Jump to content

Dyplom w 3 miesiące i ciepła posadka...


Recommended Posts

Przypadkowo natrafiłem na ten materiał. Nie lubię osobiście Onetu, ale ciekawa rozmowa w załączonym video. Po co studiować 5 lat potem zaczynać od najniższych szczebli jak można zapisać się do partii, zrobić dyplom w 3 miesiące i kosić kasiurkę na państwowej posadce. 😄

 

Imo poniższy wywiad to wisienka na torcie obrazu polskich elyt polytycznych i menadżerów wysokiego szczebla w państwowych spółkach, którzy pojawiają się "z nikąd." 😅 

 

 

  • Like 3
  • Sad 2
Link to post
Share on other sites

Wczoraj posłuchałem:

 

 

29 minut temu, Jorgen Svensson napisał:

Imo poniższy wywiad to wisienka na torcie obrazu polskich elyt polytycznych i menadżerów wysokiego szczebla w państwowych spółkach, którzy pojawiają się "z nikąd." 😅 

 

Nie mają odpowiednich kwalifikacji? Doświadczenia? Przecież oni mają być tylko słupami :P

 

 

 

Edited by cst9191
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
25 minutes ago, cst9191 said:

Wczoraj posłuchałem:

 

"Fabryka Dyzm" - genialne :D

 

I byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie tragiczne dla nas skutki tego całego PiS'uarowego nepotyzmu, festiwalu "Opole Baranich Głosów", chciwości i niekompetencji. 

Rządy na narządy! Serio, oni się nie nadają nawet żeby ich wywieźć do bauera na szparagi, bo jak w tym dowcipie o kulkach - połowę zbiorów połamią a drugą połowę "zgubią".

 

Mamy przed oczami ucieleśnienie kakistogracji w wykonaniu miernot najrzadszego kalibru. Jedyna nadzieja w tym, że "ludzie zaczynają działać racjonalnie, dopiero gdy wyczerpią wszystkie inne możliwości". A tu ewidentnie świeci się rezerwa. Pewnie parę osób przymarznie do podłogi, ale za to niektórzy będą wciąż mieli ciepłą wodę z bojlerka :D Bo przecież po tym tacy jak @KolegiKolega sondują stan gospodarki ;)

 

  • Like 3
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, RealLife said:

 

PIS to mafia. PO to mafia. Przyjdzie wasza ulubiona Konfa i też zrobi się mafia. 

Bo tacy jak Ty nie potrafią myśleć w sposób inny niż partyjniacki z wodzem na czele.

Naprawdę jest zupełnie inna opcja niż "demokracja przedstawicielska", która tak jak waluty mają w wbudowaną w swój fundament kredyt i inflację, tak ona ma deprawację, nepotyzm i bizancjum dla elit przy zamkniętych mordach jedwabnika. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Jorgen Svensson napisał:

Po co studiować 5 lat potem zaczynać od najniższych szczebli jak można zapisać się do partii, zrobić dyplom w 3 miesiące i kosić kasiurkę na państwowej posadce. 

 

 

Mylisz studia studia (5 lat) - (pierwszego stopnia + studia drugiego stopnia = 5 lat) lub (jednolite studia magisterskie = 5 lat)*

ze studiami podyplomowymi, przez co możesz wprowadzać w błąd osoby nie w temacie.

 

 

* medycyna - 6 lat

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, GriTo napisał:

 

 

Mylisz studia studia (5 lat) - (pierwszego stopnia + studia drugiego stopnia = 5 lat) lub (jednolite studia magisterskie = 5 lat)*

ze studiami podyplomowymi, przez co możesz wprowadzać w błąd osoby nie w temacie.

 

 

* medycyna - 6 lat

 

Nic nie mylę, wiem co to są studia i jaka jest kolejność ich wykonywania.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 hours ago, RealLife said:

Po kiego grzyba oni jeżdżą samochodem po mieście? Kto wymyślił taką formule wywiadu. Czekam na pierwszego dzwona. 

