Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. Cortazar

    Ronaldinho i dwie żony 😀

    Na co to kobieta się nie zgodzi i czego nie zrobi, żeby mieć atencję. Niby najważniejsze wydarzenie w życiu kobiety a tu trzeba się podzielić welonem z inną... A przecież jestem taka wyjątkowa i inna niż wszystkie 😛. Szacun dla Ronaldinho. A dodam jeszcze pokłony jeśli ma dwa papierki z intercyzami. Jak już je tak poustawiał to może w przyszłym roku kolejne podwójne wesele z dwoma innymi? Żyć nie umierać i wszystko na legalu.
  3. Tornado

    Sens istnienia nieba

    Po primo to ludzie są w niebie tylko zależy od jakiej wysokości grawitacyjnej zaczynasz liczyć? Secundo gdyby nieba nie było(jonosfery) to mielibyśmy mroczne dni na jasno. Następnie twoje myślenie jest tak przewrotne jak ludzie pod tobą stoją do góry nogami. Nie mylić boga z siłą tworzenia, jeśli przyjmiemy nie skończoną ilość wariacji, to w pewnym momencie pojawia się materia ożywiona(patrz ziemia). Kolej nie z góry zakładasz na życie węglowodorowe!?(węglowcy) Inteligencja jest obecna wszędzie tylko akurat w naszym przypadku odkrywamy/postrzegamy ją za pomocą BIO procesora węglowego(pozyskiwanie energii z procesu spalania chemicznego). To że nie możesz zadryndac do ufo ludków, wcale nie oznacza iż ich nie ma. Jest kolejna opcja już ich nie ma lub jeszcze nie ma. Teraz kombinatoryka stosowana: jeśli po wyprawie na marsa urodzi się tam 3 pokolenie ludzi to nazwiemy ich marsjanaaaaami? Nawet w San Marino 3 pokolenie uważa się za auto ktonów. Jako ostanie zadam p. Skąd wiesz jako my nie są przesiedleńcami z wyprawy kosmicznej po katastrofie innej planety gdy w odysei natrafili n a planetę klasy `Minszara`(tak ze Star Trek`a). Ilość kataklizmów and oder wytłukła inteligencje a obecna cywilizacja odradza się cyklem poznawczym/doświadczalnym.
  4. Cortazar

    "Psychiczne" uzależnienie od kobiety

    Jesteś młody więc bzykaj ile wlezie dopóki Ci się nie znudzi całkowicie. Ona to robi żebyś nie uciekł od niej. Jak znajdzie lepszego od Ciebie (co będzie trudne skoro mówisz, że to 4/10) to zostawi Cię w try miga. To ona ma walczyć o Ciebie (co robi dość skutecznie swoją dupką) a nie Ty o nią. Jeśli chcesz to skończyć to zrób to i nie miej wyrzutów (np. powiedz, że dwa razy na betonie to lekkie przegięcie i masz tego dosyć i zrywasz z nią 😛). I nie przejmuj się tym, że kobieta może pójść się bzykać z innym. Pewnie, że może. Tak samo jak i Ty. Skup się na swoich potrzebach. Aha... uważaj na propozycję bzykanka bez gumki.
  5. Łapki swędzą. Jakiś czas temu(będzie ze 20 roki około).[wiocha pełna gęba] Stałem se w mordowni oparty o filara i chleptałem browara.(paskudztwo) Jakiegosz ździwa wyłapałem iż w trybie lawinowym ilość publiki zaczęła się unicestwiać. DJ przyciszył muzyczkę. Nawet ochronka bezzwłocznie(Karkówki jedne) opuściła powierzchnię umca umca. Zainteresowany zamknięciem orszaku, również opuściłem La localum. W tym momencie wypadało by nadmienić porę roku a to było coś koło 1/2 lutego. Nagle moje gały ujrzały jak się dwie dziołchy napierdalały. (powodzianki) Tekściwo podczas turnieju FULL KOMBAT było(mniej/więcej): ty szmato, on jest mój, nie mój, Jeb. Jeb Za kitę. Kolanko. Ostre sapanie z chrumkaniem........szjdidhdsfhsssfsf. Kita Gleba {tu narrator dla zobrazowania doda iż całość była nad zamarźniętą kałużą, a że klimat u mnie nie sprzyja pełnemu przemarzaniu} to runda zakończyła się na mokro. [Takie dwie wyblakłe(blondynki)kobyłki]-kobyłki określenie długości ogonka(włosy) tak gdzieś do połowy pleców. I nikt nie miał zamiaru przyyyy rycerzyć(bieławi paniatno?). Wiadomo mordownia klasy Bania u Cygana do RANA!. Tak dla kontrastu i zdjęcia balastu co poniektórych Braci bo wydeptali już dołki w klawiaturze jak mnisi Shaolin na klepisku. AVe Cesarus Markus Maksimus(powinno być Aureliusz) ale co tam!. HI Brother BO/AR/TS and oder White Alaska RULES. Programus Moralus UpGradus TO MAKSUS or NeXuss ver gamma interferere dudas.
  6. Dzisiaj
  7. Cortazar

