Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/14/20 in all areas

  1. 20 points
    Piszesz o kobiecie, która zdradza własnego męża...
  2. 19 points
    To jest czy nie jest, bo z tekstu wynika, że Pani jest kurwą i zdradza męża. Fair to nie jest, bo tkwi w związku. Ona przedstawia Ci SWOJĄ wersję, a może męczyła tego chłopa psychicznie tak, że już ma jej dość po 4 latach ? Chciała dać komuś dupy, ty byłeś w pobliżu jej myśli akurat. Zwykła kurwa, kurwą przestałaby być wtedy, gdyby najpierw się rozwiodła i była singielką, a później się bzykała.
  3. 19 points
    Wiesz tylko to co ona Ci przedstawiła. Możliwe, że już dawno lata na prawo i lewo. Nie wierz jej tak we wszystko, nie ma przyzwolenia na zdrady nawet jak jest "zaniedbywana". To mnie najbardziej denerwuje, dbaj o mnie, rób to i tamto bo dam dupy innemu. Widziałem już dziesiątki razy takie sytuacje. W większości przypadków facet o kobietę dbał tylko ona musiała się jakoś usprawiedliwić. Poruchałeś, spoko, ale nie miejmy później żalu, że mężatki się puszczają jak sami na to pozwalamy.
  4. 18 points
    To, ile bagna kryje się we wszelkich ruchach "pillowych", to nie mieści się w głowie. Dlaczego? Ponieważ często po te dziedziny życia sięgają ludzie, którzy: #1 Nie mają kontaktów z kobietami, #2 Przez to chcą to sobie jakoś wytłumaczyć, #3 Trafiają na "pigułkę", która ma ich oświecić, pokazać, że wiedzą coś innego i lepszego niż inni, posiedli wiedzę tajemną, nawiązując do filmu Matrix, teraz ci ludzie są "po drugiej stronie" #4 Często zaczynają ją dalej krzewić, charytatywnie, #5 Z racji braku doświadczeń, mówią bzdury. Wszelkie odchylenia od "prawdy objawionej" traktowane są jako fałsz, kłamstwa, "bluepillowe" coś, itd., #6 Ich jakość życia często się pogarsza, wpadają w coraz większą złość, agresję (oczywiście nie wszyscy). Nie mówię, że cały ruch jest zły. Oczywiście, jest tam prawda, jednak jest sprytnie wymieszana z pierdołami, przez co trudno odróżnić jedno od drugiego. Dlatego też osoby, które są bardzo dobre z kobietami jak @HodowcaKrokodyli i mają takich znajomych, po prostu śmieją się z redpilla, bo.. widzą, że to są w pewnej części oderwane od rzeczywistości pierdoły, które zapychają emocjonalną dziurę u sfrustrowanych ludzi. To przypomina mechanizm działania sekt, a niektórzy złośliwi mówią, że redpill jest przeciwwagą dla feminizmu, bo przyroda musi osiągnąć równowagę. Dziękuję Bogu, że wziąłem to, co jest przydatne z pigułek, a resztę olałem, żeby nie zmarnować swojego życia na bycie "naukowcem", "oświeconym" itd. Problem polega na tym, że psychologia jest to nauka, na której temat może wypowiadać się byle przygłup, i uznawać, że ma racje, bo przecież wszyscy jesteśmy swego rodzaju filozofami. Stąd ładnie opakowane bzdury albo półprawdy. Szczęśliwi ci, którzy wezmą prawdziwą wiedzę z tego i pójdą w świat dalej, bez wpadania w fanatyzm i nienawiść, co niestety często się zdarza - podobnie jak feministkom, które są uciskane.
  5. 16 points
    Pozwolisz, że Ci wytłumaczę. I przy okazji wszystkim innym Paniom, które przeczytają ten zbłąkany w czeluściach internetu post. Będzie jak zwykle gorąco, więc można otworzyć popcorn. Otóż wbrew propagandowej srace, głoszonej przez różnych zboczeńców i ideologów, formowanych w duchu amerykańskich uniwersytetów spod znaku tęczowej gównoburzy, kobieta różni się od mężczyzny, nie tylko wyglądem genitaliów i ilością cegieł, które statystycznie może na raz podnieść, ale też swoistym uprzywilejowaniem w społeczeństwie, które wynika z pewnych biologicznych atawizmów. Całe to forum o nich traktuje, nie ma co tu ich szczegółowo przywoływać. W praktyce objawia się to tym, że o ile dla faceta nabicie przebiegu 5 wiąże się z podjęciem istotnego wysiłku w zakresie co najmniej jednego podpunktu z niniejszej listy: - bycie genetycznie optymalnym osobnikiem, z kwadratową szczęką, garniturem białych zębów, bujnych włosów, muskułów oraz centymetrów tu i tam lub zbliżenie się do tego typu poprzez pracę nad swoim wyglądem - bycie na tyle rozgarniętym i kreatywnym osobnikiem, by potrafić przyciągać ku sobie na dowolną okoliczność dowolne zasoby lub zbliżenie się do tego typu przez samorozwój i naukę - opanowanie sztuki uwodzenia, kontroli własnej energetyki i znalezienia się za pan brat ze swoją męską tożsamością, pewnością siebie itp. Tymczasem, dla kobiety, by mogła nabić przebieg 5, potrzeba wykonania którejś dwóch poniższych czynności: - wklejenia zdjęcia własnej gołej d... do internetu a następnie na 100 odpowiedzi odpisanie na przynamniej jedną z użyciem chociażby 10 znaków ASCII, by zmieścić a) miejsce spotkania b) znacznik czasu w postaci dnia i godziny c) przywitanie w formie krótkiego 'hej' (to punkt opcjonalny) - skinięcia palcem w trakcie mijania na ulicy/ w galerii handlowej/ a nawet wyglądając z ona własnego bloku na przechodzących randomowych 3 mężczyzn Czyli jest to tzw. ZERO EFFORT A zatem tak jak dla mężczyzny nabicie przebiegu 4 jest wyczynem, bo zakładając że interesuje go poważna, stała relacja, to w myśl zasad, które osobiście ja wyznaję, zobowiązuje go to do sporego wysiłku, nierzadko związanego z uwiciem namiastki chociażby rodzinnego gniazda, czy to będzie lokum, czy wypłata, czy inna forma kreatywności z listy powyżej dla mężczyzn. W tym samym czasie dla kobiety osiągnięciem jest nie nabicie przebiegu. Dlaczego to jest takie niesymetryczne i ludzie tak żądają? Odpowiedź jest prosta.... BO MOGĄ. A ponieważ jednostki pracowite, reprezentujące sobą realną wartość, wysokie standardy, samodyscyplinę mają to do siebie, że również szukają i oczekują takowych od partnera (każdy woli przestawać z równym sobie), to tam, gdzie spotyka się silny mężczyzna z atrakcyjną kobietą, tam ona maksymalizuje jego potencjał, a on minimalizuje jej przebieg. Ktoś bardziej przyziemnie mógłby powiedzieć - to rynek, a za dobry towar należy się wysoka zapłata. Dla mnie osobiście duży przebieg to jest: ========================================== ---3--- ===================================== ---TRZY--- Dlaczego taki - tłumaczyłem to już w filmie 'samotne córki samotnych matek', w wielkim skrócie, pierwszy to romantyczna miłość z liceum, drugi to nieudany związek z czasów studiów, kiedy człowiek szuka ciągle swojej tożsamości i popełnia błędy młodości i KONIEC. Wszystko, co więcej, świadczy o braku dyscypliny, a nierzadko również o cwaniactwie w używaniu magii swojej c.. do uczynienia zeń przedsiębiorstwa rozrywkowego, a nierzadko również zarobkowego. Oczywiście, jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, czasem musi być ich wiele, by się nauczyć, ja sam jestem po dwóch rozwodach i też można powiedzieć o mnie frajer, czy głupiec, źle wybrał. Jeszcze każdej ze swoich żon zbudował dom. Ale każda z nich miała przebieg < 3. I to są moje standardy. Jest takie powiedzenie: Mężczyzna w życiu buduje trzy domy - pierwszy dla wroga, drugi dla przyjaciela, trzeci dla siebie. Bo na tyle zwykle starcza mu sił i życia. Ja nie oczekuję, zaznaczam, akceptacji tych standardów z Waszej strony, bo to nie jest kwestia światopoglądu, tylko one istnieją na poziomie biologii ewolucyjnej, czy chcecie czy nie i niezależnie od tego, co o nich myślicie. Takie są reguły tej gry i nie znając ich - można tylko swoją sytuację pogorszyć. Czyli spaść na rynek tandety. Panie roztrwoniwszy kapitał swojej cnoty i młodości, znajdą się niezależnie od obowiązującego w mniemaniu mas światopoglądu w tej samej pozycji, co mężczyźni, którzy roztrwonili swoje dziedzictwo, czy możliwości akumulacji zasobów (w tym również młodość). Dlatego to jest fair.
