Jump to content

Recommended Posts

Jakby jescze zdarzali się tacy, co mają jakieś wątpliwości jaka ma być ich rola w związku. :)

 

Byłem dziś świadkiem rozmowy kilku pań jedna mężatka ok. 40 lat, jedna samotna mamusia ok. 40 lat i 4 "siksy" 24-30 stanu wolnego. Panie wszystkie się dobrze znają, raczej wyższe loty, niż niższe - zamożne z domu lub zamożni rodzice, wyższe wykształcenie, pracujące. 

 

Mężatka opowiadała jakiego to ma idealnego męża - wszystko za nią robi, sprząta, pierze, obiadki gotuje, ach i och, a do tego, cytuje "nie przeszkadza mu, że bzykam się z X". 

 

No i trzeba było popatrzeć na resztę, zwłaszcza młódki stanu wolnego. Słuchały tego z wypiekami na twarzy i wytrzeszczem oczu. I potem koncert komentarzy. "Cudownie masz", "Co za facet", "Takiego męża bym chciała", "Każdy facet taki powinien być", etc. 

 

Acha, panie nie wiedziały, że w pomieszczeniu obok ktoś jest i wszystko słychać. 

 

Wnioski każdemu zostawiam we własnym zakresie. :)

  • Like 4
  • Haha 5
  • Confused 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

To już zapowiedź instytucjonalizacji kukoldztwa. Jestem w stanie zrozumieć wchodzenie w dłuższe związki, zakładanie rodziny, ale po jaką cholerę zawierać umowę małżeńską? Niedługo będziemy mogli śmiało uznać, że każdy "pan młody" ="kukold". 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Odwróć sytuacje i opowiadaj kolegom, że masz kobitę, która robi wszystko w domu i zaprasza jeszcze koleżanki do trójkątów. 75 temat w tym tygodniu o tym, że kobity robią to, na co im się pozwala. Niebywałe.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Komti napisał:

Niedługo będziemy mogli śmiało uznać, że każdy "pan młody" ="kukold". 

Już tak jest w 90%.

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, maroon napisał:

"nie przeszkadza mu, że bzykam się z X". 

 

Ja pierdole ja nie wiem co trzeba mieć pod kopułą, taki gościu ma coś z deklem bo ja tego nie jestem w stanie pojąć.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Wczoraj napisałem coś, że młode laski przyzwyczajają facetów jakby masowo do tego, że normą jest, że one pukają się z paroma kolesiami jednocześnie. Jednocześnie, oni powinni zachować takiej lasce wierność.

Paru gości zasugerowało mi, że jestem skrzywdzony, powinniśmy szukać lepszych kobiet i próbowało na mnie najeżdżać i subtelnie mi dojeżdżając, że się chwalę powodzeniem i innymi sprawami, a wewnątrz jestem cierpiący.

Może do was w końcu kiedyś dotrze koło czego żyjecie i w jakich czasach żyjecie i jak ten obszar zachowania staje się normą, bo faceci tracą męską energię, która jest "czymś złym" i żyjemy w "tęczowych" czasach..

Kolejna osoba ostrzega..

  • Like 5
  • Thanks 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Nie martwcie się, właśnie Melania podobno ogłosiła światu, że rzuca swojego 'przegrywa', tylko czeka jeszcze aż opuści biały domek, gdyż jest empatyczną kobietą. Czy można zrobić lepszą reklamę zachodnim kobietom?

Edited by absolutarianin
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, bassfreak napisał:

Ja pierdole ja nie wiem co trzeba mieć pod kopułą, taki gościu ma coś z deklem bo ja tego nie jestem w stanie pojąć.

Wystarczy, że śa skredytowani na 30 lat, pan ma trudną sytuację w swoim biznesie lub w pracy, mają dwójkę dzieci. Chce mieć spokój i ustalić sobie priorytety działania. Być może weźmie się też za nią za jakiś czas i po prostu odwróci na pięcie, bo będzie już tym śmiertelnie zmęczony.
Wariatka jak to wariatka- "przestała już czuć TO COŚ do niego" i żeby znowu "coś poczuć" musiała się "byzyknąć z X".
Nazywanie tego "zinstytucjonalizowanym cucoldztwem" lub inne wyciąganie pochopnych wniosków uważam za nadmiarowe. Ot, życie.