    Opinia

    Mieć wyjebane i nie przejmować się, nie wstydzić się i nie zalewać potem... Pomyśl sobie, że niezależnie czy będziesz to robił czy nie, życie toczy się dalej. Wpadłem na to jak przez kilka miesięcy nie mogłem znaleźć fachowca do wymiany kawałka rury odpływowej w łazience. Mnóstwo spotkań, ustaleń, rozmów, ceny z kosmosu, stracony czas, moje narzekania i wkurzanie. W końcu powiedziałem sobie: a co mi tam, widocznie tak ma być, będę miał zatkaną wannę i po każdej kąpieli będę wylewał wodę z wanny. A co? Kto mi zabroni? Czy będzie zatkana rura czy odetkana życie toczy się dalej i nikt się tym nie przejmuje oprócz mnie. Następnego dnia całkiem 'przypadkiem' idąc przez miasto zauważyłem reklamę hydraulika. Wszedłem, pogadaliśmy na luzie o sprawie i się umówiliśmy 'na robotę' na następny dzień. Przyszło ich dwóch i zrobili w dwie godziny za przyzwoite pieniądze. Wszystko super fachowo i pełna kulturka. I po co były moje negatywne emocje? Nie warto. Chociaż dziś wiem, że jednak warto bo nauczyłem się czegoś i doceniam to. @Głodny Prawdy Może w Twoim przypadku też ma to jakiś cel.
  8. @deomi oczywiście, że nie pije przecież jest chrześcijanką gorliwą nie? Powiem nawet więcej ma 45lat a jest tak zadbana, że 35max byście jej dali. Ale co z tego jak wnętrze zgniłe Ta cała sytuacja, którą opisujesz wygląda jak związek pantofla z babą, która już dawno ma na niego wyjebane a dziurki popuszcza tylko od święta. "pojade tam" " namówie na leczenie" = "kupie jej kwiatki i sie przed nią popłaczę to zrozumie jak ją kocham i wszystko bd jak dawniej"
  9. Florence

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @SzatanKriegerRównież od dziecka czułam się "inna", byłam poważniejsza, dojrzalsza od większości rówieśników, szybko miałam jakieś głębsze przemyślenia...Jednak nie czuje się staro, staram się być pozytywna, lubię ludzi z poczuciem humoru. Co do opisów numerologicznych starych dusz to część się sprawdza, nawet Marek nagrał taką audycję i pokrywało się jakieś 80%. Już nie robię off-topu.
  10. Magician

    Książe Harry i spojrzenie z innej strony

    Oj, nie wiesz co potrafi kobieta, która chce samca złowić. Nie będę się rozpisywał, ale potrafi wszystko, a bardzo porządny lodzik to jest tylko nieśmiałe dzień dobry. Shall I go on? Nie. Bezbożniku, za murzynki z TVN się chcesz brać? Jak sam w nicku się przyznał, to szatan. W drugą stronę to absolutnie nie działa. Ta planeta nie zna przypadku gdy milionerka poznaje biednego, przeciętnego i bez wykształcenia mężczyznę i they lived happily ever after. Dziwne, co nie?
  11. Kniaź z Bajki

    Wygląd faceta a szanse u was.