  6. 15 points
  7. 15 points
    Wszystko znowu wina kolesia, bo 3 koła zarabia. Miliony zarabiają mniej, a się tłuką z rodzinkami. Koszty pracy zobaczcie. 3 koła to jest ponad 4 koła w kosztach pracodawcy. Mniejsza. A gdzie w tym kobieta? Niech ona się też kurwa dołoży, chociaż 2 koła, ale nie kurwa 😆 Będzie siedzieć w domu, odcinać jaja dziecku, narzekać, bo mąż źle zarabia i tak dalej. Niedługo zarobienie 3 koła to będzie graniczyło z cudem. Na Podlasiu za taką pensję to jeszcze kurwa nogi całujesz pracodawcy. Pierdolicie, bez znajomości realiów niektórzy chyba. Nie wiem kurwa, co tu sami biznesmeni siedzą chyba. Spójrzcie, jak na niekorzyść zmienia się system podatkowy, rozliczenia. Opodatkowanie pracy około 50% w niektórych przypadkach, niedługo w większości. To gorzej niż niewolnictwo.
  8. 15 points
    Teraz jest nawet jeszcze bardziej wszytko jasne. Wystarczy się nie kryć z tym, że spotykamy się z dziesięcioma laskami naraz. Wszak Panie, na wieść o tym, że dziś randka z nią, jutro z następną, a pojutrze z dwiema kolejnymi zaczną się zabijać nawzajem o nas Burza w szklance wody, a nikt nie zwrócił uwagi, że autor tematu zamknął książkę z powodu niezrozumienia języka angielskiego. Lekcja czytania ze zrozumieniem języka angielskiego by @Ważniak: w powyższym cytacie z książki jak byk stoi "yet indirect way", co oznacza, że nie mówisz kobiecie o tym, że za chwilę spotykasz się z Gosią, potem z Jadzią, a następnie w sobotę z Brunhildą, tylko traktujesz ją jak kobietę, z którą właśnie uprawiałeś seks - tyle i aż tyle; nie płaszczysz się przed nią jak pizda, bo Ci dała raz zamoczyć, i nie sugerujesz, że teraz ma Cię na wyłączność i jesteś cały jej - czyli po prostu nie robisz z siebie needy lamusa, co to cipę stawia na piedestale i jest gotowy oddać swoją godność i tożsamość, aby tylko dostawać ją regularnie. Tłumaczę całość: "To jasne, że nie będziesz miał czasu na cokolwiek innego, jeśli będziesz zaabsorbowany tym, aby sprzedawać każdej lasce jakiś tani bajer w obawie o to, że się o sobie nawzajem dowiedzą. Gość ogarniający wiele kobiet nie musi tego robić, bo żadnej nie obiecuje wyłączności. Albo akceptują taki stan rzeczy, albo szkoda sobie nimi zawracać głowę. Jeśli przedstawisz swoje stanowisko w uczciwy, ale nie w bezpośredni, sposób, to bynajmniej nie będziesz w kobiecych oczach uważany za ruchacza, tylko za mężczyznę, o którego uwagę warto jest powalczyć (w domyśle: bo masz co robić w życiu i jesteś ciekawy, a byle dupa nie jest w stanie zawrócić Ci w głowie - przyp. red. @Ważniak)". Zgadzam się z powyższym w całej rozciągłości. Od razu zaznaczam, że książki nie czytałem (widziałem za to wiele grafik z cytatami z niej i nie pamiętam, żebym z którymś cytatem się nie zgadzał), a sama postać Tomassiego jest dla mnie indyferentna, co jednak nie pozwoliło mi przejść obok tak oczywistego zaniedbania indyferentnie. No offence, though, po prostu "bądź uprzejmy mieć wątpliwość", cytując Łonę, co do tego, czy to, co przedstawiasz, na pewno nie mija się z prawdą. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  9. 14 points
    @Stk absolutnie nie życzę nigdy nikomu źle, więc Tobie też tego nie życzę, ale chciałbym, żebyś się z nią związał i żeby po latach odwaliła Tobie ten sam numer co obecnemu mężowi. Jest to bardzo prawdopodobne, że właśnie tak się stanie, tylko może to Ty będziesz kolejnym zdradzonym mężem, a może ktoś inny.
  10. 13 points
  11. 13 points
    @mac tragedią dzisiejszych czasów jest to, że ludzie, którzy nie powinni mieć dzieci ponieważ nie mają predyspozycji do opieki nad nimi mnożą się na potęgę, a ludzie którzy powinni je mieć świadomie rezygnują z ich posiadania, bo nie chcą żeby żyły w świecie, który tworzą ci pierwsi.
  12. 13 points
    O nie wytrzymie. WYCZUŁA, że orbita się ugina. Miodzio akcja, podwyższona grawitacja. ŚRODEK ciężkości się przesunie ku górze, taniec na rurze. STUKU PUKU, U NOWEGO MISIA by się mężuś nie dowiedział dzisiaj. Krok łąbędzi, stopka w stopkę, na deserek galaretkę, a po wszystkim liż m....ke. TU NEGACJA anty orbitacja. Wspólna kolacja. Zielone liście, sałatki, sexualne dodatki. ŚLIMAKI, ORGAZM WIELORAKI. Wszystko ogólnie zajebiście, krąg mocy, jajecznica z rana, wieczerem wino byk teściowej, wizytacja dupy nowej. Krąg zatoczy stopni trzysta, będzie potrzebny prawnik EGZORCYSTA. BABSKI ATEISTA.