 

PIS to mafia. PO to mafia. Przyjdzie wasza ulubiona Konfa i też zrobi się mafia. 

Po takiego ze to sprawdzona formuła która dobrze się sprzedaje za oceanem i w Polsce tez sie przyjęła. Zarabiają na tym pieniądze 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Rnext said:

Bo tacy jak Ty nie potrafią myśleć w sposób inny niż partyjniacki z wodzem na czele.

Naprawdę jest zupełnie inna opcja niż "demokracja przedstawicielska", która tak jak waluty mają w wbudowaną w swój fundament kredyt i inflację, tak ona ma deprawację, nepotyzm i bizancjum dla elit przy zamkniętych mordach jedwabnika. 

 

Jaka jest ta inna opcja? 

1 hour ago, GriTo said:

 

 

Mylisz studia studia (5 lat) - (pierwszego stopnia + studia drugiego stopnia = 5 lat) lub (jednolite studia magisterskie = 5 lat)*

ze studiami podyplomowymi, przez co możesz wprowadzać w błąd osoby nie w temacie.

 

 

* medycyna - 6 lat

 

Sluszna uwaga.

Link to post
Share on other sites
31 minutes ago, RealLife said:

Jaka jest ta inna opcja? 

Demokracja bezpośrednia z możliwością zwolnienia każdego z urzędników państwowych przez suwerena. Dziś np. złamanie programu wyborczego posła w zasadzie nic mu nie grozi, poza podwyżką uposażenia a pozostałym urzędnikom co najwyżej karuzela stanowisk, żeby go zdjąć "sprzed nienawistnych oczu suwerena". A to szeroka droga do swawolenia. 

Ogólnie ci euro-liderzy to śmieszne pacynki robiące za "mężyków stanu", wszyscy znają nazwiska Scholtza, Macrona i różnych makreli. A ktoś zna nazwisko prezydenta Szwajcarii? Który zresztą zamiast rozbijać się limuzynami z ochroną, jak gdyby był niezastąpionym monarchą ogarniającym swym boskim umysłem ogół spraw państwowych, jeździ po prostu pociągami. Zresztą lud nie wyciągnął właściwych wniosków z tzw. "katastrofy smoleńskiej". Niby tylu  wybitnych polityków wyginęło a Polska się jakoś nie zawaliła. Potrzebni? Niepotrzebni? Może ich zastąpić ktokolwiek? Wręcz może tzw. "byle kto"?

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Jorgen Svensson napisał:

(...)w państwowych spółkach(...)

Przerażające jest to, że w spółkach niepaństwowych gra podobna melodia niekompetencji i głupoty. Pięć etapów rekrutacji, testy, cuda wianki, a przyjmują dzbana.

I to, że nie z partyjnego klucza nic tu nie zmienia :(

Link to post
Share on other sites
14 hours ago, Rnext said:

Demokracja bezpośrednia z możliwością zwolnienia każdego z urzędników państwowych przez suwerena. Dziś np. złamanie programu wyborczego posła w zasadzie nic mu nie grozi, poza podwyżką uposażenia a pozostałym urzędnikom co najwyżej karuzela stanowisk, żeby go zdjąć "sprzed nienawistnych oczu suwerena". A to szeroka droga do swawolenia. 

Ogólnie ci euro-liderzy to śmieszne pacynki robiące za "mężyków stanu", wszyscy znają nazwiska Scholtza, Macrona i różnych makreli. A ktoś zna nazwisko prezydenta Szwajcarii? Który zresztą zamiast rozbijać się limuzynami z ochroną, jak gdyby był niezastąpionym monarchą ogarniającym swym boskim umysłem ogół spraw państwowych, jeździ po prostu pociągami. Zresztą lud nie wyciągnął właściwych wniosków z tzw. "katastrofy smoleńskiej". Niby tylu  wybitnych polityków wyginęło a Polska się jakoś nie zawaliła. Potrzebni? Niepotrzebni? Może ich zastąpić ktokolwiek? Wręcz może tzw. "byle kto"?

