Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Panowie,

Sytuacja jak w temacie. Panna twierdzi, że jest pewna że to koniec. Wygląda na bardzo pewną siebie. Jednak podczas mojego wyjścia staje się ciepła i chce spędzić miły wspólny wieczór. Wieczór potrwał do rana z dużą ilością seksu i rozmów, nie trzeba jej do tego długo namawiać. Po wszystkim rano ubrałem się i bez słowa wyszedłem. Ona wstała i tylko patrzyła.

 

Co myślicie? Jakie syf ma waszym zdaniem dziewucha w głowie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może zaszła w ciążę z innym ale potrzebowała też alibi że to ty możesz być ojcem.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A co za różnica jaki syf ma dziewczyna w głowie? Za dużo analizujecie moim zdaniem i za bardzo przejmujecie się tym co myśli kobieta. 

Co chwilę ktoś pyta co ta kobieta myśli... Who cares? Ważne bys Ty zachowywał się jak chcesz i nikogo przy tym nie krzywdzil świadomie. 

A jak chciałeś wiedzieć co myśli, trzeba było zapytać i potem odwrócić odpowiedź :)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Patrzyła jak wyszedłeś, w stylu :" kiedy popuszczę szparki, to On w podskokach przyjdzie".

 

Cały czas chce mieć poczucie, że seksem Cię skusi. 

Nie daj się, zamknij temat z nią definitywnie. Znajdź inną pannę albo odpocznij trochę od lasek. 

Ona Cię wodzi za nosek.

 

Kobiety często lubią sobie podbijać wartość tym, że z jednym się bzykam, drugi mnie podwozi, trzeci jest moim ziomkiem, czwarty za wszystko płaci itd. Wtedy ona czuję, że jest prawdziwą femme fatale.

 

Według mnie ona Tobą gardzi, a to, że był seks to nic nie znaczy.

Pokaż, że masz jaja i przestań się z nią spotykać, ona nie jest Ci potrzebna ( wiem, że jak wkładasz w to wilgotne łono, to jest fajnie, ale pomyśl czy warto).

Trzymaj się bracie!

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1 Nie jest 100% pewna nowego faceta i ciągle trzyma cię w rezerwie (tak jak pisze @rewter2 nawet na wypadek zajścia), jeśli myślisz, że nie ma nowego faceta to przypominam, że 19/20 kobiet w momencie rozstania daje już dupki nowemu facetowi (jeśli uwzględnić w wyliczeniach to, że część z tych co nie daje w momencie rozstania jest zbyt stara/ mało atrakcyjna/ chora to ta statystyka pewnie skoczy do 39/40 :>).

 

2 Twój status na jakiejś płaszczyźnie mocno i szybko skoczył w górę (awans/ spadek/ nowe możliwości zawodowe) i nie jest pewna czy dobrze robi zostawiając cię, tu da ci parę razy dupki i stwierdzi, że rozstanie to był błąd. Ewentualnie jej nowy misio ma lepszą sytuację materialną niż ty, ale może się okazać, że w przyszłości go przeskoczysz. Więc teraz doi misia, a jak ci się w życiu powiedzie, to do ciebie będzie chciała wrócić. "Jak to się stało że się rozstaliśmy, "To był błąd, że się rozstaliśmy". "Powinniśmy do siebie wrócić" bla bla bla ....

 

3 Będzie ci nadal dawać dupki od czasu do czasu, żeby trzymać cię w rezerwie, lub dla jakichś korzyści/ usług, które jej świadczyłeś będąc w związku, a po jego zakończeniu dalej potrzebuje pomocy w tym zakresie. 

 

Najlepiej znasz swoją własną sytuację zawodową/ materialną/ zasobową/ umiejętnościową, więc dwa punkty nieprawdopodobne wykreśl, trzeci będzie właściwą odpowiedzią. 

 

Jest jeszcze jedna opcja, która zasadniczo ciebie nie dotyczy, gdyż występuje po wielu latach. Po długiej przerwie od rozstania pani daje byłym dupki dla sportu, a raczej żeby sprawdzić czy dalej jest dla nich atrakcyjna czyli żeby podbić swoje ego/ potwierdzić atrakcyjność, często w pakiecie dokonuje zemsty na mężu, z krzywdy urojone. Jak wspomniałem to mogło by nastąpić po wielu latach.   

