Jump to content

Recommended Posts

Śledzę forum od dłuższego już czasu i moja historia jest podobna do wielu opisanych tutaj. Chciałem się nią podzielić bo może dla kogoś będzie pomocna. Będę wdzięczny za wskazówki co dalej – zarówno w temacie pani jak i mnie samego. 

 

Na początku trochę tła. Jestem przed 40, hajs jest dość solidny – oszczędzam kilka koła w miesiącu, wzrost to 175 cm także szału nie ma. Największy plus to całkiem umięśniona i szczupła, wysportowana sylwetka wypracowana przez lata na sportach walki i siłowni. Zdaje się, że to oraz słynna „szczęka” (to ironia) i moja karnacja to największe plusy. Generalnie zdarza mi się, że usłyszę „fajny koleś” od lasek gdzieś na mieście albo złapię się wzrokiem z jakąś idąc po ulicy. To miłe. Wyglądam też na młodszego, ludzie są w szoku jak mówię im ile mam lat. Mam też swoje pasje, które rozwijam. Niestety są nastawione głównie na mężczyzn.

 

Oczywiście aby nie było zbyt kolorowo, mam bardzo zaburzone poczucie własnej wartości. Potrafię zredukować się do kogoś, kogo potrzeby są zupełnie nieistotne. „No More Mr Nice Guy” to książka o mnie. Jest to pewnie wynik wychowania przez zaborczą, neurotyczną matkę i wiecznie nieobecnego, zapracowanego i chorego na depresję ojca. Często słyszałem od rodziców, że jestem nieśmiały, że jestem słaby albo, że jestem pierdołą. No i w rezultacie, jak się pewnie domyślacie, taki byłem. Dodam, że ojciec też miał problemy w domu rodzinnym.  Od roku jestem w terapii. Ten ruch to też wynik lektury forum. Sporo już przepracowałem ale bardzo wiele przede mną. Jestem też uzależniony od porno z wszystkimi tego konsekwencjami. Walczę z tym od 3 czy 4 lat. Ostatnio niestety mam dość mocny nawrót. Samotność uderzyła z podwójną siłą, a moje doświadczenie z kobietami jest znikome.

 

Jest też ona. Znamy się długo. W numerki się nie będę bawił ale jest z tych ładnych, na którą wielu, jeśli nie każdy tu, miałby ochotę. Teoretycznie dawno po ścianie ale wciąż bardzo atrakcyjna. Dziewczyna po przejściach natury emocjonalnej ale taka, z którą zawsze czułem się rewelacyjnie. Był flow, wspólne zainteresowania, dużo śmiechu i w sumie zajebiste wspomnienia. Dość długo nie mieliśmy kontaktu, ona była w związku, a ja nie miałem ochoty utrzymywać takiego kontaktu. Zacząłem się interesować dynamiką relacji D-M, dużo czytałem forum i nie miałem ochoty na bycie na dalekiej orbitce. Liczyłem na coś - że może kiedyś, jakoś uda się z nią coś wykręcić. Każda opcja dla mnie byłaby ok ale były też romantyczne wizje, fantazje erotyczne i inne takie gówna.

 

Na początku roku z jej inicjatywy nasze kontakty się nasiliły. Po czasie pojawił się lekki flirt, były dwuznaczności, przeciągłe spojrzenia w oczy czy dotyk, który inicjowała. To jest swoją drogą temat na osobny wątek bo mam z tym wielki problem. Na mnie dotyk ze strony kobiety działa niesamowicie mocno, a sam mam olbrzymi problem z jego inicjowaniem. Z mojej strony dość mocno ograniczonałem kontakt messangerowo/ tel., raczej ogarniałem logistykę. Dwa czy trzy razy dość długo rozmawialiśmy przez telefon. Były też shittesty. Jedne oblałem, drugie ogarnąłem jak należy. Potem nastąpił ciąg zdarzeń, który uniemożliwił nam spotkanie przez dobre 2 miesiące. Kontakt, z jej strony był częsty. Pisała sama z siebie, ostatnio parę razy w tygodniu. Nie wierzyłem co się dzieje. Miałem nadzieję, że przyszła moja kolej. Niestety podczas ostatniej rozmowy wspomniała, że się z kimś ostatnio spotkała – pojawił się „kolega”. Zapaliła się lampka. Postanowiłem, że przy kolejnej okazji spytam się o co jej chodzi. To było coś o czym myślałem kiedy widzieliśmy się po raz ostatni zimą ale zabrakło mi jaj. Okazało się, że jest jakiś nowy typ, relacja FWB. Przyznała, że te sygnały do mnie były. Tutaj wyszedł mój brak doświadczenia bo powinienem był mocniej przyprzeć do muru, wsadzić język do buzi i najwyżej dostać plaskacza. Powiedziałem też za dużo, wpadłem w dość emocjonalny ton. Kilka kieliszków wina i miła atmosfera zrobiły swoje. W efekcie wyszedłem władowany we friendzone. Skończyło się w sumie jak zawsze.