  13. 12 points
  14. 11 points
    Nie dziwię Ci się, moim zdaniem to jest słaba i nudna książka, a także mało wiarygodna. To, że niektórzy ludzie uważają coś takiego za świetną pozycję, to moim zdaniem jest masakra. Nie mówię, że jest tragiczna, ale jest słaba. BTW Ja podejrzewam, że Tomassi kłamie odnośnie swoich "rock star" lat 20-tych, tak aby dodać sobie wiarygodności i autorytetu w oczach odbiorców. Czytając go mam wrażenie, że to jest ktoś, kto nigdy nie miał dużego powodzenia z kobietami, tylko ktoś kto ma duże doświadczenie w dyskutowaniu i teoretyzowaniu o tym w internecie. Mogę się mylić, ale mam takie wrażenie, a mam duże doświadczenie w kontaktach z ludźmi z obu tych kategorii. Tego typu poglądy są typowe dla debili, którzy mają ogromne doświadczenie w dyskutowaniu i teoretyzowaniu w internecie, a małe praktyczne doświadczenie z kobietami. Osoby z dużym doświadczeniem praktycznym wiedzą, że bardziej opłaca się sprawiać wrażenie, że w razie czego jest się otwartym na monogamię - przynajmniej na początku. Porada Tomassiego jest szkodliwa i podejrzewam, że on nie zdaje sobie z tego sprawy, bo brakuje mu doświadczenia praktycznego. Ja podejrzewam, że on nie ma doświadczenia praktycznego i po prostu nie wie ile czasu zazwyczaj zajmują takie sprawy. Ale to nie jest problem z punktu widzenia jego popularności - jego czytelnicy też tego nie wiedzą, więc łykają to jak pelikany. Biorąc pod uwagę wcześniejsze słowa, to wątpię, aby Tomassi miał z tym doświadczenie praktyczne. Moim zdaniem gość sobie teoretyzuje i ma gdzieś to, że jacyś biedni debile traktują go na poważnie. To wygląda na typowy marsz po trupach do celu, po kasę i/lub napompowanie ego - co jest niestety rzeczą nagminną u wszelkiej maści "guru". BTW Nie chodzi o to, że tak się nie da, bo da się. Ale osobom które tak potrafią, ta książka i tak nie jest do niczego potrzebna. Dokładnie. Dokładnie. Za to ilu Beta po przeczytaniu tej książki poczuło, że przeczytaniu tych wielkich "mądrości" są teraz znawcami kobiecej natury i są teraz lepsi, mądrzejsi od przeciętnego faceta? Moim zdaniem ta książka tak naprawdę "sprzedaje" boost do poczucia własnej wartości biednych beciaków. Moim zdaniem to jest sedno sprawy. Zresztą tak jak i w przypadku większości innych "guru". Tak. Tak. Ja dosłownie rechotałem z tego z kolegami, gdy dla jaja opowiedziałem im o poglądach Red Pill. Oczywiście od początku opowiadałem im o tym w klimacie "śmiania się z cudzego wodogłowia". Chodzi mi między innymi o tego kolegę, który gdy wpadłem do niego z niezapowiedzianą wizytą, zaproponował mi bzykanie na dwa baty laski 8/10, która akurat u niego była. Ja brzydziłem się widoku cudzego penisa, więc do dwóch batów nie doszło, ale kolega zaproponował mi pójście z nią do pokoiku we dwójkę, z czego oportunistycznie skorzystałem. W jego życiu jest taki klimat, że dla niego to jest normalne, że czasami bzyka się z kolegami na dwa baty. Teraz posuwa bajkową 9-10 i się zastanawiam czy nie wysondować, czy jest możliwość "wproszenia się". 🤣 Teraz wyobraź sobie, że dzielę się z nim "mądrościami" mówiącymi, że jest hipergamia, trzeba być chadem, kobiety są złe, a mężczyzna ma przerąbane i jest ofiarą. 🤣 BTW On jest 6-7/10, na pewno nie jest 8. Tak. 1. Dają im poczucie, że są "znawcami" kobiet i w pewnym sensie są nie gorsi, ale lepsi od przeciętnej. 2. To zmienia odbiór z "nie masz kobiet, bo jesteś indywidualnie cienki", na "nie masz kobiet, bo są złe czasy i świat jest niesprawiedliwy, to nie twoja wina". Tak. Miedzy innymi zawiera to element chamskiego spłaszczenia różnorodnej rzeczywistości do dogmatycznej, doktrynerskiej wizji, która ignoruje wszystko co do niej nie pasuje. Moim zdaniem tu nie chodzi o żadną mityczną równowagę w przyrodzie. Po prostu ludzie którym się nie powodzi w życiu szukają pokrzepienia emocjonalnego i możliwości zwalenia winy na kogoś innego. Ja jestem bardzo szczęśliwy, że trafiłem najpierw do PUA (pomimo jego dużych wad), a potem na naturali, a nie na Red Pill. W przeciwnym wypadku pewnie straciłbym na tym bardzo dużo. Tak, szczególnie na temat kobiet i uwodzenia. Ludzie uwielbiają się wymądrzać na ten temat, nie mając o tym pojęcia. Mi zajmowanie się uwodzeniem uzmysłowiło, jakimi bredzącymi ignorantami jest bardzo wielu ludzi. Ja często unikam rozmów na te tematy z normalnymi ludźmi, bo wiem że na ponad 90% usłyszę jakieś brednie.
  15. 11 points
    Niestety się z tym zgodzę. Ani się waż zakładać kolejnego tematu o tym jak Ci smutno i pytać, jak to rozwiązać. Załóż jakiś klub z @Analconda i @DuchAnalityk i tam pierdolcie w kółko swoje smuty. Totalnie nie kumacie o co w tym chodzi, znaleźliście jakiś gówniany pretekst, żeby usprawiedliwić swoją beznadziejną sytuację... Niech zgadnę, kolegów też nie macie... ? Żeby "kolega" chciał z wami spędzać czas, zapraszać na jakieś wydarzenia, to wasza atrakcyjność fizyczna nie ma znaczenia. Jak macie takie mentalne gówno w głowie, brak jakiegokolwiek poczucia humoru i dystansu do siebie, to się nie dziwicie, że jesteście "pomijani" w relacjach z ludźmi... Kto chce spędzać w takim towarzystwie czas? Nikt nie jest męczennikiem, albo altruista, żeby męczyć się w takim towarzystwie. Nic w was intrygujacego, ciekawego, sprawiajacego, że ktoś by chciał wam poświęcić czas. Może dostanę za to bana, trudno. Wolę się stąd ulotnić, niż czytać w kółko takie depresyjne, żałosne, TOKSYCZNE gówno.
  16. 11 points
  17. 11 points
    Coś Ci powiem @Stk Jeśli nie jesteś trollem, jeśli mówisz prawdę to... Wygranym tutaj będzie jej mąż jeśli się rozwiedzie. A dlaczegóż. A dlatego, jak to mówi przysłowie- TEN ZYSKAŁ KTO KURWĘ STRACIŁ.
  18. 11 points
    Nie znacie się. Prawdziwa miłość pokona wszystkie trudności. Autor wątku i pani mężatka osiem lat temu nie mogli być razem, bo on nie wiedział co czuje i nie chciał jej krzywdzić nie będąc gotowym na związek. Trzeba dać szansę temu uczuciu, które tak nagle wybuchło między nimi, bo teraz razem mogą budować coś trwałego itd. Pani kochanka cierpiała przy boku męża, bo nie poświęcał jej odpowiednią ilość uwagi, nie czuła się przy nim kobietą, dlatego to on ją pchnął w ramiona bolca sprzed ośmiu lat. Tak było.