    Nic. Cała sytuacja była o tyle śmieszna że wspomniana pani pozując na znawcę, porównywała znajomego na podstawie samochodu (mimo że starego to klasyka i swoje tez kosztuje) oraz zegarka (o którym nie wiedziała że kosztuje 100 tys) do jej znajomych którzy wg niej są osobami sukcesu o czym miały świadczyć min. zegarki longinesa. Przytoczona sytuacja przeze mnie obrazuje tylko powierzchowność ocen jakich dokonują kobiety wobec mężczyzn. Podobnych sytuacji mam na pęczki. Gadki jak to kobiety wcale nie zwracają uwagi na detale, marki jakie nosicie możecie włożyć między bajki. Sam po sobie wiem jak nowo poznane osoby reagują na mnie kiedy jestem ubrany normalnie i mam na ręce seiko a jak kiedy mam garnitur i omegę. Ja nie promuję tutaj lansu i kupowania rzeczy pod kobiety, opisuję co działa a co nie, sam jestem skromną osobą i mam generalnie w dupie jakieś tam strojenie się. Ale jak chcecie grać w te grę to zasady są takie że musicie się dostosować.
  12. SzatanKrieger

    Wygląd faceta a szanse u was.

    @Florence Tzn z (11) masz na myśli numerologię ? Ja się nie opieram na niej za bardzo, natomiast na odczuciach i doświadczeniu. Nie wiem jak ty ale ja od dziecka czuję się staro, będąc małym dzieciakiem czułem się inny od swoich rówieśników później to odczucie narastało, że czuję się po prostu staro jak dziadek w młodym ciele, no i niestety do dziś tak jest. Czasem czuję się strasznie stary mimo, że mam 29 lat ale te odczucie towarzyszy mi od dawna, także mniejsza o to w sumie nie o tym temat. Co do tematu: Tak wygląd ma znaczenie, cholerne znaczenia tak samo jak i kapusta oraz status. Dla faceta kobieta wbrew pozorom nie musi być ubrana w 100.000 dolarów tylko skromnie, umyta, uczesana i gra gitara tak naprawdę, natomiast facet dla kobiety musi wyglądać szykownie i być fajnie zbudowanym oraz mieć na sobie atrybuty majętności, które podkreślają jego status. I chyba tyle w temacie. Pozdrawiam.
  13. Wczoraj
  14. Ja nie lubię nawet składania sobie życzeń z członkami rodziny. Nie znoszę bliskości z innym człowiekiem. Lubiłem bliskość tylko z jedną pewną panią, ale ona "poznała innego" i nagle mnie przestała kochać. Tak bywa. Inna gałąź okazała się dostatniejsza dla niej.
  15. Magician

    Ronaldinho i dwie żony 😀

    Z teściowymi jest zawsze tak samo, niezależnie od szerokości geograficznej. Najświętsza panienka oszczędziła mi tych atrakcji. Jestem sam, mieszkam sam, w swoim domu, bez myszki, dobrze mi tak. Jego siostra nie jest pięknością. Wolałbym już naszą swojską Marcelinę Zawadzką, z TVP2. Ładna franca z niej, podoba mi się.
  16. Też tego nie znoszę. Ja nie lubiłam kiedyś tej przesadnej wylewności podczas witania sie- chodzi mi o buziaka w policzek. Pamiętam z czasów licealnych jak, co rano część dziewczyn witała się w ten sposób - w tym ze mną, bo się kolegowaliśmy.:) Po czasie mi to spowszedniało i nie mam problemu, kiedy witam sie z bliższymi znajomymi, ale na początku było to dla mnie takie nienaturalne... (?)
  17. Florence

    Wygląd faceta a szanse u was.

