Jump to content

Dwie SM 40+ w krótkim okresie czasu


Recommended Posts

Witam szanownych braci.

Nie zamierzam rozpisywać się zbytnio w temacie bo temat wielokrotnie wałkowany jak mantra a po za tym nie o to tu chodzi by wypisywać epopeje które opornie się czyta.

Nie napiszę tutaj również nic odkrywczego. Nic czego większość nie wie.

Swoją historię wstawiam ku przestrodze i polecam omijać tego typu "panie" spod znaku SM jak najszerszym łukiem.

No to do rzeczy.

Ostatnimi czasy miałem tę wątpliwą przyjemność przerobić dwie Samotne Mamusie (tak w zasadzie to nie ja je przerobiłem tylko one mnie niestety z marnym dla mnie finałem) jedna mamusia 47 druga 48. Jedna wdowa druga rozwiedziona. Obie z dorosłymi bąbelkami które niestety nie zdążyły jeszcze wyfrunąć z gniazdek.

Z pierwszą panią przebywałem pod jej dachem dwa lata a z drugą spotykałem się weekendowo przez dwa miesiące.

Obie spuściły mnie jak wodę w klozecie bo nie wpisałem się w ich schemat idealnego dla nich faceta.

I jak zwykle w obu przypadkach zadziałała magia cipki chęć pokonania samotności bycia z kimś naiwność łatwowierność zaufanie a także brak wiedzy na temat mechanizmów którymi posługują się kobiety.

I jak to zwykle bywa na początku w wersji demo jest sielanka sex ochy achy kochanie skarbie misiu a potem maska opada i wychodzi prawdziwe oblicze stale roszczące o wszystko pretensje wiecznie stawiające nakazy i przy byle okazji robiące gówno burze o nic.

Bąbelki zawsze są na pierwszym miejscu na podium tuż za nimi rodzinka a nawet przyjaciółki a wy w hierarchii spadacie na dalszy plan i powoli zostajecie ograniczeni do roli dwunożnego bankomatu i chłopca do bicia na którym zawsze można wyładować swoje frustracje.

Bąbelek choćby mamusią pomiatał jak szmatą zawsze będzie broniony i uwielbiany.

A jeszcze jak zdarzy się wam zakochać i poczujecie coś do paniusi to już przepadliście i musicie mieć tego ogromną świadomość bo prędzej czy później sielanka się skończy i zacznie się jazda a po rozstaniu będzie bolało i długo będziecie to odchorowywać. Tego nie da się wyrzucić jednym haftem i spuścić na to ciężaru zapomnienia.

Moją winą to było bo z jedną panią nie wyszło i przez swoją głupotę wrębałem się w drugą naiwnie sądząc że może tym razem wypali. Nie wypaliło. Czerwone flagi w obu przypadkach były jasne i wyraziste. Aż w oczy raziło. Zignorowałem je z braku wiedzy.

Dziś jestem bogatszy w doświadczenia i  DZIĘKI TEJ GRUPIE w cenną wiedzę.

Ale niestety przypłaciłem obie te "relacje" rozstrojem nerwowym z którym się zmagam. A wszystko przez to że najnormalniej w świecie nie chciałem być sam i chciałem być szczęśliwy.

Panie oczywiście mają to gdzieś bo tak to właśnie działa że my faceci się angażujemy zakochujemy a potem cierpimy a po nich rozstanie spływa jak woda po kaczce.

Powiem Wam tak. Łatwiej trafić dziś szóstkę w totka niż kobietę do życia.

Obie panie trafione na portalach randkowych. I obie niewypał.

Pozdrawiam Braci i jeżeli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem.

 

 

 

 

 

 

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ja kiedyś spotykałem się z SM z Badoo, ale byłem już po pigule i robiłem to dla seksu i beki. Tyle manipulacji z jej strony, co zbiłem to głowa mała, aż sierotka się prawie  zesrała, że nie mogła mnie

Witam szanownych braci. Nie zamierzam rozpisywać się zbytnio w temacie bo temat wielokrotnie wałkowany jak mantra a po za tym nie o to tu chodzi by wypisywać epopeje które opornie się czyta.

Nie wiem dlaczego autor tego watku zamiast sie cieszyc ze juz " sie wypalilo " uwaza ze stracil na tej " relacji ".Chlopie one juz tyle jeleni przerobily ze jeden w ta lub tamta nie ma znaczenia. SM o

12 godzin temu, Denzel napisał:

Czerwone flagi w obu przypadkach były jasne i wyraziste. Aż w oczy raziło. Zignorowałem je z braku wiedzy.

Jakie konkretnie, jeżeli to nie tajemnica?