  19. 10 points
    Poruszyłeś tu ważną kwestię, która jest moim zdaniem głębsza niż się wydaje. Mianowicie jednorazowość plastikowość interakcji ludzkich, która jest ceną za internet, nie wyszczególnioną na bilingu. Obudziliśmy się w świecie milionów klonów-niewolników bez praktycznie żadnych struktur więzi i wartości, które nadawały ludziom nie tylko hierarchię, różnorodność, ale i blask życia. Jesteśmy jako społeczeństwo homo-sovieticusami napierdalającymi w wielkim kopcu termitów, którego zarządców nawet nie widać i obawiam się, że to nie przypadek. Jest taka technika, jeżeli chcesz zrozumieć reakcje drugiego człowieka, wyobraź sobie, że jesteś na jego miejscu. Zawsze to działa i polecam zastosować. Alexander Grace, jeden z youtuberów red pill zrobił eksperyment i posadził dziewczynę przed apką randkową o profilu męskim, by sobie kogoś poderwała. Laska po eksperymencie wpadła w depresję. Ale gdybym ja był dziś 20 letnią dziewczyną bez możliwości finansowych z domu, to po prawdzie sam nie wiedziałbym, co robić, więc się nie dziwię, że one popełniają życiowy błąd za życiowym błędem. Obecnie nie istnieją praktycznie żadne struktury wartości, ani nawet zainteresowań, gdzie taka dziewczyna mogłaby chociaż przez chwilę poobserwować figury męskie, lub przekrój figur męskich, względem wieku i hierarchii wartości, czy cech osobowościowych. Więc jedynym jej narzędziem weryfikacyjnym jest rzucenie się na te geny, czy ostentacyjne pokazywanie statusu majątkowego jakiegoś buca, co tak wkurwia tu zebranych. Dlatego twierdzę, że to nie ona winna, że jej metoda selekcji, jak w każdym demolowanym społeczeństwie, czy rozmontowywanej cywilizacji, została sprowadzona do zwierzęcych instynktów. A to, że nasze społeczeństwo, to są już zgliszcza, to nie ulega wątpliwości, wystarczy otworzyć sobie katalog kół studenckich PWr. z takiego 2000 roku, gdzie mogłaś dołączyć do klubu od wysokogórskiego, poprzez muzyczny, tańca, jachtowy, a na motocyklowym skończywszy. I każdy z nich fizycznie działał. Do tego była jeszcze sama uczelnia, rodzina, praca, klany wg. profesji, biznes, kręgi okołoreligijne, jakieś pielgrzymki, oazy, mogłaś spiewać, strzelać, chlać browary pod namiotem, do wyboru do koloru. A dzisiaj masz to, na co korporacja hajs rzuci, żeby pozyskać sobie kolejnych niewolników. Bo wszystko jest dziś korporacją. Nawet sama uczelnia rozważa wyniesienie się do internetu, bo oszczędności, nowa normalność, ale zaraz? To tak się dorobiliśmy, żeby wszystko stracić? Staliśmy się jak świnie w przegrodach chlewni. I o to chodziło! Wiec siedzą te biedne dziewczyny na konferencjach, briefingach, meetingach jakiś cwaniaków, często miernych, bez żadnych wartości tylko kasa kasa kasa ślipią na te flipcharty, ekrany komputerów, a coraz częściej już tylko w internecie lub w galerii handlowej i stają się żerem takiej bezideowości. I teraz przez ich widnokrąg przelatuje jak kometa osobnik wolny, który albo jest na tyle potężny, że może pierdolić ten cyrk, albo znalazł jakąś inną metodę, by się z niego wyzwolić (najczęściej nielegalną, bo wiadomo, że prawo jest jak płot, tygrys przeskoczy mucha przeleci, wąż się prześliźnie, ale przynamniej bydło się nie rozłazi). Mają 3 sekundy ze swojego życia na jego usidlenie (ale narzędzi poznawczych, jak wspomnieliśmy, żadnych). I znowu pyknęło +1 do przebiegu. Teraz, skoro jesteś kobietą i czytasz te słowa - wciel się mentalnie na chwilę w rolę mężczyzny. Facet, zanim się połapał, co tu się brzydko mówiąc odpierdala, to już zdążył stracić to, co się dorobił w ciągu pierwszych 10 lat, kiedy robił za tego rookie z tej korporacji, udało mu się połączyć jakieś fakty, może poznał kogoś mądrzejszego, bardziej rozumiejącego rzeczywistość. Ale to jeszcze nie daje mu sukcesu, bo jest tyle na około do ratowania, że żeby mieć chociaż pozory normalności w swojej rodzinie, jaskini, zapleczu, bazie, musi spać ciągle z jednym okiem otwartym, bez przerwy ktoś go chce okraść i to w majestacie tak zwanego prawa (lewa). A tu jeszcze organizm zaczyna się sypać, bo żarcie wszędzie to praktycznie syf i narkotyk, otworzysz dowolny ekran - destrukcja, napierdalanka. Zapytaj, ilu z nich, którzy się jako tako okopali w wieku lat 40 ma nie tylko stabilne perspektywy na więcej niż rok do przodu, a co dopiero chociaż trójkę wiernych kumpli, z którymi może razem podziałać i odtworzyć choćby namiastkę tamtych struktur i więzi, które zostały zdemolowane. Widziałem dziesiątki kobiet, które zaciskały zęby, bo z braku laku chwytały się tego, co było, bo jak ja mogę sobie przemedytować kolejne pięć lat, aż największy syf się przetoczy, z tego, co nadciąga, to kobiety nie mają tego luksusu, więc pobrały sobie tych biednych zdezorientowanych napierdalaczy pchających swoje taczki obłędu, a potem na horyzoncie pojawiał się ktoś, kto jednak się temu oparł. I potem zdziwienie, że zdrada. To jest właśnie ta zniszczona struktura hipergamiczna, fundament cywilizacji człowieka, że każdy i każda może sobie spokojnie pooglądać i wybrać wg. swojego rodzaju i możliwości i nie musi od razu majtek ściągać, bo jej nie ucieknie zaraz do dżungli tenże, czy tamta. A dzisiaj, czego możesz być pewny? Cywilizacja to przewidywalność jutra. Za miesiąc będziesz musiał jechać do innego miasta lub kraju, firma przestanie istnieć, nawet nie masz gwarancji, czy jutro jakiekolwiek prawa człowieka w twoim kraju będą respektowane. Trwa wojna, bez wypowiedzenia, żeby nie trzeba było nikomu płacić żadnych reparacji, czy przestrzegać konwencji typu ante bellum. Wojna bez winnych, przeciw słabym. Najsilniejszy bierze wszystko, a reszta obraca się w perzynę. Strzelają ci prosto w plecy, tylko akurat ołów nie lata. A potem powiedzą, że sam sobie tego wszystkiego życzyłeś. Ludzie już dawno odkryli, że ta pancerna, to najmniej efektywna ze wszystkich. Najlepsza jest ideologiczna, nawet lepsza niż bakteriami, przeciwnik sam się zaora. Zaora wszystko, co było najlepsze w jego kraju. Czym jest kowidoza? Wojną ideologiczną. Wojną, PROJEKTEM, którego budżet rozpisano do... 2025 roku. Widzieliśmy agendę tej wojny, gdzieś tam się wala po naszch grupach, są tam takie punkty jak "End of private owned cars" oraz "End of family unit". Nierealne? Spiskoria? Koniec rodziny? My tu deliberujemy wśród kilku tysięcy osób jak zbudować niepatologiczną chociażby relację, gdzie tam do rodziny, a mohery dawno coś tam o tym wrzeszczały, ale "kto słuchałby jakiś moherów", "zabierz babci dowód"... Ale popatrz, korporacja dostarczy pojazd, korporacja zabierze. Wg. twojego scoringu w centralnej bazie danych. Wywiezie baterię, komputer zabierze kurier. Koniec z szarpaniem się z mechanikami, minami, wielu ze stada odetchnie z ulgą, jeszcze będą wiwatować. Nowy wspaniały świat, nowa normalność... To samo tyczy się 'goverment raised children', nierealne? Ale przecież to już się dzieje. Wychowuje je szklany ekranik, lepiej rozróżniają logo najka, czy instagrama niż liść paproci od klonu. Te, które się urodzą po 2020 roku uznają masoneczkę za normę, a chodzenie bez za objaw zacofania i ciemnoty na podstawie oglądania starych filmów i przekazów, tak jak my uznaliśmy średniowiecze za ciemny okres. Nie za pięć lat to za dziesięć cel zostanie osiągnięty. Kropla drąży skałę. A ty będziesz, chcąc je wychować po swojemu, żywić po swojemu, uczyć rzeczy, które uważasz za wartościowe - przestępcą! Odezwać już się powoli nie możesz - bo mowa nienawiści. Orwellowskie teleporady już są, ministerstwo miłości, dające pokojowe nagrody nobla już jest, szklane ekrany już są, prole już są, co tam jeszcze na liście zostało? A jaki masz budżet ty i co sobie możesz przedsięwziąć? No właśnie. Postawisz się? A ilu masz kumpli, którzy osłonią ci plecy, wracając do poprzedniej kwestii? A potem usłyszysz od swojej kobiety z mentalnością niewolnika: "czy możesz wreszcie przestać wydziwiać i robić tak, jak wszyscy robią?" Jak na tym memie. Czyli oddać swoje dzieci do żontu na wychowanie, którzy przecież "wie lepiej", żeby ci napluły w twarz na starość. Nikt nie chce w trudnych czasach mieć przechlapane i jeszcze walczyć z wrogiem we własnym łóżku. Oczywiście na wojnie też się żyje, tylko są inne strategie przetrwania i działania, do tego trzeba szybko i elastycznie zmieniać nawyki. Po to nagrywam o tym filmy, bo to jest teraz najbardziej nam wszystkim potrzebne. Ze starymi nawykami, spóźnionymi reakcjami NIE PRZETRWASZ, bo starego świata już nie ma, albo jego dni są policzone. Także nie martwcie się, bo tam gdzie padają jedne drzewa, tam pojawia się miejsce i światło dla nowych. Trzeba tylko zrozumieć, gdzie jest przeciwnik, gdzie ja w tym jestem, odrzucić złudzenia, odnaleźć swój właściwy batalion i wzrastać, odtworzyć to, co ci niezbędne, zabrać sobie, co twoje, żadnych sentymentów!