    Da. Jestem starą duszą (11) i chyba troszkę przesadzasz, zawsze tak wychodziło, że do tej pory spotykałam się z "młodymi" (sprawdzam z ciekawości chociaż jestem raczej sceptyczna do takich rzeczy) i wszystko zależy od człowieka, nie skreśliłabym kogoś z góry tylko dlatego, że według ezoteryki może do mnie nie pasować.
  18. Idziesz na pocztę zapłacić rachunek, do sklepu po żarcie, do banku założyć lokatę i do divy na sex. Wszystko sprowadza się do poświęcenia własnego czasu na załatwienie swoich spraw, potrzeb. To jest Twoje życie, Twoje decyzje. Masz w głowie umysł, który często kalkuluje rzeczy błahe. Traci na prawdę ważną energię na analizę wydarzeń, które mają nadejść. Bardzo ważne aby we własnym umyśle,we własnym archiwum, w odpowiednią szufladkę umieścić zadanie na najbliższy czas, szufladkę zasunąć i po prostu robić swoje. W konkretnym czasie odsuwasz szufladkę, wyciągasz myśl i realizujesz ją w rzeczywistości. Tyle. Bardzo ważny jest czas między sprawami. Relaksujesz umysł. Miałem opisać ostrzejsze wybryki z dziewczynami, ale opiszę lajtowe spotkanie dwoje ludzi. Jadę samochodem przez miasto. Czerwone, zielone, pedał w podłogę, miasto zaczyna się poruszać. I jest myśl. Seks. Ok. Zjeżdżam na parking przy jakimś tesco sresco. Wyciągam telefon. Patrzę na aktualną ofertę dziewczyn w danym mieście. Za stufkę można w każdym większym mieście wyczaić naprawdę spoko kobitę. Jest. To ta. To właśnie tę chce przelecieć. Dzwonię. Dr dr dr, "tu poczta.......", u nici z tego. Następna. Dr dr dr " osoba do której dzwonisz......" Next. Dr dr dr, halo. Witaj. No cześć eee kurwa, co tam mówisz hę kurwa czego. czerwona słuchawka, pac. Koniec. Czaisz po gadce że patolka, świruska, kobiety używające brzydkiego języka WON. Następna, trzydziecha, Dr dr, halo, ale nie takie kierwa halo suche, leniwe, opryskliwe tylko takie ciepłe intrygujące. -witaj. Jestem Igor,masz chwilę? -tak, słucham cię -pogoda daje mocno w kość, na prawdę jest mi gorąco i czuje zmęczenie. Potrzebuje relaksu,odprężenia i właśnie dzwonie do Ciebie. Na jakiej ulicy mieszkasz ? -kwiatowa, sratowa, mickiewicza, klonowa..... - rozumiem, mniej więcej wiem gdzie to jest, podjadę samochodem, czy mogę zaparkować w pobliżu? - tak, jest parking zaraz przy budynku. Zawsze są wolne miejsca. -ok, wpadnę na pół godziny, zrobimy to to ......, załóż jakąś fajną kieckę, kręci mnie to, no i szpilki - kiedy dokładnie będziesz ? - za 10 min -ok. blok nr... mieszkanie nr.... -ok. jesteśmy umówieni Auto na parkingu. Biorę w kieszeń tylko tyle kasy ile potrzebuję plus 5dych i telefon. Wybrany blok, guzik z nr mieszkania. Słucham ! Tu Igor, jestem już, bzzzz, otwieram drzwi, schodami w górę, do drzwi z wybranym nr. Są, puk puk, tutaj zawsze pompa trochę zabije szybciej, drzwi się uchylają i....jest. Fajna kobitka w obcisłej kiecce. Wchodzisz. Zamykasz drzwi. Jest podniecenie. Pierwszy raz widzisz kobietę na oczy i zaraz będziesz się z nią bzykał. Fajna kiecka, naprawdę, podoba mi się, dobrze na tobie leży, mówisz Dziękuje Ściągasz buty. Chodź za