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, prod1gybmx napisał:

Czyja to wina?

Feminizacji młodych chłopaków, upadku męskich wzorców, rozpowszechnianiu bzdur o toksycznej męskości, otwartym promowaniu kukoldztwa, można by długo wymieniać.. 

Na szczęście liczba małżeństw z roku na rok spada. To oczywiście nie daje gwarancji na zniknięcie tego zjawiska, ale! To małżeństwo w obecnych czasach w sposób elementarny zaburza równowagę pomiędzy kobietą i mężczyzną na niekorzyść tego ostatniego. 

 

Proponuję wszystkim braciom, przy odpowiedniej okazji rozmowy o związkach, małżeństwie , zadanie kobiecie następującego pytania: czy potrafisz wymienić jakie korzyści ma mężczyzna z zawarcia związku małżeńskiego?

 

Odpowiedzi, które otrzymywałem to jedna wielka beka. Jedna bardziej inteligentna koleżanka odbiła tę piłkę odpowiedzią, że pomimo ona żadnych korzyści dla mężczyzny nie dostrzega, ale może ci którzy zawierają związki małżeńskie jakieś korzyści dla siebie widzą, skoro jednak ślub biorą 😂

Edited by Komti
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, maroon napisał:

Wnioski każdemu zostawiam we własnym zakresie. :)

Wnioski nie są takie oczywiste. Jedna możliwość jest taka, że pani mówiła prawdę, a jej mąż to miś-kukold. Druga - że pani podkolorowała, ich życie seksualne dawno padło, mają układ, że mogą chodzić na boki itp. Żeby wyciągać wnioski trzeba wiedzieć ciut więcej.

Link to post
Share on other sites

@MesserNo bo jesteś skrzywdzony oraz jest to Twoja wina, że zostałeś skrzywdzony w dodatku teraz wyładowujesz się na wszystkich kobietach. Czego nie rozumiesz:P Niestety to forum, które miało być oazą kształtowania męskich postaw oraz pewnej świadomości wśrod nas, nie jest obojętne wobec gynocentrycznych postaw i przejęcia kobiecych definicji oraz pojmowania rzeczywistości na kobiecy sposób przez część użytkowników omyłkowo zwanych mężczyznami. Już kiedyś o tym pisałem, że tu można na nas pluć, nazywać gorszym sortem, to jest wszystko ok i reagowanie na to jest równoznaczne z mordowaniem matki. Jednak opisywanie prawdziwej natury kobiet spotyka się z ostracyzmem miejscowego spermiarstwa oraz typowo kobiecym wbijaniem poczucia winy.

Edited by Krugerrand
  • Like 4
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, maroon napisał:

 

Acha, panie nie wiedziały, że w pomieszczeniu obok ktoś jest i wszystko słychać. 

 

Wnioski każdemu zostawiam we własnym zakresie. :)

To sie nazywa zmarnowana sytuacja 🤣 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Pankoneser napisał:

Niestety, jest to naszą, bardzo wielką winą.

 

Ja się nie poczuwam, nie kukoldzę :D 

 

18 minut temu, absolutarianin napisał:

Nie martwcie się, właśnie Melania podobno ogłosiła światu, że rzuca swojego 'przegrywa', tylko czeka jeszcze aż opuści biały domek, gdyż jest empatyczną kobietą. Czy można zrobić lepszą reklamę zachodnim kobietom?

 

Jeśli to prawda, a nie kaczka dziennikarska to możemy spodziewać się serii wywiadów telewizyjnych, procesu o przemoc domową i nowej książki "Przemoc w Białym Domu" :D 

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Komti napisał:

Feminizacji młodych chłopaków, upadku męskich wzorców, rozpowszechnianiu bzdur o toksycznej męskości, otwartym promowaniu kukoldztwa, można by długo wymieniać.