  20. 10 points
    @Genialny Żółw dziękuję, udało się dojechać ale uważam tę podróż (powrotną) za jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Nagram dziś o tym jak pośpię trochę.
  21. 10 points
    "szampan, Taxi (80km drogi), mężatka od 4 lat, włożyła więcej kasy, mąż w piątek pojechał do kumpli się schlać, wrócił w niedziele 30 minut po tym jak ja odwiozłem. , na codzień gra w LoLa i przed nim spędza większość czasu." Spoko. Laska która ma swoją kasę, wiąże się z gościem-nieudacznikiem, następnie bierze taryfę i szampana. Co mi się tu nie podoba? Kobiety ambitne nie wiążą się z leserami. Kobieta, która ma wiecej kasy od partnera, nie weźmie sobie pipowatego partnera. Po co w ogóle taksówka? Pierwsze, co babka robi, to idzie do łóżka z kolesiem, z którym gadała 8 lat temu? Na dwa dni się urywa z chaty? No i poprzedni temat autora ("Nowy początek" czy coś takiego) też obfitował w elementy baśniowe. Co jest dzisiaj na tym forum? Nauczyciel zachorował, nie było lekcji i za dużo jest czasu wolnego?
  22. 9 points
    Bracia, Przepraszam, być może zły dział. Nie miałem zbytnio pojęcia, gdzie wstawić. Otóż postanowiłem wreszcie zapoznać się z jakąś redpillową literaturą, bo trochę wstyd, że znam podstawy, a nie znam... errr.. głosicieli słowa. Na pierwszy ogień poszedł "Mężczyzna racjonalny". Powiem Wam szczerze. Dobrnąłem tak do 1/4 i poległem. Już nie miałem siły czytać tego dalej. Tzn. to nie jest tak, że wszystko, co opisał ten facet to bzdury. Jest kilka uniwersalnych prawidełek i hasełek, które sprawdzają się w życiu. Facet napisał np. o hipergamii, która jest raczej oczywistym zjawiskiem dla uświadomionego mężczyzny (nie-zbluepillowanego). Mocno krytykował też pojęcie "tej jedynej", "drugiej połówki jabłka" i tym podobnych ezoterycznych bzdetów. Racjonalne. Okej. Niestety, potem zaczął podawać swoje "Plate theories" i, niestety, skończyłem czytać. W telegraficznym skrócie: facet uważa, że najlepszą metodą dla mężczyzny jest zapomnieć o monogamii, spotykać się z wieloma kobietami i - co najśmieszniejsze - nie ukrywać tego. Dosłownie. Perełek jest sporo. Pogrubienie moje. 4-5 różnych dziewczyn tygodniowo, bez zaniedbywania swojego czasu zawodowego i wolnego. Najwyraźniej dla tego Pana doba ma 48 godzin, a wynajdywanie sobie seryjnie chętnych na randki kobiet jest jak smarknięcie na chodnik. Trywialne. Chuj, że statystycznie około 25% męzczyzn do 30-tki w stanach to Incele.* Aby radzić sobie z kobietami, należy w nich przebierać. Nie wiedziałem, że czytam poradnik dla Chada? *Nie umiem zweryfikować źródła, więc potraktujcie to niezbyt poważnie, chociaż pewnie będzie to spory % z uwagi na zmiany społeczne w dzisiejszym świecie "zachodnim". Zaraz, nie czytam poradnika dla Chada! Wszak motywacją autora była ponoć prośba starszej Pani o skodyfikowanie jego przemyśleń ku chwale jej syna beciaka. No tak, to już wszystko jasne - beciak musi po prostu rwać po parę dziewczyn naraz. Trywialne. Teraz jest nawet jeszcze bardziej wszytko jasne. Wystarczy się nie kryć z tym, że spotykamy się z dziesięcioma laskami naraz. Wszak Panie, na wieść o tym, że dziś randka z nią, jutro z następną, a pojutrze z dwiema kolejnymi zaczną się zabijać nawzajem o nas. Powyższe najlepiej pasuje, gdy zostanie wklejone do mojego avatara. Z czym do ludzi? Na takie wypierdy może sobie pozwolić ktoś mega atrakcyjny, a nie człowiek, do którego ponoć zostały zaadresowana ta książka. I finalnie, tekst, po którym zamknąłem te wypociny, śmiejąc się do siebie: Tia - spotykamy się wyłącznie z kobietami, które nie widzą niczego złego w tym, że pukamy cztery inne tego samego tygodnia. A jak się nie godzą, to je skreślamy. Chciałbym zapytać, na jakiej planecie przeciętny mężczyzna może sobie ustawiać kilka randek tygodniowo, wybierając li tylko spośród kobiet gotowych na akceptowanie naszej poliamorii. Może na planecie tego pana jest to normalka. W realnym świecie, zdecydowana większość ludzi, przynajmniej w naszym kraju, nie chce spotykać się z kimś takim. Wyjątkiem są tu ONS-y czy FWB, i też zazwyczaj na nich nie uświadamiamy naszych kochanic, że są jednymi z wielu, bo to po prostu byłoby śmieszne. Podsumowując: co to za brednie? ktoś to traktuje na poważnie albo próbuje z tego żyć? Chyba nawet sam @RENGERS nie dałby rady wyrywać i ruchać takiej ilości kobiet przy założeniu, że każda wie o pozostałych. Chciałbym widzieć, jak Beta, do którego adresowana jest ta książka, po przeczytaniu, został seksualnym tyranozaurem. 😅 Kolejne brednie okołomotywacyjne nastawione na zarobienie kasy na wyposzczonych samcach. Teraz rozumiem, czemu @tytuschrypus i @Messer z mocnym dystansem odnoszą się do ruchu Redpillowego jako całości. Pewnie gdybym czytał to dalej, to miałbym dla Was kolejne 20 zabawnych cytatów, ale poległem już po ok. 25% książki. Sorry, nie dam rady.
  23. 9 points
    Gdybyś się nie interesował życiem eks, to byś się właśnie nie stresował. Nawet gdybyś ją kuł wczoraj, to i tak się możesz wyprzeć. Gdyby chciała Cię podpiąć pod dzieciaka, to ona by się musiała mocno o to postarać... Nie zawracaj sobie głowy pierdołami i nie posypuj rany sola... Widzę, ze mocno to przeżywasz i zakładasz już któryś temat z koleii i jesteś mocno rozgoryczony. Może nie zostawawaj z tym sam i idź do specjalisty, bo ewidentnie samotnie nie potrafisz tego przetrawic.