 

13 godzin temu, Denzel napisał:

A jeszcze jak zdarzy się wam zakochać i poczujecie coś do paniusi to już przepadliście

Właśnie. Może znasz/znacie jakiś sposób żeby się nie zakochać przed zakończeniem wersji demo?

 

13 godzin temu, Denzel napisał:

Ostatnimi czasy miałem tę wątpliwą przyjemność przerobić dwie Samotne Mamusie

Co Cię skłoniło żeby w ten sam sposób dać dupy po raz drugi?

Link to post
Share on other sites
25 minut temu, ecml napisał:

Jakie konkretnie, jeżeli to nie tajemnica?

 

Właśnie. Może znasz/znacie jakiś sposób żeby się nie zakochać przed zakończeniem wersji demo?

 

Co Cię skłoniło żeby w ten sam sposób dać dupy po raz drugi?

Jest takie stare mądre przysłowie.

"Nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"

Ja niestety popełniłem ten błąd i po raz drugi dałem się nabrać na SM.

Zaślepiła mnie cipka i moja naiwność.

Nie wyciągnąłem wniosków z poprzedniego tematu.

Szukałem plastra na rany po pierwszym nieudanym związku również z SM i zamiast tym razem ogarnąć jakąś bezdzietną samicę albo wylizać się samodzielnie strzeliłem sobie w łeb tą samą pukawką.

Pani chciała tylko brać i wysnuwać żądania nie dając nic od siebie. Oczywiście gdy zwracałem uwagę na to co mi się nie podoba zaczęły się jazdy i gówno burze a potem stopniowo już było tylko gorzej. 

 

Co do zakochania powiem Ci w ten sposób.

Najważniejsze jest to żeby na początku to nie ty ale Pani się w Tobie zakochała albo inaczej mówiąc poczuła te przysłowiowe motyle w brzuchu.

I uwierz mi...jeśli to się pojawi to zobaczysz i wyczujesz. Będzie to się odzwierciedlać między innymi tym że Pani zrobi dla Ciebie wszystko. Będzie widać że jej bardzo zależy.

Jeśli na początku relacji nie pojawią się u niej motyle i na pytanie co do ciebie czuje  bredzi ci bzdety typu "miś bardzo cię lubię" "jesteś fajny" to uważasz i nie wchodzisz w to głębiej.

Niestety na miłość nie ma jakiejś sztywnej recepty...i na to jak się nie zakochać.

My faceci mamy tak że bardzo łatwo wpadamy w sidła miłości i potem bardzo często cierpimy z tego powodu.

U kobiet jest inaczej...one rzadko kiedy się zakochują...a rozstanie przechodzą bezboleśnie podczas gdy my przeżywamy katusze.

 

 

Co mnie skłoniło do tego żeby po raz drugi dać dupy w ten sam sposób?

Mój głupi gadzi łeb. Chęć bycia z kimś chęć bycia szczęśliwym... łatwowierność brak doświadczenia no i magia cipki.

 

 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Pablo85 napisał:

Nie odpowiedziałeś bracie... jakie te czerwone flagi były?

 

 

1. częste gówno burze

2. brak kompromisów. Miało być tak jak ona chce

3. Księżniczkowatość

4. Skąpa. Nastawiona na kasę nie na relację.

5. Nie umie szanować odmiennego zdania

6. Co innego mówi a co innego robi.

7. Kłamie

8. Zarozumiała. Zbyt wygórowane mniemanie o sobie.

9. Obie panie chciały żeby wszystko było tak jak one chcą.

10. Długi, kredyty. Najważniejsza jest kasa.

11. Wiele gówno burze. Nigdy nie przeprosiła.

 

Myślę że to w zupełności wystarczy.

  • Like 4
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Denzel napisał:

1. częste gówno burze

2. brak kompromisów. Miało być tak jak ona chce

3. Księżniczkowatość

4. Skąpa. Nastawiona na kasę nie na relację.

5. Nie umie szanować odmiennego zdania

6. Co innego mówi a co innego robi.

7. Kłamie

8. Zarozumiała. Zbyt wygórowane mniemanie o sobie.

9. Obie panie chciały żeby wszystko było tak jak one chcą.

10. Długi, kredyty. Najważniejsza jest kasa.

11. Wiele gówno burze. Nigdy nie przeprosiła.

 

Myślę że to w zupełności wystarczy.

To zaczyna być opis kobiety, a nie wyjątkowo złej kobiety. One tak działają jak jesteś dla niej opcją, zakochaj dziura, a nie pierwszym wyborem...

Link to post
Share on other sites

Moja matka w wieku emerytalnym, w związku, a czasami zachowuje się gorzej niż 17 lat. Dla mnie nieporozumienie, co tam w baniach się odpierdala u babonów xD

 

I jeszcze jedno. Nie bąbelki jakieś, tylko bombelki xD

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mac napisał:

Moja matka w wieku emerytalnym, w związku, a czasami zachowuje się gorzej niż 17 lat.