  • Like 12
  • Dzięki 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, panicz74 napisał:

Wieczór potrwał do rana z dużą ilością seksu i rozmów, nie trzeba jej do tego długo namawiać.

Podobało się?

To korzystaj i ogranicz rozmowy.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie namawiałbym bo ten "łatwy" sex 

skończy się kacem. Ja przez pół roku po rozstaniu byłem dopuszczany do pieczary ale nie powtórzyłbym już tego bo to nie ja ruchałem ale byłem ruchany i rozgrywany po mistrzowsku. Do dziś pamiętam tą jej chorą rozkosz z panowania nade mną zawsze po moim dojściu. 

I do tego to skołowanie że jakie to rozstanie skoro daje mi dupki.

Ciekawe ilu równolegle ze mną korzystało wtedy z tej szparki.

Jak koniec to koniec, pogoń w cholerę i zajmij się sobą a jak koniecznie chcesz zamoczyć to idź na divy bo to będzie Cię znacznie mniej kosztować.

Jak chciała spadać to niech będzie konsekwentna. No chyba że sytuacja nie ryje Ci gara to dymaj ile mocy w nabiale. Ja taki silny nie byłem.

Ale sam fakt ze o tym tu piszesz już coś mówi, co nie ? 

Edytowane przez jaro670
  • Like 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz kontrolę na tym to czemu nie.

Ale pamiętaj to tylko sex i musisz uważać mieć do tego zdrowe podejście . Jeśli chodzi o divy to są spoko tylko że 100-200 za h jak nie więcej i nie wiesz na co trafisz 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bądź też gotowy na to że była może Ci odciąć seks z dnia na dzień, bez powodu. Niech Cie to nie zaskoczy.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panie, nie bierz tego co teraz napiszę do siebie, ale słaby żeś Pan jak cholera i tyle. Koniec, to koniec. Żadnych rozmów, żadnego pożegnalnego seksu, kolacji, telefonów, smsów, nic, finito, it's over. Rozumiesz?

 

Jeśli to ona z Tobą zerwała, to właśnie jej pokazałeś, że będziesz w rezerwie na wypadek ciężkich za przeproszeniem "bezkutasówych" czasów. O tym, że nie masz do siebie szacunku chyba nie muszę wspominać??

Odpowiedź na taką propozycję powinna brzmieć: Kochanie bardzo mi przykro, ale straciłaś już przywilej i zaszczyt smakować tego wojownika w gaciach. Wojownik idzie teraz podbijać nowe, młode i urodzajne ziemie. Ciao bambina:)

 

 

  • Like 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@panicz74 zawsze się dziwiłem takim goścom jak ty ...

Tyle pachnących , młodych i jeszcze nie odkrytych przez Ciebie cipek , a ty na ex lecisz 😁.

 

16 hours ago, panicz74 said:

 

Co myślicie? Jakie syf ma waszym zdaniem dziewucha w głowie?

Nie obraź się , syf to ma kto inny w głowie .

Tak swoją drogą ...kto kogo dymał ? Ty ją? Czy ona Ciebie ? 

Sam sobie odpowiedz 😉

Edytowane przez Red_Pill
Literówka
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Red_Pill napisał:

Tyle pachnących , młodych i jeszcze nie odkrytych przez Ciebie cipek , a ty na ex lecisz

lepiej chyba nie można skomentować tego tematu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niektórym to chyba wydaje się, że jedyny seks, w którym facet nie jest wydymany to taki, w którym na powitanie pani dostaje strzał w pysk a na pożegnanie wyciera się ch...a w firankę. A najlepiej to w ogóle olać normalne kobiety i płacić po 200 zł za seks prostytutce. No bo przecież prostytutka nas nie dyma, ona idzie z tobą do łóżka bo jest na ciebie napalona i ciebie kocha, a ty dajesz jej te dwie stówy z dobrego serca, bo masz gest a Bóg kazał się dzielić. 