 

Teraz najlepsze. Panna chce abyśmy we dwójkę pojechali na majówkę do niej na działkę, zaproponowała to jeszcze przed spotkaniem. Zgadnijcie kto ma auto... Niestety przyklepałem się do tego pod wpływem emocji. Zrobiłem tak, jak postąpiłby mój ojciec aby nie urazić mamy. Człowiek uczy się na błędach więc nie mam innej opcji jak to odkręcić. Zastanawiam się tylko czy zwlekać z tym czy od razu teraz dać znać? Najgorsze jest to, że bardzo bym chciał z nią na ten weekend pojechać. Nie chcę być sam a jej towarzystwo mi bardzo odpowiada. Nie zrobię tego bo tu chodzi o szacunek do samego siebie. Tego mi brakowało przez wiele lat.

 

Od tego spotkania mam kaca. Jest smutek, żal do siebie samego o nieporadność, żal do starych o wychowanie, bezsenność, zazdrość o typa czy wściekłość przeplatają się z dumą, że byłem w stanie wyciągnąć ten temat i coś spróbować. Za to chciałem Wam podziękować. Zrobiłem błędy ale to był mega krok do przodu, dał mi ogromną satysfakcję i, o dziwo, podbudował pewność siebie. Przykre jest tylko to, że czuję się totalnie wyjałowiony z uczuć do kobiet. Nie mam ochoty się z nikim widywać. Widziałem na spotkaniu, że się klei więc mogłem siedzieć cicho ale dalej żył bym w domysłach i fantazjach. Z dwojga złego wolę odrzucenie.

 

Nie wiem co dalej ze znajomością. Tymczasem ogarniam jakieś dwie nowe laski z Tindera. Nie przykładam do nich wielkiej wartości. Te „relacje” akurat mnie w ogóle nie frustrują. Przynajmniej jest jakaś rozrywka... 

 

Ironią losu jest to, że w trakcie jak siedziałem u tej panny, odezwała się inna, z którą kiedyś pisałem na Tinderze. Nie widziałem jej nigdy ale akurat była u mnie w mieście. Popisaliśmy jeszcze chwilę i wyszła z tego dość mocno seksualna rozmowa. Jak się okazało szukała pocieszenia po rozstaniu;)

Edited by subzero
  • Like 9
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Autor pisze o byciu mistrzem tzw. friendzone, natomiast ja tu widzę jeszcze większych mistrzów od niego samego. Niektórzy chyba nie zauważyli, albo może robią to specjalnie, że piszą z panią poza Reze

Jakie to jest zabawne... Bo przecież facet ma sam z siebie wiedzieć, że albo chcesz żeby Cię puknął "z marszu", a jak zaczyna (albo w ogóle taki jest z automatu) Cię szanować to jest niezdecydowa

Śledzę forum od dłuższego już czasu i moja historia jest podobna do wielu opisanych tutaj. Chciałem się nią podzielić bo może dla kogoś będzie pomocna. Będę wdzięczny za wskazówki co dalej – zarówno w

Ehh. 

Albo urwij kontakt. 

Albo jedź na tą majówkę. Zapoznaj się z typem. 

Nie jest powiedziane że Pani nie zechce stworzyć trójkąta. 

To Twoje życie, Twoje granice i wybory. 

Link to post
Share on other sites
18 minutes ago, Libertyn said:

Zapoznaj się z typem. 

Typa nie będzie. 

 

18 minutes ago, Libertyn said:

To Twoje życie, Twoje granice i wybory. 

