Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
pioben

Czy jest u Was tradycja dawania prezentów świątecznych?

Rekomendowane odpowiedzi

Bo u mnie nigdy nie było i dobrze. Dawało sie tylko dzieciakom. U mmojej partnerki kazdy każdemu daje. I sporo kasy na to idzie.  

Jak jest u Was?

ps macie może jakiś pomysł na prezent dla niej bo w tym roku odpawa u mnie zarowno bielizna jak i kosmetyki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie też nie było.

 

Na mikołaja dzieci dostawały prezenty, pod choinkę też ale już skromniejsze. 

 

Obecnie każdy każdemu kupuje i też mnie to wkurza. 

 

Konsumpcjonizm ma się dobrze.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W pewnym momencie rodzice przestali kupować prezenty.
Moje dziewczyny w dorosłym życiu byłe złe bo nic im nie kupowałem.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Łapinski napisał:

Moje dziewczyny w dorosłym życiu byłe złe bo nic im nie kupowałem

Bingo zagadka rozwiązana. Już wiadomo czemu kobiety są złe.

 

Bo im nic nie kupujemy, ot co :P

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak byłem dzieckiem, to przeważnie na Mikołaja były większe paczki ze słodyczami i jakimiś pierdołami, później już oczywiście wyrośliśmy z bratem, a w domu się nie przelewało, więc skończył się Mikołaj.
Ze swoją dziewczyną też sobie nie kupujemy, bo szkoda kasy, ja jedynie mamie kupię jakiś drobiazg na święta (mama Ewa, więc imieniny w Wigilię), ale nic wielkiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Za dzieciaka dostawałem prezenty, dziś już się tego w mojej rodzinie nie praktykuje.

 

Uważam to za głupotę, bo po pierwsze szerzy się konsumpcjonizm, a po drugie wszelkiego rodzaju sklepy tylko zacierają ręce, bo wiadomo jest, że oglupiałe społeczeństwo uwierzy w te wszystkie "promocję" i hurtowo ruszy na zakupy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Słyszałem o ciekawym zwyczaju w niektórych rodzinach-po prostu losuje się jednego który dostaje prezent od reszty,która się na niego zrzuca...całkiem ciekawy pomysł,bo wtedy nie trzeba wydawać dużo forsy wydawać.

JA osobiście prezentów na święta,prawie nigdy nie dostawałem,jak wielu,nie lubię kupować prezentów,bo nigdy nie wiem co,heh.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To, że trzeba coś komuś kupić/zrobić jest dobre dla nas samych. Napędza nas do "pracy", żeby na "to coś" zarobić lub też pobudza kreatywność.

W myśl zasady: "ile dasz, tyle otrzymasz"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mojej przyszłej niedoszłej każdy każdemu dawał podarki ale takie powiedzmy od 500zł, mnie to wpieniało bo wszystko na pokaz i u niej za rodziców kasę bo pani nie pracowała....
Z obecną ustalone że nie dajemy sobie prezentów.

W rodzinie poprostu dziecka dostają jakieś pomniejsze podarki a starsza ma pytanie - co ci jest potrzebne, jeśli powie to to dostanie jeśli nie to kasa. Trzeba pomagać rodzicielce. 

Dobrym bądźmy cały czas, a nie raz do roku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie była taka tradycja, jest i będzie. Na święta każdy daje i dostaje prezent, taki na jaki go stać i nie widzę w tym problemu żadnego. Co więcej, wg mnie to bardzo ładna tradycja, dajesz coś od siebie i dostajesz, uczy również kreatywności bo co roku każdy musi się wysilić i coś kupić, poszukać, zorganizować lub nawet samemu zrobić. 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U nas tylko dzieci < 18tki dostają prezenty świąteczne i tylko tych, którzy spędzają z nami święta. Jakiś symboliczny, graniczny wiek trzeba było przyjąć.

A tak to w rodzinie obdarowujemy się często bez okazji. A to książka, jakieś przetwory własnej roboty, kosmetyk itp i to zwykle na zasadzie - chcesz, przyda ci się?. Bez szaleństw, raczej symbolika. Uważam, że prezenty napędzają spiralę zobowiązań i rywalizację. Jak czegoś potrzebujemy, to po prostu kupujemy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mikołaj był, a świateczne to dopiero jak młodsze pokolenie się rozeszło z domu.

