zasięgu ręki inne alternatywne możliwości, aby ułożyć sobie życie A skoro są świadome, to posiadają: * Zdolności do zimnej kalkulacji co im się najbardziej opłaca, a co nie(który fiut się bardziej opłaca) * Nie lecą z jęzorem na wierzchu, bo zobaczyły kawałek fiuta(owszem czasem od razu wskakują na bolca, lecz potem musisz zapłacić raty w kredycie gotówkowo-emocjonalnym) * Nie myślą od razu o związku z facetem, bo ten ma jakąś urodę, bo ma ładne nogi - owszem wezmą go pod target, lecz mówiąc target mam na myśli bombardowanie shittestami, które kończą się może dopiero wtedy, gdy kobieta osiąga "przeterminowanie seksualne". ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Wnioski: Kobiety są cwane, ale mądre(te dwie rzeczy często mogą się łączyć), potrafią już tak wykombinować, takie robić wały, aby wszystko szło w ich najlepszym interesie Kobiety dbają LEPIEJ o SWÓJ INTERES - o czym było milion razy wspomniane w audycjach. Kobiety są po prostu od nas zarówno głupsze(brak inteligencji, kreatywnego myślenia), ale mądrzejsze(umiejętność przetrwania, liczenie zysków i strat bez emocji) cwańsze(umiejętność manipulanctwa, kombinatorstwa). I tym akcentem mogę zakończyć
  23. 8 punktów
  24. 8 punktów
    Święte słowa. Nie rób nic wbrew sobie bo ona tak chce. Niech sama idzie do psychologa, to ona ma szał macicy i jej zegar tyka. Dlaczego masz się poświęcić? Dlaczego ona nie zrezygnuje z dziecka dla Ciebie? Zastanów się czy chcesz być z taką egoistką Ja już jedną przygodę mam za sobą, najcenniejsza lekcja w życiu. Nawet himalajce nie zrobię dziecka: raz że nie lubię dzieci, a dwa kobieta się zmienia po porodzie, facet idzie w odstawkę. Jedyny sens posiadania dzieci to chęć ich posiadania, inaczej to tylko ciężar.
  25. 8 punktów
    @Referent Dzieciak to dla kobiety sens istnienia. Rozumiem, ze możesz nie być typem rodzinnego faceta ale biorąc ślub i wiążąc się z kobietą musiałeś mieć świadomość, że Ona prędzej czy później odpali. Nie robiąc jej dziecka skrzywdzisz Ją bardzo a robiąc skrzywdzisz siebie. Czy Wy przed ślubem nie rozmawialiście o planach na przyszłość ?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.