To jest coś z czym mam problem. Mocno pracuję nad wyznaczaniem granic i wyborami. Ośrodek decyzyjny długo był poza mną. Rodzina zrobiła swoje aby tak było. 

Link to post
Share on other sites
46 minut temu, subzero napisał:

Na początku roku z jej inicjatywy nasze kontakty się nasiliły. Po czasie pojawił się lekki flirt, były dwuznaczności, przeciągłe spojrzenia w oczy czy dotyk, który inicjowała.

 

Tu masz odpowiedź:

 

 

Daj sobie z nią spokój. Nie musisz być na każde jej skinienie. Odwołaj wyjazd i spędź go sam w dobrym humorze. A nie patrząc jak gościu posuwa Twój obiekt westchnień. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Urwij kontakt. Pokaż sam przed sobą że masz jaja. Jeśli będą się pojawiać jakieś kretyńskie odczucia i myśli typu "Przy niej mi tak dobrze" to pomyśl sobie że kilka wieczorów wcześniej gdy odezwała się z wielką miłosną prośbą do Ciebie ujeżdżała kutasa jakiegoś typa. Bo tak pewnie było. Relacja FBW to w 99% kobieta wjebana emocjonalnie w gościa który posuwa ją dla rozrywki. Ona z tego bardzo długo nie wyjdzie, a ty najprawdopodobniej jesteś tym który jej udowodni że jest jeszcze rozchwytywana. 
Nie znam dużo szczegółów ale to jest schemat. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem nie jest Twoim problemem tylko bycie "mr nice guy" ale widzę tu jeszcze typ wyuczonej ofiary. Przepraszam za szczerość ale kompletnie nie wiem czemu nie jedziesz z nią na tą majówkę. Mnie facet, który nie podejmowałby żadnej inicjatywy w kontakcie na żywo mega szybo by zniechęcił ona się nie poddawała, wysyłała Ci sygnały, inicjowała kontakt a Ty nic i co kobieta zła, okropna, wysługuję się Tobą. Po kilku miesiącach się poddała i znalazła kogoś na sex no ale sorry czemu ma żyć w celibacie i czekać aż Ty się obudzisz. 

Masz teraz drugą szansę, będziecie tam sami i nieee bo ona Cię jako taxi traktuje. Powiem Ci szczerze nie jechałabym spędzić 2 dni z kimś sam na sam tylko dla podwózki. 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@subzero Trochę za długo się do tego zabierałeś i jej emocje opadły. U kobiety emocje są wszystkim! Jeśli nie będzie ich czuła, to możesz sobie być super-hiper-czadem, a i tak nie zamoczysz.

 

Masz szansę jeszcze to spróbować naprawić na tej majówce. Inicjuj kontakt fizyczny, tylko nic wbrew jej woli. Jak nie będzie chciała, to masz jasność sytuacji i po tym zrywasz kontakt i szukasz innego obiektu westchnień. Jeśli będzie chętna, to możesz się przespać i - jeśli okażesz się lepszy od tamtego, to może nawet coś z tego będzie. Tylko raczej to nie jest dziewczyna do LTRa ani nawet do LAT, szczególnie że po 30-tce, a takie beztroskie podejście ma, ale na FWB jak najbardziej.

Edited by SamiecGamma
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie to typowe babskie zachowanie mające na celu doprowadzić do tego, że dwóch kolesi ma się pobić.

 

To w przyszłości.

A póki co to jesteś maltretowany emocjonalnie.

Typowa p0lka :)

Życzę powodzenia w spuszczaniu kurwy kiblem.

  • Like 7
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Król Jarosław I napisał:

Typowa p0lka :)

 

No nieźle się czasy pozmieniały, coraz więcej takich. Kobieta po grubej 30-tce na FWB się z typem spotyka, z innym kręci, pewnie ma też całą masę innych orbiterów we friendzone. Zdecydowanie nie jest to materiał na dłuższy związek, ale jak ktoś lubi FWB, to jak najbardziej można próbować.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, SamiecGamma napisał:

jak najbardziej można próbować.

 

Jak najbardziej oszczać i dać murzynom do ruchania.