mną mówi do Ciebie. Wchodzicie do pokoju. Idziesz pod prysznic ? Tak odpowiadasz. Dostajesz ręczniki. Wskazuje Ci łazienkę. Myjesz się. Wychodzisz w samych gaciach. Ciuchy rzucasz na krzesło czy coś. Rozliczmy się teraz mówi. Ok odpowiadasz. Wyciągasz stufkę ze spodni. Dajesz jej. Zabiera. Wychodzi. Wraca za chwilę. Ja już jestem po kąpieli mówi. Ty siedzisz na łóżku a ona w seksi kiecce stoi przed Tobą. Pytasz czy ma radio, tak mam, proszę włącz jaka fajną muze, może chillout. ok, proszę Podchodzi do Ciebie. Łapiesz ją za biodra. Hej pokręć trochę tyłkiem, wierzę w to że możesz się fajnie poruszać ! I to robi, tańczy. Ty wstajesz i przysuwasz ją do siebie. Odwracasz ją. Mocno dociskasz. Jeździsz dłońmi po jej brzuch. Twoja głowa ląduje na jej karku. Nieogoloną szczęką kłujesz ją w szyję i gadasz do ucha. Cholerny dzień. Dziwnie się zaczął. Chce o nim zapomnieć. Tak po prostu wywalić go z głowy. Pomożesz mi w tym ? Tak Podwijasz jej kieckę do góry. Ma fajne stringi. Przysuwasz ją do siebie. Jej tyłek jeździ po Twoim kroczu. I Jedna ręka na pierś, druga w jej krocze. I masujesz i to i to. Przyjemnie mruczy. Jedną ręką łapie cie za włosy i przysuwa bardziej do siebie a drugą wsuwa Ci w majty i łapie za siusiaka. Jest miło. Opada stres. Jest naprawdę miło. Świetnie pachniesz, mówisz jej, chwytasz za kieckę i ściągasz ją jej przez głowę, ciskasz w kąt. Odwracacz ją. Koniec z delikatnością. Masujesz mocno krocze, ssiesz pierś. Ona mruczy i szarpie Cię za włosy. Ląduje na kolanach, robi Ci loda. Podnosisz ją. Na łóżko z nią. Akurat z głośników leci zajebista nuta i wszystko zaczyna ze sobą współgrać. Wyciąga gumę spod poduszki, zakłada Ci i w nią wchodzisz, obejmuje Cię nogami, a Ty mocniej i szybciej, bierzesz ją w ramiona, szarpie Cię za włosy, drapie po plecach, zmieniasz pozycję, seksualnie do siebie pasujecie, kultura, szacunek, będzie fajny seks, różne pozycje, umca umca finał. Sciąga z Ciebie gumę, zawija w papierowy ręcznik, wyrzuca do kosza. Wstajesz, tulisz ją do siebie, łapiesz za tyłek, chwilę tańczycie. I ona ma na to ochotę. Godzinę temu nie miałeś pojęcia o istnieniu tej kobiety, a teraz już po seksie tańczycie jak para starych kochanków. Na mnie już czas, mówisz. Skoczę pod prysznic. Idziesz, wracasz. Ona w szlafroku. Ubierasz się. Odprowadzisz mnie ? Tak I jesteście przy drzwiach. Całujecie się w policzek. Pa. Pa. Wychodzisz. Drzwi trzask. Schodzisz w dół. Do auta. Do domu. W domu kolacja, wychodzisz z domu, rower, zakładasz sportowe ciuchy, jedziesz i pstrykasz na palcach swoją ulubioną melodię Różne kobiety, różne opcje, można na prawdę mnóstwo gadać albo niewiele. Po czasie wyczujesz przez tel życiowo przyjazne kobity. Za każdym razem inaczej. Z niektórymi jakbyś się pieprzył od wielu lat. Możesz odwiedzać swoje ulubione częściej. Zabierasz butlę wina na rozgrzewkę, dużo tańczycie, gadacie. Potem poznajesz kobiety w życiu, robicie to samo. Znikają, pojawiają się inne, jeśli jest posucha wracasz do div. Robisz, wychodzisz, żyjesz swoim życiem. JOU, życie.
  19. l_enny2