  24. 9 points
    Zanim siądę do porannej porcji obowiązków skrobnę parę zdań w wątku. Poruszyłeś arcyciekawe zagadnienie, które nurtuje mnie od co najmniej 4 lat. W ciągu tych 4 lat cyklicznie przeplatają się dwa okresy: 1. okres ewidentnych oznak prób kontaktu/flirtu za strony obcych kobiet 2. okres braku prób kontaktu. Zasadniczo (po życiowym ogarnięciu) wyglądam tak samo. Ubieram się również podobnie. Robię także to samo. Więc kwestia tzw "looks & status" jest stała. Uważam, że nie ona decyduje. Kwestia aktywności z mojej strony np. zagadywania 'sytuacyjnego' itd Też raczej jest stała. Właśnie jakiś sklep. Jakaś interakcja z panią w punkcie odbioru DPD. Jakiś urząd. Jakieś bistro przy popołudniowej kawie i rogaliku itd. Tu też raczej aktywność nie decyduje. Więc wychodzi na to, ze to musi być coś czego nie rejestruje. Coś co widać czy czuć z zewnątrz. Co zachęca lub zniechęca do kontaktu ze mną. Jedynym wytłumaczeniem jest chyba nastrój i gąbrowiczowska 'gęba'. Jak mnie dojadą w pracy i domu. Jak myśli raczej pochmurne się kłębią. To 'gęba' widać zniechęca. Gdy w sercu radość i wirtualna wiosna. A na twarzy naturalny uśmiech. "Gęba" widać daje zielone światło dla drobnych flirtów. Nie znajduje innego wytłumaczenia. Przynajmniej na tą chwilę. To czym emanujemy 'od środka'. To niezwykle silny magnes lub odpychacz. Sami nie zdajemy sobie z tego sprawy. A to po nas widać i czuć. Już mistrz @Długowłosypisał. Że bez uporządkowania głowy i wyrobienia mindsetu. Nie ma sensu palić wrotek do kobiet. I chyba o tą subtelną 'emanację' naszego nastawienia chodzi. @Dworzanin.Herzoga-Terencjusz zawsze na czasie! Reasumując. Trzeba trenować życie z pozytywnym nastawieniu. W radości i wewnętrznym uśmiechu. To przyciąga innych ludzi. Bo czują się przy nas dobrze. Nikt specjalnie nie ciągnie towarzystwa do marud, cierpiętników i kwaśnych dziadów. I wcale się nie dziwię.
  25. 9 points
    https://ujarani.com/478550 Kontrola trzeźwości...
  26. 9 points
    To co kobiety kochają najbardziej
  27. 9 points
    Szczerze mówiąc to bym typkowi wręcz ułatwił życie i się podłożył, zaczął chwalić jego projekty i w ogóle, przedstawił tej kobiecie. A Pani zna tego i tego, znakomity pracownik, świetnie ogarnia i w ogóle. Wybitny umysł, młodo wygląda. W najgorszej formie wygląda lepiej niż wszyscy razem wzięci. Niesamowita energia, zazdroszczę. Ja tak się zachowuję właśnie w towarzystwie, wszystkich ziomeczków chwalę przed kobietami, ludźmi ogólnie. Wypowiadam się w takich superlatywach, jakbym biografię pisał z pasji. I robię to całkowicie poważnie. I zawsze, a to zawsze się o mnie pamięta. A ziomeczki mi nakręcają później też różne rzeczy, czasami biznes nawet. Tak to się robi i tak się buduje, a nie dzieli. Mało kto ogarnia wyższą sztukę robienia klimatu. Nie umniejszać przy tym pozycji człowieka, tylko wyrównać do swojej, ewentualnie się wycofać, dać swobodę i obserwować. Zbyt późno się tego nauczyłem. Ten schemat ludzkich zachowań jest czasami taki ograniczony. Żadnych eksperymentów, testowania. Szkoda gadać.
  28. 9 points
    Mam czterech synów, ostatni urodził się niecały miesiąc temu. Mieliśmy na trójce się zatrzymać ale chciałem jeszcze raz przeżyć miłe chwile z niemowlakiem, pierwsze uśmiechy, gaworzenie, raczkowanie... Reszta towarzystwa bardzo szybko "dorosła", a każdy kolejny chłopak prędzej staje się dojrzalszy, bo musi rywalizować ze starszymi. Namówiłem więc żonę na jeszcze jedno i strzał - syn po raz czwarty
  29. 9 points
    - szpitale zarabiają na cowidozie, ankiety dla niewinnych, kobiet rodzących i tak dalej, - rejestr umów o dzieło, - ozusowanie wszystkich umów zlecenia, czyli kolejnych, np. chcesz dorobić, ale 30% ci zapierdolą teraz dodatkowo, - tarcza antykryzysowa bez limitu obowiązywania, czyli do końca świata i jeden dzień dłużej, - wszystko, co przedsiębiorcy dostali od rządu to oddadzą w zębach, a wielu straci biznesy, - dyskusja o zniesieniu limitu zadłużenia, czyli koniec kraju stanie się faktem, - polityka monetarna to absurd, do czego doprowadzi polityka niskich stóp procentowych to nawet nie mówię, opracowań mistrzów ekonomii jest mnóstwo, - wyceny spółek energetycznych zmuszonych do ratowania górnictwa niższe od CDPR, czyli producenta wiedźmina 3, to jest normalny kraj? - podatek cukrowy, od małpek, - podatek deszczowy, usunęli pewien wpis i teraz nawet bloki kurwa będą płacić, czyli wzrost czynszu od następnego roku, - podatek od nieruchomości i od reklamy internetowej DOJEBANY się szykuje. Wincyj konkretów chcesz?
  30. 9 points
    Przy czym panna uprawia seks na pierwszej "randce". Z kolesiem którego nie widziała 8 lat. Po tym jak polubili swoje zdjęcia na fb. I pani, która bez gierek i dawania za plecami - daje Ci dupy za plecami. Jej męża. W małżeństwie. Tak, zdecydowanie jest to ten wymierający typ kobiety, którą warto mieć za żonę. Albo to - albo pomyliłeś mózg z dupą.
  31. 9 points
    Złamałem zasady. Jednocześnie wróciłem do eks po 8 latach (!) i puknąłem mężatkę. Mąż dupa i gra w LoLa, więc sobie zasłużył. Rozgrzeszam się. Z tą kobietą nie będzie gierek, to dobry materiał na małżonkę. Czytasz sam siebie czasem? @Stk Jeśli to nie trolling, to polecam terapeutę.
  32. 8 points
    Weź w końcu zrób coś z tą twoją frustracją, bo już ciężko się ciebie czyta. Serio.
  33. 8 points
    Mi się udało na kobiecie zarobić a w zasadzie na jej rodzinie. Pożyczyłem im pewną sumę pieniędzy pod zastaw działki. Kaski oczywiście nie oddali ale przez kilka lat wartość ziemi wzrosła czterokrotnie.
  34. 8 points
    Cześć. Świeża sytuacja tego weekendu. Złamałem swoją zasadę co do ruszania mężatek. Dziewczyna, której dałem „kosza” 8 lat temu. Bardzo ładna, inteligentna, związkowa dziewczyna. Ja wtedy byłem za głupi na poważniejsze rzeczy. Po latach kilka razy żałowałem tej decyzji. W środę ona polubiła moje zdjęcie. W czwartek ja polubiłem jej zdjęcie na fb. Sobota 20:00 napisała do mnie po 8 latach bez żadnego kontaktu miedzy nami. Po 20 minutach pisania, uzgodniliśmy, że weźmie szampana, Taxi (80km drogi) i przyjedzie do mnie. Porozmawialiśmy (pamietała wszystko sprzed 8 lat, chociaż trzymaliśmy się tylko za ręce wtedy. Ja z reszta tez tamta krótka relacja pamiętam). Po północy powiedziała, ze ma urodziny. Złożyłem życzenia, pocałowałem ja. Później się przespaliśmy. Przed zapytała „co będzie dalej?” odpowiedzialem, ze nie mogę obiecać czegoś czego nie dotrzymam. Ale ze będziemy się widywać częściej niż raz na 8 lat. To nie jest dziewczyna, która uprawia seks na pierwszej randce. Nawet normalna piżamę wzięła.. 😂 Przed poprosiła mnie tylko, żebym był delikatny bo dawno tego nie robiła. To mężatka od 4 lat. „Po” zapytała czy żałuje - odpowiedziałem, ze „nie”. Ona stwierdziła, ze tez nie i ze już raz chciała rozwodu. Teraz jest go pewna. Zapytala czy będę ja jeszcze chciał zapraszać albo czy będę przyjeżdżał do niej jak się wyprowadzi. (Maja wspólnotę majątkowa i kredyt hipoteczny, ponoc ona włożyła więcej kasy.) rano na urodziny zabrałem ja na cały dzień do parku rozrywki. Działo się. wieczorem odwiozłem do domu, chociaż bardzo chciała opóźnić powrót. na odchodne stwierdziła, ze najlepiej chciałaby mnie od razu przedstawić mężowi.. i mieć go z głowy od razu. Ze rozwód może być z jej winy. powiedzialem, żeby nie szalała. Później napisała, ze nie pamięta kiedy ostatni raz spędziła chwile tak miło i cudownie. Ze bardzo mi dziękuje. teraz mi pisze, ze się wyprowadza z ich mieszkania. co robił mąż? W piątek pojechał do kumpli się schlać. Wrócił w niedziele 30 minut po tym jak ja odwiozłem. Powiedział „przepraszam” i poszedł do swojego pokoju, ona do swojego. Nawet nie wiedział, ze jej nie było w jej urodziny. .na codzień gra w LoLa i przed nim spędza większość czasu. wiec - tak. Złamałem kodeks nie ruszania cudzych żon. Ale chyba na własne życzenie tego delikwenta. Rozgrzeszam sam siebie. Jak dbasz, tak masz.