 

Jakbyś podał Szwecję to co innego. 

 

 

Zdaje się, że Szwajcaria jawi się jako święty Graal demokracji co jakis czas widzę na YouTube filmiki właśnie o tym kraju jako wzór ustroju politycznego. 

Tylko że to co tam zostało wypracowane przez wieki to nie przejdzie u nas.  Szwajcaria to w zasadzie zbiór państw kantonów. Trzy języki, kilka wyznań religijnych. Podziały są wpisane w naturę tego kraju i Szwajcarzy mogą sobie głosować co trochę w referendach w każdym kantonie z osobna bo kantony są małe. Tam nawet do dzisiaj w którymś kantonie głosuje się przez podniesienie ręki na wiecu publicznym. 

 

Teraz spróbuj to przenieść na obszar Polski, kraju monolitycznego, 38 mln, który musi wypracować spójną politykę zagraniczną, obronności bo nie leży wśród gór z dala od Rosji, jest członkiem UE. Teraz karz Polakom chodzić  na referenda co miesiąc. 

 

Szwajcaria to raczej dobry przykład ale dla Unii Europejskiej jak postępować z państwami członkowskimi (państwo w UE to odpowiednik kantonu w Szwajcarii).

 

System kontroli i rozliczeń polityków nie jest przypisany do demokracji bezpośredniej. Można go wprowadź i u nas. 

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Rnext napisał:

Demokracja bezpośrednia z możliwością zwolnienia każdego z urzędników państwowych przez suwerena. Dziś np. złamanie programu wyborczego posła w zasadzie nic mu nie grozi, poza podwyżką uposażenia a pozostałym urzędnikom co najwyżej karuzela stanowisk, żeby go zdjąć "sprzed nienawistnych oczu suwerena". A to szeroka droga do swawolenia. 

Ogólnie ci euro-liderzy to śmieszne pacynki robiące za "mężyków stanu", wszyscy znają nazwiska Scholtza, Macrona i różnych makreli. A ktoś zna nazwisko prezydenta Szwajcarii? Który zresztą zamiast rozbijać się limuzynami z ochroną, jak gdyby był niezastąpionym monarchą ogarniającym swym boskim umysłem ogół spraw państwowych, jeździ po prostu pociągami. Zresztą lud nie wyciągnął właściwych wniosków z tzw. "katastrofy smoleńskiej". Niby tylu  wybitnych polityków wyginęło a Polska się jakoś nie zawaliła. Potrzebni? Niepotrzebni? Może ich zastąpić ktokolwiek? Wręcz może tzw. "byle kto"?

Konkret poproszę co masz na myśli, jaki kraj. Belgia, Szwajcaria, Holandia?

Link to post
Share on other sites
1 hour ago, RealLife said:

Jakbyś podał Szwecję to co innego. 

Przecież jako przykładu "demokracji bezpośredniej" nie podałem żadnego kraju. Dlaczego gdybym podał Szwecję, miało by być więc co innego?

 

Poza tym podajesz kontr-argumenty wprost z tuby propagandowej, dbającej o zabetonowanie układu liderom partyjniactwa, rządzącym listami wyborczymi w ramach perfidnej i oszukańczej dla obywatela ordynacji. Pamiętam jaki był wściekły atak gadzinówek i reszty sprzedajnych mediów, gdy chodziło tylko o samo przepchnięcie JOWów. Aktualnie w praktyce nasza "demokracja" nie różni się od okupacyjnej z czasów ZSRR i PZPR. Wciąż kacyki, aparatczyki, nepotyzm, kolesiostwo, niekompetencja i cały ten szlam kakistokracji. A obywatel (trzeciej - a jakże - kategorii) mógł co najwyżej "spełnić swój obywatelski obowiązek" przy urnie, legitymizując cały przekręt i później siedzieć cicho. Dla mnie każdy, kto więc choć odrobinę sympatyzuje z obecną "fałszywą demokracją" jest zwyczajnym sabotażystą, o ile nie tłumaczy go ssanie rządowego cyca, czyli czerpanie korzyści z obecnego układu.