    Star Wars

    Byłem na tych 3 filmach jak kasy Ci nie żal każdy jest wart środy w cinemacity, Han niestety wygląda najsłabiej w tej 3 ale źle nie jest, solidne -4/5 jak dla Mnie . Wracam z premiery Hana i film jest ok. Dupy nie urywa ale jest solidny wiemy jak się skończy, było kilka dobrych momentów i tych słabszych, raczej kobiece role to te słabsze, pokazują na koniec coś nowego w oryginale tego nie grali. Nie polecam tylko 3d byłem na 2d ale potencjał jak większości filmów to tylko max 3 sceny. Jak w ostatnich SW się zdarza film ma pewne braki ale tu jest najmniej wpadek i niedoróbek scenariusza. Jedyne co zaskakuje to brak widowni było 6 osób na poprzedniej premierze SW też było mało.
  20. Nie, prawdziwy facet nigdy nie będzie się pytał jaka jest Twoja decyzja. Did you know that? Powiem brutalnie, on ma to w dupie. Wybrałaś lokal x, a on chce iść do lokalu y? Pójdziesz sama, bez niego, gdzie chcesz. A janusz by przepraszał, że Cię chciał zabrać gdzieś gdzie nie chcesz i za to że żyje. Facet, który zna swoją wartość za nic nie przeprasza. Też tego nie znoszę.
  21. SławomirP