Pewnie tak, ale co ma na celu zakładanie kolejnych takich tematów? Jaki będzie tego efekt? Czy to w jakimś stopniu odwróci tą tendencję?

18 minut temu, Komti napisał:

Proponuję wszystkim braciom, przy odpowiedniej okazji rozmowy o związkach, małżeństwie , zadanie kobiecie następującego pytania: czy potrafisz wymienić jakie korzyści ma mężczyzna z zawarcia związku małżeńskiego?

Zadałem już kilkukrotnie takie pytanie swojej, jak kiedyś podprogowo chciała mi zasugerować, że już czas, ewentualnie się tego spodziewa w przyszłości. Odpowiedź? Brak jakichkolwiek konkretów. Że łatwiej w urzędach, że w szpitalu dostane info itd... Ręce opadają. 

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Personal Best napisał:

Wystarczy, że śa skredytowani na 30 lat, pan ma trudną sytuację w swoim biznesie lub w pracy, mają dwójkę dzieci.

Czy to nie jest standard, mediana polskich małżeństw, szczególnie w obecnym czasie?

 

Co takiego zmienia racjonalizacja ew. potencjalnych przyczyn zachowania męża? Ok mąż zagrywa taktycznie: eh mam kłopoty w biznesie, pała mi od stresu nie staje, kotuś pobzykaj się z X, a gdy sytuacja wróci do normy to zajmę się Tobą (zacznę od spłaty twojej karty kredytowej) bo wiem, że na rozwodzie stracę więcej. 

Tego typu "życiowe" kalkulacje w małżeństwie to właśnie kukoldztwo. Zmierzam do tego, że zawarcie małżeństwa w obecnej formie prędzej czy później skutkuje właśnie takimi dylematami, których nie ma już dobrych rozwiązań tylko te złe lub gorsze. . 

Link to post
Share on other sites
49 minut temu, maroon napisał:

Byłem dziś świadkiem rozmowy kilku pań jedna mężatka ok. 40 lat, jedna samotna mamusia ok. 40 lat i 4 "siksy" 24-30 stanu wolnego. Panie wszystkie się dobrze znają, raczej wyższe loty, niż niższe - zamożne z domu lub zamożni rodzice, wyższe wykształcenie, pracujące. 

 

Mężatka opowiadała jakiego to ma idealnego męża - wszystko za nią robi, sprząta, pierze, obiadki gotuje, ach i och, a do tego, cytuje "nie przeszkadza mu, że bzykam się z X". 

 

No i trzeba było popatrzeć na resztę, zwłaszcza młódki stanu wolnego. Słuchały tego z wypiekami na twarzy i wytrzeszczem oczu. I potem koncert komentarzy. "Cudownie masz", "Co za facet", "Takiego męża bym chciała", "Każdy facet taki powinien być", etc. 

 

Acha, panie nie wiedziały, że w pomieszczeniu obok ktoś jest i wszystko słychać. 

 

Wnioski każdemu zostawiam we własnym zakresie.

 

Wniosek z powyższej historii wyciągam bardzo prosty. Te sześć pań dyskutantek to były po prostu zwykłe qrwy nic więcej, a pan mąż z przykładu powyżej jest człowiekiem bardzo zaburzonym. Ale nie ma podstaw do tego, aby uogólniać, że takie zachowanie jest typowe dla kobiet.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

@cst9191 W wieku 27 lat przepłynąłem samotnie Atlantyk, 4 lata zawodowo skipperowałem na Śródziemnym, przeprowadzałem jachty angielskich lordów i niemieckich przemysłowców wokół "kałuży" z Europy na Karaiby i z powrotem. Mam paten Kapitana Jachtowego i ISSA Offshore Skipper. Rżnąłem tunezyjskie modelki, pracowałem parę lat w największym światowym konsultingu, a od 10 mam własny biznes. Aktywnie działam w paru klubach, gdzie zwykle tego typu interakcje obserwuję. Przepierdoliłem na bzdury więcej kasy niż Ty w życiu zobaczysz. :)A Ty poza robieniem śledztw, to przypomnij ile kawalerek na wynajem masz? 😂

 

PS. W tej historii chodziło mi o zwrócenie uwagi na reakcję lasek, a nie dywagacje kuków czy pani faktycznie się rżnie na boku, czy koloryzuje. 