 

Dla mnie klientka spotykająca się z jednym gościem i "wspominająca" (wiemy na czym to "wspominanie" polega) przy nim o innym jest niżej niż gówno.

Jedna z manipulacji kobiet, która mnie najbardziej irytuje i świadczy o turbo-high-kurestwie to właśnie to "wspominanie" o kolegach.

  • Like 3
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, subzero napisał:

Często słyszałem od rodziców, że jestem nieśmiały, że jestem słaby albo, że jestem pierdołą. No i w rezultacie, jak się pewnie domyślacie, taki byłem. Dodam, że ojciec też miał problemy w domu rodzinnym.  Od roku jestem w terapii. Ten ruch to też wynik lektury forum. Sporo już przepracowałem ale bardzo wiele przede mną. Jestem też uzależniony od porno z wszystkimi tego konsekwencjami. Walczę z tym od 3 czy 4 lat

 

Pracuj nad sobą, a przyjdzie taki dzień, że pomyślisz sobie chuj z tym wszystkim i będzie Ci dobrze ze sobą. Porno ryje banie, ale praca nad tym uzależnieniem dużo pomaga, przyjdą efekty i każdy kolejny nofap będzie łatwiejszy i trwał dłużej. 

3 godziny temu, subzero napisał:

Jestem przed 40, hajs jest dość solidny – oszczędzam kilka koła w miesiącu, wzrost to 175 cm także szału nie ma. Największy plus to całkiem umięśniona i szczupła, wysportowana sylwetka wypracowana przez lata na sportach walki i siłowni. Zdaje się, że to oraz słynna „szczęka” (to ironia) i moja karnacja to największe plusy.

Plusy: hajs, wiek, sylwetka, karnacja i najważniejsze szczena

Minusy: wzrost

Wygrywasz 5:1. Jest lepiej niż dobrze. 

3 godziny temu, subzero napisał:

. Teoretycznie dawno po ścianie ale wciąż bardzo atrakcyjna.

Jak na jogurcie masz datę spożycia 12.12.2020 r. to spróbować możesz i może będzie smakowało ale się rozchorujesz :) 

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Dziewczyna po przejściach natury emocjonalnej

Panie, dlaczego Cię to spotkało.

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Okazało się, że jest jakiś nowy typ, relacja FWB

Hej, jakby jej na Tobie zależało, chwaliłaby się, że pierdoli ją jakiś niedawno poznany typ. To jest kurewski brak szacunku, wie, że się ślinisz na nią od lat, a się chwali, że daję dupy jakiemuś gościowi z ulicy,

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Zastanawiam się tylko czy zwlekać z tym czy od razu teraz dać znać?

Zawsze jej możesz napisać, że jesteś "pozytywny". Ale lepiej jakbyś jej napisał: "Zmarnowałaś mi (tu możesz dać jakiś mocny epitet) 20 lat życia, pierdolę wystarczy, wolę się najebać.

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Jest smutek, żal do siebie samego o nieporadność, żal do starych o wychowanie, bezsenność, zazdrość o typa czy wściekłość przeplatają się z dumą, że byłem w stanie wyciągnąć ten temat i coś spróbować.

Musisz zostawić to za sobą, dużo łatwiej będzie Ci z nowymi laskami, nie będzie tego bagażu z przeszłości. Wyrwiesz jedną, drugą sikorkę i zmieni Ci się percepcja życia.

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Ironią losu jest to, że w trakcie jak siedziałem u tej panny

To nie jest ironia losu, jesteś atrakcyjny i panny do Ciebie piszą, a Ty możesz się z nimi ruchać, zamiast wzdychać do swojej zdzirowatej księżniczki.

 

 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, SamiecGamma napisał:

 

No nieźle się czasy pozmieniały, coraz więcej takich. Kobieta po grubej 30-tce na FWB się z typem spotyka, z innym kręci, pewnie ma też całą masę innych orbiterów we friendzone. Zdecydowanie nie jest to materiał na dłuższy związek, ale jak ktoś lubi FWB, to jak najbardziej można próbować.

 

Nie no bo czekanie kilka miesięcy aż facet zainicjuje jakiś kontakt fizyczny to jest normalne. Przyzwyczajacie się do tego bo kobieta po 30tce ma takie libido jak 18 letni facet. Tu wina, że im nie wyszło leży po stronie autora wątku co on sam zresztą przyznał. Nie widzę nic złego w relacji FWB i sama wolałabym mieć taką relację niż robić z chłopca mężczyznę.  