    Sens istnienia nieba

    Wierzycie w Boga? Ja osobiście dziele szansę 50 na 50 z takiego powodu ze jako człowiek i z mojego ludzkiego punktu widzenia do powstania całego wszechświata oraz życia od cząstki, która dopiero zaczyna przypominać kwas nukleinowy do człowieka brak ingerencji inteligentnej istoty wyżej oceniam jako przypadek zupełnie niemożliwy. Drugie 50% stawiam na NIE ISTNIENIE ponieważ nasze życie przypomina sytuacje kiedy człowiek się rodzi i zostaje zamknięty w izolatce do końca swoich dni nigdy z niej nie wychodząc, a w międzyczasie ma ocenić jakie są szanse ataku Indii na Pakistan, a jakie ataku Pakistanu na Indie nie wiedząc o istnieniu świata zewnętrznego. Jestem zamknięty w przestrzeni kosmicznej (cokolwiek to jest) na okruchu skały. Co jest poza wszechświatem i o co tu chodzi? Nie wiem, może wieloświat? I tak bez znaczenia bo nigdy tego nie pojmę czym to jest najwyżej dowiem się że poza naszym wymiarem jest wieloświat i na tym poznanie prawdy raczej się skończy. Idąc w druga stronę i zagłębiając się w cząstki z jakich jest zbudowana materia (nagroda nobla dla tego kto dowie się czym ona jest), ale nie mówię nawet o cząstkach elementarnych tylko cząstkach budujących cząstki elementarne. Może teoria strun jest prawdziwa? Dla mnie to i tak bez różnicy. Kiedyś pewien wybitny profesor wykładający fizykę kwantową spytał czy ktoś z sali wie o co chodzi w tej teorii bo on od kilku lat siedzi nad temat i jeszcze objąć tego umysłem mu się nie udało dlatego ja mogę nawet nie próbować. Sytuacja rzeczywiście przypomina pewnego rodzaju izolatkę tylko ilość szczegółów jest znacznie większa niż w zamkniętym sześcianie. Z powyższych powodów przyjmuję że jednak z pozycji człowieka nie ma najmniejszej możliwości ocenienia czy Bóg istnieje choćby subiektywnie na podstawie obserwowanego świata bo świata tego nie byłem w stanie zaobserwować i poznać/zrozumieć chociaż w 1%. Dlaczego oceniam nie istnienie Boga na akurat 50% z tego powodu? Nie wiem tak strzelam, albo to wszystko ma sens, albo nie. Czerwone, albo białe. Ocenie w jakim procencie człowiek jest w stanie ocenić czy Bóg istnieje na podstawie tego co może zaobserwować i tak nie jest możliwe więc dla własnego spokoju daje pół na pół. W tych 50% istnienia Boga zawiera się pewien procent na istnienie krainy w której moglibyśmy się wszyscy znaleźć po śmierci. To że Bóg istnieje czy jak to można nazwać cokolwiek co stoi za powstaniem tego wszystkiego nie oznacza że istnieje jakaś kraina dla nas wszystkich przeznaczona po opuszczeniu ciała. Bardziej można by się było zdziwić że jednak istnieje, a jeśli istnieje to jaki % szans że zawartość jej nam się spodoba? Zastanawiając się co można by było tam robić można sprowadzić do tego co chcemy robić. Proste pytanie co chce robić człowiek? Ludzkie ciało składa się z narządów i każdy z nich ma jakieś potrzeby i teraz pytanie narządy istnieją dla nas czy my dla narządów? Przecież to my karmimy nasz żołądek, siadamy na krześle żeby dać odpocząć naszym nogą, oglądamy seriale żeby zabawić nasz mózg, słuchamy muzyki dla przyjemności uszu, wreszcie nabijamy jakieś panny na członka żeby jego też zaspokoić. Nie mam innego pomysłu na to co mógłby robić człowiek w niebie żeby być zadowolonym. Będziemy siedzieć na łące żeby dać odpocząć plecom? A może będziemy brać do nosa żeby poczuć euforie całego ciała? Nabijać w nieskończoność kobiety, a kobiety facetów? Jeśli tak, a raczej to zupełnie niemożliwe bo dlaczego Bóg miałby tworzyć niebo dla narządów, które przez wieczność będą same w kółko się zaspokajać? Niebo dla narządów? No chyba tak bo siedzenie na łące jednak będzie przyjemne z powodu posiadania zmęczonych nóg. Nasze mięśnie poszły do nieba dla zmęczonych mięśni czy o co tu chodzi? Całe ludzkie życie i wreszcie pośmiertna selekcja do raju tylko po to żeby żołądek mógł być pełny pysznego jedzenia, nogi mogły posiedzieć, a członek zostać wbity i tak po wszeczas. Jeśli o to chodziło Bogu to już mógł stworzyć sobie jakiś organ i wrzucić go inkubatora gdzie już wiecznie będzie drażniony w taki sposób żeby dochodziły do niego impulsy o przyjemności. (pomijając ostateczną przyjemność duchowa którą jest spokój, a może to tylko przyjemność chwilowego nie bycia dręczonym przez umysł?) Ktoś powie: No zaraz, ale skoro nie potrafisz ocenić czy istnieje Bóg na podstawie własnej wiedzy to może nie jesteś w stanie też wyobrazić sobie nieba, które jest dla człowieka przyjemne i ma jakiś sens istnienia. I tutaj sprawa zaczyna się komplikować bo skoro ja jestem człowiekiem i znam tylko cielesne przyjemności i tylko takie mam możliwość odczuwać to z jakiego powodu miałbym chcieć iść do nieba gdzie ich doświadczać już nie będę bo sytuacja w której odebrano mi wszystkie przyjemności przypomina mi dwie rzeczy piekło czyli celowe działanie jako kara dla mnie lub śmierć, ale taka po której nic nie ma i jako byt jestem anihilowany więc nie doświadczam już niczego co znam, a znam tylko co rejestrują narządy, których pobudzanie do przyjemności przez wieczność brzmi co najmniej śmiesznie. Jeśli Bóg chciałby stworzyć coś co ma sens musiałby wpierw unicestwić człowieka jakiego znamy z tego powodu że stworzyłby raj dla organów, a skoro w niebie człowiek jest unicestwiany i nie ma tam nic czego znam ze swojego życia i niczym nie będę się mógł zadowalać co widziałem na ziemi to jestem równie przerażony tą wizją co brakiem Boga. W niebie będą najwyżej jakieś bytopodobne stwory powstałe na rzecz przedłużania naszego istnienie tylko w taki sposób żeby miało to jakiś sens Skoro w niebie nie ma ludzi to was też tam nie będzie. Mam dopiero 20 lat boję się że w tym tempie natłoku myśli i pytaniu o dalszy sens wstania rano z łóżka za kilka lat zwariuje. Teraz lepiej położę się spać żeby zapomnieć o temacie i jutro przez cały dzień będę udawał przejmując się codziennymi sprawami że jednak to wszystko nie istnieje.
  22. Bonzo