Jest za tym trochę latania. Ostatnio dostałem prezent, ale nie miałem "na wymiankę", bo olałem temat.

W tym roku się odpłacę. W sumie to chcę coś dać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie tradycja podtrzymana, ale w zmienionej formie.

 

Z grona 8 osób każdy losuje jedną, której kupuje prezent do granicznej granicy finansowej (zazwyczaj 50-100zł). Kupujemy drobne rzeczy - koszulki, książki itp. Uśmiech jest, więź rodzinna się zacieśnia, uszczuplenie budżetu nieodczuwalne.

 

Polecam

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj bracie, czy to Mikołajki, rocznica, czy to Andrzejki, kup coś Swojej kobiecie (jeśli ją masz).

Zasada Nr 1.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, pioben napisał:

ps macie może jakiś pomysł na prezent dla niej bo w tym roku odpada u mnie zarówno bielizna jak i kosmetyki

Jakiś czas temu z byłą robiliśmy sobie takie jajcarne prezenty. Np. fajne opakowanie typu pudełkowego, w tym mniejsze pudełko i tak kilka sztuk jedno w drugim a w środku młotek obwiązany kokardką i mała karteczka z napisem: 'W tym roku prezent wybij sobie z głowy'.

 

Innym razem podarowałem jej żywą kurę... wrażenia z reakcji są bezcenne dla obu stron. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja za dzieciaka nie pamiętam Mikołaja. Był natomist "Gwiazdor" czyli taki dziadek mróz czy inny darczyńca. Mogę się mylić ale wydaje mi się, że obchody Mikołajek 6 grudnia przyszly do nas z zachodu podobnie jak obecnie cała ta maskarada zwana halołin. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie od zawsze były prezenty. Na Mikołajki 6 grudnia zazwyczaj słodycze, na Boże Narodzenie zawsze albo to co sam stwierdziłem, że mi się przyda, a jak nic nie potrzebowałem to gotówka. Od małego byłem nauczony, żeby dobrze się obchodzić z pieniędzmi, tzn. że nie muszę wszystkiego wydawać, tylko sobie odkładać i kupić coś droższego co mi się akurat przyda. Teraz też każdy każdemu daje jakieś symboliczne prezenty, a to kosmetyki (tutaj uwaga - najlepiej ustalić z daną osobą co się przyda, bo można nie trafić), perfumy (ta sama zasada co z kosmetykami) lub inne przydatne na codzień rzeczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prezenty na Święta roznosi - w zależności od regionu kraju: Św. Mikołaj, Aniołek, Gwiazdor tudzież Dziecina.

Także nie ma o co kruszyć kopii, tylko spokojnie poczekać na hojność któregoś z nich. ;)

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Gdybym miał kupować każdej bliskiej osobie, każdego roku prezenty z okazji Świąt, urodzin i jeszcze Dnia Matki/Ojca/Babci/Dziadka itp. to przez 50 lat nazbierałbym po 150 prezentów na każdą osobę! Często niepotrzebnych gratów, bo ile można wymyśleć ciekawych podarków? W mojej rodzinie na szczęście ustaliliśmy, że prezenty dajemy tylko dzieciom. Żal mi tych ludzi przymuszonych tradycją, by włóczyć się po sklepach i szukać kolejne niepotrzebne klamoty dla szwagrów, ciotek i pociotek.

 

Co innego gdy kupujemy nie z przymusu, bo mamy pomysł co warto komuś kupić, albo zrobimy mu coś samodzielnie.

 

Dziwny jest też zwyczaj dawania prezentów 2 razy: najpierw 6 grudnia, a potem w Święta. Dzieci dzisiaj i tak dostają za dużo wszystkiego od całej rodziny i widzę, że na końcu tego maratonu obdarowywania już nawet ich to nie cieszy. W niektórych rodzinach więc daje się tylko 6 grudnia, a potem pod choinką już nic - ale to dopiero jest chore. Dla dzieci przecież magia świąt to też ta niespodzianka pod choinką. Prezenty powinny więc być tylko na Boże Narodzenie, tak jak w wielu krajach - a nie jakiegoś tam 6 grudnia.

 

W ogóle mam pomysł na nową tradycję: każdy z okazji Świąt powinien sprawić sam sobie prezent! Niech kupi coś, co zawsze chciał, tylko wydawało mu się zbędnym kaprysem lub żal mu było kasy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×