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Mosze Red changed the title to Mistrz friendzone'a

Panie z tej mąki chleba nie będzie!

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Zapaliła się lampka

Piszesz, że czytasz jakiś czas forum, serio? Już wtedy powinieneś ją olać.

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Postanowiłem, że przy kolejnej okazji spytam się o co jej chodzi.

Taaa, na pewno byś prawdę usłyszał- że to elektryk i jej bezpiecznik zmieniał,etc ;)

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Tutaj wyszedł mój brak doświadczenia

 

I niskie poczucie własnej wartości. Na razie daj sobie spokój ze związkami, bo będzie ein katastrofen jak trafisz na dobrą cwaniarę. Polecam divy.

 

3 godziny temu, subzero napisał:

. Panna chce abyśmy we dwójkę pojechali na majówkę do niej na działkę, zaproponowała to jeszcze przed spotkaniem.

Sprawdzała, czy masz resztki godności i nie dasz się urobić.

 

3 godziny temu, subzero napisał:

Zgadnijcie kto ma auto..

Kolega? :) 

 

3 godziny temu, subzero napisał:

. Nie chcę być sam a jej towarzystwo mi bardzo odpowiada.

Ze wcześniejszej części tekstu  wynika, że nie zabierzesz się za  nią i będziesz się tylko  frustował. Ściemnij jej, tak jak one nam, że auto Ci nawaliło albo  masz Covida.

 

4 godziny temu, subzero napisał:

Jest smutek, żal do siebie samego o nieporadność,

DIVY!!!!

 

To tak z grubsza.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Każdy z nas był w takiej sytuacji. Dobrze że przynajmniej zdajesz sobie z tego sprawę. Ja bym zrobił tak... pojechał bym z nią na te majówka i zaryzykował. Jesteś w friendzonie także tutaj trzeba złamać schemat działania. Albo zrobisz konkretny ruch, wkładając jej jęzor do buzi albo nic z tego nie będzie... pytanie jak bardzo boisz się ją stracić? szanse są 50/50 czyli duże. A ta laska z tindera po rozstaniu to może być dobra opcja. Wczoraj się z taką spotkałem, zrobiła mi laske w aucie... 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Anastazja napisał:

Nie no bo czekanie kilka miesięcy aż facet zainicjuje jakiś kontakt fizyczny to jest normalne. Przyzwyczajacie się do tego bo kobieta po 30tce ma takie libido jak 18 letni facet. Tu wina, że im nie wyszło leży po stronie autora wątku co on sam zresztą przyznał. Nie widzę nic złego w relacji FWB i sama wolałabym mieć taką relację niż robić z chłopca mężczyznę.  

 

Bo potrzeba aż kilku miesięcy, żeby się zorientować, że facet nie zabiera się do rzeczy jak zdecydowany samiec alfa? Szczególnie, że - jak pisze autor - kobieta jest ładna (nie mam podstaw mu nie wierzyć), czyli ogarnięcie sobie innego misia to kwestia dni (max tygodni)... 🙊

 

Co do libido kobiet po 30-tce to oczywiste: Matka Natura upomina się, że to ostatni moment na bombelka, dlatego Wam tak podbija libido ;) Proste jak konstrukcja cepa.

 

Edited by SamiecGamma
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, SamiecGamma napisał:

 

Bo potrzeba aż kilku miesięcy, żeby się zorientować, że facet nie zabiera się do rzeczy jak zdecydowany samiec alfa? Szczególnie, że - jak pisze autor - kobieta jest ładna (nie mam podstaw mu nie wierzyć)... 🙊

 

Co do libido kobiet po 30-tce to oczywiste: Matka Natura upomina się, że to ostatni moment na bombelka, dlatego Wam tak podbija libido ;) Proste jak konstrukcja cepa.