 

Nawet nie wiesz skąd i jak dobrze to znam i nawet nie będę zaczynał bo dostanę bana....

Edited by Król Jarosław I
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Król Jarosław I napisał:

 

Nawet nie wiesz skąd i jak dobrze to znam i nawet nie będę zaczynał bo dostanę bana....

@Król Jarosław I

Daj spokój. U mnie, rok przed śmiercią, obłożnie chora, 71 letnia emerytka jeszcze shaming i odwracanie kota ogonem próbowała stosować.

Jak o tym pomyślę, to mnie wkurw łapie, że do 40 roku życia tego u swojej matki nie zauważałem. Pierdolone programowanie społeczne. Tyle czasu zmarnowanego...

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Król Jarosław I napisał:

 

Nawet nie wiesz skąd i jak dobrze to znam i nawet nie będę zaczynał bo dostanę bana....

Szkoda strzępić ryja :D

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, PyrMen napisał:

@Denzel..  Ile ty masz lat że za takie stare baby się bierzesz??? 

Akurat od w/w artystek byłem ciut młodszy. Ale ponad 4 dyszki na liczniku już jest 😉

Godzinę temu, Gościu napisał:

SM ogólnie nie nadają się do związków, niezależnie od wieku...

 

Teraz już to wiem. Szkoda że o dwie SM za późno...

Ale lepiej późno niż wcale. 

Człowiek uczy się całe życie a i tak głupi umiera.

Edited by Denzel
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Denzel napisał:

Witam szanownych braci.

Nie zamierzam rozpisywać się zbytnio w temacie bo temat wielokrotnie wałkowany jak mantra a po za tym nie o to tu chodzi by wypisywać epopeje które opornie się czyta.

Nie napiszę tutaj również nic odkrywczego. Nic czego większość nie wie.

Swoją historię wstawiam ku przestrodze i polecam omijać tego typu "panie" spod znaku SM jak najszerszym łukiem.

No to do rzeczy.

Ostatnimi czasy miałem tę wątpliwą przyjemność przerobić dwie Samotne Mamusie (tak w zasadzie to nie ja je przerobiłem tylko one mnie niestety z marnym dla mnie finałem) jedna mamusia 47 druga 48. Jedna wdowa druga rozwiedziona. Obie z dorosłymi bąbelkami które niestety nie zdążyły jeszcze wyfrunąć z gniazdek.

Z pierwszą panią przebywałem pod jej dachem dwa lata a z drugą spotykałem się weekendowo przez dwa miesiące.

Obie spuściły mnie jak wodę w klozecie bo nie wpisałem się w ich schemat idealnego dla nich faceta.

I jak zwykle w obu przypadkach zadziałała magia cipki chęć pokonania samotności bycia z kimś naiwność łatwowierność zaufanie a także brak wiedzy na temat mechanizmów którymi posługują się kobiety.

I jak to zwykle bywa na początku w wersji demo jest sielanka sex ochy achy kochanie skarbie misiu a potem maska opada i wychodzi prawdziwe oblicze stale roszczące o wszystko pretensje wiecznie stawiające nakazy i przy byle okazji robiące gówno burze o nic.

Bąbelki zawsze są na pierwszym miejscu na podium tuż za nimi rodzinka a nawet przyjaciółki a wy w hierarchii spadacie na dalszy plan i powoli zostajecie ograniczeni do roli dwunożnego bankomatu i chłopca do bicia na którym zawsze można wyładować swoje frustracje.

Bąbelek choćby mamusią pomiatał jak szmatą zawsze będzie broniony i uwielbiany.

A jeszcze jak zdarzy się wam zakochać i poczujecie coś do paniusi to już przepadliście i musicie mieć tego ogromną świadomość bo prędzej czy później sielanka się skończy i zacznie się jazda a po rozstaniu będzie bolało i długo będziecie to odchorowywać. Tego nie da się wyrzucić jednym haftem i spuścić na to ciężaru zapomnienia.

Moją winą to było bo z jedną panią nie wyszło i przez swoją głupotę wrębałem się w drugą naiwnie sądząc że może tym razem wypali. Nie wypaliło. Czerwone flagi w obu przypadkach były jasne i wyraziste. Aż w oczy raziło. Zignorowałem je z braku wiedzy.

Dziś jestem bogatszy w doświadczenia i  DZIĘKI TEJ GRUPIE w cenną wiedzę.

Ale niestety przypłaciłem obie te "relacje" rozstrojem nerwowym z którym się zmagam. A wszystko przez to że najnormalniej w świecie nie chciałem być sam i chciałem być szczęśliwy.