 

Jeśli seks jest za obopólną ochotą i zgodą, to niby dlaczego ktokolwiek ma być "wydymany"? 

To prawda, że jest mnóstwo panienek i ex nie jest jedyna na świecie, ale jeśli seks z nią jest fajny, to dlaczego odmawiać sobie przyjemności? 

 

A to, że trzeba się zabezpieczać i pilnować swoje DNA, to inna sprawa. Zawsze trzeba się zabezpieczać, u prostytutki przed wirusami, u nie-prostytutki przed wpadką. 

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na pewno partia na związek to to nie jest :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja przez pół roku po rozstaniu byłem dopuszczany do pieczary ale nie powtórzyłbym już tego bo to nie ja ruchałem ale byłem ruchany i rozgrywany po mistrzowsku. Do dziś pamiętam tą jej chorą rozkosz z panowania nade mną zawsze po moim dojściu. 

Oprócz forum zaczałem również czytać blogi MGTOW (postanowiłem nadrobić). Porusza się tam wątek zdobycia prawdy o mgtow i zdecydowanie się na drogę red pill. Z tego co widzę mężczyźni reagują totalnie dziwnie. Nagle nienawidzą kobiet doszukują się spisku w każdej reakcji zachowaniu. Po przeczytaniu o hipergamii i SMV doznają drgawek i wyzywają kobiety od najgorszych.

 

Jeśli Twoja była Ci daje to bierz. Nie rozkminiaj tego. Obyś tylko nie zaliczył wpadki.

Kobieta nigdy nie daje dostępu seksualnego bezinteresownie.

 

Bardzo młoda dziewczyna oddaje się tylko popularnym chłopcom. Podbija tym sposobem swoje ego. Szary chłopak może tylko poobserwować "popularną szkolną parę"

Potem młoda dziewczyna jedzie na studia i oddaje się potajemnie tym mitycznym alfom :) i korzysta z całej maści orbiterów (oczywiście nie oddając się) których w dużych miastach można liczyć na setki.

Potem dziewczyna szuka kogoś na pozyskanie genów. Im bardziej wartościowy w ich hierarchi SMV samiec tym lepiej.

Potem jeśli wszystko jest w porządku to żona daje tylko okazjonalnie jeśli przyniesiesz wypłatę albo zrobisz coś zgodnie z jej oczekiwania.

 

Opisałem tutaj normalną dziewczynę od 15 roku życia wzwyż etap po etapie. Są jeszcze inne Panie którym trochę SMV w głowie miesza ale to jest temat na osobną sprawę.

Takich normalnych jest co raz mniej.

 

Mówisz że ona Ciebie rozgrywała może i tak było i co z tego? 

 

Normalne kobiety z tego co pamiętam w momencie mojego dojścia słodko się uśmiechały (mogły sprawić rozkosz facetowi =do czegoś się przydały). I myślą że dana istota zakodowała się w mojej głowie in plus.

 

Kobiety nie kochają się z miłości. Ewentualnie z haju emocjonalnego ale to juz Marek wyjaśniał tysiące razy.

 

Panowie- kobieta zwykła jest ponad prostytutką. Z prostego powodu - nie znasz jej gry i wcale nie musisz jej znać. Abyś jej nie zapłodnił.

Z prostytutką gra jest prosta papierek->seks. W mojej opinii ta gra jest trochę prymitywna ale rzecz jasna nie potępiam korzystając z uslug Pań.

 

Na wykopie ostatnio Pan zaczął polecać "divy" w Warszawie z rozkoszą je opisując (która dobra która nie) dodając mimowolnie że lepsze divy niż zwykłe kobiety.

Gość zrobił kurewski marketing szeptany ;)

Wydawało mi się że są tutaj inteligentni ludzie którzy nie chcą iść na łatwiznę.

 

Więcej pewności siebie Panowie.

Pozdrawiam.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

@samiec_twój_wróg Panie, Ty tak na poważnie?? 

 

4 godziny temu, samiec_twój_wróg napisał:

A najlepiej to w ogóle olać normalne kobiety i płacić po 200 zł za seks prostytutce. No bo przecież prostytutka nas nie dyma, ona idzie z tobą do łóżka bo jest na ciebie napalona i ciebie kocha, a ty dajesz jej te dwie stówy z dobrego serca, bo masz gest a Bóg kazał się dzielić. 