Edited by maroon
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Komti napisał:

Czy to nie jest standard, mediana polskich małżeństw, szczególnie w obecnym czasie?

 

Co takiego zmienia racjonalizacja ew. potencjalnych przyczyn zachowania męża? Ok mąż zagrywa taktycznie: eh mam kłopoty w biznesie, pała mi od stresu nie staje, kotuś pobzykaj się z X, a gdy sytuacja wróci do normy to zajmę się Tobą (zacznę od spłaty twojej karty kredytowej) bo wiem, że na rozwodzie stracę więcej. 

Tego typu "życiowe" kalkulacje w małżeństwie to właśnie kukoldztwo. Zmierzam do tego, że zawarcie małżeństwa w obecnej formie prędzej czy później skutkuje właśnie takimi dylematami, których nie ma już dobrych rozwiązań tylko te złe lub gorsze. . 

To jest tylko i wyłacznie odpowiedź na to co napisał ktoś powyżej cyt: "Ja jebię co trzeba mieć pod kopułą".
Argumentem o kukach często -gęsto szargają kolesie którzy w dupie byli i gówno widzieli. Są wesołymi singlami, zgrywającymi post-nastolatków z jakąś tajemną wiedzą, którą co gorsza uważają za uniwersalną i dającą zastosować się w każdych warunkach.
Kim innym jest 18 letnia ciapa kołowana przez damulkę która pieprzy się na lewo i prawo a kim innym ostro sterany 40 latek, który przespał ostatnie 10 lat życia ale być może wcale nie powiedział ostatniego słowa w temacie tylko mając świadomość swojej porażki,  swoje sprawy rozwiązuje w swoim czasie i tempie. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, prod1gybmx napisał:

Pewnie tak, ale co ma na celu zakładanie kolejnych takich tematów? Jaki będzie tego efekt? Czy to w jakimś stopniu odwróci tą tendencję?

Pozostaje praca u podstaw, tłumaczenie, uświadamianie, budowanie spójnej, prostej argumentacji aby pewne mechanizmy wyjaśniać. Wiem, że na tym forum przekonujemy już przekonanych. W życiu kilku chłopakom z całkiem niezłym skutkiem udało mi się "zaimplantować" chęć zgłębiania tematu. W pewnym momencie nastąpi przesilenie wobec całkowitej erozji systemu i oficjalnie usłyszymy, że instytucja małżeństwa w obecnej formie jest przeżytkiem i powoduje więcej szkód społecznych niż ma zalet. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, maroon napisał:

W wieku 27 lat przepłynąłem samotnie Atlantyk

Kurna, a ja nawet Wisły wpław nie przepłynąłem...

 

5 minut temu, maroon napisał:

4 lata zawodowo skipperowałem na Śródziemnym, przeprowadzałem jachty angielskich lordów i niemieckich przemysłowców wokół "kałuży" z Europy na Karaiby i z powrotem.

Gratuluję.

 

6 minut temu, maroon napisał:

Rżnąłem tunezyjskie modelki

Gratuluję.

 

6 minut temu, maroon napisał:

Aktywnie działam w paru klubach, gdzie zwykle tego typu interakcje obserwuję.

Aktywnie działam w paru klubach... Jak to zabrzmiało haha

 

Myślałem, że ludzie chodzą do klubu by się bawić, a nie podsłuchiwać innych.

 

7 minut temu, maroon napisał:

Przepierdoliłem na bzdury więcej kasy niż Ty w życiu zobaczysz.

Faktycznie, masz czym się pochwalić.

 

8 minut temu, maroon napisał:

A Ty poza robieniem śledztw, to przypomnij ile kawalerek na wynajem masz? 😂

I wszystko jasne :)

 

Przecież ja Ci nie zabraniam pisania niesamowitych historyjek na forum.

Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.