 

 

Przerabiałam podobną sytuację dwa razy, faceci mega fajni ogarnięci życiowo, całkiem przystojni ale właśnie z syndromem białego rycerza. Traktowali mnie jak pół świętą, zero flirtu, zero podtekstu, z pierwszym z nich długo tą znajomość ciągnęłam bo liczyłam, że coś się zmieni, że pomimo wszystko poczuję jakąś chemię czy minimalny pociąg fizyczny i ruszę ja to dalej, Niestety problem z tego typu zrachowaniami jest taki, że faceci stają się bardzo platoniczni. Ja próbowałam też dosyć długo bo był to świetny materiał na faceta ale braku pociągu fizycznego nie przeskoczysz. 

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Anastazja napisał:

Ja próbowałam też dosyć długo bo był to świetny materiał na faceta ale braku pociągu fizycznego nie przeskoczysz. 

 

Skoro nie było pociągu fizycznego, to może po prostu Ci się nie podobał, bo jakbyś wyczuła dobre geny, to byś sama zainicjowała kontakt fizyczny :P

 

Edited by SamiecGamma
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Anastazja napisał:

z pierwszym z nich długo tą znajomość ciągnęłam bo liczyłam, że coś się zmieni,

Trzeba było zaprosić na wino, jakiś masażyk, relaksik bo pewnie spięty był i ciągnąć co innego. Facet by się odblokował i byłby Twój.

 

W razie niepowodzenia mogłabyś z czystym sumieniem zwalić winę na alkohol i to, że Ci się bardzo podobał, jak żaden inny do tej pory.

Edited by Brat Jan
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Teraz, SamiecGamma napisał:

 

Skoro nie było pociągu fizycznego, to może po prostu Ci się nie podobał, bo jakbyś wyczuła dobre geny, to byś sama zainicjowała :P

 

 

Podobał mi się, na pierwszej randce było fajnie i raz nawet coś zainicjowałam a on ... uciekł 😆

Później bardzo się starał jak to biały rycerz ale nie pogadał czemu "uciekł" a ja bardzo sobie cenię szczerość i tak wszedł maszerującym krokiem do friendzona. 

 

Link to post
Share on other sites
Teraz, Anastazja napisał:

Później bardzo się starał jak to biały rycerz ale nie pogadał czemu "uciekł" a ja bardzo sobie cenię szczerość i tak wszedł maszerującym krokiem do friendzona. 

 

No to może Ty mu się nie podobałaś, nie pomyślałaś o tym? Taka ewentualność też hipotetycznie istnieje, nie wiem jakie masz SMV, a jakie on ma.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Jeżeli stać Cię na kilka koła oszczędności to ogarnij sobie jakąś fajną escort girl , podupcz dobrze w weekend i tak kilka razy.

Przejdzie Ci zakochanie. 

To tylko ciało. Owszem z naroślą w kształcie głowy ale pustą.

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, SamiecGamma napisał:

 

No to może Ty mu się nie podobałaś, nie pomyślałaś o tym? Taka ewentualność też hipotetycznie istnieje, nie wiem jakie masz SMV, a jakie on ma.

 

Oczywiście, że nie podobam się każdemu facetowi. Nie potrzebny ten sarkazm. Temu akurat bardzo się podobałam i starał się później. Nie mam pojęcia o co chodziło. 

Link to post
Share on other sites

I tak będziesz z nią pisał i pisał, a w międzyczasie pani będzie przygarniała nowych bolców czego będziesz świadkiem. 

 

@subzero Czego Ty tak naprawdę oczekujesz? Że ona dostrzeże jaki jesteś wow i wspaniały? Ta znajomość jest PRZEGADANA, zamiast złapać za kolanko i brnąć w stronę gaci Ty wysłuchujesz tylko o nowych kolegach, jesteś koleżanką z penisem. Zafiksowałeś się jakby to była ostatnia kobieta na świecie - też to kiedyś przechodziłem, ale mentalnie strzeliłem się w ryj na ogarnięcie co i Tobie polecam. 

 

Pieprz ten wzrost i wygląd, black pill to gówno dla przegrywów. Tak, przegrywów, zamiast działać to będziesz się trzepał metrówką po łbie i nic nie zdziałasz jak nic nie zmienisz. Wzrostu nie zmienisz, podejście tak.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Anastazja napisał:

raz nawet coś zainicjowałam a on ... uciekł

 

1 minutę temu, Anastazja napisał:

starał się później. Nie mam pojęcia o co chodziło. 

 

Dostał sraczki z nerwów.

 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.