 

Zresztą posiłkujesz się argumentami dokładnie tego samego kalibru i wyssanymi z tego samego otworu, jak ten, że dostęp do broni spowodowałby że wszyscy się wystrzelają na ulicach, będziemy tu mieli Chicago lat '20 bo Polacy są nieodpowiedzialni, ciemni i głupi. Rządowi jest o wiele łatwiej swawolić, kiedy może sobie pozwolić na traktowanie dorosłych obywateli jak dzieci. Ale wiatr się zmienił i nagle powszechny dostęp do broni przestał być tak ryzykowny i wrócił do głównego nurtu. Też do niedawna były argumenty "ale bo w Szwajcarii to jest inne społeczeństwo, inni ludzie". I nagle u nas w dwa dni też się społeczeństwo nagle zmieniło i dojrzało. 

 

A już z tym, że komuś by się nie chciało chodzić na referenda to popłynąłeś. W dobie powszechnej bankowości elektronicznej? Podpisów cyfrowych, e-urzędów, zdalnej pracy? Takie referendum to przez smartfona w moment można zrobić. Jak się komuś nie chce uczestniczyć w życiu obywatelskim, to w żadnym ustroju nie będzie aktywny. 

 

56 minutes ago, Personal Best said:

Konkret poproszę co masz na myśli,

Przecież to kompletnie nie ma znaczenia. Bo jakie by miało niby mieć? Albo możemy rozliczać posłów i urzędników, albo nie. Albo możemy współdecydować o kształcie kraju albo jedyne nasze prawo to zachowanie karnego milczenia i podporządkowania tyranii. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Rnext napisał:

czyli czerpanie korzyści z obecnego układu.

sztuką jest czerpać korzyści z każdego układu :D

 

e/ zbyt utopijne te wizje o JOW, w Pl nic takiego nie będzie jeszcze przez wiele lat. Trzeba pokonać przeciwnika w jego grze i wtedy zmienić jej zasady, a nie próbować wywracać stół i rozkładać nową planszę.

 

14 minut temu, Rnext napisał:

Polacy są nieodpowiedzialni, ciemni i głupi.

Myślę, że zbyt optymistycznie patrzysz, wielu Polaków nie wie, że płaci podatki, nie zna różnicy między netto a brutto, nie wie co to leasing. Zbyt wielu takich poznałem krocząc swoją ścieżką by mieć o nich lepsze zdanie niż zacytowany fragment.

 

Pozwolenie na bron w Polsce jest bardzo łatwe do zrobienia, osobiście nie uważam by jakieś zmiany w tej materii były potrzebne.

Edited by Patryk
Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Rnext napisał:

 

 

Przecież to kompletnie nie ma znaczenia. Bo jakie by miało niby mieć? Albo możemy rozliczać posłów i urzędników, albo nie. Albo możemy współdecydować o kształcie kraju albo jedyne nasze prawo to zachowanie karnego milczenia i podporządkowania tyranii. 

Ależ to ma istotne znaczenie bo odwołuje się do konkretnego modelu i kultury organizacji sposobu funkcjonowania państwa  . W mojej ocenie te kraje + Szwecja to jest dobry przykład.
Obowiązkowe głosowania, zapisywanie sie do organizacji społecznych i tzw. organizacji 4 sektora jako coś co jest "cool" a czasami nawet 'mandatory". To wszystko wytwarza w obywatelach poczucie pewnej sprawczości a to chyba o to chodzi.

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.