    Wygląd faceta a szanse u was.

    I co w tym złego ? Zapewne na kredyt haha Jest sobie taki jeden zamożny facio na Pomorzu. Stworzył kiedyś to: www.morpol.pl Sprzedał Norwegom za ponad pół miliarda - teraz stworzył to: www.milarex.com Też sprzedał ale nie wiem czy 100% Gość do niedawna mieszkał w bloku w Ustce. Jeździł Mercedesem W210 tak zardzewiałym, że w dziury można było nogi wkładać. Chodził jak oberwaniec, nawet u siebie na zakładzie. Swego czasu było takie zdarzenie. Wielki zakład (jego), jakies 3 tysiace ludzi. Przychodzi właściciel na halę obejrzeć co robia ludzie. W wyświechtanym sweterku, z papierosem w ustach. Dopadł do niego mistrz zmianowy i wrzeszczy: - ty, co ty tu robisz ? wypierdalaj, tu palić nie wolno, niech no cie tylko [..... tu padło nazwisko właściela...] z tą fajką zobaczy to cię zajebie ! - naprawdę ? to przeciez ja jestem [.... tu padło nazwisko właściela...] Odwrócił się na pięcie i odszedł. Za 10 minut przylatuje zestresowany kierownik działu do tego mistrza, co przed momentem zwyzywał właściciela zakładu. - ty, biegiem do szefa - którego.... ? - najwyższego - o ja pierdolę.... Już mistrz zmianowy chciał sprzątac biurko, nie zdążył. Bo było biegiem. Przybiega do sekretariatu, natychmiast sekretarka wpuściła go do gabinetu właściciela. Właściciel do mistrza: - mam dla ciebie ważną wiadomośc. - jaką ? - muszę cię pochwalić, za to, że opierdoliłeś mnie za palenie na hali - dostajesz nagrodę i podwyżkę, cenię takich ludzi. Mina bezcenna. PS. Nazwiska właściciela nie podaję. Trzy kliknięcia w google (najlepiej z hasłem "milarex własciciel") i każdy sobie znajdzie. I uzna, że gośc na zawodnika wartego pół miliarda (jak nie lepiej) - na pewno nie wygląda Bardziej operatywne damy z pewnością od razu znajdą jego zdjęcie i będą mogły ocenić jego SMV Najpierw bez kontekstu majątkowego a potem z tymże Ciekaw jestem wyników
  23. PewnySiebie

    Książe Harry i spojrzenie z innej strony

    @SzatanKrieger To co opisujesz to historie z harlekinów , które uwielbiają czytać kobiety. Tylko że w drugą stronę to nie działa - sorki. Bogaty i przystojny milioner poznaje biedną, bez wykształcenia i przeciętną kobietę - dobrze. W drugą stronę to nie działa: Biedny i przeciętny mężczyzna poznaje biedną i bez wykształcenia kobietę - źle.
  24. fruit

    "Psychiczne" uzależnienie od kobiety

    Dlaczego z nami facetami jest aż tak źle, że nie mamy nawet jaj aby nie być z kobietą z którą być nie chcemy.... Człowieku gdybyś miał laske przynajmniej 9/10 to wtedy nie dziwiłbym się przemyśleniami typu, że inny ją będzie ruchał, szkoda mi stracić seks z zajebistą dupą itp, ale laska 4/10?? Twoja samoocena powinna właśnie pójść do góry po zerwaniu z nią, bo to Ty dokonałeś wyboru, to Ty byłeś Panem sytuacji, i to Ty zdecydowałeś co jest dla Ciebie lepsze.
  25. PewnySiebie

    Atencja kobiet na portalach, apk randkowych

    @CzarnyR Nie zgodzę się, że ten wysyp samotnych mamusiek poszukujących miłości i mężczyzny jest teraz większy. Dawniej też było sporo takich przypadków. Historia toczy koło.
  26. Nie wiem co znaczy że Ciebie ignorują, czerwony dywan mają Ci wystawić ? Szczerzyć zęby? Tak naprawdę na ulicy takie spojrzenia są nic nie warte, bo kobieta często tym sobie ego podbudowuje i niekoniecznie się jej podobacie. Podoba się jej Wasze zainteresowanie.
  27. Mi się zdarzyło kilka dziwnych przypadków z takim tematem. Niedawno też zacząłem powątpiewać w istnienie jego zacząłem się zastanawiać czy to jakaś ściema do ostatniego tygodnia. Miałem sen bardzo dziwny coś jakby mnie wyrwało z ciała i ciągnęło w dół przed dom. Wiedziałem podświadomie, świadomie że jest Chujowo. Zacząłem się szarpać z tym czymś i walczyć nie dawałem rady i nagle z automatu zacząłem prosić "jezu pomóż, ojcze" i nagle to coś odpuściło a ja się obudziłem we własnym łóżku zlany potem (dobrze że nie szczynami) .
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×