Panie oczywiście mają to gdzieś bo tak to właśnie działa że my faceci się angażujemy zakochujemy a potem cierpimy a po nich rozstanie spływa jak woda po kaczce.

Powiem Wam tak. Łatwiej trafić dziś szóstkę w totka niż kobietę do życia.

Obie panie trafione na portalach randkowych. I obie niewypał.

Pozdrawiam Braci i jeżeli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem.

 

 

 

 

 

 

Błąd. Nie żałuj pomyłki. Raz się nie nauczyłeś bo to nie była nauka. Dwa razy się wyjebałeś i to już była nauka. Czego tu żałować? Niczego nie straciłeś a zyskales doświadczenie. Wieku braci nawet nie może palca zamoczyc w cipie a ty moczyles Freda, zyskales doświadczenie. Jest dobrze :)

  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Denzel napisał:

że najnormalniej w świecie nie chciałem być sam i chciałem być szczęśliwy

 

1. kup sobie psa

2. szczęście to nawyk. Do wypracowania*

 

* nie odrobiłeś zadania domowego - akcja/reakcja -> wpierdol. 

Edited by GriTo
  • Like 4
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, antyrefleks napisał:

Wieku braci nawet nie może palca zamoczyc w cipie a ty moczyles Freda, zyskales doświadczenie.

Prawda i uwno prawda. 

 

Dobrze że mu ten palec nie odpadł. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, PyrMen napisał:

Prawda i uwno prawda. 

 

Dobrze że mu ten palec nie odpadł. 

Doświadczenie życiowe to najlepsze co może człowieka spotkać. Tak długo jak cię nie zniszczy doszczętnie to zyskujesz. 

Co nie zabije to wzmocni chyba tak to brzmialo

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, GriTo napisał:

 

 

* nie odrobiłeś zadania domowego - akcja/reakcja -> wpierdol. 

Wiem że nie odrobiłem.

Wjebałem się drugi raz w to samo gówno.

Godzinę temu, antyrefleks napisał:

Błąd. Nie żałuj pomyłki. Raz się nie nauczyłeś bo to nie była nauka. Dwa razy się wyjebałeś i to już była nauka. Czego tu żałować? Niczego nie straciłeś a zyskales doświadczenie. Wieku braci nawet nie może palca zamoczyc w cipie a ty moczyles Freda, zyskales doświadczenie. Jest dobrze :)

Straciłem dostęp do szpary (w sumie to najmniej mnie boli)  szczęścia i nadal jestem sam.

Ale co fakt to fakt. Zyskałem doświadczenie i przeświadczenie żeby Samotne Mamusie z bombelkami omijać jak najszerszym łukiem.

No i mam nauczkę żeby dać se siana z SM i ogarniać himalajki...

Edited by Denzel
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

To straszne co tu czytam, dwa razy ten sam błąd, ale dobrze, że z tego wyszedłeś jakoś.

 

Wydrukować:

 

OMIJANIE SAMOTNYCH MATEK TO OBOWIĄZEK, KTÓRY MA DOPROWADZIĆ JE DO PONIESIENIA KONSEKWENCJI SWOICH CZYNÓW.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Nie wiem dlaczego autor tego watku zamiast sie cieszyc ze juz " sie wypalilo " uwaza ze stracil na tej " relacji ".Chlopie one juz tyle jeleni przerobily ze jeden w ta lub tamta nie ma znaczenia. SM oznacza przewaznie zajechany silnik na amen . Jedyne emocje dla niej to te przy wyplacie ,  wszystkie orgazmy udawane 🙃.

Edited by thyr
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, jankowalski1727 napisał:

To straszne co tu czytam, dwa razy ten sam błąd, ale dobrze, że z tego wyszedłeś jakoś.

 

Wydrukować:

 

OMIJANIE SAMOTNYCH MATEK TO OBOWIĄZEK, KTÓRY MA DOPROWADZIĆ JE DO PONIESIENIA KONSEKWENCJI SWOICH CZYNÓW.

Oj tak bracie na SM trzeba bardzo uważać. 

Pierwsza delikwentka z którą byłem zafundowała mi piekło. Pojawiły się tam wszystkie możliwe Red Flag jakie istnieją.

Druga nie była lepsza tyle że koszmar trwał krócej.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Denzel napisał:

Oj tak bracie na SM trzeba bardzo uważać

Obejżyj sobie film 'sara'.

....Stara POLSKA GANGSTERSKA BAŚŃ.

 

...I już nigdy nie będziesz widział pimpusia na ścianie

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Patton changed the title to Dwie SM 40+ w krótkim okresie czasu

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.