  35. 8 points
  36. 8 points
    Momentalnie spierdoliłbym na drugi koniec świata i dziwię się szczerze, że ludzie tego nie robią. Można spokojnie zacząć nowe życie, ewentualnie zostać bezdomnym gdzieś w okolicach Watykanu. Zawsze nakarmią i dadzą się umyć, przerabiałem w praktyce wiele lat temu. A masz tyle czasu, że chce się wręcz pracować i zawsze euros jakiś wpadnie 😆 Bierzesz jakieś gówno pocztówki i chodzisz po ludziach wciskając do łapy, z tego masz większą dniówkę niż w Polsce.
  37. 8 points
    Ja lubie połączenia cech beciaka i badboya: - pewność siebie (ale autentyczna, nie udawana, i nie chamska, ot po prostu wyluzowanie i pewność tego co się robi) - opiekuńczość - empatia i wspieranie - wierność - posiadanie jakiś zasad i stosowanie się do nich, nie jak chorogięw na wietrze - interesowanie się mną i moimi sprawami - prawienie komplementów, akceptacja - świadomość że mogę mu o wszystkim powiedzieć - dzielenie się zasobami ( znam granice, mam swoje pieniądze i biznesy) - tzw. "wygadanie" - "stawanie za mną" ( i ewentualny opierdol i "nastawienie" na osobności, a nie w towarzystwie) - w seksie lekka brutalność i mocna dominacja - nie wyżywanie się na mnie emocjonalnie, bo ktoś np. w pracy go wkurwił i/lub jest niezadowolony ze swojego życia - ja w związku lubię mieć trochę poczucie, że jestem "suczką Pana", ale jednocześnie lubię odrębność i dawanie sobie przestrzeni do własnych spraw i własnego życia - lekka zazdrość, ale nie chorobliwa - brak postawy: a zrób mnie śniadanie, obiad i kolacje bo ja chłop jestem i trzeba mnie karmić oczywiście to wszystko z wzajemnością 🤣
  38. 8 points
    Jeżeli chcesz zobaczyć jaka naprawdę jest Twoja kobieta, zobacz jakimi przyjaciółkami się otacza i jaką ma z nimi więź. Dodając do tego Twoje tematy jakie zakładałeś, uważaj, żebyś się nie przejechał
  39. 8 points
    Duchu Analityku, przybywaj, światło mądrości twej niech spłynie na lud, który w mroku niewiedzy żywot swój prowadzi.
  40. 8 points
  41. 8 points
    FULL REAL. Pani ma A właściwie nie ma 'CIEPŁA'. CURWA, JAKIE TO SCHEMATYCZNeee. Rozkochać, zbadać teren. Potem jak ebnie Tęcza i budziet żyganuu...e lukrem to wRÓci do ex tego złego.....czekaj. NIE WRÓCI, bo się go nie pozbędzie, aż nie zapewni sobie nowego gniazda! Czekaj tatka latka. Niestety koleś jest 'lukrem' na rany od tego złego z silnym genem. Gdzie sieją te JELONKI? KTO WIE? Z kątowi. Nie na forum, tylko to wynika jasno z umowy prawnej zwanej małżeństwem. Jeśli ktoś kłamię to umowę to druga strona z racji EWOLUCJI MA PRAWO DO OBRONY i to w naszej kulturze jest określenie kurwa(sprzedała rodzinę za personalne zyski). W momencie uzyskania rozwodu nie jest objęta umową i wtedy może dawać dupy komu chce. Oraz temu który będzie tej dupy potencjalnie chciał. Tu jest problem. Gdyż wtedy tych potencjalnych 'dupobraczy' jest mniej. DO PUKI to czyjąś żonę bieresz to jest po taniości. Obowiązki płatnicze ustawowo są na męża. TANIE RUCHANIE. A po rozwodzie beciak przejmie opłacanie. Tu desantem śmierdzi foka, zapuścił na Jelonja se szerloka. Bada TYPA niczym z miłosnego oka. Tu da dupki, tam uśmieszek.....trochę po Facebooku się pobłąka i wnet gościu jest w skowronkach. Za oknem zielona łąka. Na parapecie biedronka. W witrynie pająk plecie sieć. ONA BECIAKA CHCE JUŻ MIEĆ! ..takie rymsy, w drzwiach gzymsy, dziury w ścianie, plamy na dywanie, rynna trochę przekrzywiona ONA wpada w net w ramiona! CZYJE? Pewnie zapytacie. Tego co ma akurat na chacie..... ...hydrauliki....malarz ścienny, może tyż kościelny......dekarz, tynkarz stolarz młody, kto tu komu stawia LODY? GDY zepsuje Ci się pralka? Prąd wywali, korki zdechną, bladą nocą to pioruny w 'zupę' grzmocą. Po taniości, po całości z ryby już zostały tylko ości. Tacka tekturowa, okruchy, płacz płacz do poduchy. Ogóra kiszenia nadszedł czas. Kiszonka, kieszonka, brzoskwiniowa łąka. W blasku słońca się mieni. RYCERSKA POSTAWA BIAŁYCH KAMIENI! ...takich z betonu, co nie wierzyli nikomu.
  42. 8 points
    Na forum użytkownicy mają zero - jedynkowe poglądy, które szczytne są w teorii i nie sprawdzają się w życiu realnym. Mało tego czasem dochodzi do sytuacji gdzie Redpill kłóci się z własnymi zasadami. Może nie Redpill ale forumowicze sprzecznym go czynią. Piszecie, że mężatka powinna najpierw zostawić męża a później brać się za innego a z drugiej strony uważa się, że naturalną skłonnością kobiet jest monkey branching. Czyli jak to w końcu jest panowie? Skoro na forum uważa się, że kobiety naturalnie skaczą po gałęziach jak małpa to skąd taki imperatyw w stosunku do omawianej mężatki, że ona POWINNA? Przecież to nie leży w jej naturze. Albo uznajemy że psychologia ewolucyjna steruje nami i jest dominująca ale cały ten RedPill do kosza. Bo na razie to w wypowiedziach jest RedPill tam gdzie pasuje ale tam gdzie nie pasuje to bierze się za ważne normy etyczne, moralne. Co do autora - nie ekscytuj się tym co się stało, nie rób z tego wydarzenia i broń boże nie wierz mężatce jakiego złego ma męża. Podejdź do tego po stoicku. Od mówienia o rozwodzie do faktycznego rozwodu jest cały maraton stanów pośrednich do pokonania. Całkiem możliwe, że poprostu jesteś jej narzędziem w jakimś celu, może chciała mężowi zrobić na złość, ukarać go. Tym bardziej, że jak sam zauważyłeś ona to zaplanowała. To że się z tobą przespała nic nie znaczyło. Jej mąż nagle może zacząć o myszkę walczyć, ona nie będzie miała serca od niego odejść a ty usłyszysz, że to był błąd z jej strony. Po roku dowiesz się, że zaciążyła z tym " złym" mężem bo jednak dała mu szansę, jednak go kocha i różne takie pierdolenie. Część tego sam doświadczyłem na własnej skórze. Nic nie wiesz o ich związku, nie wiele wiesz o niej i nic o jej mężu. Nigdy jej nie ufaj w tym temacie. Nigdy nie słuchaj tego co mówi o mężu i ich relacji. Jej opowieści to taki mix żalu, wyobrażeń, próby robienia z siebie ofiary, racjonalizacji zachowania, szukania sojusznika, jakiś własnych celów. Jednym słowem nie warte jest to słuchania. Tylko czyny się liczą. Żadne słowa.