Widzisz, diva ma cennik i umowa jest prosta, moja dupa za 200zł. A ze wszelkiego rodzaju maśćmi dziewczynami jest tak:

kolacja, podwózki, balety, zachcianki, prezenciki, atencja, to może dostaniesz jej dupki. Podkreślam i pogrubiam MOŻE .  Do tego ciągłe sprawdzanie i manipulacje. Tobie się wydaje, że o fajnie mam darmowy seks,a tak naprawdę płacisz jak u providenta... 

 

Diva Ci nie kłamie prosto w oczy, że jesteś jej jednym, jedynym misiem na cały życie i że ona jest taka zalofciana i w ogóle świata poza tobą nie widzi. 

 

No patrz taka mała różnica, a świat staje się prostszy :):) 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No cóż, mamy po prostu różne doświadczenia z kobietami. Nigdy w życiu nie zapłaciłem ani złotówki w jakiejkolwiek formie, żeby kobietę zachęcić do seksu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, giorgio napisał:

No patrz taka mała różnica, a świat staje się prostszy :):) 

Dokładnie, pieniądz rozwiązuje wiele problemów (nie wszystkie, ale sporą część). :) 

Co do tematu autora. Moim zdaniem, albo jestem chorągiewka i ustawiam się jak mi wiatr zawieje, albo jestem samcem, który podejmuje jedną decyzję i się trzyma swoim postanowień.  

Edytowane przez slavex
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, slavex napisał:

Co do tematu autora. Moim zdaniem, albo jestem chorągiewka i ustawiam się jak mi wiatr zawieje, albo jestem samcem, który podejmuje jedną decyzję i się trzyma swoim postanowień.  

A teraz pytanie filozoficzne. A co jeśli moim samczym postanowieniem jest ruchać "wszystko co żyje i na drzewo nie ucieka"? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minutes ago, Beno said:

A teraz pytanie filozoficzne. A co jeśli moim samczym postanowieniem jest ruchać "wszystko co żyje i na drzewo nie ucieka"? :)

Nic.

 

I jako prawdziwy samiec potrzebujesz potwierdzenia swoich postanowień od innych?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie. Nie zrozumiałeś. @slavex napisał, że można być albo chorągiewką albo samcem z przekonaniami, których się trzyma. A jeśli ktoś trzyma się bycia chorągiewką? To żart @rewter2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 hours ago, samiec_twój_wróg said:

No cóż, mamy po prostu różne doświadczenia z kobietami. Nigdy w życiu nie zapłaciłem ani złotówki w jakiejkolwiek formie, żeby kobietę zachęcić do seksu. 

Zaplaciles, co do tego nie mam watpliwosci.

A jesli nie - brales na kredyt, zaplata dopiero cie czeka

  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Beno napisał:

A teraz pytanie filozoficzne. A co jeśli moim samczym postanowieniem jest ruchać "wszystko co żyje i na drzewo nie ucieka"?

To podejmujesz decyzję, że się ruchasz mając w świadomości związane z tym ryzyko i pułapki itp. Ważne jest to byś brał na klatę i utożsamiał się ze swoją decyzją. To, że jestem jak chorągiewka to nie znaczy, że opowiadam się po stronie ruchania czy nie. Istotniejsze jest to czy podejmujesz decyzję X  z samym sobą, czy podejmujesz decyzję pod wpływem kobiety czy innych osób. Tak samo autor wątku, może posłuchać różnych zdań, ale ostatecznie to on sam musi przemyśleć co i jak i podjąć pewną decyzję. 

Mam taką teorię, że wielu ludzi w młodości miało pewne plany, marzenia, zasady. Jednak z czasem zaczynają postępować wg. oczekiwań innych. Przychodzi 40-50 i poczucie, że nie zrobiło się tego wg. swojej wewnętrznej intuicji - że to nie tak miało być. Dodaj rozpacz, alkoholizm itp.

 
 

Edytowane przez slavex
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×