  43. 8 points
    @Analconda niewłaściwym jest takie wulgarne wyrażanie się o ludziach. Trzeba brzydkie treści ubrać w piękne słowa, żeby było elegancko np. Umysł antagonisty dzień po dniu stawał się coraz bardziej ociężały, gdy obudził się o brzasku odkrył iż okowy strachu zaciskały się coraz mocniej. Z niezrozumiałych dla siebie przyczyn jad wątpliwości sączył się do jego serca kropla po kropli, a organ ten pompował go do każdej cząstki ciała. Podczas porannego korzystania z urynału poczuł iż fala strachu wypływa z wylotu układu pokarmowego wraz z resztkami wegańskiego late.
  44. 8 points
    Jaki gymcel, co to znaczy ? Oboje są zadbani i wyglądają zupełnie inaczej. Facet nie musi być przystojny, musi być zadbany i męski. To jaki masz kościec nie ma znaczenia, to ma znaczenie tylko i wyłącznie, jeśli robisz w branży i chcesz wystąpić w "Vogue", koło przystojnego kolegi murzyna, w prężących, homoseksualnych pozach. Naprawdę na tym forum ludzie dalej myślą, że jak masz idealne ciało Adonisa, to nagle magicznym sposobem dziewczyny same zaczynają podchodzić i ssać kutasa ? Przejdźcie się chodnikiem w dużym mieście i poobserwujcie pary i na jakiej zasadzie ludzie się dobierają, nie widzę specjalnej zależności, że przystojny chłop = piękna kobieta. Częściej występuje kombo następujące - przeciętny chłop = ładna kobieta. Promujesz swoim wpisem INCELIZM. Kobiety kochają pewnych siebie mężczyzn, przy których dobrze się czują i którzy posiadają ZASOBY ( niekoniecznie pieniądze ) no i bezpiecznie.
  45. 7 points
    Niestety udało się zniszczyć kolejną branżę drugą co do wielkości w Europie po Danii. Ma ona zniknąć w ciągu roku. Zapewniała ona pracę 50000 ludzi (głównie z zarzynanych ekonomicznie terenów wiejskich) i zapewniała około 400 mln euro rocznie. Ustawa zapewnia także zakaz eksportu mięsa z uboju rytualnego. Oczywiście futro nadal będzie można w Polsce kupić! Tylko produkowane z zagranicy... Najdroższe ceny dochodzą do 150 000 euro! Więcej szczegółów na temat wpływu gospodarczego hodowli: http://pzhipzf.pl/fermowe-zwierzeta-futerkowe.html To drugi prezent dla Danii od PiSu. Pierwszym, o którym mało kto słyszał było oddanie terytorium morskiego Polski na Bałtyku w 2018 roku. Mała wysepka Bornholm ma większy wpływ na wody terytorialne niż 3 polskie województwa. Szczegóły rozbioru morskiego Polski: https://fakty.plportal.pl/artykuly/kronika-kryminalna-polska-swiat-felietony/kolejny-rozbior-polski-pis-sprzedaje-danii-0 Tutaj jest opisany szczegółowo rynek handlu futrami: https://www.pwc.pl/pl/publikacje/assets/wplyw_ekonomiczny_branzy_hodowcow_zwierzat_futerkowych_na_gospodarke_polski_2014.pdf *pod względem ilości produkcji drugie miejsce w Europie Te skrajnie antypolskie działanie opisuje Pan Andrzej Pochylski z kanału Opcja Społeczna: To przykre, ze tak duży kraj jak Polska daję się ogrywać takiej malutkiej Danii, która bądźmy szczerzy jakby została zaatakowana przez jakąkolwiek liczącą się siłę militarną na świecie (nawet prywatne armie najemne) o godzinie 6 rano to tego samego dnia o 12 już by podpisywała akt kapitulacji... Rynek nie znosi próżni i bardzo szybko polskich hodowców zastąpią oczywiście duńscy jak i chińscy gdzie standardy hodowli są dużo niższe. Przykładową Polską fermę i jej zasady działania są w tym filmie:
  46. 7 points
    Dodała Cię do obserwowanych ponieważ chciała, żebyś Ty również ją dodał, kolego. To była jej jedyna motywacja czyli liczba obserwujących
  47. 7 points
    Hahaha mam 25 lat, na koncie 0... Mogłam już mieć to dawno za sobą xd niektórym internet robi krzywdę, ba mam koleżankę która z chłopakiem czekali aż do ślubu 4 lata, i dopiero mając 26, to zrobiła.
  48. 7 points
    A czy wszystko trzeba przeliczać na pieniądze? Nie pomyślałeś, że ktoś sobie chce kupić samochód aby nagrodzić samego siebie za lata ciężkiej pracy, chce tak po prostu sprawić sobie radość. Kolega sam napisał, że ma wolne środki i chce nagrodzić samego siebie. Jak ktoś z was chce być mróweczką która zapierdala na rząd, zaciskając pasa w imię Bóg wie czego wasza sprawa. Ja tak nie chce żyć kolega jest kawalerem to tym bardziej niech żyje pełną piersią. Trochę mnie nerwy poniosły, ale bardzo nie lubię takiego zaglądania komuś do portfela i głoszenie swoich tez ,, a na co Ci to, po co Ci to " Facet pyta o samochód co mu możemy doradzić a tu porady po co Ci auto to kosztuje 😂.
  49. 7 points
    Coś napiszę, bo jestem na bieżąco z kłótniami w LTR 🤪 Ogólnie wydaje mi się, że kobiety za często nie radzą sobie z własnymi problemami wewnętrznymi, i żale wylewają na faceta. Są okresy, gdzie tych żali jest więcej, np kobieta dostrzega, że latka lecą, i już tak nie może zakręcić facetami. Efekt : żal, frustracja, złość. Mówi się, że to faceci przeżywają "kryzys wieku", ale tak naprawdę to kobiety go mają. Niby potem przepraszają, albo coś pierdolą o "komunikacji", ale tak naprawdę same nie umieją się porozumiewać, miotają nimi emocje, do ataków histerii włącznie. Teoretycznie, to facet powinien być jak skała, i wytrzymać te burze kobiecego niezrównoważenie psychicznego. Jak wytrzymuje, to kobieta go coś tam szanuje, czuje się bezpiecznie. Problem z tym, że albo niektóre kobiety, albo w niektórych okresach życia, są tak psychicznie i emocjonalnie popierdolone, że koszt wytrzymywania przestaje się opłacać. Ratuje, jak masz coś swojego. Np. odprężające hobby, zgraną paczkę przyjaciół, coś takiego. Tam możesz odpocząć. Przy babie - nigdy. Baba to główna przyczyna śmierci facetów.
  50. 7 points
    https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Berkshire https://senate.ucsf.edu/tobacco-ceo-statement-to-congress I dwa takie pracowo-branżowe:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.